Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Beka z oszołomów » Samozwańczy „oświeceni” czy zwykłe oszołomy? Zawiłości ezoterycznego półświatka..

Samozwańczy „oświeceni” czy zwykłe oszołomy? Zawiłości ezoterycznego półświatka..

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,609,345 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Samozwańczy „oświeceni” czy zwykłe oszołomy? Zawiłości ezoterycznego półświatka..

vismaya-maitreya.plTen felieton chciałbym poświęcić tematyce ezoteryki i ludzi, którzy się nią zajmują. Często jest tak, że ta dziedzina budzi śmiech wśród zwykłych ludzi. Innych po prostu odstrasza, bo są oni pod wpływem doktryn katolickich i konserwatywnych. Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim, część ludzi zajmujących się tą dziedziną wiedzy to albo zręczni oszuści, albo groźni sekciarze, albo zwykłe oszołomy. Bywa, że ezoteryka przyciąga zwykłych świrów, którzy objawy choroby psychicznej (np schizofrenii) biorą za.. oświecenie. I tym ostatnim zamierzam się w tym felietonie zająć.

Przedstawię Wam pewną osobę zajmującą się tą tematyką – a mianowicie blogerkę Vismayę. Prowadzi ona znaną stronę vismaya-maitreya.pl. Czy jest to osoba autentycznie oświecona? Można wątpić. Zamierzam tutaj przedstawić kilka argumentów i na tym przykładzie, uświadomić Wam, jak bardzo ostrożnym należy być w tym „duchowym” półświatku.

Otóż moja znajoma, Gaja, spotkała tę osobę podczas komentowania na jednym z popularnych blogów, głoszących nieraz „śmiechowe” teorie spiskowe. Miała ona z nią kontakt nieco bardziej bezpośredni, bo przez skype. Zawsze gdy Gaja kończyła rozmowę z vismayą, czuła się źle, niczym po ataku wampira energetycznego. To właśnie m.in. z tego powodu zaprzestała kontaktów via skype z vismayą.

Niestety, na tym się nie skończyło. Vismaya prowadziła bardzo emocjonujące pojedynki i pyskówki (tak zwane „flame wars„) na tej stronie w/w. Język, jakim się posługiwała, był bardzo jadowity. Pełno w nim było chamstwa, agresji i innych, bardzo negatywnych emocji. Powiedzcie mi, czy tak zachowuje się osoba oświecona? I to oświecona rzekomo autentycznie?

Przyjrzeć powinniśmy się też samemu „oświeceniu” pani vismai. Pisała ona wiele artykułów o tym, jak przechodziła proces aktywacji energii kundalini. Z tym, że objawy jakie podawała, budzą poważne wątpliwości co do prawdziwości jej „oświecenia„..

Wymieniała ona między innymi takie objawy, jak:
-problemy z ciśnieniem krwi, jego nagłe spadki i wzrosty;
-szybka akcja serca, przyspieszony oddech, ból w klatce piersiowej;
-gorączki, uderzenia gorąca, zlewne poty (pojawiły się jako pierwsze);
-wielki apetyt na słodycze, spadki stężenia glukozy we krwi;
-bóle żołądka, nerek, nudności;
-niezwykłe doświadczenia przypominające halucynacje i majaczenia;
-dźwięki przypominające szumy uszne bądź halucynacje dźwiękowe;
-zmiany nastroju i wiele innych objawów wskazujących na chorobę psychiczną.

To wszystko zaczęło się, gdy vismaya miała 51 lat. Część tych objawów, szczególnie nagłe uderzenia gorąca i zmiany ciśnienia krwi, można przypisać menopauzie. Część to zwykłe objawy choroby psychicznej, obłędu. Ta pani wiele razy opisywała swoje doświadczenia na swojej stronie, więc nie będę tutaj tego szerzej przytaczał. Te teksty są dostępne na jej stronie.

Aby nie być gołosłownym, przytoczę zaledwie kilka jej cytatów:

Przez wiele lat moim ciałem wstrząsało, wyrzucało go w górę a równocześnie wybuchało wokół mnie i we mnie potężne światło, miałam wrażenie, że to bomba atomowa..

