Ciemna Noc Ducha – gdy iluzja umiera na zawsze

Ciemna Noc Ducha – gdy iluzja umiera na zawsze

rozwoj osobisty i duchowy 1Dzisiejszy felieton będzie ogólnie o tym, co nazywamy rozwojem. Rozwój na tej planecie dotyczy kilku, kilkunastu warstw. My się tutaj zajmiemy tym rozwojem, który z totalnie zakompleksionego i wewnętrznie przerażonego leminga, czyni nas świadomym swych umiejętności i swego wtajemniczenia Obywatela Kosmosu.

Zaobserwowałem pewien charakterystyczny schemat. Otóż u większości ludzi rozwój ten zaczyna się od tematów polityki, spisków rządów i korporacji, i rozmaitych teorii konspiracji. Dopiero potem człowiek wchodzi na wyższe etapy wtajemniczenia. Co jest charakterystyczne dla etapu poznawania coraz to nowych spisków i konspiracji elit politycznych i biznesowych?

Nieuniknionym elementem tego etapu jest zalewający całą duszę, dojmujący strach. Strach ten pojawia się wtedy, gdy w człowieku nagle upada iluzja poczucia bezpieczeństwa. Uporządkowany świat iluzji stworzonych z bełkotu i matactw mediów, potrafi obrócić się w ruinę w ciągu jednej nocy, przeznaczonej na czytanie o spiskach, konspiracjach i zbrodniach elit.

Wtedy właśnie pojawia się szokujący, wręcz zwierzęcy strach. Bo jeśli nie poczucie bezpieczeństwa dostarczane przez ideologie, religie, państwo, instytucje, korporacje – to co zamiast tego? Jedna wielka niewiadoma. Pojawia się coraz więcej informacji o powszechnej korupcji, złej woli, czy wręcz o eugenicznych planach jakie mają światowe elity. Nie pojawiają się natomiast treści wyższe – czyli poszukiwanie rozwiązania, czyli zrozumienie i pogodzenie się. Bo to jeszcze nie ten etap.

Na czym polega to zrozumienie, charakterystyczne dla etapu wyższego? Zmienić możesz siebie, osoby z Twojego otoczenia i to rzadko (dom, szkoła, praca – ryzykowne..). Zmienić możesz swoich Czytelników, jeśli masz bloga, stronę internetową, wydawnictwo, bądź jeśli piszesz książki i w nich zawierasz uświadamiające treści. prawda na tym pierwszym etapie wydaje się okrutna i bezwzględna. Ta prawda to fakt, że nie zmienisz większości.

Nie zmienisz z tego powodu, gdyż większość ludzi na tej planecie, podług tajemnej ezoterycznej doktryny, to tzw. „dusze młode” lub wręcz „dusze dziecięce”. Mają one zupełnie inne priorytety niż dusze dojrzałe czy dusze stare – większość z moich Czytelników. Dusza dziecięca chce założyć rodzinę, „ustawić się” w życiu, brylować na rodzinnych przyjęciach. Dusza młoda natomiast chce robić karierę, co najczęściej przejawia się w chęci zostania bazarkowym prywaciarzem, w pracy znęcającym się bezlitośnie nad pracownikami, a w domu katującym rodzinę – traktowaną jako własność.

Człowiek który jest na tym pierwszym etapie przebudzenia, jest w stanie dojmującego strachu, jak już pisałem powyżej. Jego podstawowe pytanie, to: „a co, jeśli NWO dojdzie do władzy? Czy wtedy wszyscy umrzemy?„. Jest to etap, na którym człowiek nie przepracował, nie przyswoił jeszcze treści z wyższych poziomów. Taki człowiek jest w panicznym strachu o życie swoje, swoich bliskich, swoich dzieci. Danego dnia, czyta o wprowadzaniu cichaczem toksycznej żywności GMO w Polsce. Na drugi dzień, sanepid opłacony przez korporacje farmaceutyczne dostarcza mu list z żądaniem zaszczepienia dziecka. I jak tu można mówić o stabilności?

