Nauka wszechświat i wojsko

Eckhart Tolle i czas. Przeszłość nie istnieje, istnieje nieskończenie wiele wersji przeszłości

Eckhart Tolle i czas. Przeszłość nie istnieje, istnieje nieskończenie wiele wersji przeszłości

czas i przestrzen fizyka kwantowaPoniżej wklejam opracowanie poglądów pana Eckharta Tolle’ a dotyczących czasu. Okazuje się, że czas tak naprawdę nie istnieje. Choć trudno nam to pojąć, ale współcześni badacze, choćby z dziedziny fizyki kwantowej, coraz częściej skłaniają się do tej koncepcji.

Ja jednak postanowię to opisać, w tym wstępniaku, swoimi słowami, patrząc na to pod kątem świadomości typowo politycznej.

Otóż: przeszłość jako jedność nie istnieje. Istnieje za to nieskończenie wiele wersji przeszłości.

Każdy naród ma swoją wersję przeszłości, historii. W każdym państwie, narodzie, jest inny program nauczania historii, inna propaganda, inna obowiązująca ideologia, inne tematy tabu, inne tematy podlegające karze więzienia.

Dokładnie wiemy jaka będzie przyszłość. Problemy mamy jedynie z przeszłością, ona ciągle się zmienia„.

Czy nam osądzać, która wersja historii jest prawdziwa? Można ocenić jedynie prawdopodobieństwo, i to do pewnego ograniczonego stopnia. A najczęściej jest tak, że różne wersje historii się uzupełniają. Czy w Polsce poruszamy problemy i przeszłość Papui Nowej Gwinei? raczej nie. I odwrotnie: ile czasu poświęca się w Papui Nowej Gwinei tak ważnym dla nas sprawom, jak II Wojna Światowa? Zapewne bardzo mało, to państwo na antypodach globu, które te kwestie widzi inaczej.

Podobnie różne wersje przeszłości mają: religie, ideologie, partie polityczne. Każda z nich koncentruje się na pewnym fragmencie, interpretacji przeszłości, nie zauważając, że bada / zauważa tylko fragment, a nie całość.

Podobnie jest z ludźmi. każdy z nas co innego słyszał o II Wojnie Światowej. Jeśli ktoś miał dziadków z Wołynia, to słyszał co innego, niż człowiek, który miał dziadków z Gdyni. I tym samym, widzi inne fragmenty II Wojny Światowej, ma inne emocje wobec niej.

Przeszłość nie jest więc prostą linią, jak zwykliśmy myśleć, ale wielowymiarowym hologramem, gdzie każdy wymiar przenika się i uzupełnia, tworząc całość.

Jarek Kefir

A teraz zapowiadany na początku artykuł:

Eckharta Tolle’a destrukcja czasu!

Cytuję: „W książce Eckharta Tolle’a “Potęga teraźniejszości” pojawia się jedna kwestia warta rozważenia – negacja czasu. Czas jest złudzeniem naszego umysłu będącego tego rodzaju władzą, która nie jest w stanie zakotwiczyć w teraźniejszości. Umysł człowieka – według autora – rozciąga władzę nad przeszłością i przyszłością, ale “tu i teraz” zawładnąć nie może. W związku z tym działa on w taki sposób, żeby podmiot działania żył tym, czego nie ma, co jest tylko iluzją. W ten sposób to nie człowiek panuje nad własnym umysłem, ale umysł nad człowiekiem. Autor pisze:

Dlaczego umysł ma zwyczaj zaprzeczać teraźniejszości; i wzbraniać się przed nią? Otóż dlatego, że nie może funkcjonować po swojemu ani sprawować władzy, gdy nie istnieje czas – czyli przeszłość i przyszłość; niepoddane czasowi Teraz wydaje mu się więc groźne. Czas i umysł stanowią w gruncie rzeczy niepodzielną całość.

To, moim zdaniem, dwa najważniejsze zdania omawianej książki. W filozofii europejskiej wskazywano, co prawda, związki między umysłem a czasem (tak jest choćby w “Krytyce czystego rozumu” Kanta, który czas nazywał “czystą formą naoczności”), ale utożsamianie ze sobą obu pojęć jest absolutną nowością.Czas jest umysłem,umysł  jest czasem. Bez umysłu nie byłoby czasu, bez czasu nie byłoby umysłu. Jeszcze raz oddajmy głos autorowi:

Wyobraź sobie ziemię bez ludzi, zamieszkaną wyłącznie przez rośliny i zwierzęta. Czy na takiej planecie nadal istniałaby przeszłość i przyszłość? Czy można by na niej w jakikolwiek sensowny sposób mówić o czasie?

Trwanie, podobnie jak wieczność, jest zaprzeczeniem czasu. Dąb trwa, znajduje się zatem poza obrębem czasu. Zanurzony jest w żywiole teraźniejszości. W formułach językowych należałoby używać wyłącznie czasownika “jest”. “Jestem” tylko wtedy, kiedy afirmuję świat taki, jakim jest. Harmonia i pogoda ducha rodzi się w wyniku zgody na rzeczywistość i zatopienia się w jej wiecznym momencie. Uważne skupienie na chwili, na tym jednym momencie, który został mi dany, jest rodzajem Heideggerowskiej ek-stazy. Jestem jednocześnie we mnie i poza mną. Jestem sobą, ale jednocześnie dębem, na który patrzę i na którym dostrzegam różowawe odblaski czerwcowego zachodzącego słońca. Nie wiem czy do końca dobrze rozumiem Tolle’a, lecz spełnienie jego postulatu życia w teraźniejszości przypominałoby stany mistyczne opisane przez św. Teresę z Avila czy Jana od Krzyża.

Jak jednak uwolnić się od czasu? Tolle  tak odpowiada:

Głęboko sobie uświadom, że obecna chwila jest wszystkim, co kiedykolwiek będzie ci dane. Skup całe swoje życie na teraźniejszości. Byłeś dotąd mieszkańcem czasu i składałeś w niej tylko przelotne wizyty, ale od dzisiaj zamieszkaj w niej na stałe (…) Zawsze mów “tak” bieżącej chwili. Cóż może być bardziej daremne, bardziej szalone niż stwarzanie w sobie wewnętrznego oporu wobec czegoś, co i tak już jest? Czyż może istnieć gorszy obłęd niż przeciwstawianie się samemu życiu, które teraz i zawsze trwa teraz? Poddaj się temu, co jest. Powiedz życiu “tak” – a zobaczysz, że zacznie ono działać na twoją korzyść, zamiast przeciwko tobie.

Pomijając misjonarski ton, trzeba uświadomić sobie rangę problemu, jaki podejmuje autor. Tylko zgoda na świat i zgoda ze światem warunkuje poczucie sensu i harmonię istnienia. Bunt wyklucza z trwania bytu i plasuje świadomą jednostkę w przestrzeni czasu, czyli bytowego złudzenia.

Żyć przeszłością to znaczy żyć w przeszłości. Czasowe złogi, których nie potrafimy się pozbyć, tworzą korpus somatyczny nazywany przez Tolle’a bolesnym ciałem. Ból, lęk, niepokój, cierpienie nie mają, w związku z tym, aspektu bytowego, zatem łatwo się ich pozbyć, stosując różne techniki psychosomatyczne podpowiadane przez autora. Złogi czasowe to wyłącznie chimery, ale skutki egzystencjalne, które powoduję, są naprawdę groźne i jak najbardziej realne. Co uruchamia owe skorupy czasowe? Według Tolle’a, jest to umysł, bo jak to już zostało powiedziane, jest tożsamy z czasem.

Warto przytoczyć słowa Marka Aureliusza, które potwierdzają, iż problem teraźniejszości bywał przedmiotem refleksji myślicieli starożytnych:

„Najdłuższe życie równa się najkrótszemu. Teraźniejszość bowiem jest równa u wszystkich, a więc i to, co się traci, jest równe. Tak więc to, co się traci, przedstawia się jako krótkie teraz. Nikt bowiem nie może stracić tego, co już przeszło lub co przyjdzie. Jakże bowiem można być pozbawionym tego, czego się nie ma (Marek Aureliusz “Rozmyślania”).”

Najsłabszym punktem koncepcji Tolle’a jest, moim zdaniem, rozdzielenie czasu od świadomości. W tej kwestii trudno mi jest zgodzić się z autorem “Potęgi teraźniejszości”. Świadomość nie istnieje bez czasu. To on ją konstytuuje! Świadomość ma charakter czasowy albo nie ma jej wcale. Co więcej, projekt Tolle’a wydaje się nierealistyczny, jeśli odetniemy od teraźniejszości oba skrzydła, które generują jej sens. Te dwa skrzydła to pamięć i nadzieja.

W jednym ze swoich tekstów pisałem:

“Układem odniesienia dla ruchu świadomości miała stać się wyłącznie przeszłość. Jej demiurgiczna aktywność przynosiła miejscami niezwykłe, miejscami niespodziewane efekty. Widzieć jasno w zachwyceniu to ujmować dane „wydarzenie”nie tyle w jego ontologicznym jestestwie, co w jego transcendentalnym sensie. Świadomość, odnajdując jakiś konkretny punkt, np. smak magdalenki, otwiera magiczne wrota do poznania wyższego wymiaru własnej, indywidualnej przeszłości. Wszystko wtedy zaczyna być inne, widziane w innym świetle. Tkanka przeszłości pulsuje rytmem wcześniej nieznanym.” (Psychologiczne tajemnice czasu).

Tolle, wykluczając przeszłość i przyszłość, odcina oba skrzydła”

Autor: Jan Stasica

Źródło: http://www.eioba.pl/a/3tw4/eckharta-tollea-destrukcja-czasu

Reklamy

7 odpowiedzi »

  1. zawsze mówiłem – ze czasu nie ma.
    TU i TERAZ jest wszystko!!!

    http://www.youtube.com/watch?v=ejdOAvl5by0#t=163

    Tłumaczenie:
    Nie powinienem tego mówić, ale zaczynam myśleć, że się tym przejmuję
    Wypiłem, może myślisz, że moja ocena nie jest czysta
    I robi się późno, jesteśmy daleko od naszych domów
    Nim odejdziesz, nim się zmartwisz, jest jedna rzecz, o której powinnaś wiedzieć

    Kiedy mnie trzymasz, kiedy mnie trzymasz w swoich ramionach
    Oh, kiedy mnie trzymasz mogę poczuć Twoje serce
    Kiedy mnie trzymasz, kiedy mnie trzymasz w swoich ramionach
    Oh, kiedy mnie trzymasz mogę poczuć bicie Twojego serca

    Nagle stoję wysoko na czubku drzewa
    I wszystkie piosenki, i wszyscy poeci nagle mają rację
    I jestem oniemiały przez Twoje oddechy samokontroli
    Ale nie przejmuję się, bo jesteś tu i oboje wiemy

    Kiedy mnie trzymasz, kiedy mnie trzymasz w swoich ramionach
    Oh, kiedy mnie trzymasz, tak, dostrzegam gwiazdy
    Kiedy mnie trzymasz, kiedy mnie trzymasz w swoich ramionach
    Oh, kiedy mnie trzymasz mogę poczuć bicie Twojego serca

    Oh, kiedy mnie trzymasz, kiedy mnie trzymasz w swoich ramionach
    Trzymasz mnie, mogę poczuć Twoje serce
    Trzymasz mnie, kiedy mnie trzymasz w swoich ramionach
    Trzymasz mnie, tak, mogę poczuć Twoje serce

    Kiedy mnie trzymasz, kiedy mnie trzymasz w swoich ramionach
    Oh, kiedy mnie trzymasz mogę poczuć Twoje serce
    Oh, kiedy mnie trzymasz, kiedy mnie trzymasz w swoich ramionach
    Oh, kiedy mnie trzymasz, tak, mogę poczuć bicie Twojego serca

  2. Może Pana Jarka Kefira interesują pokrewne ciekawe tematy , dotyczące ziemi czasu energii ?
    Które od początku zostały zapisane w biblii a które to prawdy „za wszelką cenę” (dzisiaj ta dyrektywa przez watykan jest stosowana) starała się ukryć diabelska mordercza inkwizycja , a dzisiaj proszę można przeczytać jawnie legalnie i z przyjemnością !
    (proszę o kontakt na pw jeśli interesują ciekawe tematy a w szczególności te ukrywane przez Watykan)

    „Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii — jako że jest również pełen werwy w swej mocy — ani jednej z nich nie brak.
    http://wol.jw.org/pl/wol/b/r12/lp-p/bi12/P/1997/23/40

    Co istnieje, to już było, co zaś ma być, to już zaistniało; a prawdziwy Bóg szuka tego, co jest ścigane.
    http://wol.jw.org/pl/wol/b/r12/lp-p/bi12/P/1997/21/3
    Ziemia
    http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200001239?q=ziemia+nad+okr%C4%99giem&p=par

  3. teraźniejszość jest nie uchwytna więc nie istnieje, przyszłość jest prawdopodobna więc jeszcze jej nie ma, przeszłość nie istnieje, my ni istniejemy, nie ma nas.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.