Kategoria domyślna

„Czy Kefir się sprzedał?” – Odpowiadam na pytania i wątpliwości..

„Czy Kefir się sprzedał?” – Odpowiadam na pytania i wątpliwości..

wiadomosci wydarzenia politykaPiszę ten krótki artykuł, bo ostatnio narosło wiele wątpliwości wokół tego, co robię i piszę. Wyliczę je w punktach i odpowiem na nie. Zaczynamy! 😉

1. „Nie podobają mi się artykuły na Twoim blogu! Są niemerytoryczne! Jak śmiesz naruszać nasze święte drobnomieszczańskie tabu i narażać poważnych, konserwatywnych ludzi na ból dupy! Brudy pierze się w domu, w czterech ścianach, jak możesz to ujawniać światu!

poprawnosc politycznaMoja odpowiedź: mój blog jest jak restauracja. To ja ustalam menu podług swojego widzimisię. Powtarzam – podług swojego widzimisię. Treści, jakie u mnie się pojawiają – to moja decyzja. Nie jestem kimś, kto pisze „pod czytelników”. Gdybym miał się słuchać tych wszystkich rad – „tego nie pisz, o tym nie pisz, tamtego nie ruszaj, tabu i kontrowersje zostaw, bo mamy drobnomieszczański ból dupy” – to bym musiał zamknąć tego bloga, odciąć sobie internet, i najlepiej, owinąć się w dywan i zacząć czołgać w stronę cmentarza. Ludziom nie da się dogodzić i ja to dobrze wiem. Temu nie będą pasowały ataki na kościół, temu nie będą pasowały antyradzieckie artykuły, znowu inny będzie mi zarzucał, że naruszam święte, tak bardzo polskie tematy tabu, itp itd. W końcu wyjdzie na to, że nie będę mógł o niczym pisać, bo obrażę kogoś naburmuszone i pyszne ego o wielkości Mount Everest. No ludzie no, pokory trochę! 😀

Poza tym: w polskim internecie jest około 10 do 12 milionów blogów. Naprawdę, nie musisz tutaj ślęczeć z uporem godnym masochisty, i przeżywać każdego mojego wpisu. Jeśli nie pasuje Ci, co „serwuję” na moim blogu, idź poszukaj oferty, która Ci odpowiada 🙂 Nie możesz także dyktować mi tego, o czym mam pisać, a o czym pisać mi nie wolno. Porównajmy prowadzenie bloga do prowadzenia restauracji. To tak, jakby pijany, naćpany i śmierdzący rzygami student wszedł do mojej wegetariańskiej restauracji, i wrzeszcząc i bluzgając zażądał ode mnie „pizzy poczwórne mięcho” (której nie ma i nie może być w menu), i to za 2 zł. Bo resztę pieniędzy taki student-menel wydał na alkohol i narkotyki. W realu taka osoba zostałaby wzięta za fraki, sprana na kwaśne jabłko i wyrzucona z restauracji. W USA taki „klient” mógłby nawet dostać kulkę w łeb z broni właściciela restauracji. W internecie takiej możliwości nie ma, są za to bany i blokady, i będę częściej z nich korzystał.

2. „Twoje artykuły są rusofobiczne

wojna Ukraina rosjaMoja odpowiedź: powiem więcej – są one skrajnie rusofobiczne i nic nie zmieni mojej postawy. Jeśli uważasz jak jeden redaktor bolszewickiego portalu kresy.pl, że powinniśmy sprzedać naszą suwerenność bolszewikom Putina – to masz mentalność prostytutki. Jeśli taka jest Twoja mentalność – to idź precz z mojego bloga, i nigdy nie wracaj. Na ludzi o mentalności leminga i wiernopoddańczego niewolnika nie zależy mi. Chyba, że zmądrzejesz, wykażesz elementarny szacunek do kraju w którym żyjesz (Polski) i zmienisz poglądy. Sorry, takie są fakty. Ja nikomu nie chcę sprzedawać suwerenności mojego kraju, ani zgniłemu Zachodowi, ani jeszcze bardziej zgniłej Rosji. Ani Zachód ani Rosja nie jest dobrą opcją.

Poza tym, kompletnie nie akceptuję argumentacji, że Putin „coś tam coś tam” robi, więc jest alternatywą dla zgnilizny i rozkładu, znanych z cywilizacji zachodniej. To, że Zachód toczy gangrena, jest oczywiste dla każdego myślącego człowieka. Jednak ubolewam nad tym, że wielu ludzi zwraca się ku równie skażonej cywilizacji rosyjskiej, azjatyckiej. Putin jest przeciw GMO? I co z tego?! Putin sprzeciwia się Izraelowi? I co z tego, skoro jest takim samym, a nawet gorszym tyranem, mającym na sumieniu zbrodnie wojenne i ludobójstwo?

A już totalnie poronioną argumentacją jest to, że Putin to konserwatysta i chrześcijanin, że sprzeciwia się lobby homoseksualnemu i gender. No przepraszam, do kogo z taką argumentacją? Do mnie? Idź z taką agitką do kościoła, a najlepiej do cerkwi. Mój blog nie jest blogiem chrześcijańskim, ale wręcz zwalczającym chrześcijaństwo. Mój blog nie jest też blogiem ani konserwatywnym, ani prawicowym, ale zwalczającym wszystkie ideologie. Ewangelizuj, nawracaj, głoś swoje jedynie słuszne i jedynie prawilne poglądy tam gdzie ludzie tego chcą, nie u mnie.

3. „Kefir się sprzedał! Kefir to syjonista, mason, illuminata, sługa szatana!

chrześcijaństwo kłamstwaMoja odpowiedź: tak, to prawda, potwierdzone info. Właśnie otrzymałem wiadomość, że za ten ostatni artykuł, co Cię tak bardzo wkurzył, dostałem pokaźną sakwę szekli / dolarów / euro, do wyboru. Przesyłka pocztowa idzie prosto z siedziby mossadu, czaisz to, ziomuś? 😀

 4. „Kefir bezczelnie żebra o grosz!

wiadomosci wydarzenia politykaMoja odpowiedź: funkcja przekazania wsparcia finansowego została uruchomiona w sierpniu 2013 roku z kilku powodów. Po pierwsze i najważniejsze – od sierpnia 2013 roku piszę dużo autorskich treści – np felietonów, artykułów itp. I to pod takimi treściami, których jestem autorem, zamieszczam prośbę o wsparcie. Gdy kopiuję jakiś tekst z innej strony, którego nie jestem autorem, i daję nad nim autorski wstęp – nie wklejam prośby o darowiznę. Wklejam wtedy wyłącznie link obrazkowy do swojego facebooka.

Po drugie. Chcę, by treści, które udostępniam, były dostępne za darmo i dla każdego. Darowizny daje wyłącznie ten, kto chce i ma ku temu finansowe środki. I tak jest dobrze, choć nie do końca. Dlaczego nie do końca? Gdyż prawa psychologii głoszą, iż bardziej szanujemy coś, za co zapłaciliśmy. To, co jest darmowe, ludzie szanują mniej. Niestety, dotyczy to także wiedzy i różnych informacji zamieszczanych na mojej stronie. Tak działa ludzkie ego i nic na to nie poradzę, choć godzę się z tym.

Po trzecie. Jest to związane z tym, co napisałem powyżej o treściach darmowych i płatnych. Otóż, ile razy płaciłeś np za wiedzę o psychologii z takich czasopism jak: Charaktery, Coaching, Men’s Health, Cosmopolitan czy jakichkolwiek innych? Tu 5 złotych na tygodnik, tam 12 zł na miesięcznik, tu 3 zł za gazetę, i zbiera się pewna sumka. Tak, też płacisz za tekst. Wydawca gazety ma prawo żądać obowiązkowej zapłaty za swoje treści, a ja nie mam prawa prosić o dobrowolne datki za swoje autorskie treści? Dobre sobie. Dodać tu należy, że wiele z tych porad w takich czasopismach jak powyższe, to politycznie poprawna, z dupy wzięta psychologia.

Część z tych porad to niemal gwarancja zrujnowania swoich emocji i swojego życia, partnerstwa itp itd. No weźcie chłodnym okiem te porady poczytajcie, z tych gazet. Taka gazeta nie powie całej prawdy o tym, jak działa damska czy męska psychika. Nie napisze całej prawdy o tym, jak dużym zagrożeniem są ludzie z borderline. Taka gazeta nie napisze też prawdy o tzw. nerwicy eklezjogennej (powodowanej przez kościół) i nie poruszy tematu skrajnie złego wpływu chrześcijańskich treści na psychikę i podświadomość. Naturalnie, tego typu gazety nie napiszą też o tym, że szczęścia trzeba szukać w sobie, a nie w alkoholu, narkotyku, spełniania zachcianek ego, czy kupowaniu gadżetów. Bo one z reklam tych rzeczy żyją.

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.

 

Kategorie: Kategoria domyślna

33 odpowiedzi »

  1. to nie wiesz,że nie nauczysz świni śpiewu …..???? ten naród jest bardzo chory… Rób swoje i tyle a jeśli ktoś wyciągnie z tego coś dla siebie to dobrze jeśli nie to jego sprawa.

    Lubię

    • No i właśnie ten żołnierzyk jest przyczyną niewolniczego systemu. To służący są winni panowania tyranów. Oni wybierają bać się, nie działać, kupować chemię, oglądać durne filmy. Cały system niewolniczy istnieje dla konsumenta i wokół niego.

      Zastanawiam się kiedy antystemowy nurt dojrzeje do tego, że zacznie w końcu potępiać służalczego żołnierzyka – jako przyczynę wszelkiego zła, a nie panów, których sam ten żołnierzyk sobie wybrał.

      Lubię

  2. Kefir, na Bogów! Zdecyduj się, czy masz coś do Putina – czy do szeregowego Rosjanina (ogłupionego, wykorzystywanego jak każdy inny Słowianin – czy to w Polsce, czy w Rosji). To jak z wiarą i religią! Wiara – czyni cuda, religia – ogłupia!

    Liked by 1 osoba

  3. Jarek, kiedyś również dużo udzielałem się piśmienniczo w cyberprzestrzeni. Pisałem na tematy bardzo kontrowersyjne. Podobnie do Ciebie. Osoby, które mnie znały, zaczęły postrzegać jak eremitę, a część wykasowała mnie ze znajomych i swojego życia realnego. Wówczas zrozumiałem, że muszę przestać bo istoty zwane ludzkimi generują w moją stronę złą energię. Nawet miałem kłopoty ze snem. I dałem sobie na jakiś czas spokój. Dotknęła mnie mizantropia, i wolałem towarzystwo tzw. „nie naczelnych”, oraz wybierałem obcowania z naturą. Musiałem wszystko przemyśleć, bardziej zrozumieć siebie i otoczenie. Potrzebowałem czasu, dużo czasu… Obecnie znowu trochę się udzielam, ale bardziej wyrafinowany sposób, tzn. nie atakuję ludzi, nie atakuję ich umysłów, emocji, ich myśli. I wiesz co to jest? to ma lepszy rezultat dla mnie i pewnie jestem bardziej zrozumiany. Bo te wypruwanie flaków żeby kogoś zmienić, prowadzi do szybszego zużycia tego ludzkiego ciała. Co sądzisz o mistykach, którzy byli mądrzejsi od 98% ludzi na Ziemi, i powiadali, myśleli, że człowieka nie da się zmienić i nie powinno czynić tego na siłę. Jaki masz na to pogląd co napisałem (jeżeli można to odpisz ale nie lakonicznie)?

    Lubię

      • Tak, skasowany, Cenzura, wszędzie cenzura! xD 😀 Już zbawiłeś świat, ostrzegłeś wszystkich przed agentem, Jarkiem Kefirem. Dzięki czemu świat uniknie rychłej apokalipsy. Brawo, powinieneś dostać za to medal. A teraz możesz już iść, 12 milionów polskich blogów czeka na odkrycie 🙂 a tak rzetelne media jak gazeta.pl aż nie mogą się doczekać, aż je odwiedzisz! 🙂 Serdecznie pozdrawiam 🙂

        Lubię

  4. Wiesz co, Jarku? Wydaje mi się, że w tym co pisze s72YY jest sporo prawdy i mądrych porad. Nie da rady z wszystkimi rozmawiać. Ba! niektórzy w ogóle nie wiedzą z samej definicji czym jest rozmowa, jakiś dialog.
    Szokuje, że dorośli ludzie [ niektórzy], wchodząc na bloga, otwierają drzwi przedszkola i kombinują, jak by tu komu przywalić albo zbesztać.
    Nie pojmują, że każdy ma prawo do wyrażenia swojego chwilowego lub dłużej utrzymującego się poglądu.
    Jak im czyjaś opinia nie ,, pasi”, wyciągają ze swej ciemnej strony wyzwiska, obelgi, przekleństwa w stylu: ,, A co k…wa! Kto mi zabroni powiedzieć ci, co o tobie myślę!” Żenada, prostactwo z epoki neolitu [ o, przepraszam, nie sądzę, aby ludzie w skórach bluzgali]
    Zapisany artykuł, komentarz staje się podstawą do oceny człowieka! Kosmos!

