Ciekawe

O tym, jak patriarchalny „syndrom matki Polki” ogranicza żeński potencjał

O tym, jak patriarchalny „syndrom matki Polki” ogranicza żeński potencjał

patriarchat monogamiaZapraszam na trwającą około 50 minut prelekcję Estery Saraswati. Opowiada ona o ważnych tematach nie tylko dla kobiet, ale i dla mężczyzn. Nie oszukujmy się, na systemie patriarchalnym nie zyskuje praktycznie nikt, poza wąską grupką uprzywilejowanych. Z jednej strony mamy całe rzesze kobiet powielających destrukcyjne wzorce z dzieciństwa (przemoc, ojciec alkoholik, np weekendowy – większość rodzin w Polsce). Padają one ofiarą „seksualnych myśliwych” i taką postawę facetów nazywają „męskością”.

Z drugiej strony, mamy równie liczną rzesze mężczyzn wychowanych bez wzorca męskiego. Ocenia się, że tylko 8% mężczyzn potrafi z marszu zwrócić na siebie uwagę większości kobiet w swoim otoczeniu. Te 8% to są właśnie ci „samce alfa”, „zimne dranie” itp, do których po cichu wzdychają panie, często niezadowolone z „braku jaj” u dotychczasowych partnerów. Tak nie powinno być, tę umiejętność powinni mieć wszyscy mężczyźni.

Prelekcja oprócz poruszania kwestii związanych z upadającym już, coraz bardziej niewydolnym systemem patriarchalno-monogamicznym, porusza też kwestię dwóch archetypów w kobiecej psychice. Są to archetypy Ewy (dominuje on, niestety, u większości kobiet) i archetyp Lilith. Kobiety z wyrównanym i aktywnym archetypem Lilith powinny nas, mniej lub bardziej świadomych mężczyzn, interesować.

Wiele bajek i baśni porusza poprzez archetypy i metafory jedno z największych oszustw świata. Jest to iluzja, która tkwi nie w aferach, politycznych dilach, przekrętach, spiskach itp. Ale tam gdzie się tego zupełnie nie spodziewamy – w naszych głowach. O tym powinni pamiętać wszelcy wyznawcy spiskowej teorii dziejów w stylu jaszczurów z kosmosu, chipów i innych takich 😉

Otóż ta iluzja to nic innego jak romantyczna miłość (związana z opresyjnym systemem patriarchalno-monogamicznym). Która jest (paradoksalnie) bardzo egoistyczna, zaborcza, i na głębszym niż świadomy rozum poziomie – bardzo rozpaczliwa. Bo partner/ka w każdej chwili może odejść, rozmyślić się, odkochać się, zdradzić, wbić nóż w plecy. Świadomy rozum oszołomiony i ogłupiony jak narkoman buzującymi neuroprzekaźnikami i hormonami, o tym nie wie. A raczej wypiera to do magazynu cieni, magazynu „trupów z szafy” – czyli podświadomości, która to wszystko wie.

Najpierw wkleję poniżej notatkę ze strony: „Baśnie dla dorosłych dzieci” (link – polecam kliknąć i polubić):

Cytuję: „Wewnątrz znanej, wielkiej baśni często zbiegają się różne tradycje i podania, jak do wielkiej rzeki wpadają mniejsze rzeki. Klasycznym tego przykładem jest „Śpiąca Królewna”, której oryginalny nurt jest złożony, skomplikowany, a nawet pokrętny. W „Roman Perceforest z” 1340 roku (koniec legend arturiańskich, najstarsza udokumentowana wersja „Śpiącej Królewny”), mającym miejsce w czasach Greków i Trojan, opowieść koncentruje się na Zellandynie, księżniczce zakochanej w Troylusie.

Ojciec młodej księżniczki wystawia na próbę młodzieńca, aby sprawdzić, czy jest on godzien ręki córki. Natychmiast po jego wyruszeniu w drogę Zellandyna zapada w zaczarowany sen. Po powrocie Troylus zastaje ją w tym stanie i zapładnia Zellandynę we śnie. To nowo narodzone dziecko obudziło matkę, usuwając lnianą nić, która wprawiła matkę w stan uśpienia. Ostatecznie Troylus poślubił Zellandynę.

W tej wersji obecne są silne implikacje psychoanalityczne, nawet sensacyjne:
– Kobieta pada ofiarą zaklęcia, gdy ojciec wystawia jej miłość na próbę
– Ojciec jest zazdrosny o miłość córki, więc buduje wokół pozory wojny i wyzwania do przezwyciężenia (nieuświadomiona miłość kazirodcza)
– Książę gwałci swoją ukochaną, ponieważ zapładnia Zellandynę we śnie – symbol kobiet, które mają dzieci zanim staną się świadome, wciąż w stanie „letargu” ojcowskich praw
– To syn budzi ze snu księżniczkę, a nie pocałunek księcia i faktycznie tak też dzieje się w przypadku prawie wszystkich kobiet; dopiero kiedy mają dzieci, ich psychika budzi się, odkrywają okrucieństwo życia małżeńskiego opierającego się na umowach społecznych, na domenie mężczyzn, wielokrotnie także na niewolnictwie seksualnym, któremu zostały poddane.

A teraz zapowiadana wyżej prelekcja Estery Saraswati:

Reklamy

1 odpowiedź »

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s