Szokujące konsekwencje niedoborów witaminy D. Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka!

Rola witaminy D w leczeniu raka, odporności i zdrowiu!

Witam serdecznie
Dziś kilka słów o symptomach niedoboru witaminy D oraz o jej zbawiennym działaniu na wiele dolegliwości chorobowych m.on.. osteoporoza i artretyzm, fibromialgia, cukrzyca, choroby nerek, tarczycy oraz serca, nadciśnienie, różnego typu bóle.

Czy wiesz, że w Grecji nie buduje się ratunkowych oddziałów kardiologicznych – takich, jakie powstają w szpitalach w każdym większym polskim mieście?
Nie potrzebują tych oddziałów, bo w odróżnieniu od Polski nie mają tam
problemów z zawałami serca ani z nadciśnieniem.
Czy wiesz, że w Indonezji leczono chorych na gruźlicę, podając im wyłącznie witaminę D w dawce 10 tys. jednostek dziennie i uzyskiwano aż 100 procent wyzdrowienia?
Czy wiesz, że w bardziej niż Polska nasłonecznionym USA, aż 70 procent ludzi cierpi na chroniczny niedobór witaminy D, a kobiety w ciąży, aż w 80procentach?

Witamina D3 to jeden z najsilniejszych strażników zdrowia naszego organizmu. Wytwarzamy ją, gdy nasza skóra jest eksponowana na działanie promieni słonecznych. To jest główne źródło tej substancji. Możemy też dostarczać ją dzięki niektórym produktom żywnościowym, takim jak tłuste ryby, jaja, wątroba, a także wzbogacane płatki zbożowe oraz suplementy.

Spośród 30 tys. naszych genów witamina D ma wpływ aż na 2000!
Bierze udział w 200 różnych reakcjach chemicznych w organizmie. Znaleziono
ją prawie w każdym typie komórek ludzkiego ciała i w każdej ludzkiej tkance.

Warto pamiętać, iż w naszej strefie geograficznej ze względu na ograniczoną ilość docierających do ziemi promieni słonecznych, coraz częściej występują jej niedobory. Przebywanie przez większość dnia w budynkach, spędzanie niewystarczającej ilości czasu na świeżym powietrzu czy też – słuszne z punktu widzenia ochrony skóry przed szkodliwym promieniowaniem – stosowanie kremów z filtrem UV, uniemożliwiają jej odpowiednią produkcję.

Prawdopodobnie Ty również mieścisz się w grupie 85% ludzi, którzy mogą
cierpieć niedobór witaminy D. Sygnałem tego są choćby bóle stawowo-kostne
(w tym bóle kręgosłupa) oraz mięśni, niezależnie od wieku, u kobiet bóle
menstruacyjne czy fibromialgia.
Nawet jeśli kiedykolwiek łykałeś witaminę D zapewne brałeś ją w zalecanych oficjalnie dawkach, które jak się teraz okazuje są wielokrotnie za małe i właśnie dlatego nie przynosiły efektu (omówienie właściwych dawek w ostatnim rozdziale o książce w słowie od autora).
Gdyby ludzie tylko wiedzieli o tej cudownej i niezwykle skutecznej witaminie…
– A nie wiedzą? – zapyta znajomy.
– Niestety, większość nie wie – odpowiesz.
– Ale dlaczego? – dociekliwie pytają przyjaciele.
Co na to możesz odpowiedzieć?
– Będziesz mocno zdziwiony, że tak wiele twojego zdrowia, zależy od tak
niewiele – od witaminy D.
Gdyby w krajach rozwiniętych każdy człowiek choć na 15 minut dziennie wystawił się w stroju kąpielowym na słońce, to liczba samych tylko nowotworów i zawałów serca zmalałaby aż o 600 000 rocznie.
Mało tego, te same media straszą nas słońcem, które przecież produkuje na
naszej skórze witaminę D.
Straszą nas dziurą ozonową, zaćmą na oczach itd., zamiast informować o korzyściach płynących z opalania.
Problem jednak w tym, że witamina D jest dość tania, a nawet darmowa (gdy
pozyskamy ją ze słońca). Witamin ,żadnych nie można opatentować !
Właśnie dlatego, ani medycyna, która coraz bardziej staje się biznesem, ani politycy, nie są kompletnie zainteresowani by cię poinformować, że witamina D, jest potężną, czarodziejską różdżką, dla twojego zdrowia.
– Czy jakikolwiek dentysta zalecił ci kiedykolwiek, byś sprawdził poziom
witaminy D, skoro psują ci się zęby?

1/ Witamina D skutecznym środkiem w walce z przeziębieniem i grypą

Czy zauważyłeś, że państwowe tzw. programy profilaktyczne namawiają na
szczepionki, ale mało kiedy informują o zbawiennym działaniu witamin i
minerałów w profilaktyce infekcji?
Dlatego, kiedy nadchodzą jesienne słoty i sezon zimowy, większość z nas z
wieloletniego przyzwyczajenia, sięga po preparaty z bioflawonoidami, po
witaminę C i czosnek, aby ustrzec się bakterii i wirusów oraz wzmocnić
układ odpornościowy.
Tak robiły nasze matki, przekonane, że to właśnie zażywanie witaminy C ochroni nas przed przeziębieniem i grypą. To bardzo skuteczny sposób. Okazuje się jednak, że można jeszcze lepiej stymulować układ obronny poprzez profilaktykę i dbać o wysoki jego poziom dodając w żywieniu witaminę D, a tym samym zapobiegając nie tylko grypie, ale i astmie, w problemach neurologicznych czy też w wielu rodzajom chorób nowotworowych. Poza zwalczaniem powyższych zaburzeń, witamina D jest ważna dla zdrowia kości, wchłanianie wapnia i fosforu oraz dla naszego układu odpornościowego. Jest też ważnym elementem chroniącym organizm nie tylko przed osteoporozą, ale też przed cukrzycą, astmą, wysokim ciśnieniem krwi, depresją i wieloma innymi.

