Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Beka z oszołomów » Muzyka która leczy a muzyka która niszczy

Muzyka która leczy a muzyka która niszczy

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,291,498 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

HEJ! JEŚLI ZALEŻY CI NA PRZEKAZYWANIU DALEJ NIEZALEŻNYCH INFORMACJI, MOŻESZ DOŁOŻYĆ SWOJĄ CEGIEŁKĘ. DZIĘKI DAROWIZNOM JESTEM NIEZALEŻNY OD PARTII, IDEOLOGII, RELIGII, KONCERNÓW. MOJA DZIAŁALNOŚĆ ZALEŻY M.IN. OD WASZEGO WSPARCIA. KLIKNIJ JEDEN Z PONIŻSZYCH OBRAZKÓW:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Muzyka która leczy a muzyka która niszczy

metal rock muzyka subkulturaDziś będzie o Muzyce. Tej, która leczy i uspokaja, i tej, która burzy i niszczy. Muzyka klasyczna ma takie ułożenie nut i dźwięków, że leczy i uspokaja ludzi i zwierzęta. Także rośliny lepiej rosną przy klasyce. Podług zasad Germańskiej Nowej Medycyny, Muzyka klasyczna jest idealnie dostosowana jeśli chodzi o rozwiązywanie i przepracowywanie konfliktów w psychice. Ma taki układ, który jest zsynchronizowany ze schematem przepracowywania tych konfliktów według zasad tej medycyny. To nie metal jest symbolicznym powrotem do klasyki, bo metal działa zupełnie odwrotnie na zwierzęta i rośliny – były robione eksperymenty.

Zrobiono eksperyment z dwiema kozami. Jedną kozę wsadzono do pokoju, gdzie puszczano przez 3 godziny Muzykę klasyczną. Drugą kozę wpuszczono natomiast do pokoju, gdzie puszczano przez 3 godziny ciężki rock i metal. Obu kozom dano porcję siana i wodę do picia. Rezultaty tego eksperymentu były zdumiewające, ale dla mnie – łatwe do przewidzenia.

Koza, której przez 3 godziny puszczano Klasykę, była spokojna, zjadła siano i wypiła wodę, dała więcej mleka niż zazwyczaj. Natomiast koza, której puszczano ciężki rock i metal, nie zjadła siana ani nie wypiła wody. Była nerwowa, skakała, bodła w ściany. W ogóle nie dała mleka.

W przypadku zwierząt destrukcyjny wpływ muzyki metalowej zauważany jest niemal natychmiast. Zwierzęta są dużo bardziej prostolinijne i „emocjonalnie szczere” niż ludzie. U ludzi muzyka ta działa podstępnie i niezauważalnie, powodując destrukcję psychiki dopiero po długim czasie.

Obecnie, dzięki polskim radiowcom i prezenterom muzycznym z TV, muzyka rockowa i metalowa jest praktycznie jedyną akceptowalną muzyką w internecie i nie tylko. Muzyka ta w zasadzie jest jedyną akceptowalną muzyką wszędzie – w szkołach, w pracy, czy gdziekolwiek indziej. Jeśli nie chcesz być narażony na towarzyski ostracyzm i wyzywanie od słuchaczy disco polo, musisz powiedzieć, że słuchasz co najmniej rocka.

Panuje tutaj specyficzna mentalność. Disco polowcy, słuchacze muzyki trance / techno, rapu, hip hopu, RNB, dubstepu – są przyzwyczajeni do powszechnego bluzgania na ich muzykę i nic sobie z tego nie robią. Chcesz bluzgać na moją Muzykę i wyśmiewać mój gust? A rób co chcesz. Inaczej jest w przypadku krytykowania muzyki metalowej czy rockowej. Jakakolwiek krytyka jest surowo zakazana. Od razu idzie argument, że słuchasz Justina Biebera, że ma się beznadziejny gust itp.

Gdy próbuję z metalowcami, których jest miliony milionów, dyskutować merytorycznie, zaraz się pojawia argument: „ale metal symfoniczny jest przecież, posłuchaj!„. Ten argument jest podnoszony zawsze, przy każdej tego typu dyskusji, o ile krytyka metalu nie jest bezmyślną „beką” (żartem), ale jest merytoryczna. A ja mówię: NIE! Nie będę słuchał. To Ty posłuchaj mojej Muzyki – godzina koncertu chopinowskiego w wykonaniu wirtuoza Arthura Rubinsteina, godzina albumu Vangelisa „Voices”, godzina Muzyki emotional trance!

Często podnoszony jest argument, że muzyka metalowa to symboliczny powrót do Muzyki klasycznej. Jaki to ma być powrót, skoro eksperymenty naukowe dowiodły, że muzyka metalowa działa zupełnie inaczej niż Muzyka klasyczna? Pamiętam, że robiono także eksperyment z roślinami – one również dobrze rosły przy klasyce.

Uważam, że to właśnie niektóre fantazyjne i melodyjne formy Trance są takim współczesnym, symbolicznym powrotem do Muzyki klasycznej. Nie bójmy się tego mówić wprost, nawet pomimo powszechnej, pro-metalowej polit-poprawności. W zasadzie jestem jednym z niewielu autorów, którzy odważyli się powiedzieć słuchaczom metalu prawdę. Prawdę, że to nie poddani są za mało inteligentni by zobaczyć królewskie szaty, to król jest nagi. Bo został oszukany, bo mu coś wmówiono w co uwierzył. Ja tę prawdę wykrzyczałem, na przekór tej całej muzycznej tyranii, cenzurze.

