Afery

Lewica.pl o Owsiaku. „Z buntownika stał się trybikiem systemu”

Lewica.pl o Owsiaku. „Z buntownika stał się trybikiem systemu”

wielka orkiestra świątecznej pomocy rozliczeniaWielka orkiestra świątecznej pomocy jest obecnie nietykalną „świętą krową” neoliberalnego systemu III RP. Każdy, kto krytykuje bądź chce podjąć dyskusję na ten temat, od razu jest wyzywany od prawicowych oszołomów, katolików itp. Używane są też obelgi innego rodzaju, ale w podobnym klimacie. Ogólnie, wyćwiczono w społeczeństwie odruch psa Pawłowa. Każda krytyka jest zabroniona.

Przy czym należy dodać, że faktycznie, prawicowi autorzy nie popisują się za bardzo, krytykując inicjatywę zarobkową pana Owsiaka. Padają bzdurne i śmieszne argumenty. Na przykład o przystanku Woodstock, demoralizacji młodzieży (jakby ona sama nie była zdemoralizowana), czy o satanizmie. Tymczasem tutaj nie ma prawie nic z tych rzeczy; wośp to tylko gigantyczna maszyneria propagandowo-zarobkowa dla Owsiaka i neoliberalnego, kapitalistycznego systemu.

A młodzież najbardziej demoralizują.. sami rodzice, często katolicy. Nie tylko chodzi o patologiczne wzorce wychowawcze (dostał je prawie każdy z nas, dzieje się to z pokolenia na pokolenie). Ale gdy dziecko a potem nastolatek widzi narkotyki (czyli: wódę, piwsko i papierochy) w rodzinnym domu, to na 99% spróbuje tego samemu. A po papierosach i alkoholu – spróbuje trawkę, amfetaminę, a potem kokainę czy heroinę.

Czy tylko prawicowcy i katolicy mają monopol na krytykę kartelu pana Owsiaka? Ja postaram się przekonać Was, że nie. Nie mogą oni mieć na to monopolu. Prawicowa krytyka wośp czasami jest niemal tak samo histeryczna i żenująca, jak reakcje Owsiaka i jego zbirów na niewygodne pytania dziennikarzy. Poniżej wklejam ciekawy tekst z portalu lewicowego, który kolejny już raz krytykuje inicjatywę Owsiaka. Warto się przyjrzeć tym argumentom, bo nie są one przedstawiane we wrzaskliwej i infantylnej „debacie publicznej”. Jak zwykle Ci ludzie, którzy krytykują system najbardziej mocnymi argumentami, nie są dopuszczani do głosu.

W mediach za to królują dwie skrajności: mętna i niejasna sprawa wokół wośp, kontra prawicowi histerycy, popierający równie mętny caritas. Widzicie ten dualizm? Mamy tutaj znowu dwie pozornie przeciwstawne alternatywy i dwa skłócone obozy. A ja proponuję spojrzeć na to inaczej. Przede wszystkim, mamy fatalną ustawę jeśli chodzi o rozliczanie się fundacji charytatywnych. Umożliwia ona takie „kwiatki” i „lody”, jakie kręcone są wokół wośp i caritasu. Dla wielu kreatywnych kapitalistów, rozmaite fundacje charytatywne są albo sposobem promocji, albo metodą na pranie brudnej forsy niewiadomego, najczęściej krwawego pochodzenia. Ale cóż, taka natura kapitalistów, rządów, koncernów. Oni wykorzystają wszystko – np charytatywność czy służbę zdrowia – by pomnażać te swoje szeleszczące papierki.

Przeczytaj też artykuł tego samego autora i z tego samego źródła, ze stycznia 2014 roku:
lewicowy portal o Owsiaku: „To wielka orkiestra hipokryzji”

Na koniec jako przypomnienie chcę dodać, że prywatnie nie kieruję się ideologiami (ani prawicą ani lewicą), wiem, że wiele dylematów świata jest nie do rozwiązania, i że lepsza jest samodzielna interpretacja rzeczywistości podług własnych kryteriów.

Autor wstępu: Jarek Kefir

Proszę o podanie dalej tego info!

____________________________________________________________

Wielka orkiestra marketingowej pomocy

Cytuję: „Zakończył się 23. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przy okazji, z ust Jurka Owsiaka padły słowa potwierdzające, że z buntownika staje się pożytecznym idiotą obecnego systemu, a jego doraźna pomoc może przerodzić się we wspieranie bardzo szkodliwych działań.

AKCJA REKLAMOWA

Od kilku lat postępuje komercjalizacja WOŚP. Politycy, samorządy czy prywatni sponsorzy reklamują się przy okazji tego wydarzenia. Sieć telefonii komórkowej PLAY została jednym z głównych sponsorów Orkiestry. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie jedno „ale”. Właścicielem tej sieci jest grupa kapitałowa, która za pośrednictwem zarejestrowanej na Cyprze spółki transferuje zyski za granicę. Jeden dzień w roku PLAY oddaje to, co przez 364 dni odebrało budżetowi państwa. Nie jest to bowiem żadna „optymalizacja”, jak nazywają unikanie opodatkowania kapitaliści, lecz pozbawianie społeczeństwa usług finansowanych z budżetu państwa, w tym opieki medycznej.

Chodzi tu o kwoty o wiele wyższe, niż zebrane przez WOŚP. Gdyby uszczelnić system podatkowy, na pewno dałoby to służbie zdrowia kwoty większe, niż wpłacone przez PLAY za pośrednictwem Jurka Owsiaka. Warto więc, aby politycy tak chętnie wspierający Orkiestrę, z prezydentem Komorowskim na czele, zajęli się opracowaniem prawa uniemożliwiającego lub bardzo utrudniającego „optymalizację” podatkową. Być może wówczas pieniądze na sprzęt kupowany przez WOŚP dla szpitali znalazłyby się w budżecie państwa. To oczywiście trudniejsze, niż pokazanie się okazjonalnie z przyczepionym serduszkiem, ale także o wiele bardziej pożyteczne.

„SKUTECZNOŚĆ” WOŚP

Akcja przedstawiana jest jako największy taki zryw i wyraz skuteczności działalności charytatywnej. Rzeczywiście, suma ponad 36 milionów złotych wygląda na imponującą. Po przeliczeniu wszystkich funduszy zapewne wzrośnie do ponad 50 milionów (w zeszłym roku zebrano nieco ponad 54 miliony złotych). Operując tymi kwotami można zawrócić w głowie przeciętnemu Kowalskiemu, który uzna, że państwo jest niepotrzebne, skoro mamy Owsiaka. W dodatku sam dobroczyńca, wcześniej odżegnujący się od podobnych poglądów, coraz bardziej zdaje się akceptować komercjalizację i prywatyzację. Przed tegorocznym finałem stwierdził wprost, że służbie zdrowia przydałby się plan Balcerowicza, „taki który nas pobolał, poszczypał, ale doprowadził gospodarkę do miejsca, w którym jest teraz”.

Owsiak akceptuje więc propagandę sukcesu mówiącą, iż w Polsce dzięki Balcerowiczowi jest „normalnie”, a komercjalizacja jest wprowadzaniem „normalności”. Żyje także najwyraźniej w świecie, w którym nie istnieje bieda ani wykluczenie społeczne, a kontakty utrzymuje się z przedstawicielami elitarnego salonu. Polska już obecnie ma jedne z najniższych wydatków na służbę zdrowia wśród krajów OECD. „Plan Balcerowicza” proponowany przez Owsiaka oznaczałby ich dalsze cięcie, czyli całkowite pozbawienie osób niezasobnych prawa do ochrony zdrowia. Ze sprzętu zakupionego ze zbiórki WOŚP nie mogłyby więc skorzystać biedne rodziny z dziećmi czy żyjący na granicy biedy emeryci.

Kwoty zebrane przez Orkiestrę, nawet jeśli założymy, że w całości zostaną przeznaczone na aparaturę medyczną, stanowią kroplę w morzu potrzeb. Budżet NFZ planowany na rok 2015 to około 65 mld zł. Niektórzy eksperci sugerują, że jest to kwota zbyt niska w stosunku do zapotrzebowania. Aby zebrać podobną kwotę, finały WOŚP musiałyby odbywać się kilka razy dziennie. To pokazuje „skuteczność” charytatywności oraz czym skończyłoby się zastępowanie przez nią państwa.

Innym problemem jest tematyka wszelkich zbiórek. Muszą być medialne, więc WOŚP zawsze będzie zbierać pieniądze na dzieci czy na seniorów, ale nie na leczenie mniej powszechnych chorób, dotykających na przykład ludzi w sile wieku. Na te cele nie zebrano by bowiem tak wielu pieniędzy, trudniej przedstawić je w mediach, a w społeczeństwie panuje przekonanie, że po ukończeniu 18. roku życia potrzeby osoby biednej czy chorej powinny się radykalnie zmniejszać.

