Iluzja demokracji

Ideologie: Święty Mikołaj nie istnieje, to blef! Wyrzuć z mózgu syf

Ideologie, wierzenia i polityka bez cenzury i dogmatów

Tytuł może trochę przewrotny, ale chcę Wam, czytelnicy, przedstawić tutaj pewną ideę.. Ideę będącą pomostem pomiędzy krwawiącym, rozbitym na miliony ideologicznych odłamów świecie..

Zacznijmy od tego, czym są ideologie. Pisałem o tym wiele razy, teraz tylko przypomnę w skrócie: ideologia to pochodna religii, to jasny i skonkretyzowany obraz widzenia świata, oparty na dogmatach, wymyślonych dawno temu przez człowieka.

ideologie wierzenia i poglądy

Co łączy różne ideologie i systemy wierzeń?

Każda ideologia ma też pochodną piekła i pochodną nieba. Piekło to oczywiście, w zależności od światopoglądu – państwo socjalistyczne, neoliberalne, itp.

Ciekawe jest to, iż każda ideologia ma silnie skonkretyzowany i jasny obraz piekła. Piekło już tu jest, tu i teraz, jak przekonują ideologiści. A niebo? Czy ono także jest takie jasne i oczywiste?

Otóż nie. Z tej prostej przyczyny, że żadnej ideologii nie udało się stworzyć nieba. Ba. Gdy dana ideologia zaczęła dominować, stawało się piekło na Ziemi, i to najbardziej ekstremalne – z milionami zabitych, więźniów, wysiedlonych, tułaczy, przedwcześnie zmarłych..

Owszem, ludzie się łudzą, że jak któraś ze współczesnych ideologii zostanie wprowadzona, to nastąpi raj.

„Gdyby idee Janusza Korwina Mikke zostały wprowadzone w 100%, wtedy zarówno przedsiębiorcy, jak i szeregowi pracownicy zarabialiby dobrze”

„Gdyby wprowadzić idee socjaldemokracji i 100% tolerancji, na Ziemi w końcu zapanowałby pokój”

„Gdyby wszyscy popierali wartości rodzinne i monogamię, to nie byłoby zdrad, romansów, rozwodów, przemocy domowej, zła”

A wiecie co ja sądzę o powyższych gdybaniach? Mam na to TOTALNIE WYJE*ANE! 😉 xD

Nigdy nie ufaj ideologiom ani gotowym systemom wierzeń!

Mnie nie interesuje to, „co by było, gdyby” – bo prawa psychologii jak i owe ideologie są tak skonstruowane, by nigdy owego „nieba” nie osiągnąć. Nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go. I przy okazji tego wiecznego pościgu za króliczkiem – tracisz indywidualność, tracisz godność, tracisz pieniądze.. I w ostatecznym rozrachunku, płacisz największą cenę jaka jest tylko możliwa – TRACISZ SIEBIE. To śmierć za życia.

Świat należy zmieniać TU i TERAZ, takim jaki on jest, a nie snuć fantazje, co by było, gdyby wszyscy ludzie na Ziemi wyznawali taką a nie inną ideologię. Chcesz, aby wszyscy na Ziemi zmienili się w Ciebie? Chcesz zapełnić planetę swoimi klonami? Takie fantazje, o tym, jak fajnie i zajebiście będzie, gdy zatriumfuje dana ideologia, dany model widzenia świata – przypominają mi majaczeniowe brednie paranoika przypiętego pasami bezpieczeństwa do łóżka.

Na świecie jedynie zmiana jest pewna

Świat to ciągłą zmiana, zmiana właściwie jest jedyną pewną rzeczą. Nic nie jest pewne, nic nie jest wieczne, każda idea, każde prawo, każda religia, każde imperium mają swój początek, rozwój i naturalny kres. Świat to ciągłe generowanie nowej przestrzeni – także chodzi o przestrzeń w sferze idei. To ciągła kreacja, i jest tutaj ważna kreacja sama w sobie – jako PIĘKNO PROCESU – a nie model postrzegania świata, jakim operujemy, bo on się będzie zmieniał tysiące razy w ciągu naszego życia. Nie minie kilka dekad od naszej śmierci – i nasi potomkowie będą już mieli zupełnie inne idee, problemy, dylematy do rozwiązania, a nasze potyczki na ideologie, będą albo śmiesznym, albo ponurym (bardziej prawdopodobne..) zapisem historii.

Postaraj się patrzeć na ten świat, jak na wielkie laboratorium z tysiącami próbek – ideologii, religii, wierzeń. Ty staraj się badać ten świat, używając tych próbek jako narzędzi. Nie dawaj ideologii sobą rządzić, to jest jedynie próbka – narzędzie – którego możesz użyć. Ale, do cholery – nie wypijaj odurzającej substancji z tych laboratoryjnych próbek, bo konsekwencje będą fatalne! 😉 Nie daj sobie prać mózgu, czytelniku.

Fakty a obserwacje – odróżnij jedno od drugiego!

Podstawowy błąd w myśleniu to ten, iż nie odróżniamy faktów od opinii o faktach. Na tym polu powstaje niezliczona ilość złych sytuacji i konfliktów. Czym jest pszczoła? Według encyklopedii, jest ona owadem społecznym produkującym miód. Dla pszczelarza pszczoły są czymś pięknym, wspaniałym, to całe jego życie, pasja, poświęcenie, zarobek. Dla typowego mieszkańca Warszawki pszczoły mogłyby nie istnieć. Zaś jak rozumuje proste, wydawałoby się pojęcie – pszczoła – osoba silnie uczulona na jad pszczół, os i szerszeni? Alergik nienawidzi pszczół, jakby miał taką moc, to by je wszystkie zaje*ał w piz*u. Dla alergika pszczoła to śmiertelne zagrożenie, niezwykle silne, negatywne emocje, przykre wspomnienia z przyjazdu pogotowia ratunkowego, itp itd.

Oceniając ideologia, systemy wierzeń, modele światopoglądowe – patrz zawsze, czy to, co głosi dany system – ma odzwierciedlenie w faktach. W faktach tu i teraz – a nie w przyszłości. Jeśli dana kobieta nie szanowała swojego chłopaka, zdradzała go a potem rzuciła – to czy uwierzysz jej, jak będzie Ci truć dupsko o monogamii, wierności, wartościach rodzinnych? Ja nie. Nie wierz w to, że dana kobieta mówi Ci, iż teraz już będzie w porządku, że w nowym związku nie powtórzy błędów.

Słowa od zawsze były za darmo, a teraz ich wartość jest jeszcze mniejsza – ujemna. Sam, by wywołać tzw. „pyszny ból dupy”, czyli święte oburzenie u współdyskutantów, posługiwałem się najróżniejszymi ideami, od prawa do lewa. A wszystkimi tymi ideologiami gardzę w równym stopniu. Patrz zawsze na to, czy dany system wierzeń, priorytety, wartości – mają odbicie w życiu realnym człowieka, Tu i TERAZ – w jego czynach, wyborach, postawach.

Liczą się tylko fakty, a nie deklaracje!

Musisz zawsze rozgraniczać sferę deklaracji od sfery faktów. Zadeklarować możesz co tylko zechcesz – np t0, że do końca życia będziesz praktykował ścisłą ascezę. Ale czy wytrwasz w tak radykalnym i nieżyciowym postanowieniu te dajmy na to – 60 lat – do śmierci?

Zadeklarować możesz dowolny pogląd, jednak jeśli nie będzie on miał potwierdzenia w życiu realnym, w faktach, to jaka będzie wartość takiej deklaracji? Według globalnych badań, około 25% dzieci na Ziemi to owoce kobiecej zdrady. Inne badania głoszą, iż 70% mężatek mających pięcioletni lub dłuższy staż małżeński, zdradziło.

To oczywiście tylko przykłady, i można je dostroić do dowolnej sytuacji. Chodzi mi tutaj nie o piętnowanie osób, ale postaw, szkodliwych schematów ludzkiego działania.

Wracając do tego, co pisałem na początku tekstu:
-cechą wspólną wszystkich ideologii i modeli wierzeń, jest ich fałszywość jako całości, możliwe jest tylko uchwycenie części prawdy.
-święty Mikołaj nie istnieje. Nawet jeśli społeczeństwo będzie „grzeczne” i zaakceptuje w 100% daną ideę, to nie przyjdzie żaden święty Mikołaj i nie przyniesie „prezentu” w postaci ideologicznego raju na Ziemi. Będzie raczej piekło na Ziemi, miliony ofiar, wypędzonych, uwięzionych, zaginionych, niesłusznie oskarżonych i skazanych, i jeszcze więcej: nieszczęśliwych, z totalnie wypranym mózgiem, umarłych za życia..
-każda ideologia jest utopijna i zła. Nie ma ideologii nie-utopijnych i dobrych. Wyklucza to nawet encyklopedyczna definicja.

Jarek Kefir

Źródło: http://kefir2010.wordpress.com/

____________________________________________________________________________________________

Chcesz więcej takich artykułów? Wspomóż niezależne inicjatywy Jarka Kefira!

Jeśli rozumiesz, że publikowanie, zdobywanie i weryfikowanie informacji to pewna praca i koszta, a ujawnianie ukrywanej wiedzy to konkretne ryzyko – możesz wspomóc finansowo mnie i to, co robię.
W poniższym linku napisałem, jak można to zrobić. Dzięki! :)
http://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Reklamy

8 odpowiedzi »

  1. Mikołaj jak to mikołaj…. było minęło, teraz modny jest renifer Rudolf z czerwonym nosem od %%%

  2. Panie Jacku:
    -są ideologię (a przynajmniej jedna)opisująca piekło i niebo wraz ze sposobami dojścia i realizacji etapu”nieba”w pełnym zakresie.Opisane są również osoby tam docierające i przebywające.
    -„Na świecie jedynie zmiana jest pewna” i nie jest to żadna nowość ,no chyba że z przed 2500 lat
    -„Fakty a obserwacje – odróżnij jedno od drugiego!”krótko mówiąc -opowiada pan o istocie spekulacji.Jest to ważne zagadnienie.
    -‚Liczą się tylko fakty, a nie deklaracje!”Dla mnie deklaracje są ważne a ich realizacja chwalebna.Osoba deklarująca zamierzenie jest zobowiązana do jego realizacji.Jeśli tego nie robi jest kłamcą.Jeśli robi coś w zakreślonej dziedzinie a mu nie wychodzi -jest słabeuszem lub ściemniaczem.A nam, na ten czas, potrzeba gigantów.

    • Cyt. „Osoba deklarująca zamierzenie jest zobowiązana do jego realizacji”

      Praktyka i FAKTY ( xD ) pokazują, że za 99,9% deklaracji nie idą żadne czyny, a często idą czyny wręcz odwrotne do deklaracji 😉
      Dlatego ja wolę zostać przy sprawdzonej metodzie – skupiania się na faktach, czynach i tym co jest TU i TERAZ a nie gdybanie – „co by było gdyby” 😉

    • Deklaracje są zajebiste.. Ale tylko te złożone w środku nas samych tylko i wyłącznie dla siebie. To bzdura, że człowiek komuś coś zadeklaruje i od razu tak będzie. W drodze do każdego celu będziemy mieć po drodze wiele różnych niepowodzeń i jeśli jesteśmy wytrwali – dojdziemy tam gdzie chcemy. Gadanie wszystkim, że robi się wszystko tak jak trzeba powoduje tylko właśnie te głupie opinie i przypuszczenia. I nic więcej. Coś w stylu „HA, ty nigdy się nie zmienisz!”. Przez to tylko sami sobie utrudniamy, bo ci ludzie, którym opowiadamy o sobie nieświadomie zrobią wszystko, żeby cię zgnoić bo czują się wtedy najmądrzejsi. A jak popełnisz jakiś najmniejszy tylko błąd… Od razu to zauważą i powiedzą „miałem rację!”…

      Ale też jest inna kwestia. Co innego rzucać deklaracjami a co innego stwierdzać fakty. Ja rozumiem deklaracje jako coś, co my byśmy chcieli osiągnąć. Zwykła myśl typu „chce to”. Jest warte tyle co kupienie czystego płótna. A trzeba jeszcze obraz namalować. Nie można powiedzieć, że namaluje się coś dobrego jeśli dopiero co się zaczęło malować. Ale jeśli znamy siebie i wiemy na co nas stać to nie ma problemu. Można wtedy powiedzieć „nauczę się zajebiście grać na gitarze”. Ale tylko jeśli jesteśmy tego na 100% pewni bazując na swoich wcześniejszych doświadczeniach i faktach. Jeśli nie mamy takich wcześniejszych doświadczeń, musimy ruszyć dupe i działać. A nie gadać.

      Co do wypowiedzi Pafka to tak.. Dla Ciebie deklaracje są ważne a ich deklaracja chwalebna bo.. boisz się, że ktoś cię posądzi o słabość i kłamstwo i dzięki temu masz motywację, żeby to zrobić? Ja tam wolę się motywować po swojemu. Chce coś osiągnąć, więc to osiągam. Dla siebie i dla nikogo więcej. Oczekiwania innych są dobijające. Będziemy je spełniać dopóki dają nam jakieś korzyści typu bycie fajnym i lubianym w szkole.. Ale co, kiedy przykładowo szkoła się skończy i przyjdzie czas, w którym człowiek będzie sam? Wtedy nikt nie widzi, że przykładowo jesteś wysportowany.. Wtedy nie dostajesz nagrody w postaci uznania u innych… I wtedy tracisz motywacje. Uzależnianie się od innych jest złe.

  3. tak – wszystko jest zmianą.
    bo wszysko wiruje na Świecie.

    np. dziś jest Pokój.
    jutro może byc Wojna.

    ale wiadomo że po Wojnie – zawsze nastepuje Pokój.
    takie są fakty.

    I trzeba opierac sie na faktach.
    a jak ktos chce niech sobie wierzy w św.Mikołaja,
    w Raj po śmierci,
    w miłość,
    w tego nowego Boga spagetii.

    niektórzy w rządzie w Polsce wierzą że Polska stanie sie Zieloną Wyspą.
    alkoholicy wierzą że będą życ wiecznie i zawsze beda młodzi.

    Albert Einstein powiedział:
    `Nie potrafię wyobrazić sobie Boga, który nagradza i karze istoty przez siebie stworzone, lub Boga obdarzonego wolną wolą na podobieństwo nas samych. Nie mogę również ani też nie chcę sobie wyobrazić, że człowiek trwa dalej po fizycznej śmierci; nadzieje tą pozostawiam ludziom słabego ducha, którzy żywią ją ze strachu lub niedorzecznego egoizmu.`

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.