Dopiero później przychodzi dostrzeżenie iluzji innych, niż te polityczne i spiskowe. Dopiero potem człowiek ten dostrzega, jak kruche jest na tej planecie bezpieczeństwo. Przecież życie można stracić w każdej chwili, i to dosłownie! Wystarczy że na Twoim parapecie usiądzie gołąb, który z Azji przyniósł jakąś egzotyczną bakterię, której nazwy nie sposób nawet wymówić. Twój system odpornościowy unieszkodliwiał przez całe Twoje życie miliardy miliardów tego typu, jak i jeszcze groźniejszych bakterii.

Ale wystarczy, że tego jednego dnia masz jakiś deficyt w układzie immunologicznym czy innym układzie / organie ciała. Łapiesz tę bakterię, na drugi dzień ciężka sepsa, szpital. Na trzeci dzień – zgon. To oczywiście tylko przykład, a takich przykładów jest miliony. Każde wydawałoby się zupełnie niewinne przejście przez ulicę, każda podróż autobusem, samochodem, pociągiem – statystycznie istotnie zwiększa ryzyko odejścia z tego łez padołu.

Gdy uświadamiamy sobie, jak kruchy i efemeryczny jest nasz żywot na tej planecie, zaczynamy pojmować głębiej biblijne powiedzenie: „kto chce zachować życie – straci je, kto chce stracić życie – zachowa je„. Zaczynamy powoli rozumieć odwieczną prawdę o wędrówce dusz i o reinkarnacji. O tym, że Ziemia jest jedną z setek milionów zamieszkałych planet w naszej galaktyce, Drodze Mlecznej. Dochodzi do nas to, że nawet jeśli to NWO wygra i stracimy życie, to przecież jest ciągłość reinkarnacji, i odrodzimy się ponownie. Kto wie, może na lepszej planecie?

Tego typu etap strachu i trwogi jest jak najbardziej potrzebny, choć bywa, że dezorganizuje on życie. Ktoś mnie kiedyś zapytał: „czy studiując ciemność, można dojść do światłości?„. Ja na to odpowiadam – jak najbardziej tak! Uważam, że to jest wręcz konieczne. Trzeba poznać ten cały brud i syf tego świata, by wyrwać się z kajdan telewizyjno-towarzysko-rozrywkowej niewoli, tej całej zbiorowej hipnozy. Gdzie całe życie zaczyna i kończy się na: alkoholu, narkotyku, stosunku seksualnym, rozrywce i ogólnie, pobudzaniu receptorów przyjemności w mózgu. Tego typu egzystencja, pozbawiona poszukiwania prawdy, jest właściwie egzystencją typową dla zwierząt.

Ukułem wręcz twierdzenie: „pokaż mi swoje rozważania filozoficzne, to powiem na jakim poziomie jesteś„. Niestety, już na samą myśl o podjęciu kilku ważnych tematów, większość ludzi rzuca krótkie: „pij, nie filozuj„. Czasami nie dziwię się tym wszystkim Illuminatom i masonom, że traktują takich ludzi jak bydło robocze. Jeśli ktoś nie wykracza poza ramy podświadomości i daje się prowadzić w stu procentach przez podświadomość, to taka osoba musi mieć narzucone twarde reguły. Podświadomość to potężny żywioł – zarówno kreatywny, jak i destrukcyjny. Jest to żywioł okrutnej matki natury – żywioł pierwotny, barbarzyński.

Pomyśl jaka niewyobrażalna anarchia i chaos by był, gdyby tych wszystkich ograniczających religii, ideologii, schematów – nie było. To, co dla nas jest przekleństwem przeklinanym przez nas po wieki wieków (religie, ideologie, partie polityczne, schematy psychologiczne), dla lemingów jest czymś, co hamuje ich mordercze, zakodowane głęboko w podświadomości instynkty. Ileż nieprzepracowanych traum, kompleksów, ileż nieuświadomionego lęku ma w sobie taki leming. Wystarczy dosłownie iskra, która rzucona na tę beczkę prochu, sprawia, że taki leming zmienia się w potwora, którego nie chciałbyś spotkać na swojej drodze. Taką iskrą jest bardzo często alkohol etylowy – po nim jest popełnianych ogrom przestępstw, których potem ci ludzie żałują.

