Największy przekręt prawny wszech czasów! Staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP

Największy przekręt prawny wszech czasów: staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP!

NWOWklejam dziś cykl szokujących artykułów o tym, czym tak naprawdę jest cały system finansowy, bankowy i prawny. Czym tak naprawdę jest i jakie konsekwencje niesie za sobą: akt urodzenia, PESEL, dowód osobisty, pożyczka bankowa. Materiał jest po prostu szokujący, bo prawdziwe znaczenie tych terminów jest przed nami ukrywane.

Ten system jest tak skonstruowany, by wyzysk którego padamy ofiarą, był w pełni dobrowolny. Tak, dobrze czytacie. Oni bazują po prostu na naszej nieznajomości prawa, specjalnie skonstruowanego „papugowego języka„. Jak i na tym, że bierzemy zastaną rzeczywistość taką, jaką nam przedstawiają tak zwane „papugi„. Czyli nie umiejący myśleć, ale znakomicie wykształceni sługusi systemu.

Cały system bankowy, finansowy, opiera się na dobrowolności. Nie znasz swojego statusu ani swoich praw, więc Cię ogrywają na każdym kroku. Z drugiej strony, system ten istnieje po to, by trzymać w ryzach drapieżnych i wciąż nienasyconych ludzi. Którym wciąż bliżej do przysłowiowej małpy z brzytwą, niż do pełnoprawnego obywatela Ziemi i wszechświata.

Jednak system ten generuje niewolę, którą dobrze znamy z naszego codziennego życia. Elity polityczne zakładają, że skoro większość ludzi to na wpół dzikie zwierzęta, których jedynym celem życiowym jest zalanie się w trupa przed TV, to oni tak dostosują system, by wygodnie na nich pasożytować. I to się dzieje. Jest możliwe wygenerowanie w systemie bankowym choćby miliarda dolarów, którego nie trzeba oddawać bankowi.

Jednak robią to wyłącznie ludzie wtajemniczeni w system i w pewnym sensie.. odpowiedzialni. Bo gdyby dać te narzędzia ludziom, to na drugi dzień każdy miałby puste tryliony na kontach a gospodarka by legła w gruzach. A wraz z nią – ta cywilizacja. Tak naprawdę kryzys gospodarczy z roku 2008, jest jedną wielką ściemą. Banki nie tylko nie upadają, ale rosną w siłę i potęgę.

Mają oni coraz więcej zasobów, firmy pożyczkowe, chwilówkowe itp powstają jak grzyby po deszczu. Trwa globalna prosperita dla systemu bankowego pod fałszywą zasłoną „kryzysu gospodarczego„. Banki się bogacą, bo gra tutaj chodzi nie o papierowy czy elektroniczny pieniądz, który jest pusty i bez pokrycia. Gra toczy się o zasoby, o dalszy kształt systemu (który powoli się rozpada, ale to inna para kaloszy..) i o władzę.

Tak naprawdę to, co wielu zwolenników „teorii spiskowych” nazywa NWO (new world order) istnieje już od dawna, a nawet od bardzo dawna. Oni nie muszą już niczego zmieniać poza doprecyzowaniem szczegółów. Kłopot w tym, że niestety dla nas, przesadzili z pazernością na zasoby i żądzą władzy, jak to psychopaci, bo oni w większości są psychopatami. Klimat i ziemskie ekosystemy są w rozsypce, zasoby surowców na wyczerpaniu, upadają także struktury społeczne, religijne, ekonomiczne, etyczne, znane od wieków.

Cytuję: „To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać.

Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.”
~Jan van Helsing, „Ręce precz od tej książki

Jak to wszystko się skończy?

Autor wstępu: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Największy przekręt wszech czasów

Cytuję: „Stara zasada mówi, że kiedy uczeń jest gotowy pojawia się mistrz. Nie szkodzi, że mistrz jest dużo młodszy od ucznia. Ważne, że ma wiedzę, którą ma do przekazania.

Napisał do mnie Piotras, który wie wszystko na temat tego całego przekrętu z aktem urodzenia i ze strawmanem. Wszystko co piszę poniżej pochodzi od niego. Dowiedziałam się też, że Dean Clifford jest najlepszym specem od przekrętów prawnych, więc zwracam się z nieśmiałą prośbą do blogera BladegoMamuta o więcej tłumaczeń.”

__________________________________________________________

Największy przekręt wszech czasów część I

Cytuję: „Dzisiaj czytałem Twój blog na temat aktu urodzenia i nazwiska i tego całego konceptu strawmana. To jest w zasadzie fundamentalny moment, gdzie ta cała komercyjna iluzja zaczyna swoje życie. Jeśli chodzi o rejestrację to jest niezupełnie tak, jak mówi Kate of Gaia, a raczej zupełnie nie tak.

AKT URODZENIA: to jest moment, kiedy zostaje stworzony pionek do gry, dosłownie, nic poza tym. Te wszystkie brednie, gdzie twierdzą, że oddajemy dzieci, samochody itd. dla rządu poprzez akt rejestracji to nieprawda. Wg słowników prawnych (Black`s Law Dictionary) akt rejestracji nie transferuje tzw. equity czyli wartości.

W momencie rejestracji dzieją się 2 rzeczy (w telegraficznym skrócie):

  1. Zostaje stworzony tzw. TRUST – tytuł własności do np. samochodu zostaje rozdzielony, pomiędzy właściciela wartości ( EQUITY TITLE) czyli tego, kto zapłacił za samochód (cała jego wartość należy do niego, nikogo innego) i drugi akt własności, który zostaje wysłany do urzędu.
  2. Zostaje stworzony tzw. permanentny rekord w księgach, w razie jakby jakiś inny człowiek zechciał Ci zabrać ten samochód, w sposób bezprawny – masz prosta drogę do odzyskania go poprzez system sądowy.

Jeśli chodzi o rzeczy materialne nie oddajemy niczego. Z dziećmi jest trochę inaczej. Kiedy rodzi się maluch, ma obowiązek pod groźbą kary (ale to jest nieprawda) otrzymać akt urodzenia. Rodzic idzie do urzędu, podaje dane i zostaje stworzony ów akt.

Co dalej? Otóż jednym z powodów jest stworzenie tzw. LEGAL PERSON, czyli korporacyjnej osoby o takim samym imieniu jak maluch, pisanej DUŻYMI LITERAMI. Owa osoba prawna/korporacja zostaje stworzona przez rodziców, bo maluch nie osiągnął jeszcze pełnoletności – to jest tzw. Contract Ability Age, bo dziecko nie może samo wchodzić w stosunki biznesowe do 18 roku życia (z tym jest różnie w innych krajach).

Ta osoba prawna/korporacja, jak każdy taki byt, ma swoje prognozy, zależne od tego gdzie ma siedzibę, jaki ustrój panuje tam, gdzie się urodziła, jaka jest ekonomia i tysiące innych wskaźników. Na podstawie tego wszystkiego zostaje stworzona prognoza, ile majątku owa korporacja wprowadzi do korporacji-matki (każdy rząd to zarejestrowana korporacja, a wszystkie łączą się w CORPORATION OF LONDON.

Taka osoba prawna/korporacja zostaje oszacowana przykładowo na powiedzmy 15 milionow $. Trzeba wziąć jeszcze jeden aspekt pod uwagę przy szacowaniu zdolności tworzenia prywatnego kredytu na podstawie owej korporacji – ile jest majątku w firmie zwanej RZECZPOSPOLITA POLSKA, bo to również jest korporacja.

Załóżmy, ze RP jest warta na dzisiaj 500 bilionów $ i jest w niej 50 milionów tzw. subsidiaries, czyli podległych korporacji (obywateli / personelu).

Nasz maluch jest właścicielem 1/50-milionowej części owego majątku – mówię poważnie!

Na podstawie prognozy dochodu naszego malucha/osoby prawnej/korporacji i majątku korporacji-matki RP zostaje stworzony tzw. BOND o konkretnej wartości. Kiedy to się stanie ten bond  ląduje na Wall Street i zaczyna się zabawa w iluzję pieniądza, ale o tym później.

Historia aktu urodzenia sięga wielu lat wstecz. Zasady takie jak 7 lat zaginięcia na morzu, po czym cały majątek zostaje odebrany brzmią śmiesznie, ale są wciąż w użyciu. Kiedy ogłaszasz bankructwo w USA to się to nazywa Chapter 11 – twoja osoba prawna/korporacja zostaje tymczasowo „uśmiercona” na 7 lat. Nikt Ci nie da kredytu w tym okresie!

Akt urodzenia to również bond ubezpieczeniowy, na gwarancie którego niemal wszystkie wypadki, rachunki szpitalne i komunalne, wszelakie szkody wyrządzone NIEUMYŚLNIE mają swoje zadośćuczynienie! Nie potrzebujemy żadnych ubezpieczeń na samochody itp., to wszystko jest szwindel!

OSOBA PRAWNA/LEGAL PERSON stworzona przy akcie urodzenia to nie jest żaden szatański pomysł ani ukradziona dusza, ale każdy może to interpretować na własny sposób, zależnie od stanu świadomości i wiedzy.

LEGAL PERSON to jest pionek do gry, a PROPERTY to własność osoby animującej ją. Żyjący (prawdziwy) Jasio Kowalski ma swojego JASIA KOWALSKIEGO, który jest jego własnością, tak jak jego rower, dom czy wrotki, nic więcej.

Problem w tym, że nie mamy pojęcia jak tego używać, to jest jak nabity pistolet w rękach dziecka i dlatego nas dymają aż nam zęby trzeszczą. Kiedyś w szkołach obowiązkowa była nauka logicznego myślenia czyli TRIVIUM, a teraz uczą jedynie wkuwać i klepać regułki, zamieniając ludzi w stado baranów.

Rozbierzmy temat na logikę:

JAŚ KOWALSKI to własność Jasia Kowalskiego. Oto dlaczego:

  1. Owa korporacja została stworzona poprzez podpis/energię rodziców Jasia Kowalskiego. Bez udziału jego rodziców, działających w JEGO IMIENIU, ta osoba prawna nie powstałaby wcale. Oto pierwszy dowód na logikę, że JAŚ KOWALSKI należy do Jasia.
  2. Owa korporacja istnieje TYLKO tak długo jak długo żyje Jaś. W momencie jego zniknięcia JAŚ KOWALSKI przestaje istnieć z automatu. Akt zgonu oficjalnie rozwiązuje ten byt korporacyjny – czyli drugi dowód, że JAŚ należy do Jasia.
  3. Owa korporacja nie jest w stanie zrobić nic sama, nie wstanie żeby iść do pracy, nie podpisze umowy o pracę, nie odda podatków i nie kupi domu. Do wszystkiego jest potrzebny żywy Jaś, a jego podpis jest na wagę złota. Bez niego korporacja to martwy twór, nic więcej – oto 3 dowód.

Jest ich wiele, ale te najbardziej oddają postać rzeczy. To jest początek historii. Niestety, bez zrozumienia skąd się biorą pieniądze, nikt nie uwolni się od jarzma lichwy. Dlaczego jest takie ważne żeby zrozumieć tę całą iluzję – bo na tej podstawie są stwarzane pieniądze. Pieniądze z powietrza, o czym już teraz niemal każdy wie, tylko nie wie jak to ugryźć. Tego jest naprawdę ogrom, więc ograniczę się wyłącznie do istotnych elementów, bo myślę, że od tego zależy poziom finansów, a tym samym życia.”

Autor: Piotras

__________________________________________________________

Największy przekręt wszech czasów część II

Cytuję: „Dlaczego jest takie ważne, żeby zrozumieć tę całą iluzję – bo na tej podstawie są stwarzane pieniądze, pieniądze z powietrza, o czym już teraz niemal każdy wie, tylko nie wie jak to ugryźć. Tego jest naprawdę ogrom, więc ograniczę się wyłącznie do istotnych elementów, bo myślę że od tego zależy poziom finansów, a tym samym życia.

Jak robiłem akt urodzenia mojej córci miałem śmieszną historię tu, w urzędzie. Podpisując akt, pod nazwiskiem – ja i moja dziewczyna – podaliśmy status naszej osoby jako tzw. GRANTOR, czyli ktoś kto bardzo wyraźnie określa swoją rolę w tym procesie. Grantor, ponieważ moja córcia urodziła się tu – w UK i jest właścicielem części majątku tejże ziemi i jak kiedyś będę działał z jej bondem – ten akt urodzenia nie zostawia NIC do interpretacji. To ja składam na ręce rządu majątek mojej córki.

Zauważ, że każdy adwokat bądź inny szubrawca systemowy zawsze określa swój status – LLP JAŚ KOWALSKI, Mecenas JAŚ KOWALSKI, Doktor JAŚ KOWALSKI itd. To nie tylko po to, żeby się pochwalić, wierz mi*).

Mijają lata, maluch Jaś rośnie i nie ma żadnych kłopotów, osiąga pełnoletność i od tej pory jest w stanie zarabiać na siebie, podpisywać umowy i.. brać kredyty z banków – tu się robi ciekawie. Jaś idzie do banku, bo potrzebuje gotówki na rozkręcenie biznesu, powiedzmy 100 tys. złotych. Bankier szybko sprawdza Jasia, czy nie wisi gdzieś kasy, i chętnie przynosi UMOWE o pożyczkę.

Jaś czyta (pomijam, że połowy nie rozumie z tzw. legalese) i chętnie podpisuje umowę, idzie do domu i czeka aż fundusze znajdą się na jego koncie.

Co się dzieje dalej wewnątrz systemu:

Ów bankier idzie do innego pokoju, jego zwierzchnik podpisuje ową umowę niczym czek – dosłownie. To nazywa się endorsement, i owa umowa magicznie zamienia się w czek. Wg. BILLS OF EXCHANGE owa umowa to tzw. NEGOTIABLE INSTRUMENT, czyli nic innego jak PROMISSORY NOTE, czyli obietnica zapłaty – dokładnie ta sama forma pieniędzy, jakie nosimy w portfelu – dosłownie.

Owa umowa zamieniła się w czek, czek zostaje wpłacony na tzw. DEMAND ACCOUNT, później zamienia się w  elektroniczne cyferki i Jasiu ma siano, JASIU ma dług – tylko na niby.

Co się dzieje dalej.

Owa umowa, podstemplowana, zamieniona na czek, a potem na cyferki idzie dalej, to nie koniec. Bank zbiera takie umowy w tzw. SPV ( Special Purpose Vehicle) i sprzedaje na Wall Street a potem dzieją się już inne rzeczy – nieważne dla Jasia.

Dlaczego to piszę? Bo tu jest właśnie wolność. Dosłownie. Jaś za pomocą JASIA podpisał umowę, ta umowa należy do jej stwórcy – nikogo innego! Co więcej, Jaś otrzymał dostęp do tzw. PRYWATNEGO KREDYTU. BANK NIE DAŁ Jasiowi ani nawet JASIOWI – ŻADNYCH PIENIĘDZY! Prawo bankowe zabrania pożyczania pieniędzy depozytorów, wszystkie pseudo pożyczki (może poza małymi i firmami tzw. EQUITY LENDER gdzie ludzie operują gotówką) są stwarzane na tej podstawie.

Zanim zacznę tłumaczyć, jak to wykorzystać i uwolnić się od jarzma lichwy – zrób sama, albo ktoś kogo znasz, taki mały eksperyment:

Jeżeli masz pożyczkę na samochód, dom, bądź kartę kredytową, bądź inną, większą „pożyczkę”, idź do banku i umów się na spotkanie. Powiedz, że chciałabyś zobaczyć swoją umowę o kredyt. Ta pierwsza, ta gdzie widnieje Twój własnoręczny podpis. Nie kopię, nie scan, fax i inne wydruki – ten kawałek papieru, który osobiście podpisałaś. Jeżeli nawet Ci go pokażą, do rąk własnych, odwróć go i zobacz, czy nie jest podbity i zadatowany – zupełnie jak czek.

Zobaczysz cos bardzo ciekawego.

*) Będzie rozwinięcie tego wątku.

Autor: Piotras

__________________________________________________________

Największy przekręt wszech czasów część III

Nie będę się zagłębiał za mocno, żeby nie narobić bałaganu dla kogoś, kto nigdy nie miał styczności z tym tematem. Proponuję kilka ćwiczeń umysłowych, dla zrozumienia większego obrazka.

