Afery

Dramat w polskiej służbie zdrowia. 2 miliony osób czeka na zabiegi

Dramat w polskiej służbie zdrowia. 2 miliony osób czeka na zabiegi

Dramat w służbie zdrowia. To nie są „przejściowe trudności”, jak mówiło się za komuny. To narodowa tragedia. W kolejkach po lekarską pomoc, po zabieg, a często niestety po życie, stoją już dwa miliony Polaków. Tylu wpisało się na listy kolejkowe w przychodniach i szpitalach. Co na to minister Bartosz Arłukowicz (42 l.)? Nic! Mimo dramatycznej sytuacji w przyszłym roku nie będzie więcej pieniędzy na leczenie

Zamiast być lepiej, jest coraz gorzej! W całym kraju już dwa miliony pacjentów czeka na wizytę u lekarzy specjalistów. – Pół roku czekałem na planową operację – żali się utykający o kulach Marian Chruściel (40 l.) z Łodzi. Najnowszy raport NIK nie pozostawia złudzeń. Sytuacja w służbie zdrowia jest katastrofalna.

Inspektorzy porównali dostęp do świadczeń medycznych w minionym roku z tym sprzed trzech lat. Wyniki kontroli sprawiają, że włosy jeżą się na głowie. Na wizytę u lekarza czeka coraz więcej osób i do tego coraz dłużej. Przykładowo, by dostać się do kardiologa, w kolejce trzeba spędzić, w najlepszym razie, ponad dwa miesiące. Na wizytę do endokrynologa czeka się jeszcze dłużej, bo ponad kwartał. To jednak jeszcze nic, bo na operację zaćmy pacjenci muszą czekać niemal 1,5 roku. Liczba kolejkowiczów wzrosła tu aż o połowę. Jest ich już blisko 400 tys. Tyle samo czasu w kolejce muszą spędzić ci, którzy potrzebują endoprotezy kolana czy biodra. Tu liczba pacjentów wzrosła o bez mała 30 proc. Niemal dwa razy dłużej trzeba czekać także na zabiegi rehabilitacyjne, pulmonologię i fizjoterapię. Jak wynika z raportu NIK, najgorzej jest na oddziałach neurochirurgicznych. Tu liczba oczekujących wzrosła aż o 150 proc., a na zabieg czeka się blisko trzy miesiące.

To nie koniec złych wieści. W przyszłym roku z dostępem do medyków ma być jeszcze gorzej. NFZ dostanie na leczenie tyle samo pieniędzy co w tym, a od tego kolejki na pewno się nie zmniejszą.

Źródło: http://www.fakt.pl/

Reklamy

3 odpowiedzi »

  1. A kilka metrów sznura – kilka złotych. Gałąź za darmo. Nie trzeba czekać. Po co się leczyć? Żeby po wyleczeniu dalej kopać się z koniem żyjąc w tym kraju? Po nagłą cholerę walczyć o życie, które na koniec i tak stracę?

    • Depresję już przerobiłem. Bez piguł ani lekarzy. I jakoś nadal żyję, choć wszystko, co robię – robię bo muszę. Układ nagrody w mózgu mi popaliło. Jadę na sterowaniu ręcznym. Ale jakoś się daje.
      Żyję tylko dlatego, że Bóg zabronił samobójstwa. I nie zamierzam się zabijać, bo zależy mi na wiecznym życiu.
      A to, że ktoś nie goni za mamoną, orgazmem an nie rajcują do doczesne uciechy – nie oznacza, że ma depresję.
      Tak, czy siak – na każdego z nas koniec nadejdzie, czy chcemy, czy nie.

Odpowiedz na „PokręćAnuluj pisanie odpowiedzi

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.