Afery

Epidemia odry w Polsce to cyniczne kłamstwo koncernów. Chodzi o miliony zł zysków ze szczepionek!


Epidemia odry w Polsce to ogromne oszustwo koncernów! Chodzi o miliony zł zysków

Okazuje się, że w 2010 i w 2011 roku było wielokrotnie więcej zachorowań na odrę, a pomimo tego nikt nie robił paniki! Poczytaj też (ang.): www.ecdc.europa.eu/en/publications/Publications/Measles-rubella-quarterly-Dec2014.pdf

Okazuje się, że w 2010 i w 2011 roku było wielokrotnie więcej zachorowań na odrę, a pomimo tego nikt nie robił paniki! Poczytaj też (ang.):
www.ecdc.europa.eu/en/publications/Publications/Measles-rubella-quarterly-Dec2014.pdf

Pisałem już artykuł o rzekomej epidemii odry, jaka ma panować nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Są nowe ustalenia jeśli chodzi o tę sprawę. Otóż Czytelnicy moich stron i profili z Niemiec, Holandii i innych krajów cywilizowanej Europy, są niezmiernie zaskoczeni niektórymi moimi wzmiankami w artykułach. Po pierwsze, szokuje ich propaganda pogardy i nienawiści w stosunku do rodziców nie szczepiących. W krajach cywilizowanych jest to bardzo proste – szczepienia nie są obowiązkowe. I nikomu by nawet do głowy nie przyszło, by napiętnować tych, którzy nie szczepią bądź nawoływać do odbierania dzieci i skazywania takich rodziców.

Kolejna sprawa z tym związana jest jeszcze ciekawsza i zarazem ważniejsza. Otóż ani w Niemczech, ani w Holandii, ani w innych krajach cywilizowanych, nikt o jakiejś epidemii odry nie słyszał! Nikt, choć wielu z tych ludzi mieszka w tych krajach od lat i ogląda tamtejsze media. Tak, dobrze myślicie! Ta paranoja i psychoza z wydumaną, nieistniejącą epidemią, jest tylko w Polsce! I ewentualnie w innych krajach „dzikiego wschodu” Unii Europejskiej, które są traktowany jako rynek zbytu i poligon doświadczalny dla nowych preparatów.

Podczas gdy w Polsce praktycznie każde medium alarmuje, nawołuje, ostrzega czy wręcz grozi, dosłownie rzut beretem po niemieckiej stronie granicy – zupełna cisza na ten temat! Tak, mamy tutaj do czynienia z socjotechniczną maszynerią propagandową uruchomioną dlatego, że coraz więcej osób jest świadomych i odmawia podawania sobie i swoim dzieciom toksycznych szczepionek. W związku z tym, zysk korporacji farmaceutycznych i ich grup lobbingowych jest zagrożony, topnieje w oczach.

Nie dziwne jest więc, że uruchomiono szeroko zakrojoną kampanię propagandową, stawiając wszystko na jedną kartę. Media które wzięły odpowiednie „kopertówki” od „wiadomo kogo”, posługują się informacją, iż w szpitalu w Berlinie zmarło polskie dziecko na odrę. Słyszałem niedawno, że szpital ten miał wydać sprostowanie, że nie odra była przyczyną zgonu dziecka, ale dolegliwości sercowe. Tę informację trzeba jeszcze potwierdzić. Ale nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się to prawdą, i nie zdziwiłbym się, gdyby takie sprostowanie było kompletnie przemilczane przez polskie media.

Wszak podobnie zrobiono bodaj w 2014 roku w Europie, jednak tam kampania propagandowa poniosła totalne fiasko. Otóż media podały, że około 80 dzieci z Wielkiej Brytanii zachorowało na odrę. Tymczasem prawda okazała się być inna. Nie 80 osób zachorowało, ale 80 osób było podejrzewanych o zachorowanie. Ostatecznie, po analizach laboratoryjnych, wirusa odry stwierdzono u.. jednego dziecka. Z jednego zachorowania, zrobiono epidemię o europejskim zasięgu, a jej echa pobrzmiewają złowrogo i wcale nieśmiesznie do dziś w Polsce.

Równolegle do różnego rodzaju programów telewizyjnych z zaproszonymi, odpowiednio wysoko opłaconymi „ekspertami” (czyli, z polskiego na nasze – lobbystami, sprzedawcami), wykupywany jest czas antenowy w przerwach reklamowych. Na wielu stacjach telewizyjnych pojawiła się reklamówka sponsorowana przez wpływowy koncern GSK (Glaxo Smith Kline). Logo tego koncernu widnieje pod koniec tej reklamówki, w samym rogu ekranu. Reklama została stworzona w tonie „demaskującym” mity, jakie miały rzekomo narosnąć wokół szczepionek. Powtarzane są tam tezy z dobrze znanych „badań naukowych”, o nieszkodliwości szczepionek. W przypadku większości tego typu badań, udowodniono różne „konflikty interesów”, fałszowanie, zatajanie lub preparowanie danych, i inne patologie.

Ogólnie, „szalejąca w Polsce epidemia odry” ma wymiar wyłącznie psychologiczny, propagandowy. Jest to czarny i obrzydliwy moralnie PR. Jakie możemy z tego wyciągnąć wnioski? Tutaj apeluję do autorów, blogerów, felietonistów, i co aktywniejszych komentatorów. Popatrzcie na metody, jakie oni stosują i.. skopiujcie je, w dobrym interesie. Niech książki o socjotechnice, NLP, psychologii, inżynierii społecznej – będą Waszą „biblią” i drogowskazem ku poprawniejszemu formułowaniu komunikatów. Zawsze powtarzam: popatrzcie, co jedzą, czym się leczą, jaką wiedzę mają elity, a jakie gówno wciskają nam, szarym Kowalskim. Popatrzcie, stosujcie, i bierzcie przykład w celu czynienia dobra.

Poprzedni felieton na ten temat:
Panika koncernów farmaceutycznych, spadają zyski ze szczepionek. Będą szczepić pod przymusem?

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.

 

Reklamy

11 odpowiedzi »

  1. Masakra a ludzie się na to nabierają. Proszę zauważyć, że ta sesja propagandowa została skierowana przeciw ,,antyszczepionkowcą”. Niektóre nagłówki serwisów informacyjnych sugerują to wprost, zaś komentarze są pewne nienawiści do opozycji szczepionkowej.

    Polubienie

  2. A ta odra to jakaś strasznie groźna choroba. I strasznie śmiertelna. Prawda? Trzeba się jej bać, bo kilka dni trzeba w domu posiedzieć i można przez to opuścić obowiązkowe zakupy śmieciowego żarcia i innych rzeczy zbędnych w markecie.

    Polubienie

  3. To „ciachanie” tych sprzedajnych hien to istny cud, najwspanialsza rzecz na tej stronie, jeszcze dodawaj jak najczęsciej „permanentny ban” czy coś 🙂

    Polubienie

    • A mogliby zaprosić dwóch doktorów do TiVI, a nie Wiplera bez wiedzy na ten temat, chociaż jak najbardziej i on powinien być w temacie, bo w końcu jest decyzyjny. Proporcje debaty mnie się nie zgadzają:

      Polubienie

      • Ja nie jestem jakimś anty-szczepionkowcem, ale czy może ktoś mi wyjaśnić, skoro szczepi sie dzieci w pierwszą dobę po urodzeniu, a jak sami szczepionkowcy twierdzą, że nie wolno tego robić w przypadku noworodków jak i dzieci z obniżonym układem odpornościowym – to kto i jakie badania odpornościowe przeprowadza w pierwszej dobie życia ?!

        Polubienie

  4. Trochę się jednak nie zgodzę, że w krajach zachodnich nie było nagonki. Ja mieszkam w Niemczech i tu również było głośno o epidemii odry, może nie tak jak w PL, ale kilka artykułów w gazetach widziałam. Poza tym trzeba pamiętać o tym, że Niemcy to społeczeństwo posłuszne, jak lekarz zaleci, to robią, nie potrzeba tu takiej strasznej propagandy.

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s