„Życie realne” w społeczeństwie jest największą iluzją jaką znamy

Kilka zasad doświadczania życia na Ziemi

Opiszę tutaj kilka prawideł rządzących naszym istnieniem na tej planecie. W takich tekstach staram się pisać zrozumiałym i przejrzystym językiem tak, aby każdy zrozumiał mój przekaz. „Język prawdy jest prosty” – a jedno z podstawowych założeń rozwoju duchowego brzmi: „upraszczaj”. Wszyscy znamy skomplikowany aż do przesady język ekonomii, polityki, bankowości, korporacji. Skomplikowany w jakim celu? Po to, żebyśmy jak najmniej z tego rozumieli, a to umożliwia osobom stosującym taką orwellowską nowomowę czynienie zła.

1. Wzmacniasz to, z czym walczysz.

Walka jako taka nie ma sensu, sens ma dopiero informowanie i szerzenie świadomości. Jeśli przeciwko czemuś / komuś walczysz, zawsze znajdziesz przeciwników. Nienawiść to uniwersalny język tego świata, używając go zawsze znajdziesz „rozmówców”.

Jeśli walczysz przeciwko komuś, przeciwko czyimś poglądom – włącza to od razu bardzo pierwotne mechanizmy obronne w psychice atakowanej osoby. To czyni Twoje racje i argumenty praktycznie niewidzialnymi. Uświadamianie ludzi to inna sprawa. Jeśli robisz to dobrze, wtedy osoba nieuświadomiona chętniej zauważy Twoje racje. Gdyż uświadamianie ludzi zakłada czynnik własny, dobrowolny, u „niekumatej” osoby, zaś walka – nie. Nawet jeśli osoba nieświadoma odrzuci Twoje argumenty – jej podświadomość pracuje. Często trwa to długo, czasami miesiące lub lata – ale daje lepsze rezultaty niż walka.

Poza tym, ludzie mają taką naturę, że lubią walczyć, być atakowani, odpierać ataki, zwyciężać, czasami przegrywać. Gdy taka osoba lub grupa zostanie zaatakowana – wtedy ma szansę się wykazać – WALCZĄC – czyli działać w powszechnie obowiązujących, społecznych regułach. Jest coś jeszcze, o czym przykro pisać. Podejrzewam, że dzięki rozwojowi nowoczesnych technologii przesyłu informacji – Ziemia osiągnęła szczyt, jeśli chodzi o świadomość..

Nic więcej nie zyskamy walcząc do upadłego z nieświadomymi, „lemingami”, zombiakami”, czy jak zwać tą część ludzkości. No, może oprócz przypływu negatywnych emocji i ataków cholerycznych. To przypomina sytuację z linii frontu na wojnie. Obie strony uzbroiły się i okopały na swoich flankach i teraz tylko oczekiwać ostatecznej konfrontacji. Tak, druga strona „konfliktu” – czyli osoby nieświadome – też się „okopała”, została „uzbrojona” w coś co ja nazywam fałszywą świadomością.

Lemingi nazywają więc nas:
-zwolennikami spiskowej teorii dziejów;
-wariatami, zaburzonymi osobowościowo;
-socjalistami i lewakami, lub: prawicowcami i nacjonalistami (w zależności od ideologii osoby uzbrojonej w fałszywą świadomość, czyli leminga);
-katolami, new age’ owcami;
-eko-terrorystami itp.

Media, politycy, ludzie posadzeni na stołkach „ekspertów” przez dekady pracowały nad tym, by nieświadomych ludzi uzbroić w fałszywą świadomość. Ta fałszywa świadomość jest taką protezą, która ma zapobiec powstaniu świadomości prawdziwej.

Ludzie uzbrojeni w fałszywą świadomość też mają wrażenie, że: „walczą o większą świadomość społeczeństwa” – zupełnie tak jak my! I tak: zwolennicy szczepionek walczą z „ekologicznymi matkami, które ryzykują zdrowiem dzieci odmawiając ich szczepienia„. Zwolennicy GMO i lekarstw syntetycznych walczą z „bullshitami, czyli nonsensami naukowymi„. Oni też mają swoją „misję” i ich misja opiera się właśnie na walce.
Teraz trzeba zacząć interesować się tym, co udało nam się osiągnąć. Skoncentrować także na sobie, na rozwoju duchowym. Kluczem do przebudzenia świata jest Globalna Świadomość, ale to temat na osobny artykuł.

2. Wzmacniasz to o czym myślisz.

To nie byt kształtuje świadomość, ale odwrotnie! Myśl ma naturę pola magnetycznego, może wpływać na materię. Zwłaszcza, jeśli myśl taka jest wzmocniona silnymi emocjami i powielona u wielu ludzi w tym samym okresie czasu.

Jeśli myślisz o czymś intensywnie, szczególnie o rzeczach, których się boisz – nieświadomie przyciągasz je ku sobie. Taka nacechowana strachem i powtarzająca się myśl wpływa na Twoje zachowanie, wybory, itp. Jako przykład podam człowieka bojącego się bandytów. To właśnie takich ludzi „namierzają” bandziory, np w autobusach. Wyczuwają oni myśli takiej osoby, także jej zachowanie, np mimikę, gestykulację dłońmi sugerujące strach i brak śmiałości. To przykład jeden z wielu.

3. „Życie realne” w społeczeństwie jest największą iluzją jaką znamy.

Masz dobre zarobki, partnera, mieszkanie. Poza tym jesteś dobrze umocowany w społeczeństwie. Szanuje Cię i lubi wielu ludzi. Tak myślisz? Przeanalizujmy.

-konformizm. Życie społeczne, nawet w małych grupach, zakłada konformizm, czyli uleganie wpływom społecznym i jednoczesne samooszukiwanie się. Co prawda nie da się od tego uwolnić całkowicie, i w zasadzie nie trzeba. Jest zdrowy konformizm i chory konformizm. Postaraj się odrzucić te wpływy społeczeństwa, które nie są potrzebne i hamują rozwój. Życie w społeczeństwie to konformizm aż do przesady.

-klatki na poglądy nie pasujące do narzuconego światopoglądu. Otóż najpierw, w dzieciństwie, wbito nam powszechnie akceptowane światopoglądy do głowy i kazano wybrać jeden z nich. Wiadomo – presja grupy, otoczenia, chęć akceptowania.. Zaś potem nauczono nas szufladkowania poglądów, racji i argumentów nie pasujących do społeczne akceptowanych ideologii, religii, systemów światopoglądowych. Z tego mechanizmu wyzwolić się jest bardzo trudno, gdyż gdy zrzucisz kajdany religijno-ideologiczne, to będziesz miał przerąbane u większości społeczeństwa. Ta większość to fanatycy ideologiczni i religijni, choć jeśli patrzeć oczami przeciętnych Kowalskich – wcale fanatykami nie są. Fanatyzm to właśnie widzenie świata oczami ideologii bądź religii – jakiejkolwiek. Ideologie i religie wymyślono po to, by marginalizować racje nie pasujące do poglądów ich twórców.

Patrząc przez pryzmat ideologii bądź religii, widzisz tylko część świata – pozostałe części świata nazywasz słowami-sloganami:
-niemoralne, grzeszne;
-nie pasujące do norm społecznych, konwenansów;
-chore, wariackie, zaburzone;
-i wiele wiele innych.

Mechanizm ten polega na tym, że zamiast w miarę obiektywnie zastanowić się nad nowymi dla Ciebie poglądami, argumentami – Ty od razu nadajesz im z góry ustaloną „łatkę” i wyrzucasz ze swojego umysłu. To nie Ty myślisz, „myśli” za Ciebie ideologia bądź religia. Są to gotowe schematy ograniczające myślenie i analizowanie niewygodnych tematów. Ideologiami bądź religiami posługują się wielcy i możni tego świata. Ale popatrzmy na to pod innym kątem. Wiadomo, że dziś większość ludzi nie potrafi myśleć samodzielnie, abstrakcyjnie, twórczo. Oni powielają gotowe już schematy, więc z punktu widzenia społecznego bezpieczeństwa i ładu – podsunięto takim ludziom kilka, kilkanaście schematów (ideologii, religii) do skopiowania i zaadaptowania jako „własne”. Wtedy elita ma poczucie bezpieczeństwa, że podlegli im ludzie będą myśleć i działać w sposób wskazany przez tę elitę.

Widać to doskonale w parlamentach prawie wszystkich krajów UE. Mamy tam kilka partii, czasami nawet więcej. Ale czy któraś z tych partii, w różnych krajach, jest za wystąpieniem ich państwa z UE? Albo z NATO? Czy któraś z tych partii jest przeciwna demokracji jako takiej? Albo: czy jakakolwiek partia cofa niekorzystne zmiany w społeczeństwie i w prawie, dokonane przez ich poprzedniczkę?

-jak społeczeństwo widzi rozwój osobisty, bądź dobre przystosowanie się do życia? Widzi to poprzez idealne dopasowanie się jednostki do wyzwań i wymagań stawianych przez masę. Większość ludzi mniej lub bardziej odnajduje się w systemie brutalnych nakazów i zakazów stawianych przez społeczność, prawo, konwenanse itp. Przy czym Ci, którym udaje się to mniej – marzą właściwie tylko o tym, by jak najlepiej się dopasować do w/w, by lepiej odgrywać swoje społeczne role. Znamienne jest to, że obecnie ludzie ogromną większość czasu i nauki przeznaczają na to, by jak najlepiej się dostosować do odgórnie narzuconych schematów. Nawet tzw „bycie sobą” jest dziś z tym mylone. Człowiek wygadany, rozrywkowy jest dziś określany, że „jest sobą i ma własną osobowość”. W rzeczywistości taki człowiek to tylko ekstrawertyk i nic więcej.

-to, co udało Ci się wypracować, zdobyć – nie jest zasługą tylko Twojej ciężkiej pracy, ale też zasługą cech, jakie dostałeś gratis, przy narodzinach. Odpowiednia pula genów, odpowiednie wychowanie, czyli wychowanie na łajdaka i skurwysyna – bo to najlepiej przygotowuje do życia w społeczeństwie, i oczywiście, ślepy los. Przez swoje długie okresy, gdzie kształtowało się kim jesteś (do 18 – 21 roku życia), mogłeś paść ofiarą: przestępstwa, zbrodni, wojny, biedy, mogłeś ciężko zachorować, mogłeś mieć ciężki wypadek, mogłeś przejść długotrwałą traumę.

I to było zupełnie niezależne od Ciebie, to był wtedy ślepy los. Nie miałeś tego, nie doświadczyłeś, i wyrosłeś na przebojowego i znającego życie człowieka. Ok, dobrze, ale musisz wiedzieć, że to, co wypracowałeś jest nie tylko Twoją zasługą. Bardziej powstało na bazie sprzyjających okoliczności. To tak, jak z uprawą zboża w klimacie gorącym. Jednego lata jest odpowiedni poziom nawodnienia i rolnik zbiera bardzo wysokie plony, a przez kolejne trzy lata jest susza i nie zbiera w ogóle.

Jarek Kefir

Źródło: https://kefir2010.wordpress.com/

Chcesz więcej takich artykułów? Wspomóż niezależne inicjatywy Jarka Kefira!

Jeśli rozumiesz, że publikowanie, zdobywanie i weryfikowanie informacji to pewna praca i koszta, a ujawnianie ukrywanej wiedzy to konkretne ryzyko – możesz wspomóc finansowo mnie i to, co robię.
W poniższym linku napisałem, jak można to zrobić. Dzięki! :)
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

2 myśli nt. „„Życie realne” w społeczeństwie jest największą iluzją jaką znamy

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s