Ciekawe

Pomiędzy światami: niezwykłe doświadczenia z pogranicza życia i śmierci

Duchowość pomiędzy światami: niezwykłe doświadczenia z pogranicza życia i śmierci

duchowosc zycie swiadomosc

Nazwą: „Życie między życiami”, co w języku angielskim pisze się Life between lives – LBL określa się nasze niematerialne istnienie między naszymi wcieleniami tu, na Ziemi. Osoby, które doświadczyły przeżyć z pogranicza życia i śmierci (near death experience) mówią o wyprawach do innego wymiaru bytowania. O pięknym, kolorowym świetle i otaczającej ze wszystkich stron miłości i spokoju. Bywają także relacje o tym, że całe życie przeleciało im przed oczyma, jak i o widzeniu się z ukochanymi bliskimi i duchowymi przewodnikami.

Inne osoby zaś dzięki terapii regresywnej przypominają sobie stan życia między życiami (LBL). W taki sposób mogą przypomnieć sobie planowanie następnego wcielenia, które może być ich obecnym wcieleniem, kreowanie celów i zamiarów na obecne wcielenie. Wielu ludzi może uzyskać dostęp do tych danych wtedy, gdy wciąż są w swoich ziemskich ciałach.

Zapraszam do obejrzenia poniższego nagrania video:

Reklamy

3 odpowiedzi »

  1. W myśleniu sensu istnienia istot rozumnych i ewolucji tego myślenia jest wizja,że wypali się paliwo na naszej gwieździe Słońce.Trzeba będzie umieć sobie odpowiedzieć co dalej i znaleźć sposób na przeniesie życia do przestrzeni kosmicznej.
    Jesteśmy na początku odkrywania praw stworzenia i natury.
    Wszystko co po drodze tego procesu tak w życiu jednostki jak i społecznym,to wykorzystywanie osiągnięć ludzkiego myślenia mając świadomość,że ze wszystkich światów stworzonych jest świat postulatów etycznych.

  2. Nie wiem co o tym myśleć, ale kilka lat temu wpadłem w poźlisk przy dużej prędkości. Próbowałem wyprowadzić auto, ale nie udało mi się. Samochód wyleciał z drogi na zakręcie i dachował, odbił sie przodem zrobił salto i widziałem, że lecę w kierunku drzew…
    Nic mi się nie przypominało, nie widziałem bliskich, retrospekcji mojego życia. Za to pamiętam jak myślałem- byle tylko nie przy…dolić w grube drzewo. Nagle gdy wóz się już zatrzymał na dachu, wnętrze kabiny zaczęła wypełniać woda. Pomyślałem – qrwa jeszcze tego brakowało, chwiciłem potężny chałst powietrza i spokojnie, opanowanie szukałem zapięcia pasów, aby się uwolnić. Na szczęście to było tylko płytkie rozlewisk, kopałem w boczną szybę bezskutecznie, wiec wyszedłem przez przednią, która wyleciała przy salcie. W ustach, uszach, za koszulą miałem pełno błota, wyszedłem na drogę i wzywałem pomocy. Po chwili przyjechała straż, policja i karetka w której usłyszałem od personelu, że pierwszy raz widzą na oczy kogoś kto po takim wypadku nie był w szoku i nie wykazywał żadnego zdenerwowania. Czy los ofiarował mi drugie życie? Ja tak nie myślę…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.