Graviola to 10.000 razy silniejszy lek na raka niż chemioterapia!

Graviola to 10.000 razy silniejszy lek na raka niż chemioterapia!

chemioterapia i leczenie raka

Nie wiem oczywiście, czy liczba 10.000 razy jest precyzyjna. Najważniejsze jest to, że leku na nowotwory powinniśmy poszukiwać nie na oddziale onkologicznym, ale w naturze. Jest takie mądre powiedzenie:

Skuteczność jest miarą prawdy„.

Oznacza ono ni mniej, ni więcej, że jak coś jest powtarzane z uporem maniaka, ale nie jest skuteczne – to nie ma w tym prawdy. Istotnie tak jest jeśli chodzi o standardową chemioterapię. Wystarczy popatrzeć tylko na statystyki zgonów na oddziałach onkologicznych.

Nie należy też przymykać oczu na fakt, że w onkologii „sukcesem” jest fakt, że chory po chemioterapii / radioterapii przeżyje pięć lat. Czy takie coś można uznać za sukces? A może pora powiedzieć, że „król”, czyli onkologia – jest nagi – i zwrócić się ku naturze?

Pamiętajmy wszyscy, że rak nie jest procesem trwającym tydzień, miesiąc, rok. Często pracujemy na niego długie dekady. Toksyczne, śmieciarskie żarcie (mięso, zboża, cukier, żywność wysokoprzetworzona), używki, alkohol, papierosy, narkotyki. Sami wpędzamy się w choroby.

Dodatkowo, jak udowodniła na swoim przykładzie Louise L. Hay – zmieniając nastawienie do życia i wzorce w swojej psychice, można odwrócić bieg wielu fizycznych chorób.

Kolejny ciekawy fakt – korporacje farmaceutyczne opracowują nowe lekarstwa na raka właśnie na bazie ekstraktu z.. Gravioli. Z tym, że ich lekarstwa będą odpowiednio zmodyfikowane chemicznie. Przykładowo: do cząsteczki substancji czynnej pochodzącej z gravioli, chemicy podczepią kilka atomów, bądź grupę tychże atomów.

Korporacja to opatentuje, zawyży cenę tysiące razy i będzie zarabiać miliony dolarów. Tak się robi dziś biznes! To czysty kapitalizm, sama jego esencja. A sok z gravioli jak zwykle, będzie dostępny za śmieszne pieniądze, w porównaniu do ceny tego, co będą sprzedawać korporacje.

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

Owoc gravioli skutecznym lekarstwem na raka!

Cytuję: „10000 razy silniejszy zabójca raka niż chemia”. Dziel się tą informacją z innymi. Może uratować życie wielu ludzi, napełnić nadzieje i zbudować zaufanie w pacjentach..

Soursop (Guanabana) lub inaczej owoc z drzewa grawiola (graviola) jest cudownym naturalnym zabójcą raka 10.000 razy silniejszym niż chemia.

Dlaczego nie jesteśmy tego świadomi? Ponieważ niektóre wielkie korporacje chcą zwrotu swoich pieniędzy wydanych na lata badań, starając się dokonać jego syntetycznej wersji na sprzedaż.

Tak więc, już wiesz, że teraz możesz pomóc przyjacielowi w potrzebie, dając mu znać o nim lub po prostu napić się kwaśnego soku grawioli samemu profilaktycznie od czasu do czasu. Smak nie jest zły w żadnym wypadku. Soursop jest kompletnie naturalny i na pewno nie ma skutków ubocznych. Jeśli masz miejsce, wyhoduj sobie drzewko w swoim ogrodzie.
Pozostałe części drzewa są także użyteczne.

Następnym razem gdy będziesz mieć ochotę na sok owocowy, poproś o grawiolę.

Ilu ludzi zginęło na próżno podczas gdy miliardowy producent leków ukrył tajemnicę cudownego drzewa Graviola?

To drzewo jest niskie i nosi nazwę graviola! W Brazylii – Guanabana w języku hiszpańskim i ma nieciekawą nazwę “soursop” w języku angielskim. Owoce bardzo duże i ich kwaskawo słodka biała miazga jest spożywana bezpośrednio lub, częściej, używana do napojów owocowych, sorbetów i tym podobnych.

Główne zainteresowanie tą rośliną jest ze względu na jej silne działanie antynowotworowe. Chociaż jest skuteczna dla wielu chorób, to jednak jej działanie przeciw nowotworom jest najbardziej interesujące. Roślina ta jest dowiedzionym lekarstwem na raka każdego typu.