    Nie chodzi mi o to, że ktoś się nie zgadza, nie chodzi mi o to, że w tej chwili stoi po przeciwnej stronie swiatopoglądowej barykady, ale o obrzucanie kogoś przy tej okazji błotem i dennymi epitetami.
    I co? Mam w takim wypadku skulić ogon, powiedzieć: ,,Ach, przepraszam, nie chciałam ciebie denerwować…, mogłeś[aś] mi o wiele spokojniej powiedzieć, że jestem idiotą i życiowym śmieciem, wiedziałam to, ale wreszcie ktoś powiedział mi to w oczy i jestem ci wdzięczna”
    No i jeszcze pewnie dla potwierdzenia, że coś do mnie dotarło, powinnam się zesrać z wdzięczności.

    Po prostu są ludzie, którzy nie dorośli do rozmowy, dla których czyjeś odmienne zdanie jest na tyle nie do przyjęcia , że jedyne na co ich stać, to na wściekłość i prostackie obrzucanie wyzwiskami z piaskownicy.
    s72YY ma rację. Szkoda zdrowia, energii, a co gorsze wystawiania siebie na energetyczną destrukcję.
    Weź wytłumacz przedszkolakowi działania na funkcjach trygonometrycznych.
    Skichasz się a tego nie zrobisz.
    Każ gimnazjaliście rozwiązać zadanie, stosując rachunek różniczkowy lub całkowy.
    Wybałuszy na ciebie oczy i powie: no, co to jest różnica to ja całkiem wiem …

    Co niektórzy muszą dorosnąć, a póki co szkoda cennego życia na walkę z wiatrakami.

    Lepiej w tym miejscu poświęcić swój czas na twórcze rozmowy, lub, jak pisze s72YY na odpoczynek i regenerację na łonie NATURY, która nie pyta cię o zdanie na jej temat.

    Serdecznie pozdrawiam.

    Lubię

  5. Krystyna
    Chodzi mi o to, że człowiek nie porozumie się z drugim człowiekiem za pośrednictwem ludzkich potocznych słów (i nie mam na myśli semantyki) czy to mówionych, czy pisanych. Nie tędy droga. Człowieka można pojąć i dotrzeć do niego poprzez: ruch rys twarzy, gest ręką, skierowanie wzroku na gwiazdy, zapach, dotyk, spacer w jednym kierunku, zatrzymanie się w miejscu, cierpliwość, zdumienie i wiele innych, zwykłe wzajemne słuchanie muzyki, obserwacji sztuki, obecność na łonie natury, chwila poświęcona sobie- uczucia. Za pośrednictwem emocji rodzi się myśl (nie słowo), i wówczas tworzy się pojednanie z drugą Istotą. Mam wrażenie, że wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Ja to zrozumiałem, że poprzez słowo pisane, mówione, nic nie zmienimy. 90% ludzi powie, że nas rozumie i mamy rację, ale myśli inaczej. W obliczu zderzenia z codziennością wyprą się tego oraz odwrócą od nas. Natomiast pozostałem 10% to pozbawieni empatii, zagubione istoty, które wykazują duży stopień agresji przeciwko nam. Tylko, że ja pomiędzy nimi nie widzę zasadniczej różnicy, bo rezultat jest podobny. Ja tak to zrozumiałem, co wynika z otaczającego mnie wąskiego obserwowanego świata zwanego trójwymiarowym.

    Lubię

    • Dzięki, s72YY, za dobre słowa i nie ma w moim stwierdzeniu żadnych podtekstów.
      Człowiek w trakcie swoich poszukiwań zgłębia przyswajalne aspekty coraz bardziej, coraz bardziej, coraz dalej … Jednym z pierwszych odruchów w swojej pracy nad sobą i z sobą jest [przynajmniej u mnie] chęć podzielenia z innymi. Powód jest, tak myślę, dwukierunkowy.
      Chce, po dojściu do pewnych wniosków, odczuć, po prostu je sprawdzić, zweryfikować. Czy nie jest sam, czy inni myślą podobnie, czy ta obrana droga jest właściwa, mądra.
      I tu twoją wypowiedź bardzo sobie cenię.
      Drugi kierunek to pragnienie podzielenia się tym, czego doświadczył, odczuł i co ważne, przekonał się, że to działa i inspiruje człowieka do dalszej kreacji – chociażby dla przykładu, zrozumienie zasady, prawa przyciągania.
      I tu mogą istnieć pewne pułapki, przeszkody wynikające ze sposobu przekazu, jak i jakości odbioru przez ludzi, różnych ludzi. Czasem dochodzi do kompletnego niezrozumienia, a nawet ataku werbalnego.
      I tu …, no właśnie. Z pomocą przychodzą przeczucia, że nie należy na siłę naprawiać świata [a i tak to człowiek robi, czasem aż do chwili, gdy dostanie, mówiąc kolokwialnie, w pysk] lub świadomość bardzo ubogiego spektrum przekazu, czyli tylko słów.

      Wspominałam już kiedyś o tym, ale potrzebowałam jeszcze ciebie.
      Podzielam twoje zdanie. Słowa w cyberprzestrzeni podobne są do papierowych statków rzuconych na taflę jeziora. Pozbawione są całego wachlarza, otoczki a nawet właściciela.
      Dryfując, nie mają pojęcia kto je zauważy i co z nimi zrobi.
      Trzeba mieć tego świadomość.
      Ale wiesz, jak to jest… Dotykając sfery duchowej emocjonujesz się, ekscytujesz i zaczynasz być pewien, że wszyscy myślą podobnie.
      A tak niestety nie jest i nie trzeba winić tych, którzy nie chcą, lub jeszcze nie umieją słuchać, rozmawiać nawet na blogu.
      Wiesz, co teraz pomyślałam [następny wniosek, który będzie szukał swojego ,,tak” lub ,,nie”].
      Z jednej strony internet jest dobrym wynalazkiem. Nikt – no prawie nikt – w moim środowisku, skądinąd, kochanych ludzi nie zechciałby wyjść ze mną poza przestrzeń trójwymiarową a nawet cztero, dokładając czas.
      Z drugiej strony wszystkie cyberurządzenia pod pozorem więzi, tak na prawdę oddalają ludzi, izolują, gdy mowa o ich kontakcie ze sobą. Kontakcie rzecz jasna tym głębszym, tym ludzkim, prawdziwym. Ludzie dzwonią, chociaż mogliby się spotkać …

      Zapytałam kiedyś znajomą[ jej mąż pracuje za granica], jaką opcję by wybrała:
      – rozmawianie z bliską jej osobą na skype dwie godziny dziennie przez pół roku,
      – czy widzenie się z tą osobą po sześciu miesiącach przez tydzień.
      Wybrała tę druga opcję. I chyba komentarz jest zbędny.
      Żadne, najpiękniejsze słowa nie zastąpią tego, gdy dwoje ludzi, patrząc na dzieło sztuki lub natury, odwrócą od tego wzrok i jednocześnie spojrzą na siebie z porozumiewawczym uśmiechem …

      Oj! Ale się rozpisałam! Jeszcze raz dziękuję za powyższy wpis.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

  6. Polski badacz,autor oryginalnego podziału na CYWILIZACJE opisał:ŻYDOWSKĄ,BIZANTYJSKĄ i TURAŃSKĄ.Nie przez przypadek osiągnięcia CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ,czytaj GRCKO-RZYMSKIEJ opisał w CYWILIZACJI BIZANTYJSKIEJ.
    Ta grecko-rzymska przeszła swoją ewolucyjną drogę i między innymi najbardziej chroni wartości NARODOWE,w tym i POLSKIE.Ważny to czynnik w trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ i podcinanie jej korzeni może mieć konkretny,antypolski,polityczny cel.
    Na dylematy związane z BIZANTYNIZMEM WSCHODU i ZACHODU ciągle jest aktualna teza Józefa Becka :
    „Z Niemcami można stracić niepodległość z Rosją nie tylko niepodległość,ale i duszę.”

    Lubię

    • …”Telewizor powiedział gojom, że Rosjanie są źli a tymczasem w Rosji jak i w Polsce, Niemczech lub USA to żydostwo na górze kłoci się o forsę wykorzystując w tym celu naiwne, zwaśnione mięso armatnie by walczyło za nich o wpływy światowe. Lampka w naszych głowach powinna zaświecić się już tysiąc lat temu gdy to czarna zaraza ze swoimi krzyżami, klechami i srebrnikami wgramoliła się na Słowiańską ziemię i wprowadziła tu „dobrą nowinę”, czyli wyzwoliła w naszych przodkach rządzę złota! Co prawda coraz więcej ludzi widzi swego prawdziwego wroga i zaczyna poznawać autentyczne korzenie naszej Polskiej, Słowiańskiej tożsamości lecz gro populacji nadal się kłoci o żydowską religię, który bóg jest prawdziwy i zabija wskazanego przez telewizor niewinnego człowieka lub niszczy spokojne/przyjazne państwa np. Syrię, Libię.”…https://wiecznaziemia.wordpress.com/

      Lubię

      • Cóż, świat chyba zawsze dzielił się na paśnik energetyczny dla jakiś bytów i świadomych ludzi.Z perspektywy swoich doświadczeń nie jestem pewny czy rozrzucanie ziaren prawdy pomiędzy nieświadomych nie powoduje produkcji energii-paszy dla kogoś tam. Czy posiadając swoją świadomość nie powinno się poprzestać na swojej świadomości? Jednak z drugiej strony gdyby nie taki Kefir pewnie zgłosiłbym się po leki do lekarza specjalisty…

        Lubię

        • Dobrze wiem o czym mówisz, zresztą niejeden przed tym przestrzegał i to dawno temu, mówiąc: „nie rzucaj pereł między wieprze”. Moja strona jest skierowana właśnie do takich osób jak Ty – albo przebudzonych (w różnym stopniu), albo mających potencjał. Cała reszta mnie nie obchodzi, ba. Oni nawet nie wiedzą o tym, że takie koncepcje istnieją i się nie dowiedzą.

          Lubię

              • Wisz co…,smieszny juz jestes,bo ten twoj energetyczny zer nie jest mi potrzebny do niczego.
                Po prostu zle mnie postrzegasz i to jest twoja wada.Zastanow sie kim w ogole jestes,skoro JA nie daje ci spokoju.

                Lubię

                • Nie postrzegam tego jako „nie dajesz mi spokoju„. Ty jesteś najwyżej jak brzęcząca mucha, jak jeden z tysięcy tysięcy moich krytyków których zabolała dupa o lekturze mojej strony. Zaraz komputer zamknę, pójdę się zrelaksować i Ciebie nie będzie w moim życiu nawet jako brzęczącej muchy.
                  A tak poza tym:

                  Lubię

                  • Jarku, czy ten Richard to jedyny twój klient?!
                    Już godzinę temu złożyłam zamówienie, siedzę w tym rogu i czekam. A ty usrałeś się, żeby tylko jemu robić drinki.
                    Nie widzisz, że gościu już ma dosyć! Już mu pora wyjść na świeże powietrze!
                    A ty oczywiście, że tak nie uważasz! Siostra Teresa!
                    Rikardo wsadzi tylko łeb do knajpki, a ty znowu – jak na łańcuszku – chcesz mu świat naprawić. Rozumiem, emocje, ale zostaw go dla potomnych, bo szkoda twojego wcielenia!
                    Trzymaj się siebie, tak jak pisałeś do Weda:
                    ,, Moja strona jest skierowana właśnie do takich osób jak Ty – albo przebudzonych (w różnym stopniu), albo mających potencjał. Cała reszta mnie nie obchodzi, ba. Oni nawet nie wiedzą o tym, że takie koncepcje istnieją i się nie dowiedzą.”

                    Zmieniam zamówienie! Zamiast gorącej herbaty, proszę o wiadro zimnej wody. Przecież wiesz, że nie dla mnie!
                    Człowieku, wyluzuj! Zostaw jakieś bzdety.
                    Żyj! Bo jesteś nam potrzebny! Jako ,,barman” Jarek, a nie sfobowany jakimś gościem wrak! Już ci wcześniej mówiłam – odreaguj, wyjedź na ŁONO – obojętnie jakie.

                    Serdecznie pozdrawiam

                    Liked by 1 osoba

            • Ty, rysiek, weź już stąd spierdalaj, bo tylko są z Tobą problemy. Kiedyś nawet pisałeś prawie dobrze, (nawet czytałem Twoje komentarze, ale coś mi jednak kur… nie dawało spokoju), taki niby młody, dociekliwy i… Ale wszyscy agenci mają tak na początku. A potem już wam puszczają emocje… Za dużo prawdy, co? Zabija to Was? No nie dajecie rady i tyle. Za słabi jesteście barany! Może wejdź se na „nasz polski” onet?, wp?, o2?, itd… Serdecznie pozdrawiam i powodzenia…

              Lubię

        • Mówisz o rozrzucaniu tych ziaren prawdy dla świń? Hmm… To powiedział Ktoś. Coś w tym jest, ale nie tak do końca. Za ostatnie zdanie, to wal do Twojego lekarza „specjalisty”. Na pewno pomoże… O tak! 🙂

          Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s