Leki na stwardnienie rozsiane są nieskuteczne i powodują potworne szkody w organizmie?!

Leki na stwardnienie rozsiane są nieskuteczne i powodują potworne szkody w organizmie?!

stwardnienie rozsianePrzytoczę dziś komentarz swojego Czytelnika o lekach na stwardnienie rozsiane (SM). Lekarstwa na tę chorobę proponowane przez koncerny farmaceutyczne to koszt około 10.000 zł na miesiąc. Nie są one skuteczne, nie przynoszą ulgi chorym, za to powodują poważne działania niepożądane.

Powodują one depresję, pogorszenie sprawności, zniszczenie wątroby, i nowotwory u większości „leczonych” w ten sposób. Jak i inne skutki uboczne. W przypadku wielu lekarstw lista działań niepożądanych jest bardzo długa. Proszę o znających temat Czytelników o komentarz w tej sprawie.

A tutaj artykuł o porażce wieloletniego programu leczenia stwardnienia zanikowego bocznego. W przypadku tej choroby leki też nie przynoszą ulgi chorym:
Ice bucket challenge ma drugie, mroczne dno. Trop prowadzi ku farmaceutycznej ośmiornicy!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

A oto ten komentarz:

Cytuję: „O szczepionkach to jeszcze od czasu do czasu usłyszy – że złe, że państwo przyzwala na trucie. A to przecież tylko cząstka z tego, co serwują nam koncerny.

Zupełnie niedawno natrafiłam na forum dotyczącym leczenia stwardnienia rozsianego. Coś okropnego, niewyobrażalnie podłego i wstrętnego, że aż odbiera nadzieję, że może być lepiej. Walka chorych o prawo do wyboru leczenia, do informacji, które są specjalnie zatajane przez lekarzy – o skutkach ubocznych, walka o sprawiedliwość. Od 4 przeszło lat pan Ryszard, chory na SM śle do ministerstw, prokuratur, na głowie państwa kończąc doniesienia o niewyobrażalnej skali afery korupcyjnej sektora medycznego, od lekarza na ministrach kończąc. O bojkotowaniu prób rozgłoszenia możliwej przyczyny tej choroby i leczeniu, które – na co są dowody – przynosi natychmiastowe skutki (jest to zabieg udrażniania żył, dzięki któremu leczeni od razu po przebudzeniu czują poprawę).

Nasi profesorowie za przyzwoleniem rządu okłamują chorych o braku badań i tym samym dowodów jakoby SM miało być powodowane skutkami zaburzenia przepływu krwi a nie jak się upierają neurolodzy niewiadomego pochodzenia schorzeniem atakującym układ nerwowy i przez nich leczony drogimi lekami (ok 10 tyś na miesiąc), które mają katastrofalne skutki uboczne – depresje, pogorszenie sprawności, niszczą wątrobę i u większości pacjentów wywołują raka. Pan Ryszard po kuracji 2 letniej w pakiecie pożegnalnym dostał zrujnowany organizm, raka i nie tylko jest dowodem na wyniszczający wpływ leku, który prócz obietnic i wydrenowaniu portfela pozostawia pacjenta z dodatkowym pakietem chorób.

Władze nie robią nic, zbywają doniesienia pana Ryszarda jak gdyby rząd nie miał z tym nic wspólnego, choć miliony wydaje na refundowanie leku, który nic dobrego nie daje (refundacje są chyba na dzieci do 12 roku życia).

Uwierzyć trudno, że można być tak… tak… okrutnym, by kosztem cierpienia chorych zbijać majątki!
Co to za ludzie? Przecież oni swoimi przekrętami farmaceutycznymi więcej osób krzywdzą i zabijają niż pewnie robiły to obozy. Bo to bynajmniej nie tylko w Polsce się tak dzieje, ale na całym świecie. I jak tu zaufać lekarzowi? Kiedy Ci jak kukiełki chodzą jak konsorcja za sznurki pociągną! Naturalną medycynę wyśmiewają i straszą szarlatanerią, która chce się na trawie i pestkach dorobić byleby im pacjenci z chemii nie rezygnowali.

To jest zbrodnia i każda osoba w to zaangażowana powinna mieć postawione zarzuty i wyrok skazujący + płacenie (tak, by nie myślała, że zza kratek za granice czmychnie i z łapówek spokojnie sobie dalej żyć będzie!).

Coś mi się zdaje, że rząd nie myśli nawet o zaostrzeniu i to wyraźnym zaostrzeniu kar, by samemu sobie sznura nie ukręcić.”

Advertisements

24 thoughts on “Leki na stwardnienie rozsiane są nieskuteczne i powodują potworne szkody w organizmie?!

  1. Hym, jakby ktoś chciał prześledzić karkołomne zmagania się chorego pana Ryszarda z „rządzącymi”, by w końcu zechcieli go wysłuchać, potraktować poważnie i na poważnie zająć się doniesieniami o przestępstwie – korupcji obejmującej szerokie kręgi niemal na każdym szczeblu od lekarza po struktury rządowe, że o przejęciu się losem chorych na SM, którzy zapożyczali się z nadzieją, że kuracja tak słono opłacona jeśli nie wyleczy to choćby ulgę przyniosła. A tu… pakiet powikłań występujący w różnej kombinacji u przeszło 70% leczonych?
    I obojętność władz i bezwzględność lekarzy opłacanych przez firmy….
    Poczytajcie, bo im więcej osób będzie wiedziało o tej i innych aferach i choćby nawet wierzyć nie mieli, to… ziarno zostanie posiane.
    Nikomu nie życzę tej ani innych straszliwych chorób hulających coraz bezczelniej po świecie, tylko… że z roku na rok notuje się coraz więcej chorych, że trudno nie mieć kontaktu z którąkolwiek z groźnych chorób w swoim otoczeniu.
    I choć niewiedza nie jest zbrodnią to też nie powinna być usprawiedliwieniem.
    Link do Niezależnego od PTSR forum chorych na stwardnienie rozsiane (z przekierowaniem na jeden z tematów w/w bitwy chory contra farma) –
    http://www.ccsvi-ms.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=1908&sid=873869f9d7805ca2bde3d25b792050bd

    Lubię to

  2. Jedna z dobrze mi znanych osób choruje na SM. Oto jej historia.

    „Rozpoznanie” nastąpiło po pierwszym rzucie (ataku choroby), choć cała medycyna współczesna wymaga dwóch rzutów. Przydzielony lekarz od razu zaproponował leczenie interferonem, a po odmowie natychmiast zaproponował badania kliniczne nowych, niesprawdzonych leków. Na sugestię na temat witaminy D i jej wpływu na przyczynę SM stwierdził, iż jest to bzdura totalna.

    Osobiście byłem na wykładzie z okazji Festiwalu Nauki (2013 rok), jaki prowadziła Pani dr Elżbieta Karczmarewicz z Centrum Zdrowia Dziecka na temat witaminy D. Na przedstawionym wykładdzie Pani dr w sposób jednoznaczny powiązała poziom witaminy D z SM. Dodatkowo podała, że utrzymując poziom stężenia we krwi powyżej 50 ng/ml, ryzyko kolejnego rzutu spada dziesięciokrotnie! (Pani dr podała, że podawanie wysokich dawek witaminy D w czasie chemoterapii dawało tak niesamowite wyniki, że onkolodzy byli w szoku – ale to były pojedyncze próby i nie było w tym kierunku robionych badań klinicznych, więc nie będzie zbyt dużo mówić)

    Oczywiście przekazałem te informacje owej osobie. Podczas następnej kontrolnej wizyty u tego lekarza ta osoba znów zapytała o witaminę D, tym razem powołując się na tą informację. Lekarz stwierdził, że może coś w tym jest, ale tak na prawdę to jednak nie ma znaczenia, a on ma duże doświadczenie w temacie i wie lepiej…

    Osoba ta dobrych kilku lat ma oficjalne rozpoznane SM. Od czasu festiwalu „leczy się” witaminą d i zmianą diety.

    Nie wszyscy lekarze, to marionetki wielkich korporacji. Owa Pani dr rekomendowała min dzienną dawkę witaminy D na poziomie 1000 j.m. na podtrzymanie poziomu obecnego, a dla osób starszych i otyłych na 2000 j.m. Podczas „międzynarodowych ustaleń” poziomy jeśli mnie pamięć nie myli zostały z 1000 zmniejszone do 600 j.m. dla osoby dorosłej…

    Lubię to

  3. Ostatnio na stronie GIF-u zostały wycofane zastrzyki Betaferon pod powłoką zanieczyszczeń, o których czytałam na forach,że ludzie mieli od tego leku różne skutki uboczne, które utożsamiali z tym ale brali bo co mieli zrobić? Wierzyli w niezawodność tego jak i w nieomylność lekarza przypisujacego receptę. Ilu jest teraz poszkodowanych? I znów nikt nie poniesie odpowiedzialności…

    ,

    Lubię to

  4. Dodam tylko ,ze podlozem SM moze byc(według mnie jest) gnicie jelit i terapie trzeba zacząć od tego problemu…reszta juz w tv niezalezna jest podana.

