Wojny i konflikty

Podczas wojny totalnej Polska nie ma żadnych szans. „Apokaliptyczne scenariusze..”

Cyt. „W razie konfliktu zbrojnego Polska, chociaż należy do NATO, musiałaby radzić sobie sama” – cytuje generała Stanisława Kozieja „Tygodnik Powszechny”. W artykule „Armia na niewielką wojnę” czytamy także, iż w przypadku „wojny totalnej”, która mogłaby objąć cały kontynent, albo której celem byłoby zajęcie Polski, „i tak nie mamy szans z ogromną armią (wiadomo którego) mocarstwa”.

Z informacji, na które powołuje się autor tekstu, Paweł Reszka, wynika, że wypowiedź prezydenta podczas święta Wojska Polskiego 15 sierpnia nie była przypadkowa. Bronisław Komorowski podkreślał wówczas, że pora zakończyć politykę ekspedycyjną i położyć nacisk na obronność terytorium naszego kraju.

Ostatnie decyzje rządu nie są jednak zbyt korzystne dla Ministerstwa Obrony Narodowej – zgodnie z przyjętym projektem nowelizacji budżetu, resort straci ponad 3 mld złotych. „Moment jest kiepski, bo prezydent przy wsparciu rządu promuje nową strategię dla polskiej armii – wyznaczając priorytety w uzbrojeniu”.

Jak czytamy w „Tygodniku Powszechnym”, polską armię czeka bowiem najprawdopodobniej znaczący zwrot strategiczny. Priorytetem ma być obrona granic Polski, misje zagraniczne – jedynie dodatkiem. Chociaż bowiem NATO pozostaje podstawą i największą gwarancją bezpieczeństwa, w przypadku lokalnego konfliktu niekoniecznie ruszy nam na pomoc.

– Spójrzmy, jak długo trwały dyskusje w sprawie kryzysu libijskiego: ci, którzy mieli tam interesy, byli za szybką odpowiedzią, ci, którzy byli daleko, namawiali do umiarkowania. Tak samo będzie i w naszym regionie. Dlatego z małymi konfliktami musimy radzić sobie sami, własnymi siłami – wyjaśnia szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej.

Zaznacza jednak, że w razie wojny totalnej, „która obejmie cały kontynent, albo której celem będzie zajęcie Polski, i tak nie mamy szans z ogromną armią (wiadomo którego) mocarstwa”. – Możemy tylko próbować wygrać czas, potrzebny na reakcję sojuszników – dodaje.

Jak więc – przynajmniej przez krótki czas – może bronić się nasz kraj? Minister Tomasz Siemoniak mówi o broni, która ma odstraszać przeciwnika. Chodzi np. o pociski JSSM, które mamy kupić od Amerykanów, wojska specjalne, bezzałogowe samoloty bojowe oraz Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy, który w czerwcu został przyjęty na uzbrojenie Marynarki Wojennej. Te uzbrojenia nazywane są „Polskimi kłami”.

Cały tekst w najnowszym „Tygodniku Powszechnym”.

Reklamy

Kategorie: Wojny i konflikty

7 odpowiedzi »

  1. Ależ oczywistym jest że jedyne wyjście to partyzantka w tym jesteśmy najlepsi 🙂 My w ogole jesteśmy najlepsi Tatarów pogonili Turków pogonili Czerwonych też a teraz będziemy sie bać kogokolwiek ??? Pozatym ludzie wcale nie chca walczyć część sie opamięta

    • O tym się już dawno mówiło,nawet w kręgach wojskowych za czasów PRL,choć nie przybrało to oficjalnej wersji aby do tego się przygotować.W tym też nie ma programu OBRONY CYWILNEJ!!!
      W ramach handlowania wojną i pokojem zasadniczą rolę odgrywają polscy najemnicy

  2. Dlatego przywodcy polski (po) realizuja zasade SPALONEJ ZIEMI…..

    Użytkownik „Portal Jarka Kefira” napisał(a):
    > Temat: [New post] Podczas wojny totalnej Polska nie ma żadnych szans. “Apokaliptyczne scenariusze..”
    > Data: 2013-08-25 12:32
    > Nadawca: „Portal Jarka Kefira”
    > Adresat: andrzejantolak@interia.pl;
    >
    >
    >
    >
    >
    > Jarek Kefir posted: „Cyt. „W razie konfliktu zbrojnego Polska, chociaż należy do NATO, musiałaby radzić sobie sama” – cytuje generała Stanisława Kozieja „Tygodnik Powszechny”. W artykule „Armia na niewielką wojnę” czytamy także, iż w przypadku „wojny totalnej”, która mogłaby ”
    >
    >

  3. No, to po Polsce. Popełniamy ten sam błąd. Dokładniuśko ten sam. Liczymy na to, że wytrzymamy przez góra tydzień (jak?) i przybędzie kawaleria z odsieczą.
    Pytanie: co robi wojsko – widzi, co się dzieje, widzi, jak Polska jest kładziona na łopatki i nadal jest pod cywilnym kierownictwem? Jakby to było wojsko polskie, to już dawno by wysłało na tamten świat wszystkich wewnętrznych wrogów Polski. A na pewno nie słuchało rozkazów ludzi nasłanych przez obcą agenturę.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.