Banki i tajna władza

Pilne! Jan Vincent Rostowski podał się do dymisji. Donald Tusk dementuje te info

Newsweek poinformował na podstawie informacji z „dwóch niezależnych źródeł”, że minister finansów, Jan Vincent Rostowski, złożył dymisję a Donald Tusk zastanawia się, czy ją przyjąć.

Informacja została opublikowana na stronie internetowej tygodnika Newsweek około godziny 22:30 zaś sama dymisja miała zostać złożona na ręce premiera „kilka godzin temu”.

Jednak premier Tusk na swoim profilu na Twitterze oficjalnie zdementował tę informację:

rostowski dymisja

https://twitter.com/premiertusk/

Jeśli jest to tylko plotka.. to proszę Was, byście jutro pilnie obserwowali kurs polskiej złotówki i ewentualną sprzedaż dużej jej ilości na rynkach.

Coś czuję nosem, że międzynarodowi spekulanci już ostrzą sobie zębiska na wahania wartości naszej waluty do walut zagranicznych.

Jeśli jutro będziemy mogli obserwować sprzedaże dużych pakietów walut i innych „instrumentów finansowych” na giełdach.. to jaka jest w tym rola szmatławca o tytule Newsweek? I czy jego redakcja nie powinna stanąć przed trybunałem stanu, jeśli państwo polskie w wyniku tej plotki i ewentualnych późniejszych machinacjach walutowych straciłoby duże pieniądze?

Ku przemyśleniu.

Jarek Kefir

Źródło: http://kefir2010.wordpress.com/

Reklamy

9 odpowiedzi »

    • Smutne to ale prawdziwe. Wiem też trochę od przedstawicieli sprzedających sprzęt rehabilitacyjny. Wózek dla małego dziecka do 20kg koszt np. 450zł.dodatkowe wzmocnienie wózka do np.40kg +para dodatkowych szelek koszt 4500zł. Z zaznaczeniem ten sam producent

  1. Witaj Kefir
    Pozwalam sobie skorzystać z Twojej gościnności i na Twoim blogu zamieścić mojego posta, który w moim przekonaniu jest ważny. Żywię nadzieję, że i Ty tak uznasz po zapoznaniu się z nim.

    Sprawa dotyczy bloga Marka Podleckiego „Monitor polski”, a właściwie tego, co jego gospodarz uprawia. Na nim. Pominę kwestie polityczne, choć i one są warte głębszej analizy. Na blogu MP byłam z kilkoma przerwami od ponad roku. Od początku byłam niewygodna dla dwóch panów, gospodarza i osoby pod Nickiem Peryskop. Różnymi sposobami próbowano pozbyć się mnie, ale z różnych powodów było to nieskuteczne. Wczoraj pozbyto się mnie skutecznie –blokując moje IP, co skutkuje czymś więcej niż sławetny Ban, bo nie tylko nie pozwala wstawiać mi komentarzy, ale także łączyć się ze stroną.

    Dlaczego panowie MP posunęli się, aż do tego?
    Bo w istotny sposób zagroziłam ich interesom. Interesom sprowadzającym się do wyłudzania pieniędzy od osób, które poszukując sposobu na poprawienie swojego stanu zdrowia, a nawet jego ratowania uwierzyły, że reklamowany przez Podleckiego Zapper jest tym urządzeniem, jakiego potrzebują. Sprawa -dla mnie -zaczęła wyglądać podejrzanie, kiedy nagle Podlecki zaczął wstawiać co drugi dzień wstępniaki poświęcone Zapperowi, na każdego posta czytelników, którzy wspominali o niedomaganiach zdrowotnych zalecał Zappera. Sprawa stała się rozwojowa, kiedy do akcji włączono lek. Jana Pokrywkę, który miał stać się potwierdzeniem skuteczności używania Zappera. Chociaż wcześniej zarówno pan Pokrywka, jak i rekomendowana przez niego Baikalina był ośmieszany przez Podleckiego. Ale teraz stał się potrzebnym autorytetem, dlatego Podlecki nagrał serię wywiadów z lekarzem, które naturalnie zamieścił na swoim blogu.
    Chcąc sprawdzić moje podejrzenia zamówiłam owego Zappera. Jakież było moje zaskoczenie, gdy dowiedziałam się, że jego koszt, to 250 zł plus 22 zł koszty przesyłki. Skąd to zaskoczenie? Nie dalej, jak 10 maja 2013 r. Podlecki umieścił wstępniaka o Zapperze, w którym sam jego konstruktor oszacował wartość owego urządzenia na mniej niż 60 zł. Skąd wobec tego wziął się wzrost jego ceny o ponad 400 procent ? Już cena 60 zł w porównaniu z zalinkowanym tekstem wydaje się być podniesiona o 100 procent … ale 250 zł?

    „ Ogólnie jako technik elektronik pod wpływem analiz kilku schematów tego prostego a jednak zbawiennego urządzenia postanowiłem sam zbudować „Zappera” i przeprowadzić test. Jak ostatnio patrzyłem na necie ceny zapperów wachają się w szerokich zakresach ale najprostszy, poprawnie działający układ może sobie zmontować każdy za ok. 30 zł.”

    http://www.paranormalne.pl/topic/2779-zapper-krzeslo-elektryczne-dla-chorob/

    Wówczas pojęłam, dlaczego „zniknął” na blogu @Peryskop. Zniknął jedynie w tym znaczeniu, że nie dokonuje wpisów pod swoim Nickiem, bo fizycznie uczestniczy w nim będąc jednym z cichych wspólników zapperowego przedsięwzięcia. Pomimo tak kuriozalnie wysokiej ceny, nieadekwatnej do wartości tego urządzenia postanowiłam zamówić go, aby sprawdzić, czy deklarowana przez konstruktora i Podleckiego trzypasmowość o różnej częstotliwości faktycznie istnieje w tym urządzeniu. Nadmienię, że Zapper, który został mi przesłany zawierał instrukcję ze wskazanym zakresem częstotliwości, ale wyłącznie do Zappera jednopasmowego. Już to dawało wiele do myślenia, bo skoro płacę za Zappera trzypasmowego, to winna być załączona instrukcja właśnie do takiego, a nie jednopasmowego. Otrzymane urządzenie od razu przekazałam do sprawdzenia, czy faktycznie jest tak, że każde z trzech pasm generuje inny zakres częstotliwości, która miała przekładać się na niszczenie innych „nieproszonych gości”.

    Wyniki ekspertyzy potwierdziły moje podejrzenia. Reklamowany przez Podleckiego Zapper nie posiada cech, o których mówi jego konstruktor oraz Podlecki na swoim blogu. Okazuje się, że jest to jedno wielkie oszustwo nastawione na wyłudzanie pieniędzy od nieświadomych ludzi. Stąd też wartość owego Zappera wzrosła od maja 2013 o 400 procent, bo i udziałowców jest … czterech.

    Chciałam ostrzec Czytelników bloga Monitor przed tym nikczemnym procederem, ale Podlecki zorientował się z moich wpisów, że już wiem, co w „trawie piszczy” i w dniu wczorajszym zablokował mi IP, co uniemożliwia mi ostrzeżenie Czytelników. Wiem, że ludzie borykający się z różnymi schorzeniami są w stanie odebrać sobie od ust, aby wejść w posiadanie tego urządzenia, które rzekomo ma ich uzdrowić. Niestety Zapper reklamowany i rekomendowany przez Podleckiego nie jest tym Zapperem, o którym pisze w swojej książce dr Clark.

    To jest sprawa, którą powinny zająć się odpowiednie instytucje, ale ja czuję się w obowiązku ostrzec tych wszystkich, którzy zamierzają zainwestować w to urządzenie swoje ciężko zarobione pieniądze. Nie zdążyłam uczynić tego na blogu MP stąd mój wpis na Twoim blogu. Oczywiście nie mam pewności, czy ujrzy światło dzienne, ale wiem, że sporo osób czytających Monitora zagląda także i tutaj, podobnie zresztą, jak i ja.

    Wczoraj dostałam od Podleckiego „strzał w plecy” bez uprzedzenia pod osłoną nocy (22:15), ale czy można spodziewać się czegoś innego od osoby z taką przeszłością, jaką ma on?

    Używając słów G. Orwella ujmę to tak:

    „RAZ SIĘ SKURWISZ-KURWĄ ZOSTANIESZ”

    Pozdrawiam PRAWYCH i MYŚLĄCYCH

    • Cóż, każdy orze jak może 🙂 hahaha a pisałam dawno temu, że w wibracje można wprawić organizm bez zapera wykonując głosem ommmmm.
      Stara chyba chinska sprawdzona metoda np u mnie na gardło,krtan, nawet wnuczek to uprawia! 🙂
      MG zobacz co to są cylindry faraona trochę podobne do zaperow-nunczaków.

      • @AQQ, znane jest mi to, o czym piszesz. Sama zamieściłam -chyba na poczatku roku -na blogu MP wzmianke o berłach Horusa, ale zostałam wyśmiana przez dwóch panów MP 🙂 Zappera zamówiłam wyłacznie po to, aby zdobyć dowód, bo to, że urządzenie to miało stać się dojną krową dla rzeczonych panów było dla mnie czytelne os samego poczatku. Jednakże, aby coś udowodnić trzeba mieć dowód.

        Kefir, serdeczne dzięki za umieszczenie posta. Warto prześledzić całą drogę i rozwój tematu od pierwszej wzmianki o Zapperze, jaka pojawiła się na blogu MP, a wszystko stanie się jasne, pod warunkiem, że nie zostana one usunięte, taj jak miało to miejsce w ubiegłym roku.

        Pozdrowionka 🙂

  2. racja , trzeba pilnować kursu złotego , u nas zawsze są łamane nawet prawo powszechnego ciążenia , ale prawdziwe pieniądze to zarobią na wahaniach ,przy wprowadzeniu euro .

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.