Afery

Niebezpieczne szczepienia: ukrywane fakty. Głos rozsądku ws. straszenia „epidemią odry”


Szczepienia: poznaj ukrywane fakty. Głos rozsądku ws. straszenia „epidemią odry”, której tak naprawdę nie ma

szczepienia obowiazkowe i zalecaneW tym artykule przeczytacie trzy ważne publikacje odnośnie epidemii odry, którą straszą nas od końca 2014 roku w Polsce. Potwierdzają się ustalenia moje i moich Czytelników, które publikowałem w jednym ze swoich autorskich artykułów. Otóż na Zachodzie Europy nikt o jakiejkolwiek epidemii odry nie słyszał! Zaciekawieni tematem Polacy, wyjeżdżający często na Zachód, podpytują mieszkających tam tubylców o epidemię odry. W odpowiedzi, zdziwieni mieszkańcy np Anglii, patrzą na takiego Polaka jak na idiotę, bądź wspominają coś o zeszłorocznej epidemii, ale.. eboli, w Afryce Zachodniej.

Oto relacja jednego z blogerów, który pytał Niemców o epidemię odry:

Stan związany ze spadkiem zysków koncernów jest tak poważny, że nawet portale mają zakładkę: „epidemia odry: raport specjalny”. Tak, zatem przejdźmy do tej wstrząsającej informacji, że epidemia niby trwa, a naród śpi! Nawiasem mówiąc, słyszałem o tej „szalejącej epidemii” w Niemczech, ale.. z polskich przekaziorów. W pracy zapytałem o tą straszną epidemię, która z Polski ma się zbliżać do Niemiec. Spytałem ok. 10 Niemców – popatrzyli na mnie jak na debila, i odpowiedzi były takie, że chyba mi się, cytuję, „coś popierdoliło”.”
Źródło

„Epidemia odry” rzekomo szalejąca w Polsce, to kilka przypadków w 2015 roku. Obecnie, w dobie istnienia globalnych, interaktywnych środków masowej manipulacji, wcale nie trzeba zbyt wielu przypadków zachorowań, by ogłosić epidemię, a nawet pandemię. Podam tutaj przykład, jak w 2013 lub 2014 roku próbowano wykreować histerię z odrą na zachodzie Europy. Podano informację, że 80 dzieci z Walii jest zarażonych wirusem odry. Tymczasem nie były to potwierdzone zachorowania, ale wysoko zawyżone podejrzenia. Ostatecznie wirusa odry stwierdzono laboratoryjnie u jednego dziecka.

Wszystko to jest kwestią jedynie psychologii (manipulacja masami, udoskonalana od zarania dziejów) jak i napuszczenia jednych grup rodziców na drugich. W tym celu właśnie stworzono mit „odporności stada”. Gdyby nie ten mit, to nie byłoby nienawiści między rodzicami odmawiającymi szczepień, a tymi szczepiącymi. Ci zaszczepieni byliby, formalnie, bezpieczni (bo żadna szczepionka tak naprawdę nie zabezpiecza przed chorobami), i byłby spokój. Zauważono, że sankcje nie odstraszą już rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci, więc sięgnięto po starą zasadę – „dziel i rządź”. Zaczęto straszyć rodziców szczepiących, że samo szczepienie ich dziecka nie wystarczy, bo potrzeba przymusowego szczepienia wszystkich.

Zauważam również przejawy kampanii propagandowej o charakterze proszczepionkowym w mediach internetowych. Wzmogła się aktywność internetowych trolli lobbujących za szczepionkami. Część z nich jest opłacana, większość to tzw. „pożyteczni”. Co ciekawe, interesują ich blogi, strony i profile na portalach społecznościowych o charakterze podobnym do mojej strony. Coraz więcej ludzi mających wpisane na profilu, że są lekarzami albo studentami, udziela się na grupach demaskujących tego typu oszustwa medyczne. Również na demotywatorach widać coraz więcej grafik zachwalających szczepienia. Jedną z nich dodał sam admin, drugą – jeden z moderatorów. Również na moich stronach to widać. Wcześniej komentarzy trolli nie było po kilka miesięcy, dziś usuwam po kilka dziennie.

Przeczytaj artykuł z linkami do kilkudziesięciu opracowań o różnych szczepionkach:
https://kefir2010.wordpress.com/szkodliwe-szczepionki-all-in-1/

Polecam inne artykuły z mojej strony o „epidemii odry” i tematach pokrewnych:
Koncerny farmaceutyczne, zwolennicy szczepień i ich histeria podgrzewana przez media
Tak dla przymusowych szczepień dla lekarzy, „ekspertów”, polityków i lobbystów farmaceutycznych!
Niewiedza w sprawie szczepień może kosztować życie! Zobacz jak oszukują i fałszują dane koncerny, SANEPID i „eksperci”
Epidemia odry w Polsce to cyniczne kłamstwo koncernów. Chodzi o miliony zł zysków ze szczepionek!
Panika koncernów farmaceutycznych, spadają zyski ze szczepionek. Będą szczepić pod przymusem?
Nauka to najbardziej skorumpowana i zaprzedana sfera życia publicznego!

Poniżej, w języku niemieckim – elektroniczna wersja broszury z 1912 roku, nawołująca do szerokiej, społecznej akcji sprzeciwu wobec kampanii szczepień. Publikacja nosi tytuł „cmentarz szczepień”, mowa jest tam o śmierci około 36.000 ludzi zaraz po szczepieniu. Publikacja zawiera drastyczne treści [+18]:
http://www.tolzin.de/download/Impf-Friedhof.pdf

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Szczepionkowy zawrót głowy, a fakty faktami

Cytuję: „Już niemalże codziennie słyszymy o: ogniskach odry, falach grypy i coraz liczniejszej grupie mam, które nie chcą szczepić swoich dzieci. Dyskusja trwa, a rodzic, który nigdy wcześniej nad tym się nie zastanawiał, gorączkowo szuka odpowiedzi na pytanie: szczepić czy nie szczepić…? Poniżej mocne argumenty dla jednej ze stron sporu.

Media bombardują nas informacjami o kolejnych przypadkach zachorowań na odrę. Winne są nieszczepione dzieci, mimo, że wśród zarażonych były osoby zaszczepione, a w przypadku niektórych szczepionek ich nieskuteczność dowiedziono w przeszłości. Bez krztyny refleksji, te same media przedstawiają ludzi, którzy są sceptyczni wobec idei zaszczepiania „wszystkich wszystkim” jako osoby nieodpowiedzialne i niedoinformowane, ulegające irracjonalnym lękom wywołanym przez wyniki tylko jednego, i to na dodatek „sfałszowanego” badania Andrew Wakefielda, które wskazywały na związek autyzm ze szczepionkami. W rzeczywistości wielu członków tzw. ruchów „antyszczepionkowych” to nie zatwardziali przeciwnicy szczepień. Podczas gdy część z nich (być może) nie zgadza się na jakiekolwiek szczepienia, to wielu, w tym lekarze i pracownicy służby zdrowia, kwestionuje albo tylko niektóre ze szczepionek albo ich składowe albo sam rozkład szczepień u dziecka. Wielu medyków zbadało ten temat na własną rękę i właśnie dlatego pojawił się u nich sceptycyzm.

Dlaczego wiodące media tak chętnie przedstawiają osoby podchodzące krytycznie do przemysłu farmaceutycznego jako zacofanych, niedouczonych i nieodpowiedzialnych wariatów? Dr Marcia Angell pracowała na stanowisku redaktora w czasopiśmie „The New England Journal of Medicine” przez ponad 20 lat. Zwolniono ją po tym, jak skrytykowała przemysł farmaceutyczny i jego wpływ na naukową literaturę. Dr Angell twierdziła, że „nie ma już możliwości by móc nadal wierzyć w publikowane wyniki badań klinicznych”. Wielu dziennikarzy mówi, że to samo się dzieje w mainstreamowych media.

Poniżej lista 25 faktów dotyczących szczepionek i przemysłu farmaceutycznego. Stanowią one bardzo niewielką część informacji, które można znaleźć w niezależnych badaniach naukowych i artykułach. Wiodące media celowo przymykają one oczy na te oficjalne publikacje, ponieważ nie chcą psuć wykreowanego przez siebie portretu „typowego członka ruchu antyszczepionkowego”. One po prostu ich nie ujawniają, tylko ślepo powtarzają opowiadania i bajki napisane przez przemysł farmaceutyczny.

25 FAKTÓW O PRZEMYŚLE FARMACEUTYCZNYM, SZCZEPIONKACH I RUCHACH „ANTYSZCZEPIONKOWYCH”

1. Zachorowania na odrę pojawiły się w Chinach, gdzie 99% populacji jest zaszczepionej. Opublikowane w „PloS” wyniki badania mówią: „Trudności w eliminacji odry i kontroli różyczki i świnki; badanie przekrojowe związane ze szczepionką przeciw odrze i różyczce oraz szczepionką przeciw odrze, różyczce i śwince” ujawniło piorunujący brak skuteczności tych dwóch szczepionek (przeciw odrze i śwince – MR oraz przeciw odrze, śwince i różyczce – MMR), mimo obietnic producentów, że ogniska tych chorób w społeczeństwach z wysokim procentem zaszczepionych w ogóle się nie pojawią.[1]

2. Obowiązkowe szczepienia przeciwko ospie wietrznej zwiększają zapadalność na tę chorobę. W 2005 w Korei Południowej wprowadzono obowiązkowe szczepienie przeciw ospie wietrznej. Prawo nakazywało podanie szczepionki wszystim niemowlętom w wieku od 12 do 15 miesięcy. Do 2011 zaszczepialność wynosiła niemalże 100%, ale ilość zachorowań na ospę nie spadła, lecz wzrosła. Do Koreańskiego Centrum Zapobiegania i Zwalczania Chorób w 2006 zgłoszono 22,6 przypadków na 100 000, a w 2011: 71,6 przypadków na 100 000. Różnica jest ogromna i wystarcza, by dowieść, że program szczepień z pewnością nie pomógł w zahamowaniu rozprzestrzeniania się tej choroby.[2]

3. W przypadku wybuchu odry w 2012 w Quebec (Kanada) ponad połowa zachorowań wystąpiła wśród zaszczepionych nastolatków. W przypadku wybuchu odry w szkole średniej w Quebec, że połowę zarażonych stanowiły nastolatki, które otrzymały zalecane dwie dawki szczepionki przeciw tej chorobie w dzieciństwie – tj. nastolatki, które władze teoretycznie ochroniły przed wirusem. Założenie jest takie, że szczepionka przeciw odrze, podana dziecku w dwóch dawkach w odpowiednim wieku, chroni przed infekcją w 99%. A zatem odkrycie, że 52 z 98 nastolatków, którzy zachorowali na odrę, otrzymało tą szczepionkę, kompletnie temu zaprzecza.[3]

4. W 1987 udokumentowano wybuch odry w grupie składającej się z samych zaszczepionych dzieci. W 1987, w artykule opublikowanym w czasopiśmie „New England Journal of Medicine” opisano wybuch odry w Corpus Christi, w Teksasie, wiosną 1985. 14 nieletnich uczniów zaraziło się tą chorobą pomimo otrzymania w dzieciństwie szczepionki MMR. W szkole tej ponad 99% dzieci było zaszczepionych, a u ponad 95% wykryto przeciwciała odry. [4]

5. Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorób (amerykańska agencja Centers for Disease Control and Prevention, w skrócie CDC) posiada dane, które wiążą szczepionki z zespołem nagłej śmierci niemowląt (tzw. śmierć łóżeczkowa). Co się dzieje, kiedy wyniki badań naukowych i klinicznych przeprowadzonych przez tego typu agencje przeczą ich polityce proszczepionkowej? Wyniki takiego badania opublikowano w czasopiśmie „Journal of Pediatrics”. Badanie zatytułowano: „Niepożądane działania szczepionki przeciw Haemophilus typu b opisane i zebrane w Systemie Raportowania Działań Niepożądanych Szczepionek”, w którym naukowcy z CDC i FDA (amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków, ang. Food and Drug Administration) wskazali na 749 zgonów, które nastąpiły po podaniu szczepionki Hib, przy czym w 51% przypadkach był zespół nagłej śmierci niemowląt.[5]

