Nauka wszechświat i wojsko

Chrześcijaństwo czyli globalne oszustwo. Ujawniam szokujące fakty!

Komentarz Jarek Kefir: jest to ciekawa wizja pochodzenia trzech religii jahwistycznych – judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Wywodzą się one od konspiracji jaką zawiązały semickie cywilizacje w starożytności. Jahwe, według tej koncepcji, miał być albo demonem, albo rzeczywiście żyjącą „istotą” która uciskała, niszczyła i mordowała na masową skalę w starożytności (np zbuntowane miasta Sodoma i Gomora).

Nie ze wszystkim z poniższego tekstu należy się zgadzać, jest to raczej kolejna część wielowymiarowej „układanki” przedstawionej na mojej stronie.

chrzescijanstwo islam judaizm

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Cyt. ”
Odnośnie rytuału “mszy świętej” to z nim są problemy dwojakiego rodzaju
1 – celu wielbienia
2 – sposobu wielbienia.

1. Kłamstwa dotyczące celu wielbienia.

Przyjęło się uważać iż msza święta jest pamiątką po życiu i śmierci Jezusa zwanego Chrystusem jaki był (wg legendy) nazareńczykiem żyjącym około 2000 lat temu.

Prawda jest taka iż “cała historia o Jezusie” została spisana i uzgodniona jakoś tak około V wieku jak już Konstantyn dał władze Watykańczykom. To jest to bardzo ważny punkt by zrozumieć historie kłamstwa dotycząca “celu wielbienia”.

Prawdziwa historia wygląda tak:
– mamy Mezopotamię około 1400 pne. mamy w niej tez trzy potęgi Północ zajmują Indoeuropejczycy reprezentowani tam przez Hetytów
– mamy Egipt opanowany przez kapłanów semickiego Amona (Amen w modlitwach odwołuje się do niego o czym żaden głęboko wierzący katolik nie wie)
– mamy też Asyrię w której rządy sprawują żydzi zwani w w biblii Amonitami.

Z biblii wiemy iż w tamtym okresie Jozue zwany Jezusem !! (ważne) wkroczył do ziemi Kanaan po “ucieczce z Egiptu”. Tak naprawdę to wtedy wojska Asyrii postanowiły i podbiły Hetycje jaka wcześniej uwikłała się w konflikt wojny domowej. Prawowity władca Hetycji, jak głosi legenda o Troi (bo to te same wydarzenia), uciekł do Rzymu i tam założył nowe Państwo (też ważne) znane później jako Imperium Rzymskie.

Migrujące na północ wojska Asyryjskie znane także jako Achajowie, Heraklici etc w toku działań wojennych napadły na Peloponez skąd ich wyparli indoeuropejscy Dorowie jak i na Armenię (też Słowianie) skąd skradli Biblię (oryginał) zwany Złotym Runem. To bezczelnie zachowanie doczekało się rewizyty znanej z mitów jako walka Marduka z Tiamat opisana w eposie Enuma Elisz. Marduk jest buddystą czyli rzeczywistym Chrześcijaninem zaś jego armia “pochodziła” z terenów dzisiejszej Polski jako stolicy buddyjskiego / chrześcijańskiego / rodzimowierczego imperium. Czym jest Marduk:

“Do pomocy miał siedem wiatrów i podarowane mu przez Anu cztery wichry. Do walki stawił się na rydwanie, w ręku miał zaklęte zioła.”

On sam i podarowane przez Anu 4 wichry – to jeźdzcy Dysku Wenus znani z mitologi tak popularnych wśród kabalistów majan. “7 wiatrów” to znani z tradycji buddyjskiej Bodhisatwowie, ale to także znani z kato-kradziezy Archaniołowie, Ale to także znane z wykopalisk STATKI – czyli NOLE.

Wojna Marduka z Tiamat zakończyła się poćwiartowaniem tej ostatniej. Na płaszczyźnie fizycznej nastąpiło rozczłonkowanie żydowskiej dyktatury zwanej Asyria na niezależne państewka a w samym Babilonie pobudowano mu z radości z WYZWOLENIA LUDZI OD DYKTATURY świątynie. Można powiedzieć iż wtedy (około 1200 pne) nastąpiło ukrzyżowanie Asyrii.

Czym jest Krucyfiks tak modny wśród kato-satanistów. Jest to złączenie tamtej legendy z przeobrażeniem jej by zamiast czcić Boga Wyzwoliciela (Zbawiciela od żydowskiego terroru) lud go plugawił krwią.

