Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Apele » Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”

Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,609,345 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Książki ezoteryczne, filozoficzne, o medycynie naturalnej i wiele innych:

Medycyna naturalna: Ogromny wybór ziół, suplementów, kosmetyków i innych preparatów:

Najlepsze soki, oleje i inne produkty medycyny naturalnej:

Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”

alkohol cytatyWklejam szokującą w swej wymowie prelekcję o tym, jak alkohol uszkadza wszystkie organy ciała. Alkohol jest trucizną uniwersalną. Nie tylko uszkadza każdy organ i układ ciała. Niszczy on także Twoją rodzinę, Twoją psychikę i paradoksalnie, Twoje relacje z ludźmi. Bowiem są one pijacko wykrzywione, i nic poza odurzaniem się do nieprzytomności Was nie łączy.

A teraz rozprawimy się z mitem, jakim karmili nas najpierw pijący rodzice, a później – pijący znajomi. Otóż ten mit to: „tylko lampeczka wina do obiadu, z pełną kulturką„. Zacznijmy od faktów naukowych, potem przejdę do obserwacji z życia wziętych. Otóż, nie istnieje minimalna bezpieczna dawka alkoholu. Słowianie i inne ludy północy nie mają specjalnego enzymu, który mają narodu południowe. Ten enzym to dehydrogenaza alkoholowa i rozkłada on alkohol. Bezpieczna dawka alkoholu dla Słowian wynosi: zero. To dlatego mądrzy i przede wszystkim dbający o swoje narody włodarze państw skandynawskich wprowadzili drastyczne restrykcje i bardzo wysokie ceny alkoholu.

alkoholizm w PolsceU Słowian jest przeciwnie, bo tu alkoholizm i radosne upijanie się do nieprzytomności jest wręcz promowane, a ten, kto temu alkoholowemu terrorowi się przeciwstawia, jest traktowany z ostracyzmem. Od jakiegoś czasu moi Czytelnicy wiedzą, że światowe elity od dawna prowadzą program ludobójstwa Słowian. Alkohol i planowane rozpijanie naszych społeczeństw po II wojnie światowej to właśnie element tego eugenicznego, ludobójczego planu. Zauważcie kolejną ciekawą rzecz. To kraje słowiańskie mają w kalendarzu szczepień najwięcej szczepionek, i w przeciwieństwie do krajów skandynawskich, są one przymusowe. Także w krajach słowiańskich, stosuje się szczepionki dawno wycofane z Zachodu, ze względu na udowodnioną szkodliwość.

I teraz kolejna część mojego wywodu. Otóż nie istnieje coś takiego jak „kulturalne picie lampki wina do obiadu”. Z prostej przyczyny – alkohol etylowy zażywa się po to, by się nim odurzyć, czyli znarkotyzować. „Z kulturką, do obiadu” to się pije szklankę kefiru, soku, czy wody. Poza tym dobrze wiemy z obserwacji, że na jednej lampce wina się nie kończy. No i kolejny fakt: co to za picie z kulturką, skoro nawet po małej ilości alkoholu, człowiek w wyniku uszkodzenia mózgu zwyczajnie głupieje? Nie, nie jest to żaden wpływ alkoholu na receptory GABA (jest to skutek uboczny), ale wynik uszkodzenia neuronów w mózgu. Jest to udowodnione na filmie, gdzie zaproszony profesor opowiada o tym, jak wygląda mózg na sekcji zwłok osoby „pijącej niewiele”.

alkohol patologieZostaliśmy potwornie oszukani przez media, społeczeństwo, marketingowców, rodzinę, znajomych. To zbiorowa hipnoza, to jakiś pijacki koszmar z kilkoma sennymi, niekoniecznie trzeźwymi godzinami za dnia. Cała ta planeta jest bez przerwy odurzona – bo żeby usunąć ten narkotyk z organizmu, trzeba 12 do 40 dni (różne są wersje). Co należy zrobić? Według mnie, powinniśmy najpierw pójść śladem skandynawskim, czyli wprowadzić drastyczne ograniczenia i podwyżki cen jeśli chodzi o tę substancję odurzającą. Rozważyć trzeba zupełny zakaz reklamy na portalach gdzie przesiaduje młodzież – demotywatory, wykop, kwejk itp. Obecnie alkohol i narkotyzowanie się nim są tam nachalnie promowane. W dalszej kolejności – zupełna prohibicja i kryminalizacja obrotu i produkcji tą substancją.

Przeczytaj także o alkoholu etylowym, innych narkotykach i nałogach:
Szokujące fakty o alkoholu. „Organizm gnije na żywca” [+18]
Rocznie 3,3 miliona ludzi umiera od alkoholu, co 10 sekund jedna osoba. 10 do 12 milionów Polaków jest nałogowymi alkoholikami
Alkoholizm to problem nawet 11 milionów Polaków. Spojrzenie wg nauki Huny
Ibogaina to ratunek dla uzależnionych! W tym dla palaczy i alkoholików
Ukrywane fakty o alkoholu. „Skutki społeczne są przerażające”
80% Polaków się narkotyzuje, 12% jest uzależnionych (alkohol etylowy)
Alkohol a sfera emocji. 12 milionów Polaków jest alkoholikami, większość weekendowymi
Alkohol i Alkoholizm: wpływ na dziecko. Skandalizujący film dokumentalny

A teraz zapowiadany film o alkoholu – drastyczne treści (+18):

Autor tekstu: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

 


26 komentarzy

  1. Dbam_o_zdrowie pisze:

    Alkohol jest z cukru a to jest najsłodsza trucizna

    Lubię

    • aga pisze:

      hehe:)od dawna twierdze ze ludzie sa smutasami bo bez alkoholu bawic sie nie potrafia:(ale..cukier jest dla miesni…miessnie to takze mozg i serce tylko jednak nieliczni wykorzystuja je tak wiec cukrzyca zagwarantowana

      Lubię

  2. trollesny pisze:

    Kefir Ty piłeś coś, że takie głupoty piszesz? Skandynawia wprowadziła tak wysokie ceny alkoholu z prostego powodu… Oni chłopie tak pili jeszcze 40-50 lat temu, że nasze wsiowe żule nie mieli by z nimi szans. Bimber pędzili w co drugim domu a warzenie piwa było ich narodową tradycją… W każdym domu tradycyjnie warzone było piwo na Święta i na Wielkanoc…. Babcia mojego kolegi wypijala codziennie 50 ml bimberku i dożyła 98 lat;) Tylko mi nie mów, że gdyby nie piła dożyła by 198;)

    Lubię

  3. krynston pisze:

    Najlepiej to wprowadźmy zakaz picia, palenia, narkotyzowania się, seksu w południe i jazdy rowerem po balkonie. Uwielbiam jak ktoś postuluje wprowadzanie takich zakazów z idolem na czele: „niczego nie będzie”- Kononowicza. Jest jedno zdanie o Słowianach, moim zdaniem najprawdziwsze- z filmu CK Dezerterzy „Ci ludzie są najsprytniejszymi na tej szerokości geograficznej łazikami i nie złamie ich żadna propagand”. Żaden zakaz nie spowoduje, że się u nas przestanie pić wódkę. Zresztą, bardziej od etanolu szkodliwe jest dodawanie chemii do jedzenia ale jakoś nikt tego nie zakazuje. Nie wierzysz, że można przestać na jednej lampce wina do obiadu? Wpadnij do mnie to się przekonasz. Jak nie możesz się powstrzymać po jednej lampce to zacznij się martwić- to już początek alkoholizmu.

    Lubię

  4. Sanctus Diavol pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=aUF5vgfi1GY słowiański Wedus o prawdziwym działaniu piwa 🙂 … alkohol i chmiel to mieszanka zabójcza dla zdrowia

    Lubię

  5. Sanctus Diavol pisze:

    Dobrze Jarek piszesz o alkoholu, widać jak ludzie są zniewoleni tym narkotykiem, że będą zjadliwie kąsać wszelką prawdę o nim. Ja osobiście byłem przez 15 lat takim „weekendowym” alkoholikiem. Ale kiedyś , zażyłem LSD i doznałem „lucyferycznego” przebudzenia gnostycznego świadomości, że molekularnie etanol „zabija” światło neuronów w mózgu, i dosłownie w jednej chwili przestałem pić. 🙂 … pozdrawiam abstynentów …\m/…

    Lubię

    • krynston pisze:

      Właśnie czekałem na taki post- jestem zniewolony alkoholem i dlatego tak pisze jak piszę. Jeśli etanol to aż taka trucizna to dlaczego organizm sam go wytwarza? Po to człowiek ma mózg, żeby rozumieć, że jest to substancja odurzająca, której wpływ na organizm nie jest neutralny. A wiecie, że jedzenie źle wpływa na wątrobę i układ trawienny? Picie wody wypłukuje związki mineralne z organizmu- też trzeba go zakazać? Jazda samochodem prowadzi do wypadków- zakazać. Czytanie męczy i psuje wzrok- zakazać. Starzenie się niszczy komórki i prowadzi do śmierci- zakazać. Śmieszne.

      Lubię

    • krynston pisze:

      Super- alkohol jest szkodliwy o czym przekonałeś się zażywając LSD. Dziwne, ze w trakcie „przebudzenia gnostycznego świadomości” akurat dowiedziałeś się o szkodliwości alkoholu a nie o szkodliwości zażywania syntetycznych narkotyków. Może zmień dilera to się więcej dowiesz o świecie?

      Lubię

      • Sanctus Diavol pisze:

        Po pierwsze primo – o szkodliwości alkoholu wiedziałem zanim go zacząłem pić, a doświadczenie psychodeliczne spowodowało duchową świadomość poznawczą w wymiarze mentalno astralnym …
        po drugie primo – nie jestem narkomanem żebym korzystał z usług dilerów , a LSD zażyłem przypadkiem i byłem trochę spanikowany, gdy się zaczął mój trip … ponadto kwas, to potężne narzędzie psychodelicznej terapii wykorzystywany przez wykształconych terapeutów psychonautów, o czym traktuje ten dokument – https://www.youtube.com/watch?v=bwbHWrzUvnk , który merytorycznie ukazuje profilaktykę duchowej terapii z użyciem LSD … także, to co pozornie traktowane jest za zły narkotyk wywołało u mnie pozytywny skok świadomości …
        … a Pan ewidentnie moczy móżdżek w alkodragu, którego działanie wiedzie zawsze i wszędzie do destrukcji, na wszystkich płaszczyznach egzystencjalnego bytowania organizmu człowieka 🙂 … pozdrawiam, i zachęcam do zgłębiania wiedzy z dziedziny psychonautyki, na trzeźwo bez zamroczenia oparami wódki, wina czy piwa 😉

        Lubię

        • krynston pisze:

          No to inny cytat, który tu pasuje. Sienkiewicz, Potop: „Gorzałka tylko tęgiej głowie służy”. Psioczenie na naturalnego pochodzenia etanol i wychwalanie syntetycznego LSD wg mnie nie świadczy o dokonanym skoku świadomości u Pana. Ja mam świadomość szkodliwości alkoholu i nigdy nie będę zachwalał jego pozytywnego wpływu jak to jest w przypadku wspomnianego LSD u Pana. Skoro działanie alkodragu jest tak zgubne to dlaczego Polska i świat, pijący od zarania dziejów, wciąż nie zginęły? Przecież 80% polaków to wg was alkoholicy…

          Lubię

  6. Sanctus Diavol pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=rVkzcXe0eHI … o toxyczności piwa … wykład po rusku, ale tłumaczenie polskie wpisane pod filmikiem

    Lubię

  7. Wed pisze:

    Tak, alkohol jest najgroźniejszym narkotykiem na świecie, jego działanie może tylko zrównoważyć siedem innych substancji psychoaktywnych zażytych jednocześnie (z tym, że to już jest technicznie niemożliwe ze względu na wręcz idealną śmiertelność przy takim miksie). Niestety albo się nie pije wogle i można się rozwijać duchowo, albo pozostaje się niewolnikiem państwowych legalnych dilerów tego narkotyku.
    Nie wierzę w tzw. odgórne rozwiązania, a i też nie zgodzę się z tezą braku „enzymu wątrobowego” wśród populacji słowiańskiej umożliwiającej spożywanie alkoholu. Jest chyba odwrotnie co właśnie pozwala na spożywanie dużych ilości alkoholu, dużą tolerancję na alkohol skutkiem czego mamy tak dużo osób uzależnionych – około 10mln.
    Rozumiem też osoby uzależnione tak głośno krzyczące w obronie alkoholu – no ale tak naprawdę nikt nie chce się od niczego uzależnić jak zaczyna używać tej substancji od, której się uzależnia.

    Lubię

  8. Bananowe dziecko pisze:

    Osobiście nie piję i mi z tym dobrze, ale wiem że zakazy szczególnie wśród osób młodszych są po to aby je łamać – nie tędy droga!
    Promocja nie picia – tak!
    Informowanie o toksyczności, sensowna edukacja- tak
    Pokazywanie wzorców dobrej zabawy bez alkoholu w mediach- tak
    Wspieranie rozwoju osobistego i duchowego, co w efekcie prowadzi do wzrostu szacunku dla swojego ciała i nie trucie się- tak
    Zakazy – nie, bo to nie działa i tyle!

    Wystarczy przypomnieć sobie efekty prohibicji w stanach- tylko mafia na tym zyskała…

    Co do enzymów z grupy dehydrogenaz to mam zupełnie odwrotne informacje,szczególnie dehydrogenazy aldehydowej, także gen galaniny- białka ułatwiającego metabolizm tłuszczów i alkoholi jest u Słowian bardziej aktywny…

    Nie ma sensu walczyć ze złem, trzeba wspierać dobro:-)

    Liked by 1 osoba

  9. Beata pisze:

    o co ta cala klotnia? Zeby ci wszyscy „zamuleni”, zamiast sie zamulac zajeli sie obserwowaniem tego co sie wokol nich dzieje, wyciaganiem wnioskow i pociaganiem do odpowiedzialnosci tych, ktorzy partacza zamiast sumiennie wykonywac to, do czego zostali powolani, … moze chcialoby im sie usmiechac bez etanolu. A jakie szczesliwe bylyby ich dzieci. Za duzo perfidnych na tym swiecie, zeby moc sobie pozwolic na „wylaczenie” glowy – ma chodzic jak radar non stop – jak juz argument zdrowia nie przemawia. Ze ludzi trzeba do tego przekonywac, ze lepiej byc silnym niz slabym, zdrowym niz chorym, dziwne.

    Lubię

  10. jurek pisze:

    Ta opinia o Skandynawach i alkoholu to jest jakieś „veni vidi vici ” ? Polak jak wypije to musi zaraz pokazać że przecież stać go , natomiast Skandynawowie np. na weekendy udają się w odludne miejsca , bo to nie jest chlubą pokazywanie się przed sąsiadami . Natomiast propaganda służy wg. mnie poniżeniu , ubliżeniu ( tu przykład Rosji ) . Przecież zawsze można pofilozofować .

    Lubię

    • trollesny pisze:

      Tak Jurku. Powiedzmy że, to jakieś ” veni vidi vici”. Chodzi mi dokładnie o Norwegię. Oni piją tak samo jak my Polacy, jedyny ich problem jest taki, że prawie nie mają problemów i muszą je sobie sami stworzyć. Taka jest już chyba nasza ludzka natura, nigdy nie jesteśmy zadowoleni (chociaż może to nie jest nasza natura tylko jesteśmy tak manipulowani by ciągle dążyć aby mieć więcej i napędzać sztucznie utworzony system ekonomiczny na świecie). Myslisz, że tutaj nie ma alkoholików? Jest ich o wiele więcej niż się wydaje tylko nikt tutaj się tym nie ,,chwali”. Ciągle narzekamy jaki to nasz polski naród jest beznadziejny,dwulicowy I każdy to oszust ale ku…a mać czy ludzie się tacy rodzą? Nie! To życie w kraju który jest niszczony od nie wiem ilu lat na takich nas kreuje. Myślisz, ze Skandynawowie są idealni? Tutaj mało co nie jest na pokaz. I tylko starsi ludzie tutaj wiedzą co to na prawdę jest życie, ludzie którzy wiedzą co to jest bieda potrafią docenić to co mają. W Norwegi mógłbyś się przekonać co to znaczy dwulicowy człowiek.

      Lubię

  11. jurek pisze:

    Wracając do tematu zasadniczego , tj. o szkodliwości … tutaj przypomniałem sobie takie zdarzenie , opisane przez ( nie pamiętam kogo ? czy to źle ? ) , że szkodzi to przede wszystkim interesom biznesmenów ” polskich ” , no bo nie patriotów . Oni są skłonni do zwiększania wydajności , zawsze kosztem poddanych . Chytrość jest motorem napędowym dewiantów . Czas zahamować podłość . Bo kiedy ludzie będą mieli lepszą świadomość tego co się dzieje ,niż teraz w dobie internetu .

    Lubię

  12. hebiichigo pisze:

    A ja mam pytanie, jak odwrocic skutki picia alkoholu i zregenerowac organizm? Nie zebym pila jak smok i miala z tym mega problemy ale chce zaprzestac pic calkowicie, co moge zrobic zeby zniwelowac te lata picia?

    Lubię

    • Jarek Kefir pisze:

      Witam, metod na to jest dużo. Przede wszystkim – dobra dieta. Na początek usunąć z diety wszystko to, co jest uznawane za „śmieciowe jedzenie”. Nie pić napojów słodzonych cukrem ani słodzikami, nie jeść chipsów. Zamiast chipsów – migdały, orzeszki ziemne, orzechy nerkowce, włoskie itp. Niech w pewnej bezpiecznej dla żołądka ilości, będą urozmaiceniem menu każdego dnia.

      Dużo mniej pieczywa, makaronów i innych zawierających gluten – zresztą, polecam ten składnik z diety wyrzucić. Więcej ryb, surówek, warzyw i owoców we wszelkiej możliwej formie. Dużo kaszy jaglanej, gryczanej, soczewicy, owsa.

      Z specjalnych rzeczy odnośnie regeneracji organizmu i mózgu:
      -wyciskany sok z 3 do 5 cytryn dziennie (pomaga wyrównać poziom PH w organizmie zaniżony przez cukier);
      -olej lniany – omega 3, czyli uniwersalne paliwo dla mózgu;
      -algi – spirulina i chlorella, byle tylko nie z USA i nie z Hawajów;
      -można stosować aminokwasy, byle nie przesadzić – acetylo L-karnityna, tyrozyna, L-teanina, DMG;
      -lecytyna sojowa – zawierająca cholinę i inozytol;
      -uzupełnić witaminy z grupy B (B1, B2, PP, B6, kwas foliowy, B12)
      -można stosować zioła – cytryniec chiński, sok noni, owoc i kwiatostan głogu (dodany do gotowanej w garnku mieszanki cytryńca), melisę (regeneruje mózg, poprawia pamięć, uspokaja)

      Ogólnie, tych metod jest dużo, wypróbuj ich kilka i stosuj te, które dadzą rezultat po około 3 miesiącach. Jeśli zdecydujesz się na jakieś zioło / metodę, to minimalny okres brania musi być powyżej 6 miesięcy. Czasami jak w przypadku soku noni, trzeba robić okresowe przerwy. Jeśli bierzesz jakieś syntetyczne lekarstwa – koniecznie uzupełniaj wiedzę o interakcjach. Oczywiście, najlepiej gdyby to Ci ustalił jakiś lekarz medycyny naturalnej, który ma jednocześnie dyplom tradycyjnej Akademii Medycznej. Pozdrowienia 😉

      Lubię

  13. hebiichigo pisze:

    O, szybka odpowiedz, dziekuje bardzo! O tym glutenie tez juz troche mysle, ale odkad zaczelam studia ciezko jest mi organizowac sobie kuchnie, chociaz jak przez miesiac nie pilam kawy, nie bylo dla mnie problemem ugotowac sobie rano kasze jaglana i warzywa, zeby codziennie miec swiezy obiad. Duzo mam do zrobienia ze swoim stylem zycia w nastepnym roku, tak.
    W ogole zaczelam studia na ASP a tam nawet pije sie podczas zajec, kazdy dzien moze byc impreza, po tygodniu „umiarkowanego” picia w ramach obchodow swiat czuje sie jak czlowiek ktory moze przegrac zycie. Od poltora miesiaca jakos, odkad pozwolilam sobie zeby wejsc w ta atmosfere asp, moja produktywnosc, kreatywnosc i energia powoli leca w niebyt i moment wlasnie przed swietami jest idealny zeby z alko zrezygnowac, bo sie nie doprawie w wigilie a najgorzej sylwestra… Teoretycznie nie trzeba wypic duzo, ale nawyk to nawyk, i z kazdym wypitym piwem ugruntowuje sie.

    O wlasnie teraz mi sie przypomnialo pytanie odnosnie ryb, jak o tym wspomniales. Pisales kiedys w kilku miejscach gdzie promowales wykluczenie diety z miesa nie tylko ze wzgledow zdrowotnych, ale glownie duchowym, jednakze ryby sie do tego nie zaliczaja. Pomijajac korzysci zdrowotne z jedzenia ryb, dlaczego w ujeciu ezoterycznym jedzenie ryb jest dopuszczalne? Pamietam tez ze pisales, ze kiedys to wyjasnisz.

    Lubię

    • Kasia pisze:

      Do bardzo wyczerpujących zaleceń dodałabym jeszcze Czystek. To jest naprawdę świetne zioło na oczyszczenie i ma bardzo miły zapach. Sama go stosuję, bo okazało się kilka tygodni temu, że mam boreliozę. Na długą i wątpliwą w działaniu terapię antybiotykową się absolutnie nie zgodzę, dlatego przeszukałam internet i znalazłam między innymi info nt. super działania właśnie Czystka, który kompleksowo oczyszcza organizm nawet z metali ciężkich. Można go pić bez limitu 🙂 ja robię sobie ok. 3-4 kubków dziennie i obowiązkowo przed zaśnięciem. Żeby wspomóc organizm i go odżywić polecam sproszkowany sok z trawy młodego jęczmienia. Jest pyszny, nawet mój 5-latek się tym zajada z jogurtem naturalnym – nazywa to papką Shreka 😉 i bardzo polecam dietę zgodną z grupą krwi (również stosuję od ponad 2 lat), która nie pozwala na gromadzenie się niepotrzebnych toksyn powstałych jako skutek uboczny przemiany materii po zjedzeniu produktów niewskazanych dla danej grupy.
      Pozdrawiam i życzę zdrowia 🙂

      Lubię

  14. majaoa pisze:

    Alkohol jest szkodliwy, niby wszyscy o tym wiedzą, a ile ludzi pije alkohol. Idąc po parku większość ławek zajmują alkoholicy. Policja ich nie przegania, wiem bo kiedyś sama zwróciłam uwagę policjantom którzy o dziwo przechodzili przez park. Policjant mi odpowiedział że nie ma sensu z pijakami dyskutować czy wypisywać mandat bo i tak nie zapłacą. Wyżej było napisane żeby podnieść cenę alkoholu, ja natomiast uważam że powinien kosztować 1 zł butelka. Bo jeśli ludzie wiedzą że alkohol szkodzi i że jego nadużywanie prowadzi do śmierci (zresztą alkoholizm jest chorobą śmiertelną), to chyba ich wybór, wiedzą co wlewają do gardła, może chcą śmierci to ich wybór.
    Tylko szlag mnie trafia że taki alkoholik dostaje rentę bo to choroba. A jego rodzina cierpi nie wiem czy nie bardziej. Np. żona, dzieci stają się współuzależnieni przebywając z alkoholikiem (który jest brudny, obsikany, śmierdzący i robi notorycznie awantury, wyzywa od najgorszych swoich najbliższych) i współuzależnienie to nie jest choroba. A to najbliżsi żyjący z alkoholikiem się leczą u psychiatry, chodzą na terapie, żeby jakoś dawać sobie radę z tym alkoholikiem, nad którym państwo czuwa bo ma z nich największy zarobek (kupują alkohol). W Polsce to żona ma uciec od alkoholika, pijaka nie wiadomo dokąd, a alkoholik jest chroniony. No matki z dziećmi małymi mogą uciec do domu tymczasowego – socjalnego. Ale żony już starsze po wychowaniu dzieci mają uciekać chyba pod most. Nie szukając daleko wezmę pod lupę kraj Niemcy, tam się pomaga współuzależnionym czyli np. kobietom a nie alkoholikom.
    Ja alkoholika mogę przyrównać tylko do hitlerowców itp. Już tłumaczę o co mi chodzi: Wychodzi się za mąż za osobę którą kochasz, od której wiesz że będziesz mieć oparcie, że cię przytuli, że powie miłe słowo, że będzie cię bronił itd. A ten ukochany okazuje się alkoholikiem – który przestaje pracować, pije prawie codziennie czyli śmierdzi. Ubliża ci, wyzywa od najgorszych, rzuca naczyniami bo mu się zupa nie podoba. Od czasu do czasu da w mordę itd itp
    Czy tak powinien zachowywać się w stosunku do ciebie ukochany.
    Tak się zachowywali Niemcy np w obozie oświęcimskim.
    W obozach to obcy – niemiec się znęcał nad słabszymi, a w sytuacji alkoholizmu to twój ukochany się znęca nad tobą.
    Dlatego uważam że powinno się coś zrobić z alkoholem w tym naszym KRAJU.

    Lubię

  15. Majka pisze:

    Zgadzam się. Dużo w życiu widziałam i wiem, co alkohol robi z człowiekiem. Przez wiele lat żyłam z alkoholikiem pod jednym dachem i mówię zdecydowane NIE nawet małej dawce. Mój ojciec zapijał się niemal do nieprzytomności. O tyle dobrze, że szedł wtedy spac i nie był agresywny. Niestety, moja mama była współuzalezniona i nie reagowała na to. Ale gdy przyjechał do nich kiedyś i zobaczyłam mamę zapłakana a ojciec leżał nieprzytomny na podłodze powiedziałam dość. Zawiozłam ojca na terapie do Wsparcia. Wybrałam ośrodek w Koszalinie, by całkowicie zmienił otoczenie. Spędził tam 8 tygodni. Przyznam szczerze, że obawiałam się, że niczego to nie zmieni. Teraz troche sie wstydzę, że w niego nie wierzyłam. Mija już 8 miesięcy odkąd nie tknął alkoholu. Ta terapia go zmieniła. Jakims cudem ci terapeuci do niego trafili, bo zmienił podejście do życia. Moja mama chyba w końcu jest szczęśliwa a tata trzeźwy. To była dobra decyzja.

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zapraszam na moje strony na FaceBooku:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 126 obserwujących.

Najnowsze artykuły – zapraszam:

Partnerzy strony:

%d bloggers like this: