Afery

Mówimy stanowcze NIE dla GMO w Polsce – to śmierć ukryta w pożywieniu!


Mówimy stanowcze NIE dla GMO w Polsce – to śmierć ukryta w pożywieniu!

gmo roślinyWklejam artykuł z Instytutu Ochrony Zdrowia Naturalnego dotyczący żywności modyfikowanej genetycznie, transgenicznej, GMO. O tym jest na mojej stronie mało, gdyż uważam że inni robią w tym względzie wystarczająco dobrą robotę.

Jednak poniższy wpis z IOZN jest wartościowy i każdy interesujący się tematyką zdrowia, oszustw korporacji i rządów, powinien go znać. Sprawa GMO, choć pomijana na mojej stronie, jest równie ważna jak sprawa szkodliwości szczepień.

Warto dodać, że na ostatnią manifestację przeciwko GMO w Polsce, bodaj w Warszawie, przyszło mniej niż 100 osób. Jak myślicie, co o tym sądzić? Skąd bierze się ta skrajna wręcz bierność i bezczynność Polaków? Jak bardzo Polacy dadzą sobie wejść na głowę, siedząc cicho i potylnie jak myszy pod miotłą?

Zapraszam do podpisania petycji:
http://petycje.iozn.pl/gmo/index.php?kod=IO06K3ZW99

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Szanowna Pani, Szanowny Panie,
zgłaszane od dawna obawy biologów, ekologów i naukowców niestety się potwierdziły.
Uprawy genetycznie modyfikowane (m.in. kukurydza, soja, ziemniaki, rzepak) są toksyczne dla ludzkiego organizmu i doprowadzają do wyjałowienia gleby oraz skażenia środowiska pestycydami. Jak pokazują dane z USA przy 222 mln hektarach upraw genetycznie modyfikowanych ilość zużytych pestycydów wynosi o 22,7 tys. ton więcej niż przy uprawie tradycyjnej1. Chemia ta wnika w pożywienie, które potem trafia na Twój talerz!

Nie dziwi więc, że spożywanie produktów zawierających w składzie GMO zwiększa ryzyko zachorowania na raka, może wywoływać bezpłodność oraz przyspiesza procesy starzenia i obumierania komórek. Tak pokazały wszystkie niezależne (nieprowadzone na zlecenie koncernów paszowych) badania prowadzone na zwierzętach2, 3.

Ann Clark – badaczka zajmująca się wpływem inżynierii genetycznej na środowisko, już blisko 10 lat temu udowodniła, że wprowadzenie do roślin nowych genów powoduje nieprzewidywalne zmiany4. Powstają rośliny-mutanty, które są sztucznie wyhodowane w laboratorium. Wprowadzone do naturalnych ekosystemów wywołują nieodwracalne zmiany.

Dziś USA, Argentyna, Brazylia, gdzie powadzi się uprawy GMO na szeroką skalę – po blisko 20 latach dostrzegają dalekosiężne szkody dla środowiska, zdrowia ludzi i rolnictwa. Dlatego też w listopadzie 2014 r. Amerykanie wystąpili z apelem5 do państw europejskich: „nie popełnijcie tego błędu co my, nie otwierajcie swojego rolnictwa na uprawy GMO! Poprzez wprowadzenie GMO do obrotu zniszczyliśmy naturalne uprawy, uzależniliśmy rolnictwo od koncernów, doprowadziliśmy do skażenia środowiska, stosujemy toksyczne opryski, które są szkodliwe dla człowieka”.

Wykorzystajmy te doświadczenia i nie dopuśćmy do otwarcia polskiego rynku rolnego na uprawy i żywność genetycznie modyfikowaną! Jest to ważne szczególnie teraz, gdy ważą się losy GMO w Polsce.
Polska wolna od GMO? Rząd deklaruje, że Polska chce być krajem wolnym od GMO, ale ostatnio wprowadzone poprawki do ustawy6 wskazują na coś zupełnie innego. Przepisy umożliwiają prowadzenie eksperymentalnych upraw polowych roślin transgenicznych w warunkach otwartych. Dozwolony jest także import pasz GMO po uzyskaniu specjalnego pozwolenia od Ministerstwa Środowiska. Dodatkowo znacznie osłabiono sankcje za uwolnienie GMO do środowiska bez zezwolenia – zamiast kary pozbawienia wolności możliwa jest teraz kara pieniężna7 ( w wysokości do 200% wartości materiału siewnego).

Jest to ciche przyzwolenie rządu na stopniowe uwalnianie organizmów genetycznie zmodyfikowanych!
Ponadto do Polski zupełnie legalnie sprowadza się od lat modyfikowaną paszę, którą karmi się zwierzęta.
Oznacza to, że polskie kurczaki, świnie, krowy są od kilkunastu lat nafaszerowane GMO, a Ty jedząc mięso czy pijąc mleko nawet nie wiesz, że masz do czynienia z produktem modyfikowanym genetycznie. Producent nie ma bowiem obowiązku umieszczania adnotacji o zawartości GMO na etykiecie, gdy jego poziom nie przekracza 0,9% lub gdy produkt pochodzi z chowu zwierząt karmionych paszą GMO..

Czy zatem pozwolisz na to, aby bez wiedzy i zgody poddawano Cię eksperymentowi naukowemu? Aby testowano na Tobie oraz Twoich najbliższych długotrwały wpływ GMO i toksyn, które się w takim pożywieniu znajdują? Nie stój biernie! Wyraź swoje stanowcze NIE dla upraw genetycznie modyfikowanych oraz powiedz STOP importowi pasz genetycznie modyfikowanych. Podpisz niezwłocznie petycję do Rządu Polskiego – jeszcze jest czas, aby zapobiec szkodliwym skutkom GMO dla ludzi i środowiska.

Monsanto – wróg zdrowia

Najbardziej znanym producentem modyfikowanego ziarna jest firma Monsanto, która wprowadziła na rynek ziarna kukurydzy zmodyfikowanej genetycznie, tzw. Roundup Ready. Są one odporne na herbicyd Roundup Monsanto. Po posianiu takiego ziarna i oprysku Roundupem chwasty miały ginąć bezpowrotnie, a uprawa – bez żadnego uszczerbku – miała rosnąć dalej. Rolnicy zachęcani byli do zakupu ziarna Roundup Ready (RR) argumentami o wyższej wydajności zbiorów, lepszym urodzaju i mniejszej liczbie oprysków, co miało być korzystne dla środowiska naturalnego.

Wydawać by się mogło, że takie rozwiązanie jest korzystne dla uprawy – nic bardziej mylnego! Chwasty stopniowo stawały się odporne na herbicydy: powstały superchwasty trudne do wyplewienia. Rolnicy zaczęli więc stosować jeszcze większą ilość oprysków. W następstwie tego pojawiło się wiele nowych gatunków chwastów odpornych na glifosat – aktywny składnik Roundupu 8. Stały się one prawdziwą zmorą dla rolników, nawet tych nieuprawiających GMO, gdyż chwasty przenoszą się z pola na pole.

Niedawne badania9 prowadzone w Stanach Zjednoczonych, w których uprawa GMO zajmuje prawie 50% użytków rolnych, wykazały, że pomiędzy 1996 a 2011 rokiem rolnicy, którzy prowadzili uprawy Roundup Ready, zastosowali o 24% więcej herbicydu niż rolnicy uprawiający te same, lecz niezmodyfikowane genetycznie uprawy. Oznacza to zatem, że uprawy GMO wykorzystują o wiele więcej chemii niż te prowadzone tradycyjnymi metodami10.

Szacuje się, że z roku na rok ilość wykorzystywanych herbicydów będzie rosła, ze szkodą dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzi, a z pożytkiem dla dochodów Monsanto. Firma zarabia bowiem prawie 2 razy więcej na sprzedaży oprysków niż na sprzedaży samego ziarna!

GMO – długofalowe skutki uboczne i zagrożenia, których nikt nie przewidział

Ziarna genetycznie modyfikowane wprowadzono po to, aby ułatwić uprawę i zwiększyć plony – takie były założenia. Co pokazała praktyka? Powstały długofalowe skutki uboczne i zagrożenia, których nikt nie przewidział:

Modyfikowane ziarna są opatentowane i rolnik po zebraniu nasion z pola nie ma prawa ich wysiewać w kolejnym sezonie. Musi je kupować co roku od koncernu Monsanto, BASF czy DuPont – w przeciwnym razie grożą mu kary pieniężne. Zobowiązany jest także płacić koncernom opłaty technologiczne i licencyjne, uzależniając się w ten sposób od jednego dostawcy. W ten sposób bezpieczeństwo żywnościowe państwa jest w rękach jednej firmy, która sprzedaje nasiona;

Zmniejszyła się rentowność zbiorów – po około 3 latach spada znacznie wydajność zbiorów genetycznie modyfikowanych (GM), a krowy karmione kukurydzą GM dają mniej mleka i spada ich płodność;

Tereny zajęte przez rośliny GM rozprzestrzeniają się na tereny upraw roślin niemodyfikowanych (rozmnażają się i przenoszą na inne tereny poprzez wiatr, pszczoły, czynnik ludzki);

W wyniku krzyżówek roślin GM z chwastami powstają superchwasty, bardzo trudne do zniszczenia. Osiągają one czasem wielkość dorosłego człowieka. W USA powierzchnia pól odpornych na działanie herbicydów zwalczających chwasty wzrosła o 25% w 2011 r. oraz o 51% w 2012 roku 11.

