Banki i tajna władza

Czy Polska to niewolnicza kolonia?! Kilka logicznych wniosków

Ten krótki artykuł to rozwinięcie mojej myśli, opublikowanej niedawno na facebooku.

Otóż:

Niedługo na nasze tory wyjedzie Deutshe Bahn, zaś PKP jest w stanie ruiny.
Niedługo LOT zostanie przejęty przez Lufthansę i nie minie dużo czasu, a maszyny LOTu zaczną latać w barwach Lufthansy.
Tak samo na polski rynek pocztowy wejdzie niemiecki operator i wkrótce może zawitać do naszego domu listonosz w mundurze Bundespost.
Nie mamy polskiego think-thanku, musimy korzystać z tego co opublikują te zagraniczne.
Zdawałoby się, kluczowa dla istnienia państwa infrastruktura GSM – telefonii komórkowej – niemal w całości należy do operatorów zagranicznych.
Zdarza się, że obce firmy pobierają opłaty za przejazd polskimi autostradami.
Nie ma Zelmera, Zeptera i innych polskich producentów RTV / AGD, których produkty działały nieraz dwie dekady, a niektóre działają do dziś. Jest za to Whirpool, Sony, Panasonic, których produkty działają max 5, 10 lat.
Ze światowego eksportera produktów rolnych staliśmy się importerem (np wieprzowina z Niemiec) a nasze ziemie leżą odłogiem.
Nie mamy przemysłu, ostatnia stocznia w Gdańsku chyli się ku upadłości, kopalnictwo okrojone.
Zamiast kupować czołgi i uzbrojenie polskiego producenta, wolimy kupować np. amerykańskie F-16, które na tamtejszych poligonach robią za ruchomą tarczę i ogólnie są uważane są szmelc

Chciałbym czasami kupować produkty polskich producentów. Ale podajcie mi przykład polskiego producenta. Wedel? Jest japoński. Pudliszki? Sprzedane. Winiary też.

Tak się zastanawiam: po co jeszcze istnieje to beznadziejne państwo pod nazwą III Rzeczpospolita? Skoro NIC nie jest własnością Polaków, NIC! Zrealizowano w białych rękawiczkach hasło „wasze ulice, nasze kamienice”, dokonano rozbioru i podboju państwa bez jednego wystrzału, bez wypowiedzenia wojny! Może zróbmy referendum, i opowiedzmy się za przyłączeniem 16 polskich województw do Bundesrepublik Deutschland? (ironia) A może o to właśnie chodzi elitom?

Epoka, gdy wojny prowadziło się wystawiając milion żołnierzy i atakując wiele krajów na raz minęła bezpowrotnie. Dziś nie wystarczy dać żołnierzowi karabinu, porcji smalcu i kazać mu atakować pozycje wroga na „huuuraaa! ”
Dziś metody podboju planety są inne i twierdzenia, że od 11 września 2001 roku trwa trzecia wojna światowa, wcale nie są przesadzone. Dziś inne państwa podbija się za pomocą waluty, długu i ekonomii, dużo rzadziej prowadzi się chirurgiczne operacje wojskowe, jak ta w Jugosławii, Iraku, Libii, Afganistanie, Syrii..

W latach 90-tych XX wieku przeczytałem jedno zdanie, które już na zawsze utkwiło mi w pamięci:

„Wojny przyszłości będą praktycznie niewidoczne dla zwykłego zjadacza chleba. Jedyną ich namacalną oznaką będzie coraz większa ilość grobów”

Polecam też sentencję męża córki Marii Skłodowskiej-Curie:

„Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle, że brał udział w wojnie i tę wojnę przegrywa”
Frederic Joliot-Curie

Jarek Kefir

Źródło: http://kefir2010.wordpress.com/

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Wspomóż świadome projekty i inicjatywy Jarka Kefira! 🙂
Link:
http://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Reklamy

21 odpowiedzi »

  1. Wojna w obronie wolności człowieka jako jednostki jest koniecznością i jest nie do uniknięcia.
    Nie da się nijak tego obejść. Można przyjąć za pewnik, że pewne procesy zachodzące dzisiaj w ukryciu muszą się unaocznić, gdyż brakuje ludzkiej konsolidacji wokół celu. Jednakże to nastąpi i rozliczenie będzie straszne, bo spontaniczne. Pozbawione centralnego kierowania i wyrazistych przywódców. Struktury trzymania za mordę w każdej państwowości się nie ostaną, gdyż świadczą usługę w zamian za zysk a nie na zasadzie wolotariatu.
    Brak korzyści oznacza brak usługi.
    Ważne, aby po tym co nastąpi nie skopiowano ponownie dzisiejszych rozwiązań strukturalnych, bo wysiłek będzie daremny.
    Krach finansów w skali globu będzie tego początkiem. A to jest pewne. jak mat w dwóch posunięciach.

    • Spustoszenie gospodarcze jakie dokonało sie przez ostatnie dwadzieścia lat postrzegamy jako zło, bo intencja tego dzieła jest zdradziecka i złodziejska. Zostało to przeprowadzone z zamiarem łatwej pacyfikacji naszego kraju, jednakże z dzisiejszej perspektywy mam przeczucie, że archtekci tego procesu pomylili się. Dlaczego? Bo usunęli źródlo swojej siły, podcięli gałąź na której jeszcze długo siedzieć, podstawę swego istnienia.
      Teraz będą prowdzeni za mordę przez swoich mocodawców lub po prostu wyeliminowani.
      Mocodawcy też nie mają łatwego życia, gdyż kasa się kończy a ich właśni obywatele już szumią.

      Reasumując. Dzisiejszy marny stan Polski może okazać się dobrym puntem odbicia dla przyszłości.

  2. „Wojna jest zła , lecz nie najgorsza. Jeszcze gorszy jest stan rozkładu i degradacji uczuć moralnych i patriotycznych , nakazujący myśleć , że nie ma rzeczy wartej wojny. Osoba , która nie ma niczego , o co mogłaby walczyć , niczego ważniejszego niż osobiste bezpieczeństwo jest pożałowania godnym stworzeniem i nie ma szans na bycie wolnym , chyba że dzięki wysiłkom ludzi lepszych niż ona sama ” : John Stuart Mill

    • Właśnie to osobiste bezpieczeństwo jednoski jest zniszczone, nie górnolotne patriotyczne uczucia.
      Dzisiaj flaga Polski jej władze, urzędy wielu kojarzy z frajerstwem i hańbą, jest to wręcz znak okupanta, pasożyta i jego wrogiego człowiekowi państwa.
      Polacy mają dość Polski.
      To jak sądzę spowoduje ogólną bezpatriotyczną, amoralną i bezpaństwową wściekłość. Reakcję niepohamowaną i spontaniczną, bez praw, zasad, kadry oficerskiej i ideologicznej.
      Wszystkie chwyty dozwolone, nie po to, aby tworzyć coś nowego lecz aby zniszczyć wszelką podległość i zależność.
      Mordował będzie każdy swego.
      Tak podejrzewam się to skończy. Jest za późno, aby to cofnąć

        • OK – państwo to ludzie(obywatele) a oni w zdecydowanej większości nie mają pojęcia o co tu chodzi, im żyje się dobrze i są zadowoleni!
          To jest dopiero numer, jaki wkręcono im do głów.
          Patrzę na to, słucham tego i już sam nie wiem co z tego może wyniknąć. Na dziś widzę stada golemów, którym potrzeba nowinek technicznych, szybkiego jedzenia
          i co miesiąc pieniędzy a to, czy pracują w polskiej firmie, to już nie ma najmniejszego znaczenia – wystarczy aby utrzymać rodzinę na jakimś poziomie, tylko to się liczy dla GOLEMA

          • Zgadza się, potrzeby egzystencjale są na pierwszym planie, reszta to nadbudowa. Niektórzy świetnie daja sobie radę, nawet nie potrzebują wiedzieć, co dzieje za kulisami. Tymczasem, będą cholernie zaskoczeni, jak się to lada chwila zatnie. A zatnie się niechybnie i wtedy zmienią punkt widzenia.

          • Czyli ogólny brak zainteresowania, co się dzieje w kraju. I to jest błędem – niewiedza. Większość goni za kasą, nie ma żadnej współpracy i dlatego ludziom jest trudno się zjednoczyć w jakiejś sprawie. Każdy patrzy na koniec własnego nosa i wychodzi z założenia, że jakoś to będzie. Ale samo się nic nie zrobi…. A czas dobiega końca…

  3. Polskie marki? Proszę bardzo. Dla przykładu firma Colian (Polak jest większościowym akcjonariuszem) jest właścicielem przykładowych marek: Goplana, Jutrzenka, Helena, Grześki i kilku jeszcze.
    Z lodów oczywiście są Grycan (nie mylić z grycankami) 😉

  4. No dobrze, ale co mamy z tym do zrobienia? Co możemy? Poszerzać świadomość, ale co da wiedza, skoro nic z nią nie da się zrobić? Nie, no zawsze lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć, ale nie bardzo widzę szanse na sukces w przypadku wypowiedzenia wojny niemieckim korporacjom. Po prostu mnie zleją sikiem prostym i to wszystko. Oczywiście, jeśli się w ogóle dowiedzą, że taki ja istnieję.
    Ja mam inny sposób na zrobienie tego, co trzeba zrobić, ale to już jest temat na zupełnie inny blog…

    • Trzeba starać się być w miarę niezależnym w sprawach egzystencjalnych i nie pozwalać sobie wchodzić na głowę.
      Czynić urzędasom życie nie do zniesienia i wskazać, że są pasożytyami.
      Gdyby nie te pasożyty, byłyby odłożone środki na starość, leczenie, kształcenie itp. Urzędy to bezproduktywne przechowalnie nierobów.

      Wojna zaś, wypowie się sama i ludziska się zdziwią, że tak nagle i że są gotowi.

  5. Masz rację w tym, co piszesz. Ale powiedz, co się porobiło z mentalnością ludzi – jakie mają wartości, zainteresowania…no i ta miłość bliźniego też jest jakaś taka inna….człowiek człowiekowi wilkiem (tak teraz to wygląda). I jak ma być dobrze?

  6. Warto przeczytać co pisze o nas Forbes, renomowany amerykański dwutygodnik o tematyce biznesowej. Nie chce mi się tłumaczyć wszystkiego, ale zamieszczę początek artykułu, reszta jest równie zjadliwa!
    http://www.forbes.com/sites/steveforbes/2013/09/17/polands-piggish-pols-theyre-not-alone/
    Polska świńska dziura – oni nie są w tym osamotnieni!
    Polska wycięła numer godny Argentyny. Jest nim zawłaszczenie połowy środków zgromadzonych w prywatnych funduszach emerytalnych.
    Wszystkie obligacje rządowe w tych portfelach emerytalnych zostały skonfiskowane przez rząd. Ponieważ obligacje nie są już w posiadaniu inwestorów, rząd deklaruje, że dług został zredukowany o wartość nominalną tych papierów wartościowych. Fajna sztuczka, grabież prywatnej własności w sowieckim stylu. Duchy Stalina i Lenina na pewno się radują.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.