Bareizmy

Trwa islamska inwazja na Europę. „To system który chce zawładnąć światem”


Trwa islamska inwazja na Europę. „To system który chce zawładnąć światem”

islamska inwazja na EuropeArtykuł z portalu Euro-islam, na marginesie dyskusji o trwającej właśnie islamskiej inwazji na Europę. Przedstawia się uciekinierów z krajów islamskich jako niewinne ofiary wojny. Tymczasem prawda jest nieco inna.

Przede wszystkim trzeba powiedzieć szczerze: islam to religia będąca systemem niewolniczym, „skonfigurowana” na najniższym poziomie świadomości i mentalności. Zresztą popatrzcie jaki rok mają teraz muzułmanie – są około roku 1400. Mówi się, że to tylko liczby, jednak liczby zaskakująco często bywają ważnymi symbolami..

Islam to religia, która nie przeszła procesu reformacji. Reformacja katolicyzmu spowodowała nie tylko osłabienie go (dobrze), ale też zwrócenie kościoła ku bardziej cywilizowanym wzorcom. Teraz przecież katolicy posługują się wartościami ogólnoludzkimi, czyli: humanitaryzmem, pacyfizmem, człowieczeństwem, wrażliwością na losy drugiego człowieka jak i świata.

W średniowieczu takich wartości w katolicyzmie w ogóle nie było. Katolicyzm był wtedy religią barbarzyńską tak jak dziś islam. Liczyło się tam tylko wypełnianie nakazów i zakazów tradycji („omerta społeczna” wiele razy tu omawiana) i strach przed kapłanami, władzą i bogiem. Sam bóg katolików był wtedy bogiem skrajnie konserwatywnym, siermiężnym, okrutnym. Nie trzeba było tego boga kochać, należało go tylko się bać i być mu (czytaj: kapłanom, i władzy) posłusznym.

To samo ma miejsce teraz w islamie. Dodatkowym czynnikiem radykalizującym muzułmanów jest to, że po śmierci w wyniku dżihadu trafiają do raju mlekiem i miodem płynącego, pełnym pięknych dziewic. To dobra obietnica dla tych, których życie to przede wszystkim koszmar, spędzany gdzieś na zadupiu świata, na afrykańskiej czy azjatyckiej pustyni. Zupełnie niczym kiełbasa wyborcza o „cudzie gospodarczym” wtłaczana Polakom w 2007 roku przez Platformę Obywatelską.

Dodam jeszcze, że mentalność islamska, a w szczególności arabska, to mentalność prymitywna, to mentalność ciągłej walki. Jest nawet specjalne arabskie powiedzenie to obrazujące, które brzmi:

ja przeciwko mojemu bratu, ja i mój brat przeciwko mojej rodzinie, moja rodzina przeciwko drugiej rodzinie, mój klan przeciwko drugiemu klanowi, moje plemię przeciwko drugiemu plemieniu, moja religia (islam) przeciwko innym religiom

Jest rzeczą normalną, że cywilizacje znajdują się na różnych poziomach rozwoju. Jednak to, co ma miejsce teraz, czyli islamska inwazja na kraje Europy, jest nie do przyjęcia. Oni mają swoje kraje. Naszym grzechem jako cywilizacji Zachodu jest to, że wyzyskujemy kraje III świata (Polska też nim jest), że wszczynamy tam wojny i kolorowe rewolucje, i w końcu to, że ich przyjmujemy do siebie, zamiast odmawiać azylu.

Poniższy artykuł z portalu Euro islam analizuje inne składowe muzułmańskiej mentalności. M.in. fakt, że koran daje moralne prawo, by okradać, zabijać, i przede wszystkim okłamywać innowierców. Podstawowe kłamstwa islamu to:
-islam to religia pokoju i nie nakazuje zabijać innowierców;
-nie wszyscy muzułmanie to terroryści.

Zachodnie „różowe” czy też nasze rodzime „kanapowe” lewactwo przyzwyczajone do zachodniego stylu myślenia, wierzy w te kłamstwa. Tymczasem muzułmanie, nawet ci współpracujący z nami, zawierający w imię swoich państw traktaty, umowy – między sobą śmieją się z tego, a zawartymi umowami i obietnicami gardzą.

Na sam koniec warto dodać także inny szczegół. Otóż islam łagodniej traktuje dwie inne religie monoteistyczne, czyli chrześcijaństwo i judaizm. Warto bowiem opisać chyba największą konspirację tego świata, czyli uwięzienie ludzkości w pułapce trzech religii mojżeszowych: chrześcijaństwa, judaizmu i islamu. Chrześcijanie i żydzi nie są głównymi wrogami islamu. Muzułmanie pozwalają im żyć na swoich terytoriach, ale opodatkowują ich.

Więc pozostałe dwie religie mojżeszowe (chrześcijaństwo i judaizm) są „dopuszczone„. Natomiast najsurowiej prawo szariatu obchodzi się z wyznawcami innych religii, takich jak: buddyzm, hinduizm, ateizm. Muzułmanie szczególną pogardą darzą tych, którzy witają ich z otwartymi ramionami – czyli na ateistycznych, lewicowych liberałów.

Dlaczego dwie pozostałe religie mojżeszowe są przez islam dopuszczone, a wyznawcy innych religii nie mają na terenach islamskich nawet prawa do życia? No i tu warto przypomnieć, kim, lub raczej „czym” jest twórca tych trzech religii. W ujęciu ezoterycznym i gnostyckim jest to „zarządca” czy też „władca” tej planety. Jest on znany w wielu religiach. W judaizmie jako jahwe, w islamie jako allah, w chrześcijaństwie jako „pan bóg” („pan„), w ezoteryce i mistycznych odłamach chrześcijaństwa jako szatan, w gnostycyzmie jako demiurg, w starożytnej Babilonii jako marduk.

Władcą tego świata jest demiurg czyli szatan. Można go porównać do dyrektora więzienia w którym przebywamy.. To także żydowski bóg Starego Testamentu [jahwe], zły, kapryśny i mściwy. Jest także bogiem doczesnej potęgi i materii. Natomiast Dobry Bóg jest Królem Wszechświata i niejako „zwierzchnikiem” demiurga. Któremu zleca „wychowanie przez cierpienie” słabo rozwiniętych dusz.
~semperparatus

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Czy muzułmanie mogą się zintegrować w społeczeństwach Zachodu?

Cytuję: „Islam to nie jest wyłącznie religia. To spójny system społeczno-polityczny, który w swoich założeniach zawiera zapanowanie nad światem i nie dopuszcza podporządkowania się innym systemom.Podstawowym aspektem jest jednak to, że nie możemy ładować wszystkich muzułmanów „do jednego worka”. Jak w każdym bowiem społeczeństwie – w islamie również – ilu wyznawców, tyle opinii i postaw. Problemem mogą okazać się osoby na tyle głęboko poddane indoktrynacji ortodoksyjnych imamów, że zatracą możliwość pojmowania świata bez patrzenia przez pryzmat islamu.

Jako system społeczny islam posługuje się kilkoma pojęciami:

1. Instytucja dhimmi i związana z tym dżizja.

Dhimmi, to każdy niewierny (spośród „ludów księgi”, tzn dotyczy chrześcijan i żydów), który w zamian za prawo do życia na obszarach muzułmańskich zobowiązany jest płacić dodatkowy haracz, dżizję. Za prawo do życia, nie oznacza to bowiem niczego więcej. (Niewierni spoza „ludów księgi” nie mogą dostąpić zaszczytu zastania dhimmi i mogą być przez muzułmanów bezkarnie zabijani i sprzedawani w niewolę). Dhimmi musi być w stroju odróżniającym go od muzułmanina, nie może posiadać broni i zawsze może zostać poniżony przez muzułmanina a jego majątek uszczuplony przez tegoż. Regułą jest traktowanie całego goszczącego muzułmanów kraju jako dhimmi, stąd życie na zasiłkach jest czymś normalnym – pobierają oni po prostu „należną im” dżizję.

2. Muzułmanin nie może podlegać niemuzułmaninowi i nie może pracować dla tegoż. Absolutnie niedopuszczalna jest praca wspólnie z kobietami, zaś służbowa podległość kobiecie jest czymś niewyobrażalnym.

Istotnym wydaje się pytanie, czy podjęcie przez muzułmanina jakiegokolwiek zajęcia utrudniającego odbywanie pięć razy dziennie modłów i utrudniającego czynności religijne jest haram – zakazane. Przykładem może tu być powoływanie arabskich dyrektorów na budowach realizowanych w krajach arabskich przez firmy i pracowników nadzoru z krajów zachodnich. Pozwala to pracownikom niższych szczebli zarządzania i pracownikom fizycznym podlegać szefowi muzułmaninowi, a nie „jakiemuś niewiernemu”. Również potwierdzeniem tego mogą być pojawiające się w niektórych zakładach żądania utworzenia w miejscach pracy sal modlitw i udzielenia przerw w pracy na odbywanie modłów.

3. Celem nadrzędnym islamu jest zapanowanie nad światem i wprowadzenie tam Dar al Islam, czyli świata islamu. Cała nie podbita jeszcze część globu jest światem wojny, Dar al Harb. Do celów podboju służy instytucja dżihadu, czyli Świętej Wojny. Dżihad jest pojęciem bardzo szerokim, ale oprócz dżihadu dużego, odbywanego „wewnątrz”, w umyśle i sercu, jest ten groźny, mały, czyli walka zbrojna.

Stąd biorą się osoby radykalizujące się, przystępujące do ISIS, wreszcie wysadzające się w pociągach czy dyskotekach.

