Psychologia i pop-psychologia

Mówiąc, że Ci na czymś zależy, dajesz ludziom pistolet który zostaje potem przystawiony do Twojej skroni

Wyobraźcie sobie następujący, może nieco szokujący obraz świata.

Otóż: wszyscy ludzie, bez wyjątku, rodzą się z okropnym bólem, np brzucha. Od dzieciństwa, aż do chwili śmierci, wszystkich ludzi na świecie boli brzuch, cały czas. Taki psikus zrobiła ludzkości natura, nie wiadomo po co i na co.

Dalej: ów ból brzucha wymusza na ludziach rozmaite decyzje, wybory życiowe, sytuacje, których normalnie by nie dokonali i nie chcieli, gdyby całe życie nie bolał ich brzuch.

W przeszłości stosowano więc rozmaite zioła, rośliny i grzyby, by uśmierzyć ów ból brzucha, zaś dziś stosuje się bardziej wyrafinowane syntetyki: morfina, tramadol, heroina, fentanyl, talvosilen, kodeina. Do tego w pakiecie dostajemy czasami efedrynę i inne pochodne amfetaminy, by uczynić proces tuszowania bólu bardziej emocjonalnym, „wznioślejszym”.

Łykanie tabletek przeciwbólowych i innych substancji narkotycznych wzmagających ich efekt, staje się uświęconym religią rytuałem. Młodzi chłopcy i młode dziewczyny czekają do 15 roku życia, i wtedy zgodnie z prawem – będą mogli zażywać owe pigułki, zioła, rośliny i grzyby, by móc uśmierzyć odwieczny ból istnienia.

Pierwsze w życiu zażycie pigułki przeciwbólowej staje się okazją do wielkiej celebracji, kilkunastogodzinnego przyjęcia, gdzie kapłan najpierw udziela błogosławieństwa bożego (za opłatą..), następuje uroczyste połknięcie pigułki, po czym – całonocna balanga na 300 osób.

Oczywiście, pigułka pigułce nierówna. Jej rodzaj zależy od statusu społecznego i majątkowego. Jednego będzie stać na to, by wykupić farmaceutycznie czysty i działający wyjątkowo euforycznie tramadol, i do tego w pakiecie czystą w 99,9% kokainę jako wzmocnienie.

Inny natomiast będzie musiał się zadowolić słabą dawką produkowanej przemysłowo, na masową skalę morfiny. A jeszcze inny będzie musiał sam iść do lasu, by nazrywać sobie trujących i słabo działających przeciwbólowo ziół i grzybów psychodelicznych, by oszołomiły one umysł, jaźń, zamiast przynieść cieplutką, typowo morfinową euforię.

Byłaby też grupa ludzi, która uważałaby, że nie trzeba wcale się znieczulać, wystarczy zaakceptować to, że ciągle boli nas brzuch, rozwijać się duchowo i odprawiać specjalne medytacje i mantry, które spowodowałyby zanik bólu, jego inną percepcję. Oczywiście, ta grupa byłaby wyklęta ze „zdrowej, morfinowej tkanki społecznej”.

Dalej: stan odurzenia i tym samym, uśmierzenia bólu, byłby czymś powszechnie gloryfikowanym i ubóstwianym, pod jego wpływem poeci wymyślali by piękne dzieła, rycerze pokonywali innych wojów na polu walki, kręciłby się biznes, przemysł, gospodarka. Wszystko z czym masz do czynienia, dosłownie wszystko – szkolnictwo, produkcja, praca, nauka, sztuka, rozrywka, przemysł, medycyna, prawodawstwo, normy społeczne – byłoby dostosowane do faktu, że wszystkich ludzi całe życie boli brzuch i ten ból trzeba rytualnie uśmierzać.

Ale to nie oddaje pełnego obrazu sytuacji. Ludzie, aby zdobyć upragnione znieczulenie, dopuszczaliby się niewiarygodnych wręcz czynów: zarówno tych wzniosłych, odważnych, jak i tych typowo kryminalnych.

Powszechne byłyby choroby wywołane przez środki przeciwbólowe, samobójstwa, przypadki szaleństwa i postradania zmysłów. Środki te powodowałyby z czasem zanik moralności i percepcji dobra i zła, i inne skutki uboczne. Masa ludzi by przez nie cierpiała, ale to by było przed społeczeństwem ukrywane. Prawdę znaliby jedynie: pracownicy policji, aresztów, sędziowie, prokuratorzy, psychiatrzy, psycholodzy, windykatorzy i komornicy. Świat spływający milionami łez, każdego dnia, każdej godziny, każdej minuty, bo ludzie zmuszani są ciągle uśmierzać ból.

Czy wyobrażasz sobie taki świat, czytelniku? A co, gdybym powiedział Ci, że to wcale nie jest fikcja. Ba, że taki świat jest rzeczywistością?!

Zamień wyżej wymieniony „ból brzucha” na: popęd seksualny. Zamień w/w środki przeciwbólowe na zawieranie małżeństwa i rozmnażanie się. Zszokowany?

Obecnie każdy mężczyzna odczuwa coś takiego, jak ów ból brzucha – ma wysoki poziom popędu seksualnego. Jest to związane z tym iż mózg męski ma naturalny „niedobór” emocji, ma niską łączność ze sferą emocjonalną. Dąży więc do połączenia, do zespolenia się z kobietą, by tych emocji zaznać, by wyrównać niedobór wygenerowany przez naturę. (seks = emocje).

Popęd seksualny wymusza na ludziach rzeczy, których normalnie by nie robili, bo wojna, bo zła sytuacja ekonomiczna, bo bieda i zacofanie. Wymusza na ludziach rzeczy skrajnie ryzykowne, takie jak: rozmnażanie, branie kredytów, wiązanie się z osobą, której w ogóle nie znamy (bo hormony skutecznie zakrzywiają jej obraz).

Dalej: mamy podobne konsekwencje, jak konsekwencje wiecznej konieczności uśmierzania bólu tabletkami. Zdrady, rozwody, przemoc, manipulacja, czasami też samobójstwa, ruina finansowa. Jest to przed młodymi ludźmi ukrywane, zawsze było ukrywane. Zakłada się im klapki na oczach i mówi: rozmnażajcie się i zaludniajcie ziemię. A prawdę znają: sądy rodzinne, ośrodki pomocy społecznej, psychiatrzy i psycholodzy, ośrodki terapii uzależnień.

Postawiono przed młodymi ludźmi pewien ideał: miłość duchową. Jednak nikt nie mówi młodym ludziom, że gdy będą postępować społecznie utartymi ścieżkami, nie zdobywając wiedzy, to nigdy tego ideału nie osiągną.

Czy to jest sprawiedliwe?

„Wśród zasad rządzących życiem nie ma sprawiedliwości. Nosisz ją w sobie, nie oczekuj jej od innych ludzi”

„Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu żyć. Wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia”

W takim razie – jak żyć, jak postępować?

Nie wiem, nie wiem też jaka jest prawda, nie będzie nam dane jej poznać na tej planecie. A Ci, którzy mówią, że wiedzą w 100% jaka jest prawda – kłamią. Niczemu i nikomu nie wierz. Nie bierz za dobrą monetę czegoś, co zwyczajnie nie działa w życiu realnym. Szukaj głębi, nie znajdziesz jej realizując cele innych. Jesteś przede wszystkim człowiekiem, a nie automatem do rozmnażania i spełniania zachcianek społecznych.

Jarek Kefir

Źródło: http://kefir2010.wordpress.com/

Wyłącz TV, odstaw gazety, włącz myślenie!
Wesprzyj niezależne inicjatywy Jarka Kefira!
Przekazuj ten wpis dalej, kopiuj, umieszczaj na profilach społecznościowych.
Możesz też wspomóc finansowo moje świadome inicjatywy i projekty – tutaj link jak to zrobić:
http://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/
Tylko działając samemu i wspierając niezależne media mamy cień szansy na zmianę!

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Reklamy

8 odpowiedzi »

  1. Jarku, w rozdziale 19 u św. Mateusza to, co napisałeś, jasno jest powiedziane… Może nie aż tak opisowo, bardziej zwięźle, ale jest. Tylko mało kto to rozumie. Ty rozumiesz. Przynajmniej Twój wpis o tym świadczy. Bo jest taki sam, jakbym to ja go zrobił.

  2. Rozmnażanie się jest czymś, co jest wdrukowane w naszą biologię i stanowi o naszej chuci i czymś, co, jak wszystko czego pragniemy/czynimy, może pośrednio wpływać na nasze dalsze losy i nasze życie. Matko, jakie to odkrywcze.

  3. “Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu żyć. Wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia”
    Gdyby tak myśleć to naprawdę nie warto by żyć 🙂 Wszystko zależy co robimy dalej z wiedzą.
    Sam staram się korzystać z tego co wiem, oddzielając to co potrzebne od tego co nie potrzebne , ciekawe i nieciekawe , korzystne w życiu i nie korzystne. Przecież mając wiedzę np. o szkodliwości szczepionek , to nawet gdy cała firma szczepi się darmowo , ja z tego nie korzystam itp.

    “Wśród zasad rządzących życiem nie ma sprawiedliwości. Nosisz ją w sobie, nie oczekuj jej od innych ludzi”
    Sprawiedliwość jest czymś względnym ,ale tak jak napisałeś każdy ją nosi w sobie i ta względność jest uwarunkowana przez osobę .Każdy żyje w takim świecie na jaki zasługuje. Jeśli wokoło kogoś jest wiele niesprawiedliwości , które go dotykają, to ta osoba musiałaby się zastanowić, czy sama postępuje sprawiedliwie wobec innych .

    W takim razie – jak żyć, jak postępować?
    Wydawało by się , że należało by tak postępować, jak sami chcielibyśmy , by inni postępowali.
    Wystarczy do tego skupić uwagę na tym co nas cieszy i nie przywiązywać większej wagi do tego
    co nas nie cieszy lub co mogło by nas smucić , a będzie dobrze 🙂

  4. “Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu żyć. Wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia”
    Gdyby tak myśleć to naprawdę nie warto by żyć 🙂 Wszystko zależy co robimy dalej z wiedzą.
    Sam staram się korzystać z tego co wiem, oddzielając to co potrzebne od tego co nie potrzebne , ciekawe i nieciekawe , korzystne w życiu i nie korzystne. Przecież mając wiedzę np. o szkodliwości szczepionek , to nawet gdy cała firma szczepi się darmowo , ja z tego nie korzystam itp.

    “Wśród zasad rządzących życiem nie ma sprawiedliwości. Nosisz ją w sobie, nie oczekuj jej od innych ludzi”
    Sprawiedliwość jest czymś względnym ,ale tak jak napisałeś każdy ją nosi w sobie i ta względność jest uwarunkowana przez osobę .Każdy żyje w takim świecie na jaki zasługuje. Jeśli wokoło kogoś jest wiele niesprawiedliwości , które go dotykają, to ta osoba musiałaby się zastanowić, czy sama postępuje sprawiedliwie wobec innych .

    W takim razie – jak żyć, jak postępować?
    Wydawało by się , że należało by tak postępować, jak sami chcielibyśmy , by inni postępowali.
    Wystarczy do tego skupić uwagę na tym co nas cieszy i nie przywiązywać większej wagi do tego
    co nas nie cieszy lub co mogło by nas smucić , a będzie dobrze 🙂

    Jeśli wysłałem duplikat to przepraszam

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.