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

 


67 komentarzy

  1. aga pisze:

    tak to wszystko prawda:)jednak ja od paru lat mam wlasna muzyke w uszach:)to nie zart, ale prawda, pojawila sie nagle, wlasciwie mialo to zwiazek z obudzeniem duszy, takich tonow nie slyszalam nigdy, to jest jakby niebianska melodia, muzyka? sama nie wiem jak okreslic te tony bo nie ma takich slow na ziemi To sa najpiekniejsze tony na swiecie, tylko one koja moje uszy, dusze, nasila sie ta muzyka podczas szumu na zewnatrz. nie wyobrazam sobie sluchac czegos innego, jeszcze do niedawna kiedy wchodzilam do sklepu w ktorym doslownie walilo basami to z placzem uciekalam:(wczesniej sluchalam roznej muzyki uwielbiam do dzisiaj wloskie piosenki, muzyke relaksacyjna, jednak obecnie preferuje moja wlasna:)pzdr

    Lubię

  2. Sanctus Diavol pisze:

    oj Jarek Jarek, uczepiłeś się tego rocka/metalu, jak rzep psiego ogona 😛 … ja słucham takiej muzy, ale to mi pozwoliło rozszerzyć świadomość na wiele innej nie gitarowej muzy, typu ambient, muzyka świata … dość stereotypowo i tendencyjnie odbierasz ludzi, którzy słuchają rocka czy metalu … z doświadczenia osobistego wiem, że ludzie słuchający gitarowego grania mają w sobie wiele wrażliwości i są nieporównywalnie inteligentniejsi od pospolitych lemingów, słuchających popelin medialnych 😉 … poza tym Jarek, w muzyce rockowej czy gitarowej istotną płaszczyzną jest też przekaz liryczny, którym byś się mógł niejednokrotnie bardzo zadziwić, bowiem jest mnóstwo kapel które pobudzają do samodzielnego myślenia … ponadto, z mojej obserwacji zauważyłem, że sam masz znajomych, którzy słuchają rocka czy metalu, chociażby NIKE BLUE, która też prowadzi bloga administrowanego przez Ciebie, i wielokrotnie zamieszczała posty entuzjastyczne na temat takiej muzy, także nie bądź taki radykalnie nastawiony ostracyzmem i nie oceniaj książki po okładce 😉 … rock i metal to „dzieło” Lucyfera, dostarczyciela światła gnozy Człowiekowi ]:-> … dlatego religie Demiurga zwalczają zaciekle muzykę gitarową 😛 … tytułem końca zostawiam Ci utwór, którego klip jest zjawiskowym dziełem sztuki psychodelicznej … polecam też zapoznać się z przekazem lirycznym

    pozdrawiam 🙂

    Liked by 1 osoba

    • rozsądna Anna pisze:

      Nie dosłuchałam do końca,,ponieważ tego nie da się słuchć,toto nie ma nic wspólnego z pięknem prawdziwej muzyki.Prawdziwa muzyka musi w duszy grać,a taką muzykę znaleźć można tylko w przyrodzie.Współczuję Ći.

      Lubię

      • Jarek Kefir pisze:

        @rozsądna Anna – popieram również. Tylko każdy boi się to powiedzieć – że jednak ten metalowy król jest nagi, że to nie my jesteśmy zbyt głupi, bo nas ta muzyka po prostu przeraża.

        Lubię

      • Sanctus Diavol pisze:

        … ja Tobie również współczuję, zawężonego pola świadomości, dewaluującego wartość czegoś, czego się nie pojmuje, więc najlepiej to atakować trywialną krytyką 🙂 … ten zespół tworzą piekielnie inteligentni ludzie, o wysokim poziomie świadomości i duchowości, co przejawia się w wykorzystywaniu w ich kompozycjach metrum matematycznej progresji taktu, ale jak się nie ma wiedzy na temat obiektu doświadczania danej muzyki, to lepiej zamilczeć … bo cisza też jest muzyką 🙂

        Lubię

        • Rozsądna Anna pisze:

          Jeśli Cię uraziłam,to bardzo przepraszam.Ja nie oceniam Ciebie,że słuchasz takiej muzyki,ani twórców tej muzyki.To po prostu nie moje klimaty A tak nawiasem mówiąc to nie znasz mojego pola świadomości.Reasumując , to czegoTy lubisz słuchać ,ja nie znoszę.Mam prawo mieć swoje zdanie.Serdecznie pozdrawiam.Anna

          Lubię

    • metalhejter pisze:

      „… tytułem końca zostawiam Ci utwór, którego klip jest zjawiskowym dziełem sztuki psychodelicznej.. ” lol co ma piernik do wiatraka -.-

      Lubię

    • piotr pisze:

      większej bzdury nie słyszałem i nie widziałem. Bez szacunku dla gościa Sanctus Diavo, jest chory na ciele i umyśle, a wełbie gnój.

      Lubię

    • Wiolinka pisze:

      też mam podobne spostrzeżenia co do ludzi słuchających właśnie tego rodzaju muzyki, mam wrażenie , że są bardziej uduchowieni – obudzeni niż ci zapieprzający co tydzień na disco mułkowe imprezy. Jednak nie chcę generalizować, bo są również wyjątki. Osobiście preferuję ten rodzaj muzyki choć nie jest tak, że nie słucham niczego więcej. I z moich osobistych doświadczeń metal czy cięższy rock mnie rozładowuję, w chwilach słabości jak sobie posłucham to czuję się potem lepiej… także jestem potulna spokojna i mile usposobiona do ludzi, więc nie dostrzegam u siebie jakiegoś negatywnego oddziaływania, ale jeżeli faktycznie komuś odwala po tej muzyce to niech nie słucha – każdy jest indywidualną jednostką i sam musi dojść do tego co jest dla niego najlepsze i najefektywniej wpływa na jego pozytywny rozwój ;)))

      Lubię

  3. Sanctus Diavol pisze:

    p.s. słowem nawiązania do tytułu artykuły, uprościłeś skrajnie podejście do muzyki, bowiem muzyka nie jest stworzona jako lek tylko forma expresji sztuki, której w rocku i metalu jest wiele, bowiem uważam, że sztuką jest umiejętność tworzenia złożonych kompozycji gitarowych, to wymaga wyższego stanu świadomości tworzenia wibracji dźwięku 🙂

    Liked by 1 osoba

  4. Obiektywna ocena pisze:

    Zawsze staram sie byc obiektywny- w tym przypadku piszesz glupoty. Nie Tobie oceniac kto czego slucha. Kwestia gustu i odbioru wibracji–> bo muzyka to wibracje odbierane przez aparat sluchowy oraz cale cialo czlowieka. Sam sluchasz trance’u, co widac, zreszta pisales ze poruszasz sie w ambientowych klimatach. Proponuje otworzyc sie bardziej na muzyke. Mozesz nie akceptowac czyjejs muzyki ale postaraj sie zrozumiec innych ludzi.

    Nie mozna narzucac i ograniczac czyjejs wolnosci–> trance jest dobry i muzyka klasyczna dobra bo uspokaja kozy i rosliny. wniosek z tego tylko taki ze wibracje tej muzyki powoduja plynny rozwoj organizmow, natomiast w przypadku metalu wyniszczaja goo.

    A propo radia–> polecam CZWORKE–> znajdziesz tam drum & bass, dubstep, muzyke elektrocnzian typu minimall. Audycje z impprez masowych i wiele wiele wiecej.

    Poza tym kazdy czlowiek ma wybor–> jak juz pisales w wywiadzie z iluminata –>Van Helsingiem…Kazdy ma wybor, trzeba jedynie poszukac. Wiedza, muzyka, filmy, dokumenty, ksiazki . To wszystko jest dostepne jak nigdy dotad.

    A pojecie wolnosci jest wzgledne i zawsze bedzie poniewaz jest 7 miliardow roznych charakterow i kazdy z osobna chce zdobyc swiat na wlasny sposob. Jestesmy na zbyt niskim poziomie intelektualnym by temu zapobiec. Ja zawsze twierdze–> masz jedno zycie, rob to co czujesz sluchaj intuicji ale takze zdrowego rozsadku. Kazdy ma sowja droge i ma wybor

    Pozdrawiam Cie Jarek(To nie byla krytyka takze oszczedz mnie prosze :P)

    Liked by 1 osoba

  5. Oj,oj jak slucham tych tu waszych gustow muzycznych,to wszystko jest fajne,bo inne,nowe i dajace tez do myslenia, takze bardziej sztuczne i iluzoryczne.
    Posluchajcie jednak kilka utworow w wykonaniu tych mlodych dziewczyn i innych wykonawcow,ktorzy maja podobny gust i bardziej ludzki i z zycia wziety.
    Innymi slowem im wiecej modyfikacji,tym dalej od ludzkiej rzeczywistosci.

    Stare,ale nadal dobre…wow!


    Lubię

  6. matchless pisze:

    Moim zdaniem nie możne jednoznacznie powiedzieć, że ta muzyka jest dobra a tamta zła. Muzyka klasyczna jest dobra do relaksu, natomiast w dłuższą trasę samochodem nie polecałbym jej słuchać całą drogę. Rock, metal, hardstyle pobudzają do działania i taki jest ich cel.
    Ja słucham muzyki według nastroju, potrzeby i na co mam ochotę. Głównie jest to muzyka elektroniczna – trance, electro swing a w dalszej kolejności rock, metal, jazz, klasyka.
    Natomiast disco polo, pop, rap, hip hop wywołują u mnie odruchowe szukanie wyłącznika ;).

    Można też inaczej podejść do tego tematu: „Powiedz mi jakiej muzyki słuchasz, a powiem ci kim jesteś”. Wystarczy spojrzeć po znajomych twarzach i od razu da się zauważyć powiązanie z ich osobowością a gatunkiem muzyki jaką słuchają. Może to też wpływ społeczeństwa i grona znajomych z tego samego kręgu ..muzycznego?..no właśnie.
    Nie chce generalizować, ale jakim miał przypisać cechy gatunkom to wyglądałoby to mniej więcej tak:

    hip hop, rap – agresja, wrogość
    trance, klasyka, jazz – spokój, opanowanie, tolerancja
    rock, metal – przebojowość, umiarkowana agresja na pokaz, inteligencja
    pop, disco – iście za tłumem, błądzenie, brak zaangażowania we własne życie

    Każdy może mieć oczywiście inną wizję, ta jest moja ;).

    Liked by 2 people

    • Jarek Kefir pisze:

      Witam, napisałeś:

      „trance, klasyka, jazz – spokój, opanowanie, tolerancja”

      -tu się zgadza, też to zaobserwowałem.

      „rock, metal – przebojowość, umiarkowana agresja na pokaz, inteligencja”

      -nie do końca się zgadza. Agresja tutaj jest duża. Do tego dochodzi arogancja i niewiarygodna wręcz pycha, że to ich muzyka jest najlepsza. Inteligencja? Cóż, czasami zwykła pycha i prostacka pewność siebie jest mylona z inteligencją. Dodałbym tutaj jeszcze myślenie typowo subkulturowe.

      Lubię

      • matchless pisze:

        Fakt, wyznawcy rocka uważają się często za lepszych nie wiadomo na jakiej podstawie. To przypomina mi odwieczną walkę graczy na blaszakach i konsolach. Nikt nie wie po co ta walka i zamiast cieszyć się z dobrodziejstw obu urządzeń to żrą się nawzajem.
        Istnieją osoby, które na tym korzystają i sztucznie podsycają atmosferę ale to chyba oczywiste jest.

        Lubię

  7. krynston pisze:

    Podobno to jakiej muzyki słuchasz i jaką lubisz zależy od zestrojenia rytmy serca z rytmem muzyki. Ja wolę rock i metal od hip hopów, techno, disco i innych tym podobnych. Przyznacie jednak, ze muzyka klasyczna też potrafi dać czadu- Dies Irae na przykład. A Etiuda Rewolucyjna Chopina to uspokaja czy pobudza? Mnie pobudza, nawet wzrusza- jak wiesz co za tym stoi, jaka historia. Ja bym nie kategoryzował muzyki po kątem wzbudzanych emocji. Na przykład teksty zblazowanyh hip- hopowców o tym jacy to oni są blokersi, a w kieszeniach ajfon, na uszach słuchawki ajpoda i markowe ciuchy kupione przez rodziców- irytują mnie. To totalnie osobista kwestia jak wpływa na nas muzyka. Co do wyższości rocka nad np techno- o wiele trudniej zagrać na gitarze niż wycisnąć muzykę (o ile to jeszcze muzyka) z syntezatora lub komputera.

    Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      Gitara to także muzyka elektroniczna.

      Lubię

      • Krystyna pisze:

        Do ,,Jarek Kefir pisze:
        9 Grudzień 2014 o 15:54″

        ,,Gitara to także muzyka elektroniczna.”

        No, gościu, tym tekstem wkurzyłeś mnie na maksa! Po prostu jesteś mistrzem od dynamiki dyskusji!
        Gdy idzie o uprawianie lub odczuwanie muzyki, dzielę ludzi na tych, którzy mogą coś o niej mówić, gdy na przykład lewą dłonią przycisnęli jakiś ,,chwyt” na gryfie gitary, i tych, którzy swoim otwartym umysłem wsłuchują się w to, co dźwięki ułożone w akordy lub brzmienia na pozór przypadkowe chcą im powiedzieć.
        W syntezatorach i komputerowej obróbce dźwięku nie ma duszy. Nie ma człowieka!
        Powierzchowni się stajemy. Chcemy zagłuszyć to, co wewnątrz nas i dlatego głośną, czasem demoniczną muzyką utrzymujemy nasze emocje na tym, co powierzchowne, doraźnie spełnione. Zagłuszamy co istotne.
        O to przecież systemowi chodzi!
        A my durnie, myślimy, że ktoś pozwala nam wyrażać swój bunt i niezadowolenie!!!
        Gdy jesteśmy cholernie głośni, nie wiemy co się tak na prawdę wokół nas dzieje.
        Jesteśmy wówczas nieszkodliwi, nieświadomi.
        Małpy w klatkach mogą ,,se” wrzeszczeć do bólu. Byle by nie wpadły na pomysł przegryzania krat …
        A tak nawiasem – po której stronie krat jest ZOO?
        Komu bardziej ograniczono odpowiedzialność? W końcu pozwolono nam zakładać tego typu spółki …

        Lubię

      • krynston pisze:

        A o gitarze akustycznej nie słyszałeś?

        Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      A powiedzenie: „pokaż mi jakiej muzyki słuchasz, a powiem Ci kim jesteś” jak najbardziej pasuje. Poznałem wielu metalowców, i z niewieloma z nich da się normalnie pogadać. Da się pogadać z niektórymi metalowcami których poznałem w internecie, nie na żywo. Większość z nich reaguje na moje wibracje wręcz alergicznie, tak samo jak ja na nich.

      Lubię

      • Sanctus Diavol pisze:

        Jarek, ja rock/metalu słucham pół życia zgoła, ale nigdy nie utożsamiałem się z egregorem subktulturalnym jako tzw „metalowiec”, bo taka identyfikacja według mnie prowadzi do ortodoksyjnego konserwatyzmu i tworzy światopoglądową patologię umysłową, podobną do zacofania fanatyków religijnych. Zawsze miałem dystans do społecznych norm, nawet do pozornie buntowniczego metalu, bowiem w życiu widziałem mnóstwo ludzi z komplexem niższości, którzy dla pozerstwa słuchali metalu, bo chcieli być „jacyś” … A że nie jestem jajogłowym metalem, to Ci proponuję posłuchać coś, co Tobie i czytelnikom może bardzo się spodobać, bowiem to relaksacyjna nutka z pięknym kobiecym śpiewem 🙂

        Lubię

        • Rozsądna Anna pisze:

          I to jest muzyka mojej duszy,bo jest to muzyka Wingmakers,czyli nas,ludzkości z przyszłości.Dużo tak pięknej muzyki do pobrania na Wingmakers.pl

          Lubię

  8. Daimon pisze:

    Kefir, czytam twojego bloga jakiś czas i jest spoko, ale to co piszesz o metalu/rocku i metalowcach jest tak słabe, że albo masz 13 lat i jeszcze całe życie przed Tobą, żebyś zrozumiał o co chodzi, albo po prostu Twoje horyzonty są jednak bardzo wąskie.

    „Z metalowcami nie da się normalnie pogadać” – być może problem leży nie w nich, a w tobie i twoim braku tolerancji dla odmiennej wrażliwości estetycznej. Muzyka to sztuka – lepsza czy gorsza to pojęcie często wyłącznie subiektywne. Sam gram w zespołach metalowych od wielu lat i znam „metalowców”. Uwierz mi, potrafimy gadać normalnie z innymi ludźmi godzinami. Nie każdy rodzaj muzyki jest dla wszystkich, tak jak nie każdy musi lubić ten sam kolor. Poza tym to, co jest w radio to z reguły nie są najlepsi reprezentanci gatunku.

    Dla osób, które nie kierują się reakcją kóz na muzykę, której słuchają polecam zapoznanie się twórczością zespołu ENVIA, w którym gram. Zapraszam też na naszego fajsbuka i takie tam. Co prawda wyniki w ogrodnictwie mamy słabe, ale może mimo tego komuś się spodoba 🙂

    Liked by 1 osoba

    • Krystyna pisze:

      Do ,, Daimon pisze:
      9 Grudzień 2014 o 20:35″

      Wielki szacun, w tym, co robisz i tworzysz. Znam ludzi, którzy ,,uprawiali ” głośną muzykę przed laty. Dziś mają po sześćdziesiąt lat [ tylko!] i noszą aparaty słuchowe – zniszczyli słuch decybelami. Skoro ,,metal” jest taki naturalny, to dlaczego natura nie chce go słyszeć, odbierając słuch, lub po prostu jest on niszczony?

      Lubię

  9. Atarvar pisze:

    Z ambientem metal też się łączy (pomijając wyczyny autora tego dzieła 😉 )

    Jarku, a to nie bardziej chodzi o tonacje, ich fraktalność, częstotliwości, a nie gatunki?

    Lubię

  10. Fidai pisze:

    Odnośnie Trance, to nie powiedziałbym, że to tylko spokój i tolerancja.
    Jest 8 dużych odmian, każda z innym przekazem i emocjami.

    Ogólnie jako znawca gatunku zapraszam Ciebie Kefir i wszystkich innych zainteresowanych tematem na moją autorską stronę:

    http://www.tranceguide.pl/

    Zapewniam, że każdy znajdzie coś dla siebie 😉

    Lubię

  11. Leshec pisze:

    Dlaczego nie manic o tym,że częstotliwości zostały zmienione z harmonicznych 432 hz na 440 hz?

    Liked by 1 osoba

    • Krystyna pisze:

      Do ,, Leshec pisze:
      9 Grudzień 2014 o 21:27″

      No właśnie! Słuchanie muzyki w 440 Hz jest porównywalne z całowaniem się przez szybę. Warto zapoznać się od kiedy ,,wprowadzono” do przetwarzania 440 Hz, komu na tym zależało i kto się temu sprzeciwiał. TO JEST DOPIERO UTAJNIONY PRZEWAŁ WYMIERZONY PRZECIWKO LUDZKOŚCI!
      A jakie to daje skutki uboczne! Pasterze owiec i baranów będą stopniowo podnosić częstotliwość progową, podobnie jak zawyża się normę napromieniowania, uznając ją za nieszkodliwą.
      Przybywać będzie rozdrażnionych, ADHD – owców [ z resztą fikcyjny twór chorobowy], nadpobudliwych i wreszcie psychopatów. Machiny psychologiczno-psychiatryczno-farmaceutyczne będą kwitły, z resztą już się dobrze mają.
      A wszystko po to, abyś człowieku oddalał się od tego, co naturalne, nie poznawał, nie odkrywał! Czy kiedykolwiek komuś zależało na mądrym, wrażliwym niewolniku?
      UWRAŻLIWIENIE? A co to takiego?
      Tłukiem łatwiej rządzić, a wariatem już całkiem bezproblemowo. Po co budować nowe psychiatryki, skoro można uczynić je z naszych domów!
      Nie słuchajmy szumu lasu, morza, wiatru, śpiewu ptaków – pakujmy sobie słuchawki do uszu! Słyszałam, że jeszcze dwie dodatkowe w nosie wspaniale poprawiają jakość odbioru. To dopiero pełny odjazd! No, może nie do końca, ponieważ dla pełnego spektrum potrzebna jest jeszcze jedna słuchaweczka. Gdzie włożona? Przecież to takie oczywiste! Mogę jedynie dodać, że przy okazji reguluje perystaltykę jelita grubego. Taki sposób słuchania muzyki – i koniecznie w 440 Hz – zalecany jest szczególnie dla tych, którzy maja problemy z obstrukcją. Muzyka w końcu leczy!

      A tak na poważnie polecam
      http://www.youtube.com/watch?v=9AjFN4uD3h4 { w 432 Hz }

      Lubię

      • Gram na gitarze, gitarze basowej.Gdy zaczniesz stroić się w A=432 to nawet z akustyka za 200zl można wyciągnąć piękne brzmienie, a basówka brzmi bardzo pięknie również.

        Lubię

        • Krystyna pisze:

          Do ,, taki tam grajek pisze:
          14 Grudzień 2014 o 13:12″

          Nie pisz o sobie ,,taki tam grajek” Sto instrumentów brzmiących w podwyższonych 440 Hz nie odda tego, co zaintonuje jeden w 432 Hz!
          Mów o tym ludziom, ogłaszaj gdzie się da, że zawyżenie odtwarzanych dźwięków do progu 440 Hz, zamiast uwrażliwiać, potajemnie, sukcesywnie dysonansuje wibracje fal naszego mózgu, prowadząc w końcu do rozdrażnienia, nadpobudliwości itp. Odbierana muzyka jest mniej czytelna, mniej trafiona. Zwłaszcza, że większosć dźwięków nasz organizm odbiera podświadomie. Nasze ucho odbiera o wiele węższe spektrum wibracyjno dźwiękowe.
          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię

  12. d0mel pisze:

    Ja slucham hh i rapu polskiego. Wg. Mnie jest tam duzo prawdy. Nie rozumiem czemu ktos napisal ze hh i rap wiąże sie z agresją. Slucham i jestem spokojnym czlowiekiem zalezy tez jakiego hh sie słucha bo jak ktos slucgs Firmy i jest tylko jebac policje itd to sie nie dziwie sle proponuję posluchac piosenki Sokół ft. Pono – Mamy prawo i powiedzuec mi gdzie tam jest agresja.

    Lubię

  13. Jony pisze:

    Muzyka klasyczna była i jest słuchana przez władców tego świata, więc uczta się od najlepszych. Najlepsze efekty daje połączenie muzyki elektro z klasyczną. Co do gatunków omawiać wszystkich niema sensu bo jest ich ogrom, ale wiadomo że jak ciężka i niemiła to cie niszczy. Dlatego np propaguje się rock i metal wśród nastolatków, a ostatnio hip hop muzyka gangów murzyńskich z ameryki.
    Muzyka to odzwierciedlenie duszy, umysłu i uczuć jakie nami kierują. Czym wyższa świadomość tym bardziej szlachetna muzyka jest słuchana.

    Ja słucham tego:

    Lubię

  14. Jony pisze:

    Na satelicie jest kanał muzyczny MEZZO który gra muzę klasyczną, nie zawsze jest kodowany.
    http://pl.kingofsat.net/find.php?question=mezzo&Submit=Zap

    Lubię

  15. Johny pisze:

    Pink Floyd to też muzyka rockowa, ale nie wiem gdzie tam ta cała rzekoma agresja… Może w „Shine on you crazy diamond”? czy może w „Echoes”? już wiem- „Marooned” – Dla mnie właśnie tam jest całe piękno muzyki. Polecam się zapoznać z w/w utworami.

    Lubię

  16. wyobcowana pisze:

    Każdy słucha co lubi,a gatunków muzyki jest wiele.Właściwie z każdego rodzaju muzyki można wybrać coś do słuchania,przynajmniej ja tak mam.Z wiekiem upodobania się czasami też i zmieniają,czasem dobrze jest posłuchać żeby odpocząć,uspokoić się czy zrelaksować czegoś spokojnego,wyciszającego.Lubię rocka,ale nie wyobrażam sobie ograniczania się tylko do słuchania jednego gatunku,muzyka jako dźwięki wytwarzane przez człowieka i nie tylko,jako różnorodność głosów,tonów,instrumentów,częstotliwości fal jest piękna i godna uwagi.

    Lubię

  17. jurek pisze:

    Jeżeli muzyka wypełnia nas , a ja jestem Polakiem . To tylko mogę mieć pretensje że muzyka wypełniła mnie taką przeciętnością, że pożal się boże , że aż tak . Może jednak wypełnia nas świadomość , godność bycia Polakiem . Lubię osobiście wielu Niemców , i Norwegów , więc dlaczego mam mieć kompleksy ? Otwartość na ludzi do dobrego ich budzi .

    Lubię

  18. Therion pisze:

    Widzę, że strasznie chciałeś dowalić muzyce rockowej i metalowej, ale że nie miałeś mocnych argumentów tylko swój osobisty subiektywizm wyszła z tego papka bez ładu i składu. Zaskoczę cię, słucham rocka, metalu, ale słucham także muzyki klasycznej. Nie od dziś wiadomo, że ludzie którzy kochają muzykę rockową i metalową są bardziej wrażliwymi odbiorcami i ich byle czym nie zaspokoisz, multum takich osób słucha również spokojnej, relaksującej muzyki klasycznej. Nie wiem skąd bierzesz informacje, ale takie są fakty. Poza tym skąd niby wziął się metal symfoniczny czy folk rock, rock średniowieczny itp? Stąd, że ci ludzie też muzyki poważnej słuchają i chcą łączyć te dwa światy. Ludzie słuchający rocka czy metalu są jeszcze bardziej wrażliwi na wszelakie bodźce muzyczne niż słuchający tylko i wyłącznie muzyki poważnej. Takie są fakty, i mocno krzywdzisz swoim wpisem oba gatunki jak również ludzi, którzy tej muzyki słuchają. Czasami trzeba być obiektywnym, a jeśli chcesz być subiektywny to nie rób tego w taki sposób, bo mocno przeginasz.

    Lubię

  19. bobby black pisze:

    Każdy słucha tego, co mu się podoba, co dobrze na niego działa, niezależnie, czy jest człowiekiem, czy kozą. Sam słucham przeróżnej muzyki, kocham Franza Schuberta, Liszta i Mozarta. Od dzieciństwa jednak (po dziś dzień) słucham właśnie metalu, a warto nadmienić, że ma on dziesiątki podgatunków, a wielu ballad metalowych i rockowych słucha niemal każdy z nas nie wiedząc nawet, że wykonuje je zespół na codzień grający taki przeraźliwy hałas, jak choćby Scorpionsowe „Wind of change”, czy „Nothing Else Matters” w wykonaniu Metalliki. Czy ktoś tego nie zna? Zasmucę was: te zespoły wykonują (kolejno) hard rock i thrash metal 😉
    Panie Jarku, posługiwanie się argumentem oddziaływania muzyki metalowej na kozy jest trafny może w państwach muzułmańskich. „Muzyka metalowa” to znacznie głębsze pojęcie, niż sądzi przeciętny ignorant (jak Pan właśnie, co udowania Pan dosadnie w swoim artykule).
    Jeśli owym kozom włączono na ten przykład naszego rodzimego Behemotha, to wcale się nie dziwię, że tak reagowały, ani roślinom, że więdły, sam więdnę słuchając tej młocki, jest dla mnie absolutnie asłuchalna, jednak nie można muzykom tej grupy odmówić umiejętności i talentu (te jednak doceni wyłącznie inny muzyk, którym mam przyjemność być). Dla większości te ekstremalne odmiany metalu to wyłącznie „darcie mordy” przy wtórze wirującej pralki. Jednak opinia osób, które w życiu nie grały na żadnym instrumencie spływa po mnie jak po kaczce, podobnie jak i po ludziach, którzy tę muzykę grają 🙂
    Osobom, które rzeczywiście chciałyby się przekonać, że ten cały metal nie jest taki straszny polecam twórczość zespołów Rhapsody, czy Haggard. Potężna dawka melodyki, przy wtórach chórów i akompaniamencie średniowiecznych instrumentów, okraszona świetnymi technicznie wokalizami, tam gitary są wyłącznie tłem, które podkreśla nastrój i lirykę. Ale naciskać, ani wrzucać linków na pewno nie będę 😉
    Rozpisałem się na temat metalowego grania, bo jest najbliższe mojemu sercu, co jednak nie przeszkadza mi być fanatykiem Tony’ego Benetta, czy Franka Sinatry.
    Mało tego, nie pogardzę też dobrym rapem, ostatnio urzeka mnie styl i teksty młodego człowieka pseudonimem „Bisz”. Nie jest to zdecydowanie nawoływanie do zamieszek, agresji, rozpaczania jak to strasznie jest w więzieniu, oraz gloryfikacja imprez, podczas których wciąga się koks z brzuchów prostytutek. Przeciwnie. To awangardowa poezja w nowoczesnym wydaniu. Takich wykonawców jest ostatnio coraz więcej, jednak wygodniej jest nie mieć pojęcia o temacie, a zabierać głos, będąc napędzanym stereotypami sprzed dwudziestu lat.

    Lubię

  20. Kris pisze:

    Biedna koza nie bardzo ma wybor, kazdy slucha tego co do niego dociera i z czym harmonizuje. Oczywiscie jestem przekonana ze muzyka, dzwieki maja duzy wplyw na nasza podswiadomosc.
    Od pewnego czasu zwrocilam uwage ze niektora powoduje u mnie ; nudnosci, zle samopoczucie , bol glowy … i nie jest to gatunek o ktorym pan pisze. Od kiedy uzmyslowilam sobie ze jest to wynik tej muzyki staram sie jak najszybciej zgasic radio, uczucie mdlosci pojawia sie juz przy pierwszych akordach i przechodzi po chwili gdy sie wycisze lub przelacze na inna.. Z pozdrowieniami Kris

    Lubię

  21. Istota pisze:

    Chodzi o zmiane czestotliwosci dzwieku w stroju instrumentow itd. Prawdziwa czestotliwosc dzwieku byla to 432hz ale niestety fundacja rockeffeler w 1917roku zmienila ten stroj z 432hz na 440hz czyli taki ktory wlasnie nie dostraja sie do naszego organizmu wrecz go rozstraja i podswiadomie dziala bardzo zle na nas i oczywiscie ten stroj 440hz jest do dzis . A muzyka lecznicza sa to tzw dzwieki solfezowe czyli dzwieki o innych czestotliwosciach brzmienia jest ich 7 i maja one odpowiednie czestotliwosci brzmienia 174hz 285hz 396hz 417hz 528hz 639hz 741hz 852hz 936hz i przed wszystkim chodzi o wibracje ktore wytwarza dana czestotliwosc dzwieku ,kazda wibracja ma na organizm odopwiednie dzialanie itd itd itd …………

    Lubię

    • Jola pisze:

      Wczoraj pół dnia słuchałam muzyki,co mi się już dawno nie zdarzało:)Doszłam do wniosku,że będę słuchała tego,co mi akurat w danym dniu w duszy gra bez względu na częstotliwość.Muzyki jest full,czasem mam ochotę słuchać mantry Om mani padme hum,czasem,np.wczoraj dawałam czadu słuchając Samaela,Grip inc.,Therion ,Devina Townsenda,Lailbach ,potem mnie wzięło na techno,np.Westbam ,Scootera,potem odpoczynek -Les barricades mysteriouses Couperina
      https://youtu.be/avMIRubcGVY i na koniec znów Samael;)

      W międzyczasie Pink Floyd i Liqiud Tension Experiment;)
      Podleczyłam się:)Pozdrawiam wsystkich wielbicieli muzyki:))

      Lubię

      • Jola pisze:

        Dla kontrastu Couperin:)

        Lubię

      • wwww pisze:

        O Pink Floyd to dobrą muzykę tworzyli 😀 .

        Lubię

        • Jola pisze:

          WWWW,to prawda:)Z tej „starej gwardii”, mam na myśli tzw.rock symfoniczny,czyli np.Emerson,Lake & Palmer,Genesis w starym składzie(tj.z Peterem Gabrielem),Yes,UK,to Pink Floyd lubię najbardziej:)

          Lubię

      • Sanctus Diavol pisze:

        Jola, chylę czoła za to, że słuchasz Samela, ja bardzo lubię, Vorph jest świetny facet, bardzo uduchowiony buntownik lucyferyczny, ezoteryczne przekazy umieszcza w tekstach …\m/… polecam ten album, zupełnie kontrastujący z metalową formą, elektroniczny i ma kosmiczny klimat, bardzo inspirująco działa na wyobraźnię 😉

        Lubię

        • Sanctus Diavol pisze:

          ❤ … polecam wszystkim Riverside, polski zespół grający ambitnego rocka progresywnego, magicznie natchnione dźwięki 🙂

          Lubię

        • Jola pisze:

          Znam Riverside,też lubię:))

          Lubię

        • Jola pisze:

          Dziękuję Sanctusie,zaczęłam słuchać,super klimat,trzeba mi było czegoś nowego do słuchania:)Samael jest specyficzny ,ta muzyka ze mną współgra choć trudno mnie nazwać czcicielką Szatana;)Pewnie gdzieś tam w każdym człowieku ,gdzieś w środku siedzi coś mrocznego i czasem się to uaktywnia:)Pozdrawiam:))

          Lubię

        • Sanctus Diavol pisze:

          Riverside posłuchaj sobie zwłaszcza pierwsze albumy, są genialne 🙂 … ostatnio trafiłem na ten zespół The Las Shadow Puppets, i ten utwór mi tak się zapętlił, ma taki eteryczny posmak, taką wiosennie majową zwiewność, i trochę retro klimacik … te gitarki frazujące mnie zauroczyły … pozdrawiam i wyrazy uznania za gust muzyczny 😉

          Lubię

        • Jola pisze:

          Ładnie potrafisz pisać o muzyce Sanctusie:)
          Wrzucam Devina Townsenda ,to kawałek z jego ostatniej płyty bodaj z zeszłego roku,mało majowy że tak powiem ,raczej odwrotnie,jak masz ochotę to posłuchaj a ja idę lulu,dobrej nocki:))

          Lubię

        • Sanctus Diavol pisze:

          Jola, Devin popełnił ostatnio coś zjawiskowo hipnotyzującego mój słuch, ten album katowałem nałogowo nocami ostatnimi czasy, istna magija muzyki, polecam z lubością, szczególnie utwory „Mountaintop” i „Moon”, odrywają świadomość od rzeczywistości w stan nieważkiego uniesienie duchowego 🙂

          Lubię

  22. wwww pisze:

    Niestety młodzież nie zna starego dobrego rocka.Słuchają tylko gówniastego rapu (żeby jeszcze słuchali rapu z przekazem ale nie)

    Lubię

    • Jola pisze:

      A wiesz WWW,że znam chyba ze 3 młodych mężczyzn,takich między 25 a 30 lat którzy słuchają starych,dobrych kapeli:)Ale żadnej dziewczyny,która by takich sluchała:)Ostatnio żalił mi się taki chłopak,że jak powiedział dziewczynie,że słucha Pink Floyd a ona mówi:Pink?Też lubię;DDD

      Lubię

  23. wwww pisze:

    No zdarzają się na szczęście takie osoby.Ale rzadko i ogólnie trudno znaleźć taką osobę:( .Dziewczyny to ja widzę ale z grubą warstwą tapety na twarzy i w „markowych” szmatkach 😀

    Lubię

  24. jazzman pisze:

    Od kiedy metalowcy są akceptowani w społeczeństwie? W mediach promuje się głowie pop i disco polo, ewentualnie rap. Nigdy w telewizji czy komercyjnym radiu nie słyszałem dobrego słowa o PRAWDZIWYM metalu. Widać też że twórca artykułu nie jest muzykiem. Muzyka klasyczna działa korzystnie na rośliny i zwierzęta bo zazwyczaj używa się tam skal durowych, które najłatwiej „wpadają w ucho”. Natomiast prawie cały rock i metal jest skomponowany mollowo, czyli bardziej „agresywnie”.

    Lubię

  25. Viride pisze:

    Czuję się obrażona. No dobrze, nie musisz lubić muzyki rockowej czy heavy metalu. Ale dlaczego ja miałabym przestać słuchać tej muzyki? Ona uratowała mi życie, dzięki niej nauczyłam się nie narzekać na problemy i cieszyć się z tego, co mam. Pomogła mi pokonać nykto i arachnofobię. A co do tego eksperymentu z kozami, powiem jedno- biedne kozy. Przecież one nie mają świadomości jak my, nie rozumieją, co się dzieje. Do tego podobno zwierzęta słyszą mocniej niż ludzie. Jak takiej puszczono metal, to bidulka się na bank przestraszyła, nie wiedziała, co się dzieje. Możliwe, że bodła w ściany, bo chciała uciec.

    Proszę Cię, nie wrzucaj wszystkich do jednego worka mówiąc, że słuchacze metalu są agresywni. Słucham tejże muzyki i jestem bardzo spokojna, nawet muchy bym nie skrzywdziła. Bardzo łatwo nawiązuję kontakty z innymi ludźmi (dla mnie nie ma znaczenia, czy słucha rapu, techno czy jazzu). Wielu z nich ma o mnie dobre zdanie, a ja o nich również. Jestem pobożną osobą, nie satanistką (jak mawiają stereotypy). Codziennie rozmawiam z Bogiem i zadaję mu pytania. Dostaję odpowiedź w postaci piosenki rockowej.
    Dlaczego nazywasz tą muzykę „śmieciową” (jak w artykule pt. „Era ‚śmieciowego świata’ mija”)? Jak „śmieciowa” muzyka mogła uratować życie tylu ludziom? Jak „śmieciowa” muzyka przytrzymuje nadzieję tak wielu ludzi? Może to nie jest tak zła muzyka, jak sądzisz? Może jednak ma w sobie wartość? I jeszcze jedno: nigdzie w mediach nie powiedziano nic dobrego na metal, prawdziwy metal. Jest teraz moda na rap i pop (przynajmniej z tego, co mi wiadomo),a nie na rock. Co z tego, że pół Internetu lubi rocka, choć są i tacy, co tylko tak mówią, a co innego słuchają (nie mówię, ze wszyscy!).

    Gdy słucham klasycznej wcale się nie uspokajam. Nie potrafię się skupić i czuję się zdołowana. Słuchając rocka zawsze udaje mi się trafić na tekst, który opisuje dokładnie moją sytuację + wersy do słuchacza od autora (przekaz, jak sobie z tym poradzić lub słowa pocieszenia. To działa).
    Piszesz, że to metalowcy nie akceptuję innej muzyki- nie prawda, bo ty tak robisz i wcale nie słuchasz metalu. Proszę przemyśleć sobie ten komentarz. Przepraszam najmocniej, jeśli Cię obraziłam.

    Lubię

  26. MetalFan pisze:

    Ja na przykład uważam, że to disco polo jest teraz najpopularniejszą muzyką. Mnie boli głowa od tego i techno.
    Wolę posłuchać sobie metalu, lub jazzu, albo bluesa (przy których potrafię nawet zasnąć).
    Swoją drogą bardzo lubię muzykę klasyczną i słucham programu drugiego Polskiego Radia.

    Lubię

  27. Zan pisze:

    „Obecnie, dzięki polskim radiowcom i prezenterom muzycznym z TV, muzyka rockowa i metalowa jest praktycznie jedyną akceptowalną muzyką w internecie i nie tylko. Muzyka ta w zasadzie jest jedyną akceptowalną muzyką wszędzie – w szkołach, w pracy, czy gdziekolwiek indziej.”

    Yyy… serio? A słyszałeś może w popularnych stacjach radiowych jakikolwiek metal czy ciężki rock (dwa do obrzydzenia ograne utwory Metallica się nie liczą)? Wszędzie króluje pop z dużym naciskiem na polskich wykonawców, trochę naszego pożal się boże reggae i hip hopu, trochę dance-rocka i pop-rocka (które nijak się mają do hard rocka i metalu) i nieco wszelkiej maści elektroniki. Powiem Ci, że po ośmiu godzinach dziennie spędzonych w biurze przy obowiązkowym odsłuchiwaniu repertuaru Radia Zet lub RMF FM mam ochotę walić głową w ścianę.

    „Zrobiono eksperyment z dwiema kozami. Jedną kozę wsadzono do pokoju, gdzie puszczano przez 3 godziny Muzykę klasyczną. Drugą kozę wpuszczono natomiast do pokoju, gdzie puszczano przez 3 godziny ciężki rock i metal.”

    Rzeczywiście zdumiewające były wyniki tego eksperymentu! Zwierzęta z natury źle znoszą głośne dźwięki i reagują na nie paniką lub agresją. Dziękujemy Ci, Kapitanie Oczywisty. Gwarantuję Ci, że gdyby kozie od metalu puścić jakikolwiek trance albo choćby najnowszą Chylińską albo Grzeszczak efekt byłby podobny.

    Moje zdanie jest takie: nich sobie każdy słucha tego co mu się podoba i nie szydzi z innych, którzy mają inny gust. Forsowanie na siłę swojego punktu widzenia też nie ma większego sensu, bo z czasem sprawia, że ludzie zaczynają na Ciebie patrzeć jak na stukniętego fanatyka z szałem w oczach i pianą u brody.
    Jak mawia klasyk o gustach się nie dyskutuje. 🙂

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 114 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: