Afery

Wybory w atmosferze oburzającego skandalu. „Polska stała się bantustanem”

Wybory w atmosferze oburzającego skandalu. „Polska stała się bantustanem”

wybory wyniki 2014Niebywałym skandalem okazały się wybory samorządowe A.D. 2014 w Polsce. System informatyczny ogarnął permanentny kolaps, już trzecią dobę nie znamy oficjalnych wyników wyborów. To, co się działo w związku z liczeniem głosów, przypomina raczej standardy jakiegoś afrykańskiego bantustanu, a nie demokratycznego państwa prawa.

Dlaczego piszę ten felieton, uważając, że wyniki wyborów zostały sfałszowane? Nie, nie mam specjalnych sympatii politycznych, bo nie upatruję nadziei na zmiany globalne w psychopatycznej i skorumpowanej polityce. Ani specjalnie nie darzę zaufaniem demokratycznych procedur i samego statusu demokracji. Piszę, bo jest to ważne w historii naszego państwa wydarzenie – wydarzenie, które ujawnia skrajną niewydolność i skorumpowanie jego systemów.

Mało mnie obchodzi, która partia z którą walczy, która z którą się nienawidzi. I która będzie tą poszkodowaną. Można stwierdzić, że wybory sfałszowano ze względu na wysoki wynik PiS. Ale równie dobrze można stwierdzić, że prawicowe, kościelne partie (PO, PSL, PiS) nie chciały rządów lewicy i dlatego wybory sfałszowano. Mniejsza o to! Liczą się pewne fakty które tutaj przedstawię.

Otóż: na dobę przed wyborami wyciekł kod źródłowy oprogramowania Państwowej Komisji Wyborczej. To ogromny cios dla ładu w państwie. Myślicie, że hakerzy bądź obce wywiady nie wykorzystały tego do swoich celów? Jeden z informatyków drobiazgowo przeanalizował kod źródłowy tego programu. Człowiek ten był wstrząśnięty ilością pomyłek, niebezpiecznych luk i błędów w tym systemie / programie. Pisał on, iż są to wręcz szkolne błędy i sugerują skrajną amatorszczyznę. Ale niby jaki dobry system o zasięgu ogólnopolskim można kupić za zaledwie 0,5 miliona złotych? Przecież informatyzacja ZUS to grubo ponad 3 miliardy złotych.

Warto dodać, że wszelkie tego typu luki w systemach państwowych są robione celowo, na konkretne zamówienie. Czy wybory zostały po prostu sfałszowane? Wszystko wskazuje na to, że nie tylko nastąpił całkowity rozkład (kolaps) systemu liczenia głosów. Ale również są uzasadnione obawy, iż mogło dojść po prostu do fałszerstw na dużą skalę. Tak wielkiej i szokującej kompromitacji, Państwowa Komisja Wyborcza jeszcze nie zaliczyła.

Wszyscy zaś znamy kwestię serwerów PKW z Rosji. I nie ma to nic wspólnego z tym, co biadoli niezalezna.pl – jest to po prostu fakt obiektywny, a fakty się przyjmuje do wiadomości. Wszyscy znamy też kwestię szkoleń, jakie członkowie PKW odbywali w tak bardzo „demokratycznym” kraju, jak Rosja. Gdzie nieprawomyślnych wsadza się do psychuszek i więzień. Należy wspomnieć też o tym, że te wszystkie Kaziki i inni „krewni i znajomi królika”, to stara, komunistyczna nomenklatura, ludzie z poprzedniej, stalinowskiej epoki. Archaiczne słownictwo, radzieckie maniery, garnitury rodem z lat 80-tych XX wieku, obce, jakby mongolskie rysy twarzy.. Czy trzeba mówić coś więcej? Czy znajdzie się ktoś odważny w polskiej polityce i rozgoni to towarzystwo wzajemnej adoracji na cztery wiatry?

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

 

Reklamy

5 odpowiedzi »

  1. WOJNA W SIECI. Od PKW do pendolino – awarie paraliżują Polskę

    Niedziałający system informatyczny PKW i kod źródłowy do systemu dostępny w internecie bez żadnych zabezpieczeń. W PKP system informatyczny mający nadzorować sprzedaż biletów na pociągi pendolino również nie zadziałał. W ostatnich dniach problemy z odbiorem internetu odnotowali również użytkownicy Polsatu Cyfrowego. – To nie musi być przypadek – mówią eksperci.

    Codziennie zamiast oficjalnych wyników docierają do nas kolejne informacje o nieprawidłowościach w przygotowaniu wyborów. Tym newsom towarzyszą zapewnienia członków Państwowej Komisji Wyborczej, że winnym całej sytuacji jest ustawodawca, który ogranicza środki finansowe na system informatyczny, używany w zliczaniu głosów. Przewodniczący PKW Stefan Jaworski na konferencji prasowej odniósł się też do sprawy kontroli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która jeszcze przed wyborami sprawdzała, czy błędy w systemie wyborczym (pisaliśmy o nich na łamach „Codziennej” już na początku października br.) mogły być wynikiem sabotażu. Próbowaliśmy dowiedzieć się w ABW, jakie były skutki prowadzonej przed wyborami kontroli, i czy rzeczywiście pojawiły się przesłanki pozwalające podejrzewać możliwość sabotażu, jednak do zamknięcia tego wydania gazety, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

    Jak ujawnił portal Niezależna.pl, w internecie jest dostępny tzw. kod źródłowy do wyborów. Został on upubliczniony jeszcze przed wyborami.

    W ubiegłą niedzielę miała rozpocząć się sprzedaż biletów na nowoczesne pociągi pendolino. Niestety awaria systemu rezerwacyjnego sprawiła, że klienci nie mogli nie tylko kupić biletów na Pendolino, ale i na każdy inny pociąg PKP Intercity. – Systemy się ze sobą zderzyły i zablokowały cały system. Wszystko stanęło – mówił podczas audycji w TOK FM jeden z dyrektorów PKP Jacek Wojciechowicz.

    W ostatni weekend zablokowany dostęp do internetu mieli użytkownicy Cyfrowego Polsatu. Awaria została ponoć usunięta, ale czy taka seria zdarzeń w tak krótkim czasie w Polsce może być tylko przypadkiem?

    – Służby muszą się zainteresować tymi przypadkami, żeby ustalić czy mieliśmy do czynienia z zaplanowanymi atakami hakerskimi czy błędami – mówi „Codziennej” Bogdan Święczkowski, były szef ABW. Jak dodaje, ABW ma do dyspozycji specjalny system „ARAKIS”, którego celem jest monitorowanie i ostrzeganie przed zagrożeniami informatycznymi. – Odpowiednie instytucje muszą ocenić też, czy te zdarzenia nie były wynikiem umyślnych błędów, albo furtek w systemie. Możliwa jest hipoteza, że była to próba dezorganizacji kluczowych systemów dla bezpieczeństwa państwa – mówi Święczkowski.

    Źródło: http://niezalezna.pl/61543-wojna-w-sieci-od-pkw-do-pendolino-awarie-paralizuja-polske

  2. Jeden z komci na serwisie demotywatory.pl:

    Cytuję: „średnio ogarnięty [informatyk] wystarczy, nie znam się super na infromatyce, ale jak bym chciał to bym się zalogował, ten system ma więcej dziur niż szwajcarski ser, można było przechwycić nawet komunikację pomiędzy komputerem a serwerem wyborczym i zmienione dane przesłać jako ta osoba właściwie bez śladu. no wszystko można z tym było zrobić i z reszta było zrobione.”

    • Do ,, Jarek Kefir pisze:
      19 Listopad 2014 o 15:39″

      Na ten cały burdel trzeba spojrzeć innym okiem. Za w większości nieświadome społeczeństwo ktoś robi dobrą robotę. To jest świadoma opozycja! Wrzody pękają. Organizm się oczyszcza. W następnych wyborach weźmie udział nie 46% a 4,6%. Czy nie sądzisz, Jarku, że Niebiosa – te prawdziwe, z PRAŹRÓDŁA – nam sprzyjają? Wystarczy chcieć. Od serca, a się dzieje.
      A larum jest potrzebne! Z pewnością wielu wyłączy odcinek z ,,Kiepskimi” i się przez chwilę zastanowi. A to już bardzo dużo!
      Powodzenia w tym, co robisz i serdecznie pozdrawiam.

      • Właśnie o to chodzi, by te wrzody popękały, by maski spadały.. Ja się nie boję tematu polityki, jak wielu ezoteryków, ALE: polityka interesuje mnie o tyle, by wykazać niewydolność i skorumpowanie systemu. Nie upatruję w polityce nadziei na zmianę. Używam jej jako takiego narzędzia by choć trochę poszerzyć świadomość. Pozdrawiam 😉

  3. Witaj – mam nadzieję, że za próbę skierowania chętnych, aby wpadli posłuchać
    dobrego Jazzu, nie poczułeś się w żaden sposób urażony. Nagroda:
    http://youtu.be/ug9-hFI-Ys0

    Co do ‚naszej’ Polski, to może ten jeden koniec kija jest nawet dobry, więcej ludzi
    otworzy szerzej oczy, że coś bardzo jest nie tak poli-tyce.
    Gorsza sprawa, że to któreś wybory z rzędu, które delikatnie powiem mogły być sfałszowane!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.