gmoŹródło: http://www.usnews.com/news/articles/2012/10/19/herbicide-resistant-super-weeds-increasingly-plaguing-farmers

Koniec bioróżnorodności – uprawa roślin transgenicznych tworzy obszary monokulturowe, z wyjałowioną glebą. Ginie wiele odmian tradycyjnych upraw (rzepak, ryż);

Koniec z uprawami ekologicznymi – raz zanieczyszczone przez GMO, przestaną być ekologiczne;

Uprawy GM zwiększają zużycie pestycydów i skażenie środowiska – zabijają pszczoły i inne pożyteczne organizmy, np. biedronki. Pszczoły giną masowo zjadając pyłki roślin MG, a dokładnie przez zatrucie wywołane pestycydami. Masowa zagłada pszczół (tzw. Colony Collapse Disorder) osiąga w USA wielkość rzędu 80% dla całej populacji. Bez pszczół czeka nas klęska żywiołowa!;

Substancje, które produkują rośliny GM w celu zabijania owadów lub wykorzystywane przy uprawach GMO (herbicydy) trują ludzi i zwierzęta;

Żywność zmodyfikowana ma mniejszą wartość odżywczą od żywności pochodzącej z gospodarstw ekologicznych;

Wzrasta liczba alergii – genetycznie modyfikowane rośliny są zaprojektowane w taki sposób, aby produkować zwiększone ilości białka (glutenu) chroniącego je przed chorobami i szkodnikami, ale są zbyt alergizujące dla wielu osób.

Dlaczego jest tak mało badań pokazujących szkodliwość GMO?

Badania wskazujące na szkodliwość roślin transgenicznych i upraw GM nie są po myśli koncernów – robi się wszystko, aby nie ujrzały one światła dziennego. Walka toczy się przecież o gigantyczne pieniądze.
Naukowcy, którzy chcą przeprowadzić niezależne działania mają trudności z uzyskaniem zgody na badania oraz z dostępnością ziaren genetycznie zmodyfikowanych – firmy odmawiają dostarczenia próbek.
To nie wszystko – koncerny są zdolne nawet do radykalnego uciszania niepokornych badaczy.

To właśnie przydarzyło się biochemikowi o międzynarodowej sławie Arpadowi Pusztaiemu, który przez 30 lat pracował w Instytucie Rowetta w Aberdeen, w Szkocji. W 1995 r. zlecono mu warte 2 mln euro, finansowane przez rząd brytyjski, badania nad bezpieczeństwem transgenicznego ziemniaka. Zarówno Pusztai, jak i jego zwierzchnicy byli zdania, że badania te będą wsparciem dla idei GMO w momencie ich wprowadzania na rynek europejski i brytyjski.

Niestety – zespół Pusztaiego odkrył, że ziemniaki transgeniczne różnią się znacząco składem chemicznym od tradycyjnych. Ponadto szczury karmione ziemniakami transgenicznymi miały zaburzenia struktury mózgu, wątroby i jąder, a także trzustki i ściany jelita.

Arpad Pusztai poinformował o wynikach swoich badań dyrektora instytutu i za jego zgodą wystąpił w programie telewizyjnym poświęconym problematyce GMO. Powiedział: „Jako naukowiec działający na polu biotechnologii muszę stwierdzić, że stawianie naszych obywateli w roli królików doświadczalnych nie jest w porządku”. To zdanie było początkiem końca jego kariery naukowej – zwolniono go z pracy, a jego badania i jego osoba zostały zdyskredytowane na zawsze.

Rak, niepłodność, szybsza śmiertelność – wpływ GMO na żywe organizmy

Takie wnioski wysnuli naukowcy z zespołu dr Gillesa-Erica Séraliniego z Uniwersytetu w Caen 12. Były to wyjątkowe badania, gdyż poprzednie analizy dotyczące wpływu GMO były prowadzone przez 3 miesiące. Te trwały 2 lata. Negatywne skutki spożywania GMO zauważono dopiero po 4 miesiącach. W badaniu analizowano wpływ ziaren modyfikowanych genetycznie oraz samego środka chemicznego (glifosatu) używanego w uprawach Roundap Ready – RR.

W badaniu część szczurów karmiono wyłącznie genetycznie modyfikowaną kukurydzą oraz kukurydzą GMO po opryskach (Roundap Ready) a grupę kontrolną – kukurydzą niemodyfikowaną. Szczurom podawano też śladowe ilości samego herbicydu, który był odpowiednikiem dawki glifosatu przenikłego do środowiska naturalnego.

Okazało się, że szczury jedzące ziarna genetycznie modyfikowane z glifosatem:
-umierały 6 razy szybciej niż szczury jedzące kukurydzę niemodyfikowaną;
-rozwinęły ogromne guzy rakowe (sutkowe, brzuszne), które proporcjonalnie u człowieka osiągnęłyby wielkość wielkiego arbuza;
-doznały nieodwracalnego uszkodzenia wątroby i nerek.

gmoZródło: http://www.gmoseralini.org/en/

Badacze wysnuli dalej idące wnioski: jest wysoce prawdopodobne (nie prowadzi się bowiem żadnych badan na ludziach), że GMO spożywane przez ludzi przyczynia się do rozwoju:
-raka – szczególnie narządów układu pokarmowego,
-niepłodności,
-zaburzeń immunologicznych,
-przyspieszonego starzenia,
-wadliwej regulacji insuliny,
-zmian w głównych narządach układu pokarmowego.

Szczury były karmione odmianą kukurydzy, którą uprawia się w Ameryce Północnej. Jest ona powszechnie używana w żywieniu ludzi: znajduje się w płatkach śniadaniowych, kukurydzianych tortillach i kaszkach kukurydzianych dla dzieci!13

U młodych matek jedzących pożywienie GMO toksyczny glifosat wykryto w mleku, moczu i krwi w dawkach znacznie przewyższających normy. Toksyny te są przekazywane dziecku i mogą stanowić poważne dla prawidłowego rozwoju, gdyż glifosat wywołuje zaburzenia hormonalne15.

Nie dla GMO w Polsce!

Dowody są niezaprzeczalne – GMO zatruwa ludzi i wyniszcza środowisko. Wyginą pszczoły, wyjałowi się gleba, spadnie wielkość zbiorów, a wzrośnie ilość oprysków i chemii, którą będziemy przyswajać wraz z pożywieniem. Wskutek tego zostaniemy wystawieni na działanie szkodliwych czynników o niespotykanej dotąd skali!
Nie pozwól, by tak się stało! Rozwiązaniem jest stanowcze zamknięcie granic Polski na uprawy GMO oraz import pasz i produktów żywnościowych z GMO. Poprzyj nasz apel do Rządu Polskiego, który powinien wprowadzić jak najszybciej jasne zapisy ustaw, gwarantujące nienaruszalność środowiska naturalnego i bezpieczeństwo żywnościowe!

Domagamy się:

1. Aby Polska była krajem wolnym od upraw roślin modyfikowanych genetycznie;
2. Wprowadzenia jasnych i czytelnych zapisów w ustawach, dzięki którym uprawy GMO – nawet te eksperymentalne i do celów naukowych – nie będą mogły w żaden sposób przedostać się do środowiska naturalnego;
3. Zakazu importu i obrotu paszami GMO oraz produktami zawierającymi GMO na terenie naszego kraju;
4. Czytelnej i wyraźnej informacji dla konsumenta na temat zawartości GMO w produktach żywnościowych, nawet w śladowych ilościach;
5. Informacji o stosowaniu pasz zawierających GMO do karmienia zwierząt hodowlanych, na produktach pochodzących od tych zwierząt;
6. Publicznej debaty i szczegółowych informacji o działaniach prowadzonych przez rząd w sprawie obrotu GMO.

Jeśli Ty także nie godzisz się na utajone eksperymentowanie GMO na sobie – podpisz tę petycję.
Decyzje o losie GMO zapadają dziś, nie stój obojętnie! Sprawa jest o tyle ważna, że właśnie teraz w Polsce ważą się losy żywności i upraw GMO. Unijne prawo dopuszcza uprawę niektórych odmian roślin transgenicznych, lecz ostateczną decyzję w tym zakresie Komisja Europejska pozostawiła do rozpatrzenia krajom członkowskim.

Weźmy przykład z Irlandii czy Walii, które prawie w 100% objęte są strefą wolną od GMO! W Szwajcarii obowiązuje moratorium na uprawy GMO – zanim wprowadzi się uprawy przez wiele lat mają być prowadzone badania, analizy i debaty społeczne. Dołącz do akcji „Mówimy stanowcze NIE dla GMO w Polsce – to śmierć ukryta w pożywieniu!” i złóż swój podpis tutaj. Nie popełnijmy błędu, przed którym przestrzegają nas Amerykanie – jeszcze nie jest za późno!

Autor: Faustyna Guzowska
Źródło: Instytut Ochrony Zdrowia Naturalnego
Link: http://petycje.iozn.pl/gmo/index.php?action=info&kod=IO06K3ZW99

