Potężna moc ludzkiego umysłu: wpływ emocji na zachowanie wody

Potężna moc ludzkiego umysłu: wpływ emocji na zachowanie wody

globalna swiadomoscWklejam dziś artykuł i dwa filmy video o tym, jak ludzkie emocje, myśli i odczucia, mogą wpływać na strukturę wody.

Daje to potężne pole do popisu jeśli chodzi o leczenie i uzdrawianie. Woda okazuje się być i uniwersalnym lustrem, które odbija, i uniwersalnym nośnikiem. Na podobnych prawach opiera się nauka o nazwie homeopatia – na doskonałej pamięci wody.

Woda reaguje bowiem na emocje, słowa, dźwięk (muzykę) i obrazy. Dlatego warto pisać na butelce wody pozytywne słowa, takie jak: „radość”, „szczęście”, „miłość”, „boskość”.

Na marginesie. Pamiętam jeden eksperyment przeprowadzony z muzyką i kozami. Dwie kozy zamknięto w identycznych pokojach, dano im siano i wodę. Jednej przez 1,5 godziny puszczano muzykę klasyczną, a drugiej – ciężki rock i metal.

Koza, której puszczano muzykę klasyczną, była spokojna, zjadła siano i dała więcej mleka niż zazwyczaj. Zaś koza, której puszczano ciężki rock i metal – nie zjadła siana, nie dała mleka, była niespokojna i bodła głową w ściany. Wniosek jest więc prostu. Metal nie jest symbolicznym powrotem do muzyki klasycznej, ale jej lustrzanym zaprzeczeniem.

Tymczasem, polecam przeczytać artykuł i obejrzeć filmy video!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Testament zaklinacza wody: wpływ emocji, obrazów i dźwięków na strukturę wody

Cytuję: „17 października odszedł dr Masaru Emoto, wybitny japoński naukowiec, znany z badań nad wpływem świadomości na wodę. Jego legendarne doświadczenie polegało na eksponowaniu pojemniczków z wodą na dźwięki, emocje, obrazy, a następnie obserwowanie zmian jakie zachodzą w strukturze molekularnej płynu. Wyniki badań były zaskakujące. Możemy wpływać myślami na wodę, a przecież sami w 60-70% składamy się z wody..

Pozytywne emocje i dźwięki sprawiają, że woda przyjmuje piękne, regularne kształty

Pozytywne emocje i dźwięki sprawiają, że woda przyjmuje piękne, regularne kształty

Dr Masaro Emoto twierdził, że ludzka świadomość ma wpływ na strukturę molekularną wody. Jego teoria poszerzyła naszą koncepcję świadomości i niejako udowodniła, że myśl wpływa na rzeczywistość. Jego książka „The Hidden Messages of Water” (tłum. Ukryty przekaz wody) stała się bestsellerem.

Dr Emoto i jego przełomowe badania.

Dr Emoto i jego przełomowe badania

Eksperyment z wodą – jak miłość i nienawiść wpływają na jej strukturę

Jego eksperyment z kryształkami wody polegał na tym, że woda w szklanych naczyniach była wystawiona na działanie różnych słów, dźwięków, obrazów. Następnie była zamrażana i fotografowana pod mikroskopem elektronowym. Wyniki były zadziwiające. Woda wystawiona na działanie miłości, wzniosłych uczuć i harmonijnych dźwięków, przyjmowała piękne regularne struktury, z kolei ta poddana działaniu agresywnemu była „brzydka” i nieregularna.

Emoto twierdził, że: „Woda jest jak lustro, które ma możliwość pokazania nam tego, czego nie widać. Jest odbiciem naszej rzeczywistości, które można zmienić za pomocą jednej, pozytywnej myśli. Jeśli jesteś otwarty – wystarczy tylko wiara.”

Czy wiecie w ilu procentach człowiek składa się z wody?

Między 60-80%!

Ludzkie ciało składa się średnio w 75% z wody, krew to 92%, kości 22%, mięśnie 75%, mózg to aż 86% wody!

Skoro myślą wpływamy na strukturę wody otwiera to niesamowite możliwości..

Nasze myśli, stres, otoczenie, w którym żyjemy – mają na nas ogromny wpływ. I tak, przebywając w nieprzyjaznym środowisku, w stanie permanentnego stresu – chorujemy. Z kolei przepełnieni radością – rozkwitamy.

Warto zastanowić się nad swoimi słowami, myślami, emocjami – to one tworzą naszą rzeczywistość.. Spróbuj przeformułować to co negatywne na pozytywne i czekać na zmiany :)

Samoleczenie, samouzdrawianie, terapia dźwiękiem

Dr Emoto pracował nad tym, by jego odkrycie przyniosło realne korzyści człowiekowi. Badał lecznicze właściwości wody. Zastanawiał się także nad terapią dźwiękiem. Skoro kojąca muzyka harmonizuje wodę, łagodzi również ludzkie dolegliwości. W 1992 roku otrzymał dyplom Międzynarodowego Uniwersytetu Otwartego jako lekarz medycyny alternatywnej.

Więcej o badaniach dr Emoto znajdziecie m.in. na youtubie (też na filmikach umieszczonych tutaj).

Ponadto w Polsce ukazały się jego książki: „Tajemnice wody i jej wpływ na człowieka i naszą planetę”, „Woda. Obraz Energii Życia” (wyd. Medium) oraz zbiorcza: „Uzdrawiająca siła wody” – Masaru Emoto, Jürgen Fliege.

Odszedł szczęśliwy

Dr Masaru Emoto zmarł u boku ukochanej żony. Jego ostatnie slowa brzmialy: „Dziekuję”..

Jak mawiał: „Życie jest miłością, która jest darem od Boga i rodziców, a śmierć jest wdzięczność za przejście w nowy wymiar”.

Źródło polskie: EcoZen

Fot + źródło: http://thespiritscience.net

Statystyka wody za: http://www.trener.pl

6 myśli nt. „Potężna moc ludzkiego umysłu: wpływ emocji na zachowanie wody

  1. Temat wody bardzo ciekawy, w tym prosty w przeprowadzeniu eksperyment pozwalający się przekonać w jak cudownym żyjemy wszechświecie 🙂

    Miałem przyjemność w tym temacie zamienić kilka zdań na bardzo ciekawym forum:

    http://electrino.pl/Forum/viewtopic.php?t=144

    Fotografie z eksperymentu opisanego w powyższym temacie, wykonane przez Olę wyraźnie obrazują jak silna jest moc naszej myśli – pozytywnej(budującej) bądź negatywnej(destruktywnej)

    to takie proste 🙂

    Każdy sam może spróbować jak działają emocje 🙂

    Liked by 1 osoba

  2. ,,Potężna moc ludzkiego umysłu: wpływ emocji na zachowanie wody.” Już sam tytuł artykułu zastanawia mnie. Czy aby tak właśnie powinien brzmieć?
    Odkrycie Masaru Emoto rozkłada na łopatki wszelkich niedowiarków, którzy twierdzili, że myśli ludzkie nie mają wpływu na rzeczywistość [ w sposób wręcz dosłowny].
    Nie mówiłabym o potężnej mocy ludzkiego umysłu, a raczej o POTĘŻNEJ MOCY WODY W NAS.
    Bez niej bylibyśmy martwą, pozbawioną energii i wibracji – w sensie witalnym – kupką suchego proszku.
    To woda w nas zgromadzona umożliwia przepływ, krążenie, roznoszenie, dostarczanie, odbieranie, oczyszczanie etc. To płynąca w nas woda tworzy prądy, elektryczność, a zatem i pola elektromagnetyczne [a ściślej, ich linie].
    Każdy gimnazjalista, czy licealista widział na lekcji fizyki ruch igiełki magnetycznej ustawionej w bliskości przewodnika, w którym płynie prąd. I odwrotne zjawisko w doświadczeniu Faradaya, w którym zmienność natężenia pola magnetycznego [indukcji magnetycznej] indukuje prąd elektryczny w przewodniku. Wystarczy zwykły miliamperomierz połączyć ze zwojnicą [ sami możemy ją zrobić, nawijając drucik – kilkadziesiąt razy – na rulonik, np. po papierze toalet.] Do takiej zwojnicy zbliżanie i oddalanie[chodzi o zmienność] zwykłego magnesu sztabkowego spowoduje ruch wskazówki na mierniku, co oznacza, że w zwojnicy powstał i płynie prąd elektryczny.
    Nasz organizm jest w niepojęty dla nas sposób skonstruowaną elektrownią zasilającą samą siebie i współżyjącą ze światem zewnętrznym. Mówimy o przepływie płynów ustrojowych, kanałach energetycznych i ich centrach [czakrach].
    Czyż nie jest plebejskim i krótkowzrocznym myśleniem, stwierdzenie, że takie MISTERIUM, jakim jest nasz organizm, zostało powołane do życia na stosunkowo krótki, średnio kilkudziesięcioletni okres, po to tylko, aby zniknąć bezpowrotnie?
    Jeśli tak, to czemu miałby służyć rozwój w coraz to bardziej skomplikowane struktury? Wystarczyło by w takim razie pozostać pierwotniakiem, efekt końcowy byłby identyczny.
    Czy ostatecznym celem istoty ludzkiej jest użyźnienie gleby? Czy konsumowana za życia [przez wiele lat] olbrzymia ilość zasobów naturalnych Ziemi miała by służyć tylko temu celowi? Czy NATURA jest aż tak naiwna i lekkomyślna w swej istocie? Czy pozwalała by wykorzystywać siebie tak długo dla bardzo mizernego efektu, mając w zanadrzu mnóstwo rozwiązań, w których niższe formy życia z o wiele lepszym skutkiem użyźniają i mineralizują glebę?
    Nie sadzę, aby tak było, ponieważ nie miało by to sensu.
    Człowiek jest potężnym generatorem wibracji.
    Myśl jest wibracją tworzoną w naszym umyśle. Mózg to 86% wody! A więc przeważająca większość – to ona jest ,,zwibrowana” naszą myślą.
    Pokuszę się o stwierdzenie, że wibracje wody w naszym mózgu są przekazywane temu samemu ośrodkowi, czyli wodzie np. w szklance. Choć nie tylko wodzie.
    Każda myśl jest wibracją o określonej częstotliwości i potencjale energetycznym. Człowiek jest źródłem emanującym ciągle wibracje o różnej skali, zakresie i formie. Zależy to między innymi od jakości naszych myśli.
    Masaru Emoto badał wpływ tych wibracji na strukturę wody i bezsprzecznie udowodnił, że takowy wpływ istnieje, co można zaobserwować gołym okiem.
    Powstaje pytanie: Co dzieje się z wodą w naszym mózgu, jeżeli wystawiamy go [ mniej lub bardziej dobrowolnie] na działanie pozytywnych, a innym razem negatywnych wibracji?
    Tu może paść odpowiedź, dlaczego w towarzystwie jednych ludzi [milczących] czujemy się dobrze, a przy innych – nawet mówiących miłe słówka – czujemy się nieswojo, dziwnie.

    Pozwolę sobie na przytoczenie fragmentu wypowiedzi pana, pełniącego funkcję moderatora strony electrino.pl, podpisującego się jako waldemar.m. Skąd inąd ten pan umieszcza na wspomnianej stronie nader ciekawe komentarze zawierające treści naukowe nie udostępniane szerokiej publiczności.
    Oto ten fragment:
    ,,I coraz więcej uczonych przestaje sobie żartować, gdy słyszy o takich terminach, jak „tała woda” (woda z topniejącego lodu), czy też – „czwarty stan skupienia”.

    Stan ten oznacza, że woda zawarta w organizmach żywych, w tym i u człowieka, może w temperaturze ok. 4 C przejść właśnie w czwarty stan skupienia, który różni się zasadniczo od lodu tym, że komórki żywego organizmu nie są przy tym rozrywane.

    W stanie tym, jak śpiączce, człowiek może pozostawać dowolnie długo, przy czym procesy fizjologiczne w organizmie ustają. 
    Niektórzy badacze nazywają często ten stan ,,skamieniałym”, a w literaturze światowej jest on bardziej znany ,,stanem anabiozy”.
    Jest wielce prawdopodobnym, że Jezus Chrystus posiadał zdolność wykorzystywania siły myśli do zamiany wody, znajdującej się w jego pobliżu, w stan skamieniały. Ten fenomen legł u podstawy biblijnej opowieści o tym, jak Chrystus chodził po wodzie. ”

    Przy niesamowitych właściwościach wody jeszcze bardziej zadziwiającym jest fakt, że badania nad nią prowadzone były dużo wcześniej, aniżeli zaczął to czynić Masaru Emoto.
    Na dowód przytoczę jeszcze jeden fragment wypowiedzi, wspomnianego wyżej, pana Waldemara.
    ,, Badania nad tymi unikalnymi zagadnieniami prowadzi się w wielu krajach, ale one są utajnione, a rezultaty ogłasza się w bardzo okrojonej formie i najczęściej w formie komunikatów reklamowych. Nie jest już tajemnicą, że badania takie prowadzi się również w Ukrainie i mają one doprowadzić do wyprodukowania biokorektów, nazwanych przez badaczy – „spinorami”.

    W 2004 r. odkryto trochę rąbka tajemnicy nad tymi badaniami i okazało się, że ukraińscy specjaliści odkryli dwie nowe fizykochemiczne odmiany ciekłej wody. Dwa spinory – dodatni i ujemny, nazywane potocznie: woda-kwas i woda-zasada.

    Ciekawostka polega na tym, że te odmiany mają bardzo ciekawe właściwości lecznicze, a przy ich zmieszaniu otrzymuje się zwykłą wodę i wydziela się duża ilość energii, co tłumaczyłoby zainteresowanie V. Schaubergera tą substancją.

    Na przełomie lat 80/90 zeszłego stulecia zaczęły pojawiać się publikacje o tym, że woda, tak jak taśma magnetyczna może być nośnikiem informacji, ale szybko okazało się, że ich publiczne głoszenie może być dla uczonego, który odważył się mówić o tym, wręcz niebezpieczne, gdyż mógł on być oskarżony o uprawianie pseudonauki i szarlatanerii. ”

    Badania wykazują, że woda poddana odpowiednim procesom technologicznym może być wysoce energetycznym paliwem, które z powodzeniem zastąpiło by ropę naftową.

    A na koniec z innej beczki.Nadal wody oczywiście.
    Sai Baba materializował przedmioty, wpływał siłą myśli na materię.
    Jezus chodził po wodzie. Mówił, że wiarą [siłą myśli, sądzę] możemy przenosić góry.
    Człowiek dziś może siłą myśli zmienić strukturę wody.
    Jutro dowie się, jak chodzić po wodzie … . Nie sądzę, aby to Jezusowi przeszkadzało.
    Ale …

    Lubię

    • Bardzo jestem ciekawa opinii Czytelników na temat moich powyższych rozważań o niesamowitych właściwościach wody, z której w większości składa się ludzkie ciało. Relatywnie z podobnie porównywalnych ilości składa się inne ciało – ciało niebieskie, na którym rezydujemy, czyli Ziemia. Czy to przypadek? Woda nie występuje tylko w rzekach, morzach i oceanach, ale również w powietrzu, w całej florze i faunie!
      Dlaczego wyniki badań nad wodą prowadzone od ponad pół wieku [ ba! już przez Nicolę Teslę ] są utajnione?
      Dlaczego ludziom zajmującym się takowymi badaniami zamyka się usta, a ich prace określa mianem pseudonauki, a wręcz szarlatanerii?

      Czy na takim podejściu do sprawy zależy jedynie koncernom naftowym, które doskonale wiedzą, że z wody można uzyskać paliwo napędowe?
      [ Nicola Tesla – geniusz techniczny wszech czasów – udowodnił m.in. możliwość czerpania energii z wody. Tesla zmarł w ubóstwie, jego mieszkanie splądrowało natychmiast F.B.I. Przemilczany przez podręczniki akademickie z prostej przyczyny – wielu pseudonaukowców przywłaszczyło sobie i opatentowało wynalazki Tesli jako własne! Pionierem tych oszustw był Edison, którego Tesla nazywał śmiesznym doświadczalnikiem. A chcecie wiedzieć na ilu patentach opartych o wynalazki Nicoli Tesli wzbogacili się, nie nazwę ich inaczej, jak tylko oszuści? Na siedmiuset! Oczywiście dotyczyły one w większości magnetyzmu i elektromagnetyzmu.
      Tesla udowodnił, że energia jest wolna, jest jej mnóstwo i trzeba ją ujarzmiać. Wodór i tlen w wodzie, płynące rzeki, wodospady, a przede wszystkim niewyczerpalny magnetyzm Ziemi. O takim poddaństwie Ziemi mówi Biblia- ,, i czyńcie ją sobie poddaną”, a nie o niszczeniu Planety i utrzymywaniu ludzkości w niewolnictwie, które najbardziej spektakularną formę przyjęło dziś. ]

      ,, Niewygodni” badacze i wynalazcy, tacy, jak Nicola Tesla ,, byli i są nadal zamiatani pod dywan” nie dlatego, że z przesyłu i sprzedaży energii elektrycznej można czerpać wysokie zyski [przecież od prywatnych posiadaczy generatorów darmowej energii instalowanych w domach, można by było ściągać podatki]
      Chodzi tu o w ogóle nieuświadamianą ludziom przyczynę. A mianowicie o KONTROLĘ NAD SPOŁECZEŃSTWAMI. Miliony kilometrów sieci przesyłowych to macki trzymające dosłownie ,, za mordę”. WYSTARCZY WYŁĄCZYĆ PRĄD I POWIEDZIEĆ, ŻE AWARIĘ SPOWODOWAŁA BURZA MAGNETYCZNA JAKO KONSEKWENCJA SILNEGO WYRZUTU KORONALNEGO PLAZMY NA SŁOŃCU. Ciekawe, prawda? Zwłaszcza, że ostatnio bardzo często straszy się rozbłyskami na Słońcu! Technologie strachu też ewoluują! Im więcej ,,wiarygodnych” etykiet naukowych, tym większy ,,zamordyzm”.

      Tu prośba, propozycja do Admina, który z pewnością już o tym pomyślał.[ zapewniam cię, że to nie przebiegłość, a raczej czucie w pierwszym odruchu, że się trochę zastanawiasz – jeżeli się mylę, to przepraszam]
      Może napisałbyś, Jarku, co nieco na ten temat, inicjując być może twórczą, uświadamiającą dyskusję, w której Czytelnicy podzieliliby się swoją wiedzą w tym temacie? A może moja prośba jest nie na miejscu?

      Wrócę jeszcze do WODY. Już nie jako darmowego źródła energii, ale czegoś równie ważnego o ile nie najważniejszego.
      Woda jest niczym taśma magnetofonowa zapisująca wibracje [ dźwięki w tym słowa mówione i pisane, myśli, odczucia] i jako taśma wysyłająca te wibracje.
      Każdy, podkreślam każdy, może udowodnić to sobie w zaciszu własnego domu, że tak jest, wykorzystując własne myśli [mózg to 86% wody!] i wodę z fasolą – jak to proponuje powyżej seweryn student. Nie musi to być woda jako płyn, można użyć ugotowanego ryżu włożonego do dwóch szklanych pojemników.
      Możemy PRZEKONAĆ SIĘ O MOCY NASZEGO UMYSŁU, PRZY POMINIĘCIU IDEOLOGII, WIERZEŃ, AKSJOMATÓW, DOGMATÓW.
      Co to oznacza? A jedynie to, że POSIADAJĄC ODPOWIEDNIĄ WIEDZĘ, MOŻEMY SAMI KIEROWAĆ NASZĄ DUCHOWOŚĆ NA WŁAŚCIWE, BOSKIE TORY, O ILE INNE, NA KTÓRE JESTEŚMY KIEROWANI, NIE DAJĄ NAM WEWNĘTRZNEGO SPEŁNIENIA.
      A może wolimy z czystego lenistwa, iść, jak błędne owce po ograniczonym drewnianymi żerdkami wybiegu?
      Podnieśmy głowy zanurzone w wysokiej trawie. Zobaczmy chociaż raz co jest za ogrodzeniem pastwiska …
      Ciekawe! My się pasiemy, a inni, dzięki nam są ,,wypasieni” …
      Beczymy, że nam źle? To zobaczmy kto nas wypasa. A w zasadzie nie zobaczymy, bo dziś są elektryczne i elektroniczne pastuchy!!!
      Nam to w zupełności wystarcza, aby powiedzieć, że jesteśmy, jak to Jarek czasem mówi, w czarnej d… . Przysłowiowy Kowalski też. Z wszystkimi jakoś raźniej …

      Serdecznie pozdrawiam.

      Lubię

      • Czyli pradawni Słowianie byli idealnym ludem zamieszkującym Ziemię. Czcząc przyrodę, czczili zapewne i wodę. To dlatego, kultura słowiańska musiała zostać zniszczona przez Kościół Katolicki!
        Świat, przyroda, cudowny organizm, gdzie wszystko współgra. Maszyna, jakiej człowiekowi nie udało się dotąd zbudować. Człowiek, idealnie pasujący do tego wspaniałego świata, jego potencjał i inteligencja… i co? Wszechobecne oszustwa, głupota, konsumpcjonizm i plastikowość. Człowiek chce sięgać gwiazd, a nie zna własnego mózgu. Nie wiem, czy woda jest inteligentna, ale wiem, że człowiek ma bezpośredni i pośredni wpływ na wszystko co go otacza.

        Lubię

  3. Oczywiście, że masz rację! A już stwierdzeniem, że:
    ,,Człowiek chce sięgać gwiazd, a nie zna własnego mózgu. ” trafiasz w dziesiątkę istoty problemu.
    Komuś bardzo zależy, abyś nie wiedziała do czego zdolny jest twój mózg, jakie ma w sobie siły i moce. Masz tylko działać [Ty, jak pięknie nazwałaś, organizm ludzki, cudownym, współkorelujacym z NATURĄ] wykorzystując jedynie emocje, dopasowując się do serwowanych na każdym kroku fałszywych bodźców typu moda, reklamy, kolorowe gadżety i zabawki, szczurzy pęd za karierą i wszechobecne urządzenia elektroniczne, dzięki którym masz fono-wizyjny kontakt z drugą osobą, ale nie masz kontaktu bezpośredniego z tym człowiekiem.
    Ty nie masz w obecnym świecie wiedzieć, że Ty i przyroda, we wszystkich swoich przejawach, to jedno i dlatego chcesz biegać jak dziecko po plaży ciesząc się słońcem.
    Masz pobiegać po parku, aby jutro w pracy być sprawna fizycznie i psychicznie. Bo jakieś korpo tylko wówczas uzna cię za potrzebnego pracownika.
    Twoja, zakodowana gdzieś głęboko, pierwotna, fascynacja przyrodą, NATURĄ w ogólności, zbijana jest do mało istotnej mrzonki, o której możesz rozmawiać w coraz to węższym gronie [ albo cię nie rozumieją, albo nie mają czasu]
    Pradawni Słowianie, i nie tylko oni, nie czuli się panami, których sługą jest otaczająca przyroda. Żyli z nią w pełnej symbiozie, oddając jej kult wdzięczności i szacunek.
    Skąd to wiedzieli?
    Dziś, dzięki takim odkryciom, jak odkrycia Masaru Emoto wiemy, że człowiek ma ogromny wpływ na otoczenie. Ta zdolność ludzkiego umysłu nie staje się wiedzą powszechną.
    Z prostej przyczyny. Gdyby człowiek współczesny zorientował się, jak wiele może swoim umysłem, nie pozwoliłby czynić z siebie niewolnika.
    A przecież może [wykonując proste doświadczenie- opisane w postach wyżej] przekonać się, że jego umysł nie służy jedynie zabezpieczaniu zwierzęcych potrzeb takich, jak gniazdo, partner, potomstwo i troska o nie, pokarm, ciepło, reakcja na zagrożenie, współpraca w stadzie …

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s