  1. Czy nikomu nie wydaje się dziwne, że od 2008 roku niemal cały świat brnie w jakieś dziwne długi? Wszędzie są cięcia, oszczędności, ludzie tracą pracę, etaty znikają, wszystko idzie dosłownie w czarną dupę, a lichwa rośnie w siłę? Jest coraz więcej chętnych do udzielania „pożyczek”, banki i bankierzy z roku na rok stają się coraz bogatsi, nawet dziecko dzisiaj widzi że coś tu śmierdzi, i to wielkim bąkiem, że tak powiem. A tak na marginesie, nikt nie mówi o tym, komu ten cały świat wisi taką ilość pieniędzy i jakim cudem, prawda?
  2. Czy nikomu nie wydaje się dziwna chęć pożyczania pieniędzy przez instytucje finansowe w czasach, kiedy ludzie mają coraz mniej, kiedy oboje rodzice musza zasuwać, a w domu coraz mniej? Firmy pożyczkowe rosną jak grzyby po deszczu, jeszcze do niedawna można było otrzymać sporą „pożyczkę” dosłownie na gębę. Ludziom w USA rozdawano pożyczki na domy, wiedząc doskonale, że nie będą mieli szans ich spłacać. Dom za pól miliona ogrodnikowi zarabiającemu  minimalną place.
  3. Nikomu nie wydaje się dziwny fakt, że przy tak ogromnym odsetku niespłaconych zadłużeń banki i lichwa rosną w zastraszającym tempie? Przecież jakby banki traciły te wszystkie miliony, a te wszystkie miliony były pożyczane z pieniędzy depozytorów – to nie tylko banki by splajtowały, ale również depozytorzy (nie poruszam systemu fractional reserve banking na razie).

Te i masę innych pytań można zadawać ludziom na stołkach, tylko system jest bardzo sprytnie zbudowany. Na tzw. linii frontu siedzi cala masa głąbów, głąbów z dyplomami. Tzw. papugi – nie potrafią samodzielnie myśleć, i guzik wiedzą. Więc odbijasz się jak piłka od ściany przez pewien czas, i tylko najwytrwalsi dojdą tam, gdzie trzeba.

Wracamy do tematu tworzenia pieniędzy, bo tu jest nasza szansa żeby powalić tego giganta na glinianych nogach.

Jak już wcześniej pisałem, wasza umowa o „pożyczkę” jest zamieniana na czek, i depozytowana na tzw. DEMAND ACCOUNT i nagle powstały fundusze. Zgodnie z prawem finansowym, osoba kreująca tzw. promissory note (nasza umowa własnoręcznie podpisana) jest jej właścicielem. Do zakończenia trwania owego kontraktu, umowa powinna być przechowywana w banku, a po zakończeniu spłat owej „pożyczki” powinna zostać oddana jej twórcy. Tak się jednak nie dzieje i tu jest sposób żeby zamieszać w kotle lichwy.

Są ludzie, niektórych znam osobiście, którzy w ten sposób najpierw „zamrozili” swoje „pożyczki” po czym mieli je zupełnie odpisane (set off, nie wiem jak to po polsku). Pierwszy etap jaki otwiera puszkę Pandory, to żądanie inspekcji pierwszej umowy, tej własnoręcznie podpisanej przez „kredytobiorcę”. Tu, właściwie wszyscy starający się o ten zabieg dostali odpowiedź odmowną, odprawiono ich z kwitkiem. Niektórym nawet bank odpisał, że gdzieś ją zgubili!

Tym, którym pokazano, umowa była podbita i podpisana przez przedstawiciela banku –czyli ten dokument został ENDORSED, wpłacony na konto. Przy jakiejkolwiek próbie zadawania niewygodnych pytań, bank albo olewa sprawę, albo zaczyna straszyć, albo udaje głupka – poważnie.

Zanim jednak ktoś zdecyduje się na grzebanie w tym kotle musi pamiętać jedno – zanim dotrze do miejsca, gdzie po szeregu korespondencji udowodni tę całą umowę jako przekręt – musi regularnie spłacać swoje „zobowiązania”. Zbyt wczesne zaniechanie spłat spowoduje, że dotarcie do końca procesu będzie bardzo utrudnione, bo sąd wydaje wyrok TYLKO na podstawie komercyjnego zobowiązania, na co jest dowód-umowa, a cały proces udowodnienia fałszu jeszcze nie został zakończony.

Po otrzymaniu negatywnej odpowiedzi dotyczącej inspekcji umowy, trzeba listownie zadać szereg pytań, niektóre muszą być pod tzw. pełną odpowiedzialnością komercyjna. Jedno z takich pytań skierowanych do wyższego managementu banku brzmi:

„Czy fundusze na moją pożyczkę były w depozycie banku przed podpisaniem umowy?

Czy w razie niespłacenia owej pożyczki bank straci ową sumę?”

Na te pytania nigdy nie otrzymacie odpowiedzi, przynajmniej takiej, która mówi jasno tak, lub nie, i co więcej NIKT z personelu (może jakiś frontowy Wacek na kasie) się pod tym nie podpisze.

Do tego procesu jeszcze wrócimy, ale jednego chcę uniknąć – nie chcę, żeby ktokolwiek próbował robić coś na pół gwizdka, bez zrozumienia jak to wszystko działa, i ja osobiście nie udzielam żadnych rad prawnych. Dzielę się informacjami jakie zdobyłem i swoimi osobistymi doświadczeniami (o tym później). Nic poza tym, każde działania, jakie ktokolwiek podejmie są wyłącznie na jego własną odpowiedzialność. Zrozumiałe jest, że jak tylko zacznie się niewygodna sytuacja dla lichwiarza, będzie walka na ostro, więc proszę pamiętać o tym, co powiedziałem.

Nie chcę również, aby te informacje służyły wyłącznie rozwaleniu lichwy, to są wrota do wolności moim zdaniem, musimy zrozumieć naturę naszego niewolnictwa, skąd się wzięło i jak z tym skończyć. I sama umiejętność odwalania bankowych pasożytów nie da wam wolności. Musimy zrozumieć, dlaczego ktoś nami rządzi, dlaczego mamy „obowiązki” płacenia podatków, za które nie mamy ŻADNYCH benefitów i całą masę innych problemów.

Na zakończenie tego pisma, kilka pytań, które mogą być jak drzazga w pupie, i większość ludzi nie ma najmniejszej ochoty o tym rozmawiać:

Dlaczego Polska to Republika, a ustrój miłościwie panujący na tym kawałku piachu to demokracja, a właściwie korporacyjna demokracja (połączenie korporacyjnego świata i świata polityki w jednym kraju – to definicja faszyzmu)? DEMOKRACJA I REPUBLIKA to dwa zupełnie PRZECIWSTAWNE ustroje! Demokracja to tzw. PB RULE, czyli siła większości, a prawa jednostki są nieważne, natomiast w republice prawa jednostki są najwyższym dobrem. Nie jest to dziwne?

W jakim celu rząd Republic of Poland został zarejestrowany jako korporacja? Nawet urząd królowej angielskiej to zarejestrowana korporacja… po co?

Dlaczego ludzie posiadający majątek w postaci prawa do ziemi i jej zasobów (akt urodzenia miedzy innymi jest dowodem na to) nie mogą z tego korzystać? A może prościej – dlaczego nasz Jaś, urodzony na polskiej ziemi, nie ma prawa do korzystania z jej zasobów? Albo do tego żeby sobie postawić dom, za to musi kupować ten kawałek ziemi od innego człowieka – kogoś również urodzonego na tej samej ziemi? Nie mam na myśli prywatnych właścicieli – mam na myśli te fikcyjne twory/korporacje, takie jak rząd, gmina i ten cały szajs? Jakim prawem jeden Polak przywłaszcza swojej korporacji ziemię, a potem sprzedaje ją innym rodakom? Czy on ją kupił od Boga?

Od dziecka tłuką nam do łba, jaka to demokracja jest wspaniała i sprawiedliwa. Mam pytanie – ćwiczymy ten debilny system od wielu, wielu lat – czy jest ktoś przy zdrowych zmysłach, kto zaprzeczy, że nasz kraj (cały, „demokratyczny” świat – zobacz Grecję, kolebkę demokracji) idzie dosłownie, dosłownie w czarną dupę? Definicja szaleństwa wg Einsteina: ROBIĆ W KÓŁKO TO SAMO OCZEKUJĄC INNEGO REZULTATU – brzmi znajomo?

W świetle prawa naturalnego (nie ustawowych bredni) każdy człowiek jest sobie równy, nikt nie ma prawa dyktować zachowania drugiemu człowiekowi (sytuacja zmienia się, gdy zachodzi krzywda). Więc jakim cudem wszyscy ludzie zostali dosłownie zredukowani do sługusów? Ludzie,  my jako naród, nie mamy nic do powiedzenia, zupełnie! Nikogo to nie dziwi? A może, dobrowolnie, zapisaliśmy się do korporacyjnej RP, nasz status z rdzennego mieszkańca został zredukowany do pracownika korporacji, dostaliśmy numer ID (pesel), całą masę przywilejów, szef nam powie ile możemy zarabiać (minimalna płaca), ile mamy wolnego, ile lat będziemy pracować, a na koniec, gdzieś koło 70-tki dostaniemy jakieś ochłapy (emeryturę). Proszę pamiętać że jesteśmy właścicielami części bogactwa tego kraju tylko… TYLKO nie w roli pracownika RP, a  w roli rdzennego mieszkańca ziemi zwanej Polska.

Jest wiele pytań i tematów, o których ludzie nie chcą rozmawiać, wiem nawet dlaczego. Zabawny jest fakt, że najmniej do powiedzenia, albo zupełne bzdety, płodzą ludzie tzw. wykształceni, ci z nosem pod chmury i kilkoma dyplomami. Oni niestety są najbardziej pokrzywdzeni przez system, w ich mózgownicach zdolność logicznego myślenia została niemal całkowicie wytrzebiona.

Ludzie nie chcą rozmawiać o takich rzeczach, bo bardzo szybko dochodzą do wniosku, że to my, tak, my wszyscy jesteśmy winni tego burdelu. Nasza ignorancja jest przeogromna, nawet nie ignorancja (bo to wg definicji jest brak informacji na jakiś temat), ale nasze olewactwo. W dzisiejszych czasach mamy dostęp do informacji bardziej niż kiedykolwiek w historii człowieka, jednak przeciętny człowiek spędza kilka godzin dziennie oglądając intelektualną sraczkę w TV.

Trochę się zagalopowałem, wracam do tematu aktu urodzenia i pieniędzy w następnej części.”

Autor: Piotras

__________________________________________________________

Największy przekręt wszech czasów część IV

Cytuję: „Wracając do aktu urodzenia, postaram się trzymać tematu. Przykłady jakie podaję są po części zaczerpnięte z mojego życia za granicą, kilku krajach, jednak wszystkich należących do bloku IMF, więc wszędzie system jest niemal identyczny.

Na podstawie aktu urodzenia są stwarzane inne dokumenty dla naszego Jasia. Jaś dostanie dowód osobisty, paszport, może kiedyś prawko, kartę ubezpieczeniową itd. Zabawny jest fakt, przykład z USA, że na akcie urodzenia jest napisane jak byk – DO NOT USE IT AS IDENTIFICATION, czyli nie używać jako dowód identyfikacji, a jednak w urzędzie proszą o ten papier – to też nie przypadek.

Jaś otwiera konto w banku, gdzie podaje swój Pesel, proszę pamiętać, że ten numer jest nadany przez korporację RP, więc nie należy wyłącznie do Jasia, Jaś jest tylko jego użytkownikiem, nie właścicielem. Konto bankowe, założone przy udziale numeru pesel, nie jest wyłącznie własnością Jasia. Jak myślicie, dlaczego komornik z urzędu może sobie tak po prostu zająć wasze pieniądze? Pieniądze zdeponowane są w prywatnej instytucji (tego nie muszę tłumaczyć?) Jeżeli Jaś jest pracownikiem RP, a jego konto NIE JEST prywatne, to RP ma prawo nie tylko tam zaglądać, ale i zabrać co jej się podoba. Pomijam fakt, że przy zakładaniu konta dajecie tzw. power of attorney instytucji bankowej do robienia z waszą kasą co im się tylko podoba – jak myślicie, jakim cudem oskubali ludzi na Cyprze z depozytów, tzw. HAIR CUT, czyli zwędzili ileś procent z prywatnych kont – i NIKT nie poszedł siedzieć – zabawne prawda?

Jest sposób, żeby założyć konto w banku bez udziału numeru pesel (bądź innego korporacyjnego numeru). Nazywa się to NON INTEREST BEARING ACCOUNT, ale jest to bardzo trudne. Sam jeszcze tego nie zrobiłem, więc złożę raport jak mi poszło w przyszłym czasie.

Nasz Jaś idzie do pracy. W momencie podpisania umowy o pracę pokazuje swój dowód, dowód na to, że pracę podejmie za pośrednictwem JASIA, czyli swojego korporacyjnego bytu, a co za tym idzie, ma obowiązek dostosować się do zasad korporacji RP i grzecznie robić co mu się nakazuje. Jaś będzie zarabiać kasę, część tych pieniędzy zostanie mu odebrana w postaci podatków (sam dobrowolnie się na to zgodził), reszta zostanie wpłacona na konto bankowe, gdzie widnieje JAŚ (proszę wyjąć swoją kartę bankomatową i zobaczyć, co jest na niej napisane dużymi literami: JAŚ KOWALSKI, i nie dlatego że ludzie mają wadę wzroku – zapewniam was).

Tu muszę powiedzieć, że system powoli robi się zupełnie zuchwały, wiedzą że pospólstwo jest kompletnie ogłupione, więc coraz częściej pisanie dużymi literami jest zastępowane bądź kombinacją dużych i małych, a czasami – zupełnie na barana, małymi. Wiedzą, że my nic nie kumamy, więc się nawet nie przejmują. Ale zasady się nie zmieniają, nigdy, więc jak się nauczymy o co chodzi, to czy duża, czy mała litera, nie zrobi żadnej różnicy.

Mijają lata, Jaś zakłada rodzinę, chciałby kupić dom, więc idzie do swojego banku i postanawia wziąć kredyt na ten dom. Ten proces dostępu do prywatnego kredytu opisałem już wcześniej. Jest zupełnie podobnie jak w przypadku „pożyczki” gotówkowej, na samochód itp., jednak z małą różnicą.

Otóż tzw. MORTGAGE czyli, „pożyczki” na nieruchomości to największy rynek i chleb powszedni lichwy, więc jest kilka małych różnic. Podaję na przykładzie USA i UK, bo w RP nie mam doświadczenia, ale jestem przekonany, że proces jest niemal identyczny, bo zasada działania jest ta sama.

Jaś podpisuje umowę o kredyt (za pomocą JASIA oczywiście), na sumę wcześniej ustaloną, bankier zwija umowę i całą masę innych papierów, Jaś idzie do domu i czeka na sfinalizowanie umowy, ale będzie musiał pojawić się JESZCZE RAZ i podpisać resztę dokumentów – proszę zapamiętać ten moment, bardzo ważne.

Bankier robi swoje, sprawdza, pręży się tu i tam i woła Jasia, żeby zakończyć proces „kredytu”, żeby Jaś mógł w końcu zamieszkać w swoim M. I co dalej, a właściwie, co się stało, jak wyglądał ten proces i jaką rolę w nim pełnił Jaś i jego osoba prawna JAŚ?

Jaś na pierwszym spotkaniu pojawił się w roli, jaka ma ogromną władzę, władzę stwarzania pieniędzy. Pamiętajmy, że CAŁE FUNDUSZE na ten pseudo-kredyt powstały przy pomocy kawałka papieru (umowa), kilku podpisów po obu stronach i obietnicy spłacenia należności. Te wszystkie elementy to składniowe tzw. PROMISSORY NOTE, czyli pieniędzy (poza datą, bo to jest następny szwindel).

Pamiętamy, że owa umowa zostaje zamieniona w czek i zdeponowana na nowiutkim koncie pod imieniem JAŚ KOWALSKI, czego właścicielem jest kto? No właśnie, nikt inny jak Jaś Kowalski! To są jego fundusze, wiem że ciężko to ogarnąć, to brzmi jak stek bzdur, ale zapewniam was, że tak jest.

Jaś pojawiając się na drugim spotkaniu, żeby sfinalizować „kredyt”, nakłada już inną czapkę, dalej posługuje się swoim korporacyjnym bytem JAŚ KOWALSKI, jednak tym razem podpisuje resztę dokumentów w roli – KREDYTOBIORCY, to jest zupełnie nowy kontrakt, który zobowiązuje Jasia do spłacania owego, wyimaginowanego kredytu.

Żeby pokazać to na przykładzie łatwiejszym do zrozumienia. Bywa nie raz, że człowiek pełni różne funkcje, ktoś kto jest ministrem transportu, ma swoją prywatną firmę naprawiającą drogi. Bywa, że przetarg na prace nad publicznymi drogami „wygrywa” firma owego ministra, bądź pod innym szyldem, ale wciąż jego. Czy to jest konflikt interesów? Czy ten minister dał sam sobie tę pracę po znajomości? Na pierwszy rzut oka oczywiście, w świecie biznesu niestety nie. Jak robił przetarg na pracę miał na głowie czapkę ministra, przyznając pracę swojej firmie, odbierając, podpisując umowę na tę pracę zrobił to nosząc inną czapkę – prezesa firmy budowlanej, naprawiającej drogi. To jest nie w porządku, ale tak niestety działa commerce, biznes. Równie ważne co się mówi jest to, KTO to mówi. W świecie biznesu ten epizod to nie konflikt interesów.

Dlaczego podaję taki przykład – my również nosimy czapki, wcielamy się na co dzień w inne role, piastujemy stanowiska, które niosą ze sobą przywileje, ale również masę zobowiązań.

Nasza rola jako pracownika RP jest z góry założona: 24 na dobę, a my, grzecznie jak stado baranków udowadniamy to na każdym kroku. Ile razy legitymujemy się rządowym/korporacyjnym ID zwanym dowodem osobistym? Ile razy dziennie używamy karty płatniczej JAŚ KOWALSKI i pobieramy kasę z konta owego pracownika? Robimy te wszystkie rzeczy wiele razy dziennie nie mając zielonego pojęcia co się z tym wiąże.

Wracamy do aktu urodzenia i pieniędzy. Ludzie (i ja sam do niedawna) miałem mocne przekonanie, że to banki nas wszystkich wykańczają i nie ma na to rady. Otóż nie tak do końca. Pamiętajmy, że my jako żywe istoty mamy mnóstwo ról jakie gramy. Jedną z nich jest nasza suwerenna rola, kogoś kto się urodził na polskiej ziemi i ma prawo do jej zasobów i bogactwa, pamiętacie? Tylko jest mały problem – ten człowiek, a właściwie jego rodzice, po podpisaniu aktu urodzenia zabrali się w siną dal i nigdy się nie pojawili. W zamian nadali swojemu Jasiowi rolę pracownika/własności korporacji RP i ten biedny Jasio do końca swoich dni będzie piastował tę posadę, zredukowany do numeru pesel, jako nic nie znaczący śmieć i chyba co do tego nikt nie ma żadnych złudzeń.

Co się stało z majątkiem Jasia? Jaś nigdy się nie pojawił, żeby z niego skorzystać. Proszę pamiętać, że to nie są tak do końca pieniądze, które możemy po prostu wyjąć z systemu. Niektórzy to zrobili, ale dostali tę opcję, żeby zamknęli japę i nie budzili reszty lemingów. Te fundusze są do użycia „wewnątrz” systemu, na potrzeby niezbędne do utrzymania Jasia przy życiu, dobrym i zdrowym życiu, na rachunki leczenia, na rachunki za wodę i prąd, pamiętajmy, że te dobra są w większości generowane z naszych zasobów ziemi, więc należą się WSZYSTKIM, za darmo, jedyną opłatą jaką może pobierać administrator są fundusze potrzebne na budowę i naprawy systemu dostawy, nic więcej.

Te fundusze mają na celu udostępnić ziemię pod budowę domu dla Jasia (jak myślicie, skąd Kadafi brał tyle siana, żeby ludziom dać bezzwrotne dofinansowanie na mieszkanie, samochód, służbę zdrowia? Z ropy? OK, a ropa czyja? Jego, czy ludzi na owej ziemi? No właśnie, teraz gryzie ziemię, bo to nie podobało się naszym demokratorom jak Obierak Banana i spółka.

Więc tak naprawdę mamy wszystko, czego nam potrzeba, ile prostsze byłoby życie, gdybyśmy mieli dom, nie płacili podatków dochodowych, mieli służbę zdrowia z prawdziwego zdarzenia i piękną emeryturę (nie, nie musimy płacić ZUS ani innych składek, to wszystko jest rozkradzione niestety).

Bank to jest tylko coś na obraz lustra, tak to prawda, że chłopacy się rozkręcili i zaczęli nadużywać swoich możliwości i okradają ludzi, ale jak sprowadzimy ich do oryginalnej roli nie mają żadnej władzy. Są tu tylko po to, żeby konwertować formy pieniedzy (umowa/promissory note-cyfry na ekranie-fundusz na koncie) i pośredniczyć za niewielką opłatą pomiędzy rolami, jakie pełnimy na co dzień. Nic innego!

Bank trzyma kontrolę nad tym, żeby ludzie nie powariowali i nie zaczęli tworzyć trylionów, jak poznają prawdę. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że taka samowolka byłaby katastrofą dla ekonomii. Jutro każdy miałby bilion $$$ i bułka kosztowałaby 60 bilionów $$$. Ludzie w większości nie są jeszcze gotowi, żeby pilnować tych spraw, chciwość i lenistwo razem z głupotą niestety pogrzebałaby całą rasę ludzką, jeżeli bank wyjawiłby jak tworzyć pieniądze.”

Autor: Piotras

__________________________________________________________

Największy przekręt wszech czasów część V

Cytuję: „Ludzie sprawnie działający w systemie bardzo dokładnie określają swój status. Nie mam na myśli statusu materialnego, bądź nadmuchanego ego, żeby pokazać komuś, że ma doktorat, bądź jest prawnikiem. Prawda, że ogół nie rozumie o co chodzi i robi to z automatu, są jednak ludzie, którzy doskonale wiedzą co robią i po co.

Jak już pisałem wcześniej – wewnątrz systemu, bardzo ważna jest rola tzw. CAPACITY, czyli urząd, jaki piastuje dany człowiek. Jak Obomba Assclown zwraca się do ludzi, każdy kto wymienia jego osobę mówi wyraźnie PRESIDENT OF UNITED STATES Barack Obomba 😉, jak dostajemy list od kancelarii, jest wyraźnie napisane LTD, mecenas, sędzia, ktokolwiek do nas się zwraca, nawet najmniejsza gnida sądowa tutaj, czyli Magistrate, ZAWSZE podaje tytuł przed nazwiskiem – dlaczego?

Otóż działa to na kilka sposobów:

  1. Wyraźnie zwraca uwagę na fakt KTO do nas pisze. Człowiek Barack Obomba może mi co najwyżej podskoczyć, ale kiedy ja nosze czapkę pracownika USA, to PREZYDENT Barack Obomba może wsadzić mnie do pudła na resztę życia bez przywileju procesu i bez postawienia zarzutów, na podstawie jakiejś bzdurnej ustawy o terroryzmie, nawet jak nie zrobiłem zupełnie nic, gwałcąc moje wszystkie prawa ludzkie – tylko dlatego, że nie mam żadnych praw ludzkich/naturalnych kiedy piastuję rolę pracownika USA.
  2. Stawia wyraźną barierę pomiędzy oficjalnym stanowiskiem, a prywatnym statusem nadawcy. Co to znaczy – jeżeli dostajemy korespondencję od adwokata, to pisze do nas ADWOKAT (dajmy na to ANDRZEJ NOWAK), nie Andrzej Nowak, lat 38, ojciec 2 dzieci – to bardzo ważne. Pan Andrzej w swojej oficjalnej roli jako MECENAS A. NOWAK ma nie tylko swój biznes, ale również ma swoją polisę ubezpieczeniową na ten biznes i rolę, jaką pełni. Jest ubezpieczony w roli MECENASA na wypadek jakby zrobił jakąś krzywdę komuś w czasie swojej pracy (takich sk…..synow jest w Polsce tysiące, niestety). Więc tu jest ściana bezpieczeństwa dla pana Andrzeja. Jeżeli zrobi on komuś krzywdę, i zostanie to udowodnione – pan A. nie będzie bulić ze swojej kasy (a już na pewno nie całą sumę), pan MECENAS A. NOWAK, za pośrednictwem ubezpieczyciela, pokryje koszty..Ojciec dostaje pismo od lekarza pani doktor ANNY SOBOTA, że na badanie trzeba czekać aż 7 miesięcy – ojciec umiera po 3. Czy pani Anna Sobota będzie miała kłopoty? Nie, DOKTOR ANNA SOBOTA robi dokładnie to, co korporacja NFZ pod opieką RP jej nakazała, a w swojej oficjalnej roli ma również ubezpieczyciela, na wypadek gdyby córka owego ojca chciała kogoś zaskarżyć, majątek pani Anny Sobota w prywatnej roli będzie nietknięty, bądź bardzo nieznacznie.To się tyczy niemal wszystkich ról/posad/capacities jakich używamy na co dzień. Dlaczego policjant wali pałką nastolatka i nie idzie siedzieć za zabójstwo? Bo stróż prawa korporacyjnego ma ubezpieczyciela, który za to zapłaci. Albo i nie, bo dziś ludzie nie znają swoich praw. Ten sam policjant po pracy zabije 14 latka – w swojej prywatnej roli – idzie siedzieć na parę lat (zazwyczaj dużo krócej, bo koledzy z systemu – sędziowie – dbają o swoje pieski – policję)
  1. Tytuł określa również przynależność do organizacji, adwokat jest członkiem BAR ASSOCIATION, czyli LAW SOCIETY, każda adwokacka gnida (mówię to celowo, bo wiem kim są i jaką rolę pełnią w systemie), która zdała egzamin BAR jest członkiem tego bractwa i cieszy się niemal nieograniczoną wolnością do popełniania błędów, błędów, które kosztują majątki, a nierzadko życie ludzkie.

Na tym to polega. Każdy, kto robi to świadomie, używa swojego tytułu po to, żeby oddzielić siebie (człowieka) od roli, jaką pełni w systemie, a co za tym idzie ograniczyć odpowiedzialność, jaką ponosi podczas pełnienia roli.

My zakładamy wiele czapek codziennie, mamy również rolę wewnątrz naszej osoby prawnej rolę, która daje nam bardzo dużą władzę nad tym korporacyjnym bytem, ale o tym w innej części.”

Autor: Piotras
Źródło: https://astromaria.wordpress.com/2015/08/11/przekret-wszechczasow-czesc-i/

10 myśli nt. „Największy przekręt prawny wszech czasów! Staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP

  1. Autora tych artow niezle ponioslo …
    Wlaściwie to wymieszal wszystko ze wszystkim i wyszedl … GNIOT!
    Facet wie, że gdzies dzwoni, ale za Chiny nie wie gdzie i czy to dzwięk dzwonu koscielnego, czy może karetki pogotowia :-)))

    Liked by 1 osoba

    • Jeżeli to gniot,to proszę Gaję o prawidłową interpretację „dzwonienia”,bo temat jest naprawdę ważny i dobre zrozumienie go pozwoli [być może] na odrobinę niezależności.
      Pozdrawiam

      Lubię

  2. ” NAZWISKO-HOLICY przez kate i/od kaia

    Nie mogę nigdy przestać się temu dziwić, jak ciężko ludzie trzymają się spraw, które ich duchowo i cieleśnie zabijają.

    Wprost niemożliwe jest lekceważenie tych, którzy usiłują być wolnymi, ale o tej gruntownej wiedzy w tej sprawie nie chcą słyszeć.

    Jestem zmęczona, z powodu konfliktów, zdrady i głębokiej, ropiejącej nienawiści, kiedy skonfrontowani z tą jedną prostą, a jednak zakutą w kajdany Prawdą, która kontroluje ich dusze, w dosłownym znaczeniu tego słowa.

    Ludzie ciągle pytają o moją „pomoc“, i jeśli im mówię, że wszystko co mogą zrobić, to pokazać, jak mogą sami sobie pomóc, to odwracają majtki i lecą one z krzykiem do swojej martwej kurwy, matki Babilonu, nazywanej również komercją.

    Obserwując ludzi z przeciwnej strony tego szaleństwa, którzy „walczą“ o swoje posiadanie, niech to będą rodziny, dzieci, domy, samochody, itd. z wiedzą , że tym idiotom nic nie należy, bo to zostało z pełnym przyzwoleniem podarowane przez REJESTRACJE wszystkiego.

    Wszystko, co oni LEGALNIE posiadają było kupione albo stworzone poprzez jedno LEGALNE NAZWISKO, które PRAWNIE jest w posiadaniu właścicieli systemu, albo KORPORACJI KORONY/POTROJNEJ KORONY , i nie istnieje nic w JURYSDYKCJI, żeby za jej pomocą mogliby oni przeciwko temu przeciwdziałać.

    A więc, dlaczego ktoś chce być tego częścią ?

    Mnie jest wszystko jedno, w co ktoś wierzy, ponieważ każda/wszystka Prawda, nie wymaga od nikogo jego wiary, tylko akceptacji albo odmowy.

    Nie mogę być odpowiedzialna za decyzje każdego, tylko za moje własne, co jest fundamentalnym prawem podstawowym, którego większa część ludzkości nie posiada.

    Ta gra w długi umożliwia egzystencję gry w nazwisko i te drapieżniki wchodzą w nią, żeby z owiec zdzierać skórę na wszelkich płaszczyznach, zaczynając od policji i od tego idzie to w górę, albo dokładniej powiedziawszy w dół.

    Największym kawałem jest to, że ludzie myślą, że sądy, sędziowie i adwokaci mają władzę w tym szaleństwie, ale to jest policja, która nosi broń dla swoich mistrzów, daleko poza urzędnikami wszystkich sal sądowych.

    Sam widzisz wielu sędziów albo adwokatów, którzy uwięziają niewinnych ludzi.

    Ta gra rozpoczyna się i kończy na tym samym miejscu. Rozpoczyna się to zawsze, kiedy się kłamstwom tego systemu przeciwstawia i punktowi wejściowemu nosicieli Narmer – palety z nazwiskami, mianowicie policji albo mendom na tyłku.

    Jeśli się przedłoży otwarcie pułapkę hipoteczną- i bankową, są to nie sędziowie i adwokaci, którzy wychodzą z fasonu , są to tchórze, którzy wysyłają skrawek z umowy papierowej i mają nadzieję, że nadgryziesz przynętę i że JESTES NAZWISKIEM.

    To jest wszystko, czego oni potrzebują, i ty jesteś grzanką.

    Przyjęcie albo przypuszczenie, że ty nawet myślisz, ty jesteś NAZWISKO, ma ciebie w posiadaniu, zamkniętego, składowanego jako dobro (kapitał humanitarny) i IA – rządzonego . (IA – Izba Adwokacka).

    Całe myślenie jest czystą umową w tym uniwersum, i co TY MYSLISZ, jesteś TY.

    Więc dla wiecznego, logicznego Ego, nie rządzonego przez emocjonalne Ego, przesiewa się po prostu przez „fakty“, gdzie prawdziwa dusza już intuicyjnie wie, aż zrobi to „klik“ (zaskoczy).

    Jestem stale konfrontowany z emocjonalnymi Egos, które te tego nie mogą wyprostować, dopóki emocje i strachy nie zostaną odłożone na bok.

    Tu jest fakt dla ciebie; w pojęciach ciała jesteśmy urodzeni, żyć i „umierać“ oczywiście, z czym wszyscy jesteśmy na komisji samobójczej, jeśli my tak chcemy.

    W end-game (grze końcowej) jest tylko jedna możliwość, którą możemy przegrać, i logicznie patrząc jest to dusza.

    Ta gra toczy się tylko o wybór, który ludzkość ja widzę, która wybiera drzwi z numerem 3, za nimi „nagrodę wybuchową“ jako koza i owce, które przywiązała do kołków.

    To jest dla tych, którzy przypominają sobie telewizyjny show, zwany „Idż na całość“.

    Dla tych, którzy w rzeczywistości we „wszystkich sprawach fizycznych“ zwracają się tylko ku zwariowanej wersji spirytualizmu, zwanej religią, ci nie mogą tego widzieć, przemilczając więc, zgłębianie bestialstwa ich zniewolenia dusz.

    Ego ma również piekielny czas wszystko do akceptowania, co jest absolutnie proste, ponieważ ty zostałeś zaprogramowany od urodzenia, wszystko otrzymać i wszystkim być, co jest skomplikowane.

    Na poważnie, prowadziłeś kiedyś rozmowę, z jednym „intel-hex-you-all“ (intelektuell)?

    Nie, nie ma żadnych przypadków w fonetyce, ponieważ jest to prawdziwą naturą tego „ma-G-ic kin-G-głupota“ (magic Kingdom), kiedy można ujawnić brzmienia szeroko poza rzeczywiste słyszenie in-ten-dead Mene-in-G-s (intended Meanings).

    Mene był pierwszym faraonem i on wykreował paletę przekleństwa Narmer, ta sama, mała książka, którą każdy policjant nosi ze sobą, żeby ciebie umownie związać z tym królem Skorpionem.

    Ironią tej gry jest to, że im więcej logiki używasz, pod kontrolą bez emocji, tym bardziej dziko ukazuje się ta magia, która tobie jest prezentowana.

    Mówi się o przejściu wąskiej ścieżki, milcząc zawsze kiedykolwiek ją odnaleść.

    A więc, my znależliśmy ją i paru z nich idzie dalej.

    Prawda jest bardziej niezwykła, niż fikcja i daleko przytomniejsza i potężniejsza, jeśli już ją raz rozpoznasz.

    Ego, na każdej płaszczyżnie kontroli na tobą, nie dopuści nigdy do tego, tak więc trzymam mocno dla ciebie w myślach mały przysmak, jeśli jesteś zainteresowany na niego spojrzeć.
    Krótko mówiąc ludzkość rozwinęła się do jednej kupy pijanych nazwisko-holików, bawiąc się z kurwą babilońską we wczesnych godzinach porannych nieskończoności, jedzą jej trucizny i są jedną częścią jej rzezi ludzkości.

    Yep, jest to wielka pigułka do przełknięcia, ale najlepiej zduś tego matkojebcę w dół, jak długo jeszcze masz Taurusa, żeby z nim o tym mówić.

    Tak, ty grasz z twoją nieśmiertelnością i im bardziej służysz śmiertelnym aspektom, to tym bardziej będziesz śmiertelny, aż stanie się to duchowo fatalne i ten mistrz, któremu ty służysz, ma ciebie jako nieskończonego niewolnika.

    Smieję sią ciągle, kiedy słyszę krzyczących ludzi, że nie są oni niczyimi niewolnikami i że są wolni, podczas gdy noszą oni torebki i portfele pełne niewolniczych numerów identyfikacyjnych.

    Myślisz, że jesteś wolny?

    Spróbuj więc przekroczyć granicę twojego mistrza bez ID i będziesz widział, jakim kontrolowanym niewolnikiem jesteś.

    Moja rzeczywistość nie ma żadnych granic albo odgraniczeń, i na takiej rzeczywistości się skupiam, i taką również osiągnę.

    Muszę ci powiedzieć, że ta droga, jest niczym przyjemnym, ponieważ wszystko to co myślałeś jest jakoby rzeczywistością, jest tylko dlatego, żeby wyszukać, że wszystko jest tylko gównem.

    Nie ma żadnych pasujących na to słów.

    Nie jest tylko to nieprzyjemne, że natrafiam również na wszystkie gatunki pasożytów, którzy podają się za twoich przyjaciół, i wszystko co ich interesuje w tobie, jest materialną wygraną – nieskończona dusza jest przeklęta !

    To jest problem z tymi, którzy jeszcze myślą, oni są „szaszłykami“, tacy stawiają wartość i stworzenie równo z „rzeczą“, którą mogą cieleśnie zbierać i robią łupy ze wszystkich, żeby to otrzymać.

    Wielu przypuszczało mi dopomóc, ale prawdą jest oni są tylko zainteresowani, na samym końcu pomóc sobie samemu.

    Rzeczywistą częścią, która przysparza radość jest, kiedy ty w nich to zdemaskujesz, ich prawdziwa natura ukazuje się i nie są oni nie mniejsi, niż te demony rządzące tą krainą.

    Szczerze powiedziawszy, ja powinnam była rzeczywiście lepiej wiedzieć o tym, po tym jak ja dokładnie tego samego doświadczyłam w mojej rodzinie i w moim muzycznym życiu.
    Nikt nie znalazł rzeczywistego zainteresowania we mnie, tylko to, co mogli ode mnie otrzymać, niech to będzie pieniądz, prestiż, kontakty, sława,itd., wszystkie te sprawy w moim życiu, których w większości unikałam.

    Ja to wcześnie pojęłam, siatkę kontrolną materialnego gówna i szczerze powiedziawszy, jeśli rzeczywiście jest się gwiazdą, dlaczego konieczność tak intensywnie tego chcieć?
    Odpowiedż jest prosta. Ich status wyprowadził ich w pole i jako następstwo upadli głęboko.

    Rzekome wysokie rangi ludzkości, są tymi, którzy w nich najgłębiej upadli i czepiają się na resztkach swojej konstrukcji, która zostanie zniszczona.

    To jest całkiem proste, jest nieuniknione, kosmiczne prawo dyktowane według złotej reguły.

    Co oni życzą innym, jest dokładnie tym, co oni sami otrzymają, i żaden cud, że oni są skamieniali ( będzie wkrótce dosłowne).

    Poza tym, kim jestem, żeby tratować wolną wolę kogokolwiek?

    Wszystkie umowy robione były w głowach i sercach, długo zanim głupie arkusze papieru wstąpiły na scenę.

    Jeśli ty się z czymś zgadzasz, to jesteś w pełnej umowie z tym, niezależnie od zdania strony przeciwnej i ta umowa rozpoczyna się NATYCHMIAST. Pomyśl to raz.

    Wspaniałe przy tym jest to, że ta umowa może tak samo szybko znowu być rozwiązana.
    Smieję się ze świadectw ślubnych, które przypuszczają ktoś bierze ślub w tym i tym dniu.

    Po prawdzie byli oni już poślubieni w tym mgnieniu oka jak pojawiło się pytanie (zamiar umowy) i odpowiedż „tak“ była pomyślana (umowa przypieczętowana).

    Pieczęć, jako jeden punkt interesów, jest najwyższym zobowiązaniem albo obietnicą, którą ktoś może wykonać, więc bądż ostrożny z tym mieczem.

    Zyć według rzeczywiście dobrej reguły jest nieskładanie żadnych przysięg, coś, gdzie wszyscy starożytni mistrzowie mieli współudział.

    W tej rzeczywistości, wszystko jest do przysięgania o tym albo obietnica tego, umowa tu, tam i wszędzie i ludzie pytają się dlaczego ta planeta jest tak sknoconą sprawą.

    Zwie się to, planuj ją właściwie ?

    Nie, ludzkość jest kupą z nazwisko-holików, gdzie widocznie nic bez nazwiska nie mogą uczynić, które z kolei całą siłę duchową zapewnia komuś innemu.

    Każdemu mężczyznie/ każdej kobiecie, która tutaj to czyta zaproponowałabym przeczytać wszystkie teksty, itd. Do uzyskania większego zasięgu, ale najważniejszy jest „Babilon upadł“ , przede wszystkim jest to streszczenie ponad wszystko wypełnione Prawdą moich ostatnich czterech lat pracy.

    Jest to również nieco wesołe : W pojęciu współczenego czasu w tym, że jestem uważana w tym „ruchu prawdy“ za coś mniejszego jako w udziale czterech lat , i ja jestem pomylona, bo jak wielu ludzi przy szukaniu Prawdy nie mogą tego widzieć, tej obręczy, która wszystkimi rządzi.

    W tej masie, w której jeden znajduje Prawdę i całkowicie w niej trwa, jest miarą wobec tego, jak z tymi wieloma kłamstwami nie można więcej żyć.

