Apele

Jeśli wybierzesz łatwą i „kolorową” drogę, którą proponuje społeczeństwo, będziesz niewolnikiem

Jeśli wybierzesz łatwą i „kolorową” drogę, którą proponuje społeczeństwo, będziesz niewolnikiem

ego i umyslProponuję Wam przeczytać kilka ciekawych cytatów ludzi przebudzonych. Będą więc cytaty o tym myślowym „blablaniu” które dla wielu z nas jest po prostu uciążliwe. Błędem jest utożsamianie się z tym myślotokiem. Błędem jest uznawanie tego myślotoku za objaw istnienia naszego „ja”. Gdy uważnie i w spokoju, bez oceniania przyjrzysz się myślom, które przelatują Ci przez głowę – odkryjesz coś zadziwiającego.

Otóż wiele z tych myśli jest skrajnie niekonstruktywnych, wręcz głupich. Aby napisać felieton, wiersz, tekst, piosenkę, utwór, aby namalować obraz, uszyć coś – trzeba się naprawdę mocno sprzeciwić temu myślowemu bełkotowi. Takie sprzeciwienie się nazywane jest twórczością. Dalej: wiele z tych myśli jest wręcz jawnie wrogich Tobie, destrukcyjnych. Są to często strzępki myśli, rozmów, sytuacji, emocji z przeszłości, z reguły te bolesne. Lub to samo, ale dotyczące rzekomych sytuacji mających wydarzyć się w przyszłości.

Mało tego. Bowiem istnieją techniki które pomagają nam uwolnić się od tego myślowego terroru, od jego zdawałoby się wszechwładzy. Pomagają one chwilowo „wyzerować” te myśli i osiągnąć stan głębokiej relaksacji. I najważniejsze: skoro moje „ja” nie jest tymi myślami (bo gdy są wyzerowane zupełnie, to owo „ja” również istnieje, nie znika), to czym owo „ja” jest? Ciekawi mnie Wasza odpowiedź na to pytanie.

Polecam też przeczytanie artykułów na ten temat:
Polecam wszystkim medytację. Otwórz się na nieznane!
Skąd pochodzą Twoje myśli? Zaskoczę Cię: w większości nie są Twoje
4 szokująco skuteczne sposoby na „zresetowanie” i oczyszczenie umysłu
Uwolnij swój umysł! Mój sposób na medytację / wizualizację
Jak się pozbyć bólu przeszłości? Niesamowite ćwiczenia i techniki

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „W życiu zawsze dokonujesz wyborów, ciągle stajesz na rozstajach dróg. Jeśli wybierzesz łatwą, wygodną, konwencjonalną drogę, którą zaakceptuje społeczeństwo, wtedy staniesz się psychologicznym niewolnikiem. Społeczeństwo da ci wszystko, jeśli tylko oddasz mu w zamian swoją wolność, indywidualność, staniesz się numerem w środku tłumu.

Żyć niebezpiecznie, to wybierać coś, co porusza twoje serce, choć może być społecznie nieakceptowane. Tchórz myśli o konsekwencjach, prawdziwy człowiek myśli o samym działaniu w danym momencie. Strzeż się tłumu, wydeptanych ścieżek. Tłum nigdy nie doświadczył prawdy. Prawda zdarza się tylko indywidualnościom.”
~Osho, Budda Drzemie w Zorbie

__________________________________________________________

Cytuję: „Wszystkie problemy świata są naszymi własnymi problemami, tylko pomnożonymi i w większej skali. Nie są nam one pod żadnym względem obce, są to te same zagadnienia żywności i schronienia, miłości i swobody, pokoju i szczęścia. Jesteśmy cząstką i wyrazem całego świata, który też odbija się w nas w całej swej pełni. Nie możemy oddzielić się od otaczającego nas świata, wpływa na nas wciąż, a my, chcemy czy nie chcemy, oddziałujemy nań również. Wszelkie usiłowania usunięcia się od świata wiodą nieuchronnie do stępienia myśli i stwardnienia serca.

Sami stworzyliśmy ten świat takim, jakim jest, i tylko my sami możemy go przemienić. Tylko przez nasze własne postępowanie i sposób życia, przez odrodzenie siebie do dna, możemy stworzyć nowy świat, wolny od nędzy i walki, od wyzysku i wojen. Owo całkowite odrodzenie, owa gruntowna, dogłębna przemiana, dokona się w nas, jeśli będziemy świadomi naszych myśli, uczuć i czynów. Starajmy się zdawać sobie sprawę z naszego postępowania w codziennym życiu, z tego, jak nas ogranicza przeszłość i otoczenie, jak pamięć kieruje każdym czynem, a także chciwość, naśladownictwo i poddawanie się innym.

Nie potępiajmy siebie, miejmy dla siebie współczucie, ale nie – usprawiedliwienie. Wolni od usprawiedliwień i potępień, starajmy się widzieć siebie takimi, jakimi jesteśmy; obserwujmy siebie, swoje myśli, uczucia, czyny, aż zaświta zrozumienie siebie. W płomieniu tego zrozumienia rozplączą się wszystkie zawiłości, nastanie prawdziwa prostota. A ta prostota myśli i serca dokona przemiany jednostki i świata.”
~
Jiddu Krishnamurti

__________________________________________________________

Cytuję: „Twój umysł to instrument, narzędzie. Istnieje po to, żebyś go używał do konkretnych zadań, a kiedy zadanie wykonasz, pora narzędzie odłożyć. Zaryzykowałbym twierdzenie, że u większości ludzi osiemdziesiąt do dziewięćdziesięciu procent myślenia polega na bezużytecznym międleniu w kółko tego samego; co więcej, ponieważ myślenie to ma charakter zaburzony, a często też negatywny, jest w znacznej mierze szkodliwe. Stąd duży ubytek energii życiowej. Obserwuj swój umysł, a przekonasz się, że tak właśnie sprawy się mają.
Takie natrętne myślenie jest w istocie nałogiem. A na czym polega nałóg? To proste: nałogowiec nie czuje już, że w każdej chwili może przestać. Wydaje mu się, że przyzwyczajenie jest od niego silniejsze. Czerpie też z nałogu pozorną przyjemność, z której nieuchronnie rodzi się ból.

Dlaczego ulegam nałogowi myślenia?

Ulegasz mu, ponieważ utożsamiasz się z myśleniem, toteż podstawą twojego poczucia własnego „Ja” staje się zawartość i działanie twojego umysłu. Ulegasz temu nałogowi, ponieważ wierzysz, że gdybyś przestał myśleć, unicestwiłoby cię to. W miarę, jak dorastasz, wyrabiasz sobie pewien myślowy obraz tego, kim jesteś. Powstaje on w wyniku tresury, jakiej poddaje cię twój krąg prywatny i kulturowy. Temu widmowemu ,ja” możemy nadać miano „ego”. Jego tworzywem jest działalność umysłu i tylko nieustanne myślenie trzyma je przy życiu. Słowo „ego” używane bywa w rozmaitych znaczeniach, ja jednak określam nim fałszywe Ja”, powstałe wskutek nieświadomego utożsamiania się z umysłem.

Z punktu widzenia ego obecna chwila prawie nie istnieje. Tylko przeszłość i przyszłość są dla niego ważne. Następuje przez to całkowite odwrócenie rzeczywistego obrazu sytuacji i właśnie z tej przyczyny umysł nastrojony na tryb egotyczny działa w sposób tak zaburzony. Nieustannie zaprząta go wskrzeszanie przeszłości, kim bowiem jesteś bez niej? Umysł egotyczny stale wybiega w przyszłość, żeby zapewnić sobie dalsze trwanie, i szuka w niej ulgi lub spełnienia. „Pewnego dnia, kiedy zdarzy się to, tamto czy owo – mówi – będzie mi wreszcie dobrze. Znajdę szczęście i spokój”

Nawet wtedy, gdy ego pozornie zajmuje się teraźniejszością, tak naprawdę wcale jej nie dostrzega. Widzi całkowicie fałszywy jej obraz, bo patrzy na nią oczami przeszłości. Lub też wyznacza teraźniejszości rolę narzędzia, służącego jedynie do osiągnięcia celu, ten zaś nieodmiennie leży gdzieś w przyszłości, którą umysł wyświetla sobie jak przeźrocza. Przyjrzyj się swojemu umysłowi, a zobaczysz, że tak on właśnie pracuje. Klucz do wyzwolenia tkwi w bieżącej chwili. Nie możesz jej jednak znaleźć, dopóki jesteś swoim umysłem.”
~Eckhart Tolle – Potęga teraźniejszości

__________________________________________________________

Cytuję: „Obserwuj umysł. Zauważysz, że pojawiające się myśli nie są twoje – to myśli twoich rodziców, nauczycieli, przyjaciół. To myśli z książek, telewizji, gazet, kina. Jeśli policzysz ile myśli jest rzeczywiście twoich, będziesz zaskoczony, nawet jedna z nich nie jest autentycznie twoja. Wszystkie są zapożyczone z różnych źródeł. Wszystkie są narzucone ci przez innych, bądź narzucone przez siebie samego. Żadna nie jest samodzielnie twoja.

Umysł funkcjonuje jak komputer, a właściwie jak biokomputer. Nie identyfikuj się z komputerem. Jeśli komputer się przegrzewa, złości i mówi nieprzyzwoite wyrazy – ty bądź chłodny. Patrz, co się dzieje i nie identyfikuj się z tym. Stań się obserwatorem na wysokiej górze, cały umysł jest daleko, w ciemnej dolinie. Nie masz z nim nic wspólnego. Wtedy umysł zaczyna znikać. Tak jak światło rozprasza ciemność, tak obserwacja rozprasza umysł i jego myśli.”
~
Osho, Budda Drzemie w Zorbie

1 odpowiedź »

  1. Uważam,że nie ma takiego czegoś jak życie wieczne po śmierci(gdzieś w idealnym „raju” w tym samym wcieleniu),ani niema takiego czegoś jak nicość.Najbardziej realne wytłumaczenie jest takie,że z powrotem wracamy na ziemie w jakiejś formie życia i tak w nieskończoność.W sytuacji gdy planeta została by rozpieprzona przez człowieka albo jakieś meteoryty nasza świadomość zostaje przeniesiona na inną planetę(nie świadomość „ja” tylko po prostu życia)
    Uważam,że niema innych wcieleń niż tee,które są na ziemi(nie będziesz latającą duszą) i żadnego wcześniejszego wcielenia nigdy nie będziemy pamiętać z dwóch powodów: -bo tamto wcześniejsze wcielenie nie jest nasze(wcielenia nie przenoszą się tak jakby w linii prostej z pokolenia na pokolenie tylko są energią która się dopasowywuję w zależności ilości życia na ziemi w danym momencie) -a po drugie było by to niebezpieczne.Można powiedzieć,że życiem nie jest „ja” tylko planeta.Wiele ludzi mówi „dopiero w raju zaznamy prawdziwego życia” Aa czego oni chcą tam zaznać?

    Liked by 1 osoba

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s