Bareizmy

Święta, święta, i po świętach.. Polaków rozmowy świąteczne

Jak sam tytuł mówi – napiszę o rozmowach, jakich byłem świadkiem. Lubię słuchać ludzi, ich argumentów – w szczególności ludzi o odmiennych poglądach. Jest to bardzo pouczające, pomaga rozwijać świadomość i weryfikować na bieżąco swoje widzenie świata. Polecam wszystkim.

1. mówili, że jeden facet zarabia tyle i tyle, ale nikt nie powiedział, dlaczego zarabia 3 – 4 razy mniej niż w cywilizowanych krajach.
2. podobno jakiś znajomy właśnie dostał kredyt hipoteczny.. Ale nikt nie zastanawiał się nad tym, dlaczego młody człowiek aby kupić mieszkanie, musi się zadłużać na 30 – 40 lat.
3. inny znowu nie dostał kredytu, bo nie miał zdolności kredytowej. Jednak nikt z rozmawiających nie omawiał kwestii, dlaczego pensje w Polsce są tak niskie, że nawet na kupno lodówki, zmywarki i tysiąca innych potrzebnych rzeczy, trzeba brać kredyt.
4. jeden znajomy poszedł na studia w wieku 40 lat.. Ale nikt nie pytał, dlaczego, skoro ten znajomy już skończył studia inżynierskie, na innym kierunku, i ma zrobione masę kursów zawodowych / fachowych. Nikt nie analizował tego, że zrobił tak, bo sytuacja na rynku pracy jest wręcz katastrofalna i grozi mu zwolnienie.
5. z kolei inny człowiek, wraz z rodziną emigrował. Mówili tylko o tym, że teraz wreszcie ma gdzie mieszkać i dobrze zarabia, nikt nie analizował tego, z jakiego powodu 3 miliony Polaków wyjechało na poniewierkę do dalekich krajów.

______________________________________________________________________________________________

Ten zarabia tyle a tyle.. Tamten studiuje tu i tu.. Inny dostał właśnie staż. Jeszcze inna osoba wprowadziła się „na swoje” i jest uwiązana kredytem na 30 lat. Z kolei ktoś jeszcze robi już magisterkę i ma nadzieje na takie i takie zarobki, chce pracować tu, a jak się nie uda, to może tam.. I CO Z TEGO? Dziś sama idea „zarabiania” stała się celem samym w sobie. Pieniądz nie jest już narzędziem do kreacji i zmiany świata, ale celem sam w sobie. To, czy umiesz zarobić na „status”, czy masz mieszkanie, samochód, gadżety – zaczęło określać całego Ciebie, jakim człowiekiem jesteś. Kobieta przecież nie weźmie gołodupca, a nawet jak weźmie, to argumentuje, że jego zarobki 1500 brutto mają być chwilowe, zaś on sam ma „mieć możliwości i chęci do rozwoju”. Czytaj: ma awansować, znaleźć lepszą robotę i zarabiać co najmniej 7500 brutto, bo to minimum jeśli chodzi o zapewnienie godnego bytu rodzinie. Oczywiście, nikt z tych ludzi nie przyzna się do tego, że jest materialistą, a skąd.. „Tylko wiesz, dziś czasy ciężkie i niepewne, pieniądze też są ważne”.
Czy zauważyliście, że ostatnio plotkarstwo ewoluuje, i z kierunku obyczajowego zmienia się w plotkarstwo niemal wyłącznie ekonomiczno-zarobkowe? Co się dzieje z ludźmi, że nie pasjonuje ich nawet seks, zdrada, romans? Czy „wartości” materialne tak im przesłoniły oczy? Zapraszam serdecznie do dyskusji 🙂

Reklamy

4 odpowiedzi »

  1. Też to zauważyłam. Rozmowa kręci się wokół materialnego bytu…….. no i jeszcze o chorobach :). Nawet nie ma co poruszać innych tematów, bo i tak się wraca do meritum czyli dóbr materialnych. Ludzi nic innego nie interesuje, a szkoda.

  2. Hmm , ja pomyślałabym o tym inaczej. Był taki człowiek w V w p.n.e., Sun Tzu, chiński generał. Napisał książkę ”Sztuka wojny”, traktującą m.in. o zniewoleniu społeczeństwa.

    Jedna z jego zasad:
    ” Niszczcie wszystko, co w kraju wroga najlepsze i zabierajcie surowce i owoce pracy. Czyńcie ludzi biednymi i zostawiajcie ich w poczuciu zadłużenia. Odbierajcie im radość, indywidualność, wartość i celowość ich pracy”.

    Kto chce, znajdzie sobie resztę, nie wiem czy mogę wstawić linka. Więc ja myślę raczej, że to celowe działanie ludzi rządzących, swoiste zniewolenie ekonomiczne. Nie mamy czasu na myślenie o życiu, o duchowości, wpadamy w pułapkę, nasze umysły są zaprzątnięte tym, skąd, gdzie i jak zdobyć jeszcze parę groszy, za co ogrzać dom na zimę, za co opłacić niebotyczne rachunki. Jesteśmy żebrakami Europy, o to im właśnie chodzi, żebyśmy byli zajęci takimi poniekąd przyziemnymi sprawami, zamiast zastanowić się o co tak naprawdę tu chodzi.

  3. Ten kto ma nie zrozumie „tak od siebie” tego który nie ma.
    Nawet ten kto ma emeryturkę, ciepełko w domu i kupę czasu do tego trochę pieniędzy również nie zrozumie zakręconych w tym młynie młodych…Co więcej, myśli że świat się kręci wokół niego. Może sobie odbijają za lata życia w komunie, nie wiedząc że żyją w nowej komunie ?
    Dzisiejsze wartości to nierzadko dobre żarcie, zabawa, cały ten szajs jakim się otaczamy. W tych klmatach dokonuje się chowu naszych dzieci ucząc je tego życia !

    Ja się pytam : Gdzie WYchowywanie ? Rzadko można spotkać dziś współpracę ojciec-syn, Nie dostrzegamy w tym wszystkim ważnych wartości…

  4. Wieczne narzekanie, że za mało zarabiają a co najgorsze najczęściej narzekaja ci co mają >2000zł , ale tak: papieroska musi zapalić, piwko wypić, samochodem jechać do sklepu 100m od domu, tone kasy na lekarstwa, na śmieciowe jedzenie, w takim wypadku każdy zawsze będzie za mało zarabiać.

Odpowiedz na „marekAnuluj pisanie odpowiedzi

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.