Nauka wszechświat i wojsko

Szczepienia są przyczyną autyzmu, mamy kolejne dowody!

Pojawiły się nowe dowody wskazujące na korelację między przypadkami autyzmu a szczepieniami. Tym razem w sprawie wypowiedział się włoski sąd, który uznał, że popularna i aplikowana również w Polsce szczepionka MMR mająca zapobiegać śwince, odrze i różyczce, może powodować autyzm.

Autyzm nie występował jeszcze 100 lat temu, a obecnie jest to prawdziwa plaga. Jest bardzo wiele dowodów wiążących jego powstawanie ze szczepieniami nomen omen ochronnymi. Coraz więcej lekarzy zauważa, że szczepionki wywołują regres rozwojowy dzieci i dwu, trzyletnie dzieci, które rozwijały się prawidłowo nagle dostają afazji ( zanik mowy) oraz zamykają się w sobie. Trudno to zrozumieć, że środowisko naukowe zamiast badać przypadki zależności tych procedur medycznych ze szczepieniami woli atakować tych, którzy wskazują na istnienie takiego związku.

Jeden z najbardziej znanych przeciwników podejrzanych procedur medycznych zwanych szczepionkami to Teksańczyk, dr Andrew Wakefield z Austin. To on pierwszy opublikował informacje na temat zaburzeń żołądkowych, autyzmu i szczepionek MMR (Measles Mumps Rubella). Koncerny farmaceutyczne zwalczają go bezlitośnie od 1996 roku, kiedy jego ustalenia stały się publicznie znane.

Dla producentów szczepionek potwierdzenie korelacji między ich preparatami a autyzmem byłoby czymś katastrofalnym, ponieważ musieliby się liczyć z zalewem pozwów sądowych. To dlatego właśnie nie tylko atakują oni lekarzy, którzy odważają się wyrażać wątpliwości, co do wagi negatywnych odczynów poszczepiennych, ale tez sprytnie wpływają na innych medyków zniechęcając ich do zgłaszania przypadków powikłań poszczepiennych.

Dr Wakefield doznał wielu prześladowań a nawet został skazany, co w praktyce uniemożliwiło mu normalne funkcjonowanie, jako lekarza. Nie poddał się jednak i założył Strategic Autism Initiative, oraz został dyrektorem Autism Media Channel. Jego książki stały się bestsellerami i otworzyły oczy wielu rodzicom, którzy zaczęli dostrzegać, że przynajmniej niektóre szczepienia krzywdzą ich dzieci.

Ostatnio jednak coś zaczyna się zmieniać i sądy zaczynają orzekać to, co ujawnił dr Wakefield. Dzieje się to jednak po cichu i media dziwnie nie interesują się kolejnymi przypadkami zasądzenia wielomilionowych odszkodowań. Największą trudność w dociekaniu takich roszczeń sprawia udowodnienie związku przyczynowo skutkowego między szczepieniem a autyzmem. Jednak, gdy dysponuje się nagraniami przedstawiającymi zachowania przed i po szczepieniu może się to okazać znacznie łatwiejsze.

Warto się zastanowić, jaki los możemy zgotować własnemu dziecku tylko dlatego, że bezrefleksyjnie wierzymy, że zastrzyki zaordynowane przez rząd i posłusznych koncernom farmaceutycznym lekarzy z nim współpracujących, to coś dobrego dla naszych dzieci. Wiedza na temat szkodliwości szczepionek bardzo powoli przedostaje się do opinii publicznej, ale coraz więcej rodziców zdaje sobie z tego sprawę jeszcze przed tym, gdy ich dziecko dozna poważnych uszkodzeń.

Źródła:

http://www.quotidianosanita.it/

http://www.undergroundhealth.com/

http://www.thelibertybeacon.com/

http://tylkomedycyna.pl/

Reklamy

2 odpowiedzi »

  1. PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ

    Witam serdecznie
    Dziś kilka słów o symptomach niedoboru witaminy D oraz o jej zbawiennym działaniu na wiele dolegliwości chorobowych m.on.. osteoporoza i artretyzm, fibromialgia, cukrzyca, choroby nerek, tarczycy oraz serca, nadciśnienie, różnego typu bóle.

    Czy wiesz, że w Grecji nie buduje się ratunkowych oddziałów kardiologicznych – takich, jakie powstają w szpitalach w każdym większym polskim mieście?
    Nie potrzebują tych oddziałów, bo w odróżnieniu od Polski nie mają tam
    problemów z zawałami serca ani z nadciśnieniem.
    Czy wiesz, że w Indonezji leczono chorych na gruźlicę, podając im wyłącznie witaminę D w dawce 10 tys. jednostek dziennie i uzyskiwano aż 100 procent wyzdrowienia?
    Czy wiesz, że w bardziej niż Polska nasłonecznionym USA, aż 70 procent ludzi cierpi na chroniczny niedobór witaminy D, a kobiety w ciąży, aż w 80procentach?

    Witamina D3 to jeden z najsilniejszych strażników zdrowia naszego organizmu. Wytwarzamy ją, gdy nasza skóra jest eksponowana na działanie promieni słonecznych. To jest główne źródło tej substancji. Możemy też dostarczać ją dzięki niektórym produktom żywnościowym, takim jak tłuste ryby, jaja, wątroba, a także wzbogacane płatki zbożowe oraz suplementy.

    Spośród 30 tys. naszych genów witamina D ma wpływ aż na 2000!
    Bierze udział w 200 różnych reakcjach chemicznych w organizmie. Znaleziono
    ją prawie w każdym typie komórek ludzkiego ciała i w każdej ludzkiej tkance.

    Warto pamiętać, iż w naszej strefie geograficznej ze względu na ograniczoną ilość docierających do ziemi promieni słonecznych, coraz częściej występują jej niedobory. Przebywanie przez większość dnia w budynkach, spędzanie niewystarczającej ilości czasu na świeżym powietrzu czy też – słuszne z punktu widzenia ochrony skóry przed szkodliwym promieniowaniem – stosowanie kremów z filtrem UV, uniemożliwiają jej odpowiednią produkcję.

    Prawdopodobnie Ty również mieścisz się w grupie 85% ludzi, którzy mogą
    cierpieć niedobór witaminy D. Sygnałem tego są choćby bóle stawowo-kostne
    (w tym bóle kręgosłupa) oraz mięśni, niezależnie od wieku, u kobiet bóle
    menstruacyjne czy fibromialgia.
    Nawet jeśli kiedykolwiek łykałeś witaminę D zapewne brałeś ją w zalecanych oficjalnie dawkach, które jak się teraz okazuje są wielokrotnie za małe i właśnie dlatego nie przynosiły efektu (omówienie właściwych dawek w ostatnim rozdziale o książce w słowie od autora).
    Gdyby ludzie tylko wiedzieli o tej cudownej i niezwykle skutecznej witaminie…
    – A nie wiedzą? – zapyta znajomy.
    – Niestety, większość nie wie – odpowiesz.
    – Ale dlaczego? – dociekliwie pytają przyjaciele.
    Co na to możesz odpowiedzieć?
    – Będziesz mocno zdziwiony, że tak wiele twojego zdrowia, zależy od tak
    niewiele – od witaminy D.
    Gdyby w krajach rozwiniętych każdy człowiek choć na 15 minut dziennie wystawił się w stroju kąpielowym na słońce, to liczba samych tylko nowotworów i zawałów serca zmalałaby aż o 600 000 rocznie.
    Mało tego, te same media straszą nas słońcem, które przecież produkuje na
    naszej skórze witaminę D.
    Straszą nas dziurą ozonową, zaćmą na oczach itd., zamiast informować o korzyściach płynących z opalania.
    Problem jednak w tym, że witamina D jest dość tania, a nawet darmowa (gdy
    pozyskamy ją ze słońca). Witamin ,żadnych nie można opatentować !
    Właśnie dlatego, ani medycyna, która coraz bardziej staje się biznesem, ani politycy, nie są kompletnie zainteresowani by cię poinformować, że witamina D, jest potężną, czarodziejską różdżką, dla twojego zdrowia.
    – Czy jakikolwiek dentysta zalecił ci kiedykolwiek, byś sprawdził poziom
    witaminy D, skoro psują ci się zęby?

    1/ Witamina D skutecznym środkiem w walce z przeziębieniem i grypą

    Czy zauważyłeś, że państwowe tzw. programy profilaktyczne namawiają na
    szczepionki, ale mało kiedy informują o zbawiennym działaniu witamin i
    minerałów w profilaktyce infekcji?
    Dlatego, kiedy nadchodzą jesienne słoty i sezon zimowy, większość z nas z
    wieloletniego przyzwyczajenia, sięga po preparaty z bioflawonoidami, po
    witaminę C i czosnek, aby ustrzec się bakterii i wirusów oraz wzmocnić
    układ odpornościowy.
    Tak robiły nasze matki, przekonane, że to właśnie zażywanie witaminy C ochroni nas przed przeziębieniem i grypą. To bardzo skuteczny sposób. Okazuje się jednak, że można jeszcze lepiej stymulować układ obronny poprzez profilaktykę i dbać o wysoki jego poziom dodając w żywieniu witaminę D, a tym samym zapobiegając nie tylko grypie, ale i astmie, w problemach neurologicznych czy też w wielu rodzajom chorób nowotworowych. Poza zwalczaniem powyższych zaburzeń, witamina D jest ważna dla zdrowia kości, wchłanianie wapnia i fosforu oraz dla naszego układu odpornościowego. Jest też ważnym elementem chroniącym organizm nie tylko przed osteoporozą, ale też przed cukrzycą, astmą, wysokim ciśnieniem krwi, depresją i wieloma innymi.

    Tymczasem japońscy naukowcy dowiedli ostatnio, że wysoko skutecznym
    sposobem na zapobieganie zachorowania w sezonie przeziębień, jest
    przyjmowanie suplementów witaminy D. Według nich, witamina ta skuteczniej wzmacniania układ odpornościowy, niż witamina C.
    Na poparcie tej tezy, zaprezentowano wyniki doświadczenia prowadzonego
    przez naukowców z University of Tokyo. Wynika z nich jasno, że stosowaniesuplementów z witaminą D, pomogło zmniejszyć ryzyko przeziębienia aż o 50%.

    2/ Astma a witamina D

    Naukowcy z Wielkiej Brytanii przeprowadzili szereg badań, w których pozytywny wpływ na redukcję objawów astmy, miała aktywna forma witaminy D.
    Objawy ulegały zmniejszeniu nawet w przypadku astmy opornej na leczenie
    sterydami. Z pewnością stosowanie również witaminy C i olejku czosnku jak
    wyżej, dzięki synergicznemu działaniu składników, wzmocni jeszcze bardziej
    efekt poprawy zdrowia.
    Przypomnijmy sobie, że typowymi objawami astmy są: kaszel, duszność oraz
    świszczący oddech. Napady astmy mogą być prowokowane m.in. poprzez kontakt
    z alergenami, palenie papierosów, wzmożony wysiłek fizyczny oraz niektóre
    leki.
    Natomiast produkowana w organizmie ludzkim pod wpływem słońca witamina D3,
    jej aktywna postać 1α,25-dihydroksycholekalcyferol uważana jest za
    związek chemiczny, który wpływa pozytywnie przede wszystkim na kości m.in
    przeciwdziałając osteoporozie. Jakkolwiek, uważa się, że może ona mieć także wpływ na łagodzenie bólów mięśniowo-szkieletowych i mięśniowych ( np. w fibromialgii), może mieć zbawienny wpływ na układ krążenia i układ nerwowy
    ( bardzo ważna przy Stwardnieniu Rozsianym), a także, co zainteresowało naukowców, na układ immunologiczny. Witaminę D dodawano do próbek z krwią badanych. Wykonano cytometrię, badanie PCR oraz badaniepoziomu cytokin metodą ELISA.

    Wyniki potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia. U pacjentów z astmą
    poziom IL-17 był znacznie wyższy niż u zdrowych osób, przy czym u pacjentów z astmą oporną na leki sterydowe stwierdzano znacznie wyższe poziomy IL-17 Co ciekawe, zastosowanie witaminy D3, niezależnie, czy towarzyszyła mu kuracja sterydami, powodowało obniżenie poziomu IL-17.

    Naukowcy z wielkiej Brytanii konfrontują swoje wyniki z badaniami Wu AC i
    wsp. (2012) oraz Golevy E. i wsp. (2012), którzy udowodnili, że u pacjentów z trudno kontrolowaną astmą i niezadowalającą odpowiedzią na glikokortykosteoidy, poziom nieaktywnej formy witaminy D we krwi jest
    znacząco niższy. Potwierdza to ich przypuszczenia odnośnie roli witaminy
    D3, która wpływa na cytokiny jak Il-17 i przez to moduluje reakcję zapalną.
    Obecnie trwają dalsze badania. Astmatycy są w trakcie kuracji witaminą D3.

    Jeżeli nowe wyniki będą również tak pozytywne, to można przypuszczać, że
    lekarze i pacjenci otrzymają nowego sprzymierzeńca w walce z astmą.
    Możliwe, że jednym z efektów będzie zmniejszenie ilości sterydów wkuracji, a to może mieć znaczny wpływ na jakość życia.

    3/ Witamina D w walce z chorobami neurodegeneracyjnymi w tym w demencji starczej, w chorobie Parkinsona, Alzheimera i Sclerosis Multiplex

    Okazuje się jednak, że witamina D pełni jeszcze inne funkcje – stanowi
    prewencję chorób neurodegeneracyjnych. Witamina D może pomóc chronić nasz
    mózg i bronić nas przed chorobą Parkinsona – pisze Lesley Dobson z sagazone.
    Badacze wskazują jednocześnie na to, że w miarę upływu lat, nasza zdolność
    do syntetyzowania witaminy D dzięki światłu słonecznemu zmniejsza się, więc musimy w większym stopniu polegać na odpowiedniej żywności, a w związku z pogorszeniem się stanu wchłanialności w jelitach , związanym z wiekiem – najlepiej uzupełniać te witaminę w postaci wysokiej jakości suplementów.

    Badanie przeprowadzone przez uczonych z Peninsula Medical School wykazało,
    że witamina D może pomóc w zapobieganiu degeneracji tkanki mózgowej.
    W testach, których wyniki opublikowano w Archives of Internal Medicine,
    wzięło 858 osób w wieku ponad 65 lat. Badania rozpoczęły się w 1998 roku.
    Partycypanci wykonywali trzy testy funkcji poznawczych na początku badania, a następnie po trzech i sześciu latach.
    Pierwszy z testów dotyczył ogólnych zdolności poznawczych (badał procesy umysłowe, takie jak myślenie, sądzenie i umiejętność rozwiązywania problemów), drugi szacował zdolność skupiania uwagi, a trzeci oceniał zdolność do planowania,organizowania i ustalania priorytetów.

    Badacze ustalili, że u osób, które miały znaczny niedobór witaminy D
    (stężenie we krwi 25-hydroksywitaminy D mniejsze niż 25 nanomoli na litr)
    były o 60 procent bardziej narażone na znaczne ograniczenie zdolności
    poznawczych w okresie sześciu lat, niż ci, którzy mieli odpowiednią ilości
    witaminy D w organizmie.
    – Obecnie nie wiemy, jaka dawka witaminy D jest potrzebna, aby zapobiec
    demencji – mówi dr David J. Llewellyn, który prowadził badania. – Teraz musimy dokończyć badania kliniczne, aby zobaczyć, dlaczego witamina D jest skuteczna
    w zapobieganiu demencji i jaki jej poziom w organizmie jest optymalny. Suplementy z witaminą D mogą być też ważnym elementem w walce z demencją, ale nie należy postponować innych czynników – aktywności fizycznej i umysłowej, umiarkowanego spożycia alkoholu i zdrowej diety – dodaje dr Llewellyn.
    Kolejne badanie przeprowadzili uczeni z Peninsula Medical School oraz
    University of Cambridge i University of Michigan. Stwierdzono, że obniżanie się poziomu witaminy D jest równoznaczne z nasileniem zaburzeń poznawczych. Osoby w wieku ok. 65 lat i o najniższym poziomie witaminy D, miały ponad dwukrotnie większe szanse na doświadczanie zaburzenia funkcji poznawczych, niż uczestniczy z największa ilością tej substancji.
    – Badanie to analizuje poziom witaminy D i jego wpływ na późniejszy rozwój
    Parkinsona. Witamina D, co zostało już wykazane we wcześniejszych
    badaniach, odgrywa pewną rolę w ochronie komórek nerwowych – powiedziała
    dr Kieran Breen, dyrektor ds. badań w Parkinson’s UK.
    – Jednakże dalsze badania są potrzebne, aby ustalić, czy niski poziom
    witaminy D może zwiększyć indywidualne ryzyko zachorowania na Parkinsona,
    czy też niski poziom witaminy D pomaga przewidzieć późniejszy rozwójchoroby Parkinsona – mówi dr Breen.

    4/ Bóle miesiączkowe a witamina D

    Im niższy poziom witaminy D we krwi tym silniejsze bóle. Zdaniem naukowców
    za pierwotne bóle miesiączkowe odpowiada nadmierna produkcja w macicy
    związków pozapalnych (prostaglandyny). Witamina D prawdopodobnie zmniejsza
    syntezę tych związków, przez co automatycznie działa przeciwbólowo.
    Dodatkowo okazało się również, że u tych pacjentek, u których występował
    niski poziom witaminy D we krwi, bóle miesiączkowe były zdecydowanie
    silniejsze.

    5/ Witamina D pomaga w walce z rakiem

    W 2007 roku opublikowano badania, z których wynikało, że kobiety o wysokim
    poziomie witaminy D mają o 50 procent niższe ryzyko zachorowania na raka
    piersi. Czyli aż połowa kobiet chorych na raka piersi, byłaby zdrowa, gdyby wiedziała o witaminie D i ją uzupełniała!
    Czy zauważyłeś, że państwowe tzw. programy profilaktyczne namawiają
    kobiety na kontrowersyjną mammografię, ale nigdy na badanie poziomu
    witaminy D?

    Profesor Kimmie Ng z Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie, który prowadził 1017 pacjentów z rakiem okrężnicy przez 9 lat, stwierdził:
    „Nasze badania pokazują, że poziom witaminy D w przypadku raka okrężnicy
    może być istotnym czynnikiem wpływającym na przeżycie. Planujemy dalsze
    badania, by zobaczyć, czy w przypadku nowotworu jelita witamina D ma również takie działanie i jak w ogóle działa”.
    Wyniki badań opublikowano w „British Journal of Cancer and Journal of
    Clinical Oncology”.
    Drugie badania pokazały, że również osoby, które miały dużą ilość witaminy
    D w organizmie i u których zdiagnozowano raka skóry, miały łagodniejszą
    postać nowotworu i trzykrotnie większe szanse na przeżycie.
    „Oba te badania potwierdzają teorię, że wysoki poziom witaminy D zwiększa
    szanse przeżycia chorych na nowotwór. Kluczem jest zachowanie odpowiednich
    proporcji pomiędzy czasem spędzonym na słońcu a potrzebnym poziomem
    witaminy D. Ale ochrona przed poparzeniami słonecznymi nadal jest ważna” –stwierdziła Sara Hiom z Cancer Research UK.

    6/ Podsumowanie

    Osoby zainteresowany obszerniejszymi informacjami dotyczącymi działania
    witaminy D, odsyłam do książki pt.: „Witamina D kluczem do zdrowia” – dr
    Sarfraz Zaidi

    Oto wybrany fragment książki – Rozdział 3 Mity na temat witaminy D.
    Istnieje wiele mitów na temat witaminy D. Oto jedne z częściej spotykanych:
    „-Piję mleko, więc na pewno nie grozi mi niedobór witaminy D”,
    „-Każdego dnia zażywam preparat wielowitaminowy oraz wapń, dlatego
    powinienem mieć odpowiedni poziom witaminy D w organizmie”,
    „-Odżywiam się zdrowo, więc problem niedoboru witaminy D zapewne mnie nie
    dotyczy”,
    „-Dwa razy w tygodniu grywam w tenisa na świeżym powietrzu, dlatego
    niemożliwe jest, żeby poziom witaminy D w moim organizmie był zbyt niski”,
    „-Nie będę przyjmował witaminy D, ponieważ obawiam się jej toksycznego
    działania”,
    „-Codziennie przebywam na powietrzu co najmniej 15 minut, więc na pewno
    otrzymuję odpowiednią dawkę witaminy D”,
    „-Mieszkam w słonecznej Kalifornii, dlatego jest mało prawdopodobne, abygroził mi niedobór witaminy D”.
    Za każdym razem, gdy słyszę podobne stwierdzenie, zalecam wykonanie
    badania poziomu witaminy D. Jak się okazuje, wyniki niezwykle często
    stanowią zaskoczenie, gdyż problem niedoboru witaminy D istotnie dotyczy
    bardzo wielu osób.
    W przeciwieństwie do powszechnie panującego przekonania, mleko nie jest
    bogatym źródłem witaminy D. Na przykład w Stanach Zjednoczonych l szklanka
    mleka zawiera 100 j.m. (jednostki międzynarodowe) witaminy D. Aby zapewnić
    sobie jej odpowiednią dawkę, należałoby wypijać dziennie około 20 takich
    porcji. Tak więc ilość mleka, jaką zwykle dodajesz do płatków śniadaniowych, pokrywa jedynie niewielki procent twojego dziennego zapotrzebowania.

    Osoby, które przyjmują suplementy diety w postaci zestawów witamin i wapnia są przekonane, że w ten sposób dostarczają swojemu organizmowi
    odpowiedniej ilości witaminy D. Jak się jednak okazuje, jest to wrażenie mylne, gdyż badania, które wykonuję swoim pacjentom, wykazują że prawie wszystkie spośród osób zażywających preparaty wielowitaminowe oraz wapń w
    rzeczywistości cierpią na niedobór witaminy D.

    Jak to możliwe?
    Główna przyczyna tego stanu rzeczy leży w nieadekwatnej wielkości zalecanej dziennej dawki witaminy D, która nie jest dostosowana do obecnych warunków życia ludzi. Zalecana dawka, ta która aktualnie wynosi 200-600 j.m., została wprowadzona, aby zlikwidować problem epidemii krzywicy wśród dzieci. Powtórzmy: wśród dzieci.
    Dorośli potrzebują znacznie większych ilości i niech nas nie zwodzi fakt, że starsi nie chorują na krzywicę. U dorosłych braki witaminy D wywołują równie
    katastrofalne skutki, tyle że mniej widoczne na zewnątrz.
    Badania nad witaminą D z okresu ostatnich kilkunastu lat dowiodły, że nie tylko pomaga ona zachować zdrowe kości, ale w istotny sposób wpływa pozytywnie na niemal każdą komórkę w organizmie. Jednakże, aby wpływ ten mógł zaistnieć, dzienna dawka witaminy D powinna znacznie przekraczać200-600 j.m.

    Niestety, liczby te wciąż funkcjonują jako oficjalnie zalecane dzienne spożycie witaminy D w przypadku produktów takich, jak zestawy witamin czy wapń, w związku z tym – zgodnie z informacjami umieszczonymi na etykiecie- powinny one pokrywać 100% naszego dziennego zapotrzebowania.
    Będąc przekonanym, że dostarczasz swojemu organizmowi odpowiednią ilość witaminyD, wyniki badania jej poziomu mogą być dla ciebie dużym zaskoczeniem, gdyż najprawdopodobniej również cierpisz na niedobór.
    Słońce jest bez wątpienia doskonałym źródłem witaminy D. Pomimo tego, nie
    jesteśmy w stanie zapewnić sobie jej odpowiedniej dawki, grając w tenisa
    lub golfa kilka razy w tygodniu. Podobnie ilość witaminy D, jaką otrzymujemy spacerując 3 razy w tygodniu, bądź spędzając weekendy na świeżym powietrzu również nie jest wystarczająca.
    Dlatego też, gdy widzę artykuły, w których pisze się, że przebywanie na słońcu 15 minut dziennie dostarcza nam optymalnej dawki witaminy D, trudno mi uwierzyć, że można rozpowszechniać informacje tak dalece odbiegające od prawdy.
    Większość moich pacjentów to ludzie aktywni fizycznie, przebywający na
    świeżym powietrzu 30 do 60 minut dziennie, uprawiający sport dwa do trzech
    razy w tygodniu oraz lubiący często spacerować.
    Ponadto osoby te regularnie przyjmują witaminy oraz wapń, a mimo to badania wykazują u nich zbyt niski poziom witaminy D. Takie niestety są realia!
    W takim razie, dlaczego przesądy na temat witaminy D są wciąż żywe? Aby
    znaleźć odpowiedź na to pytanie, musimy najpierw zastanowić się, skąd
    ludzie czerpią informacje z dziedziny medycyny? Zdecydowanie najbardziej
    powszechnymi źródłami tego typu wiedzy są gazety, czasopisma, telewizja
    oraz internet. Niestety, bardzo często zdarza się, że artykuły o tej tematyce pisane są przez osoby pozbawione jakiegokolwiek doświadczenia w dziedzinie medycyny. Również autorzy tekstów traktujących o witaminie D bynajmniej nie stanowią wyjątku, bowiem większość z nich bazuje na wiedzy zawartej we wcześniejszych publikacjach. W ten właśnie sposób błędne informacje są nieustannie powielane.”

    Dzięki niniejszej prawdopodobnie jedynej w Polsce książce o witaminie D,
    będziesz mógł skorzystać z rad amerykańskiego lekarza Sarfraz Zaidi, który
    od lat skutecznie leczy tysiące pacjentów uzupełniając niedoborów witaminy D. Raczej nigdy nie będziesz w stanie udać się do niego z wizytąosobiście, ale to on pomyślał o tobie i napisał tę książkę.

    źródło : ZDROWIE & ZYWIENIE

    http://vistafit.manifo.com/witamina-d3

    • A czy wiecie , że witamina D nie działa bez magnezu a bez boru organizm nie może jej metabolizować .. Bez boru magnez też się nie wchłania . A wiecie jak znika bor z żywnośći , to przez nawożenie pół nawozami mamy jego co raz większe braki i tu jest pies pogrzebany , reszta to tylko dodatki .

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.