Bareizmy

Europa pogrąża się w największym od 60 lat kryzysie humanitarnym

Bezrobocie, bieda, nędza i marazm w Europie

bieda i bezrobocie w Polsce

Jak głosi najnowszy raport Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, kontynent europejski przechodzi właśnie największy od 60 lat kryzys humanitarny.

W czasie gdy pozostałe obszary świata z sukcesem pomniejszają obszary biedy, wzrasta ono w Europie. (…)
W biedę wpada mnóstwo ludzi z klasy średniej i trzeba będzie długiego okresu czasu, aby ponownie wkroczyć na ścieżkę dobrobytu.

Miliony mieszkańców Europy żyje w poczuciu braku elementarnej stabilizacji, w braku pewności, co przyniesie im jutro. Taki stan jest najgorszy dla ludzkiej psychiki. Możemy się przekonać, jak wśród mieszkańców Europy narasta cicha rozpacz, dając depresje, choroby psychiczne, marazm i beznadzieję – głosi raport.

Dane zawarte w tym raporcie przybliżają pogarszające się warunki egzystencji mieszkańców Starego Kontynentu. Ceny wciąż rosną, wysokość zarobków jest na poziomie niezmiennym, więc wiele osób nie może sobie pozwolić na odpowiednią pomoc medyczną czy kupno najważniejszych produktów.

Powiększa się też ilość ludzi, którzy pomimo pracy, nie mogą zarobić na swoje utrzymanie z pensji. Są to ludzie określani jako „pracujący biedni”. Osoby te, choć mają pracę i dochody, nie mogą samodzielnie pokryć wszystkich zobowiązań, rachunków, i korzystają z pomocy Czerwonego Krzyża i innych fundacji niosących pomoc poszkodowanym przez los. Osoby bezrobotne zaś popadają w jeszcze większą biedę i związane z tym patologiczne zachowania.

Pomoc żywnościowa jaką rozprowadził Czerwony Krzyż wzrosła od 2009 roku do 2013 aż o 75 %. /BK/

Na podstawie: nowyobywatel.pl nacjonalista.pl

Reklamy

2 odpowiedzi »

  1. No, bo ekonomia polega na tym, żeby zamarznąć siedząc na hałdzie węgla obok zimnego piecyka na takowy, umrzeć z głodu w supermarkecie pełnym jedzenia i zginąć z pragnienia pod kranem, który wystarczy tylko odkręcić.
    Ekonomii nie uznaję za naukę, to jest jak psychologia – taka szarlatańska sztuka manipulacji przy użyciu naukowo brzmiących terminów. Odkąd dowiedziałem się, że ekonomia nie opisuje ściśle praw rynkowych, tylko raczej tendencje – to już wiedziałem, że to jest „nauka” tendencyjna. Przyzna rację temu, kto lepiej „posmaruje”…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.