To był również niesamowity ból mózgu, całego ciała i potężny huk w głowie, który towarzyszył temu zjawisku

to był tylko chrzest bojowy za pomocą Ognia Kundalini. W ciało, które prawie spało uderzył wielki piorun – prąd elektryczny o niesamowitej mocy. Uderzył dosłownie, takie miałam wrażenie, że ktoś strzela we mnie prądem elektrycznym a ten szokował mnie do nieprzytomności, nie mogłam się poruszyć i w żaden sposób pomóc sobie a nawet prosić o pomoc

już nie jeden raz padłam ofiarą takich demonicznych sił. Nie jeden raz byłam z tego powodu poturbowana, tak psychicznie jaki i fizycznie. Nie jeden raz pobita do krwi … przez powietrze lub inne nocne mary.

Moja „fibromyalgia” przeczołgała mnie dokładnie, żyć się odechciewało … ale jakoś przeżyłam ten okres i nawet prochów nie łykałam … bo już wiedziałam co to jest, chociaż lekarze zdiagnozowali u mnie jeszcze z 10 poważnych chorób, w tym nawet guza mózgu … którego nigdy nie było … dopiero po jakimś czasie znalazł się lekarz, który postawił mi właściwą diagnozę –  „massive spontaneous awakening kundalini” czyli potężne spontaniczne przebudzenie się Energii Kundalini … i kazał lekarzom zaprzestać medycznych eksperymentów … a mi doradził znaleźć sobie grupę duchową w celu wsparcia.
Ze 3 lata dochodziłam do siebie, przeżyłam niesamowite doświadczenia nie tylko na ciele ale i duchu …, w tym doświadczenia światła. Już co najmniej od 1995 roku towarzyszyły mi w moim życiu … nawet się ich bałam … nie umiałam ich wytłumaczyć ani nikt tego zjawiska nie umiał mi wyjaśnić … od października 2000 roku każdej nocy przeżywałam potężne wybuchy światła w ciele, w tym palący się kręgosłup. Przez wiele lat moim ciałem wstrząsało, wyrzucało go w górę a równocześnie wybuchało wokół mnie i we mnie potężne światło, miałam wrażenie, że to bomba atomowa… aż w końcu zapaliło się światło, które już ciągle we mnie płonie, świece się w środku jak neon, to też mnie mocno zadziwiło.

Źródło: vismaya-maitreya.pl

Vismaya jest osobą, której zainteresowania ezoteryką ewidentnie zaszkodziły. Wiele w niej cierpiętnictwa jak i robienia z siebie ofiary. Z drugiej strony to ona agresywnie atakuje swoich oponentów, nie przebierając ani w słowach ani w złych emocjach. Na tym blogu z teoriami spiskowymi ujawniła nawet dane osobowe jednego ze swoich przeciwników. To samo zrobiła również na swojej stronie, jednak w końcu zmuszono ją do usunięcia tych danych.

Co więc polecam tym, którzy autentycznie chcą się interesować sprawami duchowymi? Przede wszystkim, bądźcie bardzo ostrożni. Uważajcie szczególnie na wszelkiego rodzaju „organizacje”, bo za nimi bardzo często kryją się i karierowicze, i sekciarze. Ponoć mówi się, że „w więzach organizacji milknie prawda„. Uważajcie też na wszelkie treści „dziwne„, „widowiskowe„, które można wytłumaczyć po prostu chorobą psychiczną.

Przede wszystkim, bierzcie pod uwagę to, co sami możecie zweryfikować, potwierdzić. To jest w sumie najważniejsze. Ezoteryka to przede wszystkim doświadczanie, które u każdego jest indywidualne. Możesz doświadczyć m.in. medytacji, wizualizacji, także świadomych snów, wyjścia poza ciało.. I wielu innych. To, co doświadczasz i samodzielnie weryfikujesz, jest Twoje i jest bezcenne, bo ma wysoką wartość. We wszystko inne powątpiewaj. Nie musisz brać nic na wiarę – powinieneś starać się raczej wiedzieć i rozumieć, niż ślepo wierzyć.

Autor: Jarek Kefir

Jak zauważyliście, drodzy Czytelnicy, pojawia się u mnie mnóstwo artykułów autorskich. Staram się tak redagować bloga, by zawierał jak najwięcej takich artykułów, gdyż wyszukiwarki je promują. Zasada jest jedna: im więcej artykułów autorskich na stronie, tym wyższa pozycja strony w wyszukiwarkach. I, co za tym idzie – więcej czytelników i więcej uświadomionych ludzi.

Jeśli chcesz, możesz wspomóc finansowo to, co robię, przyczyniając się do zwiększenia efektywności mojego, ale też Twojego bloga, Kefir 2010 – bo Ty przecież jesteś moim Czytelnikiem 🙂
Tutaj opisałem, jak to zrobić – link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 


22 komentarze

  1. a pisze:

    wierny sługa najmądrzejszej marii?:)

    Lubię

  2. Gaja pisze:

    Rozwój duchowy sprowadza się do odcięcia od ziemskich korzeni, ale przede wszystkim wyzbyciu się EGO-IZMU. Egoizmu, który jest podstawowym mechanizmem ewolucji, kotwiczącym człowieka w dualizmie tej planety. Każdy kto boi się śmierci, czyli zabiega o życie jest przepełniony egoizmem, bo tylko ów egoizm sprawia, że ma poczucie dbania o życie.
    Wielu mamy dzisiaj samozwańczo oświeconych. Większość z tych ludzi, to ludzie bardzo nieszczęśliwi, samotni, opuszczeni przez rodzinę, przyjaciół (najczęściej uczuciowo, ale i fizycznie), schorowani bądź starzejący się, w trudnej sytuacji finansowej. Te wszystkie „utrudniacze” życia sprawiają, że mózg poszukuje mechanizmów obronnych, aby nie popaść w chorobę, czyli mówiąc potocznie, nie zwariować.

    EGO to sztuczna tożsamość, swoista maska, to myślokształty (iluzja), który na skróty ma nam definiować otaczający nas świat. EGO zawsze trzymać będzie z „wygranymi”, a gardzić „przegranymi”. Zatem kiedy dopadają człowieka „utrudniacze”, EGO natychmiast tworzy świat równoległy daleki od „przegranych”. Dowartościowanie siebie poprzez dorobienie do negatywnej sytuacji korzystnej ideologii od razu stawia EGO w innym świetle, bo EGO nadal trzyma się „wygranych”. W takich okolicznościach mnożą się nam, jak grzyby po deszczu samozwańczy oświeceni.

    Osoba cierpiąca na jakąś chorobę będzie wmawiać sobie i wszystkim wokół, że tylko dzięki tej chorobie, poprzez cierpienie może dostąpić przywileju oświecenia. Podobnie, jak kobieta w okresie klimakterium nie godząc się na naturalny proces starzenia się, utraty walorów młodości oraz towarzyszących temu bardzo uciążliwych i bolesnych przypadłości zmieniającego się organizmu, czyni z naturalnego procesu biologicznego coś osobliwego.

    Tak właśnie czyni niejaka Vismaya podpisująca się na swoim blogu imieniem Wiesława. Wystarczy poczytać jej blogowy „Pamiętnik”, aby dostrzec koincydencję czasową jej kundalińskiego oświecenia z okresem klimakterium, jakie przyszło jej przeżywać w czasie kilkunastu lat, jak na ten proces przystało. Ponadto wiele innych chorób, jakie ją dopadły w tym czasie, włącznie z chorobami mózgu sprawiły, ze kobieta odpłynęła, a jej mózg zaczął generować myślokształty, których celem jest pokazanie jej WYBRAŃSTWA, jej WIELKOŚCI, jej wręcz nadprzyrodzonych możliwości. Niestety, ale są to jedynie mechanizmy obronne jej mózgu, który w ten sposób chroni się przed staniem się „przegranym”. Identyczny modus operandi mają w dzisiejszych czasach ludzie, którzy popadli w niedobory finansowe. Nie chcąc identyfikować się z „przegranymi” przekonali siebie, a i przekonują innych, że teraz właśnie stali się wyznawcami minimalizmu opartego na ascetyzmie 🙂

    Jak jednak ma się owo kundalińskie oświecenie Wiesławy z Vancouver z faktami? Miałam nieprzyjemność poznania tej pani poprzez relacje online na Skype. Po każdym takim „spotkaniu” czułam się, jak przepuszczona przez magiel, całkowicie wyczerpana energetycznie. Owa kobieta nie potrafi prowadzić dialogu, bo tez takowego nie potrzebuje. Jej jedyną potrzebą jest pozyskanie słuchacza. Dokładnie tak, znalezienie spolegliwego słuchacza, który nie zadaje pytań, nie kwestionuje niczego o czym raczy mówić, a przede wszystkim okazuje na każdym kroku należny – w jej mniemaniu –respekt z racji jej kundalińskiego oświecenia. Kobieta ta potrafi w ciągu godziny pozbawić człowieka jego energetyki. Kiedy jednak trafi na osobę niechętną spolegliwości względem jej oświecenia, to staje się agresywna, chamska, nie przebierająca w słowach i wulgaryzmach. Jej bronią staja się kłamstwa, pomówienia, oszczerstwa, a nawet szantaż. A wszystko to czyni na swoim blogu nie dając możliwości przedstawienia stanu faktycznego, czy jakiejkolwiek dyskusji, bo PRAWDĄ jest wyłącznie to, co raczy twierdzić ta pani.

    A człowiek prawdziwie Oświecony, to człowiek niezmiernie skromny, pokorny, pozbawiony EGO, bez myślokształtów, niczym kompetencja nieuświadomiona w neurolingwistycznej „Drabinie uczenia się”.

    Bo człowiek prawdziwie OŚWIECONY, dlatego jest oświecony, że w długim procesie oczyszczania nie tylko pozbył się KARMY, ale także już jej nie tworzy.
    Człowiek taki emanuje ciepłem i dobrem …

    Lubię

  3. Ciekawyyy pisze:

    O kurcze ! Wreszcie pan Kefir podjął działania komercyjne blogu, czyli wywołał panią Vismayę artykułem , mam nadzieję że opisana tu przybędzie i bronić się będzie mogła co jak już zaobserwowałem na innych blogach zaowocuje dziesiątkami bezcennych choć śmiesznych bo miernych jakością wpisów w ,,obronie” jej ezoterycznego kogla-mogla.
    Nic tak jak emocje nie nakręca naszych motywacji do działania.
    Z niecierpliwością oczekuje przybycia pani Vismayi

    Lubię

  4. Milena pisze:

    Drogi Jarku i Inni Czytelnicy, proszę, dajcie już spokój z tym przegadywaniem się, kto jest lepszy a kto gorszy. Bardzo lubię czytać Twoje artykuły o zdrowiu, duchowości, psychopatach, czasem o polityce, ale strasznie przykro mi się robi gdy czytam o ośmieszaniu i krytykowaniu innych. Bardzo chętnie też czytam artykuły na stronach pani Wiesławy. Myślę, że każdy z nas ma inną osobowość, charakter, inne doświadczenia życiowe i inne spojrzenie na świat, i każdy ma do tego pełne prawo. Ty Jarku widzisz ten świat swoimi oczyma a pani Wiesława swoimi i każdy wedle własnych myśli stara się jak najlepiej opisywać ten świat i własne doświadczenia przelewać na papier. Czytelnik sam wybiera, która tematyka i które strony w internecie go interesują i tam zatrzymuje się na dłużej. Myślę, że rozumiesz o co mi chodzi, po prostu nie oceniajmy innych, starajmy się sami postępować jak najlepiej, bądźmy bezstronni dla innych, bo nie znamy niczyich myśli ani przeżyć z przeszłości.
    Ja na przykład również mogłabym wydawać się innym dziwna, jestem kompletnym odludkiem, zero zaufania do ludzi, nie lubię rozmawiać z ludźmi, najlepiej czuję się całkiem sama, w ciszy tylko z moimi 2 kotami. Ktoś mógłby mnie skrytykować i źle ocenić moje zachowanie, ale nikt nie zna mojej przeszłości, która do tego mnie doprowadziła. Takie jest życie i każdy ma je inne.Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoich Czytelników. Codziennie zaglądam zarówno do Twoich nowo napisanych artykułów, jak i na strony p.Wiesławy a także na wiele innych stron w internecie, których tematyka jest dla mnie ciekawa. Dajmy każdemu wolność zainteresowań i nie oceniajmy innych, a świat będzie o wiele piękniejszy i bardziej szczęśliwy.

    Lubię

    • Ciekawyyy pisze:

      Ja tam pani Mileny nie krytykuje ale samotność kobiety z kotami tak się kończy http://2.bp.blogspot.com/-1LtT3HdxVCM/UhtkJoJjZ8I/AAAAAAAAGGo/knzRdyuD2XM/s1600/1186291.jpg
      Ciekawe jak reaguje kotka pani Wiesławy ?

      Lubię

      • Milena pisze:

        Witaj Ciekawy, nie napisałam że jestem samotna, ale że najlepiej czuję się sama i w ciszy. Mam męża, który pracuje, ale 3\4 dnia spędzam sobie zupełnie sama ku mojemu zadowoleniu.Pozdrawiam Cię, a zdjęcie fajniutkie.

        Lubię

        • Ciekawyyy pisze:

          Również pozdrawiam MIlenco, fotka to był test i wykazał iż Milenca to dojrzała osoba bo chłop jej już trochę spowszechniał.
          Wyczytałaś coś interesującego na stronkach pani Vismayi ?

          Lubię

    • Gaja pisze:

      @ale strasznie przykro mi się robi gdy czytam o ośmieszaniu i krytykowaniu innych. Bardzo chętnie też czytam artykuły na stronach pani Wiesławy.

      Droga Mileno, nikt nie lubi być ponizany, osmieszany i pomawiany.
      Jednakże dajesz sie zwieść tym samym pozorom, jakim i ja dałam sie zwieść 3 lata temu wzgledem tej pani. Dawno temu trafilam na jej strone, akurat dotyczyła zdrowia. Zajrzałam, co ma w menu jeszcze, trafiłam na jej wiersze.

      Wow pomysłałam, jakż z niej uduchowiona osoba. Wyobraziłam sobie, że to wręcz chodzący anioł, który przez przypadek zawieruszył sie na tym padole. Kilka lat później miałam -niestety -nieprzyjemność przekonania sie na własnej skórze kim ta pani jest w realu.

      To są dwie rózne osobowości. Ta wirtualna to anioł w ludzkiej skórze, a ta realna to demon wcielony. Tak chamskiej, zarozumiałej, zaburzonej emocjonalnie i wyniosłej osoby to jeszcze nie spotkałam.

      Dlatego nim zechcesz byc kogokolwiek adwokatem, to najpierw poznaj ta osobe w realu, a nie tylko ze stron wirtualnego pamietnika. Możesz doznać olbrzymiego dysonansu poznawczego. Pozdrawiam.

      Lubię

      • Milena pisze:

        Witaj Gaja, całkowicie Ciebie rozumiem. Ja w przeszłości również wiele razy natykałam się na nieodpowiednie osoby, a to okazywało się dopiero po dłuższym i osobistym poznaniu. Ludzie mają różne osobowości i energie, dlatego jedna osoba odbierze na przykład p.Wiesławę negatywnie a inna pozytywnie, to zupełnie zrozumiałe. Ja osobiście już około 6 lat szperam po jej stronach i wyczytuję ciekawe artykuły. Czasem, choć rzadko o coś zapytam, otrzymam odpowiedź i wszystko jest ok. Najważniejsze to nie utrzymywać długo urazy do kogoś, bo przecież nikomu to nie potrzebne, najlepiej odpuścić i przejść do porządku dziennego. Jeżeli uważasz, że jakaś osoba nieodpowiednio zachowała się wobec Ciebie, uraziła Cię lub obraziła, to jaki jest sens nadal toczyć coraz większą wojnę, najlepiej spróbować się porozumieć i dogadać, a jeżeli się nie udaje, to po prostu dać sobie spokój z kontaktami z tą osobą, i nie zajmować się nią więcej w żaden sposób. To jest moje osobiste zdanie, ja tak postępuję i dobrze na tym wychodzę. Nie jestem tu niczyim adwokatem, nie taki był mój zamiar pisząc post, po prostu zawsze tak reaguję gdy widzę lub słyszę że o kimś bardzo negatywnie się mówi .Taka już jestem, zawsze wszystkich skłóconych ze sobą godzę i zażegnuję wszelkie spory, bo uważam, że są one nikomu do niczego nie potrzebne.No bo po cóż się opluwać , coraz bardziej brnąc w bezsensowny spór i tracić niepotrzebnie energię, którą przecież można spożytkować na coś pozytywnego, co umili nam życie, a nie zepsuje. Pozdrawiam Ciebie.

