Ciekawe

Tajemnicze zaginięcie samolotu Boeing 777 5 dni temu. Telefony pasażerów nadal działają!

Tajemnicze zaginięcie samolotu Boeing 777 5 dni temu. Telefony pasażerów nadal działają!

Historia jest z filmu SF. W nocy z 7 na 8 marca 2014 samolot Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych zniknął z radarów. Do tej pory go nie odnaleziono.

Jednak w tej sprawie pojawia się szereg nieoczekiwanych, wręcz szokujących okoliczności.

Otóż nie znaleziono szczątków maszyny ani jakichkolwiek innych przesłanek wskazujących na to, że samolot się rozbił. Choćby zdjęć satelitarnych. Nie wiadomo, czy lot ten był objęty monitoringiem satelitarnym.

Jednak to nie wszystko. Do dzisiejszego dnia bowiem (11 marca 2014) dzwonią telefony pasażerów tego samolotu! Co to może oznaczać? Na logikę: maszyna znajduje się w miejscu gdzie jest zasięg stacji bazowych telefonii komórkowej. Jak wiemy, na morzu takiego zasięgu nie ma.

Samolot Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych zniknął nad płytką Zatoką Tajlandzką – w miejscu tym ma ona zaledwie 45 metrów głębokości. Takie ukształtowanie terenu powinno sprawić, że szczątki maszyny powinny być natychmiast widoczne przez ekspedycje poszukiwawcze i satelity.

Niestety, wszelkich dowodów – brak. Tylko głuche telefony pasażerów wciąż się odzywają.

Jakie są możliwości? Samolot mógł zostać uprowadzony ze względu na kogoś ważnego, kto był na jego pokładzie. To bierze się także pod uwagę.

Jednak według mnie, wchodzi w grę inna opcja. Rodem właśnie z amerykańskiego filmu SF.

Samolot ten mógł wpaść do portalu do innego wymiaru. Dzieje się tak (hipoteza..) gdy Universum chce czemuś zapobiec w ostatniej chwili. Wtedy „na chama” zostaje wyszarpana część rzeczywistości fizycznej i zostaje teleportowana do innego, równoległego wymiaru.

Oglądaliście film o tej tematyce z lat 90-tych – „The Langoliers” w wolnym tłumaczeniu: „Langoliery”? Film ten oprócz wątku SF porusza temat fanatyzmu i choroby psychicznej, do jakiej on prowadzi.

Jak żywo przypomina to, co się stało – samolot nagle wlatuje do jakiegoś błędnego tunelu czasoprzestrzennego, i ląduje na zupełnie pustym lotnisku. Nagle pasażerowie z przerażeniem zauważają, że przestrzeń w jakiej się znajdują, zaczyna być „rozkładana” przez owych langolierów – czyszczący algorytm czasoprzestrzeni.

Czy hipoteza wejścia w alternatywny tunel czasoprzestrzenny jest prawdopodobna? Nie wiemy, póki co, zapraszam do dyskusji..

Autor: Jarek Kefir

 

Warto wspierać niezależne media! (kliknij tutaj po informację)
Dzięki wsparciu czytelników moja strona Kefir 2010 nie potrzebuje “sponsorów” i może zachować niezależność.

Reklamy

27 odpowiedzi »

  1. Jak zauważył przedmówca faktycznie lokalizację każdego telefonu można namierzyć co do paru metrów ..,czarne skrzynki również mają nadajniki o sporym zasięgu ..
    co by nie mówić zniknięcie tego samolotu to dziwna sprawa…dziwne jest też to,że można go odnaleźć…z samolotem urwał się kontakt na wysokości prawie 11km gdyby gwałtownie zaczął tracić wysokość pilot natychmiast nadał by sygnał S.O.S…czego nie zrobił !? …ponoć radary wojskowe śledziły samolot jeszcze przez godzinę i leciał w innym kierunku i co nikt nie zainteresował się…co robi cywilna maszyna na innym kursie niż jej wyznaczony…przecież wojsko ma dane z lotów cywilnych i ich tras…..albo mają tam niezły bajzel albo ..czegoś nam nie mówią …w każdym razie jeżeli to prawda,że leciał sobie …przez godzinę w innym kierunku …to może zwyczajnie też sobie gdzie indziej wylądował …obyśmy nie zobaczyli go ponownie wyładowanego po brzegi materiałami wybuchowymi wbitego w jakiś budynek …..

  2. za jakiś czas się okaże że to terroryści porwali samolot co bedzie oznaczać dalsze zaostrzanie prawa i ściganie terrorystów.

  3. Zamach zostal wykluczony.Ci co mieli lewe paszporty leceli do roboty.Takim samolotem nie da sie wylodawac na polu to nie awionetka.Moze ruscy badz usa jakas nowa tech testuja.Byl juz kiedys podobny przypadek jak statek wojskowy sie w czasie przesunol, ale to przy trojkacie bermudzkim.

    Przesylam wszystkim wiele dobrego nastroju.

  4. Dziwna ta informacja o telefonach.
    Znaczy , jest na lądzie. Zalane wodą by nie działały.
    To jaki problem zlokalizować te komórki?
    Może i wpadli w inny wymiar, w końcu Ziemia jest teraz w bardzo dziwnym czasie. A takie przypadki już były, ale raczej z mniejszą grupą osób.
    Ale najprawdopodobniej uprowadzono ten samolot.

  5. Tak, z całą pewnością wpadli w inny wymiar i wessała ich inna rzeczywistość…….genialne wytłumaczenie. I udowodnić nie można, że tak nie jest. Jestem pod wrażeniem !!!!!

    • Bo to był tak naprawdę drugi Smoleńsk, tylko taki azjatycki.

      Ale duch Lecha Kaczyńskiego zapobiegł zamachowi, i tuż przed wybuchem bomby, wessał samolot w inny wymiar czasoprzestrzenny.

      Teraz biedni pasażerowie, razem z duchem Lecha, tkwią w tym innym wymiarze i prawdopodobnie, będą musieli słuchać słów Wodza całą wieczność.

      Jak pomóc tym nieszczęśnikom?

      To wie tylko Antoni M. wraz ze swoim psychiatrą, z pewnej komisji w Polsce, ale na razie nie mogę nic więcej napisać, bo obawiam się seryjnego samobójcy.
      CDN.

      xDxDxD

  6. Na szczęście, Panie Jarku, do polityki się nie mieszam i o politykach nie rozmawiam, bo szkoda na nich czasu. Wszyscy są jednakowi. Ale ludzi z samolotu i ich rodzin żal. I myślę, że nie pora na żarty.Choć sama lekko w nie zabrnęłam.

  7. Komentarz z portalu Zmiany na Ziemi:

    Cyt. ”
    Fakt ze telefony pasazerow sa zalogowane do sieci swiadczy o tym ze sa nie dalej jak 35km od nadajnika operatora komorkowego – wynika to z budowy samego protokolu GSM, tak wiec albo sa na ladzie albo na morzu w poblizu ladu – na pewno nie zatonal bo zasiegu rowniez by nie bylo.
    Pewnie bedzie taka sama zagadka i tajemnica jak z WTC. To nie te czasy gdy da sie zgubic takie bydle. Teraz by zgubic taki ogormny samolot trzeba chciec go zgubic”

    • Zgadza się, standard GSM przewiduje maksymalnie taką odległość, ale biorąc pod uwagę anteny współczesnych smartfonów możemy tą odległość spokojnie zmniejszyć. Zakładam, że nikt już nie używa komórek z wystającymi antenkami, takich jakie mieliśmy kilkanaście lat temu.

  8. W tle tego zniknięcia ukazało się złoto na pokładzie samolotu…co Ty Kefir na to?:)

  9. Jest październik. Samolot dalej się nie odnalazł a igiełką nie był. Przypuszczam, że można to rozpatrywać w kategorii zniknięć z jakimi od wieków mamy do czynienia w Trójkącie Bermudzkim i nie bawmy się w pseudonaukowe poszukiwanie odpowiedzi, tylko wprost patrzmy na fakty, a one mówią; samolot typu Boening 777 rozpłynął się wraz z pasażerami, a żyjemy w epoce satelitów, telefonów i diabli wiedzą czego tam jeszcze…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.