Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Beka z oszołomów » NOKIA 3310, TELEFON KTÓRY WYBIJA KRATER W ZIEMI.. NIE TO CO TE HIPSTERSKIE SMARTFONY!

NOKIA 3310, TELEFON KTÓRY WYBIJA KRATER W ZIEMI.. NIE TO CO TE HIPSTERSKIE SMARTFONY!

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,692,950 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Pół żartem.. Technologia dzisiejsza (hipsterska) a technologia dawna

nokia 3310 a smartfon-Nokia 3310, gdy nastawisz alarm wibracyjny i włożysz telefon do kieszeni: jego moc łamie Ci nogę. Pogotowie jest w szoku, a chirurdzy ledwo składają to, co z Twojej nogi zostało.
-Microsoft Lumia lub inne szpiegująco-smartfonowe gówno: za cholerę nie poczujesz alarmu wibracyjnego, podejrzewam że nawet dilda używane przez kobiety mają większą siłę;

-Nokia 3310, gdy wypada Ci z rąk i upada na Ziemię: wybija potężny krater w Ziemi, z którego, ku Twojemu przerażeniu, zaczyna się wydobywać dym i.. i co, kurwa?! Tak, to chyba.. lawa! Powoduje wstrząsy sejsmiczne. Fala sejsmiczna dwukrotnie okrąża kulę ziemską, jest rejestrowana na wszystkich sejsmografach niczym ta wygenerowana przez wybuch nuklearny. Telefon po takim wydarzeniu jest cały i zdatny do użytku.
-Microsoft Lumia lub inne szpiegująco-smartfonowe gówno: już jedno delikatne puknięcie czy draśnięcie sprawia, że z szybki robi się „pajęczyna”. Widziałem takich telefonów dziesiątki. Już zbyt mocne zamknięcie skórzanego pokrowca takiego smartfona może spowodować, że staje się on niezdatny do użytku.

-Nokia 3310, gdy nastawiasz najgłośniejszy alarm dźwiękowy na 06:00 rano: możesz dostać zawału serca, a na pewno ogłuchniesz. W oknach wybijają się szyby, w samochodach – włączają alarmy. Sąsiedzi pomyślą, że zbliża się wojna i zaczynają zbiegać do piwnicy. W pobliskich jednostkach policji i wojska jest podnoszony alarm bojowy.
-Microsoft Lumia, lub inne szpiegująco-smartfonowe gówno: nic nie słyszysz. Miłego spania do 10 i miłego opierdolu w szkole / pracy.

P.S. jaki telefon ma autor tego bloga, Jarek Kefir? To oczywiste, że posiadam telefon. Model z 2010 lub 2011 roku (nie pamiętam dokładnie). Nie jest to smartfon. Klawiatura klasyczna. Ma wszystkie funkcje których będę potrzebował chyba do końca życia. W tym szybki internet 3G. Nie, nie oglądam ani nie czytam nic przez maleńką szybkę telefonu / smartfonu, a klawiatura dotykowa powoduje, że dostaję szału.

Nigdy się do tego nie przyzwyczaję. Dlatego wolę swój model, i gdy trzeba, podłączam go do komputera poprzez sieć 3G, jako modem. Czy robię się już stary? Wczoraj rozpoczęła się 4 dekada mojego życia (stuknęła mi 30-stka), jestem dzieckiem przełomu lat ’90 i ’00. Więc.. Wnioski nasuwają się same. 😉

Autor: Jarek Kefir
Popierasz ideę strony Jarka Kefira? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, obrazki? Jeśli chcesz, możesz wspomóc finansowo to, co robię, przyczyniając się do zwiększenia efektywności mojego, ale też Twojego bloga, Kefir 2010 – bo Ty przecież jesteś moim Czytelnikiem 🙂
Tutaj opisałem, jak to zrobić – link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 


78 komentarzy

  1. Podróżnik pisze:

    Ooo… Jarku, to jesteś numerologiczną 9. Właśnie nasuwało mi się na myśl, czy jesteś 9, czy 11. 🙂 A tu proszę, Zagadka rozwiązana. 😉

    Wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych urodzin. 🙂

    Lubię

    • gmo zabija pisze:

      ja tez 9ka, hej podajcie wszyscy swoje numery zobaczymy kto jest jaki, czuc 9ka, samotność iinteligencja zdolność do odróżniania ziarna od plew także trudności w związkach ja to samo

      Lubię

      • Jarek Kefir pisze:

        Ja mam 27 = 9, a to jest program pechowca. 😉

        Lubię

        • Krystyna pisze:

          Kochany Jarku! Zapamiętaj sobie raz na całe życie: jeżeli nigdy nie narobiłeś w gacie, będąc w kibelku i nigdy w drewnianym kościele nie spadła ci cegłówka na łeb, to nie jesteś pechowcem. Tylko te dwa przypadki są pechem. 🙂
          O ile coś ci nie wychodzi, to nie jest pech – to sygnał, że pakujesz się w kłopoty i lepiej zawrócić lub zaniechać pewnych rzeczy. O czym z resztą nie raz się przekonałeś.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          krysia a ty co jestes ? na pewno 11

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          @Krystyna: „nigdy w drewnianym kościele nie spadła ci cegłówka na łeb”

          -nie wiem czy to paranormalny odlot jak określił to @GMO, ale tak, spadła mi na łeb cegła w drewnianym kościele, oczywiście metaforycznie. Bolało. 😀

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          cyli kisia jest jedenastka ? nie pamietam zeby w algebrze buliona(cyfrowej) 1+1 dawalo 2 przwaznie daje 1 no coz kobiety i cyfryzacja nigdyy sie nie beda uzuoelniac ha ha

          Lubię

      • Krystyna pisze:

        Pomyśl, Gmo, gdyby relacje w związkach były tak cudowne, że pochłaniałyby cię bez reszty, czy mógłbyś w samotności, wykorzystując swoją inteligencję i umiejętność odróżniania ziarna od plew przekazywać nam wszystkim tyle wspaniałej wiedzy?
        Trudno jest realizować się dogłębnie i z powodzeniem na wszystkich płaszczyznach.
        Czasem musimy dokonać wyboru lub robi to za nas o wiele potężniejsze ŻYCIE, czyniąc naszą drogę, wbrew pozorom, najbardziej właściwą.
        Nic nie dzieje się przypadkiem.

        Serdecznie pozdrawiam.

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          zgadzam sie ale mi jednak brakuje kobiety szczegolnie tej jednej bo jestem do nich b „przÿzwyczajony” jezeli nie uzalezniony, wiem ze w zwiazku trzeba byc infantylnym tracic czas na tzw pierdoly a juz posiadajac dzieci infantylnosc I brak czasu rosnie astronomicznie, pomimo tego kobiety jednak maja to cos w sobie umieja tak troszke sterowac nami tego potrzebujemy wbrew pozorom, umieja tez wpuszczac w maliny np misiu nie zrobil bys tego tak robisz to swietnie no I misiu kurwa leci… ha ha

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          @gmo – ja to nazywam „klątwą testosteronu” 😉
          Kobiety z racji swojej natury, mają większe połączenie ze świadomością globalną planety, która też jest kobietą (Gaya). My musimy ten życiowy nektar pobierać od kobiet 😀 Czy to kalectwo, niekompletność, niepełność? Zależy, jak na to spojrzeć.

          Lubię

        • Krystyna pisze:

          ,, gmo zabija pisze:
          14 Październik 2015 o 13:19

          krysia a ty co jestes ? na pewno 11″

          W układzie zero jedynkowym jestem dwójką! Żebyś się nie skichał z tą jedenastką! 🙂

          Jeśli ŚWIĘTA MATEMATYKA jest algorytmem Wszechświata(pi, fi, stała Plancka etc.), to nie czyszczę jej butów. Jestem jej podnóżkiem. Oto moja liczba.

          Pozdrowienia.
          PS. Cenię ludzi z poczuciem humoru, ponieważ lepiej wariować niż zwariować.

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          kerfir babki maja czestotliwosc 3 razy wieksza niz kolesie a chce sie polatac troche w zyciu wiec latamy za darmowymi generatorami pradu, no nie zawsze darmowymi i te k wiedza o tym i to wykorzystuja przeparaszam cie krysiu

          Lubię

      • Antnio pisze:

        23.04.1977=33

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          no tak 33 to juz super mistrzowski numerek gdzie mi 9ce do tego… proponuje do nikow dopisywac numerki zeby bylo widac z kim ma sie do czynienia od razu, macierewicz tez 33 szydlo 11ka, PO ze swoimi numerami moga sie schowac, Kaczynski 11ka, wprawdzie kopacz tez 9ka, komorowski 9ka ale po ciemnej stronie mocy niestety 9ki tak samo dobrze dzialaja tam jak i tu po jasnej podobnie 11ki maja

          Lubię

        • Krystyna pisze:

          Do: ,, gmo zabija pisze:
          14 Październik 2015 o 13:17

          Cytuję: ,, zgadzam sie ale mi jednak brakuje kobiety szczegolnie tej jednej bo jestem do nich b „przÿzwyczajony” jezeli nie uzalezniony,”…

          Jeśli sobie żartujesz OK. Ale jeśli nie zabawiasz się ani sobą ani nikim, to kuźwa przyjrzyj się swojej postawie! Sygnałom jakie wysyłasz. Z jednej strony marzysz o ,,tej jedynej”, a z drugiej strony(w tym samym czasie) masz łeb zajęty żywym jeszcze wspomnieniem bardzo wielu. Najadłeś się przesytu? Chyba jeszcze nie. Dopiero wówczas, gdy obrzydnie ci ,,uzależnienie”, krystalizował się będzie przed tobą obraz ,,tej jedynej”.
          ,,Samotność to taka wielka trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie” …

          Ale nie ciebie. Ona jest zbawieniem, dokonuje za ciebie wyboru, pozbywa cię uzależnień 🙂
          Chciałeś? To masz babskie myślenie!

          Serdeczne pozdrowionka.

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          @Krystyna – a co jest złego choćby w sypianiu z kilkudziesięcioma partnerami?
          Poza tym – odpowiedziałem na to zagadnienie kilka komci powyżej, zaczynając od „klątwy testosteronu”. To jest kolejny temat na felieton, tylko póki co wena nie dopisuje 😀

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          krycha masz niestety jak zawsze racje ale bede trwal w swoim baranim uporze

          Lubię

        • Krystyna pisze:

          ,, Jarek Kefir pisze:
          15 Październik 2015 o 00:08

          @Krystyna – a co jest złego choćby w sypianiu z kilkudziesięcioma partnerami?”

          Kompletnie nic. O ile ktoś ma upodobanie w czytaniu kilkudziesięciu książek naraz lub kolejno w relatywnie krótkim czasie, to jego sprawa. Podejrzewam, że jest w stanie wówczas przeczytać tylko wstępy, a resztę przekartkować( książkę w pośpiechu zaliczyć). Ale to też indywidualna rzecz każdego.

          Zupełnie inną kwestią jest bycie znudzonym powyżej wspomnianym stanem rzeczy i marzenie o dogłębnym, spokojnym czytaniu jednej książki, w której treść wkłada się emocje, uczucia, całego siebie.
          To bardzo ciekawy temat: Jak podchodzimy do ,,lektury”.

          Podejrzewam, że twój, Jarku, bezstronniczy felieton zaowocowałby mnogością komentarzy zarówno zwolenników jak i przeciwników pobieżnego, szybkiego czytania oraz dogłębnej analizy pojedynczych egzemplarzy.

          Ot, choćby sprawa wieku.
          Dojrzewające ,,naście lat” nie ma w sobie nic z wyrachowanego konsumpcjonizmu. Z bijącym mocno sercem pragnie znaleźć się przy stole z tą jedyną cudowną potrawą, której smaki są bardziej wyobrażane niźli doświadczane.
          Z wiekiem przychodzi konsumpcja, a stół z jedną potrawą zamienia się w sowicie nakryty stół szwedzki, z którego niestety można zjeść tylko tyle, na ile pozwala pojemność żołądka – więc ,,dzieścia lat” zauroczone pięknem kuszących dań chce spróbować wszystkie po trochu.
          Na dłuższą metę przypadkowa różnorodność doprowadza czasem do rozstroju i osłabienia kondycji ,, trawiennej”.
          ,, Dzieści lat” przechodzące w ,,dziesiąt” – uważające się za rozsądne – zaczyna konsumować tylko jedną potrawę[i to lekkostrawną], zerkając zazdrosnym jeszcze okiem na inne ,,dzieścia” buszujące po całym szwedzkim stole. Jedynym pocieszeniem dla ,,dziesiąt” jest nieco złośliwa konkluzja, że odwieczne prawo Natury nigdy nie pomniejsza ilości lat i ,,dzieścia” nie będzie trwać wiecznie.

          Takie to moje wolne myśli na temat czytania ,,książek” i konsumowania ,,potraw”.
          Lecz każdy z nas to odmienne światy, różne biblioteki i stołówki.
          A wniosek nasuwa się bardzo prosty: ważne, aby człowiek nie chodził głodny 🙂 , a jedyny głód, jaki miałby odczuwać, to głód wiedzy. 🙂

          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          ktoś mi odpowie dlaczego z tematu nokia 3310 zeszlo na dupy ?

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          Taka charakterystyka bloga, w zamierzchłych czasach dinozaurów to się nazywało „offtopic” 😉

          Lubię

        • Krystyna pisze:

          ,, gmo zabija pisze:
          15 Październik 2015 o 00:56

          kerfir babki maja czestotliwosc 3 razy wieksza niz kolesie a chce sie polatac troche w zyciu wiec latamy za darmowymi generatorami pradu,” …

          Tu bardzo ważne jest precyzyjne wyliczenie czasu ładowania. W przeciwnym razie klemy mogą zardzewieć i na stałe ,,przyspawać”. Trudno się wtedy odłączyć i doładować gdzie indziej 🙂 Generator staje się akumulatorem wymagającym ciągłego doładowywania! 🙂 Że już o malutkich akumulatorkach nie wspomnę 🙂 !

          Ależ, drogi Gmo, wcale się nie gniewam! Nie wiem co to gniew. Może zaistnieć co najwyżej różnica zdań.
          Najpiękniejsi ludzie to ludzie z poczuciem humoru. To jest trwalsze niż uroda zewnętrzna, którą tak bardzo reklamuje współczesny świat, doprowadzając niejednych do frustracji albo i depresji.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          Ale to prawda mająca zastosowanie nawet w ezoteryce. Kobiety mają większe połączenie energetyczne z matką Ziemią. U nas ono ledwie funkcjonuje, jesteśmy w zasadzie kalekami. To tak jak by jechać autem z silnikiem czterocylindrowym, który trzy cylindry ma uszkodzone, a jeden ledwo pracuje. Stąd mamy większy popęd seksualny i bardziej dotkliwy jest dla nas celibat. Bo tak się doładowujemy.

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          kefir zrob inny szablon żeby można było odpowoiadac pod danym wpisem a nie ogółem nie ma takiej obcji ? Krysiu to jedenastka tak w końcu ?to prawda ze ladowanie konczy się nowymi akumulatorkami ale to jest piękne wiadomo trzeba później później dbac o generator i nowe akumulatorki czy nowe generatorki ale co innego daje radość ile można odkrywac ezoteryke -_- czy jakiś nieptzrechodzony generator może mnie podladowac bo mi prawie baterie padaja ?

          Lubię

  2. ajkawbenorkaw pisze:

    Przestań Jarek myśleć o pechu. Tym go nadal przyciągasz i przy sobie trzymasz. Poczytaj Evelyn Monahan, jest po angielsku, ale i po polsku w sieci. A może umówisz się na sesję przez stronę Hipnozaswiadomosciwolnosc.pl do której to link znalazłem u Ciebie na Twoim blogu. Ja miałem już trzy takie sesje. Oczyszczasz karmę, zmieniasz przeznaczenie. Stajesz się po prostu nowym innym zmienionym człowiekiem. Możesz zmienić sobie imię na 11, podobnie nazwisko, a wszystko się zmieni. Co do owych nokii, to ja mam na razie moją starą z 2009 roku, gra, robi mi zdjęcia 2 Mpx, co w zupełności mi starcza. Internet też 3G, możliwość video rozmowy, MMS, e-mail, czego więcej chcieć? Na szczęście ekran bezdotykowy. pobrałem sobie nań tysiąc plików muzycznych/legalnie/ i pliki audiobooki a teraz mam komórę za 90 PLN dzwoni, SMS, budzi, dla mnie to na razie wystarcza. A te smartfony, bajery, niech biorą sobie frajery. Mnie to nie kręci, mam tablet mobilny, laptop podobny, telefon na kartę, mam tę jechaną, pojechaną, przejechaną etc. elektronikę w nosie.

    Lubię

    • gmo zabija pisze:

      no to ani filmu nie nakręcisz w hd, gps na googlu nie pojdzie poszperać nainternecie tez nie za bardzo na tym ekraniczku bez dotyku tylko do dzwoniena i muzy no i przewijanie adresow jak ktoś ma 100 np guzikami chyba nie za bardzo, smartfon to mentalny skok ja tez nie tak od razu ale nie wrocilbym już do tycich ekraniczkow psujących wzrok i tycich guziczkow

      Lubię

      • Jarek Kefir pisze:

        @gmo – ja nawet na największym ekranie smartfona nie jestem w stanie przeglądać portalu informacyjnego. Dla mnie nawet smartfonowa krowa wielkości iPhone to MALEŃKI EKRANIK na którym nic nie widzę, a ciągłe przesuwanie i wczytywanie się w małe literki frustruje. Ja po prostu muszę mieć solidny komputer z równie solidnym ekranem bym chciał cokolwiek czytać. A już redagowanie bloga na smartfonie, nawet największym i najlepszym, to porażka. Miniaturyzacja w postaci smartfonów, ale także tabletów a nawet iPadów i iPodów – już nie jest kompatybilna z ludzkim antropomorfizmem. Wg mnie jest to krok za daleko, stąd choćbyśmy mieli i po 5 zminiaturyzowanych urządzeń, to i tak urządzenia o konkretnych wymiarach laptopa nie powinny jeszcze długo zniknąć.
        No i ta klawiatura dotykowa. Nie przyzwyczaję się do tego. GPS? Mam w swoim modelu, ale nie używam. Kolumb odkrył Amerykę bez GPSa. Jak mi przyjdzie kiedyś odkrywać św Graala to też zrobię to bez GPSa 😀 xD

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          ja tez latop wole, na komorce jak nie mam wyjscia tylko ale na 5 calach ziemi mozna jednak pomieszac, na 2 ani chu chu

          Lubię

      • ajkawbenorkaw pisze:

        A po co mam kręcić film w HD czy Full HD? Nie mam aż tak ciekawych tematów. A jak mi będzie trzeba, to od czego kamery internetowe? No i ta ciągle pędząca naprzód produkcja coraz to nowszych modeli.

        Lubię

    • Krystyna pisze:

      ,, gmo zabija pisze:
      15 Październik 2015 o 15:27

      ktoś mi odpowie dlaczego z tematu nokia 3310 zeszlo na dupy ?”

      A kto pierwszy zaczął tęsknić za tą jedyną? Może ja, co?
      Kto pierwszy zaczął pisać o darmowym prądzie, generatorach i ładowaniu? Może ja?
      Z komórką wiąże się wiele funkcji. To niczyja wina, że to tobie pierwszemu z nokią3310 skojarzyło się tylko ładowanie … no i … poszło 🙂
      Nie ma się czego wstydzić. Jak człowiek myśli o dupie, to w każdym wydarzeniu i przedmiocie będzie ją widział! 🙂 Nawet w jesiennym, smętnie opadającym liściu … 🙂 w przemoczonym kasztanku pod ociekającym deszczem kasztanowcem … 🙂
      Takie zjawisko ma swój termin w psychologii – w tej chwili nie pamiętam.

      A teraz nieco poważniej. Ja też jestem 9ką. Tyle, że nie z czterech dziewiątek(36), a z trzech (27)
      Odkryłam też, że moje imię i nazwisko rodowe dawało 4kę z 13. Od dnia ślubu moje imię, nazwisko rodowe i nazwisko po mężu też daje 9kę z dwóch dziewiątek czyli18ki. Czy to zmienia, warunkuje człowieka? Czy numerologię dat nie należy łączyć z numerologią imienia, nazwiska?
      Słyszałam, że numerologia imienia i nazwiska(nazwisk) też ma wielki wpływ na osobowość lub to wcześniej zaprogramowana osobowość stwarza dla siebie algorytmy matematyczne, w tym numerologię. Nie mam na ten temat przyzwoitej wiedzy(odnośnie imion, nazwisk)
      Słyszy się czasem o kimś: ,,ten to dopiero numer spod ciemnej gwiazdy!”
      Z pewnością coś w tym wszystkim jest, ale, jak słusznie zauważył Jarek, nie można generalizować, bo można kogoś krzywdzić przyklejając mu nalepkę. I odwrotnie: numerologiczni aniołowie mogą być skrzydlatymi kanaliami 🙂
      Ale na szczęście jedno z kosmicznych praw mówi, że jedyną stałą we Wszechświecie jest jego ciągła zmienność, której my też podlegamy.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

      • gmo zabija pisze:

        no tak to moze byc troche moja wina, ake dowcio 8ek raczej sie trzyma, krystynowa 9ko nie zakrzywiaj swiatla i czasoprzestrzeni, 9ki ciagna do siebie jak muchy do g i tak jest i zawsze będzie ta niezmienna jest niestety stala, w moim otoczeniu nie ma 9ek raz tylko spotkałem jedna ale była prostytutka ale energia walila od niej już po dwóch zdaniach czulem się jak na mojej planecie wreszcie, od mentalności 9ki nie masz szans sie wywinąć możesz obrzezac się isc do klasztoru ale i tak się nic nie zmieni najwyżej zaczniesz nauczać w klasztorze i przewielebne tak się oswieca ze zaczna dawac dupy na lewo i prawo i zmienia szyld z dominikanek na u Dominiki….

        Lubię

  3. salsa pisze:

    Spóźnione – 100 latek pełnych miłości i cudowności 🙂

    Lubię

  4. barra barra pisze:

    numerologiczna „9” (3+6)
    pzdr dziewiątki, które „widzą” (nie mylić z a-paczem)

    Lubię

  5. barra barra pisze:

    w sieci są ciekawe informacje 😉

    – 24.VI – zmarł David Rockefeller

    – 25.VI – wpadł „w śpiączkę” Jacob Rothschild

    – 26.VI – zmarł „król Żydowski” Jewgienij Primakow

    może spróbujemy to zweryfikować?

    Lubię

    • Roni7 pisze:

      Ale David żyje i ma się dobrze co do Jaboca to nie wiem ale pewnie się już obudził na Treboroku jest za dużo ruskiej ideologii ale ogólnie blog jego jest spoko dużo ciekawych info się dowiedziałem. Ale te inforamacje to z palca wyssane i plotki można sprawdzić że David żyje.

      Lubię

  6. Milena pisze:

    Witam, ja jestem 9 z 36. Ależ tu się dużo dziewiątek w jednym miejscu odnalazło, a wśród moich znajomych nie ma żywcem ani jednej dziewiąteczki, tylko muszę się mordować z ósemkami i jedynkami, których mentalności i postępowania za cholerę nie pojmuję.

    Lubię

    • gmo zabija pisze:

      milenka ja to samo tez 9ka z 36 I tez sie musze mordowac z 1 4 7 8 przewaznie, czasami sa odstepstwa od numerology np podczas ciezkiej choroby ale jak tylko wyzdrowieja to zaraz wracajad do swokego zwierzencego charakteru, nie wiem czy oni sie cos od nas ucza niby sluchaja a i tak robia swoje sa niereformowalni z drugiej strony potrafia pracowac-robic ta sama robote przez 10 godz bez zbytniego znuzenia

      Lubię

    • barra barra pisze:

      Milena, no to witaj „9” z „36”. jesteś pierwszą osobistością o tym samym „numerze rejestracyjnym”, jaką spotykam. hmmm. przyznam, że mogę mieć świadomość, co ty tam nosisz pod swoją czaszką i jeżeli faktycznie tak jest że numerologia mówi o nas przynajmniej w 70-80%, to dobry z Ciebie człowiek Milena;)

      a tak w ogóle, to jest coś na rzeczy, bo faktycznie 9 u Jareczka dużo dużo!!! pewnie dlatego ludzie tutaj nie skaczą sobie do gardeł;)

      JAREK!!! zdrówka młody chłopie na kolejne lata, kochaj i pozwól być kochanym;)

      Oprócz numerologii forumowiczów, ciekawy jestem kto, jaki zodiak? i inne koniunkcje? czy znajdzie się chociaż jedna parka, zwana kosmicznym zwierciadłem? Słyszałem o „teorii”, że człowiek + człowiek (kobitka + chłopek, czyli „stereo” ale nie „mono/homo”) = kosmiczny mózg. Jeden człowiek nigdy tego nie pojmie, niezakuma, niezatrybi, niepoczuje, etc. Temat jest bardzo szeroki, bo związany z wszech wszechświatem i prawami/rytmami/pulsem w nim zawartym. To jeden z głównych powodów niekrzyżowania się „szlacheckich” rodzin z plebsem, tylko pomiędzy sobą;) Nie dziwi Was, że „wiecznie zaczarowanych” (wyznawców kultów religijnych) programuje się aby nie cudzołożyli a rody królewskie jednak to czynią?

      jak mawiam: człowiek (pół mózgu) + człowiek (pół mózgu) = istota (mózg) 😉

      Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      No witam 😉 Ja z kolei za cholerę nie rozumiem mentalności ósemek. To jakby „podwójna czwórka”. Ósemki mają już pewną „bazę”, ale bardzo często jest tak, że wykorzystują ją jeszcze bardziej destrukcyjnie niż czwórki. Też to zauważyliście?

      Poza tym, 90% numerologii jeśli nie więcej, to mówienie o dobrych stronach liczb. A tymczasem numerologiczna jedynka może być tysiące razy bardziej świadoma, niż numerologiczna 44, która jedyne co robi to pije piwo, ogląda mecze i głosuje na PO. Niejeden raz taką sytuację widziałem, gdy numerologiczna 11 okazywała się kanalią, okrutnikiem i wampirem, a od numerologicznej 3 biła autentyczna mądrość i spokój godny Dalajlamy.

      Lubię

      • barra barra pisze:

        każda numerologiczna cyferka ma swoje lustrzane odbicie. Każdy z nas może być na właściwej drodze (dobrej) i na tej drugiej – złej. To, co łączy jedną osobę o dwóch numerologicznych przeciwstawnych obliczach, to tylko kanion w którym się porusza, tzw. droga życia. Bo jeśli jest kontrast, to zajmuje się tym mózg, brak kontrastu/przeciwieństw, to rola dla serca, czyli duszy 😉

        Lubię

      • barra barra pisze:

        podwójna czwórka albo poczwórna dwójka. co gorsze a co lepsze?

        Jarek, nie licz ani nie myśl w ten sposób, jak to przedstawiłeś. Ta „8”, o której piszesz, po prostu okazuje „drugie” oblicze. Według mnie, coś za tą „8” dłuuugo się ciągnie. mogą to być zwyczajne pierdoły, ale siedzą głęboko w podświadomości. Nic z tym nie zrobisz. albo się na to zgódź i przyjmij tak jak „leży” albo zakończ znajomość, czego nie życzę, bo na każdego przychodzi kolej i na „8” również. Każdy ma w życiu okazję, aby się „wybudzić”, każdy.

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          moja kuzynka nie ma szans

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          Nie no, ja dobrze wiem że numerologia to nie żadne zdeterminowanie, ale zbiór możliwych dróg i ogólników. Zawsze sprzeciwiałem się trendowi sztywności w numerologii. Program determinuje, niczym DNA, ale od tego programu jest wiele furtek, szans wyjścia, wyjątków.

          Lubię

      • gmo zabija pisze:

        3 i 6 so ok, 8ki to rzeczywiscie judasze po trupach do celu przewaznie swoje biznesy albo wredni kierownicy mam w rodzinie glosna glupia uparta zajmuje sie pierdolami drogie bezmyslne zakupy, tak 11ka to np McCain dupek do kwardatu byly kandydat na prezydenta usa,4ki tez do dupy tez mam w rodzinie uparty nie rozsadny chytry podly podstepny udajacy siostre terese oczywiscie religijny mowiacy mi co powinienem robic, nigdy nie pomaga bezinteresownie

        Lubię

        • barra barra pisze:

          to masz za dużo wampirów energetycznych wokół siebie czyli ludzi, którzy są negatywem pozytywnej numerologii.
          tak jak każda numerologiczna osoba może być dobra, tak i może być zła. to dotyczy również „9”. jeśli mogę coś doradzić: olej to i przestań sobie zawracać głowę wampirami energetycznymi 😉 bo one się tym żywią. Pogrywasz w ich karty 😉 zagraj w swoją grę i zacznij być przeźroczysty, czyt. neutralny, czyli bądź prawdziwą „9” 😉

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          latwo powiedziec

          Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      @Milena – moja jedna była już koleżanka to 1. Gdy się znaliśmy przed laty, była to cicha, konserwatywna i nieśmiała dziewczyna. Dopiero teraz, pod 30-stkę zrobiła się z niej „typowa jedynka”.

      Lubię

      • gmo zabija pisze:

        tak jak moj kolega 7ka cale zycie byl maly dobry spokojmy ulozony dobry dla mamusi a jak zalozyl rodzineto wyszlo szydlo z worka egoistyczny zadufany w sobie wierzacy wladzy robocop

        Lubię

  7. barra barra pisze:

    dodam jeszcze w sprawie „9”, że to jedyna bardzo specyficzna cyferka, z której energia WYPŁYWA a nie wpływa. 9 dają a nie, biorą, bo nie chcą brać. Radość z życia 9, to dawanie, to świadomość, że inni się uśmiechają. 9 są wyciszone i wiedzą swoje i nikogo nie muszą przekonywać, wystarczy że powiedzą jeden raz i albo kto wie o co chodzi „9” albo nie rozumie i nigdy tego nie ogranie tak. „9” są magiczne, nie odkryte i nie ma sytuacji, że „9” coś złamie. im więcej „9” ma na swojej drodze przeciwieństw, tym jest silniejsza 😉
    nooo, przynajmniej u mnie takie coś zaobserwowałem po 40-ce 😉

    Lubię

    • gmo zabija pisze:

      dokladnie ja tez 36 zawsze mowilem ze moglbym pracowac za darmo no ale trzeba zyc w tej reptylskiej hamskiej rzeczywistosci najezcy jahwe w ktorej jego przyjedne dzieci zydy i mongoly odnajduja sie wprost swietnie a my przechodzimy prawdziwy koszmar

      Lubię

      • barra barra pisze:

        a wiesz dlaczego gmo?
        Bo 3 6 – 9!!! To idealna i magiczna koniunkcja liczb. tego, co ma „9”, nie posiadają nawet liczby mistrzowskie. Gdyby gdyby „9” na świecie było dużo dużo, to byłoby mnóstwo mnóstwo szczęścia w szczęściu
        a poza tym „9” mają intuicję jak żadna inna „…”

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          tylko moge potwierdzic, a wogule 3,6,9 sa bardzo kompatybilne ze soba wiem po rodzinie nie agresywne przede wszystkim i nie udawadniajace niczego nikomu za wszelka cene, 4ki agresorzy do kwadratu to samo 7ki, a wogule zawsze nie pasuje do towarzystwa pijacego palacego i gadajacego glupoty no chyba ze fajna dziunia siedzi (smile)

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          Boski kwadrat:
          1, 4, 7
          2, 5, 8
          3, 6, 9
          😉

          369 – podstawa
          693 – serce
          963 – szyszynka (korona)

          Zakres 369 do 963 obejmuje całe kundalini.

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          no kefir pierwszy raz mnie zaskoczyles z tymi numerami 369 itd to jeszcze dorzuce o co chodzi z tymi 666 diabelskimi itd kolejnosc jest taka dowodzenia, ksiezyc tj yahwe i spolka mowi mandarynom chinskim z lozy HONG numer 888 co robic pozniej idzie to do korei 777 pozniej do zydosaksonow europejskich 666 kazdy ma swoje 2 grosze w 7000cznym planie wymordowania slowianskich i hellenskich gojow, kk to kon trojanski udajacy swietych prawie snietych a w rzeczywistosci channelingiem gotowych na kazdy rozkaz pana, reptoidy to pedofile uwielbiaja biale dzieci a ze sami nie moga to wcielaja sie na krocej czy dluzej w nasz ciala w tym ksiezy i dokonuja bezecenstw, nie zeby dzieci byly aseksualne ale po co wtak mlodym wieku zachecac do seksu beda na to mialy cale zycie chyba ze szczepionki wczesniej ich wykoncza, kurwa dosyc pisania ocipieje zaraz

          Lubię

        • gmo zabija pisze:

          kefir rozwin temat 369

          Lubię

        • Jarek Kefir pisze:

          To tzw częstotliwości (dźwięki) solfeżowe, ale ten kwadrat nie dotyczy tylko świata dźwięków, ale też innych spraw.

          147 Hz – częstotliwość fundamentu
          258 – częstotliwość fundamentu
          369 – czakra podstawy, korzenia
          471 – czakra sakralna, seksualność
          528 – czakra splotu słonecznego, manifestacja woli, ale też dominanta egoizmu
          639 – serce, czakra serca (alchemiczny łącznik między Sacrum a Profanum)
          741 – czakra gardła
          852 – trzecie oko
          963 – szyszynka, czakra korony

          Lubię

  8. barra barra pisze:

    nooo to z tym towarzystwem trafiłeś. Czasami jednak lubię popatrzeć i posłuchać prawdziwych idiotów, wtedy tak sobie myślę, że może jednak fajnie jest być pierdolniętym? życie z wiecznym rogalem na gębie? gąbka z mózgu? zakupy, fury, komóry, dragi, wóda i co tam jeszcze? plastelina we łbie? życie przelatuje że hoho! wieczna impreza. Ale znowu tak sobie myślę, że życie z tą podłą świadomością, jaki świat jest popierdolony, też ma swoje dobre strony. przynajmniej wiem, kiedy się szykować na global reset, czyli ostatnią ziemską przygodę. Cywilizacyjny OFF ROAD 2016, już wkrótce

    Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      @Barra, napisałeś:
      wtedy tak sobie myślę, że może jednak fajnie jest być pierdolniętym? życie z wiecznym rogalem na gębie? gąbka z mózgu? zakupy, fury, komóry, dragi, wóda i co tam jeszcze? plastelina we łbie? życie przelatuje że hoho! wieczna impreza.

      -no nie do końca. Młody, 25 letni człowiek wykrzykuje wręcz: „ja i moje ego podbijemy świat! Drżyjcie, bo nadchodzę!
      Niestety, ale życie weryfikuje taką postawę. Choroba, niepowodzenia, stres, trauma, wypadek, rozstanie, niepełnosprawność, bycie ofiarą przestępstwa, bankructwo.. Możliwości są miliony. I w założeniu, te przykre sytuacje mają takich ludzi skłaniać do myślenia, wybudzać. Ale czy tak się dzieje?

      Lubię

      • barra barra pisze:

        i Ty masz rację. w mojej ocenie PĘD cywilizacyjny niestety tak gwałci mózgi ludzkości, że EGO tak właśnie podpowiada, jak mówisz. I oczywiście, że nie jest to winą młodego, że chce zdobyć świata szczyt, bo to coś naturalnego, aby poprawnie zachłysnąć się życiem. I oczywiście jest tak, że te wymienione przykrości losu (choroby, …), pozostawiają echo w pustym EGO, że był to kontrast, rozumiany w codziennym życiu, jako pułapka. I wtedy jest moment na wybudzenie dla jednych a dla drugich nie.

        wybudzenie nie jest dobre dla wszystkich. nawet dla tych, co nie onanizują swego EGO. Tu nie ma zasady i nie wymyślimy jaka to grupa, co się wybudza a jaka nie.

        Qrde, czy to ważne Jarek? w przyszłym roku jest globalny off-road. Większość spraw mam już w doopie, psychicznie i fizycznie szykuje się na nieobliczalne czasy. My tutaj w Polsce żyjemy, jakbyśmy byli na innej planecie. Wszędzie w Europie, Ameryce, Afryce, … słyszymy o zamieszkach, islamie, korupcji, czystkach etnicznych, kryzysach, wojnach, wulkanach, sinkholach, tsunami, tajfuny, masowej śmierci fauny i flory, …. Matka Natura na prawdę przykłada swojego palucha, że „te sprawy” ludzi i Ziemi, z takąprezycją zaczynająsię synchronizować po 2000 roku. A my tutaj, w Polsce tak siedzimy, pierdolimy wieczorami w necie, oburzamy się, że jakiś syf się rozkręca, że biblijny armagedon nam grozi? qrwa, on już trwa!!!!! Ten kraj jakimś dziwnym sposobem broni się od tego wszystkiego. i wiem, że jakiś korpo prorok o nicku Klimuszko mówił że będzie tutaj bezpiecznie, że „w tych czasach” Polacy niech wracają do kraju, bo tu będą bezpieczni. Tylko pytam: Qrwa, dlaczego tutaj w Polsce? Pomiędzy młotem (Rosja) a kowadłem (Niemcy) jest tak „cicho”. Codziennie spaceruję sobie kilometrami po dużym mieście, patrzę na ludzi, jakby na prawdę byli w innym świecie. Nie chce mi się wierzyć, ale jak w przyszłym roku, globalne elity stracą kontrolę nad ludźmi to będzie bardzo bardzo źle. I, II WŚ to pikuś, co się szykuje i bardzo mnie to denerwuje a i strachu jest mnóstwo, bo zastanów się. co zrobisz, jak szybko zareagujesz, co weźmiesz/co zostawisz, kogo zabierzesz/kogo zostawisz, czy się w ogóle ruszysz z miejsca, co pomyślisz gdy wyjrzysz przez okno i ujrzysz totalną anarchię, … – kiedy zaczną wyć syreny. hmm? mówi się, że 1-2h zależy od tego, czy urwiesz się z miasta czy zostaniesz? czyli czy przeżyjesz może jeszcze 2-3 dni i czy 2-3 miesiące albo dłużej?

        mam w doopie wszystko i wszystkich (wyjątek, to ci, których noszę w sercu), mój mózg zaczyna się od dłuższego czasu przestawiać na ekstremalny egoizm, tzn walkę o przetrwanie za wszelką cenę w tym off-road 2016. bo to musi w końcu wszystko upaść. bo z tego gówna musi wyrosnąć stokrotka. kiedyś

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          bron konserwy i woda i cos do grzania sie albo olac wszystko i byc przekonanym ze bedzie spoko i sie zmanifestuje spokoji pokoj, im wiecej manifestujacych czli przekonanych w 100 procentach ze bedzie spoko tym mniejsz szansa ze cos bedzie

          Lubię

    • gmo zabija pisze:

      ja to samo mam yahwe I innych kutasow zydomongolow w d, ale jak zacznie sie cos dziac to przynajmniej nie obudze sie z nogami w nocniku i napewno nie bede lecial do swiatla ksiezycowego ktore wabi dusze na smierc i tortury tylko bede od niego spierdlala do srodka ziemi najlepiej do zeusowych naszych hellenow, ktos wie czemu pieklo jest hell po angielski(anielsku), wlasnie dlatego od hellenow ktorzy sa niedobrzy

      Lubię

      • Jarek Kefir pisze:

        Czyli po śmierci trzeba uciekać do Agharty? Trzeba unikać jasnego światła?
        Ja słyszałem wersję, że po śmierci trzeba unikać jasnego światła za wszelką cenę, a lecieć do fioletowego.

        Lubię

        • barra barra pisze:

          hehe, dobre Jarek, po śmierci to już nigdzie nie uciekniesz;) lepiej uciekać przed śmiercią.

          przejście do innego świata trwa chwilkę. są dobre i złe światy, jak to z tą pieprzoną Ziemią. Nie jest tutaj dobrze, czyli jest źle i to nie podlega żadnej dyskusji. Ciekawe jak wybrać tą „dobrą”. Czasami wydaje mi się, że „dobre życie” to tylko takie niematerialne i że „złe życie” to tylko w materialnym wydaniu, jakim jest noszenie kilkudziesięciu kg kości, mięsa i płynów z czymś, co nazywa się mózg i odpowiada za to, abyśmy nie srali w szafie.

          Lubię

      • barra barra pisze:

        bo helleni z hellu (na który jeździ autobus linii 666) lubili ZŁO-to

        ps. bardzo podobają mi się zabawy ze słówkami, w których jest zupełnie inne znaczenie. my słowianie jesteśmy zajebiści, choć też pieprzeni fanatycy kultu jamroga stonoga i innych wandalów

        Lubię

        • gmo zabija pisze:

          wanda byla zajebista miala moce potrafila pol armi sila woli wykonczyc czy jakas bronia z andromedy cos pawel szydlowski wspominal na YT

          Lubię

  9. barra barra pisze:

    przed chwilą widziałem w tv spot PO i kopaczowej pysk w przedziale inter city. jak ona pięknie mówi, ona ma rację, jej prawda jest prawdziejsza od innych prawd najprawdziejszych. tylko dlaczego w tym kolejowym spocie jej odbicie w szybie nie rusza się ? hahaha!!!!!!

    Lubię

  10. ajkawbenorkaw pisze:

    Do diabła z wyborami i całym tym ziemskim materialnym bagnem. Tak naprawdę to wszystkie te drużyny polityki grają do jednej bramki. Te rozmaite kluby piłkarskie są wszak opłacane przez frajera podatnika i przez hyperkorporacje. Ja nie chodzę z reguły. Wy róbta co chceta. Jak uważajta. Biskupi każą iść na wybory. Gdzie byliście, gdy w tym kraju działo się źle? Zwiększono wiek emerytalny. W BRD/Niemczech/ na odwrót. Spaliście wtedy biskupy? Was wielkie kupa obchodzi ten kraj i ten naród. Wam idzie o waszą kasę i interesy Watykanu. Jemu służycie? To nie Polacy was wybrali. Wybrał was król tego świata. Niech Bóg wam przebaczy wszystko zło jakie uczyniliście narodowi polskiemu. Przyjdą nowi okupanci. Stworzą nowy aparat ucisku i wyzysku — Islam. Allahu Akbar.

    Lubię

  11. donar73 pisze:

    Kupiłem sobie używanego Samsunga SG – C3322 i jestem szczęśliwy

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 126 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: