Psychologia i pop-psychologia

Nie patrz na życie wyłącznie w kategoriach dobra i zła, to bywa złudne

Witam, chciałbym poruszyć kwestię dobra i zła i dylematów, jakie generują.

W judeochrześcijańskiej świętej księdze – biblii – istnieje zapis, iż tylko ten kto będzie mówił „tak” lub „nie” będzie zbawiony. Inaczej: oznacza to, że mamy patrzeć na świat jako zbiór elementów czarnych i białych. Jednak życie uczy nas, że pomiędzy czarnym i białym istnieją też różne odcienie szarości..

Takim trudnym przykładem, rodzącym dylematy etyczne, jest sytuacja pewnej 11-letniej dziewczynki z Chile. Została ona wykorzystana seksualnie przez pedofila i w wyniku tego, zaszła w ciążę.

Lekarze wydali opinię, iż ciąża zagraża jej życiu ze względu na to, iż organizm 11-letniego dziecka swoją budową nie podoła fizycznie trudom ciąży.

Jednak przeprowadzenie aborcji w Chile jest absolutnie zakazane, nawet w takich przypadkach. Tak więc, dla religii (judeochrześcijaństwo) zostanie poświęcone życie tej dziewczynki, gdyż nie przeżyje ona ciąży.

Oczywiście, każde pozbawienie życia człowieka – także w wyniku aborcji, na wojnie, a nawet w obronie własnej – jest niedozwolone. Taki czyn wpływa bardzo negatywnie na sytuację osoby, która go popełniła – w obecnym, jak i w przyszłym życiu (karma). „Nie zabijaj” – tak głosi uniwersalne prawo tego wszechświata.

Jednak tutaj, jeśli aborcja nie zostanie przeprowadzona – ta 11-letnia dziewczynka z Chile umrze. Czy da się patrzeć na to wyłącznie w kategoriach dobro / zło? Ten dylemat bioetyczny pokazuje, że czasami decyzja musi wykraczać poza dualistyczną wizję świata, jak i pokazuje, że pomiędzy „białym” a „czarnym” znajdują się też liczne odcienie „szarości”.

Przejdźmy teraz do drugiego przykładu, jaki chciałem Wam przedstawić.

Otóż wszyscy mężczyźni słyszeli, że aby przypodobać się kobiecie bądź ją zdobyć, należy być miłym, dobrym, ogólnie: trzeba być fajnym facetem. Tu znowu mamy ten dualizm – dobro / zło. Według tej teorii, tylko mili, uczynni, dobrzy faceci, mają szansę na przekonanie do siebie kobiety.

A jak jest w realnym życiu? Otóż to tak nie działa.. Większość mężczyzn przekonuje się o tym już w szkole średniej, gdy obserwuje wybory koleżanek z klasy.

Możesz być cwaniakiem, łachudrą i kombinatorem, ale jeśli masz powyższe cechy – nie będziesz miał problemu z kobietami. I odwrotnie: jeśli posłuchasz rad mamy, babć, ciotek klotek, i będziesz starał się być miły i uczynny dla kobiet, ale nie będziesz miał powyższych cech – będziesz całe życie sam.

Czym kobieta kieruje się przy wyborze partnera – życiowego czy choćby chwilowego? Otóż nie kieruje się ona w ogóle kategoriami dobra i zła.

Wybiera ona po prostu tego faceta, który jej zaimponował, który ma wysoką samoocenę, który zna swoje mocne jak i słabe strony, jak i ma umiejętność „kochania siebie”.

Wzorzec ewolucyjny, jaki mamy w sobie, nie jest dualistyczny – nie ocenia w kategoriach dobro / zło. Dla natury ważne jest tylko to, byś przekazał swoje geny dalej. Twoje szczęście się nie liczy, co wykazałem w poprzednich tekstach na swojej stronie.

Jarek Kefir

Źródło: http://kefir2010.wordpress.com/

Reklamy

9 odpowiedzi »

  1. Akurat przykład tym razem bardzo słaby, gdyż nigdy nie ma się pewności w kwestii ciąży czy matka umrze, czy dziecko urodzi się martwe itp. NIGDY. Zawsze istnieje jakaś szansa na inny obrót sytuacji i to wcale nie taka mała. A legalna aborcja na np. ciąży wynikłej poprzez gwałt da tylko możliwość różnym nowo-mamuśkom, które będą chodziły z nieodpowiedzialnymi córeczkami do klinki tłumacząc, że została zgwałcona i boi się iść na policję.

  2. STAROŻYTNOŚĆ ANTYCZNA a WYKSZTAŁCENIE KLASYCZNE to analiza Tadeusza Zielińskiego dotycząca podstaw aby pod względem zachodzących przemian kulturowych nie być zależnym od silniejszego.Ma to ścisły związek z obroną CYWILIZACjI ŁACIŃSKiEJ,której ewolucyjne osiągnięcia opisał Feliks Koneczny.Mowa jest o personaliźmie i zdolności do wyboru po ODRODZENIU HUMANIZMU.

  3. Cytat z biblii: „Niechaj wasza mowa będzie tak-tak, nie-nie, bo co ponadto jest to jest od złego” ma szerszy kontekst. Chodzi tu o przysięganie, a więc o dodawanie czegoś do zwykłego tak czy nie. (Patrz Mat. 5, 33-37). Gdy spojrzymy na szerszy kontekst całej mowy Jezusa to widzimy, ze pokazywał on różnice między literalnym zapisem Starego Testamentu, a tym co naprawdę jest słuszne według Ducha. To co jest według Ducha słuszne to nasze prowadzenie wewnętrzne, a nie jakakolwiek zapisana rzekoma wykładnia prawdy. Jezus uczył, że królestwo Boże jest w nas, oraz ,że Duch święty będzie w nas i to my będziemy wiedzieć co jest słuszne, i jak postąpić w danej sytuacji (o ile będziemy chcieli). Chrześcijaństwo niestety poszło tak jak wcześniej Judaizm do literalnego, przepisowego czy dogmatycznego podejścia do Boga i stąd jego czarno biała retoryka. Ale od początku tak nie było. Jezus tego nie uczył, a również apostoł Paweł przypominał, ze litera zabija a Duch ożywia (2 Kor. 3,6). Nigdy nie było w Bożym zamyśle by ktoś inny nami kierował niż On sam w naszym wnętrzu..

    • @tadwek opisuje wykłanię chrześcijaństwa.
      Dla „uzasadnienia”, że Zło jest czasami lepsze od Dobra, to wystarczy wskazać przypadek jeden na miliony i już mamy rzekomy „dowód”. Realnie patrząc, to jest oczywiste, że jeden przypadek na milion nie może dawać dowodu na prawdziwość jakiejś tezy.
      Ludzie małej wiary w nowej „wierze lewicy” przyklęlną z wrażenia, gdy usłyszą ze swych meRdiów, że zmarła rodząca młoda dziewuszka. Ci sami ludzie są całkiem spokojni, gdy usłyszą, jak meRdia im tłumaczą, że nie jest niczyją winą, gdy morderca powtórnie morduje po wyjściu z więzienia, lub gdy dzieci „troskliwie” wysłane do rodziny zastępczej są zabijane przez opiekunów, lub w niezliczonych innych przypadkach nadzorowanych przez opiekuńcze państwo.
      A w kryteriach Dobra i Zła, to są te proste i „złe” reguły, gdzie rzekomo tak jasno można czasem wskazać, jak te reguły są niedobre.

  4. Za dużo gadania o tym co dobre a co złe. Daliśmy się zaszufladkować. Ktoś zdefiniował co to jest dobro a co zło, a społeczeństwo jak stado baranów podąża bez własnej refleksji.
    Obróćmy kota ogonem: dobro to jest służenie innym (nie szkodząc sobie), zło służenie sobie (najczęściej szkodząc innym – czyli egoizm).
    Patrząc przez pryzmat tak zdefiniowanego dobra i zła, zabicie bandziora dla dobra ogułu nie będzie czynem złym. itd

  5. Jeśli dziewczynka była tak dojrzała, że mogła zajść w ciążę to i była zdolna urodzić dziecko. To w naszej kulturze zachodniej utarło się, że rodzić to powinny kobiety grubo po 20, 30 roku życia. Oczywiście jest to spowodowane braniem pod uwagę najczęściej czynników kulturowych ( zdobycie wykształcenia, nauka, zabezpieczenie materialne) niż biologicznych. W kulturach, które nie żyją uwarunkowaniami, zakazami i przesądami zachodnimi, dziewczyny rodzące w wieku 12,13,14 itd w każdą stronę tej wyliczanki, są normą (cyganie).
    Dziewczynka zdolna zajść w ciążę jest zdolna urodzić. Pierwsza miesiączka informuje, że organizm dojrzał do prokreacji. Kropka.
    Wszelkie dywagacje typu ” jest za młoda! może nie dać rady!” są tylko wypadową uwarunkowań kulturalnych w jakich żyjemy.
    W kulturze w której normą sa kobiety rodzące pierwsze dziecko w wieku 35- 40 lat, „kobiety” rodzące w wieku nastoletnim uważa się za anomalię. Jest to bzdura.

  6. Co jesli Pan Bog chcial zaoszczedzic tej dziewczynce cierpienia i zabrac ja do Siebie ? Niezbadane sa wyroki Boskie i nigdy nie nalezy ingerowac w kompetencje Pana Boga , bo to sie zawsze niedobrze okonczy … Zwlaszcza , jak chodzi o zabijanie niewinnych dziedzi , czyli aborcje .

Odpowiedz na „Ta jasneAnuluj pisanie odpowiedzi

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.