Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Apele » Richard Dawkins dostaje baty! Boska moc sprawcza istnieje

Richard Dawkins dostaje baty! Boska moc sprawcza istnieje

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,324,399 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

HEJ! JEŚLI ZALEŻY CI NA PRZEKAZYWANIU DALEJ NIEZALEŻNYCH INFORMACJI, MOŻESZ DOŁOŻYĆ SWOJĄ CEGIEŁKĘ. DZIĘKI DAROWIZNOM JESTEM NIEZALEŻNY OD PARTII, IDEOLOGII, RELIGII, KONCERNÓW. MOJA DZIAŁALNOŚĆ ZALEŻY M.IN. OD WASZEGO WSPARCIA. KLIKNIJ JEDEN Z PONIŻSZYCH OBRAZKÓW:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Richard Dawkins dostaje baty! Boska moc sprawcza istnieje

nauka a religiaWklejam dość ciekawe nagranie wywiadu z Richardem Dawkinsem, gdy dostaje baty od logicznie myślącego człowieka. W jednym zgadzam się z Dawkinsem w całości – co do natury jahwe, starożytnego tyrana i ludobójcy. Są teorie, że jahwe poprzez detonację bomby atomowej zniszczył Sodomę i Gomorę – dwa miasta który zbuntowały się przeciwko jego tyranii. Ezoteryka i gnoza tłumaczy to na swój sposób sposób. Obecnie jahwe ma być „energią”, „bytem duchowym”, który zasysa energię zła i cierpienia z całej planety. On się nią żywi.

Co sądzę na temat racjonalizmu, ateizmu i materializmu? Cóż, gdy jedno bóstwo zaczęło się chwiać w posadach (katolicyzm), musi wejść na scenę natychmiast kolejne bóstwo. Na przykład materia bądź nauka. Ludzie, którzy uwolnili się z więzienia religii, w większości dalej odczuwają potrzebę „wyznawania” czegoś, potrzebę podlegania i posłuszeństwa jakiejś doktrynie, jakimś autorytetom. Ta ludzka wada jest od zarania dziejów wykorzystywana przez tych mądrzejszych, ale żądnych władzy, poklasku, pieniędzy i sławy. Dogmatyczna religia przestaje być kontrolerem umysłów, więc na scenę wkracza równie dogmatyczny racjonalizm.

Z pułapki religii, człowiek wpada w pułapkę nauki. Ten trend tłumaczy zwykła psychologia. Przerażona bezmiarem nieznanego (co będzie po śmierci?) i powszechnością chaosu jednostka, łaknie jak tlenu czegoś, co pozwoli jej ustabilizować, uprościć i usystematyzować ten niepewny świat. Choć dla mnie i dla wielu z Was racjonalizm i ateizm są kolejnymi –izmami ograniczającymi swobodę myślenia, to ja nie wartościuję laicyzacji i ateizacji w kategoriach dobro / zło. Powszechna laicyzacja i pęd mas ku ślepemu posłuszeństwu innym niż religijne autorytetom, jest pewnym etapem rozwoju cywilizacji, rozwoju rasy ludzkiej. Nie nam ten etap oceniać. To, co dla Ciebie, Czytelniku, jest kolejną warstwą iluzji którą trzeba odrzucić (racjonalizm, ateizm, materializm) dla innej, mniej świadomej osoby jest czymś, co ratuje jej tak kruchą psychikę przed dezintegracją. Jeśli myślicie, że ja ogarniam całe skomplikowanie wszechświata, Universum – to jesteście w błędzie.

nauka i duchowośćJa po prostu wiem, że nie muszę wszystkiego wiedzieć, jestem otwarty na nowe, i nie muszę żadnej doktrynie służyć. Ci mniej świadomi ludzie, przeciwnie. Są zlęknieni, gdy mają styczność z sytuacją, przeżyciem, poglądem, który zaburza ich usystematyzowany i sztywny światopogląd. Chcą oni wiedzieć wszystko, żądają by wyznawana przez nich doktryna / ideologia / schemat, opisywały wszystko. Służą więc oni bezpiecznej i stabilnej iluzji, nie wystawiając nawet nosa poza obszar owego bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa jakże złudnego, bowiem życie już takie jest (i bardzo dobrze!) że praktycznie co chwila zdarza się coś co zaburza nam nasze bezpieczne postrzeganie świata i wręcz zmusza do myślenia. Większość woli jednak nadal trwać w starym i bezpiecznym, zamiast pomyśleć i zmienić część przekonań. Ja również mam co chwila takie wydarzenia, z tym, że ja jestem bardziej otwarty na zmianę.

Od dawna lansuję pogląd, iż nie należy być niewolnikiem żadnej doktryny, ideologii, religii, żadnego schematu myślenia. Nasze poglądy powinny być płynne, a nie konserwatywnie „sztywne”. Powinniśmy być otwarci na nowe, na to co nie znamy. Ja najczęściej zmieniam swoje poglądy w wyniku doświadczeń, gdy zauważam że dotychczasowe są niewydolne i się nie sprawdzają. Bądź też pod wpływem konstruktywnej krytyki (nie mylić z krytykanctwem). Sam Dawkins w poniższym nagraniu video mówi co chwila: „nie wiemy tego„, „nikt tego nie wie„, „nauka nie zna na to odpowiedzi„. Prawie wszystkie twierdzenia to wciąż hipotezy. Znamy mniej niż 1% stworzonego wszechświata i jego natury. A jak wiadomo, hipoteza w którą wierzy jeden autorytet, może zostać obalona przez hipotezę w którą wierzy drugi autorytet.

Sam Dawkins mówi, że w stworzeniu możemy znaleźć „podpis” jego kreatora. Zaraz dodaje: „tylko nie Boga„. Zapewne Dawkins ma na myśli tzw fraktale, boską proporcję czy też fakt holograficznej budowy wszechświata, podług zasady: „to co na górze jest i na dole„. Ten „boski porządek”, to wciąż niepoznane uporządkowanie struktur wydawałoby się chaotycznych – można zobaczyć choćby na poniższym obrazku:

swiadomosc duchowosc i nauka fizyka kwantowaSam postrzegam wszechświat nieco „matematycznie”, jako oparty o zbiór skomplikowanych algorytmów, które są podstawą istnienia i „opisu” materii. Bliska jest mi masońska idea „Wielkiego Architekta” – czyli boskiej mocy stwórczej, która nas stworzyła (np wg teorii inteligentnego projektu), dała nam zbiór zasad, praw i możliwości do wykorzystania. Przy czym, ta moc sprawcza nie ingeruje w ewolucję wszechświata, bo to ona jest tym wszechświatem i to ona poprzez nas samych i wszystko co zostało stworzone, doświadcza piękna istnienia. Celem istnienia jest więc ewolucja, budowa coraz bardziej skomplikowanych, zaawansowanych, wzniosłych, dobrych form. Celem jest nie jakaś ostateczna forma, która zostanie już raz na zawsze. Celem jest ciągły rozwój, ciągłą zmiana, ewolucja, celem jest samo doświadczanie przez nas i przez Wielkiego Architekta piękna tego procesu. Każdy z nas jest zobowiązany do tego, by dodać do ogromnej konstrukcji wszechświata jakąś małą, autorską cegiełkę, coś nowego, własnego. Coś, co byłoby czymś „ponad” zastany, istniejący już porządek.

Wszechświat to jednak nie tylko pierwiastek logiczny (czyli materia oparta o matematyczne algorytmy) ale również pierwiastek nie-logiczny. Tak często o nim zapominamy. Pierwiastek nie-logiczny wszechświata często jest nazywany np duchowością. Nie ma to jednak nic wspólnego z falsyfikatem duchowości, jaką mamy w religiach. Raz na zawsze powinniśmy przestać szukać czegokolwiek w religiach. Przede wszystkim, religia to narzędzie kontroli – kontroli umysłów, kontroli podświadomości. Ta kontrola jest w pewnym sensie konieczna. Pomyślcie jaki chaos by panował, gdyby nie było tego religijnego czy ideologicznego „bata” nad masami. Dla nas ta kontrola jest przekleństwem. Dla większości zaś, jest to konieczne, bo nie mają oni ani możliwości (duchowych, intelektualnych) ani przede wszystkim odwagi, by zobaczyć więcej, by spojrzeć szerzej.

Poza tym, religie to inaczej zredukowanie duchowości – strzelam – o te 99%. Religie redukują duchowość tylko do siebie, np do modlitw. A co z resztą aktywności duchowej? Ezoteryka, gnoza, medytacja, wpływ na podświadomość, NLP, tantra, eksploracja astralu, magia? Kapłan religijny ma na to odpowiedź – że to pochodzi od Szatana. Zaś „kapłan” naukowy, ateistyczny, powie Ci, że to jest nienaukowe i „oszołomskie”. Tylko kurde, jest jeden problem. Bo te „pochodzące od Szatana” czy też „nienaukowe i oszołomskie” praktyki, naprawdę działają! Uzdrawiają, poprawiają nastrój, relaksują, pomagają dostrzec to, czego większość nie widzi, sprawiają że człowiek jest szczęśliwszy, i ogólnie, rozszerzają percepcję człowieka ponad te „logiczne” pięć zmysłów. Chciałbyś mieć dodatkowy zmysł oprócz wzroku, słuchu, dotyku, mowy, węchu? Każdy by chciał. A co gdybym powiedział Ci, że to jest możliwe, tylko trzeba spojrzeć na życie w bardziej otwarty sposób?

Pod koniec nagrania video, które tu zamieszczam, jest ważny cytat – „Boga możemy poznać poprzez naukę„. I tego się trzymajmy – w końcu Bóg jest najdoskonalszym z matematyków.

religia i naukaCytuję: „Aby zaakceptować prawdę, musisz użyć swojej wolnej woli i wolności myślenia. Nie pozwól aby Twój umysł został schwytany w pułapki religijnych i naukowych paradygmatów. Religia i nauka są prostymi formami kontroli, stworzonymi na długo przed Twoimi narodzinami.
Poprzez fakt, iż przyszedłeś na świat na tej planecie, twoje wychowanie opierało się o przynajmniej jedną z tych form kontroli. Naturalnie z tego powodu, przez całe Twoje życie okłamywano Cię w sprawie rzeczywistości, w której przyszło Ci żyć.

Poniżej film video – Richard Dawkins dostaje baty:

Autor tekstu: Jarek Kefir
Nagranie video pochodzi z kanału YT: https://www.youtube.com/user/stworzenieorg

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.

 


18 komentarzy

  1. Mikado pisze:

    (ciach.. by Admin)

    Lubię

  2. Krystyna pisze:

    W dzisiejszym świecie wszystkie niezweryfikowane koncepcje wydają się bardzo prawdopodobne. A wynik weryfikacji też nie jest ostateczny, ponieważ jest jedynie funkcją narzędzi i możliwości poznawczych.

    Rozmowa tych dwóch panów [Richarda Dawkinsa z Benem Steinem] na nagraniu video przypomina mi dialog dwóch komórek w moim kolanie. Z tym, że te dwie ostatnie sprzeczają się o fakt, czy Krystyna [ja] istnieje.
    Takie sobie hipotetyczne pytania:
    Czy te komórki mają świadomość istnienia mnie jako całości potężnego organizmu?
    Czy wiedzą o tym, że wespół z bilionami komórek [tkankami- ,,społeczeństwami”] tworzą jedność?
    Krystyna wie, że bez nich nie byłaby w stanie przejawiać się na zagęszczonym planie nazywanym fizycznym, materialnym. Czy one też to wiedzą?
    Czy mają pojęcie o tym, w jaki sposób w tej formie zaistniały i po co żyją?
    Czy zastanawiają się nad faktem, że ciągle wiele z nich obumiera, aby na ich miejsce mogły pojawić się nowe, podtrzymując proces nazwany życiem [byciem]?
    Czy komórki tworzą ,,społeczności” nawzajem siebie zwalczające, czy raczej, współpracując, robią co w ich mocy, aby świat, w którym istnieją, przejawiał się jak najdłużej i w jak najdoskonalszej formie?
    A może to wszystko to na obraz i podobieństwo … ?
    Czy Boga, czy BOGA Bogów?

    Pytania można by mnożyć … Jeśli już ktoś uznał mnie za wariatkę, to z pełnym szacunkiem, niech mi poda absolutną definicję człowieka- nie wariata.

    A jeśli mowa o homo sapiens.
    W swoich dociekaniach przypomina lokaja przemierzającego coraz to nowe, dalsze pokoje potężnej budowli.
    Przy okazji, uchylając kolejne drzwi upewnia się, że w pokoju nie ma nikogo, może być tylko on – empiryczno racjonalny władca.
    Ale z czasem, im więcej pomieszczeń otwiera, tym bardziej ma świadomość, że budowla rozrasta się i aby móc wejść na dalsze pokoje, trzeba mieć wyższe, niż lokaj referencje.
    Już sama percepcja naukowo rozumowa nie wystarczy …

    Liked by 1 osoba

  3. Krystyna pisze:

    I jeszcze jedno, bo zapomnę [hi, hi]
    Jakoś dzisiaj mam natchnienie do pisania bajek [a może wręcz odwrotnie!]

    Z jednej strony mówimy, że boska moc sprawcza istnieje, a z drugiej strony twierdzimy, że Bóg Jahwe to tyran. W ten sposób udowodniamy sobie, że boska moc sprawcza pochodzi od Boga, który nie ma imienia Jahwe.
    Na podstawie źródeł, do jakich dotarłam wiadomo, że dopiero w 1611roku pojawia się w tłumaczeniu Biblii słowo IEHOVA. Wcześniej używany tetragram JHWH, czy JHVH oznaczał po prostu słowo bóg, bez żadnego imienia własnego. Natomiast słowo YAH było imieniem egipskiego boga księżyca.
    Forma Alleluja [Hallelujah] oznacza: niech nam świeci Jah.

    W biblii greckiej, Septuagincie LXX, Nowym Testamencie nie ma słowa Jahwe. Jezus [Isus] używał słowa Ojciec, Pan, gdy mówił o Bogu.
    W internecie jest mnóstwo źródeł na ten temat, które prawdziwości twierdzeń dowodzą w oparciu o znane fakty historyczne.
    Ciekawostką jest fakt, że w 98% tłumaczeń Biblii [a są ich tysiące] występuje słowo Bóg lub Pan, a nie Jahwe czy Jehowa.
    To, co? To ja, śpiewając Alleluja! czczę jakiegoś boga księżyca? I oddaję pokłon jakiemuś demonowi?! A jeśli tak, to nie dziwne, że wokół tyle zła!
    Niech mi ktoś powie, że to nie prawda!

    Lubię

    • keri pisze:

      Stwórca Wszechświata nie ma nic wspólnego z bogiem biblijnym. bóg biblijny niczego nie stworzył, tylko zabijał sam lub dawał zlecenia żydom na mokrą robotę. bóg biblijny-morderca niszczył dzieło Stwórcy Wszechświata.

      Stwórca Wszechświata jest Wszechświatem. My jako cząstki Wszechświata mamy w sobie cząstkę Stwórcy.

      Obecnie mamy zablokowanych wiele swoich możliwości. Genetycznie i nie tylko uszkodził nas bóg biblijny w rezerwacie doświadczeń genetycznych zwanym rajem. bóg nie stworzył człowieka, bo za ogrodzeniem raju mieszkali inni ludzie, którzy uprawiali ziemię i nosili ubrania (tak jest napisane w biblii w księdze rodzaju). bóg tylko robił na ludziach doświadczenia i ich nagich podglądał. Dzięki Szatanowi Adamowi i Ewie udało się uciec z raju, wtedy, widząc innych ubranych ludzi, stwierdzili, że są nadzy. Niestety ich uszkodzenia przeniosły się na innych ludzi, czyli mieli geny dominujące.

      Od jakiegoś czasu trwa odnowa ludzkości – następuje ich zmiana świadomości, przebudzają się, zauważają, że piękno życia daleko wykracza poza materię.
      Zmianie świadomości towarzyszy demaskowanie kłamstw, fałszywych przywódców, zła.
      Ziemia ma więcej energii, Słońce jest bezcenne w tych wszystkich przemianach – dostarcza energii i informacji.
      Ludziom dobrym i uczciwym będzie się coraz lepiej żyło.
      Ludzie zła sami siebie zniszczą na zawsze.

      Lubię

    • Ania pisze:

      popieram twoje wypowiedzi, jakbys mi to z ust wyjeła

      Lubię

  4. Krystyna pisze:

    Keri, bardzo dziękuję za ciekawy komentarz.
    Umysł ludzki ma to do siebie, że jeśli czegoś nie rozumie lub pojmuje tylko w części, jest w stanie ,,dotworzyć” brakujące fragmenty teorii i to takiej, która dla umysłu będzie logiczna. Następnie szuka człowiek w swych dociekaniach potwierdzeń wniosków, jakie wysnuł [a raczej hipotez]. Kawałki układanki zaczynają do siebie pasować, co napawa chęcią dalszych poszukiwań.
    W kwestiach ponad materialnych jest to bardzo trudne, czasami szokujące.
    Myślę, że z dwóch powodów. Po pierwsze skostniałe wierzenia – i to z wielu pokoleń – nie dają się tak łatwo zmienić, odrzucić. Po drugie jakieś wytresowane wewnętrzne wygodnictwo, w stylu ,,ktoś za mnie coś robi” uporczywie blokuje samodzielność i kreatywność.
    Człowiek, podważając dotychczasowe widzenie, przeżywa wewnętrzną apokalipsę, próbując z ogarniającego go chaosu wyłonić spokój i pewność siebie.
    Ludzie nie chcą o tym rozmawiać, boją się. Tworzone przez wiele lat religijne lęki zamykają na otwartość, a nawet rzeczowość. Nie chcą nawet o tym słyszeć.
    Dlatego komentarz, taki jak twój jest bardzo cenny.
    Myślę podobnie. Wielu mądrych i uznawanych w świecie ludzi wyraża podobnie zbieżne poglądy, opierając je na analizie porównawczej wielu artefaktów z całego świata.
    Z pewnością następuje odblokowywanie możliwości ludzkich i odnowa całego człowieczeństwa, obawiam się że nawet za cenę chaosu, który ogarnia naszą Ziemię.
    Ale bądźmy dobrej myśli.
    Widzących więcej z dnia na dzień przybywa.
    Wielkiego znaczenia nabierają słowa: ,, Chcesz zmienić świat, zacznij od siebie.”

    Serdecznie pozdrawiam

    Liked by 1 osoba

    • Jarek Kefir pisze:

      Ja staram się działać trochę na serwisie wykop.pl – to taki młodzieżowy serwis, na którym walczą dwie ogromne frakcje. Czyli lewica i prawica. Piszę im, by starali się myśleć samodzielnie, by nie kierowali się ślepo ideologią. Piszę oczywiście same podstawy, ich językiem. Mój przekaz dociera do nielicznych jednostek.

      Liked by 1 osoba

  5. _no_name_ pisze:

    „Chciałbyś mieć dodatkowy zmysł oprócz wzroku, słuchu, dotyku, mowy, węchu? Każdy by chciał. A co gdybym powiedział Ci, że to jest możliwe, tylko trzeba spojrzeć na życie w bardziej otwarty sposób?” – Zaciekawił mnie ten fragment? Można prosić o więcej informacji? Większość informacji tego typu w sieci odnosci sie do stosowania uzywek, ale po tym blogu spodziewac mozna sie czegos bardziej sensownego 😉

    Lubię

    • Krystyna pisze:

      To takie proste, no name. Obmyśliłeś swój jutrzejszy dzień, więc wszystkie ideologie, religie, sąsiedzi każą ci myśleć o tym, myśleć o tym, myśleć o tym, my …
      Nie prawda! Nie prawda. Dlaczego jestem taka pewna? Bo to, co ci powiem, działa. Po prostu to jest substancją, która zmienia twoje dni, gdy się z nią synchronizujesz, ustawiasz, dopasowujesz.
      Nie myśli, słowa, emocje, tylko odczucie, czucie, jest tym, co przyciąga do ciebie to, czego w umyśle nie tylko pragniesz, ale i to odczuwasz w sercu, w sobie, gdzieś wewnątrz.
      Poczuj to [nie ma innej drogi], poczuj dziś, jak będziesz się czuł jutro, gdy to lub tamto osiągniesz, dokonasz, przeżyjesz. Bo tak byś chciał.
      To jest jedyny, w moim i wielu pojęciu, sposób na to, aby działy się prawdziwe rzeczy w twoim życiu, zgodne z twoim ja, wewnętrznym JA, które pragnie twojego szczęścia i dobrostanu. Przecież każdy chce być szczęśliwy.
      Nie zauważalny, nie akceptowalny, nie doceniany, ale szczęśliwy.

      ZAPOMINAJĄC O SOBIE I USZCZĘŚLIWIAJĄC INNYCH TAK NA PRAWDĘ OSZUKUJESZ SAMEGO SIEBIE. SKĄD WYPŁYWA SZCZĘŚCIE, KTÓRE DAJESZ LUDZIOM, JEŚLI NIE PŁYNIE Z CIEBIE? PRĘDZEJ,CZY PÓŹNIEJ TWOJE JA POWIE CI O TYM DYSONANSIE.

      Lubię

  6. Tomasz pisze:

    Moim zdaniem Dawkins wcale nie dostał batów.
    W głosie oponenta słychać było nonszalancję i pewność siebie.
    Dawkins nie starał się „cwaniakować” i był atakowany.
    Właśnie jestem w trakcie czytania jego książki.
    Wyjaśnia tam jak powstała samo-replikująca się molekuła (dziwne, że w wywiadzie mówi, że nie wiadomo, może chodziło mu o coś innego).
    O ile teoria Big Bang-u jest bliska słuszności to nie wiemy co było wcześniej.

    Bóg katolicki posiada emocje i ograniczenia takie jak człowiek, głównie jest to widoczne w Starym Testamencie- jest miłosierny ale także gniewny itd.

    Lubię

    • Roni7 pisze:

      A skąd wiesz że coś takiego jak BIG BANG miał miejsce. A może w ogóle go nie było a wszechświat inaczej powstał a może wyewoluował a może nigdy nie powstał ponieważ zawsze jest. Z resztą co innego jest Ewolucja a co innego teoria o ewolucji. Przecież kreacjonizm a teorie Darwina nie muszą się wypierać. A może jest tak że ktoś tak to zaprogramował czyli wykreował/stworzył że natura/system/świat działa nadal,trwa oraz sam ewoluuje samoczynnie.

      Lubię

  7. Pafcio pisze:

    Tytuł artykułu od razu ma ustawić odbiorcę na odpowiedniej pozycji odbioru, a tymczasem to właśnie Dawkins jest w tej rozmowie zdecydowanie górą i „wsiowe cwaniakowanie” Bena Steina wcale nie czyni z niego zwycięzcy tej dyskusji – raczej wręcz przeciwnie.

    Lubię

  8. Senio pisze:

    Zgadzam się z Tobą, że nauka nie ma na razie odpowiedzi na wszystkie pytania, tyle że każdy porządny naukowiec właśnie to przyznaje – nie mamy spójnej teorii wszystkiego i poznaliśmy prawdopodobnie jeszcze niewiele. Wydaje mi się, że dość pobieżnie podchodzisz do tematu, chcąc koniecznie myśleć „ponad podziałami”. Na przykład skąd twierdzenie, że ezoteryka itp. „naprawdę działają”? Ktoś to jakoś udowodnił ponad wszelką wątpliwość? A może dowody Twoim zdaniem nie są potrzebne? Ale jeśli dowody nie są potrzebne to jak sprawdzić prawdziwość czegokolwiek? Poprzez wiarę i „wewnętrzne” przekonanie? A jak odróżnić takie przekonanie od placebo? Warto ten temat bardziej podrążyć…

    Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      Metoda A Posteriori. Np. medytacja pomaga milionom ludzi na świecie, w tym ludziom ciężko chorym. To działa naprawdę, w przeciwieństwie np do antydepresantów które sztucznie zawyżają poziom neuroprzekaźników na 2 do 6 miesięcy, czy w przeciwieństwie do psychoterapii, która trwa nieraz latami i nie daje większych rezultatów.

      Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 115 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: