Banki i tajna władza

[SZOK] Kto naprawdę przemawia w Biblii? Czy to na pewno Bóg?!

[SZOK] Kto naprawdę przemawia w Biblii? Czy to na pewno Bóg?!

chrzescijanstwo biblijneKolejny artykuł, będący klasyką gatunku. Biblijne fałszerstwa i liczne niejasności jakie narosły wokół początków chrześcijaństwa, są solą w oku wyznawców tego jahwistycznego, i de facto satanistycznego kultu. I nie ma znaczenia czy mamy tutaj do czynienia z katolikami, czy z całkiem nowym zjawiskiem tzw. „chrześcijan biblijnych„. Oba jahwistyczne odłamy podtrzymują na upartego argumentację, że w Biblii nie mogło być fałszerstw, bo sam Jezus przeklął przyszłych fałszerzy.

Ja Wam zaś proponuję przeczytać Stary Testament, i jego uzupełnienie, czyli Kabałę. Stary Testament znakomicie pokazuje ludobójstwo na ogromną skalę i liczne inne, najpodlejsze ludzkie cechy, jakie posiada jahwe. Nie wiadomo kim jest ta osoba czy istota. Jahwe znany z judaizmu ma wiele imion. W chrześcijaństwie jest nazywany „bogiem„, w starożytnej Babilonii był nazywany mardukiem, w mistycznych odłamach dawnego chrześcijaństwa był utożsamiany z szatanem, zaś w islamie istota ta jest nazywana allahem.

W tradycji ezoterycznej i gnostyckiej jest utożsamiany z planetą Saturn, z ziemskim Księżycem jak i ze „świadomością globalną„, „świadomością zbiorową„, która steruje i zarządza tą dość smutną planetą. I tak dalej, bo w mitologii i w przekazach innych ludów istota ta również występuje. Kwestią dyskusyjną jest, czy świadomość zbiorowa naszej planety, która wydaje się być „uszkodzona„, będzie chciała się „naprawić„, wyewoluować, w bardziej „cywilizowaną” formę.

Błędem jest utożsamianie naszej lokalnej „anomalii” zarządzającej tę planetą i tym Układem Słonecznym (jahwe) z prawdziwym Bogiem. Czyli z Wielkim Architektem wszechświata. Bóg, ten prawdziwy, lubi dyskrecję i ukrycie, musimy go szukać sami, nieraz długie lata. To szatan lubi rozgłos, władzę i fajerwerki. Choćby takie fajerwerki nuklearne, jakie zafundowano Sodomie i Gomorze, czyli dwóm miastom które się zbuntowały.

Autor wstępu: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Kto przemawia przez Biblię?

Cytuję: „Oto słowo Boże” wypowiada kapłan, po zakończeniu czytania ewangelii, w czasie każdej mszy katolickiej. Czy jednak „Biblia” jest słowem bożym, a może tylko zawiera słowa Boga?

Na potwierdzenie, że „Biblia” jest słowem natchnionym przez Boga podawane są słowa Pawła. „Wszelkie Pismo od Boga natchnione (jest) i pożyteczne do nauczania”. Zgodnie z tradycją list ten miałby powstać tuż przed śmiercią Pawła w latach (64-67), jednak autorstwo Pawła na podstawie analizy tekstu jest przez wielu biblistów kwestionowane. Nie jest to nic dziwnego, w starożytności nie raz pisma podpisywano imieniem mistrza, czy też osoby o dużym znaczeniu w danej społeczności. Nie jest to jedyne pismo Pawła, dla którego jego autorstwo jest kwestionowane, ale trzymajmy się tradycji chrześcijańskiej.

Co więcej, nie wiemy o jakich pismach myślał Paweł: o swoich listach, o listach innych apostołów?. Możliwie, że o „Ewangelii św. Łukasza” i „Dziejach apostolskich”, które mniej więcej w tym czasie powstawały, choć to są najwcześniejsze datowania powstania tej ewangelii. Na pewno nie o dzisiejszym kanonie, bo kanonu jeszcze wtedy nie było, pierwszą próbę utworzenia kanonu podjął Marcjon w połowie II w.

Nie było również niektórych tekstów zaliczanych dziś do kanonu, jak ewangelia św. Jana, Apokalipsa św. Jana. Ale były również teksty, o których we wstępie do swej Ewangelii pisał św. Łukasz „Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa” (Łk 1: 1-2), a które nie zostały ujęte w kanonie i uznawane są dziś za apokryfy lub też są całkowicie nieznane. Więc o czym myślał Paweł mówiąc „Wszelkie pismo”?

Jak wiemy zarówno „Nowy” jak i „Stary testament” spisane są w formie wybranych tekstów sporządzanych przez różnych ludzi w różnym okresie czasu. Wyboru, które teksty są prawdziwe (kanoniczne), a które należy odrzucić jako apokryfy dokonano po wielu dyskusjach w II w. dla kanonu „Starego testamentu” i w IV w. dla „Nowego testamentu”.

STARY TESTAMENT

Bezsprzecznie Stary Testament jest opisem historii narodu Izraela, dzisiejsze badania archeologiczne potwierdzają niektóre z opisanych tam wydarzeń, jest też zapisem wypowiedzi przywódców religijnych, politycznych czy wojskowych tego ludu. Zawiera ona również słowa mające dowodzić, że Bóg ofiarował Izraelitom ziemię, którą podbili po ucieczce z Ziemi Egipskiej a także słowa jakie Bóg miał wypowiadać do swego ludu przez proroków, lub osobiście. Szczególnie ważnym, bo jedynym ofiarowanym ludziom w formie trwałej przez Boga (na kamiennych tablicach) jest Dekalog. Stary Testament zawiera dwie wersje Dekalogu różniące się co do słów, opisu miejsca wydarzenia (góra Synaj lub Horeb), lecz spójne przekazywaną myślą („Księga wyjścia” i „Księga powtórzonego prawa”).

Jak twierdzi „Biblia”, kamienne tablice, które przekazał Mojżeszowi Bóg uległy zniszczeniu, gdy na widok tego iż Izraelici utworzyli sobie posąg boga egipskiego (złotego cielca) Mojżesz tablice upuścił a później sam własnoręcznie wykonał kopię tablic pod dyktando Boga.

Czy jednak dekalog nie miał pierwowzoru? Mojżesz zgodnie z „Biblią” wychował się na dworze faraona. Jak każdy męski wychowanek rodziny faraona musiał mieć podstawowe święcenia kapłańskie. Potwierdza to również fakt, iż Mojżesz był w stanie wykonać kamienne tablice, czyli był człowiekiem piśmiennym. Więc poszukajmy pierwowzoru „Dekalogu” w tamtej kulturze.

W Egipcie najczęściej, wręcz masowo produkowaną księgą była „Egipska księga zmarłych”. Papirusem na którym była zapisana owijano mumie zmarłych. Stąd jej tekst Mojżesz musiał znać, możliwe, że sam go nie raz przepisywał jako uczeń kapłanów. I zerknijmy do rozdziału poświęconego spowiedzi przed bogami Egiptu (tłumaczenie Tadeusz Andrzejewski):

„…O Usech-Nemet, który pochodzisz z Junu! Nie popełniłem grzechów.
O Hepet-Seden, który pochodzisz a Cher-Aha! Nie rabowałem.
O Fed\nedi, który pochodzisz z Chemenu! Nie podnosiłem ręki.
O Ruti, który pochodzisz z Ziemi! Nie pomniejszałem miary.
O Nebu, który pochodzisz z Chetchet! Nie kradłem rzeczy bożych…”*

Co więcej, warto zwrócić uwagę na logiczny związek pomiędzy postacią złotego cielca a częścią II przykazania, którą pominięto w chrześcijaństwie, ale w islamie spowodowała iż sztuce islamu nie pojawiają się wizerunki ludzi, zwierząt ani roślin a tylko figury geometryczne „Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią.”

KILKA SŁÓW O HISTORII POCZĄTKÓW CHRZEŚCIJAŃSTWA

Po wniebowstąpieniu Jezusa uczniowie jego zakładają sektę, jakich było w tym okresie w judaizmie wiele (Saduceusze, Faryzeusze…) nazywaną Nazarejczykami, czy też Kościołem jerozolimskim ew. Patriarchatem jerozolimskim. Sekta ta wysiłki swoje kieruje na nawracanie wyłącznie Żydów, a więc ludzi, którzy spełniają wszystkie wymogi Prawa Mojżeszowego jak obrzezanie, koszerność spożywanych potraw, oczyszczenia rytualne. Po pierwszych prześladowaniach w których życie traci św. Szczepan (pierwszy męczennik chrześcijaństwa) część z nawróconych przenosi się do Antiochii Syryjskiej, gdzie nawrócony zostaje św. Paweł.

Nauka Jezusa przekazywana przez chrześcijan jest ewenementem w ówczesnych religiach. Jezus bierze w obronę warstwy społecznie upośledzone, kobiety, pogardzanych przez Żydów Samarytan i innych obiecując im równość i sprawiedliwość po śmierci. Stąd w Antiochii i innych gminach powstających m.in. na skutek działania św. Pawła położonych poza ziemiami zamieszkiwanymi przez Izraelitów garną się do nich ludzie wcześniej wyznających innych bogów Rzymu. O ile chcą oni przyjąć naukę Jezusa to nie chcą jednak poddawać się ścisłemu Prawu Mojżeszowemu. Problem postanowiono rozstrzygnąć w czasie wizyty św. Pawła i św. Barnaby w Jerozolimie, co określamy jako Synod Jerozolimski (Dz.Ap. 15) gdzie rozstrzygnięto iż chrześcijanie nawróceni z pogaństwa nie muszą poddawać się obrzezaniu, jeść potrawy koszerne (Dz.Ap. 15:29).

Jednak spór nie ustał, św. Paweł w swych pismach wspomina o wyższości obrzezania. Również chrześcijanie nie podporządkowujący się przepisom Prawa Mojżeszowego traktowani są jako gorsi. Świadczy o tym spór między św. Piotrem i św. Pawłem opisany w liście do Galatów gdzie na widok wysłanników przywódcy Kościoła w Jerozolimie, Jakuba Sprawiedliwego brata Jezusa Piotr odsuwa się od Pawła odciągając również innych przywódców Antiochii. Spór rozwija się do tego stopnia, że w końcu nauka Pawła zostaje odrzucona. „Widzisz, bracie, ile tysięcy Żydów uwierzyło, a wszyscy trzymają się gorliwie Prawa. O tobie jednak słyszeli, że wszystkich Żydów, mieszkających wśród pogan, nauczasz odstępstwa od Mojżesza, mówisz, że nie mają obrzezywać swych synów ani zachowywać zwyczajów” (Dz.Ap. 21:20-21).

W czasie ostatniej podróży do Jerozolimy, przywódcy Kościoła w Jerozolimie dopuszczają do uwięzienia Pawła (trudno przypuszczać by nie potrafili przewidzieć skutków wystawienia Pawła na widok publiczny, gdy jeszcze kazali mu opłacić koszty rytualnego oczyszczenia dla czterech innych mężczyzn, co musiało być głośnym w mieście (Dz.Ap.21:23-24). Odrzucenie to widać również w momencie, gdy św. Paweł po uwięzieniu przebywa w Rzymie i naucza. Normalnie ważnemu podróżnemu towarzyszyły listy, lub osoba znana i szanowana w danej gminie, która go uwierzytelniały jako osobę prawą i reprezentującą tych, co te listy wystawili. Kościół jerozolimski chce jednak zapomnieć o Pawle. „A oni rzekli do niego: Nie otrzymaliśmy o tobie ani listów z Judei, ani też nikt z braci nie przybył i nie oznajmił, ani nie mówił o tobie nic złego. Chcemy jednak usłyszeć od ciebie, co myślisz, bo wiadomo nam o tym stronnictwie, że wszędzie spotyka się ze sprzeciwem” (Dz.Ap.28:21-22).

Jednak historia podążyła w zupełnie innym kierunku, dwa powstania żydowskie roku 70 i 135 spowodowały rozproszenie żydów po świecie a nauka św. Pawła stała się podstawą dla jednej z wielkich religii świata – chrześcijaństwa, zaś nauka Kościoła jerozolimskiego przechowana jak wskazuje wielu biblistów m.in. przez sektę ebionitów legła u podstaw islamu. To byli właśnie ci dobrzy chrześcijanie, o których wspomina „Koran’, a na nauce Jezusa przekazanej przez ebionitów Mahomet oparł swoją naukę. Jezus w islamie jest ostatnim z proroków przed Mahometem.

NOWY TESTAMENT

Potrzeba spisania historii życia, nauczania Jezusa oraz nauki Apostołów powstała dość wcześnie. Zwykle wśród mieszkańców jakiegoś miasta pojawiał się apostoł i nauczał, przekonywał. Tak było np. w czasie podróży misyjnych św. Pawła który zakładał kościoły np. w Tesalonice, Koryncie. Później jednak apostoł odjeżdżał a w danej gminie nie było ludzi posiadających odpowiednią wiedzę. Stąd potrzeba księgi, którą można byłoby czytać, która w sposób jednolity przekazywała by naukę. Tych ksiąg powstawało wiele, pisze o tym św. Łukasz w swojej ewangelii „Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa” (Łk 1:1-2).

Spośród wielu pism powstałych na przełomie I i II w. do Kanonu wybrano głównie pisma powstałe lub które były pisane dla środowiska chrześcijan nawróconych z pogan. Tylko ewangelia Mateusza pisana jest z myślą o środowisku żydowskim. Mateusz nie widzi powodów, by tłumaczyć zwyczaje i terminy aramejskie. Św. Łukasz był przyjacielem i towarzyszem św. Pawła. Św. Marek pisał swoją ewangelię z myślą o ludziach nie znających zwyczajów żydowskich. Ewangelia św. Jana jest najpóźniejszą z ewangelii, która powstawała już gdy Kościół Jerozolimski tracił na ważności. Czternaście listów zaliczonych do kanonu jest listami św. Pawła lub też jednego z jego uczniów przypisanego Pawłowi. Praktycznie myśli uczniów Jezusa w „Nowym testamencie” nie widać. Z listów zaliczonych do kanonu mamy tylko list przypisywane czterem uczniom Jezusa św. Jakubowi, św. Piotrowi, św. Janowi i św. Judzie, z czego Jan i Piotr wyraźnie wspierali środowisko Antiochii i kościoły tworzone przez św. Pawła i jego uczniów. W Nowym Testamencie wyraźnie nie ma myśli kościoła Jerozolimskiego. Brakuje tekstów Jakuba Sprawiedliwego brata Jezusa, przywódcy ruchu od samego początku ani jego następcy Symeona syna Kleofasa i Marii, kuzyna Jezusa. Dlatego należy stwierdzić, że kanon obejmuje głównie myśl teologiczną powstałą w Antiochii.

Z tego co wiemy, te dwa odłamy różnią się m.in. w rozumieniu słów „Syn Boga”, chrześcijanie pochodzenia żydowskiego uważali Jezusa za syna Józefa, potomka króla Dawida, który stał się synem Boga na skutek swych cnót w momencie chrztu (Mt 3:17). Chrześcijanie pochodzenia pogańskiego również wywodzą Jezusa od króla Dawida, gdyż był to warunek, który musiał spełnić, zgodnie z proroctwami Mesjasz, lecz mieli bardziej zbliżony do mitologicznego punkt widzenia, gdzie bogowie schodzili na ziemię by spłodzić dzieci z kobietami śmiertelnymi, przykładowo Zeus, który miał dzieci z dziewięcioma kobietami śmiertelnymi. Dla nich Jezus od samego poczęcia był synem Boga. Zwróćmy uwagę na pewną nieścisłość, jeśli Jezus miał być zgodnie z przepowiedniami proroków potomkiem Dawida, to musiał być synem Józefa.

JEZUS CHRYSTUS – SYN BOGA

W starożytności inaczej rozumiano pojęcie Syn Boga. Synami bogów i bogiń byli władcy, faraoni, cezarowie. Terminem „Syn Boga” byli również określani cnotliwi ludzie nauczający o Bogu, wykonawcy woli bożej. Warunki jakie musiał spełniać Pomazaniec Boży (Mesjasz, Chrystus) były w starym testamencie określone przez proroków ściśle, choć niejednoznacznie. Mesjasz miał pochodzić z Judy (Rdz 49,10), z potomstwa Jakuba (Lb 24,17), z potomstwa Josego ojca Dawida (Iż 11, 1-2), potwierdza to również księga Samuela i księga Jeremiasza. Dwóch ewangelistów podaje drzewa genealogiczne Jezusa św. Mateusz i św. Łukasz. Oba drzewa się różnią, ale oba wyprowadzają rodowód Jezusa jako męskiego potomka Josego, ojca króla Dawida. Św. Mateusz tak zaczyna swą Ewangelię „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci;… Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.” (Mt, 1: 1-16). Inaczej widać to w ew. Łukasza. „Był, jak mniemano, synem Józefa, syna Helego, syna Mattata, syna Lewiego, syna Melchiego, syna Jannaja, syna Józefa,…” (Łk 3:23-38). Obaj jednak twierdzą, że Jezus został spłodzony za sprawą Ducha Świętego.

Co ciekawe, proroctwo Izajasza, na które powołuje się Mateusz „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: „Bóg z nami”.” w Starym Testamencie nie mówi o dziewicy a o młodej dziewczynie, pannie, jeszcze nie posiadającej dzieci. Czyli Jezus miał być tylko synem pierworodnym Marii. Słowo dziewica pojawia się dopiero w greckich tłumaczeniach. I tak jak mówi św. Łukasz, Żydzi powszechnie uważali Jezusa za syna Józefa, a również proroctwa Starego Testamentu mówiły, że Mesjasz miał być męskim potomkiem Dawida króla żydowskiego wybranym przez Boga a nie synem Boga.

Jako ciekawostkę można podać, że żyjący w II w krytyk chrześcijaństwa, Celsus podawał za ojca Jezusa rzymskiego legionistę Panthera. Tyberiusz Juliusz Abdes Panthera był osobą historyczną legionistą – łucznikiem pochodzenia semickiego, który rzeczywiście w tych czasach stacjonował w Palestynie a umarł w Bingium nad Renem. Z dziełem Celsusa polemizował Orygenes i właśnie z tych polemik, w których Orygenes cytował teksty Celsusa wiemy o tym fakcie.

Czym więc jest „Nowy testament”? Jest zapisem historii życia Jezusa, tak jak go widzieli i zapamiętali pierwsi chrześcijanie, jest zapisem początków chrześcijaństwa, tworzenia się poszczególnych gmin chrześcijańskich, występujących tam problemów, powstałym w środowiskach Antiochii i gmin chrześcijańskich tworzonych przez św. Pawła. Zapisem myśli religijnej tego środowiska. Zapisem powstałym po minimum 20 latach od wydarzeń. Jednak bibliści zwracają uwagę na dość dużą spójność wypowiedzi Jezusa w ewangeliach. Na tej podstawie wysnuto teorię iż zanim powstały ewangelie istniał dokument, który mógł powstawać jeszcze za życia Jezusa a zawierający jego wypowiedzi. Jednak do dnia dzisiejszego takiego dokumentu nie znaleziono. Są również zdania przeciwne tej tezie, ich autorzy wskazują na fakt, iż ewangeliści znali teksty wcześniejszych ewangelii i mogli się nimi posiłkować. Jeśli jednak teza ta byłaby prawdziwa, Nowy Testament zawiera słowa Jezusa.

„Biblia” bezsprzecznie jest jedną z najczęściej drukowanych ksiąg człowieka. Problem leży jednak w jej niejednoznaczności. Po pierwsze dziś zupełnie inaczej rozumiemy pojęcia użyte przez autorów „Biblii”. Co więcej, wiele z pojęć ma swoje mistyczne znaczenie zrozumiałe dla wykształconego człowieka starożytności ale nie dzisiejszego. „Biblia” to tylko drobny wyjątek z całej literatury wczesnochrześcijańskiej, praktycznie nie znamy również tekstów krytyków chrześcijaństwa. Co więcej tak naprawdę bardzo słabo znamy poglądy uczniów Jezusa. Nawet wierząc tradycji chrześcijańskiej w zakresie autorów poszczególnych pism, w „Biblii” pojawia się bardzo eksponowany Piotr, a także Jan, Jakub i Juda. A gdzie pozostali uczniowie, czy oni nic po sobie nie pozostawili? Dlatego należy stwierdzić, że dzisiejszy człowiek, nawet mimo wielu badań, nie jest w stanie jej odczytać tak, jak rozumieli swoje słowa autorzy poszczególnych ksiąg.”

Autor: Zawisza Niebieski
Źródło: NEon24.pl

Reklamy

126 odpowiedzi »

  1. jahwe zwany allahem u kebabow i panem u katoli to reptoid mieszkajacy w ksiezycu w koranie pisze ze allah zyje w ksiezycu w bibli pisze ze kobieta(organizacja) boga stoi na levanie czyli ksiezycu, nabial mieszasz szatan to podwladny yahwe mozna powiedziec prawa reka, yahwe okupuje 4 wewnetrzne planety do marsa, pare tysiecy lat temu zajal tez saturna ale pozniej sie wycofal saturn to zeus nie yahwe w sumie to utozsamianie to chodzi kto przejal planete i kto nia zarzadza, yahwe nie steruje rzadna swiadomoscia jest za glupi wszystko robi podstepem i z tylnego siedzenia wszystkich ktorzy go demaskuja i mowia ze to lokalny pasozytniczy ET mieszkajacy w ksiezycu itd kaze smiercia musze zejsc do podziemia do zeusa chyba, bog wszystkiego to wspolna swiadomosc nie ma kolesia na stolku opracowujacego nowego kolnika polnego np, wspolna swiadomosc kreuje wszystko i wszystkich takze zrobila nasze ciala owszem sa ET ktorzy modyfikuja na oslep krzyzuja rybe z oslem ale idioci sa wszedzie, yahwe lubi dyskrecje i ukrycie wlasnie, szatan=tamil=belzeboob tak samo nie lubi rozglosu obydwa pomylence ET lubia wszystko zalatwiac przez koscioly i szarakow czyli chloptasiow na posylki, sodoma i gomora nie chcialy dac sobie narzucic religi yahwe wiec je zdetonowal no kuchwa mentalnosc koreanskich przyfotcuf normalnie, aha ewangelia jest od levangelia czyli lewan czyli ksiezyc tak samo imie ewa bylo lewa, l reptoidy wyrzucily zeby owieczki sie nie kapnely, zydzi to armia naziemna yahwe grabili i mordowali wszystkich i wszystko, ruszyli na egipt ale sie nie udalo faraon przepedzil to warcholstwo jak spieprzali to yahwe pomagal zeby ich egipcjanie nie zatlukli dzialami grawitacyjnymi odciagnal wody w morzu czerwonym i pozwolil woskom zydowskim uciec, nie uczynisz sobie obrazu… itd chodzilo zeby nie malowac spokow szarakow i innych dziadostw ktore yahwe i spolka wyprawiali na niebie i pod ziemia, ale i tak tzw „jaskiniowcy” czytaj uciekinierzy ze zdetonowanych miast malowali szarakow i ich spodki dla przyszlych pokolen zeby wiedzieli ze jestesmy pod ich cicha okupacja, szaraki yahwe poluja na ludzi i jak sie trafil obrzezany to go odstawiali z powrotem se spodka na ziemie bo yahwe i spolka swoich nie zjadali temu sluzy wlasnie obrzezanie czyli rozpoznawanie obiadu od nie obiadu, yahwe odzywia sie takze powstrzymywana energia seksualna jak np u ksiezy i harcore wyznawcow, obrzezanie takze powstrzymuje przed seksem mniejsze podniecenie itd wiec wiecej dla niego astralnego zeru, aha bblie przywiozly szaraki od yahwe z ksiezyca juz zrymowana ale ciagle poprwiana, to samo koran przywiozly szaraki i to samo z talmudem tora, yahwe to przebiegly bardzo reptoid swoja zone aszerach w bili zastail slowem krzak ze niby zydzi modlili sie do swietego krzaka… sprawdzie w bibli ile razy wystepuje swiety krzak…

    Lubię to

    • Gmo jestem ciekawa co wiesz na temat religii hinduistycznych czy np popularnego na zachodzie hare krishna, czy na przyklad wedy? Czy ma to jakis zwiazek z naszym reptilianskim jahwe?

      Lubię to

    • Szataki i inni tzw kosmici to sa istoty miedyzwymiarowe,uapdle anioly i demony.
      Bóg nakazaø Izraelitom zabijać Kanenijczykow bo byli zmieszani z upadlymi aniolami.Te zemie zamieszkiwaly olbrzymy ktory kiedys sie rodzily po tym jak upadli zeszli na ziemie i brali sobie ludzkie kobiety. Kanenjczycy zabijali w rytualach ludzi,bestialsko mordowali to co mial Bog zrobic ? Kosmici w przyszlosci beda grali rolę naszych stwórców .To jest ich przebranie piod ktorym będą ustanawiali nowy porzadek na swiecie,nowa religie,obdarza ludzi lekarstwami na choroby, dadza technologie itp. Beda glosic ze ziemie bedzie chciala zaatakowac inna zlowroga rasa a tak naprawde ta ,,zla rasa” to bedzie Jezus Chrystus ktory powroci na sąd ostateczny. Też sie keidys nabieralem ze kosmici to nasi stworcy i ze jeslesmy tylko ich laboratoryjnym tworem,jednakze sytuacja wyglada zupelnie inaczej. Ludzie na calym swiecie gdzie tylko pomysla o Jezusie Chrystusie ,wszelkie porwania lub ich próby ustają. Przekazy tych demonow sa jasne: mamy odrzucic łaske Pana. Tyle w temacie Warto trwać w Panu który przyjdzie i obdarzy nas swoim krolestwem i da nam nowe ciala i życie wieczne. Wtedy zaczniemy poznawac przestrzen kosmiczna i bedziemy przy naszym stwórcy

      Lubię to

    • GMO witam serdecznie,mam do Ciebie pytanie,czy pełnia księżyca ma jakiś szczególny wpływ na nas i nasze sny.Mam wrażenie ,że dużo wiesz na ten temat.Chciałabym z tobą na pewien temat porozmawiać,daj znak czy mogę,może być telefonicznie.Pzdr. Anna

      Lubię to

  2. oj kefir kefir! 🙂 ty jesteś zdrowo popaparany czub! 😀 …”Błędem jest utożsamianie naszej lokalnej „anomalii” zarządzającej tę planetą i tym Układem Słonecznym (jahwe) z prawdziwym Bogiem. Czyli z Wielkim Architektem wszechświata. Bóg, ten prawdziwy, lubi dyskrecję i ukrycie, musimy go szukać sami, nieraz długie lata. To szatan lubi rozgłos, władzę i fajerwerki. Choćby takie fajerwerki nuklearne, jakie zafundowano Sodomie i Gomorze, czyli dwóm miastom które się zbuntowały.” ….:D)))

    Lubię to

  3. Władcą tego świata jest demiurg-szatan…można go porównać do dyrektora więzienia w którym przebywamy…To także żydowski bóg Starego Testamentu…zły,kapryśny i mściwy…jest także bogiem doczesnej potęgi i materii…Natomiast Dobry Bóg jest Królem Wszechświata i niejako „zwierzchnikiem”demiurga…któremu zleca „wychowanie przez cierpienie”słabo rozwiniętych dusz…

    Lubię to

    • @semperparatus – podejście z Twojego komentarza jest mi bardzo bliskie.. Z tym że kwestią dyskusyjną jest to, czy demiurg (czyli szatan vel allah vel jahwe vel chrześcijański „pan”), właściwie wykonuje dyrektywy Architekta Wszechświata.

      Lubię to

  4. Chrześcijański Bóg jest Królem Wszechświata…Bogiem Dobra…każe kochać każdego człowieka…i każde stworzenie…a także przedkłada ducha nad materię. Takie przesłanie Dobrego Boga głosił jego wysłannik-Jezus Chrystus…..Zaś demiurg-szatan-jahwe jest jego biegunowym przeciwieństwem…

    Lubię to

  5. Biblia, zawierająca niezwykle optymistyczne informacje dotyczące naszej przyszłości, składa się z 66 ksiąg Psalm 37:29 „Prawi posiądą ziemię i będą na niej przebywać na zawsze.. Zostały one spisane przez około 40 wiernych Bogu mężczyzn. Pierwszych pięć ksiąg napisał jakieś 3500 lat temu Mojżesz, a ostatnią — apostoł Jan ponad 19 stuleci temu. Jak wyglądało spisywanie Biblii? Kierował tym Bóg za pośrednictwem swojego świętego ducha (2 Samuela 23:2) „Mówił przeze mnie duch Jehowy i Jego słowo było na moim języku..” W rezultacie pisarze biblijni nie utrwalali własnych myśli, lecz Boże. Tak więc Autorem Biblii jest Jehowa Bóg. 2 Tymoteusza 3:16 „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości”. 2 Piotra 1:20, 21 „Gdyż przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. 21 Albowiem proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym”. O tym, że Biblia pochodzi od Boga, upewnia nas chociażby fakt, że dokładnie przepowiada ona przyszłość. Coś takiego wykracza poza możliwości człowieka. Jozuego 23:14 „Oto ja idę dziś drogą całej ziemi, a wy dobrze wiecie całym swym sercem i całą swą duszą, że nie zawiodło ani jedno słowo ze wszystkich dobrych słów, które do was wyrzekł Jehowa, wasz Bóg. Wszystkie się wam spełniły. Ani jedno słowo z nich nie zawiodło.Tylko wszechmocny Bóg jest w stanie tak precyzyjnie przewidzieć losy ludzkości. Izajasza 42:9 „Oto pierwsze rzeczy nadeszły, lecz ja oznajmiam rzeczy nowe. Zanim się pojawią, daję wam o nich słyszeć”. Izajasza 46:10 „Tym, który od początku oznajmia zakończenie i od dawna — to, czego jeszcze nie uczyniono; Tym, który mówi: ‚Mój zamiar się ostoi i uczynię wszystko, w czym mam upodobanie”. Księga pochodząca od Boga powinna być wyjątkowa. I taka właśnie jest Biblia. Została przetłumaczona w całości na setki języków i wydrukowana w miliardach egzemplarzy. Jest zgodna z faktami naukowymi, mimo że powstała tysiące lat temu. Chociaż spisywało ją jakieś 40 osób, nie zawiera sprzecznych informacji. Poza tym odsłania przed nami ujmującą osobowość Boga i ma moc zmieniania naszego życia na lepsze. Wszystkie te argumenty przekonują miliony ludzi, że Biblia jest Słowem Bożym. 1Tesaloniczan 2:13 „I właśnie dlatego nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przyjęliście słowo Boże, któreście od nas słyszeli, przyjęliście je nie jako słowo ludzi, lecz — jak jest naprawdę — jako słowo Boga, które też działa w was, wierzących.” Biblia bardzo dużo miejsca poświęca temu, co nasz kochający Bóg zamierza uczynić dla ludzkości. Wyjaśnia, dlaczego ludzie utracili ziemski raj i jak go odzyskają. Objawienie 21:4, 5
    ” I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”. 5 I Zasiadający na tronie rzekł: „Oto czynię wszystko nowe”. Mówi też: „Napisz, ponieważ słowa te są wierne i prawdziwe”. Objawienia 22:18 „Ja swiadcze kazdemu, kto slyszy slowa proroctwa tego zwoju, 19 a jezeli ktos odejmie cos ze slow zwoju tego proroctwa, Bog odejmie jego dzial w drzewach zycia i w miescie swietym – rzeczach opisanych w tym zwoju.

    Lubię to

  6. Kim jest JEHOWA? Jehowa to prawdziwy Bóg opisany w Biblii, który jest Stwórcą wszystkiego . Objawienie 4:11 „Godzien jesteś, Jehowo, Boże nasz, przyjąć chwałę i szacunek, i moc, ponieważ tyś stworzył wszystko i z twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone”.Czcili Go prorocy tacy jak Abraham i Mojżesz; oddawał Mu cześć także Jezus Rodzaju 24:27
    „I powiedział: „Błogosławiony niech będzie Jehowa — Bóg mojego pana, Abrahama — który nie odstąpił od swej lojalnej życzliwości i wierności wobec mojego pana. Gdy byłem w drodze, Jehowa zaprowadził mnie do domu braci mego pana” Jana 20:17 „Jezus powiedział jej: „Przestań się mnie kurczowo trzymać. Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Ale idź do moich braci i powiedz im: ‚Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Jest On Bogiem nie tylko jednego narodu, ale „całej ziemi” .Psalm 47:2 „Bo Jehowa, Najwyższy, napawa lękiem, wielki Król nad całą ziemią.
    Psalm 83:18 „Aby wiedziano, że ty, który masz na imię Jehowa, ty sam jesteś Najwyższym nad całą ziemią.
    Osobiste imię Boga, Jehowa, zostało wyjawione w Biblii Wyjścia 3:15 (II Mojzeszowa)
    „Wówczas Bóg jeszcze raz rzekł do Mojżesza: „Oto, co masz powiedzieć do synów Izraela: ‚Jehowa, Bóg waszych praojców, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba, posłał mnie do was’. To jest moje imię po czas niezmierzony i ono mnie upamiętnia na pokolenie za pokoleniem” Psalm 83:18 „Aby wiedziano, że ty, który masz na imię Jehowa,
    ty sam jesteś Najwyższym nad całą ziemią” . Pochodzi ono od hebrajskiego czasownika „stawać się” i jak sugerują niektórzy uczeni, znaczy „On powoduje, że się staje”. Definicja ta dobrze pasuje do roli Jehowy jako Stwórcy oraz Wykonawcy swojego zamierzenia Izajasza 55:10, „Bo jak ulewny deszcz oraz śnieg spada z niebios i tam nie wraca, dopóki nie nasyci ziemi i nie sprawi, że ona rodzi i porasta, i daje siewcy nasienie, a jedzącemu chleb, 11 tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust. Nie wróci do mnie bezowocne, lecz uczyni to, w czym mam upodobanie, i pomyślnie spełni to, z czym je posłałem. Dzięki Biblii możemy też poznać osobowość Tego, który nosi to imię, a szczególnie Jego dominujący przymiot — miłość Wyjścia 34:5 „A Jehowa zstąpił w obłoku i stanął tam przy nim, i oznajmił imię Jehowa. 6 I Jehowa przechodził przed jego obliczem, i oznajmiał: „Jehowa, Jehowa, Bóg miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu oraz obfitujący w lojalną życzliwość i prawdę” 1Jana 4:8 „Kto nie miłuje, nie poznał Boga, ponieważ Bóg jest miłością” .

    Imię Jehowa jest tłumaczeniem hebrajskiego imienia Boga zapisywanego czterema spółgłoskami יהוה (JHWH), zwanymi tetragramem. Jego dokładna wymowa w starożytnej hebrajszczyźnie nie jest znana. Jednak forma „Jehowa” już dawno utrwaliła się w wielu językach. W angielskiej Biblii imię własne Boga po raz pierwszy pojawiło się w roku 1530 w tłumaczeniu dokonanym przez Williama Tyndale’a. Izajasza 42:8 „Jam jest Jehowa. To jest moje imię; i chwały mojej nie oddam nikomu innemu ani mej sławy rytym wizerunkom”. Bóg ma wiele tytułów, między innymi Wszechmocny, Stwórca, Pan. Niemniej imię własne Boga występuje w Biblii blisko 7000 razy. Kaznodziei 12:1 „Pamiętaj więc o swoim Wspaniałym Stwórcy w dniach swego wieku młodzieńczego, zanim zaczną nadchodzić dni nieszczęsne, czyli przyjdą lata, gdy powiesz: „Nie mam w nich upodobania”.

    Lubię to

    • widze Agnieszko W ze jestes rozwinieta duchowo na maxa tak ,ze nie mozesz sobie z tym poradzic. Jednak bylo by dobrze abys troche odetchnela od tych wersetow i zastanowila sie nad swoja swiadomoscia ,ktora niewatpliwie nie idzie w postepie adekwatnie do twojej duchowosci.Rozwój duchowy utrwala stale te same dogmaty. Nie pozwala na ich interpretacje lub zmiany. Natomiast rozwój świadomości nigdy nie „stoi” w miejscu. Umożliwia poznawanie wszystkiego co nas otacza, nasze reakcje, reakcje innych ludzi i mechanizmy tym rządzące. Rozwój świadomości nigdy się nie kończy. Poszerzają się nasze horyzonty myślowe. o wiedzę zdobytą również przez innych ludzi.
      Jak ważne było utrzymanie człowieka na poziomie rozwoju „duchowego „, a nie świadomości świadczy niszczenie ludzi samodzielnie myślących.Gdy pojawia się ktoś z odmienną prawdą – najczęściej orzekamy, że walczy z kościołem albo jest ateistą. Zamiast neutralnie przyjrzeć się przedstawianym tezom, czy faktom, intelekt broni zapisów podświadomości – to jest jego funkcja. Można jednak ominąć intelekt i dokonać zmiany zapisów w podświadomości .Wprowadzenie nowego zapisu umożliwia wyciszenie reakcji ciała . W relaksacji, trwając w spokoju wnosimy w swoją przestrzeń energię mocy myśli. Cisza utrwala nowy rozpoznany zapis, a intelekt strzeże nowej treści. Stary zapis automatycznie powoli samoistnie się rozładowuje, podobnie jak nieużywany akumulator. Wiedząc o tym możemy sobie wpisywać do podświadomości to co nam w danej chwili jest potrzebne. Jesteśmy wówczas panami własnego przejawu i temu powinniśmy poświęcić więcej uwagi i czasu,jak to poznać i opanować. Rzucanie calymi wersetami z biblji nic tutaj nie da szczegolnie miedzy ludzmi z podwyzszona swiadomoscia,ktorych tu znajdziesz wielu.

      Lubię to

  7. Kim jest Szatan? Biblia przedstawia Szatana jako konkretną osobę przebywającą w niewidzialnej sferze duchowej. Mówi także o jego bezwzględnej, okrutnej naturze oraz nikczemnym postępowaniu; 2 Tymoteusza 2:26 „I opamiętają się, wyrwawszy się z sidła Diabła, widząc, iż zostali przez niego żywcem złowieni dla woli jego.. Zapisano w niej nawet jego rozmowy z i Jezusem Mateusza 4:8 „Diabeł wziął go jeszcze na niezwykle wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz ich chwałę, 9 i rzekł do niego: „Dam ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi cześć”. 10 Wtedy Jezus rzekł do niego: „Precz, Szatanie! Jest bowiem napisane: ‚Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę”.

    Skąd wziął się ktoś tak niegodziwy? Na długo przed stworzeniem człowieka Bóg powołał do istnienia swego pierworodnego Syna, któremu później nadano imię Jezus .Kolosan 1:15
    „On (Jezus) jest obrazem niewidzialnego Boga (Jehowy), pierworodnym wszelkiego stworzenia; Po nim zostali stworzeni inni „synowie Boży”, zwani aniołami (Hioba 38:4-7). Wszyscy byli doskonali i prawi. Mimo to jeden z nich po jakimś czasie stał się Szatanem.

    Imienia „Szatan” nie otrzymał on w chwili powołania go do życia. Jest to imię opisujące, które znaczy „przeciwnik; wróg; oskarżyciel”. Pasuje do niego, bo wystąpił przeciw Bogu.

    Anioł ten wzniecił w sobie pychę i chęć rywalizowania ze Stwórcą. Zapragnął być obiektem uwielbienia. Gdy pierworodny Syn Boży, Jezus, przebywał na ziemi, nawet od niego Szatan chciał odebrać hołd.

    Szatan „nie stał mocno w prawdzie”Jana 8:44 „Wy jesteście z waszego ojca, Diabła, i chcecie spełniać pragnienia waszego ojca. Ten był zabójcą, gdy rozpoczął, i nie stał mocno w prawdzie, ponieważ prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, mówi zgodnie z własnym usposobieniem, gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa”. Sugerował, że Bóg kłamie, choć w rzeczywistości sam był kłamcą. Powiedział Ewie, że może być podobna do Boga, tymczasem to właśnie jemu zależało na zrównaniu się z Jehową. Posłużył się podstępem i w końcu zrealizował swe egoistyczne pragnienie, gdyż Ewa uznała go za kogoś górującego nad Stwórcą. Usłuchała Szatana i w rezultacie stał się on jej „bogiem” Rodzaju 3:1-7
    1 A wąż był najostrożniejszy ze wszystkich dzikich zwierząt polnych, które uczynił Jehowa Bóg. Odezwał się więc do niewiasty: „Czy Bóg rzeczywiście powiedział, iż nie z każdego drzewa ogrodu wolno wam jeść?” 2 Na to niewiasta rzekła do węża: „Z owocu drzew ogrodu jeść możemy. 3 Ale jeśli chodzi o jedzenie z owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: ‚Nie wolno wam z niego jeść ani nie wolno wam się go dotknąć, żebyście nie umarli’”. 4 Wtedy wąż rzekł do niewiasty: „Z całą pewnością nie umrzecie. 5 Gdyż Bóg wie, że w tym samym dniu, w którym z niego zjecie, wasze oczy na pewno się otworzą i na pewno staniecie się podobni do Boga, będziecie znali dobro i zło”.
    6 Niewiasta zatem zobaczyła, że drzewo to jest dobre, by mieć z niego pokarm, i że jest czymś upragnionym dla oczu — tak, to drzewo miało ponętny wygląd. Wzięła więc jego owoc i zaczęła jeść. Potem dała też trochę swemu mężowi, gdy był z nią, i on go jadł. 7 Wtedy im obojgu otworzyły się oczy i zaczęli sobie uświadamiać, że są nadzy. Toteż pozszywali liście figowe i sporządzili sobie okrycia bioder”.

    Przez podżeganie do buntu ten cieszący się niegdyś zaufaniem anioł sam siebie uczynił Szatanem — przeciwnikiem Boga i ludzi. Przylgnęło do niego jeszcze jedno trafne miano: „Diabeł”, czyli „oszczerca”. Ten główny krzewiciel grzechu zwiódł także inne stworzenia duchowe, które w konsekwencji przeszły na jego stronę, wypowiadając posłuszeństwo Bogu. Aniołowie ci w niczym nie poprawili sytuacji ludzkości. Przeciwnie — wzorowali się na samolubnym postępowaniu Szatana, toteż „ziemia została napełniona przemocą”. Szatan, pierwszy zabójca, stara się nie ujawniać swej tożsamości Jana 8:44 „Wy jesteście z waszego ojca, Diabła, i chcecie spełniać pragnienia waszego ojca. Ten był zabójcą, gdy rozpoczął, i nie stał mocno w prawdzie, ponieważ prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, mówi zgodnie z własnym usposobieniem, gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa”. Rozmawiając w Edenie z Ewą, podszył się pod węża. I w dalszym ciągu się ukrywa — „zaślepił umysły niewierzących”, żeby ludzie nie zdawali sobie sprawy z potęgi jego oddziaływania. 2 Koryntian 4:4 „Wśród których bóg tego systemu rzeczy Szatan zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną Dobrą Nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga”. Ale Jezus zdemaskował Szatana. Nazywając go „władcą tego świata”, przypisał mu główną odpowiedzialność za wszechobecne zło Jana 12:31 „Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata (Szatan) zostanie wyrzucony precz”. Jak wyjaśnił apostoł Jan, „cały świat podlega mocy niegodziwca” 1 Jana 5:19 „Wiemy, że pochodzimy od Boga, lecz cały świat podlega mocy niegodziwca Skutecznie wykorzystując „pragnienie ciała i pragnienie oczu, i popisywanie się swymi środkami do życia”, Szatan „wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię” Objawienie 12:9 „Zrzucony więc został wielki smok, pradawny wąż, zwany Diabłem i Szatanem, który wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię; zrzucony został na ziemię, a z nim zostali zrzuceni jego aniołowie”. To właśnie jemu jest posłuszna przeważająca część ludzkości. Każdy, kto podporządkowuje się Szatanowi, czyni go — jak niegdyś Ewa — swym bogiem. W taki oto sposób Szatan stał się „bogiem tego systemu rzeczy” 2 Koryntian 4:4 ” Wśród których bóg tego systemu rzeczy zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga”. Fatalne następstwa jego rządów to między innymi obłuda, zakłamanie, chciwość, demoralizacja, przestępczość, akty okrucieństwa, wojny i ludobójstwo. Biblia ostrzega: „Zachowujcie trzeźwość umysłu, bądźcie czujni”. Dlaczego? Ponieważ „wasz wróg, Diabeł, krąży jak ryczący lew, starając się kogoś pożreć” (1 Piotra 5:8). Choć słowa te uświadamiają nam realne zagrożenie, otuchę możemy czerpać z zapewnienia, że ‛przechytrzeni przez Szatana’ zostaną tylko ci, którzy zatracą trzeźwość umysłu — ci, którzy przestaną czuwać (2 Koryntian 2:11). To naprawdę ważne, byśmy zdawali sobie sprawę z istnienia Szatana i pozwolili Bogu ‛utwierdzać nas i umacniać’. Dzięki temu zdołamy przeciwstawić się Szatanowi i będziemy niezachwianie stać po stronie Boga. Juz wkrotce nastapi …. W Objawieniu 20:1-3 „I ujrzalem aniola zstepujacego z nieba z kluczem od odchlani i wielkim lancuchem w swej rece. 2 I schwytal smoka, pradawnego weza, ktorym jest Diabel i Szatan i zwiazal go na tysiac lat. 3 I wrzucil do otchlani i zamkal ja i nad nim opieczetowal, zeby juz nie wprowadzal w blad narodow, az sie skonczy tysiac lat”

    Lubię to

  8. Widze ,ze bylas Agnieszko na mszy i kadzidlo Tobie niezle zaszkodzilo.Proponuje Tobe skontakowac sie ze Sanktusem on jest ekspertem od szatana,wyjasnie Tobie to i owo.

    Lubię to

  9. Rozsądna Anna – z pewnością nie do Ciebie tylko Agnieszki W.! Moja reakcja była porównywalna. Na kompletne pranie mózgu jakie przeszła w/w pani niestety nie mieliśmy i nie mamy niestety żadnego wpływu. Niech dobry Bóg ma ją w swojej opiece. AMENT

    Lubię to

  10. Devingo doceniam to, ze jestescie z podwyzszona swiadomoscia! Moj wpis dotyczy spraw duchowych (jak sam zauwazyles) w tej dziedzinie jestem specjalistka (studia biblijne) a takze jestem ambasadorem Jehowy tu na ziemi i widze problemy jakie macie w tej dziedzinie „czarna dziura” ale to zupelnie normalne przez prawie 2 tys lat za czytanie Biblii tracilo sie zycie a religie panstwowe skutecznie ukrywaly prawde dokladajac klamliwe doktryny a efekty kazdy widzi. Dlaczego uwazasz, ze z moja swiadomoscia jest cos nie tak. Wydajesz wyrok bez przesluchania skazanego? Zapewniam cie, ze swiadomosc u mnie na najwyzszych obrotach! Krysia (w jakims komentarzu) ocenila ldzi na dwie kategorie Pierwsza: to ta co nic nie wie (jak kury). Druga to tacy jak Wy z podwyzszona swiadomoscia. Ja naleze do Trzeciej: podwyzszona swiadomosc oraz rozwoj duchowy. Czyli wiem co sie dzieje na swiecie tu i teraz oraz jakie bedzie zakonczenie. Nie obrazajcie sie! Zadawajcie pytania. Jestem normalna (z krwi i kosci). Korzystajcie z chwilowej wolnosci bo ona moze w kazdej chwili ulec zmianie. Anno dziekuje Ci za najpiekniejsze zyczenia jakie mozna skierowac do drugiego czlowieka! Oczywiscie w mszach nie uczestnicze wiec kadzidlo nie moglo mi zaszkodzic

    Lubię to

    • Jeśli wierzysz w to co napisano w Biblii to nie jesteś o podwyższonej swiadomości i rozwinieta duchowo – tylko GŁUPIA JAK BUT. Tylko kompletni ignoranci wierzą w [pismo swiete]

      Lubię to

      • CZYŻBY??? Bogdan, czy tylko ignoranci wierzą w pismo św? Myślę, że wielu nie zgodziłoby się z Tobą.

        Natomiast tylko ignoranci-głupcy wyrokują o czymś, czego nie znają. Nie chcę powiedzieć, że jesteś głupcem (bo nie jesteś), tylko zwrócić Ci na coś uwagę. Rozumiem, że dla Ciebie źródłem poznania Boga jest coś innego (jakieś doświadczenie, zrozumienie, przeżycie mistyczne, itp,) ale skąd wiesz, że stoi to np. w sprzeczności z duchową prawdą zawartą w nauce Chrystusa, skoro ewangelii nie czytałeś? Opierasz się tylko i wyłącznie na opinii tych, którzy biblię odrzucają.

        Zgadzam się, nie musisz czytać niczego, żeby zrozumieć Boga, ale nie oczerniaj innych i nie nazywaj czegoś bzdurą, czego nie znasz. Zauważyłam, że u Ciebie ta postawa „wiem lepiej” jest dominująca (ja też trochę mam tego w sobie). Zresztą niech sobie będzie, tylko po co to obrażanie innych. Przeczytaj Bogdan raz jeszcze to, co napisałeś do Agnieszki. W moim skrócie brzmi to tak: „nie wiem, co w biblii jest napisane, ale jeśli w to wierzysz, to jesteś głupia”.

        Bogdan, uwierz mi, że to nie jest myślenie człowieka wysoko rozwiniętego. To jest bardzo przeciętne myślenie, bardzo przeciętnej osoby. I wiesz co? To w jakimś sensie dyskredytuje wartość tego, co poznałeś. Poznawanie Boga jest procesem i naszą „droga do Domu”. To jest coś, co nas przemienia, przemienia nasze serca, nasze myślenie, uszlachetnia nas, wzbogaca, przynosi jakąś radość i pokój serca, jakieś wewnętrzne uporządkowanie. Nie musisz już wtedy nad nikim panować czy kimś pomiatać, nikomu się podlizywać, żeby poczuć się lepiej, po prostu znasz swoja wartość…

        Nie chcę się Ciebie „czepiać”, właściwie chciałam napisać na inny temat, ale ponieważ i tak już dużo napisałam, więc na tym zakończę.

        Pozdrawiam Cię, Bogdan

        Lubię to

        • Beato nie tędy droga.Bogdan dobrze pisze biblia g***o warta nawet sobie nie zdajesz sprawy co zostało usunięte/zmienione przez papieży degeneratów.

          Lubię to

        • Jeszcze raz potwierdzam – jesteś GŁUPIA JAK BUT
          Gdybyś przestała trajkotać jezorem i wzięła sie za naukę i postudiowała choć z 50 religii to w końcu na pewno rzuciło by Ci się w oczy ze wywodza sie one z jednego pnia – bez wyjątków [no moze jakies Papuasów i indian z Ameryki poł – nie]
          Gdybys dalej w swoich rozwazaniach rozebrała ten pień do włókien zapewne dostrzegłabys w końcu sens tego wszystkiego.
          Tobie jednak sie nie chce bo to wygodnie tak zatrzymac sie w jednej trzeciej drogi gdzie religia zawiozła Cie windą i opowiadać jakie to są piękne widoki. Gówno prawda! – rusz tłuste dupsko i zobacz co masz za sobą! Skała! Więc nie weszłas na szczyt i nie opowiadaj głupot. Jak chcesz zobaczyć – to do roboty! Jak jesteś leniwa – to chociaz zamknij jadaczkę
          Już kiedys tłumaczyłem. Poczytaj o Sumerach – tam znajdziesz pierwowzory Twojego ukochanego pisma świętego. Księgę Genesis znajdziesz w tekstach Gnostyków! Cała ta twoja Biblia to jedna wielka ściąga!.
          Do tego zastanów się! Jak może to być pismo święte skoro napisali je ludzie! Pewno powiesz mi że to słowa przekazane przez boga! Tylko komu przekazał i w czyjej obecności.
          Ja jak sie nachleje to tworzę takie słowa że ho ho – i tylko gówno z tego. Daj sobie spokój kobieto, jesli chcesz tu nawracać – to źle trafiłaś!

          Lubię to

        • Tak się zastanawiam nad soba
          Poznałem Boga i wiem ze to co mówia religie to ściema
          Strasznie szanuje Słowian i rozumiem ich wierzenia choc nie uznaję
          Więc moze ja jestem własnowierca, a moze troche Słowianin, a moze jednak mieszanka
          Tylko że do tego doszedłem po długiej długiej pracy nad religiami filozofiami i oczywiście sobą
          Mogę dla przyjemności powiedziec Beacie, że jestem Bogiem!
          Jak kiedys ona to zrozumie będzie u szczytu

          Lubię to

        • Masz rację, Bogdanie. Ledwo zaczęłam czytać o Sumerach i zobaczyłam niesłychane podobieństwo do opowieści biblijnych ale sumeryjskie są sprzed 6 tys. lat a biblijne sprzed 4 tys. Kto ściągał??? :)))

          Lubię to

        • Właśnie o to mi chodziło, Masz sobie zadawać pytania i odpowiedzi. To ma byc Twoje indywidualne i bardzo osobiste.
          Ja w trakcie przerabiania Sumerów [zakochalem się] w Hammurabim. Że też teraz nie ma takich gości!
          Skoro weszłaś na ścieżkę to jak bedziesz miała jakieś pytania odszukaj mnie u Kefira i smiało pytaj. Ciągle jeszcze jestem, a przejść jeszcze raz ścieżkę z osobą poszukującą będzie dla mnie przyjemnością. Daje to okazję zobaczyć sprawy z innej strony i byc moze odkryc inne tematy.
          Pozdrawiam

          Lubię to

        • Ależ proszę!
          Utknęłam – czyli ze jestes zafascynowana, lub masz coś do przerobienia! Nie idzie przerobić Sumerów w tydzień – tam jest wiele zagadnień
          To nic takiego – setki razy utykałem. Czasem spojrzenie z innej strony bardzo pomaga.
          Ja tez mam [nauczyciela, przewodnika, mistrza] – dziewczyne która jest w wieku moich synów. O dziwo madra blondynka! Czasem mówie do niej [Mamuniu].
          Utknałem tuz przed poznaniem i gdy widziała ze się motam na odczepnego dała mi z grubej rury – temat bardzo trudny do zrozumienia. Wtedy moje wszystkie [puzle] same zaczęły sie układać i mam obraz całości
          Powtarzam zawsze wszystkim – każdy ma swoja drogę i nie można mówić [moja jest właściwa] a religie właśnie tak mówią. Dlatego je odrzucam

          Lubię to

        • TU sie Bogdanie pojawia coraz wiecej ambasadorow Jahwe ,Jehowy i Boga(to chyba bracia?)brakuje jeszcze pani ambasador od Allaha ale oni juz sa w drodze(i to wielu)wiec sie nie ma co martwic .Mozna znalezc jeszcze wiecej tych niewidzialni braci (moze to blizniaki albo jeden zboczeniec kontolujacy ludzi)oczekujacych w niebie i grozacy palcem za kazde przewinienie i zla mysl ludzka(podobno). Tylko uderzenie w betonowy slup i krotkotrwala smierc kliniczna ( choc nie zycze zle)moze tych zombi wyzwolic w byciu ambasadorami tych niebianskich dewiantow.Ale kto wie moze sie pogorszyc po takim zderzeniu.Trudno powiedziec kiedy sie ockna te osoby ,ktorym wydaje sie z sa ambasadorami niewidzialnych bogow .Z hipnozy jahwistycznej ciezko wyjsc,wystarczy popatrzec na zboczencow z Watykanu.Oni tam maja ambasade niebianska i podobno niebawem beda sprzedawac wizy do nieba po $1000.00 od duszy a ufonautow chrzcic beda za darmo.Zawsze mozna pootwierac nowe ambasady watykanu w kosmosie.Ciekawe czy ufo da sie nabrac Beatko i Agnieszko jak myslicie?

          Lubię to

        • Gdybyś znał PISMO, to wiedziałbyś, że Watykanu wkrótce nie będzie. Więc może nie zdążą otworzyć nowych placówek…. Kościół Katolicki i inne denominacje zostały W PIŚMIE nazwane Wielkim Babilonem – wielką nierządnicą i matką wszetecznic. Do kasacji (po waszemu)
          To jest ta prawda, którą tutaj „rozpowszechniacie” (wychodząc zupełnie z innych przesłanek), a która nie jest dla mnie niczym nowym (już wcześniej o tym pisałam). Kościoły i religie zniekształcają obraz prawdziwego Boga. PISMO również , ale nie całe!!!!!!!
          Ale wy machacie tą jedną prawdą i już więcej nie macie nic do powiedzenia „w temacie”.

          Prawda jest ukryta i jest dla wybranych!!!. To dlatego Jezus mówił, że mamy szukać i że „wąska jest droga do zbawienia (uwolnienia z matrixa, po waszemu) i niewielu tych, którzy ją znajdują”, szeroka zaś droga wiedzie „na zatracenie” (donikąd, zostajecie w systemie, który was pokona). Jezus mówił również, że to jest droga dla śmiałków, dla zwycięzców, że „bojaźliwi i tchórzliwi” tam nie wejdą. „Tam” zostało określane przez Jezusa jako „Królestwo Boże”, to miejsce, gdzie prawa matrixa (po waszemu) już nie obowiązują. To świat, który już był „na początku” stworzenia (wystarczy przeczytać pierwszy rozdział PISMA – Genesis) . To świat, gdzie wszystko było dobre, a zwierzęta nikogo i niczego mięsnego 🙂 nie zjadały (nie było łańcucha pokarmowego, przeczytajcie uważnie). Ten świat ma wkrótce znów przyjść (dla wybranych) i zaistnieć tu na ziemi. To kolejna wersja wyspy szczęśliwości (po waszemu), gdzie „wilk będzie leżał koło jagnięcia”, która już pewnie nie raz miała tutaj miejsce na ziemi. Nie jesteśmy przecież pierwszą cywilizacją!

          Upadek Babilonu (Kościoła) został przewidziany i jest jednym ze znaków wypełniającego się czasu. Jednym z wielu znaków. Wynalazek microchipa jest kolejnym spełniającym się proroctwem i znakiem, który został opisany w PIŚMIE jako „znamię na ręce lub czole, bez którego nie będzie można nic kupować lub sprzedawać”. Taką rzecz trudno było by wymyślić komukolwiek fałszującemu PISMO prawie 2000 lat temu!!!!. Jak myślisz DEVINGO?

          Ale i tak próżna moja mowa!!!

          Lubię to

    • Aha Agnieszko jestes swiadkiem Jehowy i ambasadorem Jehowy na ziemi??? Powiem ,krotko …ze swiadkami nie dyskutuje tak jak z ksiezycami czy kazdym innym religijnym ekstemista. Ale milo mi spotkac ambasadora Jehowy na ziemi,bardzo milo:-) ,nie mialem jeszcze okazji.

      Lubię to

        • to sa programy wwww ,z tego sie tak o siup nie wychodzi,nawet psychiatra nie pomoze,zreszta oni sami potrzebujacy.Czasami zderzenie z czyms ekstremalnym jak smierc kliniczna pozwala uwolnic sie od programow stosowanych na swiadomosci.

          Lubię to

  11. „Niech dobry Bóg ma ją w swojej opiece. AMENT” Ups za zyczenia powinnam podziekowac oko nie Annie, to male sprostowanie. DZIEKUJE!

    Lubię to

    • http://www.pistis.pl/nieznany-ojciec-i-zly-demiurg

      „Czytając wnikliwie Biblię dojdziemy do wniosku, że Bóg prezentowany w jej różnych, niezależnych od siebie księgach ma niespójny charakter, czy też osobowość. Mówiąc o charakterze i osobowości Boga mam na myśli jego wizerunek przedstawiony przez pisarzy, nie zaś faktyczny Boży charakter, bo mowa o osobowości Boga jest dla mnie czymś, jeśli nie bezsensownym, to czymś nie na miejscu. Albowiem niegodziwym, a wręcz bałwochwalczym i grzesznym jawi mi się możliwość poddania Prawdziwego Boga analizie psychologicznej, czy charakterologicznej. Dlatego musimy precyzyjnie stwierdzić, o czym tak naprawdę rozmawiamy.

      Tak naprawdę pragnę omówić charakter postaci literackiej przedstawionej w Biblii, a nazywanej Bogiem. Ta postać jest niejako obrazem, opisem rzeczywistego Boga. Że jest to tylko opis, wynika oczywiście z ograniczoności naszego myślenia i poznania, a także i z ograniczoności języka. Jest to, więc mowa mrówek o słoniu.

      Opis ten jednak pozostaje faktyczną relacją między Bogiem a człowiekiem. Rzeczywistym opisem tego, co nieopisane. Dlatego potocznie możemy mówić „charakter Boga”.

      I ten charakter, jako postać literacka przedstawiona w Biblii, jest różnorodna. Surowy, sprawiedliwy (rzekomo), ale zarazem gniewny Bóg wyłania się z większości kart Starego Testamentu. Co więcej, obok swej niewątpliwej potęgi i władzy (którą ciągle Bóg akcentuje) dysponuje często cechą wręcz naiwności, czy niewiedzy (pozornej?). Tak jakby z własnej woli wyrzekał się atrybutu Wszechwiedzy. Dzieje się tak na przykład w historii rajskiej Adama i Ewy, czy też w opowieści o Hiobie.

      Bóg Starego Testamentu to głównie Bóg jednego ludu, który to lud strzeże i ochrania, a jednocześnie go łaja i wychowuje. Temu Bogu jest obojętny los Filistynów, Egipcjan, czy Kananitów. Są wręcz wrogami jego ludu, któremu pomaga ich niszczyć.

      Bogu zdarza się często postępować w sposób z naszej perspektywy niemoralny i niegodziwy. Łamie ustanowione przez siebie prawa, stawiając się ponad prawem. Przykład zaś z Księgi Hioba ukazuje nam Boży charakter chyba z najgorszej strony. Oto Bóg paktuje z szatanem, naigrywa ze swojego wiernego sługi Hioba, zabawia się jego uczuciami, zabiera mu to, co najcenniejsze – dzieci, a także dobytek jego życia. A w jakim celu? Po to by jeszcze bardziej pokazać swoją chwałę i potęgę. Lecz potem Hiobowi wynagradza jego cierpienia. W jaki sposób? Dając mu nowe dzieci i dobytek. Ale zaraz, czy dzieci to jakiś towar, który można zwrócić? Czy nawet wspaniałe drugie dziecko może zastąpić tęsknotę, cierpienia związane z utratą pierwszego? Jak zauważył C. G. Jung, Hiob, przedstawiciel rodzaju ludzkiego, odnosi triumf moralny nad samym Bogiem.

      W innych księgach z kolei widzimy ogrom miłosierdzia Boga. Miłosierdzie tak wręcz wielkie, że prorok Jonasz nie może go zaakceptować i zrozumieć, dlaczego Bóg powstrzymuje swój gniew wobec ewidentnych winowajców. Bóg miłosierdzia i przebaczenia to też Bóg, którego głosi Jezus. Naucza o Bogu, który wybacza i miłuje grzeszników. Podobnie i Bóg, którego głosi Apostoł Paweł.

      Te niespójności w opisie Boga prezentowanego w Starym Testamencie, w stosunku do Boga Nowego Testamentu, zauważył między innymi herezjarcha Marcjon (II wiek). Przepaść jaka istnieje między Bogiem Sprawiedliwym (Stary Testament), a Bogiem Miłosiernym (Nowy Testament) była dla niego tak wielka, że bogów tych nie utożsamiał ze sobą. Uznał, że Jezus głosił dotychczas nieznanego Boga, a Bóg Starego Testamentu, Bóg Stwórca jest innym bogiem – Złym Demiurgiem. Podczas gdy Bóg miłosierny, Bóg Jezusa, odnosi się do tego, co duchowe, Bóg Jahwe jest zaś władcą tego świata, czyli tego, co materialne.

      Podobne rozdzielenie bogów uznawali również już przed Marcjonem chrześcijańscy gnostycy różnych ugrupowań, między innymi Walentynianie, którzy czuli się częścią powszechnego Kościoła i powoływali się na autorytet samego Pawła. Dla gnostyków wartościowe było to, co duchowe, materia zaś i świat były czymś przeciwnym duchowości, przeciwstawnym prawdziwemu Bogu. Stwórca więc świata materialnego – demiurg Jahwe – nie był dla nich godnym czci i uwielbienia najwyższym Bogiem. Ten najwyższy Bóg, w którego wierzyli, to nieznany ogółowi świata Ojciec, którego objawił Jezus Chrystus. To nie Bóg prawa, lecz Bóg miłości, dobroci i gnozy.

      Niezwykle intrygujące jest to, że tradycja Janowa (wykluczając Apokalipsę) prawdopodobnie zawiera takie właśnie nauczanie. Odnajdziemy w niej całkowitą negację tego świata, zarówno w liście Jana, jak i w wypowiedziach samego Jezusa. Jezus bezpośrednio oskarża żydowskich kapłanów, że nie poznali Boga, a zbawienie to nic więcej jak poznanie Prawdziwego Boga! (por. Jan 8,31-59). To zaskakujące, że odnajdujemy w Ewangelii Jana tak mocne oskarżenia wobec Boga Żydów, a prawdziwy Bóg zdaje się być dotychczas nieznany. Co więcej, w Liście Jana odkryjemy, że można pochodzić albo od Boga albo od Złego. Zły, tradycyjnie utożsamiany z szatanem, być może w zamiarze autora tego Listu jest samym Jahwe! Wniosek ten można wysnuć na przykład na stwierdzeniu, że „Kain, który wywodził się od złego”. Kiedy sprawdzimy dokładnie Księgę Rodzaju zobaczymy, że Ewa wydała Kaina z pomocą Jahwe („Wydałam na świat mężczyznę z pomocą Jahwe”), że Bóg Jahwe chroni właśnie Kaina. Tego typu twierdzenia są uprawomocnione, jeżeli różne określenia na bóstwo (lub moc) w języku hebrajskim nie utożsamimy ze sobą (tzn. elohim niekoniecznie oznacza Jahwe itd.). Na potwierdzenie tego można przytoczyć historyczne argumenty mówiące o pierwotnym politeizmie. Temat ten jednak jest na tyle szeroki, że należałoby mu poświęcić osobny wątek.

      Każdy krytycznie myślący człowiek, który jest zdolny do uczciwego osądu, czytając Biblię, musiał stanąć przed dylematem na temat postaw i charakteru Boga, a także z pewnością zwrócił uwagę na niekonsekwencje Boga Starego Testamentu czy niespójności w opisach Boga. Jak rozwiązać tego typu dylemat?

      Jak napisałem we wstępie, niedorzecznością, czy wręcz bałwochwalstwem jest uważać, że Bóg na wzór człowieka ma swoje cechy, czy przywary. To mogłoby prowadzić do tego, że moglibyśmy stworzyć psychologiczny profil Boga, dopasować do Niego typ charakteru itd. Bóg byłby wówczas jak człowiek i to człowiek wcale o nie najwyższej moralności. Co ciekawe taką charakterystykę przeprowadził na biblijnym Jahwe C. G. Jung w swojej książce „Odpowiedź Hiobowi”.

      Problem jednak nie leży w charakterze Boga jako jakiejś postaci, czy bohatera literackiego (takiemu można przeprowadzić psychologiczny portret). Mamy tutaj raczej kwestię, co można przypisywać Bogu, a co nie. Czego źródłem jest Bóg, a czego nie jest? Czy Bóg jest źródłem zła, nieszczęścia człowieka, źródłem cierpienia? Czy Bóg jest przyczyną śmierci, chorób, wojen? Czy też od Boga pochodzi tylko to, co dobre, piękne i mądre? Czy słowo Bóg można utożsamiać z prawdą, czy z fałszem? Z miłością, przebaczeniem, czy gniewem i zazdrością?

      Tu tkwi prawdziwe sedno sprawy. W księdze Izajasza odnajdujemy stwierdzenie, że Bóg stwarza zarówno światłość jak i ciemność. Coś przeciwnego czytamy we wstępie Księgi Rodzaju, gdyż wszystko, co stwarza tam Bóg jest dobre. Nie możemy też przejść obojętnie obok opisów, w których to faktycznie Jahwe zsyłał śmierć, prowadził swój lud w licznych wojnach, kazał wybijać wrogów i zsyłał głód.

      W umyśle, zapewne nie tylko moim, rodzi się sprzeciw wobec Boga tyrana albo Boga „władcy marionetek”, który wszystkim kontroluje wg własnego, niezrozumiałego widzimisię. Jest to niezwykle wielki sprzeciw. Tak wielki sprzeciw mieli właśnie gnostycy, którzy w swoim wewnętrznym, duchowym poznaniu, w Bogu dostrzegali źródło miłości i dobra. Stąd ich tak radykalne pomysły.

      Mój Bóg, którego poznałem jest Bogiem miłosierdzia, pokoju, miłości. Gdy mówię „Bóg”, w moich myślach pojawiają się m.in. pojęcia „dobro”, „miłość”, „piękno” i „mądrość”. Bóg zsyłający śmierć, głód, choroby, pełen gniewu i zazdrości, nawet jeśli by istniał, nie jest wg mnie wart wierzenia, gdyż wiara taka opierała by się wyłącznie na lęku.

      To tragiczne, jak wielu ludzi wierzy w Złego Demiurga, jak wielu ludzi w swoich umysłach ma obraz Boga karzącego, surowego, złośliwego tyrana. Jak wiele osób utożsamia Boga z tym co tak wstrętne i obrzydliwe. Czy problem jest w objawieniu? Czy winni temu autorzy Biblii, zwłaszcza Starego Testamentu, że takiego Boga nam przedstawili?

      Jak wskazaliśmy, w Biblii możemy znaleźć różne przedstawienia, również w Starym Testamencie. Czy zatem np. niektórzy autorzy biblijni nie mieli gnozy, nie poznali właściwych przymiotów bóstwa? A może najzwyczajniej nie zostali dobrze zrozumiani? Czy mamy dokonać na nowo wyboru kanonu albo wycinać pewne fragmenty Biblii, których nie rozumiemy lub nie możemy zaakceptować? Może winne temu niedokładne, przekłamane tłumaczenie?

      Pewnym rozsądnym rozwiązaniem jest progresywne objawienie. Ludzkość, albo lepiej – Lud Boży, stopniowo poznaje Boga. Najpierw patrzy na Jego plecy, by potem spojrzeć dopiero twarzą w twarz. Najpierw wyraża się bardzo nieprecyzyjnie, karmi się mlekiem, by później mówić coraz jaśniej i dokładniej i przejść na pokarm stały.

      To dobre rozwiązanie. Innym pomysłem jest przyjmowanie opisów gniewu Bożego, czy jego wręcz złości jako opisy dydaktyczne, potrzebne tak jak dziecku czasem potrzebne jest pogrozić palcem (taką metodę stosował Orygenes).

      Tak czy inaczej najlepiej w moim odczuciu polegać na poznaniu Boga w Duchu i w Prawdzie, a nie na poznaniu Boga w studiowaniu liter, które wszakże mogą być inspiracją duchową i intelektualną, ale nie są wyznacznikiem całej prawdy. Poznawać Boga wgłębiwszy się we własne wnętrze, bo istnieje w nas iskra Boża. Za zło zaś obwiniać wyłącznie siebie samych, bo Bóg Prawdziwy nie ma nic wspólnego z tym, co niegodziwe, obrzydliwe i fałszywe.”

      Lubię to

  12. …nie dziękuj Agnieszko…podziękujesz jak już ten dobry Bóg pozwoli Ci rozszerzyć horyzonty poza tak uwielbianą przez Ciebie i jedyną księgę rzekomo objawiającą prawdę i tylko prawdę??? okiełznany koń idzie jak mu woznica każe, bo ma klapki na oczach – mówi Ci to coś?…Pozdrawiam i życzę owocnych przemyśleń….

    Lubię to

  13. http://www.taraka.pl/jahwe_bostwo_indyferentne_moralnie

    „… Bóg Żydów często zachowuje się jak bóstwo plemienne: ma dziką, żądną krwi naturę, zgodnie z którą mści się na wrogach. Wpada w gniew, jest złośliwy i zazdrosny, a jego zazdrość przejawia się tym, że mści się do czwartego pokolenia na potomkach kogoś, kto ‚wybrał za przedmiot kultu inne bóstwo (Pwt 5.9). To Jahwe sprawił, że odrzucono dobre rady Absaloma, które mogłyby przynieść pożytek całemu narodowi, ponieważ były wymierzone w jego faworyta Dawida (2Sm 17.14). Pochwala grabież, jeśli dotyczy ona ‚niewiernych’ (Wj 12.36). Popiera cudzołóstwo, skłóca z sobą członków rodziny (2Sm 12.11) i narody (Sdz 9.22-23), stosuje odpowiedzialność zbiorową, zezwala swojemu ludowi na uprawianie lichwy (Pwt 15.6) pod warunkiem, że nie obciąża ona Żydów (Wj 22.25). Trudno się więc dziwić, że takie bóstwo budzi grozę: „Lęk mój wzbudzę przed tobą i wprawię w przerażenie wszelki lud (…)” (Wj 23.27) Wyższość Jahwe nad ludźmi ma polegać m.in. na tym, że z góry, kierując się tylko sobie wiadomym planem, przeznacza pewnych ludzi i całe narody na zatracenie (1Sm 2.25).

    Jahwe nakazuje więc podwójną moralność: jedną dla Hebrajczyków, którym objawił dekalog (Wj 20), inną dla pozostałych ludów. Co więcej, akceptuje również zbiorowe mordy na obcoplemieńcach w celu zyskania przestrzeni życiowej dla swojego narodu wybranego, czyli czystki etniczne na narodach wyznających inne religie (Pwt 13.16). Tak doszło do wymordowania Kananejczyków (Joz 11.10-15), którym Izraelczycy tyle zawdzięczali i sześciu innych narodów (Pwt 7.1). Starotestamentowy autor pisze: „Obłożysz je klątwą, nie zawrzesz z nimi przymierza ani się nad nimi me zlitujesz (Pwt 7.2). Później jego najlepsi synowie kapłani, chcąc scentralizować kult swojego Boga, a więc w jego imieniu, wymordowali 850 kapłanów Ba’ala i Aszery (1Krl 18.40; 2Krl 10.18-25), którzy samym swoim istnieniem stanowili zagrożenie dla ich polityki centralizacji i uniformizacji. Autor Księgi powtórzonego prawa (7.10) uważał oddanie i szacunek, jakie inne narody miały dla swoich bogów, za nienawiść do Jahwe i uznał to za wystarczający powód ich wymordowania. „Niewielu bogów w Egipcie, Babilonii czy Kanaanie było tak bezlitosnych, jak Jahwe”, pisał J. B. Russell.

    „Dziką naturę Jahwe” w pierwotnym, wędrownym, nomadycznym okresie historii Żydów Russell tłumaczył „dzikim moresem wędrownych, wojujących Izraelitów”. W tym okresie Jahwe wykazuje cechy „krótkowzrocznego, zazdrosnego, zawistnego, kapryśnego, stronniczego” oraz „partykularnego” boga i dlatego można nazwać go bóstwem „ludu pierwotnego i nieokrzesanego” (Cochrane). Chcąc pokazać, że psychika Żydów w tym okresie była zdominowana przez „mentalność oblężonej twierdzy”, R. S. Robins i J. M. Post przytoczyli kilka perykop (Rdz 15.13; Lb 21.9; Ps 119.157). Skoro Jahwe nie potrafi ochronić nawet swego „ludu wybranego” przed klęskami, musi być bezsilny albo – jeśli czyni to z wyrachowania – złośliwy. Natomiast u osiadłych Hebrajczyków nacisk na karę za złamanie kultowego tabu przesunął się w stronę „praktycznej i ludzkiej etyki wzajemnej odpowiedzialności”. W konsekwencji zmienił się obraz Jahwe w oczach autorów biblijnych: z boga ambiwalentnego stał się etycznym Bogiem sprawiedliwości i dobroci. Jednak ten jego nowy wizerunek prawodawcy o wykluczających się cechach wszechdobroci, wszechsprawiedliwości, wszechmądrości, Boga zawsze skorego do niesienia pomocy potrzebującym, razi infantylizmem, przypomina bowiem dziecięce (magiczne) marzenia o wszechmocy, których realizacją są współcześni bohaterowie komiksowi.

    Chcąc usprawiedliwić niegodziwe czyny Jahwe w oczach czytelników Biblii, autorzy jej późniejszych ksiąg wydzielili w Jahwe dwa odrębne aspekty: dobry stał się „Panem”, a zła, mroczna strona, która stymulowała jego zachowania trickstera, stała się „Szatanem”. W początkowym okresie judaizmu jednak Jahwe i Szatan były jedną istotą. „We wczesnym okresie religii izraelickiej nie znano szatana: kiedy jakaś potęga spotyka człowieka i mu zagraża, również w niej, choćby była okrutnym nocnym koszmarem, należy rozpoznać JHWH i dotrzymać mu pola”, pisał M. Buber, komentując walkę Jakuba z Jahwe (Rdz 32.22-32). Biblijny Jahwe zachowuje się jak Szatan, ma podobne preferencje i wygląda jak Szatan. Zarówno Boga, jak i Szatana jeszcze w czasach chrześcijańskich wiązano z ognistymi epifaniami.

    Tym niemniej znalezienie odpowiedzi, która dokładnie wyjaśniałaby, jak i kiedy Szatan pojawił się w tradycji żydowskiej, nie jest proste. W opinii niektórych uczonych postać tę dodali do późniejszych rękopisów redaktorzy, próbujący uchronić reputację Jahwe. Zazwyczaj przyjmuje się, że w judaizmie postać Szatana pojawiła się w Księdze Hioba, której autor nazywa go ‚synem Bożym’ (Hi 1.6). Jednak już w Księdze Wyjścia (12.23) pojawia się ‚Niszczyciel’,13″1 będący, zdaniem J. B. Russella, „personifikacją mrocznej natury Boga”. Jej „korzeni zdaniem katolickiego autora należy szukać w pasterskim świecie Beduinów”. Prawdopodobnie to właśnie on stał się modelem dla postaci Szatana, ponieważ również w późniejszej chronologicznie Księdze Hioba (1.6-12; 2.1-7) Szatan jest aniołem, który wykonuje za Boga ‚brudną robotę’. Jest on jednak tylko jednym z wielu niszczycielskich aniołów Jahwe.

    W Księdze Hioba to jeszcze Bóg – który dopuszcza, aby Szatan wystawiał Hioba na próbę – jest współodpowiedzialny za nieszczęścia, jakie spotykają człowieka. Dopiero w powstałych w III w. p.n.e. Księgach Kronik (np. w 1Krn 21.1-27) Szatan uniezależnił się od Jahwe i zaczął pracować na własny rachunek. Odtąd niemal cała odpowiedzialność za zło przeszła z Boga na Szatana (Mc-Ginn) niemal cała, gdyż jeszcze autor Księgi Mądrości (powstałej na przełomie I w. p.n.e. i I w. n.e.) obarczył słowo (gr. lōgos) Jahwe odpowiedzialnością za śmierć i zniszczenie (Mdr 18.14-15; Rahfls). Wcześniej autorzy biblijni podkreślali, że złe, a więc ‚szatańskie’ duchy (1Sm 16.14-16; 18.10-11; 19.9-10), tak jak zaraza (2Sm 24.13-16), pochodzą od Boga.’307

    Pierwowzorem podziału Jahwe na Boga i Szatana mogła być też bliźniaczość bogów Kanaanu albo bogów egipskich i to, że Jahwe w pewnym okresie rozwoju swojego wizerunku miał partnerkę, krwiożerczą ugarycką boginię miłości Anat, której atrybuty zlały się z jego atrybutami i z którą tworzył boską parę Anat-Jahu.

    W czasach przedprorockich „Szatan jest personifikacją mrocznej strony Boga, tym elementem w Jahwe, który opiera się dobru” (Russell). Buber pisał o demoniczności Jahwe. Ciemna strona Boga pojawia się jako postać walcząca z Jakubem, któremu zwichnęła staw biodrowy (Rdz 32.22-32),13’2 albo podczas próby zabójstwa Mojżesza wracającego do Egiptu (Wj 4.24). Jahwe – jego cień (Russell) albo „demon” (Buber) – próbował zamordować Mojżesza, ale życie ocaliła mu jego żona Sypora. Na tym etapie rozwoju Jahwe był bóstwem, które akceptuje krew nie tylko zwierząt ofiarnych, ale także ludzi.

    Na podstawie Biblii niektórzy myśliciele gnostyccy utożsamiali Jahwe z Szatanem. Gnostyccy Samarytanie, opierający się wyłącznie na Torze, uznali Jahwe za Złego Demiurga-Stwórcę. Rozpoznali w nim cechy trickstera (w czym byli bliscy pierwotnej tradycji żydowskiej), a Dobremu Pozaświatowemu Bóstwu przypisali cechy czysto duchowe, transcendentne wobec skalanego świata. Gnostycki demiurg-trickster jako poroniony płód boskiej Mądrości, Sofii, łączy w sobie element duchowy (boski), psychiczny (ludzki) oraz hyliczny (zwierzęcy), czyli te wszystkie elementy, których posiadanie tradycje duchowe przypisują człowiekowi (Sieradzan). Przywódca tajemniczych „synów bożych” (nephilim), którzy z ziemskimi kobietami płodzili olbrzymów (Rdz 6.4), został w interpretacji gnostyckiej przekształcony w postać złego demiurga (Fallon; Stroumsa). Wspólne cechy gnostyckiego demiurga i trickstera to seksualność (w tym ityfalliczność) i nieudolna kreatywność (stworzenie złego świata). Gnostycki demiurg z jednej strony jest przedstawiany jako potencjalny zbawca, a z drugiej jako buntownik; w tej drugiej roli jest postacią demoniczną i budzącą grozę, a zarazem śmieszną i głupią, która np. sądzi, że wszystko (w tym duchową wiedzę) można nabyć w prosty sposób (np. przez kradzież), bez ciężkiej pracy. Nie uczy się na błędach, tylko powtarza je na nowo, licząc, jak dziecko, że tym razem mu się uda; łączy więc w sobie cechy szaleństwa, niewiedzy, błazeństwa i głupoty. Demiurg bowiem bez względu na to, czy jest to Jaldabaoth (aram. „Syn Chaosu”), Saklas, czy Samael („Ślepiec”) skradł moc swojej matki Sofii, aby obrócić tę moc przeciw ludziom. Gnostycyzm dowartościowuje człowieka jako istotę duchową, stworzoną na obraz Boga (Rdz 1.26), a nie z prochu ziemi (2.7) jak w głównym nurcie judaizmu, uznawanym przez gnostyków za pozostający na usługach złego demiurga. Gnostycy ukazują człowieka jako istotę rozdartą między duchowością swojej prawdziwej boskiej natury a cielesnością iluzji narzuconej przez demiurga, która przedstawia się żyjącemu w niewiedzy człowiekowi jako jedyna rzeczywistość.

    W postaci Jahwe można dostrzec wiele cech szamana i maga. To, czy Jahwe można uznać za „maga”, czy za „cudotwórcę”, jest kwestią interpretacji (Sieradzan). Przejęta przez Żydów z religii kananejskiej (Gaster), i zastosowana do Jahwe symbolika boga podróżującego na obłoku występuje też w szamanizmie. Zdaniem P. Haymana, Jahwe jest przedstawiany zarówno w Biblii Hebrajskiej, jak w kabalistycznej Księdze Stworzenia jako Wielki Mag. Źródła idei boga-maga, a zatem również Jahwe jako maga, znajdują się w legendach kreacyjnych Bliskiego Wschodu. Szamańsko-magiczny charakter ma epizod o przeniesieniu przez Jahwe „nieco” swojego ducha do ciał 70 Izraelitów (Lb 11.25). Ale Jahwe zsyła także – jak „czarny” mag – grad, ogień i szarańczę, niszcząc w ten sposób zbiory (Ps 105.32-35) i wywołując klęskę głodu (w. 16). Odpowiada za choroby: trąd (Lb 12.9-10), „ducha zarazy” (lOGenAp 20.16-17, Muchowski) oraz przewlekłe, trwające wiele lat choroby (40242, s. 173). …”

    Lubię to

  14. Bogdan56 cyt. „Jesteś głupia jak but”. Ale ja zabrałam głos pod artykułem „Kto naprawdę przemawia w Biblii? Czy to na pewno Bóg? Mam wiedzę dlatego staje w obronie Biblii, Jehowy oraz Jezusa! I kto tu jest głupi jak but? Ten co ma wiedzę? Czy ten kto nie wie nic na ten temat?
    Czy jak kogoś poniżasz to wzrasta Twoje ego? Jeśli nie odpowiada Ci to co ja pisze możesz nie czytać i absolutnie na to nie odpowiadać. Tak robią kulturalni ludzie!

    Lubię to

  15. wwww Biblia nie jest przeklamana! To religie panstwowe dorzucily doktryny, sprzeniewierzyly sie temu co nakazal Jezus. Ale juz wkrotce odbiora za to swoja zaplate! Ale czy za to mozna winic Biblie, Jehowe czy jego Syna Jezusa? Zawsze byli nasladowcy Jezusa, niewielu: pierwsi chrzescijanie, Waldensi i inni, wspolczesnie Swiadkowie Jehowy. Cecha wspolna przestrzeganie przykazan i gloszenie dobrej nowiny o Krolestwie Bozym. Nazywacie to zabetonowaniem a Wy zabetonowaliscie sie w waszych pogladach czyz nie? wwww na temat Biblii udzielilam Ci odpowiedzi pod art. o Jezusie zajrzyj tam☺

    Lubię to

  16. Agnieszko!
    Ja juz właściwie zapomnialem o tym temacie – ale jak chcesz – nie ma sprawy
    Masz wiedzę! – Fakt. Nauczyłaś się klepać formułki na poziomie początkowych klas podstawówki. Wiesz wszystko co tylko można zdobyć na tym poziomie – mogę dać Ci za to nawet lizaka. Jednak pytam dlaczego nie chcesz iść dalej w [swojej] wiedzy? Tam są takie sprawy o których nie śniłaś. Jeśli zdobedziesz się na odwage i ruszysz dalej odkryjesz zupełnie inny cudowny swiat. Wtedy zrozumiesz ze ta Biblia wcale nie jest taka jak do tej pory myslisz.
    Piszesz o betonach! To ciekawe bo wyobraź sobie ze choć zostałem wychowany w tradycji chrześciańskiej byłem ateistą. Znam Biblię i uważam ze Pieśń nad Pieśniami to jeden z najpiekniejszych erotyków. Jednak pomimo mojej [niewiary] znalazłem Boga! Sam nie wierzyłem i byłem tym bardzo zaskoczony, ale poznanie Go jest czymś niesamowitym. To co proponuje Biblia to faktycznie jedno wielkie kłamstwo i manipulacja. Faktem też jest ze znam bardzo mało osób które przeszły to co ja.
    Rozumiem ze ciężko Ci to zrozumieć – ja dalej jestem [pod wrazeniem] i nie mam do Ciebie o to pretensji. Problemem dla mnie jest to ze upierasz się tak przy Biblii i nie rozumiesz ze można wiecej

    Lubię to

  17. Biblia jest przekłamana.Skąd wiesz czy ktoś taki jak Jezus w ogóle istniał ?I owszem trzeba winić tego fałszywego boga (jehowe,szatana,diabła,Belzebuba) czczonego przez bezmyślne zmanipulowane owce.Powiem krótko skoro jesteś świadkiem jehowy to jesteś w głębokim grząskim bagnie i coraz bardziej się w nie zapadasz.Wyjdź/wylecz się z tej chorej sekty i przestań wierzyć w „wspaniałego””dobrotliwego” jahwe żywiącego się twoim strachem.Jahwe nie jest prawdziwym bogiem i nigdy nim nie był !!!

    Lubię to

  18. wwww nie wiem o jakim strachu mowisz? Jehowy boja sie tylko Ci co go nie znaja. Ci co go znaja, kochaja go calym sercem, jest ich przyjacielem! Jesli ne wiesz kim jest Bog Jehowa a kim jest Szatan to znaczy, ze nie czytales Biblii!
    PRZYJACIEL!? To ktoś kogo dobrze znamy, na pewno wiemy jak ma na imię, znamy jego cechy osobowości, możemy się do niego zawsze zwrócić z prośba, z problemem a także podzielić się radosnymi nowinami. Przyjaciel to ktoś do kogo mamy pełne zaufanie! Ja mogę z cala stanowczością powiedzieć, ze Bóg Jehowa jest moim przyjacielem! Znam Go, wiem jak ma na imię, wiem jakim jest Bogiem, zawsze mogę się do niego zwrócić w modlitwie ( z prośbą, z podziękowaniem). Mam do niego pełne zaufanie. Znam Jego zamierzenia. Jest dla mnie schronieniem i nadzieja. To niezwykle uczucie. A wiara oparta na WIEDZY pochodzącej z Biblii nie ma nic wspólnego z indoktrynacja. Jezus powiedział: Jana 8:32 „Poznacie PRAWDĘ a prawda was wyzwoli”.

    DLACZEGO WARTO WIERZYC W TO CO JEST NAPISANE W BIBLII !!!

    1. Biblia jest natchniona księga! 2 Tymoteusza 3:16 „Cale Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości 17 aby człowiek Bozy był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła”.

    2. Autorem Biblii jest jedyny prawdziwy Bóg Jehowa! Biblia jest listem od kochającego nas Boga, żeby go poznać trzeba ten list przeczytać! 1Jana 4:8 „Kto nie miłuje, nie poznał Boga, ponieważ Bóg jest miłością”.

    3. Jehowa zaplanował dla ludzi, którzy mu ufają ZYCIE WIECZNE w rajskich warunkach na naszej pięknej planecie ZIEMI. Kaznodziei 3:11 „Wieczność włożył w ich serca”. Jana 17:3 „To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa”.

    4. Jezus Syn Bozy, Syn Jehowy oddal za wszystkich ludzi swoje życie! Po co? Dlaczego? Jana 3:16 „Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał ZYCIE WIECZNE”.

    5. Biblia jest zgodna z faktami naukowymi. Izajasza 40:22 „Jest Ktoś, kto mieszka nad OKRĘGIEM ZIEMI, której mieszkańcy są jak koniki polne, Ktoś, kto rozpościera niebiosa jak delikatną gazę, kto je rozpina jak namiot, by w nim mieszkać”. (Izajasz pisał to przeszło dwa tysiące lat przed dokonaniem odkryć naukowych.) Hioba 26:7 „On rozciąga północ nad pustką, ZIEMIE ZAWIESZA NA NICZYM”. W XVII wieku n.e., przeszło 3000 lat od czasów Hioba, fizyk Izaak Newton sformułował nową teorię — doszedł do wniosku, że ciała niebieskie przyciągają się dzięki grawitacji. Był to prawdziwy krok naprzód w zrozumieniu, że Ziemia i inne obiekty faktycznie są ‛zawieszone na niczym’.

    6. Biblia jest rzetelna pod względem historycznym! Poprzez proroka Izajasza, żyjącego w VIII wieku p.n.e., Jehowa zapowiedział klęskę Babilonu. Izajasza 13:19
    „A Babilon, ozdoba królestw, piękno dumy Chaldejczyków, stanie się jak Sodoma i Gomora, gdy Bóg je zniszczył”. Jakieś 200 lat później — w nocy z 5 na 6 października 539 roku p.n.e. — w pobliżu Babilonu obozowało wojsko. Kto nim dowodził? Perski władca Cyrus! Tak oto zaczęło się spełniać zdumiewające proroctwo Izajasza. Babilończycy tej nocy świętowali. Nie zamknęli bram. Czuli się bezpieczni za potężnymi murami miejskimi. Tymczasem Cyrus sprytnie zmienił bieg rzeki przepływającej przez miasto i zdobył je. Izajasza 13:20
    „Nigdy nie będzie zamieszkany ani nie będzie istnieć przez pokolenie za pokoleniem. I nie rozbije tam Arab swojego namiotu ani pasterze nie pozwolą tam leżeć swym trzodom.” Turyści mogą oglądać ruiny Babilonu.

    7. Biblia jest wciąż praktyczna. Przysłów 14:30 „Serce spokojne jest życiem dla ciała, lecz zazdrość jest zgnilizną dla kości”. Dzieje 20:35 „Pokazałem wam we wszystkim, że tak się trudząc, macie dopomagać słabym i zachowywać w pamięci słowa Pana Jezusa, który sam powiedział: ‚Więcej szczęścia wynika z dawania niż z otrzymywania”. „Biblia przemawia do mnie z wielką siłą (…), ponieważ jest takim cudownym lekarstwem” (DR HOWARD KELLY, ZAŁOŻYCIEL I WYKŁADOWCA WYDZIAŁU MEDYCZNEGO UNIWERSYTETU JOHNSA HOPKINSA).

    8. Biblia jest księga prorocza. Wszystkie przepowiedziane w niej proroctwa spełniły się a na kolejne czekamy aż się spełnia. PROROK Daniel żył ponad 500 lat przed narodzinami Jezusa. Ale otrzymał od Jehowy wskazówki, które pozwalały dokładnie wyliczyć, kiedy Jezus zostanie namaszczony, czyli wyznaczony na Mesjasza (Chrystusa). Daniela 9:25
    „A wiedz i wnikliwie to rozważ, że od wyjścia słowa o przywróceniu i o odbudowie Jerozolimy aż do Mesjasza Wodza będzie siedem tygodni, a także sześćdziesiąt dwa tygodnie. Wróci ona i zostanie odbudowana, z placem i fosą, lecz w trudnych czasach”. Spełnione Proroctwo: Mateusza 3:16 „Gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody; i oto niebiosa się otwarły, i on ujrzał przychodzącego nań ducha Bożego, zstępującego niczym gołąb. 17 Oto też rozległ się głos z niebios, mówiący: „To jest mój Syn, umiłowany, którego darzę uznaniem” . Jezus obecnie jest Królem w Niebie. Objawienie 19:16 „A na swej szacie wierzchniej, mianowicie na udzie, ma napisane imię: Król królów i Pan panów”.

    9. Biblia jest zwierciadłem, lustrem w którym możemy wyraźnie zobaczyć siebie! Jakuba 1:23 „Bo jeśli ktoś jest słuchaczem słowa, a nie wykonawcą, to jest podobny do człowieka, który przygląda się w zwierciadle swemu naturalnemu obliczu. 24 Gdyż przygląda się sobie i odchodzi, i natychmiast zapomina, jakim jest człowiekiem. 25 Kto zaś wgląda w doskonałe prawo związane z wolnością i w nim trwa, ten będzie szczęśliwy, że to czyni, ponieważ nie stał się zapominającym słuchaczem, lecz wykonawcą dzieła”. Psalm 119:18 „Odsłoń moje oczy, abym mógł patrzeć na zdumiewające rzeczy z twojego prawa”.

    10. Proroctwo dotyczące KRÓLESTWA BOŻEGO, które ma się dopiero spełnić. I to o nie Jezus kazał się modlić Mateusza 6:9 „Macie więc modlić się w ten sposób:
    „‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię. 10 Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi”. Daniela 2:44 „A za dni tych królów Bóg nieba ustanowi królestwo, które nigdy nie zostanie obrócone wniwecz. I to królestwo nie przejdzie na żaden inny lud. Zmiażdży ono wszystkie owe królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone”. A Królestwo to będzie niezwykle: Objawienie 21:3 „Wtedy usłyszałem donośny głos od tronu, mówiący: „Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. 4 I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”.

    ZACHĘTA DO CZYTANIA BIBLII !!! Hebrajczyków 4:12 „Bo słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą, i jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, i przenika aż do rozdzielenia duszy i ducha, a także stawów i ich szpiku, i jest zdolne rozeznać myśli i zamiary serca”. Psalm 1:1 „Szczęśliwy jest człowiek, który nie chodzi za radą niegodziwców
    ani nie stoi na drodze grzeszników, ani nie zasiada tam, gdzie siedzą szydercy. 2 Ma natomiast upodobanie w prawie Jehowy i jego prawo czyta półgłosem dniem i nocą”. Polecam BIBLIE Wydanie Nowego Świata w wersji online
    https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/

    Lubię to

      • ,, Wpuszczam powyższy koment bo w miarę toleruję tego typu poglądy. Czy wg Was ta decyzja jest słuszna?😀”

        Jarku, na prima aprilis można robić wszystko, łącznie z wkurwianiem ludzi, co by mieć większą radochę! 😀 😀 To ci się żart udał! Powiem nawet, z głębią 🙂

        Ja już sobie odpuściłam. Lesiu tu piszący, mądry człowiek, bo poniał, że ostentacyjne narzucanie się wyklejaniem ścian naszej knajpki cytatami z biblii tylko ludzi wkurza i w dodatku nawet tych karteczek z gładkiego papieru kredowego nie można było wziąć do kibelka – za duży poślizg 😀 😀

        Lesiu ma godnego następcę(nowy pobór) w osobie Agnieszki, więc twoja wola: wklejaj i powiększaj miarę tolerancji.
        Mnie nic do tego – mam swój stolik przy kominku, z resztą dobrze wiesz i wokół mnie nikt nie będzie tapetował biblią mojej ściany 😉
        Może ktoś ,,nowy” wejdzie do naszego przybytku i zaczynając swoja wędrówkę nabierze się, dostanie odlotu z powodu przytaczanych ,,izajaszów”, ,,jehowów” i innych personifikacji – jego sprawa.

        Na Twoją strone może wejść każdy: i nawracający i nawracani, odwróceni i zgodni z kierunkiem. A mogą też i być tacy, którzy posłużą za wiatrak na dachu…

        Jeśli swego czasu długo prosiłam o nierobienie z tego blogu szkółki niedzielnej i jeśli moje prośby to obuch o ścianę – to trudno.
        Nie wszyscy musimy być reformowalni, przynajmniej na razie. Ośle obstawanie przy swoim, konfrontacja, bunt, wewnętrzna walka, pustka, pojęcie czegoś, zrozumienie – wszyscy kiedyś to przechodzimy.
        Ważne, aby pan profesur nie zapominał, że kiedyś był przedszkolakiem, a jeszcze wcześniej srał w pieluchy, na chleb mówił ,,beb” , a na księdza Zorro.

        Mam swój neutralny kącik i to mi wystarcza 🙂

        Serdecznie pozdrawiam, już w dzień na serio 😀

        Lubię to

    • Agnieszko! – skoro nie umiesz wyrwać się ze swoich kompleksów – siedź w nich dalej!
      Wybrałaś i jak koń masz klapki na oczach by nie dostrzec tego co jest z boku
      Nie pozdrawiam

      Lubię to

  19. Długo zastanawiałem się czy wtrącić się do tej dyskusji, której z racji mojej małej znajomości religijnych wymysłów minionego i ówczesnego świata do końca nie ogarniam.
    Mając jednak na względzie moje wewnętrzne „ja” które od samego początku poznawania tego świata mówi mi że każdy ma prawo do dzielenia się swoimi przemyśleniami z innymi, postanowiłem nazwijmy to „zainterweniować”

    Z mojej subiektywnej oceny świata i otaczających mnie ludzi, w kontekście wiary w Boga, Bogów o tak wielu obliczach jak wiele jest świadomości na tej pięknej planecie, poczułem że jako jednostka , prosta i naiwna skazana na pobyt w tym
    „obozie” katorg i zagłady nie mam bladego pojęcia czy ów Bóg istnieje czy nie.
    Pozostała jedynie kwestia wiary…
    Wierzyć w coś w co wierzy część społeczeństwa na podstawie ksiąg których autentyczności nie jestem w stanie zweryfikować?
    Czy też negować, wierzyć w nicość jak wpaja jego odrębna we większości pseudonaukowa część.
    Dotarło do mnie że mój maleńki umysł nie jest w stanie temu wyzwaniu sprostać.
    Jednocześnie z całego serca zawsze pragnąłem i pragnę by istniał …
    Ten Wielki ,Sprawiedliwy który jest ostoją prawdy, sprawiedliwości i dobra.
    Tu jednak rozpoczyna się życie…
    Na przestrzeni minionych lat w których przyszło mi żyć widziałem naprawdę wiele skrajności.
    Z racji mojego byłego zawodu poznałem masę ludzi w gronie których jedni w imię wiary byli zdolni zniszczyć drugiego człowieka a kolejni w imię tych samych wartości oddać mu bez mała serce.
    Cóż za ironia że zarówno jednych jak i drugich łączyły te same zacietrzewione idee.
    Zacząłem się więc zastanawiać gdzie szukać tego „wielkiego stwórcy” skoro ze zwykłych obserwacji świata wynika że na próżno szukać w nim boskiej sprawiedliwości.
    Dotarło do mnie że może cała ta wielka boskość i równie wielkie idee z nią związane są poszukiwane na niewłaściwych „wykopaliskach”
    Może każdy z nas powinien poszukać ów wielkiego,sprawiedliwego i prawego stwórcy w sobie samym.
    Odkopać , wyczyścić, i uznać jako najświętszą relikwię.

    pozdrawiam

    Lubię to

    • Sporo dostrzegłes jak na osobę o [małej znajomości religii]
      Kto wie – moze właśnie ta cecha jest Twoja mocna strona!
      Refleksje – to coś ważnego – zatrzymać się, przyglądnąć, zastanowić – nie każdy to potrafi. Ty potrafisz – jak jeszcze bedziesz ciekawy swiata i wszystkiego dookoła – mozesz ruszyć w droge poznania Boga który siedzi w Tobie
      Pozdrawiam

      Lubię to

  20. Bogdan zauwazyles, ze „Pieśń nad Pieśniami to jeden z najpiekniejszych erotyków”. Zapewniam Cie, ze cala Biblia jest fascynujaca ale jak ja rozumiesz! Jesli chodzi o „klapki” to ja wlasnie po to pisze, zeby spadly Wasze! (Chociaz moj maz nie dal Wam zadnej szansy!). Ambbass – pamietaj, ze jesli ktos w imie swojej wiary potrafi „zniszczyc drugiego czlowieka” to nie jest to nasladowca Jezusa a jego przeciwnika Szatana. Prawdziwych nasladowcow Jezusa rozpoznasz po: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość” (JANA 13:35).

    Lubię to

  21. Kończę korespondencję z Toba i potwierdzam ze jestes na poziomie wiedzy małego dziecka. Nie potrafisz z tego wyjść – trudno! moze w którymś z nastepnych wcieleń.

    Lubię to

  22. Ok ale nie ma wcieleń! To jest nauka niebiblijna. Ezechiela 18:4 „Oto wszystkie dusze należą do mnie. Jak dusza ojca, tak i dusza syna należy do mnie. Dusza, która grzeszy, ta umrze”. A jesli chodzi o dziecko, to tu sie akurat zgodze Mateusza 18:3 „I rzekł: „Zaprawdę wam mówię: Jeżeli nie zawrócicie i nie staniecie się jak małe dzieci, na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios”. (ten werset dotyczy tych ktorzy maja byc z Jezusem w Niebie! Objawienie 14:1 „I ujrzałem, a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z nim sto czterdzieści cztery tysiące mających napisane na swych czołach jego imię i imię jego Ojca”. To Ci, ktorzy beda sprawowali wladze Krolewska nad Ziemia. Natomiast pokora dotyczy kazdego kroczacego sladami Jezusa.

    Lubię to

    • ,, Ok ale nie ma wcieleń! To jest nauka niebiblijna.”

      Oczywiście droga Agnieszko. Wcielenia są, ale poza biblią. Są inne książki, w których Jezus bardzo szeroko omawia tematykę reinkarnacji. Ba, nawet wyjaśnia inkarnacje!
      No, ale cóż – na razie trzymasz się biblii. Jeśli zechcesz zajrzeć do innej pozycji, chętnie podam tytuł i autora.
      Bez urazy, ale powiedz mi co to za szkoła, w której wszyscy uczniowie korzystają tylko z jednej książki? Nie ma innych podręczników i innych przedmiotów?

      Przepraszam, ale jak dla mnie to trochę cienko.
      Jeśli zechcesz mi odpowiedzieć, proszę nie używaj cytatów z biblii, bo znam ją na pamięć.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię to

  23. Agnieszko W. Gdy ktoś w imię swojej wiary potrafi zniszczyć drugiego człowieka to jest moim wrogiem i nie będę doszukiwał się w tym głębszej filozofii. Dla mnie jest to proste i klarowne. Wystarczy być dla drugiego człowieka takim jakim chciało by się by on był dla nas. Niestety znaczna część społeczeństwa wypiera to bajkami „Tysiąca i jednej nocy”

    Lubię to

  24. Ambbass cyt. „Jednocześnie z całego serca zawsze pragnąłem i pragnę by istniał …
    Ten Wielki ,Sprawiedliwy który jest ostoją prawdy, sprawiedliwości i dobra. (…) Zacząłem się więc zastanawiać gdzie szukać tego „wielkiego stwórcy” (…)

    Z pewnością samego Boga wzruszyłeś taka wypowiedzią a co dopiero człowieka?
    O tym Jedynym i prawdziwym Bogu, który istnieje mamy zapewnienie w Biblii! Jeśli uznasz te Księgę za list od Boga – poznasz Go, zbliżysz się do Niego oraz poznasz jego zamierzenia.
    2 Tymoteusza 3:16 „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, 17 aby człowiek Bozy był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła”.

    Kim jest Bóg? Izajasza 45:18 „Bo tak powiedział Jehowa, Stwórca niebios, On, prawdziwy Bóg, Ten, który ukształtował ziemię i który ją uczynił, który ją mocno ugruntował, który nie stworzył jej po prostu na nic, który ukształtował ją po to, żeby była zamieszkana: „Jam jest Jehowa i nie ma nikogo innego”.
    1 Jana 4:8 „Kto nie miłuje, nie poznał Boga, ponieważ BÓG JEST MIŁOŚCIĄ”.
    Psalm 19:1 „Niebiosa oznajmiają chwale Boga, a o dziele jego rak opowiada przestworze”.

    |Jest jeszcze ktoś, kto jest dla nas bardzo ważny to Syn Jehowy – Jezus!
    Jana 3:16 „Albowiem Bóg (Jehowa) tak bardzo umiłował świat, ze dal swego jednorodzonego Syna (Jezusa), aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał ZYCIE WIECZNE.

    A co my możemy zrobić?
    1 Jana 5:3 „Milosc do Boga polega na tym, ze przestrzegamy jego przykazań, a przecież przykazania nie są uciążliwe, 4 ponieważ wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat. A to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat: nasza wiara”.

    A co dla nas przygotował Bóg?
    Psalm 37:11 „Lecz potulni posiądą ziemię i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju”.
    Objawienie 21:3 „Wtedy usłyszałem donośny głos od tronu, mówiący: „Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. 4 I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”. 5 I Zasiadający na tronie rzekł: „Oto czynię wszystko nowe”. Mówi też: „Napisz, ponieważ słowa te są wierne i prawdziwe”.

    Ambbass to tak w ogromnym skrocie!

    Lubię to

    • A gdybyś tak przestała wszystko interpretować na podstawie biblii ? Nie zrozumiałabyś więcej ? Zrób test odrzuć biblię i przeczytaj wcześniejsze komentarze (Bogdana,Krysi i innych oprócz swoich) starając się zrozumieć co napisali i nie powywołuj się na biblię.

      Lubię to

    • Agnieszko W. cytujesz mi księgi których nie znam. Księgi które być może są prawdziwe w przekazie bądź nie. Wyprzedzając Twoje pytanie „Czemu nie ?” Otóż temu że ludzie we większości są z natury zachłanni, w tym głównie na władzę nad innym człowiekiem i owa zachłanność daje im takiego „kopa” że gotowi są powtarzać wytworzone pod swoją ideologię kłamstwa tak długo aż staną się one „prawdą” i tylko po to by poczuć ten mały „dreszczyk” przewagi nad drugim osobnikiem rasy ludzkiej.
      Dziś tą jakże pozorną władzę dają głównie pieniądze ale nie do tego zmierzam.
      Zmierzam do tego że od zarań dziejów są ludzie na tej planecie o tak wypaczonej psychice że w swej rządzy władzy gotowi byli zamienić księgi „prawdy” (o ile istniały) w księgi ubezwłasnowolnienia ludzkości i tyczy się to praktycznie każdej religii jaka faktycznie istniała bądź została sztucznie wykreowana.
      Przykro mi jeżeli w jakikolwiek sposób uraziłem Ciebie tą wypowiedzią i Twoje uczucia religijne ale tak właśnie czuję i myślę.
      Obawiam się że po prostu mogłaś zostać oszukana.
      Wierzę tylko swojemu wewnętrznemu :”ja: i puki co tylko jemu jestem skłonny oddać swoje bezgraniczne zaufanie. Z całego serca pozdrawiam i nie gniewaj się 😉
      ps. Jeżeli kiedykolwiek założył bym własną sektę… tzn. przepraszam religię 😉 to pierwszym i zarazem ostatnim przykazaniem było by : „Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe” Jakież to proste prawda?

      Lubię to

  25. Agnieszka-Ambasador Jezusa Chrystusa znow nadaje!Corko a czy wybierasz sie na Swiatowe Dni Mlodziezy!?Tam spotkasz podobnych do siebie ok 2,5 miliona gotowych na zbawienie. (ten werset dotyczy tych ktorzy maja byc z Jezusem w Niebie! Objawienie 14:1 „I ujrzałem, a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z nim sto czterdzieści cztery tysiące mających napisane na swych czołach jego imię i imię jego Ojca”.Jak sie dobrze przygotujesz Agnieszko to moze nawrocisz i kilkaset migrantow .

    Lubię to

  26. …zaiste, trzeba mieć nie lada cierpliwość i spokój ” Boski „, aby zdzierżyć te nieustanne cytaty Agnieszki W….czyżby ona – „zaprawdę pytam się Was” – liczyła na to, że tymże sposobem nawróci nas na „Swojem stronem”???…oj niedoczekanie Twoje – zbawicielko biblijna jedyna taka….

    Lubię to

  27. Ambbass powiedziales, ze nie znasz Biblii!? Czy widzisz w tym jakis problem? Calkiem niedawno za czytanie Biblii lub nawet jej posiadanie tracilo sie zycie! Zachecam Cie do sprawdzania, tylko dlatego, zebys nie byl zaskoczony kiedy nadejdzie koniec. Mateusza 24:14 „I ta dobra nowina o krolestwie bedzie gloszona po calej zamieszkalej ziemi na swiadectwo wszystkim narodom, a potem nadejdzie koniec.

    Lubię to

    • Całkiem nie dawno powiadasz….Spytaj o koniec wyrżniętych w pień z niespotykanym okrucieństwem, bezwzględnie wierzących chrześcijan min. w Iraku.Ku..a na naszych oczach trwa holokaust porównywalny do obozów zagłady z II wś a my debatujemy o pierdołach. Tam są wyżynane dzieci kur..a !!! a rządzący tym światem psychopaci pragną przynieść tą „dobrą nowinę do europy! Sorry Agnieszko ale nadchodzi czas na wyciągnięcie miecza a nie filozoficzne pitu pitu. Tyle w temacie Z Bogiem…

      Ech

      Lubię to

  28. Chlopaki nie bojcie sie, ze Was nawroce! To Jehowa zna Wasze serca nie ja. On decyduje komu podarowac ZYCIE WIECZNE. Zauwazcie jaki jest tytul art. Kto naprawde przemawia w Biblii? Czy to napewno Bog? I wlasnie ja nia sie posluguje, i pokazuje Wam, ze to naprawde sam Jehowa przemawia w Biblii, a jest poteznym Bogiem Wiecznym, Stworca wszystkiego. 2 Tymoteusza 4:3 „Nastanie bowiem czas, gdy nie zniosa zdrowej nauki, lecz zgodnie z wlasnymi pragnieniami nagromadza sobie nauczycieli, by im lechtali uszy 4 i odwroca uszy od prawdy, a zwroca sie ku falszywym opowiesciom”.

    Dewingo juz powinienes wiedziec, ze z kk nic mnie nie laczy!

    Lubię to

    • Jak ci to wytłumaczyć że jehowa nie jest żadnym bogiem ?Ktoś kto pokazał ci biblię zrobił ogromny błąd ponieważ słaby umysł uwierzy we wszystko nawet w biblijne bajeczki.W codziennym życiu też co chwila cytujesz biblię ?Każdego kogo spotkasz dręczysz wspaniałym miłościwym wielkodusznym sprawiedliwym słuchającym modłów ludzi jehową ?

      Lubię to

      • Poszedłeś ostro – ale celnie!
        W Ewangeliach jest przypowiednia o ziarnach zboza rzucanych przez siewcę
        Nasza Agnieszka jest typowa twardą skałą – nic na niej nie wzejdzie
        Pozdrawiam

        Lubię to

  29. ….nie chcę być złośliwy Agnieszko W….ale myślenie niej jest chyba Twoją najmocniejszą stroną…czyżbym się mylił w skromności swej przypuszczając takie oto rozwiązanie Twojego „problemu” ? Pozdrawiam wszystkich myślących, a zwłaszcza tych myślących „inaczej”…

    Lubię to

  30. 1 Koryntian 3:19 „Gdyż mądrość tego świata jest u Boga głupstwem; bo jest napisane: „On chwyta mądrych w ich własnej przebiegłości”.

    Lubię to

    • Z listu do Szklaniczan 17: 8 ,, I opuścił pan swe oczy w niemocy, zwiesił ręce w bezsile, a mądrości z nóg wyzbywszy się ździochnął niczym kłoda na zieloną trawę” […] ,, O nikczemnych plago narodów! Idę w oddalenie. Niechaj kto inny je chowa …”

      Jakaż głębia, moim zdaniem, zawarta jest w powyższym cytacie(pochodzi ze starożytnej księgi ,, Kwarc Wszechświatów”.

      Lubię to

      • Krysiu pod tym cytatem dorzuciłbym list od Butelkowców do Kieliszan 32;9 ,,Pijmy wiec bracia na chwałe naszą i współbraci oraz sióstr naszych”
        Kolejny raz powtarzam ze Cie Kocham!

        Lubię to

  31. Izajasza 40:28 „Czy sie nie dowiedziales ani nie slyszales? Jehowa, Stworca krancow ziemi, jest Bogiem po czas niezmierzony. On sie nie meczy ani nie nuzy”

    Lubię to

  32. TAK SIĘ PRZYGLĄDAM OD DWÓCH -TRZECH DNI TEMU WASZEMU DWOROWANIU Z AGNIESZKI I PRZYPOMINA MI TO, WYPISZ WYMALUJ, TAKI SZKOLNY MOBBING,
    Mniej więcej ten sam poziom dowcipów i takie samo „podpuszczanie” ofiary, aby mieć tylko większy ubaw. Tak naprawdę, to wy budzicie moje zażenowanie, niż to co wypisuje i w co wierzy Agnieszka.

    Jeśli naprawdę wam tak zależy na szerzeniu wśród ludzi „oświaty” i zdejmowaniu ideologicznych i religijnych klapek z ich oczu, to może zacznijcie uświadamiać wyznawców innych religii, może wyznawców Mahometa? Głoście to” na dachach”, na ich stronach i forach internetowych, wchodźcie z komentarzami na ich blogi, mówcie głośno i odważnie, co myślicie o Allachu, a przepowiadam wam, ze piłka „będzie krótka”.

    A tak, na biednych chrześcijan to wszyscy bezkarnie mogą pluć, ci z zewnątrz, którzy już mają jasny plan, co robić z „niewiernymi”, no i okazuje się, że na braci-Polaków jak zwykle można liczyć. Bo niektórym się odbija wieczną czkawką krzywda, którą doznali od KK i jakoś nie mogą z tej traumy się otrząsnąć!!! Ogarnijcie się trochę i zobaczcie co się dzieje. My musimy teraz zwierać szeregi, a nie roztrząsać, aż do znudzenia swoje WIELKIE krzywdy.

    A najbardziej zabawne jest to, że będąc takimi zaciekłymi przeciwnikami Jahwe, doskonale wpisujecie się w jego plan niszczenia wyznawców Chrystusa (a właściwie byłoby to zabawne, gdyby nie było takie żałosne). Jesteście pionkami na szachownicy i tańczycie dokładnie, tak jak on wam zagra. Nie wiem, czy to łapiecie??

    Lubię to

    • Co jeszcze powinnismy zrobic zeby zadowolić Twoja rozczochraną?
      Czym i w jaki sposób mozna wylizać twój tyłek zebys była zadowolona?
      Czego jeszcze nie rozumiesz?
      Agnieszka jest Wolnym człowiekiem! Chyba sie zgodzisz co do tego stwierdzenia – mnie to wystarcza. jest na tyle dorosła ze umie pisac i jakoś formuować swoje myśli – tyle zauważyłem. Moze jednak jest masochistka ze lubi zagladać tam – gdzie wielu [nie wszyscy] ja gnoją. Jakim prawem odbierasz dziewczynie radość? Kto Cie do tego upoważnił? Odzywa się w Tobie uszczęśliwianie ludzi na siłę? Ty lepiej wiesz co ona potrzebuje? Odpuść – Ona tego chce! Gdyby nie chciala dawno by odeszła sama bez niczyjej pomocy!
      Jeśli chodzi o szerzenie [oświaty] to całkowicie nie trafiłaś. My tutaj spotykamy sie zeby pogadać z takimi samymi jak my [niekoniecznie o takich samych pogladach] Nie podsyłaj nam tematów i nie próbuj narzucać swoich pogladów. Zapomnij o Jahwe i Jezusie bo nie sa naszymi kumplami. Nie roznosimy naszych pogladów – tylko je kształtujemy. Przychodza tu Ci którzy chcą przyjść. Nie próbuj narzucać nam czegokolwiek – to nieetyczne, a wyznajesz wiarę w tego który zwracał istotna uwage na to

      Lubię to

      • Bogdan, dam Ci odpowiedź na Twoje pytanie: „Co jeszcze powinnismy zrobic zeby zadowolić Twoja rozczochraną?”, a brzmi ona :” NIC”. Nie rób nic (jeśli wytrzymasz), po prostu przestań się mnie, po ludzku mówiąc, czepiać.

        Bogdan, dla mnie prowadzenie „pyskówek” jest jałowe. Szkoda czasu i energii. Poza tym będąc na forum, chcąc nie chcąc, dzielimy się tymi „śmieciowymi myślami” z innymi i zaczadzamy środowisko (przestrzeń między nami). I po co? w imię czego? Dla jakichś swoich skarłowaciałych ego-racji?
        Niech każdy żyje swoją prawdą i nie ograniczajmy się nawzajem. Ale dzielmy się „swoim światem” z innymi!!!. To jest budujące, uczące, a niekiedy fascynujące.
        Każdy z nas ma jakieś ułomności, może czasami warto przymknąć na to oko, albo uśmiechnąć się pod nosem. A jeśli chcesz być już dla kogoś „lustrem”. ro zrób to uczciwie, z szacunkiem, bez zadawania niepotrzebnego bólu

        To, czego wszyscy się boimy w relacjach czy kontaktach społecznych, to właśnie możliwości bycia poniżonym, ośmieszonym, zranionym. To boli (chociaż możemy udawać, że tak nie jest) i wywołuje chęć odwetu. Więc racjonalne pytanie – po co tak robić? Mnie takie gry już nie interesują!!! Ja wychodzę z założenia, że należy szukać możliwości porozumiewania się z innymi, budowania mostów, szukania tego, co łączy, a nie dzieli, zachowując respekt dla czyjejś odmienności poglądów

        I na bazie tego, co napisałam powyżej chciałam Cię zapytać o Twoje Ajahuaskowe doświadczenia. Wspomniałeś o tym w innym komentarzu, ale nie chce mi się już tam przerzucać. Chciałam Cię zapytać, gdzie brałeś udział, gdzie piłeś Ajuahuaskę?. W Polsce, gdzieś na Zachodzie? To jest od kilku lat bardzo modne na świecie, ale wiem, że może być bardzo niebezpieczne!!!. Przestrzegam wszystkich, którzy chcieliby sobie poeksperymentować. Czasami może się to skończyć długotrwałym pobytem w psychiatryku. Picie Ajahuaski to jest rytuał, wymaga oprawy, odpowiednich warunków, świeżo przygotowanego wywaru i obecności kompetentnego szamana-przewodnika.

        Ja tez mam doświadczenia z Ajahuaską. kilka lat temu byłam w Peru, w dżungli i brałam udział w tej ceremonii pięciokrotnie, oczywiście z szamanem. To był bardzo kameralny tygodniowy pobyt w osadzie, niedaleko Iquitos, było nas zaledwie dwóch adeptów i kilku pomocników szamana. To jest bardzo złożony ceremoniał, który zaczyna się od „przywitania z Ajahuaską”, od samodzielnego ścięcia maczetą pnącza (wcale to nie jest takie łatwe jednym cięciem, bo liana jest zdrewniała i dosyć gruba), to prawie osmiogodzinne przygotowywanie wywaru przez szamana (miesza I gotuje zdrewniałe łodygi a. z liśćmi czakruny, bo sama a. nie ma właściwości halucynogennych), towarzyszą temu pieśni icaros i „okadzanie”. Sam ceremoniał służy do nawiązania przez szamana kontaktu z duchami, które stają się dla niego przewodnikami w rozwiązaniu problemu, szaman również pije ajahuaskę. Ajahuaska. nie uzależnia, wręcz przeciwnie, stosowana jest nieraz do leczenia uzależnień. Jest jednym z najsilniejszych psychodelikow wystepujacych w przyrodzie.

        Uważam, że to wszystko nie powinno być skomercjalizowane. To należy do świata Indian, jest przynależne do tej kultury, i tak, jak powiedziałam, może być niebezpieczne dla żądnych przygód ludzi.

        Ale chcę Ci powiedzieć, Bogdan, że na mnie Ajahuaska NIE DZIALALA. Nie mialam nawet zadnych sensacji zoladkowych
        Moze dlatego, ze ….”[…] Tym, którzy uwierzą, takie znaki będą towarzyszyć: W moje imię będą wyrzucać demony, będą mówić nowymi językami, węże będą brać do rąk, i …….choćby wypili coś zatrutego, nie zaszkodzi im ( Mk 16,17-18).

        Lubię to

        • Widzę że Ajka staje sie tematem!
          Napisałem opis rytuału i wysłałem Jarkowi. Teraz on jest we władaniu jego, ale myslę że niedługo wyemituje. Zażyłem tu w Polsce – jest nielegalna, ale mozna zakombinować. Pewno taka świeża byłaby lepsza – no i tamte interesujace klimaty. Piszesz że na Ciebie nie działa – to proste! – Jestes niegotowa! [zresztą po wpisach sie nie dziwię]. Dajesz cytat gdzie Ajke zrównujesz z Trucizną – wiec kompletnie nic nie rozumiesz
          Kiedyś trafiłem na ogłoszenie gdzie zapraszano do Niemiec i z tamtąd do Holandii na nocke zażycia. Kosztowało jakieś 500€ zażycie 2 dawek. Za tyle to można tu miec i 10 wejść, ale kupujemy pocztowo w Holandii i robimy sami.

          Lubię to

        • W tej chwili Ty jestes decydentem tematu
          Mogę jeszcze odpowiadać na pytania – jak przed sądem – ha ha ha!

          Lubię to

        • Oj Bogdan, jak Ty wszystko od razu wiesz i o wszystkim wyrokujesz, tak dziecinnie, bez zastanowienia, bez żadnej refleksji i bez LOGIKI.

          Cytuję ” Piszesz że na Ciebie nie działa – to proste! – Jestes niegotowa! [zresztą po wpisach sie nie dziwię]. Dajesz cytat gdzie Ajke zrównujesz z Trucizną – wiec kompletnie nic nie rozumiesz”.

          Odpowiadam – Ajahuaska to nie jest herbatka ziołowa, oprócz działania halucynogennego wywołuje szereg objawów FIZJOLOGICZNYCH, między innymi „obowiązkowe” wymioty i biegunkę oraz powoduje częściowe porażenie nerwów objawiające się lekkim niedowładem kończyn dolnych. Stąd obecność „rytualnego” kubełka na wymioty przy każdym uczestniku oraz obecność pomocnika w celu doprowadzenia do łazienki. TAK REAGUJE NA TO ORGANIZM. U mnie nawet te fizjologiczne reakcje nie wystąpiły!!!!!. Może i moja dusza nie była gotowa, jak powiadasz, ale jak widać mój system immunologiczny też sobie z tym jakoś poradził i NIE PODDAŁ SIĘ DZIAŁANIU TRUCIZNY (bo tak rozpoznaje organizm w sobie obecność tego środka – tak jak alkoholu i papierosów u tego, kto zażywa to po raz pierwszy). A podejrzewam, że to, co ja piłam, miało dużo silniejszą i lepszą wartość niż to Twoje coś „w konserwie”.

          Lubię to

        • Nie zażywałem [konserwy] tylko miksturę sporzadzona z suszu [tak dla jasnosci]
          Czy kiedykolwiek przeczytałaś książke p.t. Pokarm Bogów? Tam opisuja rosliny halucynogenne i ich działanie na ludzi. Tam równiez piszą jaki ludzie maja do nich stosunek!
          Odpowiedz – jaki Ty masz do niej stosunek nazywając ja TRUCIZNĄ? Kompletnie nie rozumiesz tego co ona może Ci zaoferować! Po co więc ją zażyłaś? Z – ciekawości? Z – głupoty? Odpowiedz sobie sama!

          Lubię to

  33. Bogdan nie mnie „gnoicie” tylko Biblie i Jehowę dlatego pozwoliłam sobie na te wyjaśnienia. Jaka Księga jest Biblia i kim jest Bóg Jehowa? Czemu sie unosisz, ze broni mnie Beata? Przeciez mam przeciwko sobie Was wszystkich! Uwazasz, ze to jest w porzadku???

    Lubię to

  34. Agnieszko – juz kiedyś napisałem ze nie bede z Toba dyskutował bo uznaje to za bezcelowe. Jesteś jaka jestes – i dobrze.
    Normalnie człowiek jak mu tyle nagadaja odchodzi by nie przyjmowac razów – Ty zostałaś. Nie wnikam dlaczego, ale widocznie tak Ci odpowiada wiec jak dla mnie ok.Od tamtego wpisu sumiennie Cie ignorowałem i nie byłem złośliwy.
    Nie kapuje po cholere Beata chce Cię uszczęśliwić? Macie jakąś umowę czy co? Nie trawię Adwokatów, a Beata weszła w tą figurę. Odpowiedziałem wiec jej i tylko jej. Jak zauważyłaś odnosiłem sie w stosunku do Ciebie z uprzejmościa i dystansem nie szukając jakichś niemiłych cech. Właściwie to Cie broniłem uznając jako nadrzędne Twoje prawo do samostanowienia. Wiecej juz nie odzywam sie w tym temacie. Jesli kiedykolwiek bede potrzebował rady eksperta od Biblii – zgłoszę sie do Ciebie bo w tym jesteś naprawdę dobra

    Lubię to

  35. „Jeśli kiedykolwiek będę potrzebował rady eksperta od Biblii – zgłoszę się do Ciebie bo w tym jesteś naprawdę dobra”.

    A to mnie zaskoczyłeś nie spodziewałam się „usłyszeć” tu takiej opinii!
    Musisz przyznać, ze „adwokata” tez mam świetnego : ). Nie umawiałyśmy się, bo się nie znamy ale możne Jehowa o to zadbał?

    Lubię to

  36. Cytat z Krysi komentarza: „Ostentacyjne narzucanie się wyklejaniem ścian naszej knajpki cytatami z biblii tylko ludzi wkurza i w dodatku nawet tych karteczek z gładkiego papieru kredowego nie można było wziąć do kibelka – za duży poślizg”.

    Krysiu widać, ze jesteś uczulona na Biblie!
    A ja na kłamstwa!

    Wklejam cytat: „Bóg chrześcijan, muzułmanów i żydów (jahwe) jest najgorszym diabłem jakiego zna Ziemia”

    To są kłamstwa!!! Niewiedza, nie daje upoważnienia do znieważania biblijnego Boga Jehowy!
    Jeremiasza 29:9 „BO FAŁSZYWIE WAM PROROKUJĄ W MOIM IMIENIU. NIE POSŁAŁEM ICH – BRZMI WYPOWIEDZ JEHOWY!!!”
    Ja nie pisze swoich komentarzy żeby Was wkurzać, tylko żebyście dostrzegli , ze znieważanie kogokolwiek a szczególnie Boga jest niewłaściwe i szkodliwe bo krzywdzicie niewinnych!
    Mowicie, ze nie ma Boga, ze sami jesteście bogami.
    To dlaczego ubliżacie imieniu Boga Jehowy z Biblii ???
    Jak można nienawidzić kogoś kto nie istnieje?
    Skoro go nie uznajecie to go zostawcie, nie szargajcie imienia MOJEGO BOGA JEHOWY!
    Czy to takie trudne dla ludzi z „podwyższoną” świadomością?

    Dla mnie Biblia jest Święta Księga! Bóg Jehowa Prawdziwym Bogiem A Jezus Jego Synem.
    Wierze, ze wkrótce przyjdzie na ziemie Królestwo Boże!
    Wy nie musicie w to wierzyć, ale możecie to uszanować.
    Nie wybieram się z Wami na „barykady” bo wtedy poparłabym plan „Bilderbergow”.
    Nie popieram!
    Wyższe cywilizacje np. Sumerów, która zawdzięcza to upadłym aniołom, przysłoniły Wam zrozumienie Biblii. I o to chodzi Szatanowi. Tak, tak w/g niego nikt nie będzie służył prawdziwemu Bogu Jehowie – tylko jemu. cyt. „Pionki na szachownicy……”

    Lubię to

    • Przepraszam ze sie wtracam, ale nie wytrzymuję!
      Czy kiedykolwiek wyszłaś z pokoju zawalonego Bibliami? Czy widziałas cokolwiek poza nimi?
      Rozgladnij się i szczególnie zapoznaj sie z istotą o imieniu SORAT!
      To jest właśnie Biblijny bóg Żydów Chrześcian i Muzułmanów. Ku niemu prowadzą te religie – dlatego je odrzucamy. Wpisz Sorat w wiki i dowiedz się cokolwiek!

      Lubię to

      • Dziękuję Boguś.

        A! zapomniałabym! Twoją miłość do mnie nie pozostawiam bez wzajemności 🙂 🙂

        Wczoraj, na brudno, na kartce napisałam ,,długi list” do naszej Agnieszki.
        Dlaczego dziś wklejenie go uznałam za bezsensowne? Nie wiem …

        Lubię to

        • Wiem dlaczego nie wysłałaś!
          Stał sie niepotrzebny bo przelałaś emocje na papier – tak bywa
          Pozdrawiam Madra Babo!

          Lubię to

        • no bo i po co pisac Krystyno.Niech kazdy wierzy w co chce tylko aby nie toksycznie.Biblijne powiesci pustynne zredagowane dla ludu miast i wsi europy zainfekowaly nas tak daleko ,ze ciezko sie nawet ludzia dziwic iz oderwac sie nie moga.W dobie kryzysu w cos pewnie musi wierzyc (byle nie w religje). Swoja droga Agnieszko czy slowianiskie wierzenia opieraly sie na naukach Jezusa Chrystusa?A jak sie do tego maja Wedy? No i na koniec pragne Cie Agnieszko zapewnic ,ze nie mam zamiaru Cie osmieszac,atakowac jak rowniez biblii.Biblistow nawet watykanskiego mialem w rodzinie i te zwiazki ich z biblja konczyly sie dla niech nie pomyslnie.

          Lubię to

        • ,, no bo i po co pisac Krystyno.Niech kazdy wierzy w co chce tylko aby nie toksycznie”

          Święte słowa! Przecież każdy względnie zdrowo myślący człowiek nie ma prawa ani chęci gnoić drugiego człowieka za jego przekonania. Może co najwyżej zwracać uwagę, że wedle jego pryzmatów(wiedzy, poszukiwań, dociekań, studiów dziesiątek przekazów) czyjeś wierzenia oparte są na hermetyzmie i nie do końca obiektywne.

          Takie zwracanie uwagi, wymiana zdań służy spokojnej dyskusji, w której obydwie strony – kilka stron – konfrontując własne przekonania, też z pożytkiem dla siebie, poddają je ,,obróbce”. I tu zaczyna działać stystyka.
          Im więcej ludzi wyraża moje przekonania, tym dla mnie stają się one bardziej prawdopodobne.
          Ale uwaga!, uwaga! Rzecz ma się dziać w przestrzeni wolnej, niezależnej od zgromadzeń, organizacji, instytucji, kościołów, stowarzyszeń, w których można zhermetyzować nawet miliony ludzi i wciskać im ,,jedyną rację”.

          ,,Niech każdy wierzy w co chce tylko aby nie toksycznie”

          No właśnie o to rozbija się cały ambaras!
          Jeśli ja(osioł na początku 😀 ) będę opowiadać ci o np. Jezusie – z Gmo swego czasu bardzo dużo I długo o tym dyskutowaliśmy – i nie będę cię NAWRACAĆ na moje impulsywne, ekscytujące, jedyne prawdy, to będzie wszystko w porządku. Będziesz chciał prowadzić ze mną (z innymi) dyskusję, pomimo, że ciebie może dla przykładu interesować Budda, Siwa, Swarog, Allah, Eistein, Dalaj Lama, czy Tusk z Makrelą, czy lewa płetwa delfina pływającego w oceanie, czy rozbierająca się młoda sąsiadka w oknie na przeciwko! (która, nota bene wcześniej upewnia się, że patrzysz 😀 )

          Może będę nieskromna (Boguś przetransformował mnie z mądrej baby w chłopa, a ci ostatni w dupie mają trelenia o jakiejś skromności 😀 😀 ), gdy zauważę, że swego czasu na tym blogu ,,stawałam w obronie” tzw. Jednostronnie wierzących, którzy chcieli zaistnieć na tym blogu ze swoimi tekstami. Wzięłam sobie za cel niwelowanie dezaprobaty poglądów tych ludzi.

          No cóż. Niektórzy z nich przestali fanatycznie nawracać, czynić z niezaleznej Jarkowej strony szkółkę niedzielną i pojęli, że każdy ma prawo mieć własne pojęcie Boga. Dotarło do nich, że poza kościołami, zborami, zgromadzeniami ludzie też bardzo chętnie rozmawiają o sacrum w postaci Boga, Absolutu, Najwyższej Inteligencji, Źródle etc., etc. Że każdy, ale to każdy człowiek żyje w przestrzeni duchowej, którą chce rozwijać.

          To oczywiste, że ktoś kto nie definiuje Boga w sposób ,,zorganizowany” może być o wiele bardziej rozwinięty duchowo, niż ci bezmyślnie klepiący modły I biegający przed niedzielnym rosołem do świątyń Pana. Nie przeczę również, że ludzie bardzo religijni są wspaniałymi istotami, przeżywającymi swoje duchowe uniesienia. Rozwój swojego boskiego pierwiastka tak bardzo emocjonalnie scentrowali na praktykach religijnych, na słowach ksiąg, że ani przez myśl nie przejdzie, aby wyjść poza kanon.

          Czy boją się utraty swej wiary, gdy zaczną poszerzać wiedzę? Jest takie niebezpieczeństwo. Swego czasu miotały mną takie wątpliwości, gdy jedyne zakorzenione od dzieciństwa wierzenia położyłam na stół I zaczęłam się im przyglądać przez pryzmat szerszej, coraz szerszej wiedzy.

          Zadałam sobie pytanie: ,,Czy biblia, którą studiowałam w wielkim duchowym przeżywaniu, wielokrotnie, jest książką zawierającą ostateczną prawdę? Jeśli tak, to mądrości w niej zawarte będą w stanie oprzeć się dziesiątkom innych źródeł”

          Okazało się, że wiele przekazów biblijnych – fałszowanych przez wieki dla interesu ,,pasterzy” – nie wytrzymało naporu obiektywizmu, logiki i duchowych przesłań, pochodzących z dziesiątek choć różnych(pisma starożytne, zakazanych trzydzieści ewangelii, odkrycia i wiedza ukazująca zupełnie inną biografię człowieka o imieniu Jezus, Isus, Wedy etc.), to cechujących się odkrywaną przeze mnie spójnością.

          Moje, początkowo zagrożone Sacrum, dziś jest pełniejsze, łączące mój oddech z Oddechem Wszechświata. Wiem, bo czuję, że jestem na właściwej drodze, którą nazwać by można DĄŻENIEM, POSZUKIWANIEM I ODNAJDYWANIEM ISTOTY RZECZY, ODKRYWANIEM MOJEGO SACRUM W POŁĄCZENIU ZE ŹRÓDŁEM.
          Droga pewnie przede mną długa, ale to jest właśnie cudowne, ponieważ droga sama w sobie jest celem!

          No tak, kochani, rozpisałam się … jak baba ( Boguś! Chyba jestem transwestytą! 😀 😀 😀 )

          I ło co w tym wszystkim chodzi? A ło to, by, jak powiedziała Beata mówić o swoich światach, przekazywać o nich wiedzę, ale nimi nie gwałcić, nie wpychać na siłę komuś swojego świata, nie uważać go przed innymi za jedyny, najmądrzejszy, ostateczny, najprawdziwszy.
          Wydaje się nam, że dzisiejsza nasz ,,prawda” jest ostateczna. Gówno prawda! Spójrzmy wstecz – jak głupio myśleliśmy jeszcze dziesięć lat temu! Za dziesięć lat powiemy o sobie to samo! Takie myśli to koło zamachowe rozwoju!

          No chyba, że chcemy siebie zapuszkować, a otwieracz do konserw każemy wyrzucić daleko, w p….du!

          Jeśli ktoś z Was ,,dożył” do tego miejsca moich wywodów, to jest mistrzem świata! 😀

          Pozdrowionka.
          PS. Nie, no nie byłabym Krysią, gdybym was nie ,,dobiła”!
          Między innymi, bodaj ty, Devingo, pisałeś, że religie judeo chrześcijańskie ,,nakradły” i uznały za swoją, wiedzę z Wedów, ze Słowiaństwa.
          Bardzo mnie interesuje wasz osąd tego, o czym mówi Mariusz Szczytyński w poniższym linku. Jego teoria Ziemi wewnętrznej jakoś ,,jeszcze” ( 😉 ) do mnie nie dociera, ale jego wypowiedź w tym linku potwierdzałaby moje przekonanie od zawsze, że Jezus nie był żadnym jakimś tam żydem i żadne ściemy – Izraele nas nie muszą obchodzić.
          Ciekawam waszych opini, będąc już wdzięczną. 🙂

          Oto link:

          Lubię to

        • Krysiu – takich transformersów akceptuje bez zastrzeżeń wiec pisz dalej!
          Fakt rozpisałaś się, a wystarczyło napisać ze wszystko kołem sie toczy.
          Opanowałaś temat i przeszłas do kolejnych – to po opanowaniu ich okazuje się ze na pierwszy spogladasz z innej perspektywy. Nauczylaś się w miedzyczasie
          Dlatego nic nie jest stałe – stala jest tylko zmiana!
          Temat filmu!
          Gość mówi ciekawie i mądrze, a ja nie jestem na poziomie takim by to dokładnie prześledzić. Mam swoje spojrzenie i mnie wystarcza. Gościu chce coś udowodnić, a dla mnie jest to temat nieistotny gdyż jest za moimi plecami. Doszedłem do prawdy inną drogą i tylko z boku popatrzę jak on rozstrząsa swój temat. To jego temat dajacy mu wiele radosci – wiec niech sie nim bawi bo czyni go szczęśliwym!

          Lubię to

  37. czytajac dzisiaj rano bajdurzenia tatusia (nie mojego) podobno swietego Frantiszka o potrzebie akceptacji,rownych szans dla genderowskiej ideologi i takich tam innych pierdol wzorowanych na pustynno pejsatej ideologi ,zastanawiam sie jak to poprzyjmuja Polki i Polacy slowianie przerobieni na katoli. Jak z tym wszystkim beda wspolgraly slowianskie dusze a to Jezusowe nauczanie nie ma juz nic wspolnego z natura i normalnoscia.Nie mialo od dawna a biblijne bajdurzenia pejsatych beduinow zmierzaja coraz bardziej w kierunku szatanskich praktyk ,ktore z Wedami nic juz nie maja.Slowianskie Wedy sa dla syjonistow a biblia dla slowian.Jak to sie pojeb…lo!

    Lubię to

    • ,, czytajac dzisiaj rano bajdurzenia tatusia (nie mojego) podobno swietego Frantiszka o potrzebie akceptacji,rownych szans dla genderowskiej ideologi i takich tam innych pierdol wzorowanych na pustynno pejsatej ideologi ,zastanawiam sie jak to poprzyjmuja Polki i Polacy slowianie przerobieni na katoli.”

      Dokonałam odkrycia! Gdy ciapate zainwazjują Polskę, i podsłuchają katolików i usłyszą ,, My lud Izraela!, My lud Izraela!, dojdą do wniosku, że Polaków wcale nie trzeba nawracać, tylko nieco doszlifować. W końcu większość Polaków wierzy, że Palestyny, Jerozolimy, pustynie i ziemie arabskie to ich ,,DOM”, z którego się wywodzą jako baranki i owieczki. To się dopiero po….bało!

      Nie ma Czakramu Wawelskiego, jest Jerozolima, ozłocony Watykan i będzie Mekka!

      Lubię to

        • ,, obawiam się, że „ciapate” bardziej nienawidzą Izraela niż nas”

          Jeśli, droga Beato, nie sprawi ci to kłopotu, wyjaśnij mi proszę – bo nie wiem, nie mam w tym względzie dużej wiedzy i coś chciałabym zrozumieć.
          A mianowicie ok. 80% Polaków interesuje się Palestyną, Jerozolimą(najświętsze miejsce, zaraz po Watykanie), nazywa siebie ludem wywodzącym się z Izraela. Polacy, z jednej strony – oczywiście chrześcijanie – uważają się za Słowian, a z drugiej strony jednocześnie uznają swoje żydowskie pochodzenie: Izrael, Palestyna, Jezus z żydowskimi, rodzinnymi korzeniami.

          Możesz mi to wyjaśnić? Na moją logikę, jeśli Jezus wywodził się z żydowskiego Izraela i chrześcijanie polscy nazywają siebie ludem bożym, wybranym, izreaelskim, to DLACZEGO NAZYWAJĄ SIEBIE RÓWNIEŻ SŁOWIANAMI!?
          Z jednej strony przedstawiają detale z życia Jezusa, jakby żył pięćdziesiąt lat temu, a z drugiej strony nabierają wody w usta, zapytani o państwo Lechickie przed 966 rokiem( określenie ,,Polska” zostało użyte po raz pierwszy w XV wieku).
          Twoje komentarze czynią cię człowiekiem o dużej wiedzy i obyciu. Wyjaśnij mi to, proszę.
          I może jeszcze jedna moja wątpliwość. Jakie są dowody POZA BIBLIJNE, że Jezus miał żydowskie pochodzenie? Pytam o historyczną, opartą na archeologii, artefaktach i zachowanym piśmiennictwie wiedzę. W zakazanych, trzydziestu, znanych światu ewangeliach nie ma mowy o Izraelu, Palestynie, Jerozolimie, jakie przedstawia się w biblii – w ewangeliach kanonicznych. Samo słowo ,,kanon” oznacza przyjętą normę – ciekawe nieprawdaż?

          Porozmawiajmy o tym, zgodnie z twoją(i moją) maksymą o nie narzucaniu ,,swoich światów”, a jedynie o zdobywaniu wiedzy na wzajem.

          Będę ci wdzięczna, Beato, gdy co nieco mi wyjaśnisz.

          I ostatnie pytanie: ,,Jak muzułmanie mogą bardziej nienawidzić Izrael od nas, skoro znakomita większość Polaków kilka lub kilkanaście razy w miesiącu utwierdza się na głos w przekonaniu, że jest ludem Izraela?

          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię to

        • Krystyno, tak jak mówisz „Porozmawiajmy o tym, zgodnie z twoją(i moją) maksymą o nie narzucaniu ,,swoich światów”, a jedynie o zdobywaniu wiedzy na wzajem.

          i dodam od siebie: bez napinania się i udawania kogoś mądrzejszego (to o mnie), niż jestem. Dlatego nie wiem, czy jestem zdolna do udzielania jakichkolwiek wyjaśnień, mogę tylko przedstawić i uzasadnić, bardziej lub mniej, swoje stanowisko w tej czy innej sprawie. A samo ścieranie się poglądów sprzyja precyzowaniu myśli i często dużo wyjaśnia, tak mimowolnie i mimochodem

          Zacznijmy od tych ciapatych i Izraela.. i Twojego pytania „Jak muzułmanie mogą bardziej nienawidzić Izrael od nas, skoro znakomita większość Polaków kilka lub kilkanaście razy w miesiącu utwierdza się na głos w przekonaniu, że jest ludem Izraela?”

          Wiadomo, można zacząć od początku i powiedzieć, że przyczyny nienawiści islamu (czy generalnie świata arabskiego) do Izraelczyków sięgają głęboko czasów Abrahama (Ismael vs Izaak), ale zostawmy to. Wiadomo natomiast, że ich obecna nienawiść osiąga temperaturę wrzenia w konflikcie bliskowschodnim i z powodu masowego ludobójstwa na narodzie palestyńskim. Z tego, co wiem, przywódcy religijni islamu powołując się na Koran, zapowiadają całkowite zniszczenie Izraela w roku 2022, po uprzednim zniszczeniu Watykanu w 2020 r. – co dla nich jest synonimem zniszczenia Europy (i jest to „słuszne myślenie” z ich punktu widzenia, bo mają na myśli chrześcijańską Europę i zburzenie jej bastionu).
          Tak więc Arabowie mają s p e c j a l n y powód, żeby nienawidzić Izrael i Izraelczyków, natomiast do samych chrześcijan, w tym Polaków odnoszą się po prostu jak do niewiernych. Oni nie identyfikują nas jako ludu Izraelskiego, ale jako lud Chrystusa, którego oni sami szanują jako proroka i tylko proroka. To jest moje zdanie. Myślę, że przeciętny muzułmanin „pogubiłby się”, gdyby usłyszał, że Polacy to Izraelici lub lud Izraelski

          Ale co tam muzułmanin!! JA SIĘ GUBIĘ. cytuję Ciebie: „Polacy, z jednej strony – oczywiście chrześcijanie – uważają się za Słowian, a z drugiej strony jednocześnie uznają swoje żydowskie pochodzenie: Izrael, Palestyna, Jezus z żydowskimi, rodzinnymi korzeniami.

          Ja, wyznawca Chrystusa, NIGDY, ani przez sekundę, nie uważałam siebie za Izraelitkę, za cząstkę ludu Izraela, ani nawet za kogoś określanego mianem „duchowego Izraela”. (wiem, że niektórzy tak myślą, szczególnie niektórzy spoza denominacji katolickiej, uważając się za ” nowe szczepy na częściowo zniszczonym drzewie oliwnym”, ale wydaje mi się, że i oni są ułamkiem, a w każdym razie ułamkiem w skali krajowej). Zresztą nie wiem, to należałoby zbadać. Katolicy raczej tak nie myślą! (znając „naszą” podświadomą niechęć do narodu żydowskiego). Według nauki Chrystusa jesteśmy latoroślami krzewu winnego. I jest to, moim zdaniem, przepiękna alegoria To tak tylko, żeby zasygnalizować.

          A teraz dlaczego nie uważam się za Izraelitkę? BO NIE MA TAKIEJ POTRZEBY, żeby podpinać się pod „naród wybrany”, aby w/g nauki Chrystusa być zbawionym. Trochę pisałam już o moich poglądach i wiesz, że nie uznaję Jahwe jako Boga Najwyższego i oczywiste jest też, że absolutnie go nie widzę jako Boga- Ojca Jezusa Chrystusa. Nota bene, bóg, który ma imię jest tylko jednym z wielu bogów…
          Wiadomo, że naród Izraela jest „narodem wybranym” przez Jahwe i zbudowanym jako twór społeczny w oparciu o zakon, który dał Mojżeszowi.
          Sam Jezus nigdy nie identyfikował się z zakonem, zawsze mówił do faryzeuszy „w zakonie WASZYM jest napisane” albo o faryzeuszach i ich prawie „w zakonie ICH jest napisane”. Co więcej, Jezus zmieniał ten zakon: „w zakonie waszym jest napisane (…..,) a ja wam powiadam. (…..)” i z tego uczynił ZUPEŁNIE NOWĄ NAUKĘ. To była nowa jakość, nowe prawo, które nie da się potraktować jako czyste uzupełnienie starego. Sam Chrystus zresztą mówił, żeby nie łączyć tego, co stare z nowym (nie wszywa się łaty z nowej szaty do starego ubrania, nie nalewa się nowego wina do starych bukłaków). Jezus nazywał przewodników duchowych Izraela ślepcami, kłamcami, obłudnikami. Powiedział również o nich, że „przejęli tajemnice poznania, ale sami nie wchodzą i nie pozwalają wejść innym”. Obłuda faryzeuszy polegała między innymi na tym, że ONI WIEDZIELI KOMU SŁUŻĄ – fałszywemu bogu Jahwe. O niektórych z nich mówił, że NIE SĄ ŻYDAMI, ALE ICH UDAJĄ, BO SĄ SYNAGOGĄ SZATANA (czyli takim tajnym ugrupowaniem wewnątrz systemu, tajną agendą Jahwe) Nazywał ich plemieniem żmijowym i dziećmi diabła (temat bardzo obszerny, tylko sygnalizuję) Jezus objawił imię Prawdziwego Boga swoim uczniom i powiedział, że „nikt nie zna Ojca tylko Syn i ten, komu Syn zechce to objawić” (prawda o Bogu jest prawdą objawioną), a więc nie jest to Jahwe, który wyjawił już wcześniej swoje imię Mojżeszowi , a za jego pośrednictwem swojemu” narodowi wybranemu”.

          Dla Jahwe, uzurpatora i złodzieja boskiej tożsamości, JEZUS JEST NAJWIĘKSZYM WROGIEM I ZAGROŻENIEM, A JEDNOCZEŚNIE dla nas Jezus jest największym SOJUSZNIKIEM (WYBAWICIELEM, ZBAWICIELEM) W WALCE Z JAHWE i z tym więziennym systemem, który dla nas zbudował. MÓWIĄC JĘZYKIEM POTOCZNYM, JEZUS JEST PRZEPUSTKĄ , KTÓRA WYPROWADZI CIĘ Z TEGO ŚWIATA : „JAM JEST DROGĄ, PRAWDĄ I ŻYCIEM”. Chyba bardziej precyzyjnie nie można było tego powiedzieć. Sam zaś naród żydowski jest chyba największą ofiarą nieobliczalnego jahwistycznego prowadzenia ” swego ludu”, przeklinania go i wielokrotnego „odwracania od niego swojego oblicza”.

          Jezus nie przyszedł, aby utrzymywać Żydów w ich poczuciu wybraństwa i hegemonii nad innymi narodami, wręcz przeciwnie. Jezus powiedział: [..]Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boże zostanie wam zabrane, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce” (zresztą mamy to samo w Starotestamentowym proroctwie Ozeasza, że nazwie inny naród „swoją umiłowaną córką” i tylko resztka Izraela będzie ocalona).
          Jezus przyszedł do Żydów „jak do swojej własności” – ze względu na obietnicą daną Abrahamowi (to oddzielne zagadnienie), a nie po to, żeby przewodzić jako król narodowi Izraelskiemu (narodowi Jahwe). To Abraham „był kluczem”, według którego nastąpił wybór miejsca, a Jezus przyszedł, aby „szukać i zbawić, to co zginęło” i mówił, że „ma jeszcze inne owce, które nie należą do tej owczarni”. Skoro Jezus sam o sobie mówił, że jest Synem Prawdziwego Jedynego Boga Ojca, to oczywiste jest, że NIE JEST BOGIEM JEDNEGO NARODU i że „szukał” tych ludzi, którzy są prawdziwymi dziećmi Boga (mają w sobie ten boski pierwiastek – nieśmiertelną duszę, a ich imiona są zapisane w „księdze żywota od założenia świata”). Nie wszyscy ludzie maja nieśmiertelną duszę (są na świecie tzw. „twary” -twory pozbawione dusz, są też ludzie „diabła”/Jahwe-linia Kainitów – Kain nie figuruje nigdzie w biblii jako potomek Adama) To wszystko trzeba moim zdaniem badać!!

          Pytasz o pozabiblijne przekazy dotyczące narodzenia Jezusa. Oczywiście są apokryfy i jest jeden, w którym czytałam, że Jezus zaledwie po kilku miesiącach „opuścił” ciało Maryi już jako gotowe i w pełni ukształtowane dziecko (co wykluczałoby Marię jako genetyczną/biologiczną matkę). Podobny opis chyba dotyczył przyjścia na świat Buddy i pewnie innych bogów.

          Oddzielnym pytaniem jest więc: DLACZEGO OPISY RÓŻNYCH „BOSKICH” I LUDZKICH WYDARZEŃ w dziejach ludzkości SĄ BARDZO ZBIEŻNE LUB ZNACZĄCO PODOBNE (pomijając różnice imion bogów i miejsc) niezależnie od szerokości geograficznej?. Nie wydaje mi się, żeby to ludzie wymyślali religie, raczej sądzę, że te „bóstwa”/demony przekazują człowiekowi tę wiedzę, która staje się później podstawą ich wierzeń. Czyli tak naprawdę dotykają one jednak jakiejś kosmogonicznej prawdy. Pytanie tylko, jak zwykły i niestety ograniczony człowieczek (zubożony przez Jahwe, który pogwałcił prawdziwa naturę człowieka) ma się w tym wszystkim odnaleźć?.
          Ja z wielu powodów wierzę Jezusowi i traktuję swoją wiarę jak „drogocenną perłę”. Wiara, a szczególnie wiara w Jezusa jest dużo bardziej złożoną sprawą, niż wielu z was tutaj uważa. To nie ma nic wspólnego z takim „wklepaniem przez kogoś” jakiejś doktryny. Wiara w Chrystusa wymaga tak samo przebudzenia, duchowego przebudzenia (narodzenia się z ducha) i ZACZYNA SIĘ od naszego WYBORU, czy za tym pójść, czy też nie. U mnie na przykład przerwa pomiędzy wklepaniem mi doktryny a świadomym wyborem trwała ok. 20 lat, a po drodze było dużo szukania na innych sciezkach. Ale to już temat na inną rozmowę

          Tak, czy inaczej, wszystko, co napisałam wymaga głębokiego badania, ja sama dochodziłam do wielu wniosków analizując wnikliwie Pismo, a dopiero potem przeczytałam „podobne treści” w apokryfach (co mnie zresztą samą niezmiernie zadziwiło i oszołomiło).

          Tylko z grubsza zakreśliłam tutaj temat, bo materiału jest bardzo dużo..

          Pozdrawiam Cię również, Krystyno

          Lubię to

        • Dobrze Beato ze nie utożsamiasz sie z Żydami!
          Przykro ze wierzysz w Biblię jak w wyrocznie!
          Masz wiedzę – nie przeczę, ale czy jestes gotowa iść dalej? Mieszasz Boga z bogami szatanem Jachwe – mozesz mieć to wytłumaczone i jest szansa zrozumienia! Pomyśl – czy chcesz?
          Moim zdaniem od jakiegoś 325r Chrześcianie robia wszystko co mozliwe by potwierdzić istnienie Jezusa. Niestety nic im nie wychodzi! Na dodatek jest kilka tajemniczych elementów których nie sa w stanie wytłumaczyć! Choćby co się z nim działo pomiedzy 12 a 30 rokiem zycia. Chodza pogłoski że był w Himalajach – po co? Maria Magdalena była żoną czy nie? Dlaczego chodził z uczniami? i nie przyjmował kobiet? Dla mnie to absolutnie nieistotne – ale są ludzie których to interesuje!
          Piszesz o pierwiastku boskim – wiesz gdzie go szukać? – Pomysl! – nie jest daleko!

          Lubię to

        • AQQ – Mnie to nawet nie rusza czy był pedziem czy nie! Chodzi mi o wykazanie wątpliwości. Pisuja też, ze Jezus został ukrzyzowany nad Bosforem. Jest tyle watpliwosci, ze przyjmuję nieprawdę więc nie analizuje gówna bo mam fajniejsze tematy
          Pozdrawiam

          Lubię to

        • Dziękuję Beato za twój wpis, a dla Devingo I Bogusia, za wasze wcześniejsze komentarze. Cieszę się, że poruszając tematy wierzeń – i wcale nie chodzi tylko o religie – staramy się wyzbywać emocji, choć nie zawsze jest to łatwe. Na podstawie moich wpisów można też powiedzieć, że nie zawsze radzę sobie z impulsywnością.
          Dlaczego o tym wspominam? Bo to bardzo ważne. Wierzeń [wierzenie: to coś przeczytane, usłyszane uznane za prawdę], więc wierzeń nie da się wyzbyć, usunąć za pomocą skalpela ostrzonego przeciwnymi, negatywnymi emocjami. Wierzenia dotyczą nas wszystkich, ponieważ przyjmujemy za prawdę nie tylko wiedzę na podstawie dowodów, ale też wniosków, do jakich dochodzą odkrywcy tej wiedzy. A te ostatnie nie muszą być rzeczywiste – mogą i często są jedną z możliwości, które weryfikują dalsze odkrycia i poszukiwania.

          Tak w zasadzie to wszyscy zakotwiczamy swoje wierzenia, przekonania w identyczny sposób. Utwierdzamy się w nich tymi samymi narzędziami: pracą umysłu, sercem i intensywnością emocji podtrzymujących siłę przekonań. Nie jeden naukowiec dałby sie pokroić w plasterki w imię swojej teorii, a jego przeciwnik w imię bezsensu tejże teorii.

          Dlatego starajmy się w obszarze przekonań patrzeć względnie chłodnym, faktologicznym okiem 🙂

          A jakie sa fakty? Nawet z nimi można dyskutować, zgodnie z tym, co podkreśla Devingo, że tysiąc razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą, ,,na bij, zabij” faktem.
          Ale może kilka, póki co, bezdyskusyjnych prawd. ( dla przykładu)
          Między innymi, dla mnie kuriozalnym faktem historycznym jest dogmat ogłoszony przez papieża Piusa XII w dniu 1 listopada 1950 roku, dotyczący wniebowstąpienia do nieba żywcem Matki boskiej! Z tym ,,żywcem” mogłabym się jeszcze zgodzić, bo nie takie rzeczy potrafią byty astralne czy jak kto woli duchowe. Ale dlaczego dopiero 1950 rok! Gdyby ten ,,fakt” umiejscowiono w pomroce dziejów(jakiś werset w biblii, która absolutnie nie wspomina o żadnym wniebowzięciu), to wiara zrobiłaby swoje.
          Z tą Matka Boską to tylko przykład, jak bardzo ludzie są w stanie w cokolwiek uwierzyć. A uwierzą komu? Ano wzorowi swiętości, nietykalności i prawdomówności, jakim kreuje się papież. Podobne cechy przypisują sobie głosiciele prawd religijnych – a przecież to zwykli ludzie, jak my.

          ,, Przypominam że do roku 1966 istniał kościelny indeks ksiag zakazanych na których znajdowała się właśnie m inn Biblia. “

          Moje pytanie brzmi: ,,Dlaczego przez wieki w ogóle zakazywano (pod karą wyklęcia lub smierci) czytania biblii?
          Czy dlatego, że ludzie na jej podstawie nauczyliby się czytać?
          Czy dlatego, że biblia na prędce ,,przygotowana dla świata” w 325 roku na soborze nicejskim zawierała jeszcze zbyt wiele opisów przyrody, lokalizacji wydarzeń nijak nie pasujących do pustyni, Palestyny i rzekomej Jerozolimy?

          W ewangeliach poza kanonicznych mowa jest o reinkarnacji, inkarnacji, bezsensie budowy świątyń, przypisywania jakiegokolwiek imienia dla Boga i nazywania człowieka ojcem świętym.( Jezus nigdy nie nazywał siebie bogiem, a raczej synem człowieczym pochodzącym od Boga – ze światła- , jak my wszyscy. Czy właśnie dlatego do dziś chrześcijanin boi się nawet spojrzeć na te ewangelie?

          Skoro biblia jest tzw. pismem objawionym przez siły nadprzyrodzone, to dlaczego pozostałe ok. trzydzieści ewangelii, pochodzących z tego samego okresu nie są ,,natchnione” i warte wyniesienia z nich wiedzy?
          Myślę, że niechęć zdobywania wiedzy(przez wielu, zhermetyzowanych w swoich wierzeniach) jest niczym innym jak strachem przed utratą wiary, w której żyje się bezczynnie, wygodnie w swoim ogródeczku i oglądając kwiatki wprawia się w błogostan. To swego rodzaju lenistwo i przekonanie, że za myślenie idzie się do więzienia.

          Za płotem na prawdę nie ma piekła! Są inni, wspaniali ludzie, ze swoimi większymi, mniejszymi ogródkami, badź tacy, którzy wyzbyli się murów. Sa tak samo wyjątkowi, potrzebni. Jest wiecznie odradzająca się, żywa Natura.

          Bóg patrzy naszymi oczyma, słyszy naszymi uszami, wibruje naszym sercem, jest w naszym oddechu. W oddechu każdej żyjącej istoty, w energii Natury. Jest wszystkim. Dlaczego ma być tylko moim ogródkiem i to o konkretnej nazwie?

          Czy komórka w moim kolanie czuje się ważniejsza od bilionów innych, mnie tworzących? Takie podobieństwo duchowe, astralne łączy człowieka z Kreatorem, Wyższą Inteligencją, w której jesteśmy zatopieni. Dostrajając się przejawiamy Ją.
          A człowiek dawno, dawno temu przyczepił dla Boga ręce, nogi, brzuch, głowę i posadził go na tronie, nadając Mu setki, jeśli nie tysiące imion i nazw.
          Spersonifikowany Bóg stał się czymś nieosiągalnym, budzącym strach, dzielącym i skłócającym ludzkość.

          I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ten stan nie trwał do dziś, wśród niby mądrzejszych, niby cywilizowanych ludzi, którzy z jednaj strony nazywają Boga MIŁOŚCIĄ, a z drugiej strasznie się JEJ boją (?).

          ,, Mój bóg!, Mój bóg jest najważniejszy! Mój bóg jest prawdziwy! Twój bóg to kłamstwo! A ci oporni na nawracanie dostapią piekieł! (czyt. Niech ich szlak jasny trafi, bo nawet nie wiedzą co to piekło!)” – I takie oto krzyki i nawoływania unoszą się nad Ziemią.
          A Gaja? Kiedy już negatywne, destrukcyjne wibracje zaczynają przeważać szalę, otrząsa się z nich jak zwierzę wprawiające w drżenie swoją skórę, by pozbyć się latającego przykrego robactwa.
          Wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, potopy i susze od zarania dziejów poprzedzały wielkie wojny, które dopełniały dzieła wyzbycia się nieprzyjaznych ,,gości”.
          Czy dziwne?

          Cześć! Idę do ogrodu … ale tego w NATURZE ! 😀 😀

          Lubię to

        • Droga Beato, pieprzy mi się coś z wklejaniem wpisu dla ciebie, w którym dziękuję za twój komentarz. Czynię to teraz. Może ,,wejdzie”.

          Pozdrawiam.

          Lubię to

  38. „Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.”Tekst Dekalogu został zachowany w Biblii w dwóch, nieznacznie różniących się wersjach:z ksiegi wyjscia(mojzeszowej) oraz ksiegi powtorzonego prawa. No i co katole?pierd…a wszyscy na kazdej mszy zydowskie nauki ich dekalog i nawet nikt nie zada sobie trudu aby nad tym troche pomyslec.Klepie sie nie tylko to ale jeszcze wiele innych bajan i opowiadan.Oczywiscie mam rozumiec ,ze my Polacy jestesmy zydami ,bog wywiodl nas z egiptu gdzie bylismy zniwoleni i poprowadzil na ziemie miedzy Odra a Bugiem(a rzeka Bug to pewnie wlasnie w podziece za szczesliwa podroz od wlasnie tego Boga). Dekalog katolicki o raz islamski prawie co do joty pokrywa sie (z malymi detalami) z dekalogiem zydowskiego boga JAHWE.Muzułmanie uznający Mojżesza jako proroka, przyjmują również na podstawie Koranu nauki pokrewne Dziesięciu Przykazaniom. Choć sam dekalog nie znajduje się w Koranie, to jednak każdemu przykazaniu można przyporządkować odpowiednią aję.Widac wyraznie ,ze wszystko jest pod kontrola pejsaczy ,robiacych sobie niezle jaja z islamskich ludow pustynnych oraz europejskich chrzescijan.Napuszczaja jednych na drugich i po zydowsku zacieraja rece na dobrze ubite interesy czyli martwych gojow od arabskich bomb i das migranten zalewajacych socialne ostoje w europie.

    Polacy droga Krystyno ,wcale nie musza byc juz ideologicznie doszlifowani w swej wierze,podejrzewam ,ze sam papa Franek kiedy wjedzie do Brzegow w czasie SDM swoim pejsomobilem,zalozy sobie jarmulke na glowe i nikt tego nie bedzie raczyl zauwazyc.W Krakowie odbywaja sie festiwale zydowskiej kultury na ktroych bywa czesto Dziewisz a wiekszosc katoli klaska w rytm pejsatej muzyki i wydziera gemby na lewo i prawo ze zadowolenia.Wiekszosc mlodych katolikow to jak okreslil nasz kolego na G ,nic innego jak wyjalowione pizdy jezusowe ,pozbawione logiki a otwartci i przygotowani na objawienia maryjne prosto z nieba. Proces kalbiracji ekumenicznej nastapil od czasu ostatniego soboru a w Polsce wraz z wydaniem biblij tysiaclecia czyli katolickiego elementarza biblijnego w rodzimym jezyku polskich slowian aby lepiej im sie czytalo i przejrzysciej te pustynne opowiadania.Poki ksieza klepali liturgie i modly po lacinie to lud klepal za nimi ale od lat 70 mogli sie chociaz juz zorientowac wszyscy co jest grane ale nie dostali swojego idola na tronie KK i znow klepali dalej to samo. Radze sie przyjrzec samemu miejscu gdzie formatowano biblie na potrzby polskiego ludu bozego i samym nazwiska osobnikow podobno biblistow i jestem ciekawy ilu z tych wazniejszcych bylo kryptopejsaczami zakamuflowanymi jako biblisci zakonni znajacy hebrajski.Aleluja i do przodu!

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_Tysi%C4%85clecia

    Lubię to

    • Dziękuję panowie, Devingo, Boguś, za wasze komentarze. W ciekawą wiedzę i wasze logiczne wnioski wkradaja się czasem emocje. Na podstawie moich wpisów można tez powiedzieć, że nie zawsze radzę sobie z impulsywnością.
      Dlaczego o tym wspominam? Bo to bardzo ważne. Wierzeń [wierzenie: to coś przeczytane, usłyszane uznane za prawdę], więc wierzeń nie da się wyzbyć, usunąć za pomocą skalpela ostrzonego przeciwnymi, negatywnymi emocjami. Wierzenia dotyczą nas wszystkich, ponieważ przyjmujemy za prawdę nie tylko wiedzę na podstawie dowodów, ale też wniosków, do jakich dochodzą odkrywcy tej wiedzy. A te ostatnie nie muszą być rzeczywiste – mogą i często są jedną z możliwości, które weryfikują dalsze odkrycia i poszukiwania.

      Tak w zasadzie to wszyscy zakotwiczamy swoje wierzenia, przekonania w identyczny sposób. Utwierdzamy się w nich tymi samymi narzędziami: pracą umysłu, sercem i intensywnością emocji podtrzymujących siłę przekonań. Niejeden naukowiec dałby sie pokroić w plasterki w imię swojej teorii, a jego przeciwnik w imię bezsensu tejże teorii.

      Dlatego proszę was – a wy mnie 🙂 – starajmy się w obszarze przekonań patrzeć względnie chłodnym, faktologicznym okiem 🙂

      A jakie sa fakty? Nawet z nimi można dyskutować, zgodnie z tym, co podkreśla Devingo, że tysiąc razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą, ,,na bij, zabij” faktem.
      Ale może kilka, póki co, bezdyskusyjnych prawd. ( dla przykładu)
      Między innymi, dla mnie kuriozalnym faktem historycznym jest dogmat ogłoszony przez papieża Piusa XII w dniu 1 listopada 1950 roku dotyczący wniebowstąpienia do nieba żywcem Matki boskiej! Z tym ,,żywcem” mogłabym się jeszcze zgodzić, bo nie takie rzeczy potrafią byty astralne czy jak kto woli duchowe. Ale dlaczego dopiero 1950 rok! Gdyby ten ,,fakt” umiejscowiono w pomroce dziejów(jakiś werset w biblii, która absolutnie nie wspomina o żadnym wniebowzięciu), to wiara zrobiłaby swoje.
      Z tą Matka Boską to przykład, jak bardzo ludzie są w stanie w cokolwiek uwierzyć. A uwierzą komu? Ano wzorowi swiętości, nietykalności i prawdomówności, jakim kreuje się papież. Podobne cechy przypisują sobie głosiciele prawd religijnych – a przecież to zwykli ludzie, jak my.

      ,, Przypominam że do roku 1966 istniał kościelny indeks ksiag zakazanych na których znajdowała się właśnie m inn Biblia. “

      Moje pytanie brzmi: ,,Dlaczego przez wieki w ogóle zakazywano (pod kara wyklęcia lub smierci) czytania biblii?
      Czy dlatego, że ludzie na jej podstawie nauczyliby się czytać?
      Czy dlatego, że biblia na prędce ,,przygotowana dla świata” w 325 roku na soborze nicejskim zawierała jeszcze zbyt wiele opisów przyrody, lokalizacji wydarzeń nijak nie pasujących do pustyni, Palestyny i rzekomej Jerozolimy?

      W ewangeliach poza kanonicznych mowa jest o reinkarnacji, inkarnacji, bezsensie budowy świątyń, przypisywania jakiegokolwiek imienia dla Boga i nazywania człowieka ojcem świętym. Czy właśnie dlatego do dziś chrześcijanin boi się nawet spojrzeć na te ewangelie?

      Skoro biblia jest tzw. pismem objawionym przez siły nadprzyrodzone, to dlaczego pozostałe ok. trzydzieści ewangelii, pochodzących z tego samego okresu nie są ,,natchnione” i warte wyniesienia z nich wiedzy?
      Niechęć zdobywania wiedzy jest niczym innym jak strachem przed utratą wiary, w której żyje się bezczynnie, wygodnie w swoim ogródeczku i oglądając kwiatki wprawia się w błogostan. To swego rodzaju lenistwo i przekonanie, że za myślenie idzie się do więzienia.

      Za płotem na prawdę nie ma piekła! Są inni, wspaniali ludzie, ze swoimi większymi, mniejszymi ogródkami, badź tacy, którzy wyzbyli się murów. Sa tak samo wyjątkowi, potrzebni.

      Bóg patrzy naszymi oczyma, słyszy naszymi uszami, wibruje naszym sercem, jest w naszym oddechu. Jest wszystkim. Dlaczego ma być tylko moim ogródkiem i to o konkretnej nazwie?

      Czy komórka w moim kolanie czuje się wazniejsza od bilionów innych, mnie tworzących? Takie podobieństwo duchowe, astralne łączy człowieka z Kreatorem, Wyższą Inteligencją, w której jesteśmy zatopieni. Dostrajając się przejawiamy Ją.
      A człowiek dawno, dawno temu przyczepił dla Boga ręce, nogi, brzuch, głowę i posadził go na tronie, nadając Mu setki, jeśli nie tysiące imion i nazw.
      Spersonifikowany Bóg stał się czymś nieosiągalnym, budzącym strach, dzielącym i skłócającym ludzkość.

      I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ten stan nie trwał do dziś, wśród niby mądrzejszych, niby cywilizowanych ludzi, którzy z jednaj strony nazywają Boga MIŁOŚCIĄ, a z drugiej strasznie się JEJ boją (?).

      ,, Mój bóg!, Mój bóg jest najważniejszy! Mój bóg jest prawdziwy! Twój bóg to kłamstwo! A ci oporni na nawracanie dostapią piekieł! (czyt. Niech ich szlak jasny trafi, bo nawet nie wiedzą co to piekło!)” – I takie oto krzyki i nawoływania unoszą się nad Ziemią.
      A Gaja? Kiedy już negatywne, destrukcyjne wibracje zaczynają przeważać szalę, otrząsa się z nich jak zwierzę wprawiające w drżenie swoją skórę, by pozbyć się latającego przykrego robactwa.
      Wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, potopy i susze od zarania dziejów poprzedzały wielkie wojny, które dopełniały dzieła wyzbycia się nieprzyjaznych ,,gości”.
      Czy dziwne?

      Cześć! Idę do ogrodu … ale tego w NATURZE ! 😀 😀

      Lubię to

  39. Nie jestem Biblistą, ale rzucił mi sie w oczy rok pierwszego wydania – czyli 1965
    Przypominam że do roku 1966 istniał kościelny indeks ksiag zakazanych na których znajdowała się właśnie m inn Biblia. Mamy wiec tu fajna ciekawostkę. Ci którzy tak sa posłuszni [ojcu świetemu] samowolnie pomimo zakazu przez kilka lat robia tłumaczenie, a nastepnie wydają. Jak dla mnie jest to wyraźny dowód ze w kościele są frakcje i rozgrywki pomiedzy nimi. Jesli tak jest to rodzi sie pytanie – z kim poszczególne współpracują [kto je inspiruje]. Wracam więc myslami do Jana Chrzciciela który zainicjował tą nową religię. Kim był ten pustelnik znad Jordanu? – Żydem! Narzuca się więc przypuszczenie że religia ta jest właśnie żydowskim wymysłem [wszystkie religie tworzą ludzie] Wtedy rodzi sie nastepne pytanie – Po cholerę tworzyli nowa – skoro maja swoja starą? Dobrze! Oni maja!, ale jeszcze tyle ludów zyje obok i mozna im coś podrzucić – coś czym mozna z daleka nimi sterować! Wykorzystano wiec ten element i to na pewno nie po to by doprowadzić do Boga. Wykorzystano po to by miec otumanione posłuszne stado matołków. [Jeśli masz cos powtarzane bez końca w koncu uznasz za swoje] Tak wiec odbieram chrześciaństwo za wrogą i obca religię – taka która najchetniej bym pogonił z naszego kraju.

    Lubię to

  40. Bogdan..cyt.”SORAT! To jest właśnie Biblijny bóg Żydów Chrześcijan i Muzułmanów. Ku niemu prowadzą te religie – dlatego je odrzucamy”.

    A to zupełnie dla mnie coś nowego tego jeszcze nie słyszałam!?
    W Biblii nie ma słowa Sorat !? Jest natomiast Szatan 52 razy oraz Diabeł.
    W internecie znalazłam …cyt. „W Talmudzie przedstawiany jest jako „król demonów” i władca liczb parzystych. ….. Sorat-potęga zła, demon, którego liczba wynosi 666 (Apokalipsa św. Jana 13:18) lub „I wreszcie Sorat przeciwstawił się Ojcu…”

    W Biblii „666 to imię bestii z siedmioma głowami i dziesięcioma rogami, która wychodzi z morza. Bestia ta symbolizuje ogólnoświatowy system polityczny sprawujący władzę nad „każdym plemieniem i ludem, i językiem, i narodem” Imię 666 wskazuje, że system ten jest w oczach Boga rażąco wadliwy. Znamię bestii nie jest literalnym znakiem, takim jak tatuaż z liczbą 666, ale znakiem symbolicznym, który świadczy o tym, że ktoś pozwala systemowi politycznemu kierować swoim życiem. Ci, którzy mają na sobie znamię bestii, są w opozycji wobec Boga”

    Teraz ustalmy! Bóg Muzułmanów to Allah a ich prorok to Mahomet. Gdyby Charlie Hebdo narysowało karykaturę Mahometa i podpisano Sorat nie zginęłoby 10 dziennikarzy i 2 policjantów. Zgodzisz się ze mną?

    Bóg Żydów to JHWH, Jahwe. On wybrał sobie naród, z niego miał się wywodzić Mesjasz. Żydzi odrzucili Jezusa Syna Jehowy a On odrzucił ich – z wyjątkiem tych, którzy uznali jego Syna i stali się jego naśladowcami. Nazwani zostali „Duchowym Izraelem”.

    Chrześcijanie! Tak naprawdę powinni nimi być tylko ci, którzy przestrzegają przykazań Bożych, stosują się dokładnie do nauki Jezusa, który dal doskonały wzór. Złota reguła: Mateusza 7:12 „Dlatego wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie”. Jana 13:34 „Daję wam nowe przykazanie, żebyście się wzajemnie miłowali; tak jak ja was umiłowałem, żebyście wy też miłowali się wzajemnie.35 Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość”. Ale wiemy, ze tak się nie stało, i to Jezus przewidział, ze nastąpi odstępstwo.
    Sekta, to odłam od prawdziwego wielbienia. No własnie to należny wziąć pod uwagę! Kazda religia, która nie trzyma się ściśle tego co nakazał Jezus nie należy do niego, nieprawnie posługuje się jego imieniem. Mat. 7:21 „Nie każdy, kto do mnie mówi: ‚Panie, Panie’, wejdzie do królestwa niebios, lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach”.

    A zatem są dwie drogi – jedna „wąska” ta należy do Jehowy prawdziwego Boga oraz jego Syna Jezusa Chrystusa. Droga ta wiedzie do ŻYCIA WIECZNEGO! Ci, którzy ja wybiorą będą żyli pod panowaniem Królestwa Bożego. 1000 lat Przeznaczone jest na dojście ludzi do doskonałości! To będzie dopiero rozwinięta cywilizacja!!!

    Oraz druga – szeroka, należy do Szatana przeciwnika Bożego, (zbuntowanego anioła, który zapragnął być równy Bogu Jehowie swojemu Ojcu), który zwodzi cala ludzkość.
    1 Jana 5:19 „Wiemy, że pochodzimy od Boga, lecz cały świat podlega mocy niegodziwca”.
    Szatan nazwany jest bogiem tego świata. 2 Koryntian 4:3 Jeśli wiec oznajmiana przez nas DOBRA NOWINA istotnie jest zasłonięta, to jest zasłonięta wśród tych, którzy giną, 4 wśród których bóg tego systemu rzeczy (Szatan) zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga”.

    Dlatego jeśli coś odrzucamy, musimy mieć rozeznanie bo gra jest o Zycie Wieczne.

    Lubię to

    • Wywołałaś mnie więc odpisuję!
      Cięzko było Ci wziąść tyłek i ruszyć choćby do wikipedii? Jesteś niepoprawnym przypadkiem! Jak mam wytłumaczyc coś co jest poza Biblią skoro nie chcesz z niej wyjść? Tłumaczę jak dziecku, ze Sorat jest bogiem z Biblii – czyli – nie jest Tym Prawdziwym! W Biblii nie ma tego napisanego – na pewno nie znajdziesz! Nie szukaj szkoda czasu! Ma jedna charakterystyczna cechę – podszywa się pod Boga! i dlatego ludzi zwodzi!
      Jeśli udowodnisz mi ze potrafisz ją odrzucić [biblię] i oczyścić umysł – mogę Ci pokazać gdzie jest Prawdziwy Bóg [bliziutko]! A jesli nie potrafisz sama z siebie nic zrobić to bujaj się!

      Lubię to

  41. Da się wyleczyć takie osoby z zatwardzenia umysłowego ?Zastanawia mnie jedno dlaczego niektórzy ludzie są tacy zatwardzeni.MYŚLENIE NIE BOLI !

    Lubię to

    • Więc Agnieszko dlaczego nie spróbujesz wyjść poza ramy biblii i nie zaczniesz myśleć racjonalnie ?Boisz się jehowy(szatana diabła jeden i ten sam ) ?Nie bój się jehowa ci nic nie zrobi :nie naśle na ciebie plag egipskich,nie zrzuci na twoje miasto bomby atomowej (jak to zrobił z Sodomą i Gomorą).

      Lubię to

    • Jaki ja mam problem ??Taki że nigdy nie wierzyłem w jakiegoś szatana ?Taki że nie poddałem się indoktrynacji religii ?Taki że religia nie ogranicza mnie i mojego umysłu ?

      Lubię to

  42. wwww po to wlasnie potrzebna jest wiedza z Biblii, zeby wiedziec jakie plany co do ziemi ma jej Stworca Bog Jehowa? Nigdy nie wykonuje wyrokow nie powiadamiajac wczesniej jej mieszkancow! Tak samo bylo przed potopem Noe budowal arke 40 – 50 lat i tyle lat glosil, ze bedzie potop. A jak reagowali na to owczesni ludzie? Podobnie jak teraz. Ile osob przezylo? 8 osob – tyle uwierzylo w to, ze bedzie potop. „Nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich” (Mateusza 24:39).
    Gdy osądził Sodomę i Gomorę i postanowił zniszczyć te miasta, wierny patriarcha Abraham martwił się, czy nie dojdzie do niesprawiedliwości. Nie wyobrażał sobie, żeby sprawiedliwy Bóg mógł ‛zmieść prawego razem z niegodziwym’. Jehowa cierpliwie zapewniał swego sługę, że gdyby w Sodomie znalazło się choćby dziesięciu prawych, oszczędzi ją ze względu na nich. W tych zdeprawowanych miastach nie znalazlo sie nawet 10 prawych.
    Rodzaju 19:4 „Mężczyźni z miasta, mężczyźni z Sodomy, od chłopca aż do starca — wszyscy ludzie, jeden motłoch obstąpili dom 5 I wołali na Lota, i mówili do niego: „Gdzie są mężczyźni, którzy weszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, żebyśmy mogli z nimi współżyć”. Goscmi Lota byli aniolowie.
    A co w naszych czasach? Rowniez oglaszany jest wyrok!
    Armagedon, po hebrajsku Har-Magedon, znany jest także jako „wojna wielkiego dnia Boga Wszechmocnego”. Jehowa Bóg posłuży się swym Synem, Chrystusem Jezusem.
    Mozna co prawda powiedziec nic mnie to nie obchodzi!
    wwww nie boje sie Jehowy bo znam Jego plany.

    Lubię to

    • Rezygnuje nie odpowiadam na twoje posty.Normalnie jak do słupa.Kiedyś może zrozumiesz i wyjdziesz poza indoktrynacje religii i jehowy.Mam taką nadzieję że ludzie wyrzucą biblię i przestaną wierzyć w bajeczki napisane przez episkopat i elity tego świata i zaczną myśleć !!!

      Lubię to

  43. wwww Biblie już dawno ludzie odrzucili ! A szczególnie Watykan (….episkopat) i natworzyli bajeczek: trójca, Jezus Bogiem, Maria wieczna dziewica, obrazy, rzeźby, rytuały, piekło, dusza nieśmiertelna – TO SA NAUKI NIEBIBLIJNE !!! Dlatego już wkrótce odbiorą swoja „nagrodę” za wprowadzanie ludzi w błąd! W Biblii religie fałszywe nazwane są BABILONEM WIELKIM, NIERZĄDNICA a ta, która pyszni się najbardziej czyli kk MATKA WSZETECZNIC. I tu masz racje – religie zostaną zniszczone.
    Zostanie na nich wykonany wyrok: Objawienie 17:1 „I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz i odezwał się do mnie, mówiąc: „Chodź, pokażę ci sąd nad wielką nierządnicą, która siedzi nad wieloma wodami, 2 z która dopuszczali się rozpusty królowie ziemi, a zamieszkujący ziemie zostali upici winem jej rozpusty. 5 A na jej czole było napisane imię, tajemnica: „Babilon Wielki, matka nierządnic i obrzydliwości ziemi”.
    A to wykonanie wyroku na kk. Objawienie 18:2″I zawołał silnym głosem, mówiąc: „Upadła! Upadła metropolia Babilon Wielki”. ONZ wykona wyrok na religiach fałszywych.
    Jest to jedeno z wielu proroctw, a one spełniają się zawsze!

    Plany Jehowy !!!
    Daniela 2:44 „Za dni tych królów Bóg nieba ustanowi królestwo (…). Zmiażdży ono wszystkie owe [ludzkie] królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone”.

    Przysłów 2:22 „Niegodziwi zaś zostaną z ziemi wytraceni, a postępujący zdradziecko zostaną z niej wyrwani”.

    Rzymian 1:18 „Albowiem srogi gniew Boży objawia się z nieba przeciw wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy w sposób nieprawy tłumią prawdę”.

    Psalm 37:11 „Lecz potulni posiądą ziemię i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju”.

    Objawienie 21:3 „Wtedy usłyszałem donośny głos od tronu, mówiący: „Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. 4 I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”.

    Tytusa 1:2
    „Na podstawie nadziei życia wiecznego, obiecanego przed dawnymi czasy przez Boga, który nie może kłamać”.

    Jehowa od początku planował żeby ludzie żyli wiecznie, byli doskonali i nigdy z tych planów nie zrezygnował.

    Lubię to

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s