    Lubię to

  5. Po 1. Zrob badania na nietolerancje pokarmowa i w 100 % tego przestrzegaj. Po 2. Calkowicie zmien swoj styl zycia, od dzisiaj jesz wszystko co daje zycie (wszystko co jest przetworzone nie jest dla chorych) . Swiezo zrobione soki warzywne (marchew, czerwony burak, seler, jablka), zielone koktajle (do soku dodaj natke pietruszki lub liscie pokrzywy), surowki, salatki, owoce, warzywa na parze, zupy warzywne, do surowek olej rydzowy z lnianki (omega3), siemie lniane siezo zmielone (dodaje do szklanki soku mieszam i wypijam), napoj z kombuchy, zakwas z cz. burakow, kiszona kapusta, lewatywy (najlepsze z wlasnego moczu, oczyszczaja z kamieni kalowych, sluzu, patologii). Przyczyna chorob sa nieszczelne jelita. Nieszczelnosc powoduja bialka zboz gluten – gliadyna i inne http://niebezpiecznezboza.com/ mleko (kazeina), przebywanie na sloncu darmowa wit. D3, wit. C. Polecam tez diete dr Ewy Dabrowskiej warzywno- owocowa (oczyszcza organizm, przywraca zdrowie). To jest recepta na powrot do zdrowia i nie ma innej (no chyba jeszcze Optymalna dr Kwasniewskiego) w jednej i drugiej zakazane sa weglowodany: zboza, kasze, cukier, mleko i przetwory. To pomaga oczyscic organizm z toksyn, dozywic witaminami, mikroelementami, enzymami, Wykluczajac produkty na ktore mamy nietolerancje dajemy odpoczac systemowi immunologicznemu – wyciszyc sie, przestaja wtedy „atakowac” , regeneruje sie caly organizm. Chorobom autoimmunologicznym towarzyszy totalna miazdzyca, tak naprawde nasz organizm wciaz nas ratuje bo my jedzac cos czego nasz organizm nie toleruje (np gliadyna, kazeina) a tym samym uszkadza scianki naszych naczyn krwionosnych – pieczolowicie sa one naprawiane blaszkami cholesterolu (jesli nie dostarczysz go w pokarmie watroba sama go wytworzy) i robi sie bledne kolo. Chory robi operacje poszerzania zyl za 30 tys. ale to chwilowo moze przyniesc poprawe przeciez one (blaszki miazdzycowe zostaly zgniecione) wciaz tam sa. Nie zmieniajac diety dalej pogarszasz swoj stan. Dieta jest naturalnym skalpelem. Ja go zastosowalam calkowicie cofnela sie miazdzyca, zniknelo wysokie cisnienie, rozjasnil sie umysl, zniknela depresja, zniknely wszystkie bole, wyciszylam swoj system immunologiczny,Od 2 lat nie uzywam zadnych lekow. Mnie przypadlo w udziale rzs ale moim zdaniem przyczyna wszystkich chorob autoimmunologicznych z autoagresji jest zle odzywianie.

    Lubię to

    • witam ! mam 45 lat biorę Betaferon 4 miesiące i fatalnie się po nim czuje.Chcę zrezygnować z tego leku i przejść na dietę.Moje pytanie jest takie czy można tak od razu odstawić czy trzeba stopniowo zmniejszać dawkę.Była bym wdzięczna za podpowiedz

      Lubię to

  6. STWARDNIENIE ROZSIANE JEST ULECZALNE – dr C. Kousmine
    Stwardnienie rozsiane, lub inaczej SM a chroniczne zatrucie jelit
    Stwardnieniem rozsianym nazywamy schorzenie charakteryzujące się pojawianiem się niewielkich i nierównomiernie rozsianych zabliźnionych powierzchni w ośrodkach nerwowych. Klinicznie, choroba ta objawia się przez niewydolność układu nerwowego pozostającą w ścisłym związku z rozmieszczeniem blizn, które mogą się znajdować w mózgu, w móżdżku, w rdzeniu lub w rdzeniu kręgowym, różnorodne formy paraliżu, najczęściej spastyczne, drżenie w czasie wykonywania zamierzonych ruchów, utrata równowagi i chwiejny chód, porażenie nerwu wzrokowego z pogorszeniem widzenia, oczopląs, są najczęstszymi objawami tej choroby. Bardzo kapryśny przebieg jest charakterystyczny dla stwardnia rozsia¬nego. Istnieją dwie zasadnicze formy tej choroby. Pierwszy postępuje skokowo, a pogorszenia następują w dłuższych lub krótszych odstępach czasu. Na początku są one stosunkowo, odległe jedne od drugich, i w okresach, które je dzielą, objawy mogą całkowicie ustąpić po kilku dniach lub tygodniach. Potem stają się coraz częstsze i zaburzenia nerwowe nie znikają całkowicie między kolejnymi atakami choroby. Skutki sumują się i z biegiem lat ogólny stan chorego pogarsza się. W formie drugiej, pojawiają się naj¬pierw bardzo nieznaczne objawy, które ulegają stopniowemu pogor¬szeniu, jak się zdaje nieodwracalnemu . Obie te formy, nie leczo¬ne w odpowiedni sposób prędzej czy później kończą się inwalidztwem lub kalectwem. Z nielicznymi wyjątkami, długość życia nie u1ega wcale, lub prawie wcale skróceniu.
    Jeszcze dzisiaj w literaturze medycznej spotykamy stwier¬dzenie, że stwardnienie rozsiane jest chorobą nieznanego pocho¬dzenia /być może samo-odporna/ o przebiegu i objawach niemożliwych do przewidzenia, i dla której żadne leczenie przyczynowe a więc skuteczne, nie jest znane.
    Dziś już nie jest to zgodne z prawdą. Tak jak rak i postępujący przewlekły gościec stawowy, stwardnienie rozsiane jest choroba cywilizacyjną. Częstotliwość jej występowania
    wzrasta. Jej przyczyn należy szukać w jelitach w których zawartość stanowi zasadniczą część naszego otoczenia, z którym nasz organizm pozostaje w szczególnie bliskim związku, i które, w wyniku zaburzeń trawiennych, zawiera substancje i mikroorganizmy szkodliwe i mogące się przedostać do wnętrza ciała.
    Od stu pięćdziesięciu lat, ludy Europy zachodniej, zmieniły w sposób szkodliwy swój sposób odżywiania się. Wprowadzały coraz bardziej wyrafinowane pokarmy /cukier, biała mąka itd./, z których usunięto witaminy i oligo-elementy, nieodzowne katalizatory do podtrzymania dobrego zdrowia. Coraz częściej spożywają kon¬serwy.
    Poza tym, druga wojna światowa przyniosła zasadniczą zmianę w sposobie przygotowywania tłuszczów: otrzymano wówczas oleje roślinne metodą na gorąco /160 -200°/. Wydajność ziaren roślin oleistych Podwoiła się, ale kwasy tłuszczowe nienasycone podstawowe w nich zawarte /kwasy linolowy i linolenowy/ zostały zmie¬nione niekorzystnie. I tak, kwasy te podgrzane przechodzą z formy cis-cis, aktywnej biologicznie – a więc zdolne, przechodzenia do struktur komórkowych i do tworzenia, na przykład, prostaglandyn /hormonów komórkowych/ – w formę cis-trans, trwalszą i nieaktywną.
    A przecież wiemy, że przy stwardnieniu rozsianym, dotknięta jest najpierw powłoczka mielinowa włókien nerwowych, która nie może się odbudować z braku kwasów tłuszczowych nienasyconych pochodzących z pożywienia, aktywnych biologicznie. Do tych znie¬kształceń sposobu odżywiania doszło nadużywanie mięsa /spożywanego niekiedy aż do trzech razy dziennie w nadmiernych ilościach, nadużywanie tłuszczów zwierzęcych /zwłaszcza masła, które zawiera substancję powodującą przepuszczalność jelit – kwas masłowy/, nadużywanie tłuszczów zwanych roślinnymi, a pochodzących z olejów rafinowanych w wysokich temperaturach i w kontakcie z niklem i wodorem i których, wzór chemiczny staje się w ten sposób sprzeczny z naturą. Równolegle do tego zepsucia obyczajów dotyczących, odżywiania się, częstość występowania raka przeszła z 4% do 250% ludności, gośćców i stwardnienia rozsianego rozwija się analogicznie.
    Obecnie ocenia się na 5000 liczbę osób dotkniętych SM w Szwajcarii , 50.000 we Francji i około 200.000 w USA.
    Dwa szkodliwe skutki wypływają z jednego sposobu odżywiania się:
    a/ chroniczne zaburzenia trawienne, które objawiają się albo zatwardzeniem, albo biegunkami, albo też przemiennie przez obydwa te zaburzenia, którym towarzyszy nadmierna i anormal¬na ilość gazów, obłożone /mniej lub bardziej/ język, często koloru „ścierki”, który świadczy o agresywnej i nienormalnej florze bakteryjnej jelit, stolec staje się śmierdząco-zgniły, o zapachu przyprawiającym o mdłości, choć normalny stolec ludzki prawie nie ma zapachu.
    b/ błona śluzowa jelitowa /której rozpostarta powierzchnia jak mówią fizjologowie, liczyłaby ok. 42 m2/, pokryta jest jedną tylko warstwą komórek . Jest ona tak delikatna, że odnawia się dwa dni .
    Przy niezdrowym, odżywianiu się organizm nie jest zdolny do normalnej błony śluzowej jelit. Ponieważ jej budowa jest nieprawidłowa, staje się ona przepuszczalna. W warunkach normalnych już przepuszcza ona mikroby, wirusy i substancje tok¬syczne, ale natura zapobiega temu prowadząc tak zanieczyszczony kres przez naczynia włoskowate wątroby, nazwane układem żyły zwrotnej. Znane są. wielkie możliwości oczyszczające i filtrujące tego narządu. Limfa pochodząca z jelit przechodzi przez system w organów limfatycznych o podobnym działaniu.
    Nieodpowiednie odżywianie się nieodwołalnie powoduje przeciążenie i osłabienie tych środków obrony organizmu.
    Opierając się na 25-letnim doświadczeniu klinicznym, doszłam do wniosku, że stwardnienie rozsiane jest wynikiem zatrucia pochodzenia jelitowego spowodowanego rozlicznymi czynnikami bakteryjnymi, wirusowymi lub chemicznymi, tak poważnymi, że nie mogą one być zneutralizowane przez normalne mechanizmy obronne, a dzieje się to w sposób nieregularny, co tłumaczy rozwój choroby przez nawroty, skokowo, albo też jednorazowo w sposób trwały, co powoduje progresję natężającą się.
    Leczenie proponowane przez medycynę oficjalną skupia się na systemie nerwowym, czyli na punkcie w którym gromadzą się szkodliwe substancje. Starają się one zmniejszyć lub ograniczyć reakcje na stan zapalny, spowodowany przez te substancje i mogą działać łagodząco i uśmierzająco.

    Leczenie przyczynowe
    Jego celem jest z jednej strony usunięcie i zlikwidowanie tworzenia się substancji szkodliwych w jelicie a z drugiej zapobieganie ich przenikaniu do organizmu. By tego dokonać trzeba wprzód usunąć źródło zatrucia jelitowego, a potem wyle¬czyć jelito. Przez 8 – 15 dni chory będzie przeprowadzał lewatywy oczyszczające /rumiankowe/ co wieczór 1,5 litra, w zasadzie i w tak oczyszczone jelito będzie wprowadzał na noc, przy pomocy gruszki niemowlęcej 60 ml. /4 łyżki do zupy/ oleju słonecznikowego wyciskanego na zimno, letniego. Olej ten, zawierający co najmniej 50% kwasów tłuszczowych nienasyconych, biologicznie czynnych, jest bakteriobójczy. Jest dobrze wchłaniany i pozwala na szybkie uzupełnienie braku witaminy F, tak powszechnego obec¬nie, który u chorych często objawia się niezaspokojonym pragnieniem i nienormalną suchością skóry. Skóra staje się łuszcząca, mączasta, zwłaszcza na nogach, często twarda jak podeszwa na stopach.
    Na początku, przez dwa lub trzy dni, zachęcam chorych by odżywiali się wyłącznie owocami świeżymi i to w niewielkich ilościach. Celem jest jak najszybsze zmodyfikowanie flory bakteryjnej jelit i zlikwidowanie zjawiska gnicia. Cel ten będzie osiągnięty gdy zniknie zgniły zapach stolca. Potem przez 2-3 miesiące należy zlikwidować spożywanie mięsa, ryb i drobiu, gdyż usuwane przez nas materie trujące pochodzą właśnie z tych produktów. Później chory nauczy się je od¬powiednio dawkować , tak by nie powtarzały się znowu zjawiska gnicia, tak bardzo dla niego niebezpieczne.
    Następnie trzeba zapobiec brakom w odżywianiu, poprzez powrót do normalnego odżywiania się, żywiąc się w sposób zdrowy, tak jak to czyniła ludność wiejska w ubiegłym wieku. Jeśli szybko pragniemy doprowadzić d równowagi tak zagrożone zdrowie, jest rzeczą konieczną zlikwidowanie trucizn nerwowych ta¬kich jak tytoń, alkohol, agresywne leki chemiczne /środki uspokajające itp./ a także wszelkie inne narkotyki.

    ¬Zalecana dieta
    Reguły, które należy zachowywać by zachować lub odzys¬kać zdrowie:
    Nie jeść gotowanych jajek /omletów na słoninie, sufletu z serem, biszkoptów itp./, czekolady, tłuszczów / z masłem włącznie/, alkoholu. Można pić mleko chude do woli, mało soli.
    Jedyne tłuszcze konieczne na 24 godziny: 1-2 łyżek do zupy olejów prasowanych na zimno i spożywanych na surowo w pokarmach /olej słonecznikowy, lniany lub, z kiełków pszenicy/. Otwarte opakowania powinny być trzymane w lodówce.

    Pierwsze śniadanie
    Lekka herbata + krem Budwig wedle następującego przepisu:
    2 łyżeczki do kawy oleju lnianego /Biolin/ + 4 łyżeczki do kawy chudego białego sera, ubite na krem. Dodać sok z 1/2 cytryny, dojrzałego rozgniecionego banana lub łyżeczkę do kawy miodu. 1 łyżeczkę do kawy ziaren oleistych świeżo zmielonych /siemię lniane lub słonecznik, sezam, migdały, orzechy włoskie lub laskowe itp./, 2 łyżeczki do kawy ziarna nieczyszczonego, surowego świeżo zmielonego /kasza owsiana lub gryczana, ryż nieoczyszczony, jęczmień/ i świeże owoce.

    Obiad
    Żywić się owocami lub jarzynami świeżymi lub gotowanymi, wątróbką, mięsem i rybami chudymi, serami, a zwłaszcza serem białym /chudym/. Codziennie spożywać zboża pełne gotowane w zupach lub jako dodatki do dań, całe, lub zmielone, świeżo zmie¬lone /pszenica, żyto, owies, kukurydza, proso, gryka, ryż/.

    Kolacja
    Posiłek lekki, bez mięsa, wedle tych samych zasad. W przypadku braku apetytu rano, zredukować posiłek wieczorny do 1 owocu + 1 jogurt lub zupę zbożową np.

    Należy wiedzieć, że:
    1. owies, czarny chleb, miód, figi, suszone. śliwki, gotowane jabł¬ka, sok pomarańczowy, rodzynki, sok winogronowy i cukier łatwo fermentują i powodują biegunkę;
    2. ryż , czerstwy chleb, banany, surowe jabłka, pigwa, czarne jagody, marchewka, powodują zaparcia;
    3. kapusta, kalafiory, ogórki, rzepa, rzodkiew, seler, fenkuł (koper włoski), cykoria, pomidory, szparagi, rzodkiewka, mogą być spożywane na surowo w sałatce;
    4. tarta marchew doskonale pasuje do tartych jabłek;
    5. jarzyny o gorzkim smaku powinny być wymieszane z sosem do sałaty na godzinę przed jedzeniem, sos robimy z oleju, ciepłej wody, cytryny /lub octu jabłkowego/, białego sera, i lubianych przypraw /musztarda, kapary itd./, orzechy, migdały, doskonale pasują do sałatek.

    Przepis na ciasteczka (placuszki)
    2 części żyta lub prosa, owsa, ryżu, kukurydzy, gryki, 1 część pszenicy /ewentualnie białej mąki 1 łyżeczka do kawy/, 1 część ~mr.ui cv / ewentualnie białej mąki 1,5 łyżeczek do kawy, 1 część soji lub soczewicy /czarnej, brązowej lub czerwonej/, bób itd. Sól morska i do woli zioła aromatyczne lub rodzynki.
    Zrobić płynne ciasto, piec w piecyku do gofrów, uprzednio posmarowanym olejem.
    Takie nie tłuste odżywienie się, na bazie produktów świeżych. i naturalnych, powinno stać się zasadą na całe życie. Nie wymaga wyrzeczeń i powinno być stosowane, być może trochę mniej rygorystycznie, przez wszystkich członków rodzin., którzy będą się z tego powodu znakomicie czuli.

    W księgarniach znajdziecie dwie książki z przepisani kulinarnymi P. Jacqueline Gauthey-Urwyler, pod tytułem:
    1. Manger sainement pour bien se porter /Odżywiać się zdrowo by się dobrze czuć/
    2. Manger et guerir / Jeść i wyzdrowieć/
    Obydwie wydane przez wyd. Delchaux – Niestle. Neuchatel Szwajcaria.

    Zalecane lekarstwa
    Choć unormowany sposób odżywiania może wystarczać do podtrzy¬mania stanu zdrowia po ustabilizowaniu stwardnienia rozsianego, na początku leczenia konieczne są energiczniejsze środki.
    Nasze współczesne odżywianie charakteryzuje, się szeregiem niedoborów, różnorodnych i rozlicznych, zmieniających się zależ¬nie od pacjenta, trzeba więc zaradzić tej sytuacji aplikując chorym wiele katalizatorów:
    Ascodyne Chemedica w zastrzykach dożylnych, 2 razy na ty¬dzień /zawiera 6 mg witaminy B1, 4 mg witaminy B2, 40 mg nicotinamide /amid kwasu nikotynowego/, 6 mg pantotenianu sodu, 560 mg witaminy C, 27 mg bromku sodu, 510 mg czterooctanu etyleno-dwuaminowego /sodowo-wapniowego/, 310 mg czterooctanu etyleno-dwuaminowego /sodowo-magnezowego/ i 18 mg cysteiny.

    Oraz doustnie:
    a. Witaminę C /Vita C Chemedica 2 x 0,5 g/
    b. B complex /Becozym forte Hoffmann la Roche 2 x dziennie/
    c. Witaminy A i E /Rovigon Roche 2 x dziennie/
    d. Chlorek magnezu /Magnogenne 2 x dziennie/
    a czasem, klasycznie, witaminy B1, B6, B12 w dużych dawkach drogą dożylną lub doustnie.

    Chorym w poważnym stanie, lub takim, u których długo nie widać polepszenia, przepisuję poza tym fosfolipidy mózgowe /Griccertine Chemedica 20 g dziennie/, które naprawiają system nerwowy.
    ¬
    U chorych obłożnie i chronicznie, schorzenie metaboliczne objawia się gromadzeniem w organizmie kwasów. Ich wydzielanie i wydalanie z moczem pociąga za sobą zakwaszenie moczu i zmianę pH moczu do wartości 5 i poniżej. Taki stan jest normalny tylko dla pierwszego porannego moczu, gdyż nocny spoczynek ułatwia wydalanie kwasów. Podczas dnia pH moczu osób zdrowych przybliża się do pH krwi żylnej czyli 7,4. Wydalanie w moczu produktów metabolizmu kwaśnych może być ułatwione przez zażywanie cytrynianów alkalicznych /Erbasit, selon Roucka w dawkach 1-3 łyżeczki do kawy rozpuszczone w dostatecznej ilości ¬zimnej wody/, co pomaga osiągnąć pH moczu 7 – 7,5 /wartość tę chory powinien sam kontrolować, na początku każdego oddawania moczu, przy pomocy papierka reagującego /Neutralit Merck/. Jak tylko pH moczu chorego zostanie uregulowane na poziomie między 7 a 7,5 odczuje zanik silnego zmęczenia, na które stale cier¬pią osoby cierpiące na stwardnienie rozsiane.
    Takie leczenie należy stosować przez co najmniej dwa lata.
    Poza tym, jeśli zachodzi taka potrzeba podaję witaminę D i wapń, którego brak, łatwy do skontrolowania, pociąga za sobą pojawianie się paznokci miękkich lub pokrytych białym plamkami. Nieregularnie dawkuję żelazo surowicze, którego ideal¬na wartość jest 120 gamma % co najmniej 921,5 milionów /litr/ u mężczyzn, u kobiet po menopauzie, a także u młodych kobiet przed miesiączkowaniem. Jeśli poziom ten jest zbyt niski, stara się go poprawić, przez leczenie farmakologiczne doustne, lub przez zastrzyki dożylne cukrzanu żelazowego /Ferrum Hausmann 100 mg w ampułkach 5 cm/ jeden lub dwa razy w tygodniu /przy kontroli co dwa miesiące, przeprowadzanej co najmniej w tydzień po ostatniej iniekcji żelaza/.
    Rezultatu uzyskane przez takie leczenie są znakomite. Jeśli zostaną zastosowane na czas.

    Definicja pojęcia „Wyzdrowienie”
    Stwardnienie rozsiane jest chorobą chroniczną, postępują¬cą, prowadzącą do kalectwa. „wyzdrowieniem” nazywam nie tylko powrót do stanu 0, to znaczy zniknięcie wszystkich objawów neurologicznych, ale również ustabilizowanie, się choroby i brak pogorszenia w czasie lat obserwacji. Jest rzeczą oczywis¬tą, że kiedy uszkodzenia nerwowe, początkowo w stanie zapal¬nym, z biegiem lat zamienią się w blizny, jest zbyt późno by spodziewać się powrotu do normalnego funkcjonowania. Jednakże obserwacja moich pacjentów przyniosła mi dowód, że powolne odzyskiwanie czynności, które utracono, pozostaje dla niektó¬rych z nich możliwie przez długi okres i że system nerwowy, przy dobrym systemie odżywiania, nawet z poważnymi uszkodzeniami może jeszcze podlegać regeneracji.
    W formach choroby rozwijających się skokowo, nawroty poczynają być lżejsze i coraz bardziej oddalone jedne od drugich, a potem całkiem znikają choć na ogół dzieje się dokładnie odwrot¬nie. W przypadku nawrotu, chory robi wlew oczyszczający /lewatywa/ i przez dzień lub dwa żywi się wyłącznie świeżymi owocami w ilości zniko¬mej, tak by szybko wyeliminować agresywną florę jelitową. Początkowo, parę /2 do 5/ zastrzyków ACTH /hormonu adrenokortykotropowego/ mogą być skuteczne /Synacthen-retard 1 mg w zastrzykach domięśniowych/, jednakże często recepta na to lekarstwo, które zawsze zapisuję zostaje niewykorzystana, gdyż lewatywa i odpowiednia głodówka wystarczają by zapobiec groźbie nawrotu.
    W formach postępujących choroby, pogorszenie zatrzymuje się od 3 miesiąca leczenia. Na jej miejsce może pojawić się powolne powracanie do zdrowia i odzyskiwanie utraconych czynności, które niejednokrotnie jest zaskakujące.

    Przyczyny nawrotów choroby
    Nawroty nie są przypadkowe, tak jak to twierdzą niektóre podręczniki. Można je przewidzieć. Powodowane są przez:
    1. Zaprzestanie zdrowego odżywiania się
    Tak właśnie zdarzyło się pewnemu młodemu człowiekowi, który po paru miesiącach dobrego samopoczucia spędził, uważając, że jest, „wyleczony”, parę tygodni wakacji w pensjonacie w górach, zaprzestał odżywiania się w sposób przepisany i pod koniec 3 tygodnia miał silny nawrót choroby,
    Pobyt innej pacjentki w klinice wyspecjalizowanej w leczeniu stwardnienia rozsianego, ale gdzie nie stosuje się żadnej diety, miał ten sam skutek.

    2. Na skutek przemęczenia
    Młody człowiek, czując się dobrze, w czasie pobytu w górach odbył, bez żadnego przygotowania czy treningu wspinaczkę przy różnicy wzniesień ponad 800 m, w silnym sierpniowym słońcu, stromą kamienistą ścieżką. Nazajutrz miał nawrót.
    Młoda kobieta równocześnie zajmowała się pracami domowymi, opieką nad dzieckiem i ogrodem, pilnowaniem budowy domu oraz przeprowadzką i instalowaniem rodziny w nowym domu. Zakończyło się to silnym nawrotem choroby. Stabilizację uzyskano redukując ilość zajęć i zmniejszając wysiłek.

    3. Na skutek choroby zakaźnej, gorączki czy innego schorzenia

    Klasyfikacja zależnie od STADIUM choroby
    Za przykładem Mac Alpine zastosowałam w stosunku do moich przypadków skalę siedmiostopniową pozwa¬lającą na dokonanie oceny stanu chorego

    Zdolność do
    Stadium Stadium choroby pracy %
    0 Żaden objaw nie jest wykrywalny w czasie badania neurologicznego 100
    I Bez widocznego upośledzenia 100
    II Lekkie upośledzenie, chodzi samodzielnie bez oparcia 80-100
    III Wyraźnie upośledzony, chodzi o lasce 50
    IV Silnie upośledzony, chodzi o dwu laskach
    V Porusza się na wózku inwalidzkim
    VI Chory może tylko leżeć, obłożnie chory 0

    .
    Przypadki wyzdrowienia
    Przypadek I
    Urodzona w 1923 r. Wieśniaczka
    Początek choroby w wieku 38 lat , podczas ostatnich tygodni ciąży przez zapalenie nerwu wzrokowego, z ogólnym osłabieniem i zaburzeniami równowagi. Cortisone poprawia częściowo stan chorej. W wieku 43 lat następuje pogorszenie które pogłębia się w ciągu dwu następnych lat.
    Chora przyszła do mnie do konsultacji, w wieku 45 lat.. Jest słaba i cierpi na brak równowagi. może wykonywać pewne prace domowe na siedząco , ale nie może pozostawać na stojąco więcej niż 15 minut. Oznaki poważnego braku witamin F biologi¬cznie czynnych , jej skóra jest niewiarygodnie wysuszona na całym ciele , jest stara i pomarszczona jak kobieta ponad 70-letnia. Poziom żelaza surowiczego stanowi ćwierć normy.
    Moje leczenie powoli stabilizuje chorobę. Potem następuje powolny nawrót sił i odzyskiwanie utraconych czynności. Dziś ta kobieta ma lat 60, prowadzi normalne życie aktywne i sama zajmuje się domem. Dzięki stałemu używaniu olejów bogatych w kwasy tłuszczowe nienasycone i wyciskane na zimno, jej skóra odmłodniała : stała się normalna i jedwabista.

    W skrócie
    Pogorszenie w ciągu pierwszych 7 lat od 38 – 45 roku życia. W piętnaście lat po rozpoczęciu mojego leczenia, zniknięcie wszystkich objawów SM . W ciągu 15 lat przeszła od stadium IV-V do stadium 0 – uzyskała więc całkowite wyzdrowienie.

    Przypadek II
    Urodzona w 1934 roku. Matka rodziny i żona pastora w Lille
    Początek choroby w wieku 31 lat. W ciągu 7 lat urodziła 5 dzieci . Jest wyczerpana przez zbyt częste ciąże i przez opiekę nad bardzo chorowitymi dziećmi. Nagle traci wzrok w lewym oku,. odzyskuje go dzięki cortisonowi, ale niebawem w czasie miesiączki , regularnie cierpi na silne osłabienie z utratą równowagi . Stan się nieustannie pogarsza . Po nies¬pełna roku jest obłożnie chora – musi leżeć.
    Pierwsza konsultacja u mnie w 1966 r., czyli w drugim roku jej choroby, 14 miesięcy później, postęp jest ogromny. Cala rodzina zresztą czuje się o wiele lepiej od czasu unormowania systemu odżywiania, koniec chorób i próchnicy zębów u wszy¬stkich 5 dzieci. Po 2,5 latach leczenia jej stan nerwowy jest normalny i utrzymuje się od 17 lat,
    Ze stadium VI powróciła do stadium 0, czyli do całko¬witego wyleczenia.

    Przypadek III
    Urodzona w 1926 r: Sekretarka.
    Początek choroby w wieku 25 lat. Zaburzenia wzroku i utrata równowagi. Objawy te ustępują w ciągu pierwszych 3 miesięcy. Po 6 miesiącach poważny nawrót i niemożność pracy przez rok. Przez 2 kolejne lata chora je wszystko na surowo, wedle metody zalecanej przez Eversa. Stan się poprawia, ale taka dieta jest trudna do zachowania, a każde od niej odstęp-stwo kończy się nawrotem choroby. Choroba się pogarsza stopniowo do 31 roku życia.
    6 rok choroby. Pożywienie jakie jej proponuję jest normalne i dieta o wiele łatwiejsza do zachowania niż dieta Eversa. Choroba się stabilizuje. Zaburzenia równowagi znikają i w 5 la t później stan nerwowy jest normalny, Chora wychodzi za mąż i wieku 38 lat rodzi dziecko. W 1983 roku, ma 57 lat, i 32 lata po początku choroby prowadzi normalną pracę zawodową . Jest wyleczona. Czas jaki upłynął od początku mojego leczenia: 26 lat. Ze stadium II-III przeszła do stadium 0.

    Przypadek IV
    Urodzona w 1940 r. Wieśniaczka z Owernii /przyp. 43/
    Początek choroby w wieku 32 lat : utrata wzroku w prawym oku na skutek zapalenia nerwu wzrokowego. Cortisone polepsza stan chorej, ale pozostają objawy, które okazują się być definitywne.
    W trzy miesiące później, częściowy paraliż połowy ciała, który częściowo ustępuje po 7 miesiącach pobytu w szpitalu. W 8 miesięcy później, w lipcu 1973, nagłe pogorszenie. Zastrzyki hormonu adrenokortykotropowego /ACTH/ nie dają, żadnych rezultatów.
    Chora przychodzi do mnie do konsultacji w 2 roku swojej choroby /8 października I973/. Po trzech miesiącach czuje się lepiej : powraca równowaga, pozostaje tylko lekkie uszkodzenie wzroku w prawym oku, które trwa od pierwszego ataku.
    Zdolność do pracy powróciła i ten stan utrzymuje się do dzisiaj, czyli 10 lat później.
    Ze stadium III-IV przeszła do stadium I-0.
    Przypadek V
    Urodzona w 1915 r. Paryżanka /przyp. nr 54/
    Początek choroby w wieku 42 lat: zapalenie nerwu wzrokowego lewego W wieku 47 lat całkowity paraliż, zapalenie prawego nerwu wzrokowego. Stan się pogarsza. Chora przychodzi do mnie do konsultacji w 1965 r. w 8 roku choroby. Jest sztywna, jej chód cechuje brak równowagi , chodzi z trudem nie może schodzić sama po schodach, czy nawet z krawężnika chodnika. Trzeba ją podtrzymywać. Drży. 18 lat później żyje sama, jest niezależna, porusza się po ulicy bez laski. Dokucza jej zwyrodnienie , kręgosłupa, ale schorzenie nerwowe przestało się objawiać.
    Ze stadium III-IV przeszła do stadium I-II.

    Przypadek VI
    Urodzony w 1931 roku. Przedsiębiorca.
    Początek stwardnienia rozsianego typu postępującego, czyli o negatywnej prognozie, w wieku 22 lat. Przez 9 lat stan się pogarsza i kończy się kalectwem i całkowitym tym uzależnieniem od innych. Obie nogi i jedna ręka są. poważnie dotknięte chorobą. Chory nie może się ani ubrać ani kąpać sam porusza się na wóz¬ku inwalidzkim, lub też kołysząc się na podwójnych laskach angielskich.
    Przychodzi do mnie do konsultacji w 1965 roku. Ma 34 lata.
    Tłumaczę mu mechanizm jego choroby. Bardzo starannie wypełnia zalecenia i od tego momentu nieustannie czyni postępy. Dziś ma 54 lata, porusza się bez trudu, bardzo lekko utykając. Częściowo powrócił do pracy. W ciągu 10 lat nigdy nie miał pogorszenia czy nawrotu choroby, choć przedtem stan jego pogarszał się systema¬tycznie. Ze stadium V przeszedł do stadium I-II.

    Przypadek VII
    Urodzony w 1935. Komiwojażer /przyp. nr 17/
    Początek stwardnienia rozsianego typu postępującego w wieku .37 lat. W rok później nogi są sztywne, chód utrudniony, Chwieję się i drży. Jego zawód zmusza go by jadał w restauracjach . Leczenie ACTH i witaminą B12 nie przynosi żadnego po¬lepszenia:
    Przychodzi do mnie do konsultacji w 3 roku choroby /21 września 1974/. W 2 miesiące po rozpoczęciu mojego leczenia i po raz pierwszy od początku choroby pojawia się pewna popra¬wa, która stopniowo wzrasta. W 1983 jedyną pozostałością choro¬by jest lekkie zaburzenie równowagi przy zamkniętych oczach, i względna słabość lewej nogi , co nie przeszkadza choremu w wykonywaniu 4 godzinnych spacerów w górach lub 13 km wycieczek na nartach biegowych. Okres obserwacji: 9 lat.
    Ze stadium III przeszedł do stadium I.

    Przypadek VIII
    Urodzony w _1949 r. Młody Paryżanin. Palenie papierosów.
    Choroba postępująca, od samego początku bardzo ciężka, usytuowana przede wszystkim w móżdżku; z. napadami typu padaczkowego. W ciągu 3 lat i 8 miesięcy całkowite inwalidztwo, stadium IV-V. Polepszenia i pogorszenia przemiennie. Dziadek ze strony matki zmarł w wieku 75 lat na raka gardła. Babka cierpiała na cukrzycę i na gościec, zmarła w wieku 78 l a t .
    Od 14 roku życia prowadzi nieregularny pod wszystkimi względami tryb życia: wina i aperitify, papierosy / do 40 dziennie od 16 roku życia!/, niedosypianie, liczne stosunki płciowe. Odżywianie nieregularne i bezsensowne, często je tylko kanapki czy pasztet, przystawki, mięsa, konserwy. Nie spożywa owoców ani sera ani mleka. Pomimo tego, do 21 roku życia cieszy się pozornym dobrym zdrowiem.
    W lipcu 1970 r. cierpi na napady trzęsionki , drży na ca¬łym ciele, ataki trwają kilkanaście .minut i powtarzają się trzy razy dziennie. Od grudnia cortisone, potem Synacthen (lek o działaniu podobnym do ACTH – pobudzający) przejściowa poprawa. Od kwietnia 1971roku chodzi z trudem. Zaburzenia mowy. Kuracja na bazie benzo¬diazepiny i witaminy B12 daje przejściową poprawę. W 1972 r. stan się pogarsza. W 1973, pismo nieczytelne. Nadal dużo pali. Lek „Ladropa Roche” łagodzi drżenie w czasie miesiąca. W 1974 napady drżenia są tak silne, że upada do 15 razy dziennie. Środek rozluźniający mięśnie /Lioresal Ciba/, 10 kroplówek ACTH przynoszą niewielką poprawę .
    Po raz pierwszy przychodzi do mnie na konsultacje 3 kwietnia 1974. Jest kaleką, całkowicie uzależnionym od otoczenia od 4 lat niezdolny do pracy. Ma 25 lat. Waży 65 kg. Wzrost 1,65m. Chód chwiejny na bazie 20-30 cm. Stan przerażający : każdy docelowy ruch powoduje bardzo silne drżenie o szyb¬kim rytmie, od głowy po, stopy, o amplitudzie 5-1O cm, silniejsze po stronie prawej /nawet gdy pragnie się odwrócić na drugi bok w łóżku/. Wszystkie refleksy są przesadzone a członki spastycz¬ne. Siła mięśni została zachowana. Chodzi tu o SM zlokalizowana w móżdżku.
    Normalne leczenie. Zakaz używania alkoholu i tytoniu. Polepszenie zaczyna się od drugiego miesiąca leczenia: jedna z rąk przestaje drżeć i pacjent może sam pokroić sobie mięso i samodzielnie zjeść zupę, Chodzi coraz lepiej. Po 9 miesiącach leczenia pracuje jako agent reklamowy 40 godzin tygodniowo. By odwiedzać klientów sam się porusza metrem, przechodzi pieszo 7-8 km dziennie i może wejść na 4 piętro. Sam zarabia na życie! By dopełnić rekonwalescencji uprawia spacery i pływanie. Polepszenie utrzymuje się dopóki pacjent przestrzega zaleceń kuracji. Jednakże od 1977 r. na skutek zawodu miłosnego, zaczyna stop¬niowo palić, pić i jeść jak wszyscy, i to przez 2,5 roku. Choroba odzywa się na nowo i w marcu 1979 pacjent dostaje gwał¬townego ataku padaczkowego z utratą przytomności na 14 godzin z utratą kontroli czynności fizjologicznych. Po tym ostrzeżeniu, podejmuje dyscyplinę i znów dobrze się czuje. Jeździ na nartach. Dostaje pracę w merostwie jako księgowy. Bez trudu pisze na maszynie. We wrześniu 1980 zdaje egzamin zawodowy i w czasie wakacji, dla przyjemności, w ciągu 4 dni przebywa pieszo 100 km !
    W latach 1981-82 znów okres niezdyscyplinowania trwający 6 mie¬sięcy, z depresją, zaburzeniami trawiennymi, wzrostem drżenia i zmęczeniem. Nie jest wyleczony, ale nauczył się kontrolować swoje ciało i opanował chorobę. Czas obserwacji 9 lat.
    Ze stadium IV-V przeszedł do stadium I-II

    Opisałam w skrócie tych 8 przypadków, porażek medycyny tradycyjnej, po to by wykazać, że stwardnienie rozsiane jest naprawdę chorobą uleczalną i że obecnie można chorym o wiele lepiej pomóc, niż to czyniono dotąd .
    Jednakże te 8 przypadków, nie są. reprezentatywne dla całości moich pacjentów, dotkniętych stwardnieniem rozsianym. Tak widać ¬zadałam sobie trud zebrania tutaj historii 55 przypadków SM zaprogramowanych do kontroli na jesień 1982, na okres kolejnych 48 dni pracy, w przypadkowym porządku ich wizyt w moim ga¬binecie. 55 przypadków w ciągu 48 dni. Cyfry te ukazują wielką koncentrację tych chorych w moim gabinecie lekarza ogólnego, koncentracja ta jest skutkiem uzyskanych wyników z jednej strony, ale również wzrastającej liczby tych schorzeń.
    Ponieważ kontroluję stan pacjentów chorych na SM raz do czterech razy w roku, ich liczba w ciągu roku mole być ocenio¬na na 55 pomnożone przez 3 lub 4, a ja wykonuję tę pracę od ponad dwudziestu lat. Tak więc moje twierdzenia oparte są na obserwacji wielu setek pacjentów.

    Analiza tych 55 przypadków pozwoliła mi na sporządzenie niewielkiej statystyki, której rezultaty załączam. Aby ocenić jak ciężkie są poszczególne przypadki, stosuję klasyfikację w oparciu o stadium choroby.

    Rezultaty uzyskane w leczeniu przyczynowym stwardnienia rozsianego – SM
    Analiza 55 przypadków, kontrolowanych w ciągu kolejnych 48 dni.

    Całkowita porażka
    Dwu pacjentów, którzy odmówili uporządkowania swego systemu odżywiania, doznali znacznego pogorszenia ich stanu i w ciągu 4 lat znaleźli się na wózku inwalidzkim.

    Częściowa porażka
    Trzech pacjentów tylko okresowo lub częściowo poprawiło system odżywiania : stan ich polepszał się lub pogarszał , wedle tego o czym zachowywali, czy nie dietę Jeden z nich osiągnął stadium V /wózek/. Czas obserwacji: 4,6 i 14 lat.
    Daje to 5 przepadków braku współpracy na 55 /ok. 10%/. Z 50 przypadków pozostałych omówiliśmy już 5. Pozostaje więc 45 przypadków. Trzy przypadki znalazły się w leczeniu przed nadejściem fazy progresywnej: odzyskali zdolność do pracy w 100%.
    Okres obserwacji: 3 miesiące, 18 miesięcy i 15 lat /przyp. 13 : 3 nawroty w ciągu 3 lat, żadnego w ciągu następnych 15 lat!/
    Rezultaty te mogą być zakwestionowane w tym co dotyczy dwu pierwszych przypadków, niedostateczny jest bowiem upływ czasu.
    Pozostają 42 przypadki, uznane porażki medycyny oficjalnej.
    12 chorych zgłosiło się w ciągu trzech pierwszych latach SM
    9 z czego 8 w stadium III odzyskało normalną zdolność pracy / 9 na 12 czyli 75%/
    1 przypadek, obserwowany w czasie 14 lat przeszedł ze sta¬dium IV do stadium II, z 50% zdolnością do pracy.
    1 przypadek, obserwowany przez 6 lat, pozostał stacjonarny w stadium III
    1 przypadek o komponencie jatrogennej, uczynił niewielkie postępy /stadium IV/ przypadek 55.
    30 przypadków został późno objętych leczeniem, wśród których:
    16 – 4-10 lat po rozpoczęciu choroby
    14 – z opóźnieniem między 10 a 31 lat
    na tych 30 chorych:
    8 osiągnęło stan II-III
    22 osiągnęło stadium III- V

    Na tych 30 chorych tylko jeden pozostał stacjonarny. Przybył na wózku inwalidzkim, i przez trzy lata leczenia za¬chował władzę w rękach i 50% zdolność do .pracy. Refleks Babińskiego pozytywny na początku, stał się negatywny /przyp. 11/.
    Pozostałe 29 przypadków, wszystkie doznały poprawy , z czego w sposób spektakularny:
    – przypadek 39, który zaczęłam leczyć w 9 roku choroby, ze stadium V, inwalidztwa i całkowitej zależności od otoczenia, przeszedł do możliwości pracy w częściowym wymiarze godzin, w swoim zawodzie /stadium I-II/.
    – przypadek 10 w ciągu 7, 5 lat przeszedł ze stadium III do stadium 0.
    Pozostałe 27 przypadków poprawiło się od pół do dwu stopni.

    Nie było ani jednego przypadku pogorszenia u 42 chorych, którzy zgodzili się przestrzegać kuracji.
    Pośród tych wszystkich chorych – uznanych przypadków porażki medycyny klasycznej – 12 cierpiało na SM o formie progresywnej, o szczególnie pesymistycznych rokowaniach. Jednakże, ich odpowiedź na moją kurację była ze wszech miar porównywalna z reakcją chorych, u których choroba objawiała się sporadyczny¬mi atakami, zanim przeszła w formę postępującą.
    Patologiczny odruch Babińskiego był stwierdzony na początku u 30 chorych. U 16 spośród nich stał się negatywny /jeden z tych chorych był w stadium IV/, co świadczy o poprawie funkcjonalnej dróg nerwowych piramidowych.

    Uwaga: tytoń i alkohol są truciznami systemu nerwowego. Bez ich zlikwidowania, nie wolno się spodziewać żadnych rezultatów terapeutycznych.

    Częstotliwość chronicznych zaburzeń trawiennych

    Istnienie chronicznych zaburzeń trawiennych zostało stwier¬dzone u 34 na 55 chorych, czyli u 62 %
    -31 cierpiało na stałe zaparcia.
    – 3 cierpiało na powtarzające się biegunki.

    Na ogół, zaburzenia te znikały same z siebie, dzięki zmianie sposobu odżywiania się. Czasem środek przeczyszczający(łagodny) jest konieczny (otręby pszenne, konfitura tamaryndowa) itd.
    Ważne jest by chory oddawał przynajmniej jeden stolec dziennie, gdyż wraz z zaparciem wzrastają szanse na zatrucie pochodzenia jelitowego.

    Najnowsze prace i badania
    Bibliografia do konsultacji w pracy D. Seidel. Fortschr.Neurol. Psychiatrie50 /1982/ 173-189.

    Elementy geograficzne i odżywianie
    Stwardnienie rozsiane jest o wiele częściej spotykane u ludów uprzemysłowionych strefy umiarkowanej /USA. Australia. Afryka Pd. i Europa – za wyjątkiem basenu Morza Śródziemnego/ niż u ludów strefy tropikalnej. Pierwsze spożywają o wiele więcej tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, a drugie prawie wyłącznie tłuszcze roślinne. Tak więc myśl, że przyczyny tej choroby są związane z tą właśnie różnicą w sposobie odżywiania się wzbudziła zainteresowanie i liczne prace ba¬dawcze.
    Zasadniczą różnica między tłuszczami zwierzęcymi a olejami roślinnymi to wysoka zwartość kwasów tłuszczowych nienasyconych w olejach roślinnych

    Struktura chemiczna mózgu jest niezależna od pożywienia
    Mózg zawiera liczne lipidy, pochodne witaminy F. Badania wykazały jednakże, że bogactwo systemu nerwowego centralnego osobnika dorosłe go i zawartość tych substancji jest całkowicie niezależna od pożywienia. Mózg chorych zmarłych na stwardnienie rozsiane nie wykazuje braku tych substancji ani ich mniejszej zawartości Turnover czyli czas odnawiania się tych substancji w mózgu jest bardzo powolny i zdaje się nawet, że mózg może funkcjonować w autarkii, odzyskując te cenne substancje, w celu ich ponownego użycia, ze zużytych struktur.

    Oleje bogate w kwasy tłuszczowe nienasycone powinny być stosowane jako jedyne z wykluczeniem innych dodatkowych tłuszczów.
    Inne badania, podobnie do naszych, wykazały zbawienny wpływ diety bogatej w witaminę F na ewolucję stwardnienia rozsianego wspominają one jednak o konieczności używania, jako źródła wi¬taminy F olejów wyciskanych na zimno, zawierających formy cis-cis biologicznie aktywne, z wyłączeniem innych tłuszczów i margaryn wzbogaconych w tłuszcze. Wedle niektórych prac ciała tłuszczowe zmodyfikowane metodami przemysłowymi, należałoby nawet uznać za antymetabolity :u zwierzęcia doświadczalnego o brakach witaminy F, podanie większej ilości tej witaminy aktywnej biologicznie jest konieczne by zapełnić ten brak zarówno w obecności tłuszczów roślinnych i olejów otrzymywanych metodą na gorąco, jak i bez ich udziału

    SM – choroba auto-immune-produkująca przeciwciała skiero¬wane przeciw swojemu orąanizmowi – Rola immunoregularyzacyjna witaminy F

    Niektóre prace jasno wykazały, że w SM istnieją anormalne procesy immunologiczne, zwane auto-immunologicznymi, polegające na uznaniu uszkodzonej przez substancje toksyczne tkanki nerwowej jako obcej organizmowi i jako takiej podlegającej zniszczeniu. Tak więc siara się obecnie wpłynąć na przebieg tej choroby uciekając się do czynników znoszących uod¬pornienie /patrz przypadki 1,5,7, 9, 22,26, 38/ – są to substancje używane do zapobiegania odrzutom przy przeszczepach organów. Tym sposobem uzyskano parę pozytywnych wyników, choć metoda niesie z sobą spore ryzyko. Jednakże prace naukowe wykazały, ze kwasy linolowy i linolenowy wywierają właśnie wpływ immunoregulujący i likwidujący zjawiska immunologiczne patologiczne, u zwierząt wywołane w centralnym systemie nerwowym, którego symptomy są po¬dobne do objawów SM / u szczurów eksperymentalne alergiczne zapalenie mózgu/.
    Efekt ten nie byłby bezpośredni ,ale spowodowany działaniem prostaglandyn wyprodukowanych w organizmie z wita¬miny F i uzależniony od jej dużej zawartości w pożywieniu. Jest rzeczy oczywistą ,że o wiele lepiej jest unormować patologiczne zjawiska immunologiczne, uciekając się do naturalnej¬ substancji pokarmowej, jak ja to stosuję, niż do chemiotera¬pii.

    Zapotrzebowanie organizmu i tkanki na witaminę F zależy od turnover
    Zapotrzebowanie tkanki na witaminę F jest wprost proporcjonalne od szybkości jej Czas ten jest bardzo długi dla mózgu, co pozwala mu nie ponosić wcale lub prawie wcale uszczerbku spowodowanego jej ewentualnym bra¬kiem, lecz jest on bardzo krótki dla błony śluzowej jelit /1 – 2 dni/, struktura tej tkanki musi więc bardzo cierpieć na skutek braków w dostarczaniu witaminy F w pożywieniu i w ten sposób rodzą się warunki sprzyjające dla rozwoju licznych chorób degeneratywnych, w liczbie których znajduje się SM. Turnover skóry jest wolniejszy od jelitowego, skutki niedoboru witaminy F, są tam jednak łatwe do zaobserwowania/wysuszenie, łuszczenie się, brak elastyczności/, znikają w 6-8 tygodni po dostatecznym dostarczeni tej witaminy.
    Zapotrzebowanie na witaminę F chorych cierpiących na SM i pozytywne działanie na dostarczenie obfitej ilości pozostałych witamin.
    Podobnie jak ja, autorzy głoszą, że ich chorzy potrzebują dziennej dawki około 20 g kwasu linolowego. Jest to, w proporcji odpowiedniej do ciężaru ciała, ilość konieczna do uzyskania efektu immuno-znoszącego w doświadczeniach na szczurach.
    Tak jak ja, inni autorzy przepisują chorym poza tym witaminy C, B6, a także cynk, by spotęgować efekt immunoregularyzacyjny witaminy F. Efekt immuno-znoszący kwasu linolenowego został określony jako trzykrotnie wyższy od tego samego efektu kwasu linolowego. Olej lniany w kremie Budwig, jest szczególnie bogaty w kwas linolenowy. Całość prac potwierdza słusz¬ność moich tez.

    Konkluzja
    Aktualne metody leczenia stwardnienia rozsianego przez ACTH i Synacthen, drogą kroplówek czy zastrzyków domięśniowych, cortisonem, immunosupresyjnych, antymitotycznych /środki upośledzające pośredni podział komórki/, środki powodujące rozluźnienie mięśni, są metodami leczenia objawowego i uśmierzającymi. -Przynosi choremu okresową ulgę, ale nie przeszkadza¬ progresywnemu postępowaniu choroby i jej zmierzaniu ku inwalidztwu czy kalectwu.
    Antymitotyki i środki immuno-znoszące są toksyczne i osłabiają chorych, którzy o wiele gorzej reagują na leczenie jakiego używam, należy je więc wykluczyć. Leczenie jakie zaproponowałem w tej książce jest leczeniem przyczynowym.. Od trzeciego miesiąca stabilizuje chorobę i jeśli nie jest ona zbyt zadawniona, jeśli uszkodzenia nerwo¬we nie są zbyt poważne i już w stadium blizn, pozwala na całkowite¬ lub częściowe odzyskanie utraconych czynności . Nawet późno zastosowane, tak jak to nieraz robiliśmy, daje wyniki doskonałe i bardzo regularne. Jeśli zastosujemy to leczenie tuż po posta¬wieniu diagnozy, czy przy podejrzeniu choroby, pozwala, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa zatrzymać rozwój SM w praktycznie wszystkich przypadkach. Podkreślam to w oczekiwaniu, że wszyscy poprawimy nasz sposób odżywiania się, zanim nie nastąpi nieszczęście. Wtedy może będziemy mogli obserwować zanikanie tej straszliwej choroby. Moja statystyka jest skromna, ale reprezentatywna dla mojej pracy i moich badań prowadzonych od 20 lat jako lekarza ogólnego. Pozwala ona wywnioskować, że proponowane przeze mnie leczenie ma wielką przyszłość. Nie wolno pozwolić by paraliż dosięgał jest łatwa do wyleczenia. Należy raz jeszcze podkreślić, że chory cierpiący na SM nie toleruje, i to w sposób definitywny, naszych błędów w odżywianiu się, i że korekcja tych błędów winna być ostateczna i obowiązująca go do końca życia. Jeśli chodzi o uzupełniające leczenie witaminowe , należy je kontynuować przez 2 lata, a potem lekko zmniejszyć zależnie od osądu samego chorego i jego lekarza prowadzącego.
    Niebawem już niebranie pod uwagę leczenia wyłożonego w tej książce w odniesieniu do stwardnienia rozsianego, będzie po¬czytywane za poważny błąd w sztuce lekarskiej, gdyż obecnie chorzy dotknięci tego rodzaju chorobę spotykaj się, organizują się w grupy i przekazują sobie informacje na temat nowych metod i wyników leczenia. Nieraz sami, między sobą, umieją się lepiej leczyć niż to czynią ich lekarze!
    Niektórzy młodzi lekarze szwajcarscy i francuscy przechodzili w moim gabinecie krótkie staże, by lepiej poznać moje metody leczenia, poznać moich chorych i przedyskutować z nimi zastoso¬wanie praktyczne tych metod, a także by zdać sobie sprawę z nadzwyczajnych wyników jakie uzyskałam. Przyjmuję ich zawsze z radością, gdyż otrzymuję coraz więcej próśb o leczenie chorych na SM i potrzebuję lekarzy kompetentnych, aby im powierzać nowych chorych.
    Dwaj z nich donieśli mi ostatnio, że 25 przypadków SM, leczonych przez każdego z nich wedle moich wskazówek, czuje się lepiej i nie ma nawrotów, co świadczy o tym, że moja metoda nadaje się doskonale do przekazywania innym i nie jest związana z moją oso¬bą, jak twierdzili niektórzy.”
    może komuś pomoże

    Lubię to

  7. Uzupelniam swoj wpis ten wyzej zamieszczony pod „gosc pisze” dla wszystkich pragnacych wyzdrowiec. Ostatnie moje odkrycia dotycza KOLAGENU jest niezbedny do odbudowy TKANEK LACZNYCH – lacza one kazda komorke w naszym organizmie i zbudowane sa z kolagenu, ktory musi byc dostarczony w pozywieniu !? Jesli tkanki laczne sa slabe to wszystkie nasze narzady zle funkcjonuja. Z tkanki lacznej zbudowane sa nasze jelita (tkanka laczna siateczkowata) brak kolagenu powoduje nieszczelnosc jelit, przepuszczaja one ANTYGENY, niestrawione czasteczki itp. do krwiobiegu, osadzaja sie w narzadach: stawach, mozgu etc. (jedne limfocyty znacza intruzy a przy okazji mijsce w ktorym „przycupnely” powiedzmy, ze wbijaja choragiewki inne limfocyty T niszcza – takie jest ich zadanie). To nie jest ich wina to my robimy cos nie tak? Brak KOLAGENU w pozywieniu powoduje degradacje jelit (nieszczelnosc jelit) i zyl one tez zbudowane sa z tkanki lacznej jesli jest slaba robia sie uszkodzenia – zabudowywane blaszkami miazdzycowymi (jesli w organizmie jest wysoki poziom cholesterolu, oznacza to stan zapalny). Zeby to wszystko naprawic pijmy ROSOL GOTOWANY NA KOSCIACH (zwierzat nie pochodzacych z hodowli przemyslowych), gotujemy od 12 do 42 goodz. dodajemy 2 duze lyzki octu jablkowego lub cytryne, liscie laurowe, pieprz ziarnisty, ziele angielskie a godzine przed wylaczeniem dodajemy wloszczyzne, troche soli, ma sie „pyrkac” (ja gotuje od 15 do 20 godz). Im dluzej tym lepiej bo do rosolu przenikaja wapn, fosfor, kolagen (lizyna, glicyna, proliny, argyniny, kwasu glutaminowego i inne). Pij rosol, rob na nim zupy, pamietaj o wit. C i wit. d 3.

    Lubię to

    • > ROSOL GOTOWANY NA KOSCIACH …<

      Niestety, ale rosól jest jedna z najgorszych zup dla naszego organizmu.

      Jezeli ktos chce uszczelnić jelita, to należy zazywać L-Glutamine.
      Kolagen odpowiada za cała tkankę łaczna, czyli za wszystko co w nas jest "zawieszone", ale także -o czym niewiele osób wie -za stan kości.

      Kosci składaja się w większości z kolagenu.
      A co tworzy kolagen? Prolina, Lizyna, wit. C.
      Te same składniki uszczelniaja jelita, ale także czyszczą tętnice z blaszki miażdżycowej, która tworzą: wapń nieorganiczny, homocysteina, Lp(a).

      Lubię to

    • Witam, witaminą D3 ZAWSZE należy łączyć z witaminą K2, najlepiej w formie K2 MK7 (czyli z natto). W aptece witamina K2 MK7 jest dostępna pod nazwą Kinon. Można kupić też w sklepie zielarskim producentów Swanson i Now Foods. Bez dodatku K2, witamina D3 jest zwyczajnie toksyczna. I jeszcze: na każde 50 mikrogramów (mcg) witaminy D3, należy brać 100 mikrogramów (mcg) witaminy K2 MK7.

      Lubię to

    • mam niewydolnosc nerek i bralem dawki wit D przez kilka dni po 100 tys jednostek jednorazowo obliczone do mojej wagi, a dodatkowo kilka razy miesiecznie po 50 tys do tego K2 i obowiazkowo chlorek magnezu pije.
      Jest wiele prac naukowych na temat nerek i wit D , parathormonu i sa to pozytywne opisy. Kiedy jest malo wit D parathormon puszcza w obieg wiecej wapna jest wtedy na wynikach za wysoki, a nadmiar wapna blokuje , zapycha nerki, u osoby z niewydolnoscia nerek. Jak pisze wielu lekarzy wit D i Natron oddalaja pacjenta od dializy, a byly przypadki,ze wycignely z dializy- wszystko jest zalezne co jest w nerkach uszkodzone. A wiec polykam witamine i pije natron 3 gramy dziennie.

      Lubię to

  8. Gaja…..poczytaj http://tipy.interia.pl/artykul_21689,wlasciwosci-zdrowotne-rosolu-na-kosciach.html . Wmowiono nam, ze cholesterol w zoltkach jaj oraz tluszcze nasycone sa szkodliwe a jest dokladnie odwrotnie. Tak i z tym rosolem. Odkad zaczelam go pic, rozpuscily sie kamienie zolciowe, wyleczyly nieszczelne jelita, zniknelo uczulenie, egzema (30 lat leczono mnie masciami sterydowymi i nigdy nie wyleczono) zniknelo uczulenie na nikiel i slonce a co najwazniejsze cofnela sie choroba autoimmunologiczna RZS.

    Lubię to

  9. A to wiadomosc dla leczacych sie na SM. Moja znajoma leczona byla na SM kilkanascie lat. Okazuje sie, ze nie byla prawidlowo zdiagnozowana, ma III stopien boreliozy (drgawki calego ciala i ogromne spustoszenia w organizmie) po nim bylby paraliz. Wszystko pasuje do SM. Rozpoczela leczenie sposobami naturalnymi, dieta, suplementy itd.

    Lubię to

  10. Do Ani polecam Ci ksiazke „Ukryte terapie czego ci lekarz nie powie” Jerzego Zieby. W niej jest duzo wiadomosci o witaminiach i ich zazywaniu w chorobach autoimmunologicznych. Wit C naturalna 10 000 IU, Wit D, wit D 10 000 IU, wit k2mk7 45 mg/dobe (wit k2 jest w zoltkach,masle, miesie), wit E, wit A, cynk, selen…….Wklejam Ci ciekawa historie wyleczenia z SM http://optymalni.poznan.pl/slowo-eksperta/zywienie-a-sport/kolejna-niesamowita-historia-chorob-i-zycia/ . KOLAGEN niezbedny do zregenerowania TKANEK LACZNYCH (to slaba tkanka laczna jest przyczyna wszystkich chorob w tym tez raka o czym mowi dr Rath).

    Lubię to

  11. mi pomagają zioła i oczyszczanie organizmu, pije już 9 miesięcy i jest bardzo duża poprawa:

    codziennie rano

    – vilcacora
    – żeń-szeń syberyjski
    – pau d’arco
    – witamina D
    – witamin C lewoskrętna

    dwa razy dziennie

    – immunomodulin
    – chlorella

    Lubię to

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s