Przypisy:
1) Źródło: http://www.organicconsumers.org/clothes/failing021204.cfm
2) https://www.youtube.com/watch?v=nMiVq5LFSmM, https://www.youtube.com/watch?v=pdvxdC9NPB8
3) Glyphosate testing report: Findings in American mothers’ breast milk, urine and water. Mom’s Across America, April 7, 2014, http://d3n8a8pro7vhmx.cloudfront.net/yesmaam/pages/774/attachments/original/1396803706/Glyphosate__Final__in_the_breast_milk_of_American_women_Draft6_.pdf?1396803706
4) E. A. Clark, Environmental risks of genetic engineering; https://insects.tamu.edu/students/undergrad/ento401/transcrops-envrisk.pdf
5) http://www.theecologist.org/blogs_and_comments/commentators/2632105/living_with_gmos_a_letter_from_america.html
6) Projekt ustawy z 26 listopada 2014 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych, druk 2394;
7) http://www.icppc.pl/antygmo/2014/12/zmiany-w-ustawie-o-genetycznei-modyfikowanych-organizmach/#more-5114
8) The Rise of Superweeds – and What to Do About It, Union of Concerned Scientists, Policy Brief, December 2013; http://www.ucsusa.org/assets/documents/food_and_agriculture/rise-of-superweeds.pdf
9) Benbrook CM, Impacts of genetically engineered crops on pesticide use in the US – the first sixteen years, Environmental Sciences Europe, 2012; 24: 24 doi:10.1186/2190-4715-24-24
10) Bohn T et al, Compositional differences in soybeans on the market: Glyphosate accumulates in Roundup Ready GM soybeans, Food Chemistry, 2014 ; 153: 207-15
11) http://www.panna.org/blog/superweeds-spreading-warp-speed
12) http://www.ijbs.com/v05p0706.htm
13) Glyphosate testing report: Findings in American mothers’ breast milk, urine and water. Mom’s Across America, April 7, 2014, http://d3n8a8pro7vhmx.cloudfront.net/yesmaam/pages/774/attachments/original/1396803706/Glyphosate__Final__in_the_breast_milk_of_American_women_Draft6_.pdf?1396803706
14) Glyphosate testing report: Findings in American mothers’ breast milk, urine and water. Mom’s Across America, April 7, 2014, http://d3n8a8pro7vhmx.cloudfront.net/yesmaam/pages/774/attachments/original/1396803706/Glyphosate__Final__in_the_breast_milk_of_American_women_Draft6_.pdf?1396803706
15) Gasnier C et al, Glyphosate-based herbicides are toxic and endocrine disruptors in human cell lines, Toxicology, 2009; 262: 184-91. doi:10.1016/j.tox.2009.06.006; see also Hokanson R, et al, Alteration of estrogen-regulated gene expression in human cells induced by the agricultural and horticultural herbicide glyphosate, Hum Exp Toxicol, 2007; 26: 747-52. doi:10.1177/0960327107083453; see also Thongprakaisang S, et al, Glyphosate induces human breast cancer cells growth via estrogen receptors, Food Chem Toxicol, 2013; 59: 129-136. doi:10.1016/j.fct.2013.05.057.

Reklamy

6 odpowiedzi »

  1. Ja podpisałam te petycje juz w styczniu, byłam dwieście któraś. Zastanawiam sie troche nad tym dlaczego mało ludzi przyszło na pikietę. Mnie tam nie było. Gmozabija byłeś? Czy pikietowanie to nie jest przypadkiem w naszym kraju domena związków zawodowych? Czyli w zasadzie jak nie ma w tle walki o kasę to taki Kowalski nie ma ochoty ruszyć” D”. Wiec w zasadzie pikietować mogliby chcieć sklepikarze i producenci ekologiczni, dla nich to kasa. Ale czy to nie jest tak ze pikietę to my robimy całymi sobą? Ja uważam ze za każdym razem jak robię zakupy eko to pikietuje to gowniane GMO, zawsze jak na moim talerzu jest jajko od szczęśliwej kurki zielononozki to pikietuje GMO, zawsze gdy sprawdzam czy pakowane owoce suszone sa z właściwym certyfikatem EKO to pikietuje GMO, zawsze jak odwiode od zakukupu oleju sojowego GMO kogos kogo spotkam w sklepie to pikietuje GMO. Róbmy wszyscy wlasnie to!!! A jak mamy możliwości to pójdźmy we ramach spaceru na pikietę.
    Ps: newsletter tego instytutu kazdy powinien sobie założyć!

    Polubienie

    • pracowalem akurat ale chetnie na takie cos sie pisze jak cos wiesz dawaj na maila, walcze na internecie przewaznie z polskimi spozywczymi badziewnymi producentami ktorzy dosypuja azotanow glutaminianu tluszczy utrwardzanych fruktozy maki wszystkich E000 ktorych nawet nazwy nie potrafia wymowic wiem bo dzwonilem do nich, polscy spozywczy zostali w prl, jakosc czy raczej jakos jest zerowa skladniki toksyczne przypadkowe malo odzywcze owszem kolorowe swiecace, ale ja zawsze wole jakosciowa zawartosc od sukienki

      Polubienie

  2. Odkopuję stary temat.

    Jarku, dlaczego nie grzmisz?

    1 września 2016 w sejmie odbyła się konferencja poświęcona GMO. Ma to związek z planami naszego nowego Rządu ( tak, Rządu PiS) co do zalegalizowania upraw GMO w Polsce.

    Co ciekawe na konferencji ( z ramienia władzy ustawodawczej i wykonawczej ) był obecny:
    – poseł: szt. 1 ( organizujący tę konferencję z klubu Kukiz’15)
    a nie było:
    – pozostałych posłów,
    – nikogo z Kancelarii Prezydenta RP, przedstawicieli ministerstw rolnictwa, ochrony środowiska i zdrowia.

    Co jeszcze bardziej ciekawe, sprawdziłam co wujek Google ma do powiedzenia w tej sprawie. Gazeta Wyborcza milczy, Gazeta Polska milczy, TVP milczy, TVN milczy, KOD milczy, Kefir też milczy.
    Oczywiście wyskoczyła mi strona sejmu, i dopiero na drugiej stronie znalazłam to:
    wklejam z https://prawy.pl/36442-pis-lamie-obietnice-wyborcze-w-polsce-beda-strefy-upraw-gmo/
    „Projekt ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw autorstwa PiS stanowi gwałtowny zwrot w dotychczasowej polityce tego ugrupowania, które do wyborów szło pod hasłami m.in. zakazu upraw i hodowli GMO. Jeżeli projekt wejdzie w życie, w Polsce tworzone będą strefy upraw GMO.

    Jak tłumaczy projektodawca „Zaproponowane rozwiązania pozwolą wypełnić w całości zobowiązania Polski wynikające z prawa UE w zakresie zgłaszania i rejestracji upraw GMO. Prowadzenie uprawy GMO będzie wymagało utworzenia strefy wskazanej do prowadzenia upraw GMO. Strefa będzie mogła być utworzona po uzyskaniu zezwolenia wydawanego przez ministra właściwego do spraw środowiska, po uzyskaniu zgody ministra właściwego do spraw rolnictwa oraz po zasięgnięciu opinii rady gminy, na terenie której jest planowana uprawa GMO”.

    Nadzór nad kontrolą prowadzenia upraw GMO będzie sprawować minister właściwy do spraw środowiska. Minister właściwy ds. środowiska w porozumieniu z ministrem właściwym ds. rolnictwa będzie określać program kontroli z uwzględnieniem kontrolowanych gatunków i liczby kontroli, wskazujący dla jakich gatunków należy przewidywać kontrolę, wg jakiej metodyki, aby można ją było uznać za statystycznie uzasadnioną i miarodajną w skali kraju. Program będzie miał charakter dokumentu w postaci zaleceń dla wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska, wykonujących, zgodnie z projektowanymi przepisami, kontrole upraw GMO w zakresie weryfikacji i prawidłowości danych zawartych w zezwoleniu na utworzenie strefy wskazanej do prowadzenia upraw GMO oraz pochodzących z uprawy roślin lub produktów roślinnych w zakresie wykrywania modyfikacji genetycznych”.

    Eksperci, w tym prof. Jan Narkiewicz-Jodko, alarmują, że wydzielanie stref upraw GMO to fikcja, ponieważ pyłek GMO będzie wydostawał się poza wyznaczone strefy i skażał tradycyjne gatunki roślin. – Ryzyko uwalniania się do środowiska GMO jest zdecydowanie większe niż dotychczas przypuszczano – mówił podczas czwartkowej konferencji w Sejmie, zorganizowanej przez posła Jarosława Sachajko z ugrupowania Kukiz’15 „GMO – szansa czy zagrożenie dla polskiego rolnictwa i środowiska naturalnego”. – Pyłek przenosi się nawet na 100 km. I gdzie tu mowa o rejonach? – zauważył, dodając, że jeżeli nie zakaże się upraw GMO, to w ciągu kilku lat Polska będzie całkowicie skażona, a to niesie za sobą poważne konsekwencje. – W owadobójcze rośliny transgeniczne wbudowuje się gen, a nawet cztery geny, które wprowadzają do każdej komórki endotoksyny niszczące bioróżnorodność. Są one szkodliwe dla naszego zdrowia, co wykazały badania laboratoryjne. Np. soja transgeniczna z genem BT wykazuje patomorfologiczny wpływ na zdrowie organizmów stałocieplnych (trzustka nie wydziela dostatecznej ilości enzymów, a w wątrobie powstają mikropory i mikrowłókna) – mówił. Inne odmiany GMO powodują makrocytozę. Prof. Narkiewicz-Jodko wskazywał za Francisem Fukuyamą, że rozprzestrzenienie się GMO będzie oznaczało koniec człowieka.

    PiS wprowadza GMO pod naciskiem USA?

    Oficjalnie powodem stworzenia nowej ustawy tworzącej strefy upraw GMO jest wyrok Trybunału z dnia 2 października 2014 r. w sprawie C-478/13 Komisja Europejska przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej o stwierdzenie, że w związku z brakiem ustanowienia w krajowym porządku prawnym obowiązku powiadomienia właściwych władz polskich o lokalizacji upraw GMO zgodnie z częścią C dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2001/18/WE z dnia 12 marca 2001 r. w sprawie zamierzonego uwalniania do środowiska organizmów zmodyfikowanych genetycznie i uchylająca dyrektywę Rady 90/220/EWG, z brakiem ustanowienia rejestru lokalizacji tych samych upraw GMO oraz z brakiem podania do publicznej wiadomości informacji o lokalizacji tychże upraw GMO, Rzeczypospolita Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na mocy art. 31 ust. 3 lit. b) dyrektywy 2001/18/WE. -.Brak krajowych przepisów dotyczących upraw GMO oznacza brak właściwej kontroli upraw w Polsce pod kątem występowania GMO, co ma z kolei negatywny wpływ na stopień bezpieczeństwa dla zdrowia ludzi i dla środowiska – tłumaczy ustawodawca.

    Zupełnie inne zdanie ma na ten temat Sir Julian Rose współtwórca Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony polskiej Wsi, który sugeruje, że rząd Polski podejmuje wspomniane wyżej decyzje pod naciskiem Stanów Zjednoczonych, administracja których jest pod dużym wpływem korporacji biotechnologicznych. – Odkąd PiS doszła do władzy 2015 r. przyjęła postawę pro GMO i pro NATO. Czy to poparcie rozciąga się również na uprawy GMO w Polsce? – pytał. – Powszechnie wiadomo, że korporacja Monsanto wywiera ogromny wpływ na decyzje polityczne w USA, szczególnie w zakresie handlu i relacji międzynarodowych. Czy PiS potajemnie podjął się roli mającej doprowadzić do przełamania europejskiej blokady na GMO? – zastanawiał się. Zwrócił uwagę, że Polacy nie będą zachwyceni, kiedy odkryją, że kraj został otwarty na zanieczyszczenia i zakażenia krzyżowe przez specjalne strefy upraw GMO.

    Julian Rose zaznaczył, że Lech Kaczyński miał świadomość, że wprowadzając GMO poddaje się naród formie powolnego ludobójstwa i dlatego zdecydował o zakazie wprowadzenia GMO. Ponadto podkreślał, że wprowadzenie przez PiS stref upraw GMO będzie sprzeczne z konstytucją.

    – Będąc teraz u władzy PiS musi nie tylko natychmiast wycofać się z prób otwarcia Polski na uprawy GMO. Rząd PiS powinien podążać drogą odpowiedzialnego przywództwa wytyczoną przez Lecha Kaczyńskiego i zakazać stosowania również pasz GMO – skonstatował.

    Przypomniał dramatyczną sytuację w Argentynie, gdzie częstotliwość zachorowań na raka u osób mieszkających w pobliżu upraw GMO jest 40-krotnie wyższa niż średnia krajowa. Do tego dochodzą choroby układu nerwowego i oddechowego, a także wady wrodzone u dzieci. Dane te zostały potwierdzone przez Uniwersytet Medyczny w Buenos Aires, dzięki czemu udało się skłonić rząd do wprowadzenia zakazu oprysków w pobliżu siedzib ludzkich. – Czy macie zamiar pozwolić polskiemu rządowi na wprowadzenie takich samych upraw w Polsce? Czy jesteście państwo gotowi na narażenie swojej córki, czy syna na śmierć przez oprysk? Czy godzicie się państwo, na to, że wasze dzieci będą w przyszłości dorastać w warunkach niepozwalających na normalne dorastanie i będą skazane do końca życia na cierpienie z powodu potwornych efektów ubocznych?- pytał Julian Rose.

    – Jeżeli rząd pozwoli na wprowadzenie upraw GMO w Polsce, a przygotowania do tego są prowadzone, wtedy nie ma żadnych podstaw, by przypuszczać, że rezultaty będą inne niż te, które doprowadziły argentyńskich ojców, matki i dzieci do rozpaczy, złamanych serc i cierpień – skonstatował, zauważając, iż podobne tragedie mają miejsce także w innych częściach świata, w których nie zakazano upraw GMO.

    – Jest to wyraźny gest poparcia korporacji kosztem zdrowia, niezależności i wolności Polaków – mówiła Jadwiga Łopata, współzałożycielka Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony polskiej Wsi. Zwróciła uwagę, że PiS wygrał wybory m.in. dlatego, że był mocno przeciwny GMO. Ani minister rolnictwa, ani minister środowiska, ani nawet premier Beata Szydło nie odpowiedzieli na list Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony polskiej Wsi z prośbą o wyjaśnienie tej gwałtownej zmiany w podejściu do upraw GMO. Jadwiga Łopata zwróciła uwagę, że jeżeli PiS chciałby wprowadzić całkowity zakaz upraw GMO w Polsce mógłby powołać się na unijną dyrektywę 412.
    [ która daje krajom członkowskich całkowitą wolność czy chcą mieć GMO, czy nie, z 2015 r.]
    Co ciekawe podczas czwartkowej konferencji w Sejmie nie było ani przedstawiciela Kancelarii Prezydenta RP, przedstawicieli ministerstw rolnictwa, ochrony środowiska i zdrowia. Co więcej, udziału w niej nie wzięli posłowie z Komisji Rolnictwa, za wyjątkiem wspomnianego już przewodniczącego Jarosława Sachajko (Kukiz’15).”

    Tu daję linka do całej konferencji – dla cierpliwych, gdyż trwa 5 godzin:

    A tu do podsumowania przez ugrupowanie Kukiz’15 (20 min), też ciekawe, bo na koniec nikt nie miał pytań, chyba że i tam nikogo nie było:

    Na uwagę zasługuje szalona wręcz oglądalność czyli zainteresowanie tematem. Prośba do wszystkich, udostępnijcie to gdzie się tylko da, bez względu na sympatię czy antypatię do obecnej władzy, gdyż jak to przepchną, to będzie to przesłanka do morderstwa z premedytacją.

    Polubienie

  3. No Jarek, witam Cię i pozdrawiam w nowej już szacie i na nowej stronie – jeśli przeczytałeś ten komentarz, to faktycznie dziwię Ci się niezmiernie, że faktycznie nie „grzmisz”, że o gmo nie wspomnę…z drugiej strony pisząc – wiem, bo czytam Twoje arty – że gloryfikujesz PIS i pochwalasz ich posunięcia …jak ma się zatem taka postawa (zmiana) owej formacji do Twojego zdania?…wszak to zaproszenie do dalszej depopulacji Polaków…i jak tu wierzyć w PIS-owski plan działania dla dobra tego jakże już sponiewieranego kraju???

    Polubienie

    • Widzisz Oko, to co zamieściłam powyżej, nie miało mieć charakteru anty-PiSowskiego. Uważam jedynie, że należy patrzyć władzy na ręce i w razie potrzeby trzepnąć ją po łapkach (być może i batem). Smutne to, że nawet tu, na Keferiwej stronie, nikt nie podniósł wrzawy, znowu cisza (wolą inne tematy-czyt. te stworzone przez ludzi dla ludzi).
      Tak na koniec, cenię obecną władzę za uszanowanie sprzeciwu społecznego [tylko ten sprzeciw musi zaistnieć] , nie ma akcji „Widelec”, Policja /milicja/ nie pałuje protestujących, itd…
      Układ ma swoją cenę i ten układ mi się nie podoba. „Włazimy w tyłki” amerykanom od dawna, po co? To nie USA jest naszym rynkiem zbytu, ktoś powie, iż jest gwarantem suwerenności. W obliczu Traktatu Lisbońskiego [ gdyby ktoś miał wątpliwości, to nie było wyjścia aby go nie podpisać, jeżeli większość zmanipulowanego społeczeństwa w demokratycznym referendum opowiedziało się „za UE”] utraciliśmy znaczną część wolności. Tylko że nie nikt nam wtedy nie powiedział, że za „wolnym rynkiem” kryją się globalne korporacje o nazwie miedzy innymi Monsanto. Czy ktoś może śledzi info, jakoby Bayer [ ten pozostały z IG Farben ] wykupił pakiet kontrolny tej spółki? Bo taki był zamiar, kilka miesięcy temu… Jak tam losy TTIP?
      [ Podobno do obrony naszego terytorium wystarczy pewna ilość wyrzutni rakietowych i antyrakietowych, oczywiście z własnym system namierzania i innymi różnymi takimi, itd]
      Kiedyś, dawano, dawno temu, ten blog odsłaniał kulisy pewnej zmowy światowej finansjery. Obecnie, wraca do „Źródła” , oby to źródełko nie wyschło, gdyż od kilku lat mamy suszę…

      Polubienie

      • Witaj Andziu – dzięki bardzo za Twój „wsad” jak i komentarz ; mój również nie miał charakteru anty-PIS-owskiego, jednak obawiam się, że owa formacja działa na zasadzie kija i marchewki – ze znaczną przewagą kija i realizuje sobie tylko znane priorytety – za nic mając nasze – Polaków potrzeby i włazi nie powiem gdzie – korporacjom, czy obcym rządom (m.inn.USA)…nie mam info na temat Bayera, ale wysoce prawdopodobnym jest takie posunięcie (znając ich rolę w czasie II w.św.); zysk korporacyjny przede wszystkim, a lemingi niech zdychają (czy to od ich leków, czy GMO)…tak to mi jak dotąd wygląda…Pozdrawiam

        Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s