Kategoria domyślna

Sensacja! Żona Tuska kupuje sukienki za minimum 6.000 złotych z partyjnej kasy

Sensację w ostatnim czasie budzą stroje galowe Małgorzaty Tusk. Żona premiera nie ubiera się w Zarze jak sugerowałby blog córki  Katarzyny Tusk, ale u Gosi Baczyńskiej. Projektantka za ciuszek winszuje sobie minimalnie  od 4000 do 6000 tys. zł. Po aferze garniturowej teraz mamy aferę sukienkową w PO .

Żona premiera ma wyglądać to fakt, ale tez i żona zwykłego zjadacza chleba wyglądać ma.

Róznica między żoną premiera jest taka , że jeden z lepiej zarabiających ludzi w państwie swoja małżonkę stroi z partyjnej kasy, a każdy inny Polak musi wybecalować stosowną kwote ze swego portfela.

Wszak wiadomo, żona jest najlepszą wizytówką męża. Czy partii?- można się sprzeczać.
Afera wokół strojów nie jest jedyną, którą w sprawie premierowej podchwyciły media.
Wielu pamięta aferę sukienkową za czasów Leszka Millera, kiedy to jego żona na oficjalnym spotkaniu międzypaństwowym pokazała się w sukience z napisem sex.

Zony premierów pokazują się rzadko. Nikt raczej nie kojarzy pani premierowej Marcinkiewiczowej, Cimoszewiczowej, jak przez mgłę pamiętamy  premierową Oleksową, Mazowiecka tez była raczej skrywana, jedynie Hanna Suchocka – nie jako premierowa , ale cały premier utkwiła nam w pamięci. Inne premierowe niestety pełnia rolę drugiego planu i dotąd bezkolizyjnie , raczej bez medialnej fety przemykały się przez życie. Tuskowa za to pojawia się stosunkowo często.

Drzewiej bywało, że żony premierów ubierane były z państwowej kasy, dziś z partyjnej.

Premier Donald Tusk przyznaje, ze faktycznie , za fatałaszki żony płaci partia. PO pokrywa ze składek i darowizn , a nie z dotacji budżetowej wydatki reprezentacyjne dla jego żony.

Małgorzata Tusk, która swoje obowiązki wykonuje społecznie .. Jest współgospodynią spotkań miedzypaństwowych i państwowych i często musi się opiekować współmałżonkami gości zagranicznych , zobowiązana jest tez towarzyszyć mężowi w wizytach.

„Zdaję sobie sprawę, że to zawsze będzie budziło emocje- tłumaczy Donald Tusk – podobnie jak ja muszę sensownie wyglądać na tle naszych partnerów w Europie czy na świecie, to także często dotyczy mojej małżonki, która nie pracuje, nie ma etatu ani partyjnego, ani państwowego. Postawiła taki warunek – jeśli mam reprezentować od czasu do czasu państwo polskie muszę wyglądać”

Wydatki jakie PO ponosi na rzecz premiera RP i jego małżonki wydają się byc ogromne. W niejednym domu westchnął obywatel patrząc na cenę kiecki czy garnituru . Koszt fatałaszka to dla wielu pólroczna pensja, a dla rządzących godzina noszenia.

Może powinniśmy żałować , że premier i premierowa to nie gwiazdy Hollywood. Tam projektanci zabijają się, żeby ich kreacja zalśniła na czerwonym dywanie – w Polsce za taki błysk musi zapłacić partia.

Fakt faktem, że i prezydentowa nie ubiera się za mężowe , a za państowe złote. Kreacje od Ewy Minge wypromowała Jolanta Kwaśniewska, kto ubierał Danutę Wałęsową i żonę generała Jaruzelskiego nikt nie słyszał, nikt też nie wie czyje stroje nosi prezydentowa Anna Komorowska.

Teraz wiemy natomiast  , że premierowa Tuskowa ubiera się u Gosi Baczyńskiej….. i aż się łezka w oku kreci,kiedy patrzymy jak obrzydliwie bogaci, piekni i źli  paraduja w strojach za kosmiczną kasę uściboloną z tych marnych pencji brudnych , brzydkich i złych.

Źródło: http://mojserwis.blogspot.com/2013/06/piekni-i-bogaci-oraz-brudni-brzydcy-i.html

Reklamy

Kategorie: Kategoria domyślna

Tagi: , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.