GMO i biotechnologia

Szokująca prawda o przemyśle mięsnym. Przeczytaj, o ile dasz radę! [+18]

Poznaj szokującą prawdę o przemyśle mięsnym, także w Polsce

Ostrzeżenie: artykuł zawiera drastyczne treści, tylko dla ludzi o mocnych nerwach [+18]

Nagranie z ukrytej kamery organizacji Compassion Over Killing pokazujące traktowanie nowonarodzonych cieląt mlecznych. Cielęta są ciągnięte, kopane, rzuca się nimi.

Nagranie pochodzi z fermy MLECZNEJ w Colorado, USA. Ofiarami przemysłu mlecznego padają właśnie one: wciąż jeszcze za słabe aby chodzić i przerażone, bo przecież dopiero pojawiły się na świecie i od razu zostały odłączone od matek aby całe mleko mogło iść na sprzedaż.

Ponieważ same ledwo jeszcze chodzą, są w okrutny sposób ciągnięte za nogi, uszy, podnoszone za ogony (!) jak przedmioty i wrzucane/zrzucane z samochodów. Przecież czas to pieniądz a popyt na mleko jest OGROMNY. Tak dzieje się nie tylko w USA, tak dzieje się za wszystkimi murami ferm i rzeźni na całym świecie. Tak dzieje się na targowiskach zwierząt rzeźnych w całej Polsce.

Podawajcie dalej.

____________________________________________________________________________________________

Przemysł mięsny używa większość światowej produkcji antybiotyków

“Często wydaje nam się, że antybiotyki to zdobycz medycyny, która pozwala nam skuteczniej zwalczać zakażenia i wirusy. To oczywiście prawda, ale specyfiki te są dużo częściej używane przy produkcji żywności a nie tylko w celu leczenia ludzi.

Branża mięsna sięga po antybiotyki z różnych powodów. Głównym celem ma być oczywiście lepsza konkurencyjność farm. Dokładne badania w tej materii przeprowadziła amerykańska organizacja pozarządowa Pew Charitable Trusts

Według danych zebranych przez specjalistów w 2011 roku hodowcy zużywali rocznie 13,6 milionów ton antybiotyków, podczas gdy cała medycyna około 3,5 miliona. Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają trendy wieloletnie, ponieważ o ile spożycie antybiotyków stosowanych do leczenia chorych od dekady jest na stałym poziomie to użycie ich w produkcji mięsa rośnie lawinowo. Obecnie cztery piąte wszelkich antybiotyków produkowanych przez przemysł farmaceutyczny jest stosowana w rolnictwie.

Jak można przeczytać w raporcie, w 2011 roku produkcja mięsa wzrosła o 0,2 procenta rok do roku, co przekłada się w dwuprocentowy wzrost ilości używanych antybiotyków w analogicznym okresie czasu. Oznacza to wyraźny związek między wzrostem produkcji i intensywnym faszerowaniem antybiotykami zwierząt hodowlanych.

Nie ma też nic dziwnego w tym, że nadużywanie antybiotyków powoduje do powstawania superbakterii i wirusów, które są trudne do opanowania. Raport podaje przykład salmonelli na indykach, która stała się w 78% przypadków była odporna na przynajmniej jeden rodzaj antybiotyku a ponad połowa na trzy antybiotyki. Zidentyfikowano również odporność na tetracyklinę stosowaną przy hodowli drobiu.

Niektórzy specjaliści przestrzegają, ze nadmierne używanie antybiotyków może prowadzić do wytworzenia się “apokaliptycznego scenariusza”. Zarazki odporne na antybiotyki stanowią, bowiem poważne zagrożenie dla ludzkości. Jak można było niedawno przeczytać w prasie brytyjskiej w ciągu 20 lat może dojść do sytuacji, gdy większość antybiotyków przestanie działać. To może nawet prowadzić do problemów porównywalnych ze skutkami dużego zamachu terrorystycznego lub pandemii wirusowej. Nawet niegroźna infekcja może się wtedy stać śmiertelnym zagrożeniem a wszystko przez nadużywanie antybiotyków.

Źródła:

http://www.guardian.co.uk/

http://www.motherjones.com/

http://zmianynaziemi.pl/

____________________________________________________________________________________________

Sterydy, antybiotyki i pasze GMO na kurzych fermach w Polsce

Cyt. “Mam znajomych którzy prowadzą różne fermy, m.in. kurczaków i indyków. W kurczakach cykl produkcyjny to około 6 tygodni – to oznacza że kurczak którego kupujemy w sklepie, ważący ok. 1,5 kg. ma 6 tygodni od wyklucia. Kurczak chowany na wiejskim podwórku żywiony pszenicą i naturalną karmą w wieku 6 tygodni jest wielkości pięści.

Te przyrosty masy kurcząt na fermach wynikają z paszy: karmione są paszami wysokobiałkowymi naszpikowanymi sterydami. Te sterydy powodują u ptaków wilczy apetyt, ale rozwalają im układ odpornościowy. Więc aby nie chorowały wali się im końskie dawki antybiotyków które na zasadzie osłonowej nie dopuszczają do infekcji stada.

Te antybiotyki rozwalają im wątroby, tak że po upływie 6 tygodni te kurczaki i tak nie miałyby szans na normalny rozwój. A my potem to jemy..”

____________________________________________________________________________________________

Prawda o przemyśle mięsnym: Smithfield Foods

Pig Business ( Świński Interes) – to film dokumentalny o hodowli świń przez korporację SmithField Food nakręcony przez angielską dziennikarkę. Poświęciła cztery lata na poznanie tematu. Zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w innych krajach obserwuje bankructwo małych gospodarstw rolnych jako skutek napływu potężnych przetwórni – koncernów. Film w sporej części traktuje o Polsce i zawarte są w nim wypowiedzi ministrów i specjalistów.

„… Z badań i ekspertyz, które posiadam, zastosowana w Polsce gnojowica spowodowała skażenie gleby bakteriami grupy Salmonella, Clostridium i Eschericha coli, co stanowi zagrożenie epidemiologiczne. Teren taki powinien być objęty kwarantanną, ale jak nakazać zwierzynie i ptakom by go nie opuszczały? Rozlana na pola, wydziela amoniak, metan, podtlenek azotu, siarkowodór, merkapony i siarczki alkilowe, w sumie 136 substancji lotnych o działaniu toksycznym i odoro-czynnym (12% rozlanej masy). Niektóre z nich stosowane były jako gazy bojowe. Stężenie ich narusza zalecenia Komisji Helsińskiej i powoduje długotrwałe zmiany w atmosferze, z uwagi na okres zalegania, pochodzących z niej substancji gazowych…”

Pismo takowej treści zostało przedstawione do ministerstwa rolnictwa do wiadomości:
Kancelaria Prezydenta PKE Gliwice (data w dokumencie luty 2004 – czy coś z tego wynikło?

Pełny tekst: Gnojowica w naturalnych warunkach nie występuje w przyrodzie

Janusz Olszewski – Autor jest członkiem Rady Koalicji na rzecz Rozwoju Rolnictwa Ekologicznego

Specjalnie zmieniono ustawę, która wcześniej kwalifikowała gnojowicę jako ciężko toksyczną. Obecnie ustawowo jest tym samym co obornik. Ustawę zmieniono około 2000 roku.

Wygląda na to, że obecnie laguną według amerykańskiego koncernu są ścieki, gnojowica, toksyczne substancje.
Przykładowe konsekwencje:

  • 10 tysięcy świń wydala odchodów więcej niż 100.000.000 ludzi.
  • 300 lub 400 substancji powstaje w wyniku produkcji gnojowicy (hodowli zwierząt).
  • Woda w okolicy nie jest do picia. Nie można jej pić. Nie można się w niej kąpać. Nie można używać do prania.
  • Opary gnojowicy powodują ciężką alergię.
  • Badania naukowe udowodniły, że z lagun wydostawały się różne związki chemiczne i zatruwały wody powierzchniowe.
  • Rany na ciele, zaniki pamięci. Miliard śniętych ryb. Podczas powodzi gnojówka przelewa się przez nieszczelne laguny.

Ciekawą sprawą jest fakt, że w stanach zjednoczonych już około 2001 roku zabroniono stosowania takich ferm z „lagunami” a firma Smithfield postanowiła rozszerzyć swoje działania na inne kraje.

Największy na świecie producent wieprzowiny i jej przetwórca.

  • Przerabia 27 milionów świń rocznie.
  • Działa w 15-tu krajach w tym między innymi w Polsce.
  • Zatrudnia 52.000 ludzi
  • Roczna sprzedaż w wysokości 12 miliardów dolarów.

FAST FOOD NATIONS – cytat z 6:12

Cytat: Zdobyli kilka zamrożonych hamburgerów Big One. Nie pytaj mnie jak. I odmiany bakterii coli z fekaliów pojawiły się w dużej ilości..

Cytat: Dali nam uniformy, buty i gogle ochronne. Więc potem weszliśmy do tego ogromnego budynku i on jest pełen tych wielkich maszyn. Dali mi ten wąż, wąż ciśnieniowy. Więc rozpryskuję i rozpryskuję wodę, żeby wyczyścić krew, tłuszcz, włosy i całe to gówno, które zostało z wybitych krów. Odrażające..

Cytat: Twoje testy wykazują, że mięso, które bierzemy z U.M.P. jest czyste. Nie jest. Widziałem niezależne testy, które mówią, że nie jest. Zawsze było trochę gówna w mięsie. Prawdopodobnie jadłeś je przez całe twoje życie. Tak? No cóż, wolę nie, Harry. No, nie wiem z kim rozmawiałeś, Don.. ale tam nie dzieje się zupełnie nic nielegalnego, ok? Mięso powinno być gotowane. A grille w Mickeys są ostrożnie kalibrowane.. żeby mieć pewność, że to zabije każdą drobinę złych rzeczy, które tam są.

-To może być trochę trudne do wytłumaczenia naszym klientom. – Wytłumaczenia czego? Słuchaj, w naszym mięsie jest krowie gówno, ponieważ za szybko przesuwamy linię. Po prostu je ugotuj. To wszystko co musisz zrobić.

Wychodzi na to, że pracownik nie jest w stanie zachować czystości i dokładności przy takiej szybkości linii produkcyjnej.

Cytat: I odpadki z hodowli U.M.P., nie idą do jakichś rozwiniętych technologicznie oczyszczalni, wiecie? Są pompowane do tych stawów do przetrzymywania ścieków.. które są po prostu ogromnymi stawami ze szczynami i gównem. I te ogromne zasrane stawy przepuszczają do Peyton Creek gówno.. które ostatecznie kończy w rzece. To znaczy, powinniście to zobaczyć. Bydło U.M.P., wszystkie są po prostu stłoczone między sobą..

Żyjąc w swoim własnym gnoju, jedząc to genetycznie wyhodowane świństwo.. które jest zrzucane do tych ich betonowych koryt. To jak obozy więzienne dla krów. Nie uwierzylibyście. Możecie to wyczuć z odległości, jakichś, trzech mil..

Źródło: http://maciejka.nowyekran.net/

____________________________________________________________________________________________

Spożywanie mięsa znacznie skraca długość życia i pogarsza jego jakość

Naprawdę niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że mięso nie jest niezbędnym składnikiem w diecie człowieka. Wielu ludzi jest nadal pod wrażeniem wykreowanych jakiś czas temu mitów o konieczności jedzenia mięsa. W tym tekście te mity zostaną zdemaskowane, jak i zostaną przedstawione oczywiste fakty na temat mięsa i jego szkodliwości dla ludzkiego organizmu.

W ciągu ostatniego półwiecza różni specjaliści – biochemicy, dietetycy i inni – odnaleźli przekonujące dowody na to, że aby zachować zdrowie i witalność, wcale nie trzeba spożywać mięsa. Ba, odżywianie się tak jak drapieżniki może być szkodliwe dla człowieka.

Jedzenie mięsa upowszechniło się u ludzi w czasach epoki lodowcowej. Antropolodzy są zdania, że właśnie wtedy człowiek zrezygnował z diety roślinnej i zaczął odżywiać się mięsem. Ten szkodliwy zwyczaj trwa aż do dziś, albo ze względu na konieczność (Eskimosi) albo ze względu na przyzwyczajenia czy ignorancję.

Dziś wegetarianizm rzadko kiedy bywa stylem życia. Teraz nie będziemy przedstawiać duchowej strony niejedzenia mięsa, gdyż na ten temat napisano już wystarczająco dużo. Weźmiemy tutaj pod uwagę praktyczne aspekty i korzyści diety wegetariańskiej. Na pierwszy ogień idzie tzw “mit białka”.

Mit białka

Jedną z podstawowych przyczyn, dla których większość ludzi stroni od wegetarianizmu, jest strach przed wywołaniem w organizmie niedoboru białek. Ludzie zastanawiają się, jak uzyskać wszystkie konieczne białka dobrej jakości żywiąc się wyłącznie produktami pochodzenia roślinnego. Zanim odpowiemy na to pytanie warto wspomnieć czym właściwie jest białko.

W 1838 roku holenderski chemik Jan Mulder uzyskał substancję zawierającą azot, węgiel, wodór, tlen i w mniejszych ilościach inne pierwiastki chemiczne. Związek ten będący podstawą życia na Ziemi nazwał „pierwszorzędnym”. [Chcąc podkreślić rolę substancji azotowych dla życia organizmu nadał mu nazwę proteina, od greckiego słowa protos, co wyraża myśl- pierwszy wśród wszystkich, najważniejszy. Nazwa ta przyjęła się w wielu językach świata. W języku polskim używa się niezbyt fortunnej nazwy białka. Mulder potwierdził uprzednie przypuszczenia, że związki azotowe mimo różnego pochodzenia, wykazują wiele cech wspólnych, i że prawdopodobnie mają zbliżoną budowę. Przypuszczenia o zbliżonej budowie białek niezależnie od ich pochodzenia potwierdzone zostały w całej pełni. Procentowa zawartość poszczególnych pierwiastków w białkach waha się w bardzo wąskich granicach. Ale nie tylko skład pierwiastków rożnych białek jest zbliżony, zbliżona jest też ich budowa. Hydroliza białek, prowadzona bądź na drodze chemicznej, lub enzymatyczne prowadzi do rozbicia cząsteczki białka na aminokwasy – podstawowe cegiełki, które w białku połączone są wiązaniami peptydowymi (Wysokińska PZWL) – przypis redakcji] W efekcie dowiedziono, że białko jest niezastąpione i do życia każdego organizmu potrzebna jest określona jego ilość. Jak się okazało, spowodowane jest to przez aminokwasy będące pierwotnym źródłem życia, z których powstają białka. Znamy 22 aminokwasy, z których 8 uważane jest za podstawowe (organizm ich nie wytwarza i muszą być dostarczane wraz z pokarmem). Są to: lecytyna, izolecytyna, walina, lizyna, trypofan, treonina, metionina, fenyloalanina. Wszystkie one powinny wchodzić w odpowiednich proporcjach w skład diety. Do połowy lat 50-tych XX wieku mięso postrzegano jako najlepsze źródło białek, ponieważ zawiera wszystkie 8 podstawowych aminokwasów i to we właściwych proporcjach. Jednak obecnie specjaliści w dziedzinie żywienia doszli do wniosku, że pokarm roślinny w charakterze źródła białek nie tylko nie jest gorszy od mięsa, lecz nawet je przewyższa. W składzie roślin również jest 8 aminokwasów.

Rośliny dysponują zdolnością syntezowania aminokwasów z powietrza, gleby i wody, a zwierzęta mogą uzyskiwać białko tylko z roślin zjadając je, lub zjadając zwierzęta roślinożerne, które przyswajają wszystkie te substancje odżywcze. Okazuje się, że człowiek ma wybór: uzyskiwać aminokwasy bezpośrednio z roślin, lub drogą okrężną za cenę ogromnych wydatków ekonomicznych – z mięsa zwierząt. W ten sposób mięso nie zawiera żadnych aminokwasów oprócz tych, które zwierzęta uzyskują z roślin, i sam człowiek może uzyskać je z tych samych roślin. Co więcej, pokarm roślinny posiada jeszcze jedną ważną zaletę: wraz z aminokwasami otrzymujesz substancje nieodzowne do najpełniejszego przyswajania białek, takie jak węglowodany, witaminy, mikroelementy, fitohormony i chlorofil.

W 1954 roku grupa uczonych z Uniwersytetu Harwarda przeprowadziła badania i odkryła, że jeśli człowiek jednocześnie spożywa warzywa i kasze, to uzyskuje wystarczającą ilość białka. Nieco później, w 1972 roku doktor F. Stear przeprowadził własne badania nad spożyciem białek przez wegetarian. Rezultaty były wstrząsające. Większość badanych spożywała ponad 200% potrzebnego białka. W ten sposób „mit białka” upadł.

Niebezpieczeństwo

Zwróćmy teraz uwagę na kolejny aspekt zagadnienia. Współczesna medycyna potwierdza, że spożywanie mięsa kryje w sobie wiele niebezpieczeństw. Choroby onkologiczne i sercowo-naczyniowe przybierają skalę epidemii w krajach, w których średnie spożycie mięsa jest wysokie, a jednocześnie tam gdzie ów wskaźnik jest niski, choroby te występują niezwykle rzadko. Doktor Rollo Russel w swojej książce „Przyczyny raka” pisze: „Odkryłem, że spośród 25 krajów, których mieszkańcy żywią się przede wszystkim mięsem, w 19 występuje znaczny procent zachorowań na raka, a tylko w 1 kraju jest stosunkowo niski, podczas gdy spośród 35 krajów, których mieszkańcy spożywają mięso w ograniczonej ilości, lub w ogóle go nie jedzą, nie ma ani jednego, w którym procent zachorowań na raka byłby wysoki”. W periodyku Związku Lekarzy Amerykańskich w 1961 roku powiedziano, że przejście na dietę wegetariańską w 90-97% przypadków zapobiega rozwojowi schorzeń sercowo-naczyniowych.

Kiedy zabija się zwierzę, produkty jego przemiany materii przestają być usuwane z jego układu krwionośnego i zostają „zakonserwowane” w martwym ciele. Mięsożercy w ten sposób pochłaniają trujące substancje, które u żywego zwierzęcia opuszczają ciało wraz z moczem. Doktor Owen Parrett w książce „Dlaczego nie jem mięsa” zauważył: „Kiedy gotuje się mięso, szkodliwe substancje pojawiają się w składzie bulionu, w efekcie czego staje się on podobny do moczu”. W państwach uprzemysłowionych, w których intensywnie rozwija się hodowla bydła i świń mięso „wzbogaca się” mnóstwem szkodliwych substancji: azotoksem, arsenem (stosuje się go jako stymulator wzrostu), siarczanem sodu (stosuje się go w celu nadania mięsu „świeżego”, krwistoczerwonego odcienia), penicyliną, syntetycznymi hormonami. Produkty mięsne zawierają wiele kancerogenów. W kilogramie smażonego mięsa jest tyle samo benzopirenu, ile zawiera 600 papierosów!

Zmniejszając spożycie cholesterolu zmniejszamy jednocześnie gromadzenie się tłuszczu, a więc ryzyko śmierci na zawał lub udar mózgu. Takie zjawisko jak miażdżyca dla wegetarianina jest pojęciem abstrakcyjnym. W British Encyclopaedia czytamy: „Białka uzyskane z orzechów i produktów zbożowych uważane są za stosunkowo czyste w przeciwieństwie do tych, które znajdują się w wołowinie, w której jest około 68% zanieczyszczonego komponentu płynnego”. Te „zanieczyszczone komponenty” wywierają zgubny wpływ nie tylko na serce, lecz na cały organizm. Ludzkie ciało jest niezwykle skomplikowaną maszyną i jak w przypadku każdej maszyny jedno paliwo jest dla niego korzystniejsze, a inne może mu nawet zaszkodzić. Badania świadczą o tym, że mięso jest małoefektywnym paliwem dla człowieka. Eskimosi żywią się głównie rybami i mięsem i szybko się starzeją. Średnia długość ich życia, to nieco ponad 30 lat. Mieszkańcy Kirgizji swego czasu również żywili się głównie mięsem i również żyli około 40 lat.

Z drugiej strony istnieją plemiona takie jak w Prowincji Hunza w Himalajach, lub grupy religijne, wśród których średnia długość życia waha się pomiędzy 100-120 lat. Uczeni są pewni, że właśnie wegetarianizm jest powodem ich świetnego zdrowia. Majowie z Jukatanu i plemiona semickiej grupy z Jemenu również słyną ze świetnego zdrowia, znów dzięki diecie wegetariańskiej.

Na koniec należy jeszcze podkreślić, że spożywaniu mięsa z reguły towarzyszy polewanie go ketchupem i sosami. Człowiek poddaje mięso obróbce: smaży, gotuje, dusi itd. Po co? Dlaczego za przykładem drapieżników nie je mięsa w stanie surowym? Wielu dietetyków, biologów i fizjologów dowiodło, że ludzie z natury nie są mięsożercami. Właśnie dlatego tak starannie zmieniają postać nieswoistego dla siebie pokarmu, jakim jest mięso. Pod względem fizjologicznym ludzie są o wiele bardziej zbliżeni do zwierząt roślinożernych takich jak małpy, słonie, konie i krowy. Daleko im do mięsożerców takich jak psy, tygrysy i gepardy.

Drapieżniki nigdy się nie pocą, ich wymiana cieplna odbywa się za pośrednictwem regulatorów częstości oddechu i wysuniętego języka. Zwierzęta roślinożerne (w tym człowiek) mają do tego celu gruczoły potowe, przez które ciało opuszczają różne szkodliwe substancje. Drapieżniki mają długie i ostre zęby, by przytrzymywać i zabijać zdobycz, podczas gdy roślinożercy mają zęby krótkie i nie posiadają szponów. Ślina drapieżników nie zawiera amylazy, przez co nie jest zdolna do wstępnego rozszczepiania skrobi. Gruczoły mięsożerców wytwarzają dużą ilość kwasu solnego w celu trawienia kości. Chłepcą płyny, jak na przykład kot, podczas gdy roślinożercy (również człowiek) wciągają je przez zęby. Takich przykładów można przywołać mnóstwo, a każdy z nich świadczy o tym, że ludzki organizm odpowiada modelowi wegetariańskiemu. Pod względem fizjologicznym ludzie są nieprzystosowani do diety mięsnej.

Źródło: http://www.igya.pl/

Reklamy

6 odpowiedzi »

  1. Jarku, jaka jest kwestia witaminy (chyba) B12? niestety nie ma nic na ten temat w artykule a jako poczatkujaca wegetarianka musze niestety suplementowac bo z tego co wyczytalam wystepuje zazwyczaj w miesie

  2. Wysłałam link koleżance,która wpieprza drób w dużych ilościach twierdząc,ze białe mięso jest zdrowe.Nie wie też od czego jej d. rosnie.Z pewnością od hormonów wzrostu.Dziwi się ,ze ja w ciągu miesiąca może 1kg mięsa pod kazda postacią zjadam.Teraz chyba ograniczę do minimum to mięsiwo.Juz wielokrotnie potrafiłam nie jeśc go wcale i nic mi nie było. Lubie restauracje wegetariańskie,bo tam zawsze cos dobrego można zjeśc.Kto nie potrafi bez mięsa to niech choć raz pojdzie do dobrej wegetarianskiej i sprobuje tej kuchni -polecam.

  3. Wszystko co jest naturalne jest zdrowe!
    Wszystko co czlowiek „zmienil” jest szkodliwe.
    Zapomnijcie, ze weganizm, wegetarianizm jest „zdrowy” przeciez wiekszosc roslin jest GMO (nie maja obowiazku informowac o tym kosumentow ???). Za to sa pewni, ze w roku 2025 bedzie 70 % wiecej zachorowan na raka. Jak mogłoby się błędnie uważać to nie rak jest przyczyna największej ilości zgonów w państwach uprzemysłowionych. Dużo poważniej wygląda statystyka śmiertelności chorób krążenia.
    Jest około 8 milionów ofiar raka rocznie. Ogółem choroby serca w 2011 roku spowodowały śmierć 17,3 miliona osób. Zawał serca jest na całym świecie pierwszą przyczyną śmierci ludzi z 7,3 miliona przypadków śmiertelnych. Na drugim miejscu tej niechlubnej statystyki jest udar z 6,2 miliona ofiar. Ogólnie rzecz biorąc choroby układu krążenia są bezdyskusyjnie na pierwszym miejscu, jako najczęstsza przyczyna śmierci. Nie wygląda na to, aby negatywne statystyki uległy zmianie a WHO wręcz prognozuje potrojenie ilości zgonów związanych z sercem.
    Ale skad sa choroby? Nie wiedza! Jak sie je leczy? Nie wiedza! Wszak sa „nieuleczalne”. Biznes, mamona to jest priorytetem.
    Chcesz byc zdrowy? Rob odwrotnie niz zalecaja „wielcy tego swiata”.
    Jedz wszystko co naturalne (mieso zwierzat wypasajacych sie na pastwiskach – jagniecina, baranina etc., poniewaz zawiera B 12, Wit. B17 a ta zabija komorki rakowe. Omijaj szerokim lukiem mieso hodowlane, ryby hodowlane (jest w nim wszystko co spowoduje chorobe). Jajka eco lub wiejskie (zawieraja 8 egzogennych aminokwasow niezbednych dla organizmu – lizyne). Warzywa i owoce sezonowe. Kiszonki, ktore zadbaja o prawidlowa flore bakteryjna. Zainteresuj sie ziolami (sam je zbieraj) bo zawieraja mineraly, ktorych nie ma w zywnosci.
    Wyrzuc cukier (buraki GMO), zboza (GMO), zywnosc produkowana w „fabrykach” pelna chemii, ktora jest trucizna.
    I choc nie jest to latwe ale absolutnie mozliwe. Co zyskasz? ZDROWIE! Od trzech lat nie choruje na nic. Zainteresowalam sie zywieniem, kiedy zachorowalam na „nieuleczlna”. Przyczyna chorob jest szkodliwa zywnosc!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.