Bareizmy

Coraz więcej bezrobotnych, tak źle nie było od 10 lat!

Cyt. ”
Bezrobocie rośnie z roku na rok. Jak podaje  GUS pod koniec stycznia aż 361 zakładów zadeklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 29,6 tys. pracowników. A to znaczy, że liczba bezrobotnych może wkrótce przekroczyć 2,4 mln! Przybywa też Polaków żyjących w skrajnej nędzy. „Po okresie spadku w latach 2006-2008, a następnie paroletniej stabilizacji, w 2011 r. odnotowano wzrost poziomu zagrożenia ubóstwem skrajnym w Polsce” – czytamy w raporcie GUS-u. Alarmuje też Bruksela – blisko 30 proc. Polaków zagrożonych jest ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Według Brukseli najbiedniejsze kraje unii to Polska, Bułgaria, Rumunia i Grecja.

Rząd zafundował nam nędzę, głód i upokorzenie. Kiedyś pod moim artykułem o kobiecie utrzymującej rodzinę ze śmietników, pojawił się komentarz – „niech Pani nie pisze takich smutnych tekstów”. Myślicie, że jest mi przyjemnie, kiedy wchodzę do domu, w którym choroby i głód wyniszczają rodzinę, a zwłaszcza małe dzieci? Lepiej przymknąć oko na to co się dzieje? Ktoś musi zareagować. Gminy mówią jedno – nie możemy pomóc więcej, bo nie pozwalają na to przepisy. Za komuny kupowało się pasztetówkę dla psa, mimo, że trzeba było stać w kolejkach, jedzenia nikomu nie brakowało. W mojej rodzinie pracował tylko ojciec, w fabryce, za zarobione tam pieniądze kupił jeden dom, wybudował drugi i jeszcze odłożył. On nie wie, tak jak ja, co znaczą kredyty. Przykład komuny stąd, że jest ona dla wielu przykładem skrajnej paranoi, więc współczesny raj można do niej porównać.

Dziś nie ma kolejek w sklepach, ale są w ośrodkach pomocy, po zasiłki, po pieniądze na książki, na lekarstwa…

Ostatnio byłam w rodzinie, w której jest czworo niepełnosprawnych dzieci, a ojciec choruje na stwardnienie rozsiane. Rozmawiałam z ich wójtem, powiedział, że do biedy i zimna w mieszkaniu można się przyzwyczaić, tak jak można się przyzwyczaić do bogactwa i komfortu. Wielokrotnie matka tych dzieci prosiła go, by ich odwiedził. Nie zrobił tego. Trudno tym wszystkim, którym się powodzi zrozumieć biednych. Gardzą nimi i brzydzą się nimi.

W żadnym kraju nie ma też tyle zagranicznych sklepów co w Polsce! Inne Państwa dbają o swoich kupców i swoją gospodarkę, nie chcą, by pieniądze były wywożone z kraju. A u nas? W samych Gorlicach – 28 tys. mieście są trzy Biedronki, Rossman, Lidl i dwa markety chińskie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że robiąc zakupy w tych sklepach, pozwalają, by ich pieniądze zostały wywiezione z kraju. Nasze władze samorządowe wydając zgodę na kolejną biedronkę, czy inne badziewie, wydają wyrok na swoich kupców i polską gospodarkę. Upokarzają ludzi, którzy muszą się godzić pracować tam za 4,5 zł, jak np. w nowo otwartym w Tarnowie niemieckim markecie Real. Gdzie tu logika?

Co to za rząd, który działa na szkodę państwa i obywateli? Za rządów PO wytworzył się wyraźny podział na lepszych i gorszych. Ci co mają władzę mają też kasę i tylko oni się liczą. Reszta jest nieważna. Czy o taką Polskę nam chodziło?

Źródło: http://interia360.pl/polska/

Reklamy

5 odpowiedzi »

  1. Federacja ORP zaprasza wszystkich którzy chcą cos zmienić w tym kraju. Zrzeszamy już ponad 80 stowarzyszeń z całej Polski! Nasz czas nadchodzi i nie można tego przespać.

  2. w sumie nic sie nie stalo przeciez my i tak mamy wszystko w dupie gdybysmy mieli dosc zmietlibysmy ten Sejm w jeden dzien ale my wolimy zamiast zyc gnic

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.