Banki i tajna władza

O tym, jak NSZZ Solidarność zrujnowała gospodarkę Polski

Oczywiście, że za puste półki odpowiadały strajki i to na kilka sposobów

1. zamiast produkować – sabotowano produkcję (w 1980 i 1981 co parę tygodni stawał cały przemysł, od zakładów produkcji komponentów po zakłady wytwarzające dobra konsumpcyjne) – efekt oczywisty – brak produktów

2. żądano wynagrodzeń za czas, kiedy nie produkowano – co zwiększało rozziew między masą pieniądza na rynku a ilością towarów.

3. koszty kredytów – odsetki trzeba było spłacać niezależnie od tego, czy podburzony przez agenturę CIA i Watykanu polski lud  strajkował, niszcząc własne państwo (przejściowo zarządzane przez komunistów) czy nie – a ponieważ Bożyk zaciągnął kredyty o oprocentowaniu zmiennym, to raty były lichwiarskie, dzięki manewrom FED pod kierownictwem P. Volckera:
http://chartingtheeconomy.com/wp-content/uploads/2009/03/book9_24036_image001.gif
To się ciągnęło i za Jaruzelskim oczywiście, bo niespłacone (z powodu strajków wyreżyserowanych przez “wiadome siły”) odsetki były kapitalizowane – dług rósł do absurdalnych poziomów mimo zarzynania państwa spłatami.

4. festiwal strajków zakończył się usprawiedliwioną reakcją W. Jaruzelskiego, czyli stanem wojennym (szkoda tylko, że nie rozstrzelano”opozycji”, m. in. w osobie przyszłego „premiera” Mazowieckiego, ale ponieważ po stronie Jaruzelskiego też rządzili zdrajcy, więc trudno się dziwić, że zamiast plutonu i dołu z piachem mieli Arłamowa i inne ośrodki wczasowe) – niestety stan wojenny został wykorzystany przez Reagana i Tatcher, do wprowadzenia sankcji gospodarczych – padł import pasz, koniecznych do produkcji żywca wieprzowego, zablokowano import masy komponentów potrzebnych polskiemu przemysłowi (np. wiązki do Odry), jednocześnie żądając spłat odsetek – i blokując polski eksport węgla (korporacje z USA przejęły wtedy polskie rynki zbytu)
Jak więc widać pisząc o tym, że za brak towarów w polskich sklepach odpowiadali strajkujący, mam 100% racji. Polski lud  podbechtany przez Solidarność rozłożył trwale rynek wewnętrzny, który po “festiwalu Solidarności” musiał być stale drenowany w celu obsługi zadłużenia, mimo, że ludzie wrócili do maszyn, oberwawszy pałą po grzbiecie czy dobrowolnie – obojętne.

Co do braków towarowych jeszcze przed strajkami – proszę sobie popatrzeć na koszty odsetek … http://chartingtheeconomy.com/wp-content/uploads/2009/03/book9_24036_image001.gif to będzie wiadomo, w czym rzecz.
Jest jeszcze kilka innych niuansów. Otóż w 1976 doszło do olbrzymich podwyżek płac, które były najprawdopodobniej sabotażem gospodarczym ekipy planistów (eskimo), chcących poprzez niepokoje społeczne wysadzić Gierka z siodła – pamiętamy Radom, Ursus i powstanie KOR? Otóż to właśnie wtedy przestał się bilansować rynek towarowy w PRL. Niepokoje społeczne były reżyserowane, ale stworzono dla nich podłoże ekonomiczne. W 1979 była zima stulecia, wcześniej przez kilka lat z rzędu wystąpiły nieurodzaje. Cóż, nieszczęścia chodzą parami, a nawet stadami. Mądry naród potrafi przez cięższy czas przejść nie rozwalając swojego państwa i swojej gospodarki, durni Polacy, podłechtani przez CIA i Watykan nie dali rady.

Źródło: 3obieg.pl/

Reklamy

10 odpowiedzi »

  1. Zastanawiam się od dłuższego czasu Kefir , czy Ty czasami, nie należysz do tzw, opozycji kontrolowanej ! Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, kto stworzył ustrój polityczny zwany łagodnie „komunistycznym’ m. in w Polsce i kto też go po latach obalił.

  2. Historia jest tworzona na naszych oczach…a My łykamy wszystko jak gównojady(dosłownie).śpimy dalej…

  3. Piotrze Niewielki powiedz mi kiedy jak piszesz OBALONO czerwony ustroj ? ja tego nie widze , a moze Ty myslisz o zmianie ulic , zmianie nazwy milicji na policje ? i wypuszczenie durnego narodu na wczasy do Egiptu ? … czlowieku to znana dla wielu zagrywka czerwonej holoty , nic poza tym . Czerwone pajaki w dalszym ciagu maja sie klawo ze zrobili ten przyglupi narod w balona . Dobranoc !!!

  4. Poniżej cytat z Wikipedii:
    Choć komuny różnią się między sobą, by zostać zaliczoną do tej kategorii wspólnota musi cechować się:
    egalitaryzmem
    brakiem biurokracji
    przywiązaniem emocjonalnym członków do całej wspólnoty (zastępującej rodzinę)
    wspólnym budżetem
    wspólnym podejmowaniem decyzji

    Nie fałszujmy idei „komuny”. Bo nigdy w naszym kraju Komuny nie było, ani nie ma. Mamy za to bardzo liczne grono nawiedzonych ekonomistów dbających o interes nielicznej grupy chciwych i niezrównoważonych ludzi chorych na władzę.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.