6. Japonia zabroniła podawania szczepionki MMR w 1993, po tym, jak „po zaszczepieniu 1,8 miliona dzieci tą szczepionką, u rekordowej ilości wystąpiło zapalenie opon mózgowych i inne reakcje niepożądane.” Władze Japonii zdały sobie sprawę z problemu związanego ze szczepionką MMR wkrótce po tym, jak wprowadziły obowiązkowe jej podawanie dzieciom w kwietniu 1989. Rodzice, którzy odmówili zaszczepienia, karano niewielką grzywną. Prowadzone przez 3 miesiące badanie wykazało, że 1 na 900 dzieci doświadczyło jej skutków ubocznych. Ta proporcja była nadzwyczaj wysoka – ponad 2 000 razy wyższa od oczekiwanej: 1 na 100 000 do 200 000 dzieci.[6]

7. W krajach, w których dzieciom podaje się więcej szczepionek, współczynnik umieralności niemowląt jest wyższy. W amerykańskim kalendarzu szczepień przewidziano podanie 26 dawek szczepionek niemowlętom poniżej 1 roku życia, czyli najwięcej na świecie, a mimo to w 33 krajach mają współczynnik umieralności niemowląt (ang. Infant Mortality Rates, w skrócie: IMR) jest niższy niż w USA. W niektórych krajach IMR wynosi mniej niż połowę amerykańskiego, a w Singapurze, Szwecji i Japonii utrzymuje sie poniżej 2.80. Według CDC: „Dystans między Stanami Zjednoczonymi a krajami o najniższym współczynniku IMR z roku na rok powiększa się.” To dowodzi związku, który na pierwszy rzut oka wydaje się być niedorzeczny: kraje, w których podaje się więcej szczepionek mają większy wskaźnik umieralności wśród niemowląt.[7]

8. W Stanach Zjednoczonych sąd, który powinien zajmować się sprawami powikłań poszczepiennych, w rzeczywistości chroni koncerny przed jakąkolwiek odpowiedzialnością. Przez całe lata mainstreamowe media nie chciały przyznać, że taki sąd w ogóle istnieje. Ten specjalny system sądowy, który miał zajmować się sprawami poważnych poszczepiennych powikłań, w rzeczywistości tak szybko jak było to możliwe zamiatał je pod dywan. Wiodące media musiały potwierdzić jego istnienie po ujawnieniu, jak nieudolnie szło mu przyznawanie rekompensat rodzinom z dziećmi, u których takie odczyny wystąpiły.[8]

9. Poza ujawnieniem oszustwa w przeprowadzonym w 2004 przez CDC badaniu, które potwierdzało bezpieczeństwo stosowania szczepionki MMR, dr William Thompson, naukowiec z CDC, utrzymuje, że istnieje związek między rtęcią (zawartą w tiomersalu) stosowaną w szczepionkach i autyzmem.[9]

10. Już w 2002 William Thompson wiedział o wynikach badań łączących szczepionkę MMR ze znacznym wzrostem ryzyka zachorowań na autyzm wśród afrykańskich i amerykańskich dzieci. Publikacja Brian Hooker’a, obejmująca pełną analizę danych CDC, mówi o wzroście ryzyka zachorowań na autyzm u tych dzieci o 340%![10]

11. Według Tom Verstraeten’a, epidemiologa z CDC, który przeanalizował dokumentację medyczną tej agencji dotyczącą 100 000 dzieci, szczepionki zawierające rtęć jako konserwant (w postaci tiomersalu) odpowiadają za dramatyczny wzrost zachorowań na autyzm i inne neurologiczne zaburzenia. Zamiast podjąć natychmiastowe działania, ostrzec społeczeństwo i pozbyć się zapasu szczepionek z tiomersalem, władze zastanawiają się, jak wyciszyć sprawę niewygodnych danych. CDC zapłacił Institute of Medicine za przeprowadzenie nowych badań, które mają wykluczyć ryzyko stosowania tiomersalu i jego związku z autyzmem. Agencja unieważniła odkrycia Verstraeten’a, które zmieszano z błotem zaraz po publikacji, a innym naukowcom powiedziała, że pierwotne dane zginęły i nie da się ich odtworzyć. Aby zablokować możliwość powołania się na Ustawę o dostępie do informacji (z ang. Freedom of Information Act), CDC przekazało swoją ogromną bazę danych o szczepionkach prywatnej firmie, w której dostęp naukowcom jest zabroniony. Do tego czasu Verstraeten dostał pracę w GlaxoSmithKline i stworzył nową wersję swoich danych, w których nie wspomina o jakimkolwiek związku między tiomersalem a autyzmem.[11]

12. Od 1991, kiedy to CDC i FDA zaleciły podawanie bardzo młodym niemowlętom dodatkowych 3 szczepionek zawierających konserwanty, zachorowalność wśród dzieci na autyzm wzrosła 15-krotnie (do 2005), z 1 na 2500 dzieci do 1 na 166 dzieci.

13. Aż do zeszłego roku producenci wyprzedawali zapasy szczepionek zawierających rtęć. CDC i FDA wykupiły od producentów skażone szczepionki, aby następnie eksportować je do krajów rozwijających się. Zezwolono na dalsze używanie rtęci jako konserwantu w niektórych szczepionkach – w tym w dziecięcej szczepionce przeciw grypie i szczepionce przypominającej przeciw tężcowi, podawanej jedenastolatkom.

14. Lider większości w amerykańskim senacie, Bill Frist, otrzymał 873 000 USD wsparcia od przemysłu farmaceutycznego i pracuje obecnie nad możliwością zwolnienia producentów szczepionek od odpowiedzialności w 4200 sprawach, które wnieśli rodzice pokrzywdzonych dzieci.

15. Sezonowa szczepionka przeciw grypie zawiera tiomersal. Wystarczy przeczytać monografię. Przykładowo, na str. 4 ulotki do szczepionki Vaccigrip firmy Sanofi napisano, że w fiolce wielodawkowej znajduje się konserwant oparty na rtęci (tiomersal) i, że „Tiomersal może wywoływać reakcje alergiczne.”

16. Były pracownik firmy Pfizer, dr Scot Reuben, opublikował dziesiątki fałszywych wyników fałszywych w czasopismach medycznych. W 2005 dr Reuben otrzymał grant w wysokości 75 000 USD od firmy Pfizer na zbadanie Celebrex (lek stosowany w chorobach stawów). Wyniki jego badania opublikowano w czasopiśmie medycznym, a setki lekarzy i naukowców powoływały się na nie jako dowód, że Celebrex pomaga w zmniejszeniu bólu w powrocie do zdrowia po operacji… Jednak w badaniu nie uczestniczył ani jeden pacjent! Dr Reuben sfałszował także wyniki badań leków Bextra i Vioxx. Wzajemnie weryfikowane czasopismo „Anesthesia & Analgesia” zostało zmuszone do wycofania 10 „naukowych” artykułów tego autora. Jego 21 innych artykułów, które pojawiły się w czasopismach medycznych także sfabrykowano i trzeba je było wycofać.[12]

17. Istnieje przynajmniej 97 badań naukowych potwierdzających związek szczepionek z autyzmem.[13]

18. CDC twierdzi, że „nie ma wystarczająco przekonującego dowodu na szkodliwe działanie niewielkich dawek tiomersalu w szczepionkach”, jednak specjaliści w dziedzinie zdrowia „zgadzają się, że zapobiegawczo należałoby ograniczyć lub wyeliminować tiomersal ze szczepionek.” CDC na swojej stronie internetowej tak pisze o tiomersalu: „Od 2001, za wyjątkiem niektórych szczepionek przeciw grypie, w zalecanych szczepionkach dla dzieci nie stosuje się tiomersalu jako konserwanta. Tiomersal jest konserwantem zawierającym rtęć, wykorzystywanym w niektórych szczepionkach i innych produktach już od lat 1930. W lipcu 1999, Amerykańska Akademia Pediatryczna, agencje zdrowia publicznego oraz producenci szczepionek zgodzili się, że należałoby zapobiegawczo ograniczyć lub wyeliminować tiomersal ze szczepionek.”

19. Wyniki badań naukowych finansowanych przez przemysł, publikowanych następnie w czasopismach medycznych, przemawiają na korzyść sponsorów. Nikogo już nie powinno dziwić, że wyniki badań finansowanych przez przemysł publikowanych w czasopismach medycznych przemawiają na korzyść sponsorów – przede wszystkim dlatego, że niekorzystnych wyników nie publikuje się, natomiast korzystne publikuje się wielokrotnie nieznacznie zmieniając formę. Przykładowo, z przeglądu 74 badań antydepresantów wynika, że opublikowano 37 na 38 badań, których wyniki były pozytywne. Ale na 36 badań, w których wyniki były negatywne, 33 nie opublikowano albo opublikowano je w takiej formie, że ich oddźwięk był pozytywny.[14]

20. Prawie połowa publikowanych w czasopismach naukowych artykułów opiera się na fałszywych wynikach badań.[15] Sześć lat temu, John Ioannidis, prof. epidemiologii z Uniwersytetu Medycznego Ioannina School w Grecji, odkrył, że prawie połowa zcpublikowanych w czasopismach naukowych artykułów zawierała fałszywe wyniki badań w tym rozumieniu, że niezależny naukowiec nie mógł ich odtworzyć. Problem ten jest szczególnie powszechny w badaniach medycznych, a recenzowane artykuły w medycznych czasopismach mogą być kluczowe w podejmowaniu decyzji wartych wiele milionów a nawet miliardów dolarów. I byłoby dziwnym, gdyby konflikt interesów nie wpływał czasem na neutralność wydawcy.

21. Większość czasopism medycznych jest finansowana w co najmniej połowie z reklam firm farmaceutycznych i zamówień na przedruki Dziesiątki koejnych znajduje się w rękach takich osób jak Wolters Kluwer, wydawca medyczny, który jednocześnie świadczy usługi marketingowe dla przemysłu farmaceutycznego.[16]

22. Na stronie internetowej FDA można przeczytać, że leki uznane przez tą agencję za bezpieczne do wprowadzenia do obrotu na rynek, są przyczyną 100 000 zgonów rocznie.[17]

23. FDA często zatwierdza leki pomimo zastrzeżeń a nawet sprzeciwów jej własnych recenzentów medycznych.

24. Sama FDA nie przeprowadza żadnych badań medycznych

Ten sposób działania systemu pozostawia konsumentów w całkowitej nieświadomości co do prawdziwych następstw stosowania produktów przemysłu farmaceutycznego.

25. W 2012 GlaxoSmithKline przyznało się do winy i zapłaciło „3 miliardy USD w związku z zarzutem oszustwa i nie przedstawienia karty bezpieczeństwa produktu”.

Amerykański Departament Sprawiedliwości orzekł, że: „Niniejsze postanowienie jest największym rozstrzygnięciem dotyczącym oszustwa w dziedzinie opieki zdrowotnej w historii Stanów Zjednoczonych, a kara największą jaką kiedykolwiek nałożono na firmę farmaceutyczną”. GSK przyznało się do winy w 3 punktach zarzucanych jej czynów, przy czym 2 dotyczyły wprowadzenia na rynek źle oznakowanych leków: Paxil i Wellbutrin, i 1 nie zgłoszenia danych o bezpieczeństwie leku Avandia do FDA.

Autorstwo: Julie Levesque
Źródło oryginalne: Global Research
Tłumaczenie i źródło polskie: xebola.wordpress.com

PRZYPISY:

[1] http://www.greenmedinfo.com/blog/why-china-having-measles-outbreaks-when-99-are-vaccinated-2?page=2
[2] http://naturalsociety.com/97-compliance-chicken-pox-vaccine-still-causes-outbreaks/
[3] http://www.cbc.ca/news/health/measles-among-vaccinated-quebec-kids-questioned-1.1086151
[4] http://www.naturalnews.com/048643_measles_MMR_vaccine_immunization.html
[5] http://www.greenmedinfo.com/blog/cdcs-own-data-vaccine-infant-death-link
[6] http://www.dailymail.co.uk/health/article-17509/Why-Japan-banned-MMR-vaccine.html#ixzz3S328emMQ
[7] http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3170075/
[8] http://www.naturalnews.com/047702_vaccine_court_mainstream_media_adverse_events.html
[9] http://www.globalresearch.ca/u-s-centers-for-disease-control-whistleblower-mercury-thimerosal-in-vaccines-causes-autism/5399477
[10] http://www.naturalnews.com/046614_CDC_whistleblower_vaccine_cover-up_criminal_investigation.html
[11] http://www.globalresearch.ca/vaccinations-deadly-immunity/14510?print=1
[12] http://www.naturalnews.com/028194_Scott_Reuben_research_fraud.html
[13] http://pl.scribd.com/doc/220807175/86-Research-Papers-Supporting-the-Vaccine-Autism-Link#scribd
[14] http://www.globalresearch.ca/beware-the-drug-companies-how-the-deceive-us-criticizing-big-pharma/5431517
[15] http://www.globalresearch.ca/beware-the-drug-companies-how-the-deceive-us-criticizing-big-pharma/5431517
[16] http://www.globalresearch.ca/beware-the-drug-companies-how-the-deceive-us-criticizing-big-pharma/5431517
[17] http://www.activistpost.com/2015/02/constitutional-attorney-talks-about-fda.html

____________________________________________________________

Dlaczego ludzie wybierają aby nie szczepić?

Cytuję: „Ostatnio skontaktowała się ze mną prezenterka wiadomości sieci telewizyjnej z zapytaniem, czy nie odpowiedziałbym na kilka pytań do materiału, który robiła na temat szczepionek, szczególnie odnośnie odry. Tu są moje odpowiedzi…

– Dlaczego ktoś miałby wybrać, aby nie szczepić?

– Niektórzy rodzice wybierają nie szczepić [swoich dzieci – tłum.], ponieważ mieli osobiste doświadczenie, które przekonało ich, że szczepionki są niebezpieczne. Inni z nich czytali opracowania z analiz badawczych ukazujące braki w bezpieczeństwie szczepionek i zdecydowali, że ryzyko ze szczepienia jest większe niż korzyści. Dla przykładu, liczne badania potwierdziły związek pomiędzy szczepionkami a rakiem. Dzieci, które naturalnie zachorowały na odrę, są znacząco lepiej chronione przed różnorakimi postaciami raka w późniejszym życiu. Właściwie, naturalny wirus odry ma onkolityczne (antyrakowe) własności. Remisje nowotworów po infekcjach odry są dobrze udokumentowane w literaturze medycznej.

Dzieci, od których się wymaga, aby były zaszczepione przeciwko odrze, zostały obdarte z tej przeciwrakowej ochrony na całe życie. Zostały zmuszone do przehandlowania zmniejszonego ryzyka rozwoju raka w późniejszym dzieciństwie czy w dorosłości za zmniejszone ryzyko zachorowania na odrę.

Wymienię tylko kilka badań potwierdzających naukowy związek między szczepionkami a rakiem:

Albonico i inni odkryli, że dorośli są znacznie bardziej chronieni przed nie-piersiowymi rakami: genitaliów, prostaty, gastrycznych, skóry, płuc, uszno-nosowo-gardłowych, i innych – o ile mieli kontakt z wirusem odry (ilorazu szans, odds ratio OR = 0,45), różyczki (OR = 0,38), ospy wietrznej (OR = 0.62) we wcześniejszym życiu (Med Hypotheses 1998; 51(4): 315-20).

Montella i inni odkryli, że zachorowanie na odrę w dzieciństwie redukuje ryzyko rozwoju chłoniaka w dorosłości (Leuk Res 2006; 30(8): 917-22).

Alexander i inni odkryli, że infekcja odrą w dzieciństwie jest znacząco ochronna – zmniejsza o połowę – ryzyko rozwoju choroby Hodgkina (OR = 0.53, Br J Cancer 2000; 82(5): 1117-21).

Glaster i inni odkryli ponadto, że chłoniak jest znacząco bardziej prawdopodobny u dorosłych, którzy nie przechodzili zakażenia odrą, świnką czy różyczką w dzieciństwie (In J Cancer 2005; 115(4): 599-605).

Gilham i inni odkryli, że niemowlęta z najmniejszą ekspozycją na powszechne infekcje obarczone są większym ryzykiem rozwoju u nich dziecięcej białaczki (BMJ 2005; 330: 1294).

Urayama i inni również odkryli, że wczesna ekspozycja na infekcje ma ochronne działanie przeciwko białaczce (Int J Cancer 2011; 128(7): 1632-43).

W świecie nauki jest całkiem dobrze poznane, że przejście przez infekcje we wczesnym życiu zapewnia ochronę przed różnymi postaciami raka w późniejszym życiu. Później urodzone dzieci mają mniej przypadków raka niż te urodzone wcześniej, ponieważ były wystawione na więcej rodzajów infekcji niż ich rodzeństwo. Dzieci, które poszły do żłobka we wcześniejszym wieku, są lepiej chronione przed rakiem z tego samego powodu. Szczepienia odmówiły dzieciom szansy na naturalne zachorowanie i z powodu tego zmniejszenia narażenia na choroby, wzrosła zachorowalność na raka.

Ludzie mogą zasadnie argumentować czy zmniejszenie częstości zachorowań na powszechne choroby w zamian za wzrost zachorowań na raka jest złą czy dobrą rzeczą, ale ta wymiana jest prawdziwa i musi być rozważana, kiedy ważone są uczciwe argumenty stosunku szkód do korzyści wynikających ze szczepień. Rodzice są uprawnieni do tego, aby posiadać znajomość takich informacji w celu zachowania wyrażenia zgody wynikającej z rzetelnego poinformowania, aby mieli dowolność w zaakceptowaniu lub odrzuceniu szczepień i aby mieli zapewnioną ochronę swoich praw.

– Jakie są obawy?

– W Stanach i Kanadzie lekarze polecają 8 szczepionek w wieku 2, 4 i 6 miesięcy życia. Szczepionki były testowane indywidualnie, a nie w zestawieniu. Żadne badania, gdziekolwiek na świecie, nie były przeprowadzane w celu zapewnienia naukowych dowodów na to, że niemowlęta nie są wystawione na synergistyczną toksyczność jednoczesnego podania ośmiu leków. W rzeczywistości, są dowody na to, że jest zupełnie przeciwnie. Im dzieci otrzymują więcej szczepionek równocześnie, tym bardziej prawdopodobne jest to, że będą hospitalizowane i umrą (patrz TUTAJ).

Wiele osób także traci zaufanie do organizacji, które są powołane do tego, aby nadzorować bezpieczeństwo szczepionek. Dla przykładu, 15 lat temu CDC [Centers for Disease Control and Prevention – jedna z agencji rządu federalnego Stanów Zjednoczonych wchodząca w skład Department of Health and Human Services] przeprowadziła badania, które potwierdziły zależność między tiomersalem (związek rtęci) w szczepionkach a autyzmem. Niemowlęta, które otrzymały szczepionki z najwyższymi ilościami tiomersalu, były blisko ośmiokrotnie bardziej narażone na rozwój autyzmu niż niemowlęta, które nie otrzymały szczepionek zawierających ten związek (RR = 7.6). Zamiast opublikować te badania, CDC je ukryło (streszczenie TUTAJ).

Inne badania zapewniają dodatkowe dowody naukowych nadużyć co do niektórych publikowanych badań, rzekomo uchodzących za wykazujące brak związku między szczepionkami a poważnym ryzykiem bezpieczeństwa utraty zdrowia (przykład TUTAJ).

Ponadto, wielu przeciwników szczepień zdają sobie sprawę, że kiedy kupują szczepionki, część ich pieniędzy trafia do Kongresowego funduszu, który wypłaca odszkodowania rodzicom, kiedy ich dzieci zostają kalekami lub umierają na skutek szczepień. Rząd Stanów Zjednoczonych, poprzez Narodowy Program Odszkodowań Poszczepiennych Uszkodzeń (w wolnym tłumaczeniu – tłum.), do tej pory wypłacił 3 mld USD tysiącom rodziców, których dzieci zostały okaleczone lub zabite przez szczepionki (patrz TUTAJ). Ta informacja jest czynnikiem biorącym udział w ich osobistych wyliczeniach kompromisu ryzyka do korzyści.

Jest również pouczające zauważyć, że w Stanach Zjednoczonych odnotowano 5 078 szkodliwych reakcji zgłoszonych do systemu zgłoszeń szkodliwych reakcji (Adverse Event Reporting System – VAERS) po cyklu szczepień szczepionkami skojarzonymi MMR (odrze, śwince i różyczce) i MMRV (odrze, śwince, różyczce i ospie wietrznej) w latach 2011 i 2012. Obejmowały one (zgłoszenia) 20 przypadków śmierci. Żaden przypadek śmierci nie był przypisany odrze w Stanach Zjednoczonych w ciągu poprzedzających 12 lat.

Odnośnie szczepionki skojarzonej przeciwko odrze (MMR), utrata własności antyrakowych wirusa jest tylko jednym z „kompromisów”. Dla przykładu, wiele badań wykazało znaczny wzrost ryzyka wystąpienia idiopatycznych krwinek płytkowych (idiopathic thrombocytopenia purpura -ITP), poważnego zaburzenia autoimmunologicznego krwi, po otrzymaniu MMR. Jak wykazało jedno z badań, dzieci były sześciokrotnie bardziej narażone na wystąpienie ITP w przeciągu sześciu tygodni po podaniu szczepionki MMR w porównaniu do dzieci nieszczepionych lub nie poddawanych szczepieniu MMR we wcześniejszym okresie (ryzyko względne, relative risk RR = 6.3, Black i inni. Br J Clin Pharmacol 2003 Jan; 55(1): 107 11.). Kilka innych badań potwierdza podobne wyniki.

Inne duże badania pokazują, że dzieci otrzymujące MMR mają statystycznie znaczący wzrost ryzyka odbycia pilnej hospitalizacji w przeciągu jednego do dwóch tygodni po szczepieniu w porównaniu do okresu 20 do 28 dni po szczepieniu.

– Jaka jest lepsza metoda ochrony nas samych i naszych dzieci przed pewnymi chorobami i wirusami?

– Wywołana szczepieniami odporność jest czasowa, w przeciwieństwie do odporności uzyskanej przez zachorowanie na właściwą chorobę. Ponadto, ostatnie badania potwierdzają, że odra może się rozprzestrzeniać poprzez w pełni zaszczepione osoby na inne w pełni zaszczepione osoby (Clin Infect Dis 2014 May; 58(9): 1205-10). Ostatnie epidemie odry w Disneylandzie pojawiły się zarówno u w pełni zaszczepionych jak i nieszczepionych ludzi. W niektórych epidemiach odry większość przypadków zachorowań objawiła się u ludzi w pełni zaszczepionych. Tak więc odporność poszczepienna jest niewiarygodna.

We wszystkich epidemiach odry od lat 1980-tych, bez względu na to czy były to mniejsze epidemie (jak np. 100 przypadków w Disneylandzie) czy tych kilkutysięcznych, pomiędzy 10% a 99% wszystkich przypadków wystąpiło wśród ludzi w pełni zaszczepionych, tj. takich, którzy otrzymali zalecane dwie dawki MMR. Dzisiaj, 90% do 95% wszystkich dzieci w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, które się do tego nadawały, zostało zaszczepionych szczepionką MMR. Lecz władze mówią nam, że kluczem do zatrzymania rozprzestrzeniania się odry jest zaszczepienie pozostałego niezaszczepionego ułamka. Więc, poprzez to uzasadnianie, tak naprawdę ci niezaszczepieni są kluczem do tego, czy zaszczepieni pozostają chronieni!

Jednym z powodów, dla których szczepienia zawodzą – jak ostatnie dowody wydają się wskazywać – jest to, że naturalny wirus musi być w większym nakładzie, aby zwiększyć odporność wywołaną szczepionką. Ochronne przeciwciała słabną szybciej kiedy nie są poddawane okresowemu działaniu swobodnie krążącego wirusa. To stało się w przypadku szczepionki ospy wietrznej. Badania pokazują, że zmniejszenie w obiegu naturalnego wirusa poprzez wysokie wskaźniki szczepień spowodowały epidemicznego półpaśca (półpaścowy wirus ospy wietrznej – herpes zoster), który utrzyma się przez kolejne 50 lat. W szczególności, osoby starsze polegają na tym, że okresowe czynniki zewnętrzne przyczyniają się do wzmocnienia odporności (kiedy wychodzą w miejsca publiczne) i powstrzymania półpaśca przed wystąpieniem. Szczepionka na ospę wietrzną zredukowała liczbę przypadków ospy wietrznej, ale te przypadki właściwie zapewniały wartościową rolę.

Autorytety ds. zdrowia muszą przestać winić niezaszczepionych ludzi za powodowanie epidemii chorób podczas, gdy to przeznaczenie szczepionek samo w sobie jest problemem. Naukowcy powinni wrócić do swoich laboratoriów i stworzyć szczepionki, które nie zawodzą, kiedy zaszczepieni nimi ludzie wchodzą w kontakt z chorobą. Szczepionki mogą być aplikowane tym, którzy naprawdę tego chcą, a mały ułamek ludzi niezaszczepionych powinien mieć zapewnioną ochronę swoich praw. Powinniśmy również zachęcać naukowców do tworzenia szczepionek specyficznie dla ludzi z narażonym systemem odpornościowym. Dla tego pomysłu istnieje precedens.

Szczepionka na ospę wietrzną pierwotnie była przeznaczona przez wytwórcę dla ludzi z białaczką i słabym systemem odpornościowym, więc powinno to być dla naukowców możliwe przeznaczyć szczepionkę przeciwko odrze dla osób ze słabą odpornością. Tym niemniej, wytwórca szczepionki na ospę wietrzną poszukiwał szerszych rynków zbytu dla swojego produktu i wcisnął go do używania w zakresie normalnej (zdrowej- tłum.) populacji. Udział w rynku jest znacznie wyższy, gdy szczepionka przeznaczana jest dla każdego zdrowego dziecka niż w przypadku, gdyby była przeznaczona dla małej grupy niezdrowych dzieci- szczególnie w przypadku rynku upoważnionego- więc jaki bodziec mają autorytety ds. zdrowia i wytwórcy szczepionek, kiedy łatwej jest używać przymusu i obrażać niezaszczepionych?

Nieetycznym jest także wymagać od niezaszczepionych ryzykowania ich własnego zdrowia w wysiłkach dążących do ochrony ludzi z uszkodzonym systemem odpornościowym. Wiele badań pokazało, że szczepionki podwyższają ryzyko chorób autoimmunologicznych. Zatem, szczepionki spowodowały u pewnych osób narażenie systemu odpornościowego, a teraz zdrowym niezaszczepionym ludziom mówi się, aby chronili w ten sposób ludzi z uszkodzoną szczepieniami odpornością.

Wielu przeciwnych szczepieniom pamięta czasy przed wprowadzeniem szczepionki przeciwko odrze, kiedy lekarze właściwie zalecali zdrowym dzieciom chodzić bawić się ze swoimi zainfekowanymi odrą sąsiadami. Lekarze wiedzieli, że odra stymulowała system odpornościowy i zwyczajnie była niezłośliwą chorobą przebywaną w dzieciństwie. Niemowlęta rzadko przechodziły odrę, bo ich matki naturalnie na nią chorowały jako dzieci i matczyne antyciała przechodziły do organizmów ich dzieci w macicach, a te chroniły je przez pierwsze 15 miesięcy życia. Dzisiaj większość matek szczepiona jest szczepionkami skojarzonymi MMR i nie mają przeciwciał do przekazania ich nowo narodzonym, więc niemowlęta są podatne na zachorowanie, która może być bardziej szkodliwa niż gdyby zachorowały na nią w późniejszym dzieciństwie (odra jest groźniejsza w krajach rozwijających się, gdzie ciężarne kobiety i ich dzieci są niedożywione i mają braki w wit. A).

W Stanach Zjednoczonych epidemia 100 przypadków w Disneylandzie i kilka innych przypadków rozrzuconych po całym kraju, jest naprawdę malutka w populacji liczącej 324 miliony osób. Przeciwko producentowi szczepionki jest prowadzone śledztwo w sprawie naukowego nadużycia związanego ze szczepionką skojarzoną MMR. Czyż nie wygląda to na ironię, że naród został wzburzony do szału strachu nieco ponad stu przypadkami odry w czasie kiedy szczepionka skojarzona MMR jest w trakcie prawnej analizy?

– Czy obawiasz się zachorowania?

– Niektóre choroby są z pewnością bardziej niepokojące niż inne. Oczywiście chciałbym widzieć wszystkich w zdrowiu, ale nie wierzę, że wymuszone szczepienia są na to odpowiedzą. Zbyt wielu ludzi zostało skrzywdzonych przez szczepionki. Prawdziwa relacja ryzyka do korzyści jest niedoszacowana i zaprzeczana przez autorytety ds. zdrowia, których głównym celem jest zapewnienie wysokiego poziomu szczepień. Kilka dni temu nasza lokalna gazeta zacytowała pediatrę, który twierdził, że „nie ma żadnych nauk, które pokazują, że szczepionki są szkodliwe dla dzieci”. Jest to kłamstwo w żywe oczy. Osobiście przeczytałem setki opracowań badań dokumentujących szkodliwe efekty powiązane ze szczepieniami. Kiedy rodzicom nie zapewnia się tej informacji, nie mogą być zdolni podjąć decyzje na podstawie prawdziwych informacji, a ich prawa są naruszane.

– Co powiesz tym, którzy krytykują twoje wybory?

– Autorytety ds. zdrowia zrobiły wszystko, co mogły najlepiej aby pognębić i obrazić tych, którzy są przeciwni szczepieniom. Prowokowali strach i wrogość wśród rodzin, które wybrały aby szczepić, a ich złość niesłusznie została skierowana przeciwko ludziom temu przeciwnym. Każdy odpowiedzialny człowiek ma podjąć najlepsze dla swojej rodziny decyzje bez względu na to, co mogą sobie myśleć inni. Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy szczepień wierzą, że robią to, co najlepsze do ochrony swoich dzieci. Jednakże powinno być zauważone, że przynajmniej dziesięć różnych badań potwierdziło, że rodzice wybierający nie szczepić są znacznie bardziej wyedukowani niż rodzice, którzy przestrzegają zalecanych harmonogramów szczepień.

Ludzie, którzy lamentują nad tym, aby szczepić wszystkie dzieci i nad tym, aby wszystkie wyjątki od szczepień były unieważnione, mogą być następni w szeregu. Co, jeśli nie zechcesz przyjąć nowej szczepionki dla dorosłych, która wejdzie na rynek w ciągu kilku lat, a będziesz jej potrzebować do tego, aby utrzymać pracę albo do korzystania z opieki medycznej albo aby pójść na zakupy w miejscach publicznych? Czy naprawdę chcemy żyć w kraju czy świecie, który nie pozwala nam odmówić procedur medycznych z udokumentowanym ryzykiem zdrowotnym? Czy naprawdę chcemy, aby przemysł medyczny albo kompanie farmaceutyczne dyktowały nam, które leki musimy wstrzykiwać sobie w nasze ciała?

Głośni adwokaci przeciwko zgodzie na szczepionki wynikającej z rzetelnego informowania i przeciwko prawom do odmowy szczepień naszym dzieciom, mogą wbrew intencjom wywoływać pełzającą tyranię przeciwko zarówno dzieciom jak i dorosłym. Nadgorliwi proszczepieniowcy potrzebują być bardziej przemyślni i ostrożni w tym, co wyobrażają sobie dla naszego społeczeństwa, albo może nadejść taki czas, wkrótce, kiedy nikt z nas nie będzie miał woli wyboru czy odrzucenia praktyk zdrowotnych nie uznanych przez naszych władz dbających o zdrowie, wymagających zupełnego posłuszeństwa ich autorytetowi.

Autorstwo: Neil Z. Miller
Tłumaczenie: Work Buy Consume Die
Źródła oryginalne: ThinkTwice.com, AgeOfAutism.com
Tłumaczenie polskie: Wolna Polska

O AUTORZE

Neil Z. Miller jest dziennikarzem zajmującym się badaniami medycznymi i autorem „Podręcznik szczepieniowego bezpieczeństwa dla zatroskanych rodzin i praktyków zdrowotnych”.

____________________________________________________________

Głos rozsądku w kwestii obowiązku szczepień

Cytuję: „Ostatnio w mediach strasznie gorący zrobił się temat obowiązku szczepień. Do tej gorącej debaty, gdzie zdrowy rozsądek zgubił się gdzieś po drodze, chciałbym dorzucić swój chłodny komentarz. Zamierzam oprzeć się jedynie o bezsporne kwestie i nie wchodzić w tematy, o które spór się zazwyczaj toczy.

JAKOŚĆ PRZYMUSOWYCH USŁUG

Wystarczy spojrzeć na jakość usług publicznej służby zdrowia lub jakość usług ZUS-u. Są to twory utrzymywane z naszych podatków, które płacimy pod przymusem. Tego typu twory są w specyficznej sytuacji, gdyż nie muszą walczyć o klienta, nie muszą walczyć jakością swoich usług, aby ktoś po nie przyszedł oraz nie muszą dbać o zaufanie swoich klientów. Są to sytuacje patologiczne. Wyobraźmy sobie farma koncern, który nie musi dbać o jakość produktów czy zaufanie.

OMYLNOŚĆ

Nie myli się ten kto nic nie robi. Mylą się nie tylko farma koncerty, myli się branża spożywcza, myli się branża chemiczna, myli się człowiek. Nie przywołuje się pomyłek za często, wypłacili odszkodowania i po sprawie. Niestety omylność nagle nie zniknęła. Dobrym przykładem, jednym z wielu, mogą być szczepionki na świńską grypę, co do których myliły się i farma koncerny i ministerstwa zdrowia. Gorzej jeśli pomyłki są przez lata ukrywane, jak to było w przypadku PCB (Polychlorinated biphenyl). Toteż tak ważne jest dbania o zaufanie klientów, którego w przypadku przymusu szczepień się pozbawiamy.

BRAK JEDYNYCH SŁUSZNYCH DANYCH

Nie ma jedynych słusznych statystyk na które można by się powołać. W Polsce np. rejestracja NOP jest utrudniona, nie będę wchodził w szczegóły, zainteresowani mogą poczytać historię rodziców którzy próbowali zgłosić NOP-y. Ponadto niektóre choroby mogą być ciężkie do określenia jako NOP z racji, że występują dopiero po iluś latach, jak np. astma, uczulenia, atopowe zapalenie skóry, itp. Trzeba mieć także świadomość, że spora część kosztownych badań finansowanych jest bezpośrednio lub pośrednio przez firmy produkujące szczepionki. Zatem tak długo, jak nie będzie na rynku produktu, który mógłby konkurować ze szczepieniami, tak długo nie będzie rynkowego źródła pieniędzy na szersze niezależne (od obecnego przemysłu) badania.

SKUTKI UBOCZNE

Szczepionki, jak każdy lek, mają skutki uboczne. Wyobraźmy sobie, że wojsko, za które musimy płacić w podatkach, oprócz tego, że chroni nas przed wojną, to co jakiś czas puka do drzwi losowego Kowalskiego i pałuje go tak, że Kowalskiego przez kolejne 2 tygodnia boli ramie, albo, że resztę życia spędzi na wózku lub będzie „warzywem”. Mam nadzieje, że w takiej sytuacji znalazłoby się trochę przeciwników przymusu utrzymywania wojska z podatków, a na pewno powinno się trochę takich znalaźć.

SKŁAD SZCZEPIONEK

Brak przejrzystości w kwestii dokładnego składu szczepionek. Mamy być przymuszani do produktu, którego skład nie jest jawny? Jestem przekonany, że transparentność w tej kwestii skłoniłaby niejedną osobę do szczepień. To co można znaleźć to lista składników, rzadko dostępne są ich ilości.

PODSUMOWUJĄC

Wszystko rozbija się o skalę. Jeśli szczepionki są skuteczne, a odsetek NOP nimi spowodowany dostatecznie niewielki, to nadal byłaby podstawa, aby się szczepić i tego nikomu nie chciałbym zabraniać. Jednak rzeczą bezsporną powinien być wybór rodzica, czy szczepić swoje dziecko, czy nie szczepić!

Autorstwo: jfkfj
Nadesłano do „Wolnych Mediów”
Link: http://wolnemedia.net/zdrowie/glos-rozsadku-w-kwestii-obowiazku-szczepien/

Reklamy

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s