    Rozmawiałam z wieloma „guru prawdy“, którzy opowiadają wielkie historyjki, ale jeśli zostaną skonfrontowani z prawdziwą Prawdą ich własnej iluzji, to rozpadają się jak kukła rozcięta przez piłę motorową.Stają się oni pięknie spokojni albo, jak w większości przypadków starają się głośniej mówić, i mówią więcej, aż pomału emocje przejmą ich słaby rozum.

    Jest to albo tak, albo służą oni złośliwemu celowi. Zauważ oszuści są wszędzie, i przybierają każdą formę, żeby zdobyć twoją uwagę.

    Dlatego nie zezwalam na żadne ubóstwianie podestów albo idoli każdego rodzaju. I jeszcze ci powiem, że ty musisz patrzeć na samego siebie, żebyś tu mi nie widział siebie w tym przeklętym marszu głupoty, w roli ratownika, której tak się brzydzę.

    NIE WIERZ w żadne przeklęte słowo na SLEPO, tak jak mówię i piszę, jak to normalnie przebiega w twoim programie.

    Bądż wewnętrznie wystarczająco silny, jako neutralny obserwator. Przyjmij tylko to, co z TOBA współgra, na jakiej płaszczyżnie się znajdujesz, i buduj na TWOJEJ rzeczywistości, z której wybierasz TY.

    Dlatego należą te pisma i dokumenty wszystkim i każdemu, którzy tą Prawdę widzą z ICH perspektywy i wyboru.

    Nie dlatego, że ja ich nie napisałam, lecz dlatego dzielę się po prostu z tymi Prawdami, ponieważ jest to ważne dla wszystkich.
    Możesz doprowadzić kurwy do wody, ale prawdopodobnie utopią się one w Prawdzie zanim tylko one zaczną myśleć, zamiast to połknąć.
    Ja nie jestem dla nikogo ratowniczką, poza moją własną, i w ten sposób zechciał byś wziąć takie samo stanowisko pod uwagę.
    Nie idę za nikim, ale po prostu „zrywać wiśnie“ co intuicyjnie współgra. Duszę można łatwo oszukać, jednak tam gdzie jest nieprzekupne serce, jest to niemożliwe.

    Dolny mózg gadzi jest łatwy do sterowania i może zewnętrznymi, fizycznymi urządzeniami jako elektryczne zaburzenie, smart meter, piramidy( pierwotne smart meter), maszty telefonii komórkowej, nośne fale telewizyjne, itd., być zmanipulowany, a więc jak może ktoś zaufać konstruktowi z zaimplantowanym DNA ?

    Proszę nie mów mi nigdy, że jesteś wolny, kiedy ty jeszcze duchowo/cieleśnie z PRAWOMOCNYM NAZWISKIEM w jakikolwiek sposób, nadal jesteś jeszcze umową związany.

    Nie jesteś niczym niż przeklętym niewolnikiem, oszukanym przez twoje Ego w pozycji defensywnej, tak jak to zawsze przedstawia się z emocjami.
    Ja powiedziałam, że ta pigułka jest matkojebcą, i myślę tak obrazowo i dosłownie.

    Kurwa babilońska pieprzy własne dzieci, odżywia się ich duszami i następnie je utylizuje.
    To właśnie wydaje się tak szykowne dla większości ludzi.

    ZADEN papierowy kram nie bierze w tym udziału, żadne prawne gówno albo coś z fizycznej rzeczywistości /iluzji. Jest to tylko zmiana własnej duszy i serca, żeby zmienić twoje uniwersum, nie więcej i nie mniej niż to.

    Do tych, którzy nadal jeszcze ze mną mają potrzebę użycia tego psycho-bredni-gówna, potrząśnij głową, bądż przez pięć minut spokojny, żeby rzeczywiście słyszeć, bez twojej lewej połowy mózgu psychopatii, które zawsze chce się lepiej przedstawić, i ucz się mówić O.K.

    Jest to niemożliwe cokolwiek wyjaśnić komuś, który jest emocjonalnie poza kontrolą i ja to wiem zawsze z czym to ja mam do czyniena, kiedy się to pokazuje.

    To są ci, którzy ciągle usprawiedliwiają, bronią i stają się emocjonalni, kiedy ich rzeczywistości zostaje przydzielone najmniejsze odchylenie.

    To trwało jakiś czas, żeby wystąpić z tego burdelu, zwanym NAZWISKO, ale prawdą jest, że jest to
    kłamstwo, którego nie mogłam więcej znosić, kiedy podjęłam wybór pozostania w Prawdzie.

    Z innej strony było to blużnierstwo przeciwko mojej prawdziwej tożsamości, gdzie ja prawdziwa dusza nie mogła być częścią tego zła w jakiejkolwiek formie i sposobie.

    Nie, to nie jest żadne łagodne zadanie, ale przecież ta zimna twarda Prawda nigdy nie była wygodnym łóżkiem.

    Ta księżniczka znalazła jedno ziarnko grochu i po prostu je usunęła. Tak jak w tej alegorii, było to wszystko jedno, na ilu materacach spała, między nią i grochem (PEA)/ Prawda.
    Nie mogła być ona wygodna, dopóki to P, to Hex- odbijające Rho nie zostało usunięte.

    Dla niektórych ludzi jest to w porządku współpracować, żeby egzystować i być cześcią ludzkiego niewolnictwa, mordu, gwałtu, ofiar z dzieci i wszystkich rodzajów wyrzyganego zła;
    Ja nie mogłam i nie mogę tego, być częścią z tego i dlatego ZADNYM NAZWISKIEM w krainie handlu/kurwy babilońskiej, który jej własny rodzaj jest z niewygodnego grochu.

    Dla mnie, dla dzieci i ty są tego warci. Pewnego dnia być może, jestem dla ciebie też tego warta.
    Ty musisz mieć wszystko wewnątrz, żeby wszystko wydostać, i co musisz ty uczynić, odciągnąć ciebie jako nazwisko-holika.

    Halo, jestem Kate, byłam na odwyku jako nazwisko-holiczka … mwahs ! „

    Tłumaczyła „nieustraszona“

    https://kateofgaiatrans.files.wordpress.com/2014/05/namen-o-holiker.pdf

    https://kateofgaiatrans.wordpress.com/deutsch-german/

    https://kateofgaiatrans.wordpress.com/polski-polish/

    Lubię

  3. Jeszcze 25 lat temu była grupa ludzi w RP posiadająca „wolność w niewoli” byli to ludzie żyjący z ziemi – rolnicy. Wokół mnie prawie nie ma już takich ludzi, chociaż czasami ich spotykam jedzących swoje jedzenie, pijących swoje napitki leczących się swoimi lekami…czuje się w tym świecie tak obco i samotnie, chyba tylko śmierć jest możliwością wyjścia z obłędu systemu i nie pozostawania pokarmem dla wyższych bytów.

    Lubię

  4. Wed ! Jak poszukasz, to znajdziesz jednak takich niezależnych w tej niewoli, zamiast siać defetyzm . W obłędzie systemu tkwią nadal wszyscy ci, którzy tego chcą i są zniewoleni fikcją nazwiska !

    Lubię

  5. a ja na to wszystko polecam książkę uwolnisz się , każdy się uwolni od tego zafajdanego politycznego jestestwa GRA ŚWIADOMOŚCI wydawnictwo Biały Wiatr to działa wiem bo to jest mój przewodnik po meandrach dnia codziennego

    Lubię

  6. Anglia (i USA) rządzi się prawem wyspiarskim, a konkretnie prawem wody, Europa zaś jako kontynent prawem ziemi -są to dwa różne systemy prawne – nie zachodzące na siebie w powszechnym stosowaniu.

    Warto by więc ustalić tu dwie sytuacje:
    1.- na ile wyspiarski system prawny w zastosowaniu przekłada się na kontynentalny europejski,
    2.- czy można na kontynencie RÓWNIEŻ zastosować system brytyjski, tzn czy się one jednoznacznie wykluczają, czy tę jedynie zwyczajowo są stosowane odrębnie, ze skutkiem, że jednak tutaj system brytyjski wolno zastosować, więc tu powołać się na prawa skutecznie działające tam.
    Będę wdzięczny za klarowną całościową odpowiedź …

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s