ZAKOCHANI W SOBIE

Problemem jest również postawa wielu uczestników akcji takich jak WOŚP. Niestety sam Jurek Owsiak zaczyna wykazywać objawy zakochania w sobie i to ze wzajemnością. Na wszelką krytykę reaguje wprost histerycznie, stąd usuwanie z konferencji prasowej przed finałem Orkiestry dziennikarza TV Republika, który pytał o jego interesy oraz powiązane z WOŚP spółki Mrówka Cała oraz Jasna Sprawa. Wpadką była również afera z cofnięciem dziennikarzom, przygotowującym krytyczne materiały, akredytacji na finał akcji.

Media krytykujące Owsiaka, zwłaszcza te prawicowe, najczęściej robią to w głupi sposób, oskarżając go o „deprawację młodzieży”, „lewackość”, a nawet „satanizm”. „Niepokorni” reporterzy TV Republika z kolei zwykle po prostu pajacują, zamiast przygotowywać rzetelne wiadomości, jednak nie jest to powodem, aby usuwać ich z konferencji prasowej. Skoro Owsiak poczuł się dotknięty, powinien wytoczyć swoim krytykom procesy cywilne, ujawnić działalność powiązanych z nim spółek i zażądać odszkodowań. Jeśli jest tak niewinny, jak twierdzi, przyniosłoby to WOŚP dodatkowe fundusze. Owsiak jednak woli wygłaszać hasła „hejterzy nie przeszkadzajcie”, „dziś cała polska gra z nami”, więc „nie obrażajcie jej”. „Autorytety” medialne i polityczne obwołują z kolei Owsiaka postacią wielkiego kalibru, a on z wrodzonej skromności nie zaprzecza. W ten prosty sposób wszelka krytyka, a nawet „dyskusja”, jest skutecznie uciszana.

Jeden z czołowych teologów wyzwolenia, brazylijski biskup Hélder Câmara powiedział: „Kiedy daję biednym chleb, nazywają mnie świętym. Kiedy pytam, dlaczego biedni nie mają chleba, nazywają mnie komunistą”. Jego opinia pasuje jak ulał do obecnej sytuacji w Polsce. Mniej trzeba nam „świętego” Owsiaka, dającego znikomą pomoc, a więcej „komunistów”, którzy zastanowią się, jak uczynić służbę zdrowia naprawdę dostępną dla wszystkich.

Autor: Piotr Ciszewski
Źródło: Lewica.pl
Za: Wolne Media

Reklamy

7 odpowiedzi »

  1. Ja nie daję i nie dam. Intuicja podpowiada mi żeby nie dawać. Widzę : dzieci , rozentuzjazmowany tłum, emocje, uśmiechy przyklejone do każdej twarzy, i coś mi mówi, żeby nie dawać…

    Polubienie

  2. Masz rację Jarku. Dodam jeszcze, że znam prezes pewnej fundacji, która opowiadała mi, że ma fundację zamiast działalności gospodarczej lub firmy w UK ponieważ w Polsce są lepsze rozliczenia dla działalności charytatywnej.

    Polubienie

  3. No tak, ego Owsiaka zaczyna uważać się za świętą osobę, ale w sumie wielu z nas wpada w tę lub podobną pułapkę, w końcu w większości jesteśmy tylko nieprzebudzonymi ludźmi. Pomijając być może faktycznie znikomą pomoc materialną tworzoną przez WOŚP nie powinniśmy chyba zapominać o tym, że chociaż przez chwilę generowana jest w Polsce spora dawka dobrej, pozytywnej energii której akurat w naszym kraju szczególnie brakuje.

    Polubienie

    • No właśnie to nie jest dobra energia, bo jest to energia ludzi, którzy zamiast wyjść na ulicę protestować przeciwko polityce zdrowotnej kupią serduszko za dwa zeta i potem przez rok oglądają M jak miłość. Już za moich czasów wolontariusze Wośp dzień ” po” pojawiali się w nowych markowych ciuchach. Nie wiem jak to jest teraz, czy wprowadzili jakieś zabezpieczenia. I tu faktycznie jest pozytywna energia, bo i dniówka to nie lada gratka.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s