Tak dla przymusowych szczepień dla lekarzy, „ekspertów”, polityków i lobbystów farmaceutycznych!

Tak dla przymusowych szczepień dla lekarzy, „ekspertów”, polityków i lobbystów farmaceutycznych!

szczepionkiCiekawa inicjatywa dr Jerzego Jaśkowskiego, pisana oczywiście pół żartem, pół serio. Postuluje on obowiązkowe i przymusowe szczepienia dla wszystkich lobbystów farmaceutycznych, a jest ich bardzo dużo. I co ciekawe, to właśnie ta grupa najczęściej unika szczepienia siebie i swoich dzieci, wmuszając szczepienia innym.

Do grupy tej należą: lekarze, pielęgniarki, „eksperci”, politycy, dziennikarze, samorządowcy, naukowcy, i liczna rzesza blogerów i trolli działających w internecie. Pomysły tych ostatnich są coraz ciekawsze i coraz bardziej kreatywne. Naprawdę szkoda, że nie macie dostępu do mojego folderu z usuniętymi komentarzami. A jest na co patrzeć.

Lekarze i ogólnie pracownicy służby zdrowia są tymi, którzy najczęściej odmawiają szczepień. Powszechne jest fałszowanie kart szczepień swoim dzieciom, albo odraczanie szczepień przez kolegę-lekarza. A tutaj, dr Jerzy Jaśkowski proponuje zgoła co innego. Niech sami „zeżrą” to, co przymusowo wciskają innym, czerpiąc z tego nieraz ogromne korzyści finansowe.

Co ciekawe, chyba wyjaśniła się zagadka medialnej psychozy pod tytułem „epidemia odry w Polsce i Europie”. Otóż na dniach ma zostać wycofana szczepionka MMR i ma zostać zastąpiona nowszą. Więc trzeba teraz nastraszyć jak najwięcej ludzi, by opróżnić magazyny. Wszak utylizacja szczepionek, które są materiałami niebezpiecznymi (rtęć, glin i inne toksyny) to spory wydatek.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Cytuję: „List otwarty z apelem do PT Posłów i Senatorów.

Jak przynajmniej niektórzy z PT Państwa wiedzą, już od 1978 roku starałem się dociec celowości stosowania przymusu szczepień powszechnych i obowiązkowych, szczególnie w krajach komunistycznych. Po prawie 40 latach obserwacji, badań i śledzenia piśmiennictwa naukowego, krajowego i zagranicznego, zmieniam zdanie. Istnieje niepodważalna konieczność wprowadzenia obowiązku szczepień. Nie możemy być bezmyślnymi lemingami. Musimy korzystać z wiedzy i doświadczenia setek tysięcy bardzo dobrze opłacanych naukowców, pracujących na zlecenia przemysłu farmakologicznego. Te pieniądze i ich wysiłek nie może się zmarnować!!!

Jak udowodniono niepodważalnie, odporność po szczepieniu utrzymuje się 4-7 lat. Innymi słowy, dziecko szczepione na jakąkolwiek z obecnie zalecanych 12-16 szczepionek, już około 18-20 roku życia nie posiada żadnej albo niewielką odporność na podstawowe choroby zakaźne!

Państwo ma obowiązek bronienia takich nieuodpornionych ludzi. Przecież jak twierdzą liczni PT wakcynolodzy i konsultanci z pediatrii, położnictwa, czy neonatologii, szczepienie jest najlepszą formą profilaktyki. Jeżeli tak jest, to zdziwienie budzi fakt takiego wybiórczego określania grup ludności, które tej profilaktyce są podawane. Przecież konstytucja Rzeczypospolitej mówi wyraźnie, że wszyscy są równi. Państwo w pierwszym rzędzie musi dbać o swój aparat administracyjny. A nie da się ukryć, że najbardziej narażonymi na zachorowanie na choroby zakaźne są pracownicy instytucji, mających szeroki kontakt ze społeczeństwem. Taki na przykład pracownik PZH, czy Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego! Są to bez wątpienia ludzie wystawieni na pierwsze ataki mikrobów. Ileż to on musi tych próbek złych wirusów pobierać, ile tych chorobotwórczych bakterii przewija się przez jego ręce!

I taki pracownik Sanepidu! Przecież codziennie taki dzielny obywatel musi pobierać rozmaitego rodzaju próbki do badań, chodzić po śmietnikach, kanałach i Bóg wie, gdzie jeszcze, a tam wszędzie złośliwe mikroby aż się roją.

A pracownik urzędu wojewódzkiego, czy marszałkowskiego, a nawet gminnego? Przychodzi do tego nieuodpornionego człowieka taki chłop prosto od gnoju i przynosi te wszystkie mikroby. A dobrze ułożony urzędnik nie może odmówić podania ręki na przywitanie. Ilu tych petentów dziennie musi przyjąć! Co prawda ograniczono liczbę przyjmowanych petentów przez wprowadzenie systemu automatów i kartek, ale zawsze jest to spora liczba.

Te setki papierów, które musi przerzucić dziennie. A czy wiadomo, kto je miał poprzednio w dłoniach? A wiadomo, czy taki petent sobie wcześniej te dłonie umył?

A taki PT Poseł! Ileż to on musi się najeździć po kraju, witać z tymi wszystkimi „wyborcami”. A wiadomo gdzie to taki rękę trzymał wcześniej? A przecie nie może odmówić uścisku takiej dłoni. Proszę mi pokazać urząd, szpital, szkołę, w której po defekacji można sobie pośladki wymyć, zamiast rozcierać stolec papierem.

A czym to się różni od tej samej czynności wykonywanej 100 lat temu? Dawniej robiono to za pomocą liścia za stodołą, a dzisiaj za pomocą papieru. No, może jest różnica. Czym wyższy stopień administracji, tym papier toaletowy jest droższy. Przecież nie kupuje się tego za własne pieniądze.

Ale to dygresja. Wracając do meritum nie ma żadnych wątpliwości, że w świetle ogólnie dostępnych wyników badań, publikowanych np. w „Medycynie Praktycznej”, czy opinii wygłaszanych przez PT Posłów z trybuny sejmowej:

1. Grupą społeczną najbardziej narażoną na wszelkiego rodzaju choroby zakaźne są urzędnicy administracji, zarówno państwowej, jak i samorządowej.

2. Na podstawie długoletnich badań, można stwierdzić, iż nie ma żadnej wątpliwości, że osoby te są pozbawione przeciwciał odpornościowych. Nie zatrudnia się przecież osób przed 20 rokiem życia.

3. Nie ma także żadnej wątpliwości, że choroby zwane dziecięcymi u dorosłych powodują znacznie gorsze skutki, powikłania i przebieg jest zdecydowanie cięższy.

4. Nie ma również żadnej wątpliwości, że w grupie urzędników, szczególnie Sanepidów, możliwość zakażenia jest największa.

5. Nie ma żadnej wątpliwości, że w świetle szeroko nagłaśnianej przez wybitnych ekspertów teorii odporności stada, takich jak prof. A. Zieliński, prof. L. Szenborn, T. Jackowska, czy prof. J. Wysocki, ta grupa powinna być w co najmniej 99% zaszczepiona.

6. Nie ma żadnej wątpliwości, że podobną grupę wymagającą ochrony stanowią urzędnicy państwowi, na szczeblu wojewódzkim, samorządowym, marszałkowskim, czy gminnym.

7. Nie ma żadnej wątpliwości, że państwo powinno dbać o swoich pracowników. To właśnie dzięki nim unikamy anarchii.

8. Nie ma żadnych wątpliwości, w świetle badań wakcynologów, że szczepienia te, u wyżej wymienionych grup, należy powtarzać w dawkach przypominających, co 4-6 lat.

9. Ne ma żadnych wątpliwości, że te drobne kwoty, przeznaczone na pokrycie kosztów bezpłatnych obowiązkowych szczepień, państwo musi wygospodarować, chociażby likwidując szczepienia dzieci. Jest przecież rzeczą oczywistą, że czym miększe możliwości narażenia, czy kontaktów z mikrobami, tym większe prawdopodobieństwo zakażenia i choroby. Dziecko chowane w warunkach cieplarnianych może się spotkać co najwyżej z drugim dzieckiem. Zagrożenie epidemiologiczne jest niezwykle małe. Nie to, co taki URZĘDNIK, stykający się z dziesiątkami petentów i miliardami mikrobów.

Takie są, Szanowni Posłowie, wnioski z mojego ponad 40-letniego doświadczenia. Nie mogę milczeć. Jako prawy obywatel, długoletni pracownik naukowy i nauczyciel akademicki, nie mogę tej wiedzy chować tylko dla siebie. Muszę dbać o rodaków.”

Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Nadesłano do „Wolnych Mediów

4 myśli nt. „Tak dla przymusowych szczepień dla lekarzy, „ekspertów”, polityków i lobbystów farmaceutycznych!

  1. Zaczelo sie przeciez to cale ludobojstwo „medyczne” od zwierzatek, od (w)szczepionek „wscieklizny” u psow, ktore wyly rozpaczliwie unieruchomione lancuchami po wstrzyknieciu im do otwartych mozgow przez Pasteura jakiegos zgnilego bulionu … . Pasteur wprawdzie na lozu smierci odwolal swoja teorie „szczepien”, a jego syn zmarl wczesniej na autyzm poszczepienny.

    Niestety ta smiercionosna spirala zostala juz wtedy przelapana przez zydowska mafie „medykow” i rozkrecona „naukowo” , a jej szalenczy amok osiagnal juz wspolczesnie szczyty ludobojstwa medycznego na ludziach wytresowanych na odruchu „strachu” wedlug „doswiadczen” tez na zywych psach przez Pawlowa … !

    Do chwili obecnej nadal wykonywane sa bestialskie doswiadczenia na zywych stworzeniach zwierzecych i ludzkich motywujac to szyderczo w zydowskich mediach propagandowych „dobrem” czlowieka !

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bojkot-proszczepiennej-propagandy-prof-maria-majewska-2015-03

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s