Poza byciem lekarstwem na raka, graviola jest w szerokim spektrum środkiem przeciwbakteryjnym zarówno w zakażeniach bakteryjnych jak i grzybiczych, jest skuteczne wobec wewnętrznych pasożytów i robaków, obniża wysokie ciśnienie krwi i jest używana na depresję, stres i zaburzenia nerwowe.

[…]

Prawda jest uderzająco prosta: Głęboko w dżungli amazońskiej rośnie drzewo, które może dosłownie zrewolucjonizować to, co ty, twój lekarz i reszta świata myśli o leczeniu raka i szansach przetrwania. Przyszłość nigdy nie wyglądała bardziej obiecująco.

Badania pokazują, że za pomocą ekstraktów z tego cudownego drzewa można:
* Zaatakować raka bezpiecznie i skutecznie w wyniku zupełnie naturalnej terapii, która nie powoduje skrajnych nudności, utraty masy ciała i wypadania włosów
* Ochronić swój system odpornościowy i uniknąć śmiertelnych zakażeń
* Poczuć się mocniejszym i zdrowszym w trakcie trwania leczenia
* Zwiększyć swoją energię i poprawić swoje spojrzenie na życie

Źródło tej informacji jest zadziwiające: Pochodzi od jednego z amerykańskich największych producentów leków, który badał te owoce w ponad 20 laboratoryjnych badaniach przeprowadzonych od 1970 roku! Co te testy wykazały było niczym innym jak paraliżującym umysł… Ekstrakty z drzewa, jak stwierdzono:

* Skutecznie namierzyły i zabiły komórki nowotworowe w 12 typach nowotworów, w tym raku okrężnicy, piersi, prostaty, płuc i trzustki…
* Składniki pochodzące z drzewa okazały się do 10000 razy silniejsze w hamowaniu wzrostu komórek rakowych niż Adriamycyna, powszechnie stosowana substancja w chemioterapii!
* Co więcej, w przeciwieństwie do chemioterapii, składniki uzyskiwane z drzewa grawiola selektywnie tropią i zabijają tylko komórki nowotworowe… Nie uszkadzają zdrowych komórek!

Niesamowite antyrakowe właściwości drzewa Graviola były intensywnie badane – więc dlaczego nie słyszałeś czegoś o tym? Że ekstrakt z grawioli taki jest.

Jeden z amerykańskich największych miliardowych producentów leków rozpoczął poszukiwania lekarstwa na raka i ich badania skoncentrowały się na Gravioli, legendarnym leczniczym drzewie z lasów deszczowych Amazonii.

Różne części drzewa Graviola – w tym kora, liście, korzenie, owoce i nasiona owoców – były używane od wieków przez szamanów i rdzennych Indian Ameryki Południowej w leczeniu chorób serca, astmy, problemach z wątrobą i artretyzmie. Podążając za niewielką ilością udokumentowanych dowodów naukowych, firma inwestowała pieniądze i zasoby w badania antynowotworowych właściwości drzewa – wyniki ich zaszokowały. Graviola okazała się być maszynerią do zabijania raka.
i wtedy był to moment, gdzie historia Gravioli prawie się zakończyła.

Spółka miała jeden wielki problem z drzewem Gravioli  – jest ono całkowicie naturalne, a więc, zgodnie z prawem federalnym, nie może podlegać opatentowaniu. Nie ma możliwości, aby czerpać z niego poważne zyski.

Okazuje się, że firma farmaceutyczna spędziła prawie siedem lat próbując zsyntetyzować dwa z najpotężniejszych antynowotworowych składników z drzewa Graviola. Jeśli potrafiliby wyizolować i produkować stworzone przez człowieka, sklonowane to, co czyni graviola takim skutecznym, byliby w stanie to opatentować i zwrócić swoje pieniądze. Niestety, natknęli się na mur. Oryginału po prostu nie dało się skopiować. Nie było sposobu, by firma mogła zapewnić sobie zyski lub choćby zwrócić miliony przeznaczone na badania.

Ponieważ sen o ogromnych zyskach odparowywał, ich testy dokonywane na drzewie Graviola zmierzały w kierunku zaprzestania. Co gorsza, firma odłożyła cały projekt i nie zdecydowała się opublikować wyników swoich badań!

Na szczęście jednak, był jeden naukowiec z zespołu badawczego, którego sumienie nie pozwoliło mu godzić się na popełnienie takiego okrucieństwa. Ryzykując karierę, skontaktował się z firmą zajmującą się zbiorem medycznych roślin z dżungli amazońskiej i „dmuchnął w gwizdek”.

Cud ujawniony
Kiedy naukowcy z Instytutu Nauk Medycznych zostali zaalarmowani wiadomością o drzewie Graviola, zaczęli śledzić badania przeprowadzone nad drzewem zabijającym raka. Dowody zadziwiającej skuteczności Graviola wypłynęły szybko i szalenie.

Narodowy Instytut Nowotworów przeprowadził pierwsze badania naukowe w 1976 roku. Wyniki wykazały, że “liście i łodygi graviola skutecznie atakują i niszczą komórki nowotworowe.” Nie wiadomo dlaczego, wyniki zostały opublikowane w raporcie wewnętrznym i nigdy nie dopuszczone do publicznej wiadomości …

Od 1976 Graviola okazała się niezwykle silnym zabójcą raka w 20 niezależnych badań laboratoryjnych, ale nie wszczęto żadnych prób klinicznych – typowi lekarze głównego nurtu testowego i czasopisma nie ocenili jej wartości w leczeniu….

Badania opublikowane w Journal of Natural Products, podając za badaniami przeprowadzonymi na Uniwersytecie Katolickim w Korei Południowej stwierdzały, że został znaleziony jeden składnik w Graviola do selektywnego zabijania komórek raka jelita grubego o “potencjale 10.000 razy większym od (powszechnie stosowanego leku w chemioterapii) Adriamyciny … “

Najważniejszym fragmentem sprawozdania Katolickiego Uniwersytetu Korei Południowej jest informacja, że Graviola okazał się selektywnie wybierać komórki rakowe, pozostawiając zdrowe komórki nietknięte. W przeciwieństwie do chemioterapii, gdzie na cel brane są wszystkie masowo aktywnie działające komórki (np. komórki włosów i żołądka), powodując, częste skutki uboczne w postaci niszczących nudności i utraty włosów u pacjentów chorych na raka.

Badania na Purdue University odkryły ostatnio, że liście z drzewa Graviola zabiły komórki nowotworowe spośród sześciu linii komórek ludzkich i były szczególnie skuteczne wobec raka prostaty, trzustki i płuc. Siedem lat milczenia zostało złamane – i w końcu znajdujemy się tutaj!

Źródło: era-zdrowia.pl

Przygotowała: nika_blue

8 myśli nt. „Graviola to 10.000 razy silniejszy lek na raka niż chemioterapia!

      • jak można być tak obłudnym ignorantem,chemioterapia uważa Pan jest darmowa tak?to raczy Pan wyjaśnić i wskazać która z firm farmaceutycznych rozdaje chorym za darmo?skuteczność chemioterapii jest zerowa, to kto zabiera dla kasy ostatnią nadzieję?

        Lubię

  1. Adamie,tu chodzi raczej o danie tej nadziei. Danie szansy. Medycyna naturalna jest pełna roślin które dają możliwość tam, gdzie chemia zawodzi. Nie można rezygnować z niczego, co daje nam szanse przeżycia. Moja córka ma dwadzieścia lat. Choruje od trzech miesięcy, dość gwałtownie. Nie chcemy się poddawać, nawet nie przyjmujemy do wiadomości że pieniądze wydane na leki i suplementy mogą być wyrzucone w błoto, wyłudzone. Bo trzeba wierzyć że będzie dobrze. Koło domu mamy sklepik firmowy EkaMedica – ostatnio wypuścili i Graviole, i Wilkakore, b-17… więc kupuje te rzeczy, bo chce wierzyć że któraś z nich zadziała – bo tak naprawdę co szkodzi próbować? Co złego jest w posiadaniu nadziei? A pieniądze? Gdyby dało się je w prostej linii wymienić na zdrowie dziecka, oddała bym wszystkie jakie mam lub w ogóle mogę zdobyć.

    Lubię

    • jeżeli Pani chce żeby córka wyzdrowiała to proszę porzucić wiarę a zainwestować w wiedzę, polecam się zainteresować Nową Germańska Medycyną, tym co mówi Dr Leonard Coldwell,Janem Taratajcio i jego biorezonatorem, działaniem chlorofilu, Anry, sody, wit. D i słońca oraz Dwupunktem, dla dodania otuchy powiem że po leczeniu konwencjonalnym niestety ale po zdobyciu w/w wiedzy i jej stosowaniu jestem zdrowa od 16 lat, pozdrawiam

      Liked by 1 osoba

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s