Tymczasem japońscy naukowcy dowiedli ostatnio, że wysoko skutecznym
sposobem na zapobieganie zachorowania w sezonie przeziębień, jest
przyjmowanie suplementów witaminy D. Według nich, witamina ta skuteczniej wzmacniania układ odpornościowy, niż witamina C.
Na poparcie tej tezy, zaprezentowano wyniki doświadczenia prowadzonego
przez naukowców z University of Tokyo. Wynika z nich jasno, że stosowaniesuplementów z witaminą D, pomogło zmniejszyć ryzyko przeziębienia aż o 50%.

2/ Astma a witamina D

Naukowcy z Wielkiej Brytanii przeprowadzili szereg badań, w których pozytywny wpływ na redukcję objawów astmy, miała aktywna forma witaminy D.
Objawy ulegały zmniejszeniu nawet w przypadku astmy opornej na leczenie
sterydami. Z pewnością stosowanie również witaminy C i olejku czosnku jak
wyżej, dzięki synergicznemu działaniu składników, wzmocni jeszcze bardziej
efekt poprawy zdrowia.
Przypomnijmy sobie, że typowymi objawami astmy są: kaszel, duszność oraz
świszczący oddech. Napady astmy mogą być prowokowane m.in. poprzez kontakt
z alergenami, palenie papierosów, wzmożony wysiłek fizyczny oraz niektóre
leki.
Natomiast produkowana w organizmie ludzkim pod wpływem słońca witamina D3,
jej aktywna postać 1α,25-dihydroksycholekalcyferol uważana jest za
związek chemiczny, który wpływa pozytywnie przede wszystkim na kości m.in
przeciwdziałając osteoporozie. Jakkolwiek, uważa się, że może ona mieć także wpływ na łagodzenie bólów mięśniowo-szkieletowych i mięśniowych ( np. w fibromialgii), może mieć zbawienny wpływ na układ krążenia i układ nerwowy
( bardzo ważna przy Stwardnieniu Rozsianym), a także, co zainteresowało naukowców, na układ immunologiczny. Witaminę D dodawano do próbek z krwią badanych. Wykonano cytometrię, badanie PCR oraz badaniepoziomu cytokin metodą ELISA.

Wyniki potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia. U pacjentów z astmą
poziom IL-17 był znacznie wyższy niż u zdrowych osób, przy czym u pacjentów z astmą oporną na leki sterydowe stwierdzano znacznie wyższe poziomy IL-17 Co ciekawe, zastosowanie witaminy D3, niezależnie, czy towarzyszyła mu kuracja sterydami, powodowało obniżenie poziomu IL-17.

Naukowcy z wielkiej Brytanii konfrontują swoje wyniki z badaniami Wu AC i
wsp. (2012) oraz Golevy E. i wsp. (2012), którzy udowodnili, że u pacjentów z trudno kontrolowaną astmą i niezadowalającą odpowiedzią na glikokortykosteoidy, poziom nieaktywnej formy witaminy D we krwi jest
znacząco niższy. Potwierdza to ich przypuszczenia odnośnie roli witaminy
D3, która wpływa na cytokiny jak Il-17 i przez to moduluje reakcję zapalną.
Obecnie trwają dalsze badania. Astmatycy są w trakcie kuracji witaminą D3.

Jeżeli nowe wyniki będą również tak pozytywne, to można przypuszczać, że
lekarze i pacjenci otrzymają nowego sprzymierzeńca w walce z astmą.
Możliwe, że jednym z efektów będzie zmniejszenie ilości sterydów wkuracji, a to może mieć znaczny wpływ na jakość życia.

3/ Witamina D w walce z chorobami neurodegeneracyjnymi w tym w demencji starczej, w chorobie Parkinsona, Alzheimera i Sclerosis Multiplex

Okazuje się jednak, że witamina D pełni jeszcze inne funkcje – stanowi
prewencję chorób neurodegeneracyjnych. Witamina D może pomóc chronić nasz
mózg i bronić nas przed chorobą Parkinsona – pisze Lesley Dobson z sagazone.
Badacze wskazują jednocześnie na to, że w miarę upływu lat, nasza zdolność
do syntetyzowania witaminy D dzięki światłu słonecznemu zmniejsza się, więc musimy w większym stopniu polegać na odpowiedniej żywności, a w związku z pogorszeniem się stanu wchłanialności w jelitach , związanym z wiekiem – najlepiej uzupełniać te witaminę w postaci wysokiej jakości suplementów.

Badanie przeprowadzone przez uczonych z Peninsula Medical School wykazało,
że witamina D może pomóc w zapobieganiu degeneracji tkanki mózgowej.
W testach, których wyniki opublikowano w Archives of Internal Medicine,
wzięło 858 osób w wieku ponad 65 lat. Badania rozpoczęły się w 1998 roku.
Partycypanci wykonywali trzy testy funkcji poznawczych na początku badania, a następnie po trzech i sześciu latach.
Pierwszy z testów dotyczył ogólnych zdolności poznawczych (badał procesy umysłowe, takie jak myślenie, sądzenie i umiejętność rozwiązywania problemów), drugi szacował zdolność skupiania uwagi, a trzeci oceniał zdolność do planowania,organizowania i ustalania priorytetów.

Badacze ustalili, że u osób, które miały znaczny niedobór witaminy D
(stężenie we krwi 25-hydroksywitaminy D mniejsze niż 25 nanomoli na litr)
były o 60 procent bardziej narażone na znaczne ograniczenie zdolności
poznawczych w okresie sześciu lat, niż ci, którzy mieli odpowiednią ilości
witaminy D w organizmie.
– Obecnie nie wiemy, jaka dawka witaminy D jest potrzebna, aby zapobiec
demencji – mówi dr David J. Llewellyn, który prowadził badania. – Teraz musimy dokończyć badania kliniczne, aby zobaczyć, dlaczego witamina D jest skuteczna
w zapobieganiu demencji i jaki jej poziom w organizmie jest optymalny. Suplementy z witaminą D mogą być też ważnym elementem w walce z demencją, ale nie należy postponować innych czynników – aktywności fizycznej i umysłowej, umiarkowanego spożycia alkoholu i zdrowej diety – dodaje dr Llewellyn.
Kolejne badanie przeprowadzili uczeni z Peninsula Medical School oraz
University of Cambridge i University of Michigan. Stwierdzono, że obniżanie się poziomu witaminy D jest równoznaczne z nasileniem zaburzeń poznawczych. Osoby w wieku ok. 65 lat i o najniższym poziomie witaminy D, miały ponad dwukrotnie większe szanse na doświadczanie zaburzenia funkcji poznawczych, niż uczestniczy z największa ilością tej substancji.
– Badanie to analizuje poziom witaminy D i jego wpływ na późniejszy rozwój
Parkinsona. Witamina D, co zostało już wykazane we wcześniejszych
badaniach, odgrywa pewną rolę w ochronie komórek nerwowych – powiedziała
dr Kieran Breen, dyrektor ds. badań w Parkinson’s UK.
– Jednakże dalsze badania są potrzebne, aby ustalić, czy niski poziom
witaminy D może zwiększyć indywidualne ryzyko zachorowania na Parkinsona,
czy też niski poziom witaminy D pomaga przewidzieć późniejszy rozwójchoroby Parkinsona – mówi dr Breen.

4/ Bóle miesiączkowe a witamina D

Im niższy poziom witaminy D we krwi tym silniejsze bóle. Zdaniem naukowców
za pierwotne bóle miesiączkowe odpowiada nadmierna produkcja w macicy
związków pozapalnych (prostaglandyny). Witamina D prawdopodobnie zmniejsza
syntezę tych związków, przez co automatycznie działa przeciwbólowo.
Dodatkowo okazało się również, że u tych pacjentek, u których występował
niski poziom witaminy D we krwi, bóle miesiączkowe były zdecydowanie
silniejsze.

5/ Witamina D pomaga w walce z rakiem

W 2007 roku opublikowano badania, z których wynikało, że kobiety o wysokim
poziomie witaminy D mają o 50 procent niższe ryzyko zachorowania na raka
piersi. Czyli aż połowa kobiet chorych na raka piersi, byłaby zdrowa, gdyby wiedziała o witaminie D i ją uzupełniała!
Czy zauważyłeś, że państwowe tzw. programy profilaktyczne namawiają
kobiety na kontrowersyjną mammografię, ale nigdy na badanie poziomu
witaminy D?

Profesor Kimmie Ng z Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie, który prowadził 1017 pacjentów z rakiem okrężnicy przez 9 lat, stwierdził:
„Nasze badania pokazują, że poziom witaminy D w przypadku raka okrężnicy
może być istotnym czynnikiem wpływającym na przeżycie. Planujemy dalsze
badania, by zobaczyć, czy w przypadku nowotworu jelita witamina D ma również takie działanie i jak w ogóle działa”.
Wyniki badań opublikowano w „British Journal of Cancer and Journal of
Clinical Oncology”.
Drugie badania pokazały, że również osoby, które miały dużą ilość witaminy
D w organizmie i u których zdiagnozowano raka skóry, miały łagodniejszą
postać nowotworu i trzykrotnie większe szanse na przeżycie.
„Oba te badania potwierdzają teorię, że wysoki poziom witaminy D zwiększa
szanse przeżycia chorych na nowotwór. Kluczem jest zachowanie odpowiednich
proporcji pomiędzy czasem spędzonym na słońcu a potrzebnym poziomem
witaminy D. Ale ochrona przed poparzeniami słonecznymi nadal jest ważna” –stwierdziła Sara Hiom z Cancer Research UK.

6/ Podsumowanie

Osoby zainteresowany obszerniejszymi informacjami dotyczącymi działania
witaminy D, odsyłam do książki pt.: „Witamina D kluczem do zdrowia” – dr
Sarfraz Zaidi

Oto wybrany fragment książki – Rozdział 3 Mity na temat witaminy D.
Istnieje wiele mitów na temat witaminy D. Oto jedne z częściej spotykanych:
„-Piję mleko, więc na pewno nie grozi mi niedobór witaminy D”,
„-Każdego dnia zażywam preparat wielowitaminowy oraz wapń, dlatego
powinienem mieć odpowiedni poziom witaminy D w organizmie”,
„-Odżywiam się zdrowo, więc problem niedoboru witaminy D zapewne mnie nie
dotyczy”,
„-Dwa razy w tygodniu grywam w tenisa na świeżym powietrzu, dlatego
niemożliwe jest, żeby poziom witaminy D w moim organizmie był zbyt niski”,
„-Nie będę przyjmował witaminy D, ponieważ obawiam się jej toksycznego
działania”,
„-Codziennie przebywam na powietrzu co najmniej 15 minut, więc na pewno
otrzymuję odpowiednią dawkę witaminy D”,
„-Mieszkam w słonecznej Kalifornii, dlatego jest mało prawdopodobne, abygroził mi niedobór witaminy D”.
Za każdym razem, gdy słyszę podobne stwierdzenie, zalecam wykonanie
badania poziomu witaminy D. Jak się okazuje, wyniki niezwykle często
stanowią zaskoczenie, gdyż problem niedoboru witaminy D istotnie dotyczy
bardzo wielu osób.
W przeciwieństwie do powszechnie panującego przekonania, mleko nie jest
bogatym źródłem witaminy D. Na przykład w Stanach Zjednoczonych l szklanka
mleka zawiera 100 j.m. (jednostki międzynarodowe) witaminy D. Aby zapewnić
sobie jej odpowiednią dawkę, należałoby wypijać dziennie około 20 takich
porcji. Tak więc ilość mleka, jaką zwykle dodajesz do płatków śniadaniowych, pokrywa jedynie niewielki procent twojego dziennego zapotrzebowania.

Osoby, które przyjmują suplementy diety w postaci zestawów witamin i wapnia są przekonane, że w ten sposób dostarczają swojemu organizmowi
odpowiedniej ilości witaminy D. Jak się jednak okazuje, jest to wrażenie mylne, gdyż badania, które wykonuję swoim pacjentom, wykazują że prawie wszystkie spośród osób zażywających preparaty wielowitaminowe oraz wapń w
rzeczywistości cierpią na niedobór witaminy D.

Jak to możliwe?
Główna przyczyna tego stanu rzeczy leży w nieadekwatnej wielkości zalecanej dziennej dawki witaminy D, która nie jest dostosowana do obecnych warunków życia ludzi. Zalecana dawka, ta która aktualnie wynosi 200-600 j.m., została wprowadzona, aby zlikwidować problem epidemii krzywicy wśród dzieci. Powtórzmy: wśród dzieci.
Dorośli potrzebują znacznie większych ilości i niech nas nie zwodzi fakt, że starsi nie chorują na krzywicę. U dorosłych braki witaminy D wywołują równie
katastrofalne skutki, tyle że mniej widoczne na zewnątrz.
Badania nad witaminą D z okresu ostatnich kilkunastu lat dowiodły, że nie tylko pomaga ona zachować zdrowe kości, ale w istotny sposób wpływa pozytywnie na niemal każdą komórkę w organizmie. Jednakże, aby wpływ ten mógł zaistnieć, dzienna dawka witaminy D powinna znacznie przekraczać200-600 j.m.

Niestety, liczby te wciąż funkcjonują jako oficjalnie zalecane dzienne spożycie witaminy D w przypadku produktów takich, jak zestawy witamin czy wapń, w związku z tym – zgodnie z informacjami umieszczonymi na etykiecie- powinny one pokrywać 100% naszego dziennego zapotrzebowania.
Będąc przekonanym, że dostarczasz swojemu organizmowi odpowiednią ilość witaminyD, wyniki badania jej poziomu mogą być dla ciebie dużym zaskoczeniem, gdyż najprawdopodobniej również cierpisz na niedobór.
Słońce jest bez wątpienia doskonałym źródłem witaminy D. Pomimo tego, nie
jesteśmy w stanie zapewnić sobie jej odpowiedniej dawki, grając w tenisa
lub golfa kilka razy w tygodniu. Podobnie ilość witaminy D, jaką otrzymujemy spacerując 3 razy w tygodniu, bądź spędzając weekendy na świeżym powietrzu również nie jest wystarczająca.
Dlatego też, gdy widzę artykuły, w których pisze się, że przebywanie na słońcu 15 minut dziennie dostarcza nam optymalnej dawki witaminy D, trudno mi uwierzyć, że można rozpowszechniać informacje tak dalece odbiegające od prawdy.
Większość moich pacjentów to ludzie aktywni fizycznie, przebywający na
świeżym powietrzu 30 do 60 minut dziennie, uprawiający sport dwa do trzech
razy w tygodniu oraz lubiący często spacerować.
Ponadto osoby te regularnie przyjmują witaminy oraz wapń, a mimo to badania wykazują u nich zbyt niski poziom witaminy D. Takie niestety są realia!
W takim razie, dlaczego przesądy na temat witaminy D są wciąż żywe? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, musimy najpierw zastanowić się, skąd
ludzie czerpią informacje z dziedziny medycyny? Zdecydowanie najbardziej powszechnymi źródłami tego typu wiedzy są gazety, czasopisma, telewizja
oraz internet. Niestety, bardzo często zdarza się, że artykuły o tej tematyce pisane są przez osoby pozbawione jakiegokolwiek doświadczenia w dziedzinie medycyny. Również autorzy tekstów traktujących o witaminie D bynajmniej nie stanowią wyjątku, bowiem większość z nich bazuje na wiedzy zawartej we wcześniejszych publikacjach. W ten właśnie sposób błędne informacje są nieustannie powielane.”

Dzięki niniejszej prawdopodobnie jedynej w Polsce książce o witaminie D,
będziesz mógł skorzystać z rad amerykańskiego lekarza Sarfraz Zaidi, który
od lat skutecznie leczy tysiące pacjentów uzupełniając niedoborów witaminy D. Raczej nigdy nie będziesz w stanie udać się do niego z wizytąosobiście, ale to on pomyślał o tobie i napisał tę książkę.

źródło : ZDROWIE & ZYWIENIE

http://vistafit.manifo.com/witamina-d3

59 myśli nt. „Szokujące konsekwencje niedoborów witaminy D. Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka!

    • polski tran pochodzi z wątroby dorsza, kosztuje 8 zł, zawiera naturalną wit. D3 – 100 kapsułek, była zima , jadłeś witaminę D3 czy nie ? jeżeli nie to może jadłeś wątrobę wołową , jest dobrym naturalnym żródłem tej witaminy, jeżeli nie jadłeś wątroby to może ryby- ale jakie ? węgorza, naturalnego łososia a może naszego śledzia, który ponoć nie jest rybą – wszystko jedno, – jadłeś czy nie ?

      Lubię

      • w tranie za mało wit D, żeby pokryć niedobory spowodowane choćby położeniem geograficznym. Trzeba by tran łososiem i śledziem zagryzać. Ja teraz suplementuję d-vitum forte 2000 jednostek, a znam takich, co biorą 4000 i też nie mają wit D za dużo . Polecam zainwestować w badania:)

        Lubię

  1. czy puritan’s pride produkuje dobre suplementy? mają kapsulki o dawkach od 1000 do 5000jm, ta 5000jm to chyba dobra dawka dzienna dla kogos z niedoborem?

    Lubię

  2. ja zażywam regularnie tran, a dzieciakom podaję Vita D w aerozolu. Swoją drogą genialny pomysł z witaminą w sprayu dla dzieci. Znacznie łatwiej można ją podać niż tradycyjne kropelki 🙂

    Lubię

  3. wlasnie napiszcie jakie suplementy najlepiej przyjmowac czy tran jest dobrym pomyslem czy niekoniecznie…zawiera tez omega 3 wiec???? ale ile go przyjmowac jesli jet ok???a moze sa lepsze suplementy od tranu – piszcie jak macie jakas wiedze….pozdr.

    Lubię

    • Aby wiedzieć, czy dany suplement jest „dobry” czy też nie należy bezwzględnie czytać SKŁAD i rozszyfrowywać chociażby przy pomocy Google te obco i nic nie mówiące nazwy. Prosze nie sugerować się, że skoro dany medykament zakupujemy w aptece, to on jest zdrowy. Niestety prawda jest taka, że 90% medykamentów niesie skutki uboczne, 50% jest w ogóle nieskuteczna. Dlaczego tak nie dzieje się przy zażywaniu fitoleków?
      Prawda jest taka, że te medykamenty wcale nie mają leczyć! Mają jedynie utrzymywać nas na poziomie przekonania, że działają.

      Sprawa nieskuteczności suplementó Big Pharmy sprowadza się do dwóch rzeczy. Pierwsza, to to, że owe suplementy są syntetyczne. I tutaj uwaga. Big Pharma, aby sprawić wrażenie iż suplement jest naturalny podaje na opakowaniach napis, np. „naturalna” witamina C. Jednakże dzisiaj pojęcie „naturalna” nie odnosi się do organicznej. To jest chwyt marketingowy nastawiony na nieświadomego klienta.
      Jak bowiem organiczną może być witamina C, która w składzie ma prawoskrętny kwas askorbinowy? Przecież to witamina C w najczystszej formie syntetycznej.
      Organiczna zawsze jest lewoskrętna. Suplementy nieoreganiczne wchłaniają się w organizmie raptem do 10%, a reszta obciąża organizm, który musi je zmetabolizować.

      Druga rzecz, to wszelkie konserwanty, nośniki, wspomagacza. W większości suplementów i leków jest tego zatrzęsienie. Poczytajcie, a zauważycie, że tabletka nie może obejść się bez talku, a czym on jest? Ładnie brzmi, ale ma właściwości kancerogenne i sprzyjające rozedmie płuc. To tylko jeden z przykładów, a tych substancji jest masa. Czasami jest tak, że substancji czynnej jest 25% a reszta to uzupełniacze.

      Inną sprawą jest dawkowanie owych suplementów. Normy podane w ulotkach są prawidłowe dla suplementów syntetycznych, a bardzo zaniżone dla organicznych. Dlaczego w ulotce wit. C czytamy aby nie przekraczać dobowej dawki 200 mcg? Dlaczego straszą, że przedawkowanie grozi kamicą nerkową? Bo to jest SYNTETYCZNA (chemiczna) wit. C. Oreganicznej nigdy nie przedawkujemy, bo organizm jej nadmiar wydali. Dyskomfort możemy poczuć jedynie od strony żołądkowo-jelitowej, ale bez szkody dla metabolizmu.

      Ile czego brać? Podpowiedzią niech posłuży dr Linus Pauling -dwukrotny laureat Nobla – który zaleca:dzienne dawki witamin:
      Witamina C: 3-18g
      Witamina A ( w postaci beta-karotenu): 30 000- 40 000 jednostek
      Witamina B1(tiamina): 30mg
      Witamina B2(ryboflawina): 30mg
      Witamina B6(pirydoksyna): 50mg
      Witamina B12 (cyjanokobalamina): 75 mg
      Witamina E: 800 jednostek

      Ze swojej strony podpowiem, gdzie szukać lewoskretnej witaminy C w dobrej cenie. Proszę tego nie traktować jako żart, a najprawdziwszą prawdę.
      Vit. C dla zwierząt jest w najczystszej postaci lewoskrętną vit. C, przyswajalną w całości przez organizm. Niestety tak to jest, że zwierzętom podaje się witaminy organiczne, a ludziom sztuczne-chemiczne.
      Vit. C dla zwierząt biorę od kilku lat i jest najlepszą, jaką do tej pory znalazłam nie tylko w polskich, ale i zagranicznych sklepach.
      Profilaktycznie przyjmuje się, że na 10 kg wagi ciała przypada 1 g (1000 mg) vit. C
      Osoby z nadwagą lub otyłością potrzebują zwiększenia dawki z uwagi na zaburzoną wchłanialność, podobnie jak palacze tytoniu.
      Przy oczyszczaniu organizmu zaleca się zwiększyć dobową dawkę do 8-10 g (8000-10000 mg).
      Ważne, aby prawidłowo przyjmować vit. C, która zawsze musi być roztworem . Zakłada się, że na każdy 1g vit. C musi przypadać 100 ml wody.
      Jak przygotować roztwór (wodę o temp. ciała zmieszać z łyżeczka miodu, łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z cytryny i dawka Wit. C. Aby Wit. Lepiej się wchłaniała wartp pamiętać, że należy dostraczyc organizmowi także lizyny, która występuje chociażby w gotowanym na miękko jajku, czy mięsie z indyka.
      Rozpoczynając kuracje vit. C, czy każdą inna należy pamiętać, że dobową dawkę należy podzielić na mniejsze dawki, aby organizm mógł przyzwyczaić się, a nie doznać szoku.
      Ponadto,organizm sam nas poinformuje, jaka dawka jest już zaakceptowana.
      Jeżeli zaczniemy –załóżmy –od dawki 5 g (5000 mg) jednorazowo, to doznamy nieprzyjemnego bulgotania w jelitach, przelewania się płynu, co jest sygnałem, że owa dawka jest jeszcze zbyt wysoka dla nieprzyzwyczajonego organizmu. Wówczas należy dawkę zmniejszyć i stopniowo ja zwiększać, obserwując organizm. Nigdy nie przyjmujemy vit. C na pusty żołądek, zawsze po jedzeniu, bo w przeciwnym razie żołądek zaprotestuje bolesnymi skurczami.
      Najlepiej przyjmować dobową porcję vit. C w dawkach 1,5 g, a osoby schorowane i starsze nawet w dawkach po 0,5 g co kilka godzin.
      Należy pamiętać, że vit, C –podobnie, jak vit. D3- bardzo obniża poziom cukru i ciśnienia tętniczego. Dlatego należy w tym czasie kontrolować te parametry i ostrożnie dozować leki.
      Przy tej kuracji należy odstawić inne specyfiki (srebro koloidalne, MMS, itp.). Szczególnie te, które mogą wchodzić w niepożądane reakcje biochemiczne. Nie spożywamy grejpfrutów!
      Vit. D3 zalecana przy profilaktycznym oczyszczaniu organizmu, to 5000 -8000 IU ( 1000 Iu=25 mcg)dobowa dawka podzielona na mniejsze.
      Dawka vit. D3 zależna jest również od pory roku oraz ilości czasu spędzanego na powietrzu i nasłonecznienia. Zapasy vit. D3 wystarczają –dla kobiet do połowy października, a dla mężczyzn o dwa tygodnie dłużej.
      Dlatego w okresie jesienno-zimowym i wczesnowiosennym należy zwiększyć dawkę. Także osoby przebywające w pomieszczeniach maja większe niedobory. Każdy krem z filtrem –nawet najniższym sprawia, że nie wchłaniamy naturalnej vit. D3 i nie robimy jej zapasów.
      Można przeprowadzić test na stężenie vit. D3 w organizmie, nosi ono nazwę TEST 25(OH) D i kosztuje około 90 zł. Choć bez tego badania wiadomo, że 90% populacji (poza równikiem) ma jej niedobory (poniżej dolnej normy granicznej).
      Trudno przedawkować ową witaminę, bo dyskomfort organizmu pojawia się przy dobowej dawce powyżej 50000 IU. Ta witamina podobnie, jak vit. C powoduje obniżenie poziomu cukru oraz ciśnienia tętniczego (patrz wyżej).

      Przy okazji odniose się do pytania odnośnie suplementów firmy Puritan’s pride.
      Przejrzałam skład oferowanych suplementów i niestety w większości są to suplementy syntetyczne, np. Acerola Plus w swoim składzie posiada syntetyk, jako główny składnik. Natomiast Cardiomin B6 w swoim składzie posiada węglan wapnia, który w organizmie zachowuje się identycznie jak w czajniku do gotowania wody.
      Odradzam także stosowanie Witaminy D w aerozolu (propelen), szczególnie w odniesieniu do dziecka. Tran także nie jest dobrym rozwiązaniem i to z kilku powodów.

      Lubię

  4. Jedna witamina a tyle złego jej brak może spowodować. Dobrze że regularnie biorę d-vitum forte. Co jak co ale nie ma co ryzykować szczególnie zimą.

    Lubię

  5. Szukam ile mogę brać wit d3 przy osteoporozie ,mam niedobory tej wit ,na
    pewno ,a to co się oferuje w naszej medycynie to dlatego ludzie chorują ,za małe dawki .
    Może ktoś mi poda jakieś dane ,czy linki ile naprawdę trzeba tego brać ,ja na własna rękę zwiększyłam do 15000 ju ,ale słyszałam ,że chyba większe dawki się bierze .

    Lubię

  6. Chciałam dodać ,że wit C też podają za małe dawki ,ale byłam u lekarza onkologa , który nie jest przeciwny metodami naturalnymi bo też , wskazał mi, że mam brać 3 x 1000 mg tej witaminy ..

    Lubię

    • Przykro mi, ale to także jest syntetyczna witamina C.
      Choć nosi nazwę lewoskretnej, to jest syntetykiem, gdyż nie jest wytwarzana ani z owoców ani roślin. Pisalam tutaj jakiś czas temu, co teraz wyprawiają z suplementami, a szczególnie z wit. C. Mają ten sam wzór sumaryczny, a są syntetykami. Organiczna pochodzi z owoców dzikiej róży, czy innych owoców, ale nie z chemicznej reakcji chemicznych odpowiedników. Spożywanie syntetycznej wit. C w takich ilosciach skonczy sie kamieniami w nerkach i pecherzu moczowym.

      Lubię

      • Pisałaś że spożywasz lewoskrętną wit C dla zwierząt, domyślam się że jest naturalna? a możesz podać nazwę tego produktu albo jakiegoś linka do niego?

        Lubię

      • Myślę że mylisz się skoro piszesz że spożywałaś organiczną wit c dla zwierząt. Koszt produkcji organicznej wit C jest o wiele droższy niż produkcja syntetyku, a kto by dla zwierząt robił lepszej jakości witaminy niż dla człowieka? Jeśli mialaś rzeczywiście organiczną wit C dla zwierząt, to udowodnij to podając nazwę tego preparatu, to pogoogluje i sprawdzę czy rzeczywiście jest to organiczna, ewentualnie zadzwonię do producenta lub dystrybutora i się dowiem.
        A tymczasem jak poszukiwałem organicznej wit c dla zwierząt, to znalazłem coś takiego:
        http://www.mksklep.pl/witamina-kwas-askorbinowy-proszku-1000-p-423.html
        Fragment:
        „Zawartość kwasu L(+)askorbinowego – lewoskrętny
        99 %
        Dawkowanie:
        Na 1 kg masy ciała
        – zwierzęta ssące: 10-30 mg/kg m.c.
        – drób: 20-50 mg/kg m.c.
        – ptaki ozdobne: 50-100 mg/1l wody
        – młode indyki: 1,0 g/1l wody.
        W stanach chorobowych (ostrych) dawki te można zwiększyć 2-3-krotnie i stosować od 5-7 dni
        Opakowanie
        1000 g ”

        I widzisz, w tym preparacie też nie ma jakiejkolwiek informacji że jest to witamina organiczna.

        Myślę że nie ma dużej różnicy między syntetykiem a organikiem, może troszke lepsza wchłanialność organika, ale jak się pije dużo wody to syntetyki nie zrobią krzywdy nerkom, a po drugie by poprawić wchłanialność synt wit C to zawsze można dodać do niej porcje bioflawonoidów np w postaci pomarańcza lub kiwi 😉 To jest ten sam wzór sumaryczny i prawie taka sama wchłanialność. Myślę że Pauling też spożywał wit C syntetyczną i to w ogromnych ilościach i nie miał jakiejkolwiek choroby nerek. Po drugie jest mnóstwo preparatów z syntetyczną wit C dla zwierząt i się świetnie sprzedają bo te firmy funkcjonują od wielu wielu lat jak np firma Orling produkująca suplementy m. in dla wyścigowych Koni, więc świadczy to o tym że efekty ze stosowania syntetycznej wit C są w pełni zadowalające, w przeciwnym razie owe syntetyki nie przynosiły by zysków i były by wycofane.

        Lubię

        • ” Kamienie w nerkach to szczawiany, ewentualnie fosforany, z witaminą C nie mają nic wspólnego.
          Mogą być jeszcze kryształy kwasu moczowego, gdy ktoś się dobrze zakwasi lub ma skłonności do dny moczanowej.
          Reszta to bajka ”
          – jem od 8 miesięcy 5 gram dziennie wymieszanej w litrze herbaty jakiejś i nerki chyba sobie oczyściłem a nie zakwasiłem ..i to tej kupowanej na kilogramy..raz miałem katar w tym czasie i raz mnie coś brało – i przeszło..
          – tzn dokładnie bufor –
          100 g witaminy C + 32 g sody (wodorowęglanu sodu) + 15 g węglanu potasu (lub 22 g wodorowęglanu potasu).

          polecam

          Lubię

  7. Polecam też tą stronkę, jest tam mnóstwo info o wit C : http://www.akademiawitalnosci.pl/najlepszy-kwas-pod-sloncem-l-askorbinowy/
    Fragment:
    „Czas podzielić się teraz moimi spostrzeżeniami. Taką butlę witaminy C naprawdę warto mieć w domu. Na początek należy zapamiętać gramaturę aby umieć dozować substancję. Jedna łyżeczka od herbaty to ok. 5 gramów kwasu L-askorbinowego. Czyli 5000 miligramów. Płaska łyżeczka to ok. 3 g czyli 3000 mg.”

    Lubię

  8. Jedna witamina a takie problemy przez niedobór można mieć. Warto dodatkowo wspomóc się witaminą d w kapsułce. Sam regularnie biorę d-vitum forte i nie ma żadnych dolegliwości, a jeszcze rok temu męczyłem się z niedoborem.

    Lubię

  9. Panie Jarku, zrobilam wyniki badan na poziom: witaminy D i jest 23.0 ng/ml.
    wapn calkowity 2,33 mmol/l
    magnez 2,14 mg/dl
    Jaka dawke witaminy d powinnam zazywac w celu jej uzupelnienia i czy powinnam brac rowniez wapno do tego?

    Pozdrawiam Joanna

    Lubię

  10. Z witamina D nalezy postępować bardzzo ostrożnie .Owszem jest ona dobrodziejstwem ,ale i nieszczęściem -jezeli jest przedawkowana potrafi nawet doprowadzić do zatrucia .A zatrucia t witamin z reguły sa leczone w szpitalu .

    Lubię

  11. @Sokoleoko zmień nika, bo cos ewidentnie nie doczytałes 🙂
    A co powiesz na dawke 100000 IU po kilku minutach kapieli słonecznej?
    Przedawkowac mozna dopiero po jednorazowym zażyciu 50000 IU
    Ale to bys musial na raz łyknąc zawartośc całej buteleczki 🙂

    Ale warto pamietac, że nie wolno przyjmowac wyłacznie wit. D3.
    Zawsze nalezy ją łaczyc z K2 (MK-7)
    No chyba, że komus zalezy na wyhodowaniu kamieni szlachetnych w nerkach, albo niedroznosci tetnic pozapychanych wapniem …
    Pozdrawiam i bez obaw, wit. D3 jest twoim przyjacielem

    Lubię

    • Widzę, że jesteś tutaj profesorem od dietetyki 😛 no dobrze. To w takim razie co Pani myśli o naturalizmie? I czy czytała Pani np. książkę pt. „Ukryta prawda” obalającą redukcjonistyczne podejście do dietetyki?

      Lubię

  12. żeby dostarczyć organizmowi witamin wystarczy się zdrowo odżywiać. A o witaminę d zadbać nie smarując się zbyt kremami z filtrem UV lub suplementując np. d-Vitum forte

    Lubię

  13. ColamiD – to unikalny w skali światowej naturalny kompleks aminokwasowo-mineralno-witaminowy. Dostarcza ustrojowi wysoce biodostępnych minerałów, makro i mikro elementów. Zawiera m.in. doskonale przyswajalny wapń i fosfor o najwyższej jakości.W naszym suplemencie znajduje się surowiec
    o najlepszych certyfikatach czystości mikrobiologicznej oraz standaryzacji unijnej. Wyłączność dla Colway. Specjaliści od suplementacji uznali tę kompozycję natury za niemal doskonałą. Jedyne substancje, jakie dodaliśmy do formulacji, to dwie witaminy – D3 i K2.
    https://beatasverige.colwayinternational.com/shop/products/8/29,colamid.html

    Lubię

    • Coś bym Ci miłego napisał, hmm.. Ale nie mogę 🙂 Ładne masz imię.. Jarek będzie na mnie zły. Beato, chyba sobie jednak pozwolę, dobrze? Wypierdalaj farmaceutyczny stworze!!! Serdeczne pozdrowienia. Nawet nie umiesz pisać..

      Lubię

    • Jest poprawa zdecydowana
      Jednak z mojej wiedzy a nie jestem lekarzem
      Optymalny poziom to od 50 w gore
      Suplementacja trwała od maja do października czyli w tym okresie kiedy możemy dostarczyć ja ze słońca
      Osoba nie wychodziła na zewnątrz ??? Nie sadze
      Większość ma niedobory i generalnie mądrzy tego świata piszą ze suplementacja jest nie wskazana ( wszystko powinnismy przyjmować naturalnie ) a ze mamy świat jaki mamy to lepiej sie suplemetowac niz nie robić nic
      A jak sie suplemetujemy to wybierać te bardziej naturalne witamina D płynna niz kapsułkach
      Bardzo ważne z wit D witamina k2mk7 mało kto o tym mówi + witamina A
      Ktoś dobrze wspomniał o lampach
      Bardzo dobra książka o której Admin wspomina
      Ja stosuje jesień zima
      5000jm D
      500jm k2mk7
      1000jm A
      I czasem witaminę E
      Od 2lat zgłębiam wiedzę miedzyinnymi takim blogam
      Tak ze super ze sa ludzie i uświadamiają innych i od 2 lat nie miałem nawet kataru zapomniałem co to lekarz

      Lubię

  14. Grupa z UCLA potwierdziła wyniki dwóch innych, przeprowadzonych badań, ukazując, że naturalnie występujący hormon steroidowy – hormon, który większość z nas po prostu zakłada że ma – jest mocnym antybiotykiem. Zamiast bezpośrednio zabijać bakterie i wirusy, hormon ten wzmaga w ciele produkcję istotnych białek, zwanych peptydami antydrobnoustrojowymi.
    Przez ostatnie 300 lat zaczęliśmy pracować w pomieszczeniach; przez ostatnie 100 – podróżować samochodami; w ciągu ostatnich kilku dekad zaczęliśmy używać kremów z filtrem i celowo unikać słońca. Wszystkie te rzeczy obniżają poziom witaminy D we krwi. Nieuniknionym wnioskiem jest więc to, że poziom witaminy D u współczesnych ludzi jest nie tylko niski – jest niebezpiecznie niski.