Etap początkowego strachu na drodze przebudzenia jest potrzebny, by potrząsnąć wewnętrznie przerażoną jednostką i wyrwać ją ze stanu zbiorowej hipnozy. Doskonale sprawdza się tutaj ezoteryczne porzekadło: „czasami dobro rodzi zło, a zło rodzi dobro„. W tym wypadku strach, który jest w zasadzie największym wrogiem człowieka na Ziemi, tej Ziemi, jest misterium rzemiosła ducha, który zmienia człowieka ze śliniącego się na widok aktorzyny z TV leminga, w osobę świadomą.

Jednak i ten etap ma swoje pułapki. Częstą pułapką na tym etapie jest niestety konserwatyzm obyczajowy i skłonności prawicowe. Ja również przed laty w tę pułapkę wpadłem. Moje przebudzenie polityczne zaczęło się w 2009 roku. Jednak wyleczyłem się z popierania „moherowych”, oszołomskich mediów i schematów myślowych. Bowiem zrozumiałem, że każda ideologia to taka zasłona dymna. Kilka pojęć zdefiniowanych dobrze, plus do tego masa przekłamań, nonsensów i bzdur – oto każda ideologia.

Na tym etapie można utknąć na dłużej, szczególnie jeśli tendencja do konserwatyzmu jest duża. Katastrofą jest, jeśli taki poszukujący człowiek wpadnie w sidła tzw. „chrześcijaństwa biblijnego”. Tego typu religia to coś minimalnie, podkreślam – minimalnie wyższego niż ciemnogród katolicki. Odrzuca ona Watykan jako siedzibę globalnego zła (prawidłowo), ale interpretuje Biblię w sposób fałszywy (dosłowny) i totalnie zamyka się na wszelką ezoterykę. Religia ta ma istnego pierdolca na punkcie nękań demonicznych, Szatana, new age i ezoteryki. Stąd nie dziwota, że „wewnętrzne demony” tych ludzi, wypierane przez nich do podświadomości, zaczynają się buntować i atakować 10 razy silniej.

Co warto powiedzieć takiej osobie? Przede wszystkim, nie uświadamiać na siłę. Człowiek na tym pierwszym etapie musi swoje „przecierpieć”. Im więcej lat spędził on na katatonicznym ślęczeniu przez telewizorem, tym dłużej ten etap będzie trwał – Universum ma swoje prawa. Warto jednak subtelnie i delikatnie wprowadzać treści z wyższego poziomu. Na przykład mówić o tym, jak oszukuje się ludzi poprzez ideologie, skłócając ich podług starożytnej doktryny divide et impera – „dziel i rządź„. Wszelkie działania mające na celu zwiększenie otwartości tego człowieka na nowe treści są wskazane. Można zainteresować go pracą z podświadomością, pracą z germańską nową medycyną, czy medytacją bądź metodą Silvy.

Ostatecznie, wszyscy zmierzamy ku jednemu celowi – powrotu do Praźródła, z którego wszyscy pochodzimy. Lekcje, które mamy do przerobienia, i tak przerobimy, nie ma pomiłuj. Jak nie w tym, to w przyszłym życiu. Jesteśmy na tej planecie, określanej przez niektórych jako planeta piekła, z jakiegoś istotnego powodu. Chciałbym, by ludzie zaczęli pojmować tę prawdę, że na poznawaniu coraz to nowych informacji o spiskach i NWO, świat się nie kończy. A wręcz przeciwnie – to skromny początek.

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

 

11 myśli nt. „Ciemna Noc Ducha – gdy iluzja umiera na zawsze

  1. … „Człowiekiem się rodzi, lecz nie jest się już Człowiekiem, gdy jest się siebie pozornie świadomym. Owa świadomość jest iluzją. Człowiekiem można się stać poprzez Świadomość wnętrza. Świadomość rzeczywistości. Rzeczywistość jest nieskończonością bez początku i końca, doświadczanie jej w naturalnej postaci prowadzi do Świadomości. Bez Świadomości nie jesteś tym, czym myślisz że jesteś, lecz tym, czym boisz się być”
    IUS ASTRORUM – PRAWO GWIAZD

    Polecam Ci Jarek, o ile tego nie widziałeś już, serię 4 ciekawych wykładów duchowo ezoterycznych, na temat mistycyzmu i świadomości:
    (…)

    Lubię

    • … coś mi się popsuło, wrzucił się nie ten link co trzeba, także podaję nawigację z innej strony, bowiem chodziło o filmy Światy Wewnętrzne, Światy Zewnętrzne, do których tutaj jest namiar: http://rebelianci.org/487362 … jak możesz, to wykasuj ten link w poprzedniego posta, bo nie to miałem na myśli 😉

      Liked by 1 osoba

  2. Ta planeta jest tylko chwila, piekłem, poczekalni jakąś.. chociaż wiem ze moglibyśmy stworzyć tutaj raj…ciekawe co dalej. U mnie początkiem był mój wstawianie. W końcu zobaczyłam co się dzieje dookoła mnie i z kim jestem i jak bardzo byłam nieświadoma i dałam się kierować mojej podświadomości. Szukam dalej… zmieniam siebie.. pozbywamy się strachu. Lubie czytać Cię Kefir. Pozdrowienia

    Lubię

  3. „Pomyśl jaka niewyobrażalna anarchia i chaos by był, gdyby tych wszystkich ograniczających religii, ideologii, schematów – nie było. To, co dla nas jest przekleństwem przeklinanym przez nas po wieki wieków (religie, ideologie, partie polityczne, schematy psychologiczne), dla lemingów jest czymś, co hamuje ich mordercze, zakodowane głęboko w podświadomości instynkty. Ileż nieprzepracowanych traum, kompleksów, ileż nieuświadomionego lęku ma w sobie taki leming. Wystarczy dosłownie iskra, która rzucona na tę beczkę prochu, sprawia, że taki leming zmienia się w potwora, którego nie chciałbyś spotkać na swojej drodze. Taką iskrą jest bardzo często alkohol etylowy – po nim jest popełnianych ogrom przestępstw, których potem ci ludzie żałują.”
    … , Kefir takimi nieprzemyślanymi strzałami w płot grzebiesz szacunek jaki do Ciebie miewałem. Ludy tzw. „prymitywne” nie wiedzą co to morderstwo, zazdrość, zachłanność, więzienie … . Te Twoje słowa to żydowska demagogia, że to ludzie chcą być niewolnikami na własne życzenie, to ciągłe „rozpieszczanie” i uzależnianie od coraz to większej plazmy na ścianie koniec końców do tego prowadzi. Stajesz się bobkiem od tego samego gówna!

    Lubię

    • Lucjan – tak nie mozna! Kefir rzuca temat do dyskusji [zajawkę] niekoniecznie zgodna z jego poglądami
      Obecnie z moją przyjaciółką [Mistrzynia] dyskutujemy sobie o dzieciach. Czyli dlaczego najpierw są szczere bezposrednie a później zaczynają kombinowac i ustawiać się w życiu tak by nikt nie kopnął je w tyłek
      Dyskusja trwa i jeszcze nie ma wniosków, ale zwróć uwagę na takie sprawy
      Rodząc sie zostajemy wyrwani ze znanego dobrego [otoczenia]. Byliśmy blisko [Absolutu Boga Ducha] tu nagle jestesmy sami beż kontaktu. Wszystko jest wrogie i agresywne. Aby odnaleść sie i opisać sytuację zaczynasz stosowac dualizmy [których nie znałeś] Dawniej wszystko było jasne i proste – teraz zaczynasz sie gubić [a podpowiedzi brak]. Obawiasz się ze ten obcy świat zniszczy Cię dlatego zaczynasz wchodzić w układ z nim. To coś w rodzaju kolaboracji. Wszystko to co [ma cię chronić] to programy budujace Twoje ego. Zaczynasz tworzyc swoje JA.Reasumujac – Dziecko rodząc się pamięta jakie jest naprawdę – rosnąc wchodzi w układy ze światem i zapomina.
      To przykre – przegrywamy tak długo do puki nie umrzemy i nie przypomnimy sobie kim naprawdę jestesmy

      Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s