Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Afery » Medycyna która zabija. „Korupcja, fałszowanie badań i skandaliczne naciski lobbystów”

Medycyna która zabija. „Korupcja, fałszowanie badań i skandaliczne naciski lobbystów”

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,636,755 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Medycyna która zabija. „Korupcja, fałszowanie badań i skandaliczne naciski lobbystów”

szczepionkiPrzedstawiam dziś felieton autorstwa dr Jerzego Jaśkowskiego dotyczący współczesnej medycyny. Jak wiecie z moich wielu poprzednich publikacji, zachłanna, kapitalistyczna chciwość korporacji farmaceutycznych zmieniła medycynę w niebezpieczną, pseudonaukową szarlatanerię. Leczenie ludzi zamiast obywatelskiej misji, stało się generującym ogromne dochody przemysłem.

Kapitalizmem i dzisiejszym przemysłem rządzi bardzo prosta, nie mająca żadnego związku z teoriami spiskowymi, zasada. Zasada ta głosi, że im częstszy zakup jakiegoś produktu lub usługi, tym większe zyski dla korporacji. To dlatego dziś produkuje się sprzęt RTV i AGD który ma bardzo ograniczony czas żywotności. Podobnie jest z samochodami – produkowane wcześniej były na lata. Takie postępowanie firm nosi niewłaściwą wg mnie nazwę „spisek żarówkowy”. A tymczasem jest to proste i logiczne prawo drapieżnego kapitalizmu, gdzie nie liczy się człowiek, ale zysk za wszelką cenę.

W przypadku medycyny, jest to zysk po trupach. Chorzy są pozbawieni skutecznych terapii. Poprzez obniżanie norm (cholesterol, ciśnienie, cukier itp) wmusza się w zdrowych ludzi niepotrzebne im leki. Nie leczą one przyczyny choroby – bo to nie przyniosłoby zysku firmie. Za to uciszają one na chwilę uciążliwe objawy, generując skutki uboczne. Po latach wymusza to branie kolejnych i kolejnych leków. Oznacza to także konieczność długoletniego, często dożywotniego brania tych lekarstw.

Poniższy artykuł opisuje przede wszystkim przypadki fałszowania badań i danych, braku zgody na publikację danych krytycznych, przejmowania wydawnictw i gazet medycznych, korupcji i konfliktów interesów, ukrywania danych przez agendy rządowe, podawania w mediach fałszywych informacji. Na tym jednak nie kończy się długa lista grzechów, zaniedbań i ewidentnych przykładów złej woli współczesnej medycyny. Czy kiedykolwiek będzie nam dane doczekać medycyny, której celem jest rzeczywiste leczenie, a nie chora żądza zysku?

Długo, stanowczo za długo postrzegaliśmy współczesną naukę jako nieskazitelną i obiektywną. Szukaliśmy w niej ratunku przed religijnym zabobonem czy przed bagnem znanym ze świata polityki. Ubóstwialiśmy ją i ignorowaliśmy jej wady do tego stopnia, że stała się dziś kultem, religią. Nadszedł jednak czas by zrozumieć, że król jest nagi. Że nauka ma też swoją drugą, mroczną stronę, ma swoje błędy, wypaczenia i nieprawidłowości, które nader często kosztują ludzkie zdrowie i życie. Propagandzistów i łotrów epok poprzednich już znamy, podobnie jak znamy już oblicza błędów medycyny sprzed lat (lobotomia, talidomid). Kwestią czasu jest to, kiedy na jaw wyjdą prawdziwe, mroczne oblicza dzisiejszych propagandzistów i dzisiejszych medycznych szaleństw.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

0 zgonów po chorobie, 108 zgonów po szczepionce

Cytuję: „Wyjaśniam. Coraz częściej zwolennicy szczepień, bojąc się utraty wpływów, a więc i portfeli, podają zupełnie nieprawdziwe dane, dotyczące statystyki chorób zakaźnych. Taki na przykład formalnie lekarz p.dr Paweł Grzesiowski, czyli osobnik, który przysięgał, przynajmniej teoretycznie, że nie będzie szkodził choremu, powołuje się na cmentarze przed 100 laty jako na dowód, że choroby zakaźne powodowały zgony. A tylko dzięki szczepieniom udaje się obecnie unikać tych zgonów. Niestety, nie wnikając w to, skąd takie dane bierze „nasz” dochtor obecnie, ponieważ brak prac dr P. G. na ten temat, możemy się już oprzeć na systemie amerykańskim, ponieważ uważa się Polskę za 52. stan USA. Otóż u Wielkiego Brata istnieje od 1988 roku system VAERS, powołany ustawą Kongresu z 1986 roku. Według tego systemu, w okresie ostatnich 10 lat, ani jedna osoba nie umarła z powodu zachorowania na odrę. Podkreślam, ani jedna osoba nie umarła, w 320 milionowym kraju. Natomiast w wyniku szczepień przeciwko odrze zmarło w tym okresie 108 dzieci. Proszę powiedzcie tym rodzinom, że ich dzieci musiały umrzeć dla wyimaginowanej teorii odporności stada!

Ale od początku. Fałszowanie prac naukowych w medycynie, od czasu ustanowienia rynku zdrowia na początku lat 1980. jest nagminne. Takie firmy szczepionkarskie jak Merck, posunęły się nawet do tego, że przez 6 lat wydawały specjalny biuletyn, rzekomo medyczny, „Australian Medical Journal”, reklamujący to, co potrzeba. Chodziło o sprzedaż jednego leku, zwanego Vioxx. Lek ten spowodował od 60 000 do 100 000 zgonów. Firma Merck wypłaca rodzinom odszkodowanie w wysokości około 4 850 000 000 dolarów.

Inny potentat, GSK, wydaje w Polsce „Medycynę Praktyczną”, w wersji „Pediatria” i w wersji „Szczepienia”, aby tym bardziej indoktrynować lekarzy. Po to opłacani byli konsultanci, aby wymuszać stosowanie takich, a nie innych procedur. Tak na marginesie, pomimo, że ankiety konsultantów, przedstawiające ich powiązania z przemysłem farmaceutycznym miały być ujawnione dwa miesiące temu, do dnia dzisiejszego ich nie ujawniono. Podobnie apel środowisk lekarskich, aby członkowie zarządów Izb Lekarskich podali swoje powiązania z firmami farmaceutycznymi, pozostaje bez odpowiedzi. Były głosy, na przykład w Warszawie, by ujawnić takie powiązania, ale szybko je wyciszono.

Proszę pamiętać, że procedury są zawsze opracowywane anonimowo. Nigdy nie spotkałem się z podpisem jakiegoś lekarza z imienia i nazwiska pod takimi procedurami, nie wspominając o podaniu podstawy naukowej wprowadzenia takiej procedury. W celu rozmycia jeszcze bardziej odpowiedzialności, stworzono nawet specjalne komisje zwane Komisjami Przejrzystości, do oceny czegoś, o czym jej członkowie nie bardzo mają pojęcie. Wystarczy zapoznać się z uzasadnieniami takich rekomendacji, aby mieć pewność, że musiały zadziałać pozamerytoryczne naciski, a nie wiedza. Przykładem ewidentnym jest sprawa rekomendacji przez komisję szczepionki, rzekomo przeciwko rakowi szyjki macicy, kiedy to twórca tej szczepionki, dr Harpper, zdecydowanie zaprzeczyła, aby kiedykolwiek badała związek tej szczepionki z tą chorobą.

Czyli twórca szczepionki nic nie wie o działaniu anty rakotwórczym tego preparatu, a nasi rodzimi artyści od przejrzystości, oczywiście bez własnych badań, już to odkryli. Sam widzisz Szanowny Czytelniku, jaka to przejrzystość.

Już 26 kwietnia 2014 Japonia wycofała się ze stosowania szczepionki przeciwko HPV, z powodu wysokiego odsetka ciężkich powikłań u kobiet i dziewczynek po tej szczepionce. Są to szczepionki o nawie Cervarix, Siligard i Gardasil. Ilość powikłań przewyższała 52 razy liczbę powikłań po szczepionce p. grypie. A nasi rodzimi członkowie Komisji Przejrzystości zalecają tą szczepionkę samorządom i wyciągają pieniądze podatnika w sytuacji, kiedy aż 30 % polskich dzieci nie je śniadań.

Prace naukowe publikowane w tzw. renomowanych czasopismach medycznych są na tak niskim poziomie, że po zbadaniu 78 takich prac, tylko 3 nadawały się do powtórzenia. Problemy, które spowodowały odrzucenia pozostałych prac, są skandaliczne. Autor takiej publikacji stwierdził na przykład, że lek dawał we wszystkich przypadkach poprawę, podczas gdy nogę musiano amputować dwa tygodnie później. W innej pracy sfałszowano dane chorego, które doprowadziły do jego śmierci. Okazało się coś jeszcze bardziej kryminalnego. Urzędnicy FDA ukrywali dowody tych matactw, takie jak fałszywe zdjęcia rentgenowskie, fałszywe testy laboratoryjne, potajemnie amputowane kończyny. Jak ustalono, ten proceder trwał ponad 10 lat. Dalej już nie szukano. Po drugie, wydawnictwa przyjęły taktykę, że nie publikują prac tzw. negatywnych. O ile jeszcze w 1990 roku liczba publikacji, podających dane negatywne o lekach, wynosiła 30% , to obecnie już tylko 14%. Jest to tym bardziej zatrważające, ponieważ FDA dysponuje budżetem ponad 3 miliardów dolarów. Każdy, kto się narazi, wypada z gry.

Podobna sytuacja była z tzw. badaniami biotechnologicznymi. Na 53 badane prace z grupy opracowywanych leków przeciwnowotworowych, udało się powtórzyć tylko 6.

Konsekwencje tego są tragiczne. Od 2000 do 2010 roku testowano leki na 80 000 chorych w oparciu o badania, które potem szybko wycofano, z powodu licznych błędów i nieprawidłowości. Dlatego przenosi się te badania do krajów trzeciego świata, w tym do Polski. Powstają jak grzyby po deszczu prywatne foremki, prowadzące tego rodzaju badania. Nazywa się to włączeniem chorego do programu. Niedoinformowany ludek, pozostawiony sam z sobą i rakiem, godzi się bezmyślnie na takie włączenie do programu, nie wiedząc co go czeka. Żadne powikłania nie są odnotowywane nawet w kartach wypisowych takich osób. Po prostu skreśla się je z programu.

Oszukańcze badania pojawiają się w pracach na całym świecie. Stąd monopol wydawniczy. Jak Państwo wiecie, ponad 2460 czasopism należy do wydawnictwa Elsevier, które w Polsce nosi nazwę Urban & Parner. Dział marketingu decyduje o tym, co można puścić do druku, a czego publikować nie należy. Dlatego zlikwidowano wszelkie polskie czasopisma medyczne. Lekarze w Polsce nie mają możliwości wymiany informacji o powikłaniach.

Redaktor naczelny „British Medical Journal” już w 1992 roku powiedział publicznie, że nie można znaleźć recenzenta, którego akceptowałby przemysł!

Wszelkie próby oczyszczenia tego procederu, podejmowane przez naukowców, kończą się niepowodzeniem z powodu blokady przemysłu. Szybko wygaszono petycję 10 000 naukowców, w tym 16 laureatów nagrody Nobla, o jawność publikacji w Internecie, przynajmniej tych wszystkich, które są przeprowadzane za pieniądze podatnika. Zaskoczeniem jest więc analiza stron internetowych, będących wymianą poglądów przez lekarzy, która wykazuje na ich bezkrytyczną wiarę w słowo pisane. Praktycznie wśród lekarzy, którzy ukończyli studia w ostatnim 15-leciu nie znajdzie się osób posiadających minimum krytycyzmu do słowa drukowanego. Nie wspominając, że uważają informacje gazetowe za równie cenne, jak te podawane przez ośrodki naukowe. Mało tego stworzono specjalne fora, rzekomo dla lekarzy, które są prowadzone przez młodych przybyszów, mających trudności językowe. Wyraźnie daje się zauważyć bezpośredniość tłumaczeń. Jest to bezpłatne źródło informacji pomagające indoktrynować PT Lekarzy. Najczęściej takie trolle, nigdzie nie pracują, aby nie można było skonfrontować Trolla z konkretną miejscowością.

Przykładem tego typu dezinformacji jest podanie, że powstała już nowa, bezpieczniejsza szczepionka przeciwko HPV. To jak to się stało, że dopuszczono do sprzedaży poprzedni niebezpieczny preparat? Kto wziął za to pieniądze?

W 2013 roku ujawniono wyniki badań firmy Merck, mówiące, że jeżeli chora miała kontakt z wirusem HPV szczep 16, lub 18, przed podaniem szczepionki, to ryzyko rozwoju raka wzrasta o 44,6%. Nie słyszałem ani razu, żeby jakikolwiek ginekolog, czy wakcynolog zająknął się o tym fakcie. Nie słyszałem także ani razu, żeby wykonano przed szczepieniami badania ustalające obecność tych szczepów. Czyli po prostu z góry skazano takie kobiety na raka. I robią to z bezczelną miną, że oni przecież ratują… I proszę uzmysłowić sobie, że robią to radni, czyli ojcowie, kuzyni, krewni dziewczynek, które za kilka, kilkanaście lat, mogą być bezpłodne, lub mieć raka.

Pecunia non olet!

Stara szczepionka gardasil zawierała 225 mcg glinu, nowa ma o 100% więcej i zawiera 500 mcg glinu.

Czy ktokolwiek w Polsce o tym wspomina? Dodatkowo, szczepionka ta zawiera Polisorbat 80, związek chemiczny związany z występowaniem bezpłodności. Ale „naszej” komisji przejrzystości to też nie przeszkadza.

Do szerzenia dezinformacji wykorzystuje się dziennikarzy, najczęściej tych najmłodszych, takich jak na przykład Magda Kazikiewicz z Wirtualnej Polski. Czego ta biedna inaczej osóbka nie wypisuje. A to miesza czas i przestrzeń, podając bezmyślnie, albo celowo, różne dane. Zbiera dane od typowych znachorów, takich jak prof. mgr Wł. Guta. Opiera się na danych podawanych przez PZH, jakby nie wiedziała, że po pierwsze w 2012 roku wprowadzono zakaz informowania o powikłaniach poszczepiennych. Po drugie, dane są tajne i nie ma do nich dostępu nawet lekarz. Po trzecie, nie orientuje się zupełnie w branży, ponieważ gdyby chociaż liznęła temat, to znałaby wypowiedź dyrektora VAERS, mówiącego, że tylko około jeden procent powikłań trafia do bazy. Czyli praktycznie należy mnożyć dane przez 100. Ale przecie nie o to chodzi. Chodzi o straszenie społeczeństwa.

Przez kogo jest finansowany PiS, to już pisałem. A obecnie ci sami pisowcy krzyczą jednym, wspólnym z PO głosem, o konieczności karania rodziców broniących swoich dzieci. Tytuły jakie się pojawiają w mass mediach dezinformacji: „Rodzice słono zapłacą za nieszczepienie swoich dzieci”, „Trzeba karać tych co szerzą propagandę antyszczepionkową” (dr Paweł Grzesiowski, „Medexpress”, 09.03.2015).

A jak należy postępować z osobami, które dla zysku podają nieprawdę? I pomyśl człowieku, przecież to są jawne groźby karalne, a wymiar sprawiedliwości siedzi cicho! Facet reprezentujący interesy prywatnej spółki publicznie grozi, a prokuratura nic.

Dane amerykańskie i kanadyjskie wskazują jednoznacznie, że największe ilości zachorowań występują w tych okręgach, w których jest największa liczba zaszczepionych. Wydalanie wirusa odry po szczepieniu, wykryto u 10 dzieci na 12 badanych. Wydalanie stwierdzono już następnego dnia po szczepieniu i utrzymywało się przez 2 tygodnie. Wirusa RNA odry wykrywano w moczu i ślinie. Są to badania Eurosurveillance z 2010 roku. W 2012 roku podobne wyniki opublikowało czasopismo „Pediatric Child Health”, opisując dane z Kanady. W 2013 roku Eurosurveillance opisał wyniki badań, wskazujące na utrzymywanie się wydzielania wirusa w 5 tygodni po szczepieniu. Minęło 5 lat, a w Polsce nadal te informacje nie zostały opublikowane przez państwowe instytucje, zajmujące się problematyką. Także żadne Towarzystwo Pediatryczne, czy wakcynologiczne, nie informuje o tym swoich członków. Innymi słowy, mają pełnić rolę stada baranów, niezbędnego do sprzedaży.

Państwo USA, z pieniędzy podatnika, wypłaciło już ponad 3,5 miliarda dolarów odszkodowania dzieciom poszkodowanym przez szczepionki. Oczywiście, możemy nadal słuchać takich tuzów, jak p. prof Simonides, czy Wysocki, że szczepionki są najlepiej przebadanymi preparatami. Tylko zastanów się Czytelniku, dlaczego firmy produkujące szczepionki mają immunitet sądowy i nie płacą negatywne za skutki szczepionek?

Dlaczego Polska jest jednym z nielicznych państw cywilizowanych, w którym lobby szczepionkarskie jest na tyle silne, że od 25 lat blokuje ustawy, mające wprowadzić wypłacanie odszkodowania dzieciom po powikłaniach?

Dlaczego Polska jest jedynym państwem (poza Rumunią i Bułgarią), podającym szczepionki w pierwszej dobie po urodzeniu, kiedy to praktycznie nie ma żadnej możliwości zbadania dziecka i oceny jego stanu zdrowia?

Sam musisz sobie na te pytanie odpowiedzieć, Szanowny Czytelniku, jakich to mamy ekspertów.

A to właśnie ci dwuetatowcy najczęściej zaczynają wznosić okrzyki, że rodzice nieszczepiący swoich dzieci, powinni iść do więzienia. Oto moc propagandy gebelsowskiej. Takie głosy są publikowane w środkach masowej dezinformacji, pomimo faktu, że właśnie w USA ukazuje się najwięcej prac wykazujących bezsens przymusowych szczepień. Ujawniono na przykład dokumenty świadczące, że tak reklamowana szczepionka przeciwko grypie, tak naprawdę ewentualnie zapobiega 1.5 przypadkowi, na 100 zaszczepionych dorosłych. Dla osób powyżej 55 roku życia szczepienie przeciwko grypie ma taką samą wartość jak mycie rąk. Dla dzieci w ogóle nie badano jej skuteczności. Podobnie nie badano dla matek w ciąży i skutków (Natural News, 27.10.2011). Biznes musi się kręcić. Do 1983 roku dziecko otrzymywało 10 szczepionek, obecnie w 2014 otrzymuje już od 36, do 38 szczepionek. Jak możesz się przekonać PT Czytelniku, do dnia dzisiejszego żaden Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, ani żaden z dealerów szczepionkowych nie podał do wiadomości publicznej, jaką takie dziecko otrzymuje sumaryczną dawkę aluminium, rtęci, czy innych toksyn. Pytania proszę na adresy e-mailowe kierować do poniżej wymienionych osób. Podam tylko, że w samej szczepionce Fluaval – producent GSK, zawartość rtęci przekracza 25 000 razy poziom dozwolony w wodzie pitnej (Natural News, 03.06.2014).

Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Nadesłano do:Wolnych Mediów


2 komentarze

  1. jubeQ pisze:

    Koncerny farmaceutyczne wciskają nam leki i szczepionki, których nasz organizm w ogóle nie potrzebuje !! Warto zapoznać się z książką Bruce Lipton – Biologia Przekonań – to my sami mamy w sobie moc aby siłą ducha i umysłu utrzymywać swoje ciało w zdrowej harmonii !!

    Lubię

  2. yssolda pisze:

    O szczepionkach to jeszcze od czasu do czasu usłyszy – że złe, że państwo przyzwala na trucie. A to przecież tylko cząstka z tego, co serwują nam koncerny. Zupełnie niedawno natrafiłam na forum dotyczącym leczenia stwardnienia rozsianego. Coś okropnego, niewyobrażalnie podłego i wstrętnego, że aż odbiera nadzieję, że może być lepiej. Walka chorych o prawo do wyboru leczenia, do informacji, które są specjalnie zatajane przez lekarzy – o skutkach ubocznych, walka o sprawiedliwość. Od 4 przeszło lat pan Ryszard, chory na SM śle do ministerstw, prokuratur, na głowie państwa kończąc doniesienia o niewyobrażalnej skali afery korupcyjnej sektora medycznego, od lekarza na ministrach kończąc. O bojkotowaniu prób rozgłoszenia możliwej przyczyny tej choroby i leczeniu, które – na co są dowody – przynosi natychmiastowe skutki (jest to zabieg udrażniania żył, dzięki któremu leczeni od razu po przebudzeniu czują poprawę). Nasi profesorowie za przyzwoleniem rządu okłamują chorych o braku badań i tym samym dowodów jakoby SM miało być powodowane skutkami zaburzenia przepływu krwi a nie jak się upierają neurolodzy niewiadomego pochodzenia schorzeniem atakującym układ nerwowy i przez nich leczony drogimi lekami (ok 10 tyś na miesiąc), które mają katastrofalne skutki uboczne – depresje, pogorszenie sprawności, niszczą wątrobę i u większości pacjentów wywołują raka. Pan Ryszard po kuracji 2 letniej w pakiecie pożegnalnym dostał zrujnowany organizm, raka i nie tylko jest dowodem na wyniszczający wpływ leku, który prócz obietnic i wydrenowaniu portfela pozostawia pacjenta z dodatkowym pakietem chorób.
    Władze nie robią nic, zbywają doniesienia pana Ryszarda jak gdyby rząd nie miał z tym nic wspólnego, choć miliony wydaje na refundowanie leku, który nic dobrego nie daje (refundacje są chyba na dzieci do 12 roku życia).
    Uwierzyć trudno, że można być tak… tak… okrutnym, by kosztem cierpienia chorych zbijać majątki!
    Co to za ludzie? Przecież oni swoimi przekrętami farmaceutycznymi więcej osób krzywdzą i zabijają niż pewnie robiły to obozy. Bo to bynajmniej nie tylko w Polsce się tak dzieje, ale na całym świecie.
    I jak tu zaufać lekarzowi? Kiedy Ci jak kukiełki chodzą jak konsorcja za sznurki pociągną!
    Naturalną medycynę wyśmiewają i straszą szarlatanerią, która chce się na trawie i pestkach dorobić byleby im pacjenci z chemii nie rezygnowali.
    To jest zbrodnia i każda osoba w to zaangażowana powinna mieć postawione zarzuty i wyrok skazujący + płacenie (tak, by nie myślała, że zza kratek za granice czmychnie i z łapówek spokojnie sobie dalej żyć będzie!).
    Coś mi się zdaje, że rząd nie myśli nawet o zaostrzeniu i to wyraźnym zaostrzeniu kar, by samemu sobie sznura nie ukręcić.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 127 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: