Afery

Co dało Grecji członkostwo w UE?

Udział Grecji w Unii Europejskiej: poznaj fakty

grecja członkostwo w ueGrecja stała się członkiem Wspólnoty w dniu 1 stycznia 1981 roku. Jest 10-tym z kolei krajem członkowskim UE. Nie było realnych przeciwników wstąpienia Grecji do UE. Ludzie spodziewali się polepszenia warunków życia, gospodarczego boomu, większego bezpieczeństwa. Badzo atrakcyjną perspektywą dla mieszkańców Peloponezu była przynależność do „europejskiej rodziny”.

Co dało temu państwu uczestnictwo we Wspólnocie? Obecnie na to pytanie można odpowiedzieć tylko tak: „nie dało nic pozytywnego”. Nawet krzewiciele europeizmu przyznają, że Grecja na przestrzeni ostatniego okresu czasu, realnie utraciła swoją niepodległość, przestała uprawiać własną politykę zagraniczną, a kraj ogarnął niesamowity wręcz kryzys gospodarczy. Najbardziej radykalnie sytuację w tym państwie określił znany metropolita cerkwi prawosławnej Mikołaj: „Pozbawili nas naszej tożsamości narodowej, godności, i doprowadzili do destrukcji naszą ekonomię”

A demonstrator confronts riot police near the Greek parliament in Athens

Według danych, opublikowanych w wiarygodnej gazecie ateńskiej „To wima” w końcu pierwszego półrocza 2013 r. państwowy dług publiczny Grecji wyniósł 321 mld Euro. Za I półrocze 2013 r. dług ten powiększył się o 16 mld Euro, a od czerwca do grudnia tego roku wzrósł jeszcze o 18 mld Euro. Nawet oficjalne dane świadczą o zubożeniu społeczeństwa, kolosalnym wzroście bezrobocia, wielokrotnym wzroście przestępczości. W okresie członkowstwa w Unii uległ likwidacji cały przemysł Grecji. Kolosalny cios naniesiono greckiej gospodarce wiejskiej. Do czasu wstąpienia do Unii Grecy eksportowali produkty rolne, dziś importują je. Przed wstąpieniem do Unii Grecja posiadała kilka cukrowni i kilka wielkich zakładów produkcji bawełnianej. Dziś po nich nie zostało śladu. Poprzednio w kraju istniały nowoczesne stocznie, dziś praktycznie już ich nie ma. Dyrektywy Unii doprowadziły do ograniczenia połowów, produkcji bawełny, produkcji winnej i wielu innych rodzajów produkcji rolnej. Unia wprowadziła dla Greków kwoty, żeby uniknąć nadprodukcji towarów: określono ilość produkcji mięsa, ilość mleka, mandarynek, pomarańczy, oliwy z oliwek. Przekroczenia kwot obłożono poważnymi karami. W efekcie najbardziej ucierpiała produkcja win. Drzewa owocowe i winnice, które nie mieściły się w kwotach, zostały wykarczowane.

Wstępując do Unii Grecy zrezygnowali z zabezpieczenia samowystarczalności kraju i przyłączyli się do ogólnoeuropejskiego podziału pracy. Zaczęto budować gospodarkę bez przemysłu z dominująca sferą usług, za co byli chwaleni przez urzędników unijnych, którzy stawiali Grecję na trzecim miejscu w Unii pod względem wzrostu gospodarczego, za Irlandią i Luksemburgiem. W efekcie takiej polityki sfera usług wzrosła z 62% w 1996 r. do 75 % w 2009r. a produkcja przemysłowa malała. Wtedy nikt nie zwracał na to uwagi, gdyż kredyty zabezpieczały stosunkowo wysoki poziom dochodów przeważającej masy społeczeństwa.

Przyjmując Grecję do Unii postawiono warunek zmiany stosunku do prywatności i konieczność sprywatyzowania strategicznych przedsiębiorstw państwowych. Ustawa o prywatyzacji została przyjęta w Grecji w 1992 r. Objęła ona ok. 700 przedsiębiorstw. Do 2000 r. sprywatyzowano 27 wielkich przedsiębiorstw, wśród nich i 5 głównych banków. Udział państwa w banku narodowym ograniczył się do 50%, a do 2010 r. – do 33%. W ślad za bankami została sprzedana kompania telekomunikacyjna, zakłady materiałów budowlanych i przemysł spożywczy. Nawet produkcja wspaniałego koniaku Metaxa przeszła w ręce angielskiej firmy Grand Metropolitan. Państwo utraciło dochodowe przewozy morskie i przystąpiło do sprzedaży portów morskich. Dziś wierzyciele żądają od Grecji nie tylko ekonomicznych ale i politycznych posunięć: ograniczenie armii, oddzielenia Cerkwi od państwa, zagwarantowania prawa emigrantom, ochrony innych wyznań.

Zgodnie z przyjętym, pod naciskiem urzędników unijnych, programem prywatyzacji Grecja powinna wyeliminować 80.000 obiektów, które stanowią własność państwa. Na liście tych aktywów, które pójdą pod młotek, bądź zmienią profil działalności, znalazły się cerkwie prawosławne, szpitale, więzienia i gospodarstwa wiejskie. Przypadki jawnego wchodzenia w wewnętrzne sprawy Grecji ze strony wierzycieli są bardzo liczne. Na przykład, przedstawiciele niemieckich kół rządowych niejednokrotnie rekomendowali Grecji „zastanowić się nad sprzedażą kilku wysp”.

(…)

Za: http://redakcjapartyzant.wordpress.com/

Reklamy

3 odpowiedzi »

  1. EKONOMIA POLITYCZNA GLOBALIZMU jak się okazuje ma swoje PUŁAPKI.Kto wcześniej zdawał sobie z tego sprawę tym bardziej miękko może lądować przy wychodzeniu z tej pułapki,a nawet myśleć o spełnieniu snu o MITTELEUROPIE.
    Można podziwiać jak bronią się polscy aptekarze przed siecią do wyprowadzania pieniądza z budżetu na leczenie.Obieg pieniądza trzeba widzieć aby eliminować patologiczne antynarodowe strumienie.Nic nie da odbicie się od ściany globalizmu do ściany rosyjskiego militaryzmu.

  2. Co nam dało członkostwo?Właściciele lipnych firm z dofinansowaniem mają teraz ładne samochody:) Stado bezrobotnych trwale ma o kilka papierków więcej i parę zł w kieszeni:)O dzięki Ci szlachetna UE 🙂

  3. Myślę, że początkowo UE z założenia nie miała wyglądać, tak jak wygląda teraz, ale ktoś bystry zauważył, że można to wykorzystać do niecnych celów, i tak też się stało. Na naszych oczach pod płaszczykiem wielkich zmian na lepsze w przeciągu chwili zrujnowano największe i najwspanialsze narody Europy. Teraz kiedy wychodzi na jaw podstępne działanie UE jest już za późno. Kraje, które mają być wyrobnikami dla innych krajów UE, sami wiecie jakich, już są wycyckane w tym również Polska. Pozostaje nam tylko kwilić jak pies żyjąc za marne grosze i kupując drogie produkty wyprodukowane w obcych zakładach i pożyczać pieniądze na święta w obcych bankach. Zostaliśmy oszukani! Nie tak miało być! Narzucane są nam takie prawa, że nigdy się nie rozwiniemy gospodarczo. Jesteśmy uzależnieni od decyzji UE. Płacimy gigantyczną składkę, która pogłębia nasz kryzys a pieniądze, które otrzymujemy są tylko kroplą w morzu potrzeb. Pieniądze unijne bardzo trudno dostać. Trzeba przejść przez szereg różnych procedur i papierkologii nieznanych dla zwykłego śmiertelnika, a kiedy już przebrniemy, okazuje się, że zabrakło nam zera lub jedynki, jakiegoś znaczka i koniec, po pieniądzach. Potem się mówi w wielkiej TV, że tyle pieniędzy nam unia dała a my nie umieliśmy ich wykorzystać. Jacy my nieporadni jesteśmy! No śmiech na sali! Musimy się prosić o pieniądze, które i tak płacimy z własnych kieszeni w postaci składki do UE. Gratuluję komuś kto to wymyślił. Powinien nobla dostać za przekręt.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.