Krzyż pierwotnie był Solarny a samo ukazanie się Marduka wyglądało podobnie jak w jego “celtyckiej” wersji – boga wyłaniającego się ze środka krzyża. W wersji katolickiej, zgodnie z wymogami kabały, skoro żydowskie demony na czele z jahwe nie mogły mu w starciu w polu zaszkodzić odwołano się do intencjonalnego szkodzenia. Dlatego też tenże bóg został przybity do krzyża by CIERPIAŁ chociażby nienamacalnie w swej astralnej formie (to jak rzucanie wiecznej samoodnawiającej się klątwy podsycanej modłami wykiwanych wiernych). I dlatego też wymyślono jego pożeranie (ciało i krew) mając nadzieję na przejęcie jego MOCY (tez zgodnie z wymogami VooDoo zwanej kabałą).

Sam zaś pierwowzór “Jezus na krzyżu” to Solarny Marduk niszczący żydowskiego Jozue (Jezusa) zwanego w mitach Tiamat. I on jest też znany z biblii jako “objawienie na górze”.
Oryginalnie chronologia wyglądała następująco:

1. Zdarzenie fizyczne – Solarny bóg Marduk dokonuje “ukrzyżowania Jezusa” zwanego też Jozue – czyli zniszczenia żydowskiej tyranii zwanej Asyria.
2. na bazie tego zdarzenia powstają wyobrażenia krzyża solarnego zwanego celtyckim – “zwiastowania Boga zbawiciela” jaki się wyłania z jego wnętrza.
3 sataniści jahwe dokonują kradzieży symbolu i wypaczają jego znaczenie, krzyż solarny staje się “wisielczym” a Bóg Zbawiciel za pokonanie żydów w zemście zostaje na nim ukrzyżowany. Ten krzyż znany jako krucyfiks jest czczony w katolandii i intencjonalnie ma sprowadzać nieszczęście i cierpienie zarówno na Boga Zbawiciela Marduka jak i jego wiernych.
4. dodatkowo by fałszerstwo było doskonałe następuje podmiana jego imienia na Jezus by cierpienie generowane “modlitwami” zasilało piekielny byt semitów dając mu siłę do szkodzenia.

2 Kłamstwo co do sposobu.

Archeologowie wykopawszy ruiny świątyni Marduka nie odkryli składania w nim krwawych ofiar tylko ślady palenia kadzideł czy ofiarowywania kwiatów czyli to co jest znane i z dzisiejszych rytuałów buddyjskich.

O krzyżu, jego symbolice było wyżej.

Eucharystia jest kolejnym rytuałem VooDoo, intencja jego jest przejęcie od trupa umiejętności. W tym celu różne kultury ludożerców “wymyśliły” różnego rodzaju “religie” w których obiektem “kultu (zjadania) są konkretne części ciała pokonanego wojownika. Czy to mózg, czy to serce (patrz Syria) czy też wątroba czy inne flaki. Postępowanie takie z punktu widzenia “normalnej” religii jest i obrzydliwe i świętokradcze ale jeśli się chce by “wierni” bluźnili swojemu bogu by ten się od nich odwrócił to jak najbardziej w tym skutecznie pomocne.

Kolejnym kłamstwem jest “klęcznikowanie”. Dawniej “czczenie” polegało na POSTĘPOWANIU ZGODNYM Z NAUKAMI bo w ten sposób oddawano Honor naukom i głoszącym je Nauczycielom. “klecznikowanie” i “kult pokory” to typowe tresowanie niewolnika w mentalnej uległości – nie podskakuj, nie pyskuj., nie buntuj się bo “cierpisz za swój grzech pierworodny” jakim było rzeczone WYZWOLENIE ŚWIATA OD DYKTATURY semickich, szturmujących Euroazję ludów.

Źródło: http://nnka.wordpress.com/2013/09/28/

Reklamy

72 odpowiedzi »

  1. nostyckie teksty stwierdzają jasno, że Jehowa jest Przywódcą Archonów, rodzajem gadziego obcego drapieżnika (predatora), który dominuje w gałęzi mętalnej obcych w formie embrionalnej lub Szarego. Jehowa, którego Gnostycy nazywali Yaldabaoth, jest naprawdę pozaziemską istotą, której królestwem jest system planetarny niezależny od ziemi, słońca i księżyca. Jest nie zaawansowaną istotą (tzn. bardziej rozwiniętą od ludzi), obłąkanym obcym z pewnymi nadludzkimi lub boskimi mocami. Gnostycy nauczali, że Jehowa infekuje ludzkość w przekonaniu, że jest ich bogiem stwórcą, ale w rzeczywistości nie potrafi stworzyć niczego. Kodeksy Nag Hammadi mówią bardzo jasno, że Jehowa-Yaldabaoth jest dowódcą gatunku Archonów.

  2. Proponuję jednak nie wyciągać wniosków z przeszłości na podstawie dawnej literatury mitologicznej ,religijnej i poetyckiej czy wierzeniowej jako rzeczywistej prawdy historycznej. . Dawna twórczość nie miała odbicia w rzeczywistości ,to były tylko teoretyczne spekulacje ,które nie miały nic wspólnego z prawdą . Wszelka twórczość dawna i dzisiejsza odnosi się do czasów ostatecznych . Jest materiałem z którego ma powstać coś szczególnego ,coś bardzo wartościowego . Całość zawartych w niej informacji odnosi się do czasów dzisiejszych .Trzeba po przez analogię i skojarzenia zrozumieć zawarte w niej mądrości i wskazówki ,co do postępowania etyczno- moralnego.
    To bardzo ważne ponieważ to sam Bóg mówi do nas ,poprzez swoją własną twórczość.Ludzie są tylko wykonawcami i przekazicielami Jego wizji. Twórcy na ziemi jeżeli coś tworzą robią to z natchnienia Boga .Bez tej weny twórczej nikt ,nic nie wymyśli. Jesteśmy narzędziami w ręku Pana i pracownikami w jego winnicy.

    • „nie wyciągać wniosków z przeszłości na podstawie dawnej literatury mitologicznej ,religijnej i poetyckiej czy wierzeniowej jako rzeczywistej prawdy historycznej” – dokładnie – biblia, koran czy inne fantastyczne teksty nie są żadnymi autorytetami w tym jak żyć. A co do natchnienia boskiego … zazwyczaj oznacza po prostu brak innych argumentów.

    • a ty to jestes katolicki piesek czy sługus prawdy z broszurkami.nie pisz na blogu bo sie kompromitujesz………………jestes wyrafinowany i cwany ale głupi po po jednym zdaniu widac ze ci półkule zmumifikowali.brawo.habit na dupe i zapierdalaj do rzymu.zrob se tylko testy czy nie masz hiv i hpv bo ksizulkowie musza byc zdrowi zeby kase ciągnac od barankow.

  3. Religie religiami ale nie ulega wątpliwości, że ten świat nie powstał z chaosu… a co do teorii jest ich nieskończenie wiele a nowe się wciąż tworzą! Pozdrowienie dla pana Jarka 😉

  4. Hmmm.. Jak dla mnie to jest troszkę podejrzane, że w ostatnim czasie można znaleźć tyle tekstów o fałszywości religii chrześcijańskiej…. Czym więcej informacji na dany temat tym bardziej mi się wydaję że to ściema żeby właśnie ludzi wprowadzić w błąd. Może dlatego mi się tak wydaję bo jestem katoliczką i mam wpojone pewne prawa i schematy, nie uważam że ta opcja nie jest możliwa. Jednak to wszystko wydaję mi się co najmniej podejrzane. To wygląda mi na takie teksty i artykuły propagandowe z serii wasz Bóg jest zły i koniec! Albo Boga nie ma. Dla mnie to jest troszeczkę zabawne, ale każdy ma prawo do swojego zdania więc spoko. Moim skromnym zdaniem religia chrześcijańska jest oparta głównie na miłości i miłosierdziu i to jest jej główny przekaz… No ale każdy pewne sprawy może interpretować inaczej 😉

    • Masz rację w dużej części. Tylko to moje zdanie źle odebrałeś, a przynajmniej ja miałam co innego na myśli. Mi nie chodzi o to co mi powie proboszcz, czy nawet papież i to co powiedzą jest święte i kropka. To są ludzie, a nie ma na świecie ludzi nieomylnych. Widzę co się dzieje na świecie i w jakim kierunku to wszystko zmierza. Zwłaszcza wewnątrz kościoła dzieją się niesamowicie dziwne i złe rzeczy. Napisałeś to wszystko w świetle tego, że to „wielcy” kościoła tworzą tą religię. W jakimś sensie tak jest, tylko że ta religia została już dawno stworzona i nie potrzebuje żadnych unowocześnień, ani zmian jak ONI wszyscy sobie myślą. Chodziło mi o fundamentalne znaczenie chrześcijaństwa, które jest ponad czasowe. Ono nie potrzebuje żadnych udziwnień bo właśnie w jego prostocie tkwi całe piękno. Ludzie uwielbiają sobie komplikować te najbardziej proste rzeczy. W moim rozumieniu tu chodzi właśnie o miłość i miłosierdzie względem siebie i bliźniego. I obojętnie jak by nie spojrzeć na miłość to ona jest dobra (pod warunkiem, że jest prawdziwie szczera). A to co oni tam na szczycie piramidy władzy sobie opowiadają i tworzą to mnie to nie interesuje. Ja wiem w co wierzę. Wierzę w Boga, nie w ludzi. Bo człowiek jest istotą ułomną, bardzo podatną na zło. I to każdy człowiek.

      • Rzeczywiście z tym katolicyzmem jest coąś dziwnego …

        Dlaczego katolik po śmierci kogoś bliskiego, czy znajomego rozpacza?
        Przecież powinien czuć się szczęśliwy, że Pan Bóg powołał do siebie daną osobę.
        Że ta osoba będzie teraz blisko Boga.
        Przecież ten katolik całe swoje życie właśnie do tego dążył -do spotkania z Bogiem, do powrotu do domu.
        Katolicy zgodnie z wyznawaną wiarą winni czuć ulgę i spokój, że jego brat, czy siostra dostapili życia wiecznego u boku Pana.

        Przeciez to zachowanie jest sprzeczne z tym co katolik wyznaje.
        Czy to nie jest obłuda?

      • Rzeczywiście z tym katolicyzmem jest coś dziwnego …

        Dlaczego katolik po śmierci kogoś bliskiego, czy znajomego rozpacza?
        Przecież powinien czuć się szczęśliwy, że Pan Bóg powołał do siebie daną osobę.
        Że ta osoba będzie teraz blisko Boga.
        Przecież ten katolik całe swoje życie właśnie do tego dążył -do spotkania z Bogiem, do powrotu do domu.
        Katolicy zgodnie z wyznawaną wiarą winni czuć ulgę i spokój, że jego brat, czy siostra dostapili życia wiecznego u boku Pana.

        Przeciez to zachowanie jest sprzeczne z tym co katolik wyznaje.
        Czy to nie jest obłuda?
        ——————————————————————————————————————————–

        Padłem jak to przeczytałem XD A ty co byś zrobiła malutka hipokrytko gdyby nie daj boże twój tata ,twoja mama a lbo siostra lub brat umarli? Zaczełabyś skakać do góry? To nie jest takie proste…
        Zawsze pierwszą reakcją jest rozpacz i płacz. Ziemska matka Jezusa Maryja dla przykładu także płakała kiedy jej syn umierał cierpiąc na krzyżu(choć nie powinienem podawać takiego przykładu). Czuła z nim więź emocjonalną.
        Podobnie jest jeśli jakaś matka straci swoje dziecko to czy zaczyna się z tego powodu radować?
        Czy nawet śmierć bliskiego znajomego nie powoduje w każdym człowieku płaczu?
        Chrześcijanie to nie maszyny. To zwykli ludzie wyznający swoją wiare.
        Nie daj się manipulować i podejmować refleksji na tak bzdurne tematy.

      • „malutka hipokrytko”???

        Miarkuj człowieku, bo nie jestem twoją koleżanką z piaskownicy!

        Z chamstwem nie prowadzę dyskursu …

      • Po 1. Frajerem jest ktoś kto obraza innych (szczególnie tych zmarłych co nie mogą się bronić)
        Po 2. Nie jest to cytat Magika tylko podstawa wielu wierzeń ( religii jak to niektórzy nazywają) chociażby i buddyzmu. Bóg jest wszystkim i wszędzie ale nie w człowieku?? Uwielbiam hipokryckie pieprzenie tępych katolików… Pozdrowienia

  5. @Zaraz ludziki uwierzą,że Boga nie ma i będą czerpali siłę prosto ze swojego wnętrza stawiając siebie na równi z Najwyższym.

    I mają do tego święte prawo.
    Wszak nie kto inny, jak Bóg rzekł, że stworzy człowieka na wzór i podobieństwo swoje.

    @A prawda jest taka,że jesteśmy powołani aby być przyszłymi Aniołami w Królestwie Najwyższego gdzieś w Kosmosie.

    Przepraszam, a na jakiej podstawie twierdzisz, że „taka jest PRAWDA”?
    Ty masz taką prawdę, a ktoś inny ma inną.

    Nie mamy najmniejszego dowodu, co jest po drugiej stronie lustra i jakoś nikt kto udał się tam nie raczył uchylić nam rąbka tajemnicy.
    Wiemy jedynie, co mamy po tej stronie -i to nie do końca – a „druga strona”, to jedynie nasze pobożne życzenia oparte na …wierze. Bardzo chcemy wierzyć, że TAM będzie lepiej niż tutaj … 🙂

    • Odpowiadasz mi zupelnie nie na temat.

      Moje słowa brzmiały:

      „Nie mamy najmniejszego dowodu, co jest po drugiej stronie lustra i jakoś nikt kto udał się tam nie raczył uchylić nam rąbka tajemnicy.”

      A ty odsyłasz mnie do oglądania gór na mapce?
      I do tego pozwalasz sobie na tekst: „Widzę,że jesteś ofiarą manipulacji i zwyczajnego lenistwa”.

      Nie jestem niczyją i niczego „ofiarą”.
      Ale widzę, że przez ciebie przemawia PRAWDZIWY KATOLIK … pogratulować.

      • 🙂 walczysz 🙂 a listonosz stoi u drzwi 🙂 poczytam temat , ….ale szczerz to dostrzegam taki obraz chomik na drabince biegnie i biegnie , kto dał mu ten kołowrotek do zabawy? zmęczenia ?

      • Ja nie wspieram kościoła jako instytucji bo jest pełna bogactwa i niedorzeczności ale fakt,faktem jestem katolikiem i nie mam się czego wstydzić.Za to ty widze masz poważny problem z odszukaniem właściwej drogi.
        Do tego przychodzą ci na myśl wspomnienia z tego kwadartowego ekraniku w kącie twojego domku.
        Zawsze najłatwiej jest powiedzieć ,,Po co?”

  6. Kika powiedział/a………Chodziło mi o fundamentalne znaczenie chrześcijaństwa, które jest ponad czasowe. Ono nie potrzebuje żadnych udziwnień bo właśnie w jego prostocie tkwi całe piękno. Ludzie uwielbiają sobie komplikować te najbardziej proste rzeczy. W moim rozumieniu tu chodzi właśnie o miłość i miłosierdzie względem siebie i bliźniego. I obojętnie jak by nie spojrzeć na miłość to ona jest dobra (pod warunkiem, że jest prawdziwie szczera). A to co oni tam na szczycie piramidy władzy sobie opowiadają i tworzą to mnie to nie interesuje. I tego się trzyymać.A wiara w boga…? Hmm…A któz to taki?

  7. Panie Jarku skoro Bog nie istnieje to I szatan nie ma prawa bytu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    To komu sluzy ta banda ktora notorycznie opisuje Pan na tym blogu?
    Odpowiedz
    szatanowi a ich wiedza w tym temacie jest wieksz od Panskiej

    • BÓG ISTNIEJE.

      Zaś religie są niczym innym jak instytucjami władzy połączonymi z różnymi dziwnymi „rytuałami” np złamanie „tabu kanibalizmu” na każdej mszy katolickiej.

      • Njc nie pisalem o katolicyzmie a tylko o istnieniu Boga

        Jarek Kefir powiedział/a
        2 Październik 2013 @ 16:40
        JA, CZŁOWIEK, JESTEM BOGIEM.
        Ale mam dla ciebie dobrą wiadomość: TY TEŻ JESTEŚ BOGIEM 🙂 Jak każdy człowiek.
        Tylko uświadom to sobie.
        A ten wpis jest conajmniej dziwny I wedlug mnie zaprzecza istnieniu Boga

      • Wszedłem, przeczytałem i……. i rozbawił mnie tekst ” kanibalizm mszalny” 😀
        Ale, ale, żeby nie było tak wesoło – od zawsze odkąd tylko pamiętam uczestnicząc we Mszy św. bardzo, ale to bardzo intrygowały mnie te słowa!
        Kilka lat temu przeczytałem „Życie i nauki mistrzów dalekiego wschodu” Spaldinga i tam znalazłem wyjaśnienie. Tak sobie myślę.
        Uważam, że słowa Jezusa, jeśli była Ostatnia Wieczerza – to na pewno zostały zmienione! (może tylko przy przepisywaniu przez tysiąclecia lub interpretacja nie pasująca do akurat trzymającego pióro) 😉
        Teraz poważniej – Jezus – skupiam się na tym, że żył na tej Ziemi i zrozumiał nauki Mistrzów nie wchodząc w szczegóły.
        Pamiętacie cuda z chlebem i winem – rozmnożenie zwanym cudem, nie byli pijani, ani po LSD
        Jezus osiągnął mistrzostwo w poznaniu możliwości czerpania wszystkiego z dziś zwanego ETERu, teoretycznie nauczając swoich uczniów pokazywał Im możliwość czerpania wszelkiej mocy! Tu wspomnę stąpanie po wodzie uzasadniając to tylko Wiarą.
        Myślę, że ufał swoim uczniom, że i Oni nauczą się tego oraz najważniejszego Zaufania swojej mocy, która drzemie w każdej boskiej istocie?!
        Jeśli ja mogę – to co wam może przeszkodzić SIOSTRY i BRACIA ? Nie zauważyłem ani razu w słowach Jezusa szowinizmu!

        Pozwoliłem sobie na poniekąd własną interpretację, dodam, że nie pozbawioną sensu logicznego – ale to Wy ocencie.

        • Zabrakło najważniejszego:
          Transsubstancjacja (od łac. transsubstantiatio), przeistoczenie – w teologii katolickiej oznacza rzeczywistą przemianę substancji podczas Eucharystii: chleba (hostii) w Ciało, a wina w Krew Jezusa Chrystusa. Termin ten został przyjęty podczas Soboru Laterańskiego IV w 1215 roku. Teolodzy prawosławni używają czasem terminu transsubstancjacja – uważają jednak, że termin ten ma charakter nie opisowy, ale wskazuje na tajemnicę obecności cielesnej Jezusa w Eucharystii.

          Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: to jest bowiem ciało moje etc.etc

      • Trochę cytatów Spaldingowych:
        „Wodzowie chrześcijańskiej myśli byli tak zajęci swymi wewnętrznymi sporami, w których każdy twierdził, że inny nie powinien mieć racji – że prawie zapomnieli o znaczeniu prawdziwego duchowego życia. Zupełnie podobnie i wschodnie narody zagłębiły się tak dalece w ezoteryczną, okultystyczną i naukową stronę ich filozofii, że również pominęły aspekt duchowy zagadnienia.”

        „Powinniście wiedzieć, że Chrystus żyje w głębi was i we wszystkim. Ciało wasze jest czyste, wiecznie młode i wiecznie piękne. Albowiem jest boskie, gdyż Bóg stworzył was najdokładniej na obraz i podobieństwo Samego Siebie i dał wam moc panowania nad wszystkimi rzeczami. Sami w sobie jesteście zawsze doskonałym Chrystusem, jednorodnym synem bożym, w którym Bóg Ojciec-Matka upodobał sobie. Jesteście doskonali i święci, albowiem jesteście wszystkim dobrem i wszelki człowiek, a więc każde dziecko boże ma prawo domagać się tego synostwa, tej boskości.”

        Miłość jest największą i najpotężniejszą mocą – nigdy nie odmówi żadnej prośbie ludzkiego serca. Boską zasadę miłości można zastosować w celu unicestwienia wszelkich zgryzot i smutków, każdej choroby i poszczególnej ciężkiej sytuacji oraz wszelkich niedostatków trapiących ludzkość. Drogą prawidłowego zrozumienia i zastosowania kojącego wpływu Miłości świat zdołałby uleczyć się ze swych ran, a płaszcz niebiańskiego współczucia wyrównałby wszelki rozdźwięk, niewiedzę i błędy ludzkości.(…) Miłość – to Bóg! Jest ona wieczna, niezmienna, nieograniczona w swej mocy, sięgająca swym wzrokiem w bezkres nieskończoności. Miłość stosuje swoje własne, niezależne prawo, trwa przez swoje doskonałe działanie i objawia Chrystusa w głębi ludzkiej duszy. Miłość nieustannie szuka drzwi, przez które mogłaby przeniknąć do ludzkiej duszy i zapanować w niej pod postacią wszelkiego dobra, spływającego na człowieka. Wieczysty strumień nie zmienionej boskiej miłości płynie naprzód, unosząc ze sobą ku oceanowi zapomnienia wszystkie objawy dysharmonii lub szpetoty zamącające ludzki umysł, ludzki spokój – jeśli nie stwarzają ku temu przeszkód przewrotność lub chaotyczne ludzkie myślenie. Miłość jest doskonałym owocem ducha i podąża naprzód, opatrując rany ludzkości, wiedzie narody ku zgodzie i harmonii, niosąc światu spokój i wszelką pomyślność. Jest rzeczywistym pulsem świata – bijącym sercem kosmosu. Ludzkość ziemska, jeśli pragnie czynić dzieła, jakie czynił Jezus, musi zostać uniesiona tym prądem miłości, płynącym z ogromu wszechobecnego życia.

        Nauczcie się uśmiechać łagodnie jak dzieci. Uśmiech w głębi serca – to najlepszy odpoczynek. Szczery uśmiech – to prawdziwe piękno – artystyczne dzieło w głębi nas kierującego nami nieśmiertelnego „ja”. Czyńcie wszystko wokół siebie jasnym i pięknym. Rozwijajcie się i podtrzymujcie w sobie dobry nastrój ducha. Radujcie się słonecznym światłem.”

        Na DOBRANOC I KAŻDY DOBRY DZIEŃ!

  8. Religie to perfidne oszustwo majace na celu podzielic ludzi i ich ogłupic,bo tak łatwiej trzymac w niewoli systemu .A Nas wcale byc moze nie stworzył bóg,tylko nacja wyzszego wymiaru,taki genetyczny eksperyment z ktorego oni czerpia korzysci,a bóg zawiera sie w kazdej czastce Wszechswiata i jest w Nas i nie trzeba przed nim padac na kolana,dawac danin,czy prosic o przebaczenie.Trzeba otworzyc sie na inteligetna energie i rozwinac ja w sobie,a nie zyc bogobojnoscia i zaciemnieniem.

  9. żyjta sobie bez Boga , raz Jarek przestrzega przed racjonalistami , bezgraniczną wiarę w naukę , potem mówi ,że Bóg istnieje ,ale religie są falszywe , no to skoro czczenie nauki odpada i czczenie np Jezusa odpada to w co wierzyć ? Jakaś bezsensowna paplanina jest w tym temacie . Zgadzam się ,że akt stworzenia wszechświata – wielki wybuch przeczy nauce i dlatego nie można opisywać co było przed za pomocą nauki , bo z tego wynika po samym wielkim wybuchu zapoczątkowała się nauka …. Skoro entropia po wielkim wybuchu mocno wzrosła , to przedtem musiała być ujemna , bardzo mocno skrystalizowana (ujemna entr. nie istnieje ,ale nie wiem jak to ująć ).

    • Skrajne przeciwieństwa są tym samym. Zarówno materialistyczni ateiści (racjonaliści) i zabobonnie wierzący katolicy, opierają się na ślepej wierze w dogmaty wymyślone przez kogoś innego.

  10. ktos powiedzial ; drobne tajemnice trzeba chronic i utajniac..duze nie, bo i tak nikt w nie nie uwierzy……..to tak a propo 2 ostatnich komentarzy.
    A dlaczego o tym pisze? ano dlatego ze swiatli i rozumni ludzie zapoznaja sie sie z dwoma stronami medalu .Ci co widza tylko jedna strone medalu i twierdza ze tej drugiej nie ma sa jak slepcy…bo to cego akurat nie widac ( druga strona medalu) wcale nie oznacza ze jej nie ma..Jest , tylko wielu jej nie widzi.
    Przyklad ; Kosciul twierdzil ze ziemia jest plaska..i co ? okazlo sie ze jest okrogla..ci co tak twierdzili wczesnie nazywani byli klamcami bluzniercami i ploneli na stosie.
    Ziemia miala byc pepekiem kosmosu wg koscialo a slonce okrazalo ziemie bo tak to widac z ziemi…kto przeciw ..debil wiarolomca i cwok na stso z nim…
    Przykady mozna mnozyc.

  11. koścuł ? naucz się pisać. Najwieksza bekę to ja mam z tego ,że Jarek ciągle mnie uważa na siłę za zwolennika kościoła , osobę zabobonną mimo ,że na tej stronie pisałem 4 razy ,że nie jestem 100% jego zwolennikiem …. Dobrze ,że pan Szach też się zorientował na tym wszystkim . Jarek rób to co robisz najlepiej , pisz na temat afer medycyny i spisków rządu światowego , nikogo nie gwałć swoimi artykułami na temat bezsensu chrześcijaństwa , Ty się Kefirku ciesz ,że nie jestem muzułmaninem i nie poleciłem swojemu kumplowi informatykowi ,by cię namierzył i bym Ci przypadkiem głowy nie odciął 🙂

  12. To umysł szuka problemu . Gdyby nie doświadczył swojej sprzeczności , to co wtedy ?Mi jak się rytuał nie podoba to go omijam .

    Warto zrozumieć POUCZYCIELE , że Ludzie są na różnych poziomach Z-ROZUM-IENIA , a każdy wraca do Świat-DOM- ość

  13. Moim skromnym zdaniem bardzo interesujacy artykul,Jarek musial sie napracowac zeby wyszperac wszystkie potrzebne materialy i moim zdaniem wszelkie religie to najwieksze zlo jakie moglo spotkac ludzkosc,spojzccie ile zla wyrzadzily religie przez wieki na swiecie,spojzcie ile zla wyrzadzaja nadal,wszystko w imie Boga Allacha i jakie tylko nazwy chcecie,ile przez wieki niewinnych istot wymordowano-kazde religie w imie wlasnego ,,BOGA”.Nie neguje istnienie Boga ale wierze w wolnosc i nie dam sie zniewolic zadnymi religiami.Nie bede oplacac ze swoich ciezko zarobinych pieniedzy nierobow ksiedzy pastorow klerykow czy rabinow,wole dac naprawde potrzebujacym a samej starac sie byc uczciwym ,dobrym i sprawiedliwym czlowiekiem,starac sie miec czyste serce ale i otwarty rozum i nie pozwolic sie oblakac i zniewolic przez zadne doktryny czego innym zycze,czlowiek bez religii staje sie szczesliwszy.Pozdrawiam.

  14. Panie Jarku! Myślałem, że jesteś człowiekiem honoru! Urabianie sobie opinii kosztem chrześcijaństwa leży w gestii osób słabych, chorych bądź zdegenerowanych – sam siebie oceń, do których należysz. U podwalin chrześcijaństwa leży przykazanie miłości i tylko tym chrześcijaństwo się kieruje! Dałeś się ponieść wszelkim wypaczeniom kierowanym pod adresem chrześcijaństwa i oto tego efekty! Mam nadzieję, że to ostatni tego typu artykuł czy jak to zwać. Myślałem, że Pańskim zadaniem jest przyciągać ludzi do siebie kierując się miłością np. do Polski a tym czasem kierujesz się zwykłą nienawiścią do wszystkiego, co chrześcijańskie, katolickie itp. Nie lubisz gdy ktoś zwraca Ci uwagę – a sam co robisz? Nie tolerujesz religii w imię Boga – a sam co robisz,sam uważasz siebie za boga! Kto dał Ci człowieku rozum, pomyśl! Z Twoim rozumem jest jak z Bogiem Stwórcą – nie widać a trzeba wierzyć, że jest! Zamiast dawać ludziom otuchę w tych trudnych czasach zajmujesz się pogardliwie podważaniem autorytetu, którego nawet nie chcesz zrozumieć! Ile osób od razu podchwiciło temat?! To o to Ci człowieku chodzi?! O skłócenie narodu polskiego czy jak tam sobie nas nazywasz?! Jest mnóstwo osób, który jedynym celem jest wypaczenie prawdziwego obrazu chrześcijaństwa i jest mnóstwo osób, które dają się na to złapać! To o to Ci chodzi?! Chcesz się bawić kosztem ludzi wierzących, rzucając kość niezgody?! Tak nisko upadłeś?! Ludziom potrzebne jest wzmocnienie ducha, coś co ich zjednoczy, a nie podzieli! Z jednej strony piszesz na swoim portalu o problemach tego świata, a z drugiej strony czepisz się ludzi, ich wiary, ich świętości! Gdzie tu pokrzepienie! PROSZĘ NIE ODPOWIADAĆ NA MÓJ TEKST! Ostatni raz tu jestem i nie mam zamiaru czytać Pańskich wypocin. Sam się dziwię, że tyle napisałem… Są inne portale gdzie szanuje się ludzi! Żegnam!

  15. Bóg NIE istnieje, natomiast satanistom zależy na podtrzymywaniu idei “boga” gdyż mogą w ten sposób manipulować ludźmi poprzez nielegalne czipowanie ludzi i kontrolę umysłu. Jaki to „bóg” skoro obojętnie patrzy na zło i podło dokonywane przez satanistow?
    A może nic nie może zrobic, gdyż nie istnieje …..

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.