4. Muzułmanin może zawierać dowolną ilość różnych umów i porozumień, które obowiązują go tylko do momentu, gdy przestają mu się opłacać. Jest to zasada prawa koranicznego określana jako „takija”, i nie podważana przez nikogo – taką umowę zawarł sam Mahomet w Hudaija (Hudaybiyya). Przyjmuje się również, na podstawie losów umowy z Hudaija, maksymalny czas trwania umowy rozejmu w działaniach zbrojnych na 10 lat, jako okres, gdy muzułmanie powinni wzrosnąć w siłę na tyle, aby móc bezpiecznie umowę zerwać i łatwiej pokonać przeciwnika nadal przestrzegającego zawartych porozumień.

W tym świetle wypowiedzi przywódców Iranu otwarcie zapowiadających światowy dżihad oraz zniszczenie Izraela i Ameryki stanowią chlubny wyjątek prawdomówności.

5. Istotnym przyzwoleniem islamu zawartym również w zasadzie „takija” jest zgoda na „mydlenie oczu”, wręcz przedstawianie jako zalety wprowadzania w błąd niemuzułmanów. Tłumaczy to zadziwiającą niezgodność treści informacji przekazywanych przez arabskich polityków i przywódców społeczeństwom własnym i zachodnim. Obejmuje to również różnicę treści wygłaszanych przez duchownych w meczetach i poza nimi, jak i przedstawianie islamu jako „religii pokoju”.

Przykłady zastosowania chwalebnego mijania się z prawdą można mnożyć, sztandarowym jest wypowiedź Jasira Arafata po powrocie z Oslo, gdy opowiedział swoim pobratymcom, że do tej umowy (Porozumienie z Oslo) należy przyjąć takie zasady jak „w umowie z Hudaija”. Dla reszty świata prezentował on natomiast postawę polityka zadowolonego z przebiegu rozmów i podpisanego porozumienia. Za co dostał Nobla. Czołowym naszym krajowym przykładem takiego postępowania może być Palestyńczyk Omar Faris. Z jednej strony nawołuje on do wyrzeczenia się strachu przed terroryzmem, pisząc, że przecież nie każdy muzułmanin to terrorysta. Z drugiej, na swoim profilu facebookowym wychwala terrorystkę winną śmierci kilkudziesięciu osób w zamachu w kawiarni w Tel Aviwie .

6. Istotnym zagadnieniem jest zdolność społeczności muzułmańskiej do przestrzegania prawa obowiązującego w kraju zamieszkania. Prawa cywilnego, które musi stać zawsze ponad prawami zwyczajowymi czy religijnymi – ale tak jest tylko dla niewiernych. Islam bowiem stawia prawo koraniczne na pierwszym miejscu, zaś niektóre państwa europejskie już wprowadziły zasadę stosowania prawa szariatu w rozstrzyganiu sporów wewnątrz wspólnot muzułmańskich.

Sztandarowym przykładem może być porównanie wypowiedzi dwóch przywódców religijnych mniejszości zamieszkujących Polskę. Otóż w momencie uchwalenia przez Sejm zakazu uboju rytualnego, w TVN24 poproszono o wypowiedzi w tej sprawie Naczelnego Rabina RP Szudricha oraz Głównego Muftiego Polski Miśkiewicza. Rabin Szudrich powiedział, że dla społeczności żydowskiej trzeba będzie sprowadzać mięso z zagranicy, podczas gdy Mufti Miśkiewicz z uśmiechem stwierdził, że przecież nikt nie będzie ścigał jak sobie chłop w stodole krowę zabije. Czyli prawo sobie, a życie sobie.

7. I wreszcie zasada podstawowa. Według ideologii Abul Alaa Al Maududiego (fundamentalista egipski) wzorującego się na życiu Mahometa, jeżeli muzułmanie nie stanowią jeszcze realnej siły – powinni czasowo dostosować swoje działanie do istniejących okoliczności. Ale tylko dopóty, dopóki nie wzrosną w siłę na tyle, by zacząć (siłą bądź metodami demokratycznymi) wprowadzać Dar al Islam. Począwszy od dzielnic w miastach, poprzez całe miasta, na kraju skończywszy. Celem nadrzędnym jest utworzenie światowego Kalifatu.

Hassan Abdulla Al-Torabi – najbardziej fanatyczny przywódca sudańskich muzułmanów zwykł mówić otwarcie: “Udajemy słabych do czasu, aż staniemy się silni”.

Biorąc pod uwagę tylko tych kilka zasad zawartych w świętych księgach islamu możemy sami odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Przestrzegam jednak przed stosowaniem zbytnich uogólnień. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, a wynik rozważań może co najwyżej wpływać na dokładność badań kandydatów do osiedlenia.

Chyba, że islam poddany zostanie daleko idącej reformacji, odrzucone zostaną krwawe fragmenty świętych ksiąg, a przybywać do nas będą muzułmanie „reformowani”. Zaś ci, którzy już u nas goszczą, nie zostaną poddani wpływom kaznodziejów nienawiści.”

Autor: Stephan Bey
Źródło: Euroislam.pl

Reklamy

11 odpowiedzi »

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s