Bareizmy

Dziś przypada „najgorszy dzień w roku”. A ja mówię: cieszmy się!

Termin „Blue Monday” został wprowadzony w 2004 roku przez brytyjskiego psychologa Cliffa Arnalla

Dzień ten ma trwać w najbardziej depresyjnym w roku okresie czasu.

Wyznaczył on ten dzień za pomocą wzoru matematycznego, na który składały się:
-czynniki meteorologiczne (krótki dzień, niskie nasłonecznienie)
-psychologiczne (uderzająca świadomość niewypełnienia noworocznych postanowień)
-odległość od Bożego Narodzenia (terminy kredytów świątecznych)

Według mnie, termin „Blue Monday” jest znakomitym przykładem tego, jak łatwo we współczesnej nauce można zrobić coś z niczego.

Krytycy tego pomysłu mówią od jakiegoś czasu, że termin ten lansuje się, by promować w Wielkiej Brytanii wycieczki do cieplejszych krajów. Bo wtedy, naturalnie, ruch w branży turystycznej mniejszy – bo Ci, którzy mieli wyjechać w zimie na wczasy, zrobili to w czasie świąt.

Młodzi Polacy, pracujący najczęściej na umowach śmieciowych, oczywiście, nigdzie nie wyjadą ani latem ani tym bardziej w styczniu. Ale siłą rozpędu, tę pseudonaukową teorię lansują media. Gdyby istniała podobna teoria o najszczęśliwszym dniu w roku, przypadającym np na początek lipca, założę się, że niezbyt chętnie byłaby cytowana w mediach.

Media muszą lansować non stop rzeczy, które wprawiają ludzi w złe emocje. Może czytając te głupawe nagłówki już jesteś odrętwiały i nic nie zrobi na Tobie wrażenia. Ale spróbuj powtórzyć eksperyment, który kiedyś zrobiono wiele razy.

Zrelaksowanym osobom, podłączonym do mierników czynności życiowych (puls, ciśnienie itp) kazano czytać nagłówki z mediów głównego nurtu. Reakcja organizmów była natychmiastowa, choćby: wzrost pulsu serca i wzrost ciśnienia tętniczego.

To, co czytasz, i ogólnie – co chłoniesz – jest kopiowane (dosłownie) i „instalowane” w Twoim organizmie. Podświadomość jest mechanizmem prymitywnym i jednym z jej zadań, jest takie właśnie kopiowanie.

Jarek Kefir

Chcesz, by takich artykułów było więcej? I Ty możesz wspomóc efektywność tej strony! To, ile cennych rzeczy się na niej pojawia, może zależeć też od Ciebie. W poniższym linku napisałem co nieco o tym:

http://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Portal Jarka Kefira na facebooku:

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.