    Witamina D i epidemia grypy – John J Cannell

    Lubię

  15. Grupa z UCLA potwierdziła wyniki dwóch innych, przeprowadzonych badań, ukazując, że naturalnie występujący hormon steroidowy – hormon, który większość z nas po prostu zakłada że ma – jest mocnym antybiotykiem. Zamiast bezpośrednio zabijać bakterie i wirusy, hormon ten wzmaga w ciele produkcję istotnych białek, zwanych peptydami antydrobnoustrojowymi.
    Przez ostatnie 300 lat zaczęliśmy pracować w pomieszczeniach; przez ostatnie 100 – podróżować samochodami; w ciągu ostatnich kilku dekad zaczęliśmy używać kremów z filtrem i celowo unikać słońca. Wszystkie te rzeczy obniżają poziom witaminy D we krwi. Nieuniknionym wnioskiem jest więc to, że poziom witaminy D u współczesnych ludzi jest nie tylko niski – jest niebezpiecznie niski.

    Witamina D i epidemia grypy – John J Cannell

    Lubię

  16. Od 2 tygodni biore witamine D3. Zaczalem od 10 000 jednostek. Po miesiacu zejde na 5000 jednostek. Poprawe zauwazylem od razu. Przede wszystkim nie jestem juz codziennie zmeczony. To jest niesamowite. Wczesniej nawet gdy nic nie robilem , bylem potwornie zmeczony. Teraz jest dobrze. Witamina d3 dziala tez na samopoczucie. Tak jakby nie dopuszcza ady poziom serotoniny spadal, szczegolnie rano mialem z tym problem. Wtedy zawsze tragicznie bylo, tylko zle mysli, tylko problemy przychodzily mi na mysl. Teraz jest zdecydowanie lepiej choc jeszcze nie idealnie.
    Do glowy mi nie przyszlo, ze w 21 wieku mozna miec niedobory witamin. Teraz wiem ze d3 nie ma w zywnosci wystarczajaco. Tylko slonce zapewni jej wysoki pooziom. Niestety praktycznie 24 godziny na dobe siedze w pomieszczeniach. Dom, praca, samochod. Ubior takze zakrywa praktycznie wszystko oprocz twarzy i rąk.
    D3 przepisala mi doktor rodzinna. Powiedzialem, ze brak sil i ciagle zmeczenie, Powiedzialem jak wyglada moj zwykly dzien. Sama zauwazyla, ze samopoczucie mam fatalne.

    Polecam wszystkim. D3 jest tania i niezwykle wazna dla organizmu. Na opakowaniach pisze 2000 jednostek na dzien, ale to dla tych co maja w normie jej poziom. Reszta powinna brac na poczatek 8-10 tys jednostek na dzien, a pozniej 5 tys. Raz na kilka miesiecy ozna zrobic badania poziomu d3 i ewentualnie skorygowac ilosc jednostek.

    Lubię

  17. czytam ostatnio sporo o witaminie D , zaczelo sie od tego artykulu http://vita24.life/blog/11_Przyklady-dzialania-witaminy-D-w-swietle-nauk.html , polecam rzucic chociaz okiem. dla mnie to smieszne ze ide do lekarza a on nie wspomni slowa o potrzebie suplementacji witaminami, ze mozemy miec niedobor tylko leki i leki, anybiotyki lub anykoncepcja. a ja chce zyc zdrowo i jesc to co naturalne. najczesciej gdy to mowie jestes wysmiana to smutne.

    Lubię

  18. coś w tym jest – od lekarz się nie dowiesz tylko trzeba samemu szukać po blogach. Jak nastawiłam się na wit.D to czuję się znacznie lepiej. Odstawiłam czasowo ( eksperymentalnie ) leki, filtry 50. Tylko słońce i wit.4000. Jest znacznie lepiej. Muszę jednak zrobić ponowne badania.

    Lubię

  19. Witam. Po wizycie u neurologa zlecono mi m.in. badanie wit D. Oczywiście było jej odrobinę za mało. Przepisała mi Floradix, który razem z wit D ma też magnez i wapń. Wg zaleceń nie potrzeba brać super wielkich dawek, wystarczy suplementacja ta w toniku. To, że klimat nie sprzyja tej witaminie nie oznacza, że musimy brać końskie dawki.

    Lubię

  20. Suplementuje wit d3 5000 IU + k2 100 mcg (od dzisiaj 200 mcg). Moj wyjsciowy wynik po 3 miesiecznej suplementacji w ilosci d3 4000 IU + k2 100 mcg wynosil 29 czyli niedobor. Martwi mnie jedna rzecz, zrobilem badanie elektrolitow i wapn mam w gornej granicy normy tj. Wapń całkowity 2,50 mmol/l (2,15-2,50). Rozumiem, ze d3 przyczynia sie do zwiekszonej ilosci wapnia we krwii. Jednak czy ten poziom wapnia to juz nie problem? Co zrobic w tej sytuacji?

    Lubię

  21. Odpowiedź na problemy ze zdrowiem daje zrozumienie biologii organizmów żywych, w tym człowieka.
    Nowy paradygmat medyczny http://www.learninggnm.com

    Utrata wapnia, zanik mięśni, osteoporoza jest sygnałem trwania konfliktu utraty poczucia wartości.

    Żadne suple, witaminy na to nie pomagają. To tkwi w (pod)świadomości.
    Człowiek jest jedynym obiektem autonomicznym samosterownym. ( cybernetyka i charakter Marian Mazur) A więc należy przeprogramować myślenie o sobie.

    Lubię

  22. Witamina D jest bardzo ważna w funkcjonowaniu organizmu. Ja stosuję Vita D Express i tabletka w ciągu minuty sama rozpuszcza się pod językiem

    Lubię

  23. nawet nie wiedziałem że ta witamina d jest tak ważna, brawa dla autora, suplement to chyba najlepsze rozwiązanie, przynajmniej dla mnie, aktualnie próbuję z vita d express (widzę że nie tylko ja) i jak na razie czuje się ok

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s