Zmiany i kataklizmy globalne

Tropikalne upały na Grenlandii. Czy stopnieje lądolód?

30 lipca 2013, we wtorek na południowych krańcach Grenlandii, zanotowano upalną temperaturę 26 stopni (w cieniu). Jeszcze nigdy w historii na tej lodowej pustyni nie było tak ciepło. Podobnie było w lutym 2013 roku – podczas gdy Europa i Azja (Syberia) zmagała się z bezprecedensowymi atakami mrozu, na Grenlandii zanotowano temperaturę rzędu plus 14 stopni. Znak czasów, symbol zmian klimatu?

Około miesiąc temu portal Twoja Pogoda zastanawiał się, kiedy pierwszy raz zostanie odnotowany upał na Grenlandii.
Przypominali o obecnym rekordzie ciepła, odnotowanym w miejscowości Kangerlussuaq, 27 lipca 1990 roku. Termometry wskazywały wtedy 25,5 stopnia w cieniu.

Ludzie zadawali sobie pytanie, kiedy padnie nowy rekord ciepła i właśnie tak się stało. Kilka dni końca lipca minęły na tej wyspie pod znakiem wysokich temperatur, oczywiście jak na warunki arktyczne.

Każde przekroczenie w cieniu 20 stopni jest odbierane jako żar. Najcieplejszy okazał się wtorkowy (30.07) wieczór.

O godzinie 22:00 czasu polskiego w miejscowości Maniitsoq, na południowo-zachodnim wybrzeżu Grenlandii, temperatura sięgnęła aż 25,9 stopnia. To nowy rekord ciepła dla całej wyspy na tle historii.

Poprzedni rekord sprzed 23 lat został przekroczony o 0,4 stopnia. Rekord padł podczas wschodniego i północno-wschodniego wiatru, który praktycznie ustał. Godzinę po odnotowaniu rekordu wiatr zmienił kierunek o 180 stopni i gwałtownie się nasilił, powodując ochłodzenie o ponad 10 stopni.

Zjawisko to jest odpowiednikiem znanego nam wiatru halnego, który przynosił temperaturę rzędu 25 stopni aż przez prawie 6 godzin. A trzeba podkreślić, że obszar znajduje się pod wpływem klimatu subpolarnego.

Nadzwyczaj wysokie temperatury notowano w tym czasie w całej południowej Grenlandii. W osadzie Kangerlussuaq, gdzie padł poprzedni rekord, było tym razem 21 stopni, zaś w Narsarsuaq 20 stopni, oczywiście w cieniu. Nawet w samym sercu wyspy odnotowano zaledwie 4 stopnie mrozu.

W ubiegłym roku odnotowano na Morzu Arktycznym najmniejszy zasięg pokrywy lodowej w dziejach pomiarów satelitarnych. Mniej lodu oznacza, że promienie słoneczne padające na powierzchnię morza i lądu są pochłaniane w coraz większej skali, co powoduje również większe ogrzewanie się powietrza.

Naukowcy są zdania, że mieszkańcy Grenlandii powinni się przygotować na naprawdę wysokie temperatury, którym apogeum będzie pierwszy upał. Choć wydaje się, że na największej wyspie świata upał jest niemożliwy, to jednak nie jest to prawda. Przekroczenie 30 stopni w cieniu ma nastąpić już w ciągu najbliższych 20 lat.

Jak na warunki klimatyczne regionu, to już upał, ale do takiego prawdziwego upału pozostało zaledwie 4,1 stopnia. Coraz cieplejsze lata objawiają się coraz większymi powodziami, ponieważ lodowce roztapiają się w zastraszającym tempie.

Latem 2012 roku w rejonie Kangerlussuaq doszło do katastrofalnego wezbrania na rzece Watson. Rwący nurt zniszczył jedyną drogę, uszkodził mosty i całkowicie zmienił krajobraz żłobiąc głębokie szczeliny. Innuici nie mają żadnych wątpliwości, że w przyszłości będzie jeszcze gorzej, a upał to najgorsze, co może ich spotkać.

O tym, że jego osiągnięcie jest możliwe, przekonali się mieszkańcy sąsiedniej Islandii. W 2008 roku nawiedziła ich rekordowa fala gorącego powietrza. W Rejkiawiku, stolicy kraju-wyspy, odnotowano po raz pierwszy 26,2 stopnia.

Upał pojawił się tam tylko raz. W miejscowości Teigarhorn odnotowano 30,5 stopnia. Dzięki niemu Islandia jako ostatnia opuściła listę krajów europejskich, gdzie nie notowano upałów.

Źródło: www.twojapogoda.pl

grenlandia zmiany klimatu

grenlandia

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.