Ekologia i przyroda

Produkcja mięsa: obozy koncentracyjne dla zwierząt [VIDEO] Zobacz, o ile dasz radę.. [+18]

Prawda o „produkcji” mięsa: nagranie video

Wcześniej ludzie jedli mięso 2 do 3 raza w miesiącu. Zaś szlachta raz w tygodniu w weekendy, bo zawsze mieli pod ręką jakiegoś świniaka. Jednak nawet oni nie jedli mięsa 4 razy dziennie (śniadanie, 2 śniadanie w pracy, obiad, kolacja) jak dzisiejsi ludzie. Teraz oszaleliśmy do tego stopnia, że do każdego posiłku chcemy mieć mięso. Więc takie zwiększenie ilości spożycia spowodowało, że mięso trzeba produkować przemysłowo. A to z kolei wiąże się z katastrofalnym spadkiem jakości i fałszowaniem wyrobów na różne sposoby. To, co dziś jest sprzedawano jako np kiełbasa, nie jest tym, czym ta kiełbasa była 40 lat temu.

Przedstawiam Ci dziś drastyczne nagranie „Farm to fridge” – tłumaczenie: „Z farmy do lodówki”. Na nagraniu jest pokazany realny proces „produkcji” mięsa, bez cenzury.

Prawdą jest, że gdyby każdy musiał sam przyrządzić swoją porcję mięsa od początku do końca, to 99,9% ludzi byłoby wegetarianami. Obecnie w krajach zachodnich mamy na tyle rozwiniętą świadomość, że na samodzielne zabijanie, ćwiartowanie i przyrządzanie porcji mięsa dla siebie, decydowałoby się zaledwie około 0,1% wybitnie aspołecznych jednostek.

Poniższe nagranie jest drastyczne, przeznaczone wyłącznie dla ludzi o mocnych nerwach [+18] Jeśli ich nie posiadasz – nie oglądaj tego nagrania, możesz potem żałować.

„Farm to fridge” film video nie tylko z rzeźni (napisy PL):

.

Zobacz też pełnometrażowy film dokumentalny o realiach produkcji mięsa:

Earthlings – Ziemianie (Napisy PL) – Cały film [+18] (kliknij tutaj)

Łatwiej podać ludziom truciznę w tym, co spożywają na co dzień (jedzenie, kosmetyki, woda, leki), niż wyłapać ich, zagnać do obozu koncentracyjnego i tam im podać truciznę. Elity to zrozumiały, stąd eksperyment o nazwie: „telewizyjna demokracja”. Gdyby twarda dyktatura dała lepszy rezultat, nikt nie odkurzyłby starożytnego, nieco głupawego, i dawno zapomnianego pojęcia: „demokracja” i nikt by nie zrobił z niego obowiązującej globalnie ideologii.

I cytat o produkcji mięsa – smacznego!

Cytat. „Kiedy zabija się zwierzę, produkty jego przemiany materii przestają być usuwane z jego układu krwionośnego i zostają „zakonserwowane” w martwym ciele. Mięsożercy w ten sposób pochłaniają trujące substancje, które u żywego zwierzęcia opuszczają ciało wraz z moczem. Doktor Owen Parrett w książce „Dlaczego nie jem mięsa” zauważył: „Kiedy gotuje się mięso, szkodliwe substancje pojawiają się w składzie bulionu, w efekcie czego staje się on podobny do moczu”. W państwach uprzemysłowionych, w których intensywnie rozwija się hodowla bydła i świń mięso „wzbogaca się” mnóstwem szkodliwych substancji: azotoksem, arsenem (stosuje się go jako stymulator wzrostu), siarczanem sodu (stosuje się go w celu nadania mięsu „świeżego”, krwistoczerwonego odcienia), penicyliną, syntetycznymi hormonami. Produkty mięsne zawierają wiele kancerogenów. W kilogramie smażonego mięsa jest tyle samo benzopirenu, ile zawiera 600 papierosów!

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

13 odpowiedzi »

  1. Nawet żaden z moich kotów nie je ostatnio surowego świeżego mięsa. Kot ma lepszy węch, wyczuje w nim więcej niż człowiek. Jeśli mięso jest naszpikowane antybiotykami, kot powącha i odejdzie

    • Nie wiem, jakie masz koty, ale mój Maine Coon wpierdziela zawsze ochoczo surową krowę (wołowinę). Mięsem z kury też nie pogardzi. Ale wiadome, bydle jest GMO z usa. Za to… Perski jakoś nie lubi surowego mięcha. Wącha i prycha. Ciekawe? Dzięki za podpowiedź.

  2. Zwierzęta to nasi „bracia”.. nie potrafię powiedzieć jak się czuję widząc to co człowiek robi zwierzęciu!!!! To chyba nie są nawet ludzie bo my mamy wrażliwość dla innych żywych organizmów, szacunek.. a to zwykli zwyrodnialcy, jakieś bestie bez empatii! Bezmyślnie robią”swoje” wyżywają się na zwierzętach…!!!!! Co to jest?????? Boże czy jesteś? Smiem zapytać!

  3. Właśnie skończyłem oglądać. Moja refleksja??: O ja pierdole… Jaka masakra! Jaro no weź…. Co Cię dopadło, by publikować taki temat? Sytuacja na Ukrainie? Sanhedryn na Wawelu? Jakby co, to jem z mięsa tylko ryby. Ale ich też żal…

  4. Areckir – moje refleksja taka sama, obawiam się, że i taka sama sytuacja jest z roślinami,
    tylko to wydaje się niepojęte.
    http://wolnemedia.net/nauka/rosliny-mysla-i-czuja/
    Żyjemy na planecie, która cała żyje i czuje tworząc jeden mega organizm włączając i nas oczywiście. Ale coś jeść trzeba, albo przejdziemy na BRETARIANIZM – jest takich trochę!
    Ogólnie dzieją się cuda, ale giną w mętliku poprawnych wiadomości.
    Omen:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15340290,Watykan__mewa_i_wrona_zaatakowaly_golebie_pokoju_wypuszczone.html#TRNajCzytSST

    • Dzięki, choć znam to. Ziemniaki z plantacji zmieniają oporność jak się inne obiera… Po huj mi podsyłasz o tych mewach? Po co?? Jarku, zwróć uwagę na tego szuwaxpl…

    • szuwaxpl masz racje co do roslin, obserwuje od kilku lat mniszka lekarskiego,
      mieszkam na osiedlu gdzie jest regularnie koszona trawa i te wspaniale i inteligentne rosliny wykombinowaly sobie ze przezyja gdy sie do tego koszenia trawnikow dostosuja.
      Ich zolte kwiatki z ktorych za moich mlodych czasow dziewczynki robily sobie wianki kwitna na bardzo ktotkich lodyzkach, tak krotkich ze zadna rozpedzona lub powolna kosiarka nie jest wstanie ich sciac, ale gdy tylko kwiatek jest gotowy zamienic sie w dmuchawiec jego lodyga staje sie bardzo dluga w ciagu jednej nocy i z trawnika wystaja gotowe do siewu dmuchawce na bardzo wysokich lodygach.
      Mniszki ktore rosna w miejscach gdezie nikt trawy nie kosi sa od razu z bezstresowymi dlugimi lodygami.
      tu jest zdjecie na dowod tego co napisalam
      http://www.flickr.com/photos/89328404@N07/12179277264/in/photostream/

    • „tumanie”?
      Zamknij się miziak, bo stajesz sie niestrawny … bo to że jesteś chamski wszyscy już wiedzą.

  5. Dobry tekst Kefira. To niewyobrażalne okrucieństwo. W latach wojennych nie było tyle morderstw co teraz. Teraz widać do czego doprowadzają wielkie agrofarmy amerykańskie . Z tej części kuli ziemskiej ni\c dobrego się nie nauczymy. Minimalizacja strat a maksymalizacja zysków prowadzi w prosty sposób do nieopłacalności produkcji producentów ekologicznych. I tak w całej gospodarce ze wszystkim. Niszczymy własne człowieczeństwo na rzecz drzemiącego zła.
    W czasach gdzie się wychowałem aby zabić świnię należało ją ogłuszyć a następnie wbić jak najszybciej nuż prosto w serce pod łopatką. to gwarantowało szybką i jak najmniej bolesną śmierć dla zwierzęcia. Było to dla mnie straszne przeżycie, ale jeść coś trzeba. Dzisiaj to co widziałem w tym filmie przeczy całemu boskiemu stworzeniu. to totalny odwrót od wartości , które człowiek jeszcze ma.

    • Jeść coś trzeba, to fakt. Faktem jest też, że wystarczy jeść rośliny. Czy rośliny czują? Jeśli nawet tak jest, to nie mamy pojęcia na czym to ich czucie polega. Gdyby cierpiały w podobny sposób jak zwierzęta oznaczałoby, to, że natura zawzięła się na nie projektując im brak możliwości ucieczki przed deptaniem zrywaniem, zjadaniem… Więc najprawdopodobniej ich czucie polega na czymś zupełnie innym niż nasze. Dręczone, zabijane zwierzę czuje ból i strach tak jak my, bo jego układ nerwowy jest skonstruowany prawie identycznie jak nasz. Bardzo łatwo możemy sobie to wyobrazić. Więc dlaczego większość ludzi tak usilnie nie przyjmuje tego do wiadomości? Odpowiedź jest prosta i żenująca – wygodnictwo, przyzwyczajenie, bezmyślność, brak wrażliwości, konformizm 🙁 Nie świadczy to o nas najlepiej 🙁

  6. Filmu nie obejrzałem – już nie mam siły na oglądanie pokazów ludzkiego okrucieństwa. Powiem Wam tylko, że konieczność spożywania mięsa przez człowieka to ZWYKŁA ŚCIEMA. Od dwóch lat nie połknąłem mięsa jakiegokolwiek ssaka, innymi słowy przestałem być trupojadem. Na moim organizmie nie zrobiło to jakiegokolwiek wrażenia. Po krótkim okresie spadku wagi o 6 kilogramów powróciłem do zwykłej normy. Pożytki? Proszę bardzo: minęły mi wszelkie bóle stawów (a były już prawie nie do zniesienia), mój układ trawienny funkcjonuje dużo lepiej – po prostu mam wrażenie, że jest mniej obciążony, a przede wszystkim czuję się lepszym człowiekiem nie biorąc nawet biernego udziału w tych mordach. Niestety ryby jeść muszę i produkty odzwierzęce także, ale na to nie ma rady. Z powodu tych ryb odczuwam dyskomfort, jednak bez nich pewnie długo bym nie pociągnął, choć weganie nie spożywają nawet jaj i produktów mlecznych. Na takie samozaparcie jednak mnie nie stać. Cóż, daleko mi do doskonałości…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.