Nauka wszechświat i wojsko

Uwolnij się od systemu! 52 sposoby

Cyt. ”
Zagłodź bestię – stań się sam syty i wolny. Porady.

Zachowaj spokój i zagłodź bestię…

Zacznę brutalnie: Jesteśmy NIEWOLNIKAMI -większość z nas jest w niewoli.

Dowód?

No to nie pracujmy i pojedzmy na ryby na dwa tygodnie a potem do rodziny na drugi koniec kraju – rowerem – na miesiąc. Nie do wyobrażenia sobie, bo przecież praca: trzeba płacić rachunki i raty. A przecież nie zawsze tak było. W Średniowiecznej Anglii średnio człowiek pracował 22 tygodnie na życie a resztę roku poświęcał na … ryby, polowania, wyprawy w odwiedziny do rodziny, oraz na…. prace społeczne. Tak. Katedrę Westminster wybudowano w 80% w „czynie społecznym” rzemieślników z całej okolicy.

Dziesięcina chłopów w czasach feudalizmu to były wakacje w porównaniu do naszych obecnych podatków (jawnych i ukrytych), które mogą sięgać nawet do 80% przychodów.

Czyli dzisiaj jesteśmy w niewoli życia na pewnym poziomie. Część chomąta sami sobie nakładamy, część nakłada na nas bestia i– ta wiecznie głodna naszych pieniędzy, naszego czasu, naszego życia. Często sami, często nie zdając sobie z tego sprawy, żywimy ja, dotuczamy, chlubimy.

Ale przecież można inaczej, można nie dać jej jeść, nie żywic fiskusa, nie karmić banku, nie dawać strawy wiecznie głodnemu molochowi Państwa. Poniżej trochę przemyśleń jak podejść do problemu. Jak ułatwić sobie życie, mieć więcej wolnego czasu, mieć zdrowie lepsze, spokojniejsze spanie, dłuższe wieczory z przyjaciółmi, częstsze zachody słońca z kochaną osobą obok.

Czas więc się wyzwolić – stać się Człowiekiem WOLNYM

„Zagłodzić Bestię” – termin stworzony w 1985 roku przez anonimowego pracownika administracji prezydenta USA Reagana . „Zagłodzić Bestię”o której mowa to w fiskalna strategia polityczna do cięcia wydatków rządowych przez płacenie mniejszych podatków przez obywateli. Tak więc, w pierwotnym znaczeniu, „Bestią” był rząd, a ludzie by zagłodzić bestię wydając mniej, wykorzystując luki prawne, mieli płacić mniejsze podatki.

W obecnych czasach bestia ma dużo więcej macek niż tylko rząd. Organizm bestii składa się obecnie z rządu i wielkiego biznesu korporacyjnego. Korporacje mają wiele przywieli dawanych przez rząd.

Oto tylko kilka przykładów:

Big Agri – korporacje rolne

Big Pharma – korporacje farmaceutyczne

Big Medicine – korporacje medyczne

Big Food – korporacje przemysłu przetwórstwa żywności

Big Banking – banki

Big Oil – korporacje naftowe.

Obecnie bestia robi się bardzo głodna. Chce więcej, a tymczasem…

Małe przedsiębiorstwa upadają, ponieważ nie mogą konkurować z korporacjami i hipermarketami zwolnionymi z podatków. Gospodarstwa rolne rodzinne upadają, bo nie mogą konkurować z wielkimi, dotowanymi wielkoobszarowymi, wysokowydajnymi, przemysłowymi uprawami rolnymi. Ludzie bankrutują, ponieważ nie mogą płacić skandaliczne wysokich rat hipotecznych, wysokich rachunków za opał czy za rachunki medyczne, płacąc wiele ukrytych podatków i tracąc coraz częściej zatrudnienie.

Nadszedł czas na kolejną rewolucję finansową, w której ludzie jako grupa razem wykorzysta moc bojkotu, aby zagłodzić wszystkie ramiona tej bestii, która chce nas połknąć w całości.

Możemy to uczynić bezkrwawo, głosując naszymi pieniędzmi i wyborami. .

Odcinaj się całkowicie z systemu, który niszczy zachodnią cywilizację.

Zagłodź bestie czyniąc jak najwięcej z poniższych kroków…dodając kreatywnie swoje własne:

1. Hoduj i uprawiaj własne pożywienie ( to zagładza Big Agro i BigFarMafia za jednym zamachem – zdrowe jedzenie to zdrowe życie). Załóż nawet ogród balkonowy czy parapetowy – to też mały krok ku WOLNOŚCI. Jeśli możesz to kup parę kur, kozę, może króliki…

2. Kupuj w lokalnych sklepach należących do ludzi jak my – wspierasz lokalną społeczność, własnych sąsiadów.

3. Używaj naturalnych leków (pożywienia , ziół, suplementów) jak długo się da ( zapalenie płuc jednak wymaga antybiotyku, ok? – katar NIE! )

4. Chce Ci się pić? Nie kupuj wód w butelkach, ani soków. Przepłacasz i …rujnujesz zdrowie. Pij wodę filtrowaną i uzdatnioną.. Chcesz coś smakowego? Limoniada ze świeżej cytryny, rumianek z cytryna, mięta z pomarańcza, czarnuszka z miodem… sok z jabłek…

5. Ucz dzieci w domu – życia, praktyczności, zaradności, LOGIKI, historii Polski. Może nawet szkolnictwo alternatywne np. przedszkola,szkoły Steinera i edukacja w domu zamiast szkoły?

6. Idź pieszo lub na rowerze gdzie możesz – oszczędzasz pieniądze, środowisko i wzmacniasz zdrowie.

7. Szukaj pomocy medycznej u lokalnych lekarzy medycyny naturalnej, zielarzy, homeopatów, czy nawet znachorów. Najlepiej ucz się samoleczenia i zadbaj o swoje zdrowie samodzielnie.

8. Opał zainteresuj się alternatywnymi metodami ogrzewania – tyle gazu mniej spalisz i zapłacisz mniej za kosmiczne ceny gazu.

9. Bojkotuj całe przetworzone pożywienie. Jedz prościej i zdrowiej.

10. Rób zakupy u rolników bezpośrednio – przy drodze czy na targu, a może na wiosce? Wspieraj lub stwórz kooperatywę, grupy konsumenckie.

11. Poszukaj lokalnej spółdzielni rolniczej i dołącz się do niej.

12. Bojkotuj sieci supermarketów – tym bardziej im są większe i bardziej międzynarodowe. Czyli nie kupuj w nich lub ogranicz do minimum zakupy.

13. Dawaj w prezencie vouchery lub „godziny” na cokolwiek co możesz, a co innym zrobi coś przydatnego: wyprowadzić psa, popilnować dziecka, coś naprawić, czegoś nauczyć, zrobić ciasto czy ugotować obiad… albo zrobić nalewkę miodowa na malinach czy kwas chlebowy.

14. Wyrzuć telewizor i nie patrz NIGDY na reklamy. Ogranicz ilość deprymujących wiadomości z mass mediów: TV, radia, prasy.

15. Używaj barteru gdzie się da. To niszczy banki i oszczędzasz na podatkach.

16. Kupuj używane rzeczy, na targu, czy na Allegro.

17. Sprzedaj, wymień, podaruj to czego tobie już nie potrzeba.

18. Napraw zamiast kupić nowe (wyposaż się przynajmniej w podstawowe narzędzia)

19. Unikaj fastfood’ów czy sieci restauracji-knajp typu MacDonald, Starbucks, Pizza Hut, etc…

Jedz tylko w restauracjach lokalnie posiadanych przez konkretne osoby z Twojego miasta i Twojej narodowości.

20. Rób swoje piwo, wino, nalewki, likiery – Grand Marnier czy Drambui to tylko nalewki pomarańczowe na miodzie. Zdrowsze, pewniejsze, smaczniejsze i dużo satysfakcji.

21. Czytaj pożyczone czy używane książki – CZYTAJ o ekonomii alternatywnej, ucz się LOGIKI.

22. Uprawiaj zioła lecznicze i aromatyczne – doniczki na balkonie to też ogrodnictwo.

23. Rób prezenty sam, w domu, pomyśl a znajdziesz jak!

24. Rzuć okiem co inni wyrzucają na ulice – wiele możne się przydać Tobie lub znajomym.

25. Baw się na dworze szczególnie ze swoimi dziećmi : rower, piłka, badminton, piknik, przechadzka…Zostaw gry komputerowe szczególnie te bij-zabij.

26. Bierz odział w lokalnych imprezach: pokazy, konkursy, wystawy, koncerty, czytanie książek – poznasz ludzi, wrócisz do domu podbudowany.

27. Naprawiaj ubrania i buty.

28. Zaproś przyjaciół do siebie zamiast iść do knajpy.

29. Zrób dzieciom imprezę imieninowa w domu lub na dworze, w parku, zamiast wynajmować sale.

30. Weź ze sobą drugie śniadanie do szkoły czy do pracy. Nie kupuj snaków.

31. Pojedź na kemping z namiotem a nie do hotelu.

32. Obcuj więcej w Naturze – nad morzem, jeziorem, lesie, łąkach, a nie w centrach handlowych. Natura Ciebie doładowuje, a centra drenują kieszenie, czas i energię.

33. Podróżując weź ze sobą kawę z domu w termosie zamiast płacić krocie na toksyczne z maszyny. Bierz ze sobą wałówkę na podróż i własne napoje. Wiesz co jesz i pijesz.

34. Kupuj prezenty u lokalnych rzemieślników.

35. Zmniejsz zużycie prądu. Używaj świec, dziennego światła, oszczędnych żarówek – LEDy zaczynają być coraz tańsze. Używaj energii słonecznej – możesz mieć letnie prysznice kładąc na dachu czarną bankę na wodę lub czarny worek czy kanister…

36. Obniż temperaturę w domu i załóż sweter. Pomyśl o hartowaniu się…

37. Zostań w domu i zrób coś pożytecznego, zamiast iść patrzeć na witryny – mniejsze pokusy.

38. Kartki z życzeniami zrób w domu.. patchwork?

39. Zamknij konto w banku – nie będzie opłat, kar, szpiegowania…oraz utraty oszczędności („wariant cypryjski”). Zabezpiecz się alternatywnie. Używaj częściej gotówki i barteru.

40. Oszczędzaj w srebrnych czy złotych monetach trzymanych w domu, kup ziemię.

41. Kup owoce i warzywa jesienne i przechowaj ile się da, rób konfitury, przeciery, kompoty, susze, czosnek w occie z sola, kiszonki, etc…

42. Palisz?– kręć sobie sam papierosy, nawet sadź swój tytoń.! Taniej i zdrowiej.

43. Mieszkaj w mniejszym, energooszczędnym domku czy mieszkaniu. Zainteresuj się naturalnym budownictwem. Możesz zbudować dom za 1/5 ceny konwencjonalnego.

44. Używaj energii słonecznej lub alternatywnej do gotowania, ogrzewania, oświetlenia.

45. Magazynuj deszczówkę do podlewania czy tez do…mycia włosów – przestaniesz używać kosmetyków do ich pielęgnacji. Tylko najpierw uzdatnij deszczówkę.

46. Naucz się znajdować pożywienie: grzyby, dzikie owoce, opuszczone sady, przydrożne drzewa, leniwych sąsiadów z sadami…

47. Kupuj solidne, ręcznie robione meble – takie są piękne, trwale, naprawialne, transportowalne.

48. Podczas świąt zamiast drogich prezentów dawaj przyjaźń i miłość, czas i wspólną rozrywkę oraz wycisz się.

49. Zrób swoje mydło, płyny do kąpieli, zioła do moczenia nóg czy hemoroidów.

50. Stań się bardziej niezależny i samowystarczalny przynajmniej w kwestiach podstawowych: pożywienie, woda, opał, proste naprawy., dbanie o zdrowie, finanse.

51. Rozpocznij własną działalność zarobkową. Bądź bardziej niezależny finansowo. Uruchom swoją przedsiębiorczosć. Nie licz na rząd, ani na to, że ktoś Ci coś da.

52.Uwolnij się od autorytetów, zacznij odkrywać siebie, doskonal się. Ucz się kwestionować i poszukiwać PRAWDY. Inspiruj innych.

*

Wystarczy więc, nie dać jej jeść, zagłodzić Bestię a najprościej polega na jej IGNOROWANIU i dokonywaniu ŚWIADOMYCH WYBORÓW np. podczas zakupów.

Mamy MOC– używajmy broni, która mamy w zasięgu ręki – jest nią WYBÓR.

Każdy grosz oszczędzony na podatku to grosz więcej wśród takich jak my, a grosz mniej w rękach złodziejskiego, okupacyjnego rządu marionetek.

Masz inne pomysły na zagłodzenie Bestii zanim ona Nas zniewoli – napisz w komentarzach lub podaj przykłady. Komuś się przyda Twoja sugestia czy doświadczenie.

Wstań i zrób przynajmniej jedną rzecz z wyżej zaproponowanych.

Zachowaj spokój i zagłodź bestię…

Poleca:

Przetrwanie i Prosperowanie

http://przetrwanie-prosperowanie.pl/?p=2347

Reklamy

28 odpowiedzi »

  1. Prawicie jak pierdoła Wojtek..52 punkty do analizy a konkluzja jedna :Jeśli masz kasę to je spełnisz.
    Kup teren za miastem,postaw dom ,załóż działalność,miej zyski a za pozostałe oszczędności rozwiń indywidualność.I co najważniejsze-miej CZAS! Rób logicznie resztę,którą dyktuje zdrowy rozsądek. Takie bzdety zostały przerobione wielokrotnie przez moich znajomych.Mówią :jest cieńko.Mówią ,było, gdy nawiązują kontakty z urzędami miasta.Jako promocja regionu stają się atrakcyjną małpką.Wracamy do punktu wyjścia.Przykłady niezależnego decydowania o sobie są mi widoczne na co dzień-w realu.(i ich skutki)Stuknij się kolego w czoło i o tych osobach pomyśl.Oni są gigantami a Ty jawisz się jako” wujek dobra rada”

    • Dokładnie: przecież można zamieszkać na własnym hektarze i zrealizować wszystkie punkty a nawet więcej według idei Anastazji.opisano w serii „Dzwoniące Cedry „

  2. niestety, większość tych rad jest nierealna, bo np. spróbuj otworzyć własną działalność, to zamiast zysku będziesz co miesiąc musiał płacić 900 zł ZUSu, a jeśli byłaby to działalność jakaś nieoficjalna, to nie będziesz mógł wystawiać rachunków, a większość odbiorców twoich usług jednak będzie ich chciało lub potrzebowało…
    baterie słoneczne? toż to wielki koszt! kogo na to stać?
    hodowanie własnej żywności? przecież większość ludzi mieszka w blokach, a kogo przy dzisiejszym kryzysie stać na kupno ziemi? a balkon to służy do wieszania prania, chyba że komuś ubrania się nie brudzą 😉 , na pietruszkę można wygospodarować co najwyżej parę centymetrów (jeszcze zależy czy ktoś w ogóle ma balkon i zależy jaki duży), a na marchewkę i ziemniaki, to już miejsca brak ;(

    • Soniu..Biednemu zawsze wiaterek w oczka wieje ;);) Tu są podane tylko przykłady do których możesz dodać swoje, nie ujmujac tych, ktore zostały tu napisane. Może znajda sie tacy, którym będą jak ulał pasować! Mnie np. przemawiają do wyobrażni..no, ale dla mnie wiaterek w oczka nie wieje, nie wiał i wiać nie będzie! Amen. 🙂

    • „Otworzyłem” własną działalność i nie płacę ZUSu, podatków… Nie zarejestrowałem mojej działalności u „Bestii” po prostu, tylko po prostu sprzedaję używane ciuchy… A to, czego nie uda mi się sprzedać, przerabiam w piecu na gorącą wodę i ciepłe kaloryfery. W moim sklepiku bardzo często wymieniam towar za towar, przyjmując jako zapłatę pomidory, śliwki, ziemniaki, jabłka, marchewkę… Raz zdarzyła się nieżywa kaczka. Kot mój nie dostaje jedzenia z puszek, bo to przecież dzikie zwierze i nie kupowałby Whiskas…

  3. Popieram taki styl życia w 100%!!!
    Nie narzekajcie tylko spełnijcie chociaż część punktów z tej listy .
    Ja nie widzę niczego nielogicznego w tym tekście.

    • Kefir pociągnij temat i sprowokuj ludzi do zmiany stylu życia i głodzenia bestii. Dobra opcja to grupa dyskusyjna i wymiana towarów oraz doświadczeń…Od czegos trzeba zacząć.

  4. Bardzo dobre rady które od wielu lat staram się realizować na codziennie. Na początku ludzie traktowali mnie jak wariatkę.
    Teraz jestem tylko samodzielnym wolnym przedsiębiorcą o niskich kosztach uzyskania dochodów . Mam więcej czasu dla siebie rodziny, dzieci. CZAS NA OSOBISTE PASJE I SZCZĘŚCIE ORAZ ZDROWIE jest tu zyskiem niemożliwym do realnego oszacowania czyli bezcennym 🙂

  5. Nie pamiętam żadnej reklamy z telewizji.
    Nie kupiłem ani jednej rzeczy kierując się reklamą.
    Nie biorę udziału w promocjach.
    Odnoszę wrażenie, że reklamy są głównie nakierowane na hurtowników, by dokonywali dużych zakupów do hurtowni.
    Najważniejszą rzeczą, której nie ma w reklamach jest informacja o produkcie zestawienie jego cech z innymi konkretnymi wyrobami i potrzebami użytkownika.
    Tego nie ma, uprawiany jest „impresjonizm”.
    Sprzedawca także nic nie wie.
    Zapytałem sprzedawcy: jaki rodzaj pigmentu został użyty w farbie, na bazie jakich żywic jest ta farba,jaka substancja poprawiająca rozlewność jest użyta, co jest stabilizatorem a co wypełniaczem?
    Nikt nic nie wie w specjalistycznym sklepie farbiarskim.
    Podobnie w kosmetykach, żywności, chemii gospodarczej, elektronice (aby poznać szczegóły kupuje się po kryjomu dokumentację serwisową).
    Wszystko polega na sprzedaniu kota w worku.
    Nie wiesz czy laptop, który kupiłeś jest twój czy bardziej Wielkiego Brata.
    Diabły, jak zwykle, śpią w szczegółach.

  6. Zrozumienie takiego kodeksu nie jest proste w naszych czasach. Proponuję zacząć od zmiany diety a reszta przyjdzie sama po paru miesiącach. Mózg musi pracować na pełnych obrotach dla złapania chęci zmian. Jesteśmy tym co jemy…

    • Tak jest. Sniadanie miedzy 7 a 9 kiedy jest najwyzsza kwasowosc zoladka. Duzo owocow, warzyw, ziaren i orzechow, Rano mozna nawet tez ciasteczko wsunac.

      Obiad miedzy 13 a 15, o 17 troche warzyw i owocow. Zadnej kawy, czarnej herbaty i alkoholu, bo zakwaszaja nam organizm i zatoksyczniaja umysl, a w tym nasza wole i checi do zmian.

      Miedzy 22 a 24 regenreruje sie system odpornosciowy, wiec trzeba koniecznie spac.
      Czy to takie trudne?

  7. Zacznijcie od telewizora, wszak w telewizji nie ma nic wartościowego, a wiadomości są selekcjonowane. Jeśli chcecie wiadomości, musicie udać się do internetu – dlatego tak bardzo chcą cenzurować internet (patrz ACTA, cenzura „pornografii” w Wielkiej Brytanii itp.). Trzeba wydzucić TV i nagle będzie wiećej czasu…

    • Dokładnie.
      Jak czasami oglądam telewizję, to zawsze szokują mnie coraz głupsze i bardziej kakofoniczne reklamy. Wyobraźnia twurców jest tutaj nieograniczona 😉
      Już teraz powstał pewien slang na forach – gdy mowa o pewnej „strasznej narodowości” – używa się słowa: „eskimosi” i moderatorzy puszczają taki komentarz.

      • masz rację w TV jest mało wartościowych rzeczy, ale coś by się czasem znalazło, programy przyrodnicze, o innych kulturach, zachęcające do uprawiania sportu , mecze, oczywiście nie polecam tylko oglądania sportowców (oni są zdrowi, bo trenują, grają ćwiczą, tak wiem, niektórzy przyjmują różne środki dopingujące by być lepszym), ale i aktywne działania na tym polu rower, bieganie, piłka

      • No nie obrażaj eskimosów, w porządku ludzie i mają we krwi taki survival, że tych 52 sposobów nie potrzebują znać. To dla nich hańba przyrównywać ich do niszczycielskiej nacji na literę ‚ż’,

  8. ograniczenie do minimum ,,kosmetyków ” oleje i zioła sa o wiele lepsze 🙂 sama sprawdziłam . przemysł kosmetyczny sprzedaje ,,mity” 99 % kosmetyków to ,,poprawiacze nastroju” zatrutego chemia mózgu . , Chemia w kosmetykach jest po to zebys ciagle musiała je kupowac 🙂 bo powoduje kolejne ,,problemy” które bedziesz ,,leczyc ” kolejną chemią . Jesli masz problemy ze skóra to znaczy ze organizm nie działa prawidłowo ( celulits i pryszcze to po prostu efekt zatrucia ,zmarszczki to wiodczejace misnie twarzy -na to nie ma kremu 🙂 na to jest dieta i cwiczenia:) bo twarz to miesnie ) oleje roslinne zawieraja naturalne filtry uv . ,,kolorówke” tez mozna zrobic samej sa sklepy z komponentami i to ty zadecydujesz to wsypiesz do szminki czy tuszu ,z doswiadczenia wiem ze te kosmetyki sa lepsze od ,,sklepowych ” cudów 🙂

    • Ograniczenie do minimum chemicznych produktów to podstawa. Kosmetyki a przede wszystkim produkty żywnościowe itd…Zmiany trzeba zacząć od odżywiania to ważne!

    • Popieram. Odkad stracilam prace (na szczescie nie w Polsce) i siedze na zasilku mam duzo czasu na nauke naprawde przydatnych rzeczy. Zaczelam sie wglebiac jak byc samowystarczalna (jakby nie patrzec zasilek nie wyplata) i jak zyc w zgodzie z natura. Mam jeszcze duuuzo do nadrobienia ale np.: od polowy lutego moje wlosy nie widzialy szamponu ani odzywek i balsam do ciala ktory dostalam pod choinke nadal lezy w lazience. Nie wydalam tez ani centa na antyperspirant i o dziwo nie ‚zasmierdzialam sie’ ani razu odkad robie wszystko sobie w domu sama. Wlosy myje soda i do splukiwania zimna woda z odrobina octu jablkowego, czasami na koncowki naloze oliwy z oliwek lub oleju kokosowego. Mniej wlosow znajduje na szczotce po czesaniu i nie wroce do szamponu nigdy. Zamiast balsamu oliwa z oliwek lub czesciej olej kokosowy, na twarz olejek z rozy (rosa mosqueta) ktory dziala super i nie pamietam kiedy mialam ladniejsza i gladsza skore. Oczywiscie dieta tez ulegla zmianie, przeszlam na wegetarianizm i do miesa nie wroce juz raczej. Szkoda mi tylko ryb ale da sie przezyc. Antyperspirant robie swoj wlasny, zaczelam od przepisu z internetu a mianowicie najprostszy sposob to olej kokosowy, maslo shea, soda i odrobina skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej (uwaga na produkty kukurydziane – gmo). Teraz mam antyperspirant wg wlasnego przepisu zeby tez ladnie pachnial a mianowicie do wczesniej wspomnianej mieszanki dodalam maslo kakaowe i drobinki posiekanej lawendy i pachnie ladnie troche lawendy i troche czekolady 🙂 Jak pomysle ile czasu mi zeszlo na szperaniu polek w marketach i szukanie promocji itp na kosmetyki to zal mi za przeproszeniem dupe sciska. Na prawde polecam zeby kazdy sobie zaczal sam robic chociaz podstawowe kosmetyki jak antyperspirant ktory na prawde dziala i nie plami ubran. Mi sie zarowka zaswiecila z dwoch powodow a mianowicie po 1, finanse – przestawiajac sie na produkty ekologiczne organiczne itp mozna dostac oczoplasu cenowego ale to tylko zludzenie, to wszystko starcza na bardzo dlugo i nie trzeba kupowac wszystkiego na raz; po 2 – zawsze sobie myslalam ze jakie to szczescie ze zyje w czasach rexony, elseve i always tudziez ob oraz calego zestawu innych wynalazkow ale prawda jest jednak zupelnie inna i na szczescie mozna do niej dotrzec jesli sie chce.

      Pozdrawiam

  9. Wiekszosc z tych 52 punktow juz realizuje, do kolejnych dojrzewam.

    Nigdy nie mialam TV. Jak jestem u Rodzicow i widze, jakie durne Familiady karmia pozostalosci ‚muzgow’ wiekszosci ogladaczy, to mi ich zal.
    Reklamy leca prawie non stop… i koduja resztki mozgow na pedzenie do sklepu…
    Od 17 lat nie uzywam cukru w czystej postaci. Uzywalam do przetworow 🙁 i czasami zjadalam jakies ciacho na miescie lub u znajomych- sama nie pieke. W tym sezonie juz 2 rodzaje przetworow zrobilam ze swieza stewia kupiona na peczki po 3 pln. Tak mam zrobiona borowke brusznice (kupiona od Babci Dobrej Znajomej) a wczoraj zrobilam syrop z owocow bzu czarnego zerwanego w parku. Kolejne przetwory przede mna! A w szafce juz niewiele miejsca 😉

    Ksiazki od lat kupuje na aukcjach, w antykwariatach lub hurtowo u Wydawcow.
    Gazet nie kupuje, czytam od znajomych…lub ze smietnika. W windzie wieszalam kilka razy reklamowke z gazetami/magazynami zacheta do wymiany. Zwykle znikala cala, raz ktos wymienil kilka dokladajac cos od siebie.
    Niepotrzebne ubrania i buty porozdawalam Znajomym/Przyjaciolkom.
    Sama tez od innych dostaje.
    Buty kilku dobrych marek, ktorych znam rozmiarowke, kupuje uzywane na aukcjach.

    Od ponad 7 lat jestem nieortodoksyjna wegetarianka.
    Od roku nie uzywam mleka i mlecznych przetworow, wczesniej chyba z 8-10 lat nie kupowalam masla.
    Od kwietnia wiekszosc mojego jedzenia stanowi row food- surowe jedzienie. Kielki hoduje w domu w sloikach.
    Eksperymentuje z jedzeniem. Ucze sie w necie i z ksiazek. Po warsztatach survivalowych i jedzenia dzikich roslin przed laty u Łukasza Łuczaja mam do siebie zaufanie.
    Zbieram lebiode/komose na salatke i do jajecznicy, kwiaty mleczu i bzu czarnego na syropy i nalewki. Ziola na herbaty zbieram sama i komponuje niesamowite zestawienia. Innych herbat nie kupuje.

    Od ponad 11 lat regularnie, codziennie uzywam naturalnych ziolowych suplementow diety. W tym czasie 2 razy wzielam jakiekolwiek leki- raz podczas miesiecznego pobytu w Indiach a drugi raz po wypadku rowerowym. Dzis bym w tych sytuacjach lekow nie uzyla.
    Jedzenie kupuje na bazarku- na szczescie obok siebie mam najlepszy i najtanszy w Warszawie. Kupuje od rolnikow, ktorzy tam przyjezdzaja. Albo wymieniam sie/ obdarowuje ze Znajomymi- wczoraj od jednej dostalam 3 dyne z ekologicznej certyfikowanej uprawy jej Taty. I chyba z kilogram wyszuszonych nasion dyni bezpestkowej. Sasiadka Rodzicow sciela mi caly swoj ogromy lubczyk, bo ja obdarowalam ja kilkoma kilogramami zerwanej aronii, ktora sama sadzillam jakies 20 lat temu…
    Jedzenie znajduje…grzyby w Łazienkach, na trawnikach. Na bazarkach czy targach widzac resztki kolo straganow pytam sprzedawce, czy moge to wziac- zgadzaja sie i mam super jedzienie, bo upadlo albo sie obilo- to nowy trend- freeganizm- jestem za nim!

    Mam regularne masaze i terapie ( mialam wypadek na rowerze blisko rok temu- ponad 3 lata temu zaczelam w Wawie poruszac sie w 95% rowerem) w barterze albo zorganizowanie grupy osob, ktore tego potrzebuja.
    Goszcze u siebie Znajomych/Przyjaciol/Toastmasterów/Couchsurferow
    Czesto korzystam z serwisu carpoolingowego lub podrozuje wspolnie ze Znajomymi/Przyjaciolmi lub stopem.
    Sprzedaje makulature.
    Oddaje male elektrosmieci do Cohabitatu, oni ciesza sie z kazdego kabelka i wtyczki.
    Meble mam z wystawki lub kupowalam uzywane.
    Na balkonie mam kilka doniczek z ziolami.
    Mam tez mase kwiatow, ktore szczepie o daje w prezencie.
    Stosuje punkt 24 🙂
    Przechodze na eliminacje chemii z domu. Od maja piore w orzechach pioracych, do czyszczenia i mycia lazienki i kuchni uzywam octu i sody. Planuje tez przygotowywanie plynu z orzechow pioracych do zmywania, pod prysznic. Glowe/wlosy myje tez soda.
    Wymieniam sie/oddaje zbedne mi rzeczy. Korzystam z wyprzedazy garazowych…

    Planuje wyprowadzke na wies (mam ziemie po siedlisku Babci) i budowe naturalnego domu- sloma, glina, konopie(?)
    I wtedy o jeszcze wiekszej ilosci punktow bede mogla powiedziec: to robie!

    I wszystkich zachecam do przylaczenia sie do realizacji 52 punktow 🙂

  10. Popieram te motywy .
    Stawiajmy na własną samowystarczalność .Każdy może coś sobie z tej listy (bo wszystko to trochę trudno ,ale zapewne nie niemożliwe )) realizować .A zacznijmy od zrozumienia i przemyśleń w tym temacie .

  11. Potrzebne są zmiany systemowe, trzeba zrzucić jarzmo…
    Odpowiedzcie sobie na takie pytanie:
    Dlaczego wszystkie dotychczasowe rządy, mając swoje (jeszcze państwowe) banki, nie dają Wam obywatelom (którzy ich wybieracie i utrzymujecie), tanich (z minimalną marżą w tym walutowych) kredytów hipotecznych na budowę lub zakup domów?
    Wiedząc że:
    1. 23% takiego kredytu trafi w postaci VAT do kasy państwa (od 100 tys. 23 tys!).
    2. Podatki zapłacą przedsiębiorcy wytwarzający materiały budowlane.
    3. Podatki zapłacą przedsiębiorcy sprzedający materiały budowlane.
    4.Ludzie zaczną znowu brać kredyty, budować i remontować – spadnie bezrobocie.
    5.Podatki zapłacą bezrobotni, którzy znajdą zatrudnienie w budownictwie.
    6.Część osób zrefinansuje obecny drogi kredyt hipoteczny tańszym kredytem i zostanie im więcej pieniędzy, które wprowadzą w gospodarkę jako konsumenci.
    7.Zyski sektora bankowego w Polsce w 2011 roku wyniosły ok. 16 mld. zł, z czego ogromna ich większość została wytransferowana za granicę.
    8.Kredytobiorcy co roku płacą (najczęściej zagranicznym) bankom ok. 2% odsetek od kredytu hipotecznego w postaci marży (ok. 2 tys. zł samych odsetek od 100 tys. zł kredytu – 6 tys. zł od 300 tys. – 500-800 zł/mies. – zwykły haracz…).
    9.Wiele rodzin uzyskało by dzięki tańszym kredytom w ogóle zdolność kredytową i dzięki temu mogli by kupić mieszkanie/wybudować dom…
    10. Wiele małżeństw zdecydowały by się na powiększenie rodziny mając mniejsze obciążenia kredytowe.
    11.Są to pewne, zdrowe kredyty bez ryzyka, jeśli maksymalna kwota kredytu nie przekroczy 80 do 100% wartości nieruchomości (żeby nie było tak jak w USA- kredyty nawet na 140% wartości nieruchomości).
    Jeśli Kowalskiemu zostanie marża w kieszeni (4-6 tys.) rocznie to kupi za to nowe buty. Zarobi szewc. Nowe spodnie. Zarobi krawiec… itd… Spadnie bezrobocie???
    Więcej pomysłów na blogu:
    http://zdrowykraj.blogspot.com/

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.