Psychologia i pop-psychologia

Mentalność pop-kulturowa: rozrywka 25 godzin na dobę

Pop kultura i społeczeństwo

Pop kultura zjebała ludziom mózgi. Wśród moich znajomych mam mnóstwo ludzi, dla których jedynym celem w życiu jest niekończąca się rozrywka, najlepiej 25 godzin na dobę. Ja taką specyficzną „mentalność pop-kulturową” jestem w stanie rozpoznać. Wiem, jakich słów i zwrotów używa taka osoba, jaką muzykę lubi, jakie w przybliżeniu poglądy wyznaje..

-owszem, chodzą do kina, są kinomaniakami, ale – po pierwsze, chodzą do kin pop-kornowych na batmana, underworld – po to, by komputerowe efekty specjalne i 3D wbiły ich w fotel. Nie ma mowy o tym, by obejrzeli takie filmy jak: dokumentalne, kontrowersyjne – np Zeitgeist, Doktryna Szoku itp. Po drugie, nawet jak obejrzą taki film jak: Matrix, Apocalypto – interesuje ich tylko fabuła i efekty specjalne, brak żadnych głębszych przemyśleń. A jeśli już są – to zaraz zapala się czerwona lampka, i są tłumione przez sygnał z podświadomości typu: „no przecież chyba nie wierzysz w teorie spiskowe?”

-tak samo z książką. Chwalą się, że czytają książki i tym samym dowartościowują się na tle 62% Polaków, którzy nie czytali w 2012 ani jednej książki, bo ich nie stać. Jednak lektura ich książek to: kryminały, powieści sensacyjne itp – książki mające przynieść wyłącznie rozrywkę. Czytają tylko dla rozrywki, nie po to by się rozwijać, nie po to by ćwiczyć mózg, i tym bardziej nie po to, by wyciągać wnioski, przemyślać pewne sprawy.

-jeśli interesują się psychologią, to ta wiedza jest im potrzebna tylko i wyłącznie po to, by jeszcze sprawniej poruszać się po kanonach społecznego zakłamania. Interesuje ich tylko to, jak jeszcze sprawniej manipulować partnerem, jak rozmawiać z szefem by się nie denerwować, jak pokazać swoje zalety na rozmowie kwalifikacyjnej. I ogólnie: jak poszerzać aż pod niebiosa swoją asertywność i EGO. Asertywność to niepisane capo di tutti capo wszystkich tych, co „interesują się psychologią”.. a czy słusznie? Asertywność to prosty program, który w przyszłości będzie można „wgrać” po podłączeniu mózgu do interfejsu komputera.
Oczywiście, nic więcej ich w psychologii nie interesuje – nie idą dalej w kierunku uwolnienia się z ‚hologramu’, czy w kierunku rozwoju duchowego.

-walka o świadomość społeczną, o lepszy byt. Człowiek o mentalności pop-kulturowej walczy tylko w dziedzinach, które są społecznie akceptowalne. Należą do nich: walka o prawa zwierząt, o znajdywanie im domów (poprzez udostępnianie zdjęć na FB..) czy walka z testami kosmetyków na zwierzętach. To wszystko, oczywiście, w 99,99 % wypadków poprzez udostępnianie zdjęć. Bez wielogodzinnej pracy na mrozie -15 stopni, ze schroniskowymi zwierzakami, jak wolontariusze. Bez narażania się korporacjom chemicznym i farmaceutycznym, produkującym leki i kosmetyki. Tylko jeden klik na facebooku.. i sumienie spokojne. Tak samo było z „walką” z ACTA: legitymizowały ją media, więc mieściła się w kanonie społecznej i politycznej poprawności. Bez zbędnego ściągania uwagi otoczenia czy narażania się na ostracyzm.

Reklamy

5 odpowiedzi »

  1. Co gorsze, w uświadamianiu dziewczyn, że są w ciąży pomagają koleżanki stwierdzając, że brzuch im urósł.
    Z kolei dla ciężarnej redd’s to nie piwo, kawa 3w1 to nie kawa, jeśli lekarz zaleci picie soku z marchewki to kubuś, więcej cytryny to woda źródlana smakowa bądź napój herbaciany z cytryną, więcej soków owocowych to soki z kartonów, orzechy to orzeszki w karmelu, więcej magnezu oznacza tonę czekolady mlecznej, ciasteczek i duperelek z domieszką czekolady, ziemniaki to frytki. Włosy oczywiście można, a nawet trzeba farbować, bo mama w ciąży musi czuć się seksi. Dymka również można czasami zapalić, przecież w powietrzu jest więcej trucizn. Ćwiczyć nie można! Masować brzucha oliwą również, bo można wywołać poród! Poranne mdłości to normalka i nie wiadomo skąd się biorą, dlatego można jeść smażone i grilla. Na basen trzeba chodzić najlepiej codziennie. I najważniejsze trzeba się szczepić przeciwko grypie!

  2. Tym artykułem odpowiedziałeś na nurtujące mnie ostatnio pytania odnośnie młodzieży. Sama prawda – tak wynika z moich obserwacji w konfrontacji z Twoim artykulem. Przerażające.

  3. Fejsbook to nie zwykły portal społecznościowy. Dla młodych ludzi jest to miejsce gdzie toczy się prawdziwe życie, a nie to wirtualne. Koleżanki chwalą się zdjęciami swojej macicy z USG, swoimi cyckami z niemowlakami jedzącymi ich pokarm, inni trochę bardziej hardcorowi tatuażami na łonie, na dupie, zdjęcia w bieliźnie lub bez, filmiki z półnagim tańcem na rurze, dokumentowane są wszystkie imprezy, które oczywiście bez żadnego wyjątku były zajebiste. Z kolei ci mniej hardcorowi połowę
    czasu poświęcają na poszukiwanie najnowszych hitów lecących w radiu, aby zaimponować większości, albo najbardziej odjechanych demotywatorów, najbardziej wulgarnych i prostych w przekazie, żeby większość zrozumiała.

  4. ano opisujesz 80% populacji
    tylko 2 do 10% stać na inne zachowanie
    ale to jest właśnie normalne (rozkład Gaussa)
    to,że Tobie przyszło zasilić te kilka % to Twój pech 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.