        Lubię

        • Gaja pisze:

          @ Nie jestem tu niczyim adwokatem, nie taki był mój zamiar pisząc post, po prostu zawsze tak reaguję gdy widzę lub słyszę że o kimś bardzo negatywnie się mówi

          Twierdzisz, że czytujesz stronkę Vismayi, czyli bywasz tam.
          Twierdzisz takze, że nie lubisz, gdy ludzie są obrażani …
          Dlaczego zatem nie zareagowałas na ten PASZKWIL, ktory owa pani raczyla napisac na temat Gai? Paszkwil oparty na kłamstwach, pomówieniach i jadzie tej „uduchowionej” pani.
          Czy dokonałas w ksiedze gości stosownego wpisu, z którego jednoznacznie wynikałoby, że nie podzielasz zachowania tej pani, szczególnie ze dokonała kradzieży tozsamosci, która przez tydzień bezprawnie trzymała na swojej stronie? To jest przestępstwem w swietle obowiazującego prawa. Zdjęła je tylko i wyłacznie dlatego, ze interweniowałam u jej Hosta, a on nakazał jej natychmiast przywrócic stan prawny.
          Dlaczego zatem tutaj piszesz tak obszernie, a tam nie?
          Zatem odpowiem Tobie, tam ta „uduchowiona” pani nie przepuści ani jednego wpisu, który były niezgodny z JEJ POGLADAMI 🙂
          Równiez pozdrawiam, …

          Lubię

  5. Milena pisze:

    Coś interesującego na stronkach pani Wiesławy ? Musiałabym sporo wymieniać, ponieważ z mojego punktu widzenia jest tam bardzo dużo ciekawych i ważnych informacji dla osób rozwijających się duchowo, oczywiście nie każdego musi to zainteresować i ja to całkowicie szanuję, sam zaglądnij, może i Ciebie zainteresują niektóre zagadnienia, jest i o zdrowiu i różne ciekawe filmiki. Każdy z nas idzie przez życie swoją własną drogą i tak być powinno.

    Lubię

  6. Milena pisze:

    Gaja i Ciekawy,

    Widzę, że sporo w Was zawziętości, zatem ja sobie odpuszczam i wracam do innych zajęć, co chciałam od siebie przekazać to napisałam, nie ma sensu takie przegadywanie się. Szanuję Was i Wasze zdanie i poglądy, ale moje są inne a ja nie czuję aż takiej potrzeby narzucania komukolwiek swojego zdania na siłę. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego wieczoru.

    Lubię

    • Ciekawyyy pisze:

      Jakiej tam znowu zawziętości i Milenco , jedynie prowokuje łudząc się że pani Vismaya tu honorowo z Bozią i Chrystusem za pasem zaglądnie stając w obronie swej witrynki.

      Lubię

  7. światło dopiero po aktywacji kundalini? brawo ta pani, chyba zapomniała, że sama jest światłem, a wałek w postaci pasożyta nie jest jej potrzebny do niczego.

    Lubię

  8. aldona pisze:

    Hehe ale Pan jest.Do kobiety nalezy z cierpliwoscia.fiksacji kobieta doznala pozdrawiam A.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 126 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: