Nowe Czasy

Bądź zmianą którą chcesz dostrzec w świecie: zasady doświadczania życia na Ziemi


Bądź zmianą którą chcesz dostrzec w świecie: zasady doświadczania życia na Ziemi

Cytuję: „Zasada nr 1 – Otrzymujesz ciało fizyczne.

Pojawiając się na Ziemi otrzymujesz ciało, możesz je lubić lub nie. Nie ma to większego znaczenia ponieważ i tak je masz niezależnie od tego czy je lubisz czy nie. Jeżeli chcesz na nie narzekać, być niezadowolonym z niego, nosić w sobie uczucie dezaprobaty wobec niego to proszę bardzo to jest Twój wybór. To że masz ciało fizyczne to nie znaczy, że musisz się z nim utożsamiać. Kiedy wsiadasz do samochodu i jedziesz z punktu A do punktu B to nie mówisz, że jesteś samochodem. Tak samo spójrz na swoje ciało. Wchodzisz w ciało jakie wybrałeś i używasz go do doświadczania życia na Ziemi, ale pamiętaj nie jesteś tym ciałem – jest to tylko wehikuł jaki teraz używasz.

Zasada nr 2 – Doświadczasz różnych sytuacji życiowych.

Każdego dnia doświadczasz pewnych sytuacji życiowych, zarówno tych przyjemnych i tych mniej przyjemnych. Każde te doświadczenie po prostu jest takie jakie jest. To od Ciebie będzie zależało jak podejdziesz do danego doświadczenia. Jeżeli przejdziesz przez nie ze spokojem i akceptacją to pójdziesz dalej. Jeżeli podejmiesz decyzję, aby stawiać opór temu doświadczeniu oraz aby nosić w sobie jakiekolwiek negatywne myśli i emocje związane z tym, to tak długo będziesz przywiązany do tej sytuacji i tym samym będziesz doświadczać tego tak długo jak długo będziesz z tym walczyć lub uciekać od tego. Tak więc pozwól sobie uwolnić się od przeszłości i idź do przodu. To czy będziesz się rozwijał czy nie zależy tylko od Ciebie.

Zasada nr 3 – Nie ma pomyłek są tylko doświadczenia.

Proces rozwijania, wznoszenia się jest przepełniony wzlotami i upadkami. One nie są ani dobre ani złe, one po prostu są. Pomyłki są bardzo pomocne w życiu ponieważ pokazują nam co działa, a co nie. Osoba trzymająca się tylko swoich porażek nazywana często „Ofiarą” będzie widziała je jako coś złego i będzie utożsamiać się z nimi. Natomiast osoba, która wyciąga wnioski z porażek zwana „Człowiekiem Sukcesu” widzi je jako etapy przybliżające je do wyznaczonego celu. To jak postrzegasz świat zależy tylko od Ciebie.

Zasada nr 4 – Tak zwane „lekcje życiowe” są powtarzane tak długo jak ich nie przerobisz.

Nasze życie jest przepełnione nimi, są mniejsze i większe, są prostsze i trudniejsze. To jakie są nie ma większego znaczenia, znaczenia ma czy wyciągamy wnioski z nich i czy uczymy się na nich. Jeżeli nie to te lekcje powrócą do nas w innej formie, zazwyczaj bardziej dobitnej abyśmy bardziej zwrócili na to uwagę.

Zasada nr 5 – To co widzisz w innych, masz to również w sobie.

To co kochasz lub nienawidzisz w innej osobie jest odbiciem tego co kochasz i nienawidzisz w sobie. Podobne lubi się przyciągać, tak więc pojawiają się w Twoim życiu osoby, które pokazują Ci co nosisz w sobie. Zazwyczaj tego nie widzisz lub nie chcesz widzieć, ale to i tak jest w Tobie nie ważne czy do tego się przyznasz czy nie. Zobacz jak postrzegasz innych, dzięki temu wiesz nad czym możesz popracować.

Zasada nr 6 – W każdym momencie życia mamy to co potrzebujemy.

Życie dostarcza nam wszystko co potrzeba aby poradzić sobie z obecną sytuacją życiową. To czy to widzisz, czy nie to już inna sprawa. Jeżeli jesteś pogrążony w bezsilności lub strachu to ciężko będzie zobaczyć najlepsze rozwiązania danej sytuacji, wystarczy pozwolić odejść temu i wznieść się na wyższy poziom świadomości – a rozwiązanie stanie się dla Ciebie widoczne.

Zasada nr 7 – Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, Tu i Teraz.

Jedyne co wypadałoby zrobić to zatrzymać się i spojrzeć do swojego wnętrza. Poprzez wyciszenie umysłu i rozluźnienie ciała możesz połączyć się z tym kim na prawdę jesteś. Dzięki czemu otworzysz się na intuicję i inspirację.

Zasada nr 8 – Uwolnij się od negatywnych myśli, przekonań i emocji.

To właśnie one powodują ból, cierpienie i niezadowolenie z życia. Tak długo jak będziesz nosić w sobie te ograniczające myśli, przekonania i emocje to tak długo one będą sabotować Twoje życie. Jeżeli masz już dosyć ich doświadczania to pozwól sobie uwolnić się od nich, podejmij decyzję i zrób to. Tutaj nie ma drogi na skróty, to Ty masz dokonać tej zmiany, a nie ktoś inny za Ciebie.

Zasada nr 9 – Życie jest takie jakie jest.

To Ty sam decydujesz jak postrzegasz swoje życie. To od Ciebie zależy jak będziesz postrzegać to co wydarza się w Twoim życiu. Będziesz nadawać czemuś etykietki lub przyjmiesz to takim jakim jest. Wybór należy do Ciebie.

Źródło: http://www.pokonaj-strach.pl/blog/przemyslenia/9-zasad-doswiadczania-zycia-na-ziemi/

Komentarz Jarek Kefir: ja bym dodał kilka innych zasad:

Zasada nr 10 – Ciało fizyczne.

Główną zasadą tej planety jest to, że im bardziej boisz się śmierci i przywiązujesz się do ciała fizycznego, czyli przejściowego „nośnika” Twojej duszy, tym szybciej zostanie Ci ono odebrane. Gdyż ciało fizyczne zostało Ci dane nie po to, by je wywyższać i się nim przejmować jak najbardziej, tylko jako środek do rozwoju świadomości.

Zasada nr 11 – rzeczywistość w której jesteś jest projekcją stanu Twojej samoświadomości.

Oznacza to, że jeśli rozwijasz się duchowo, inwestujesz w swoją samoświadomość, starasz się żyć w zgodzie z innymi – wtedy los się do Ciebie uśmiechnie. I nie chodzi tu tylko o osiągnięcie szczęścia i zrozumienie natury konfliktów, ale także o to, że dostaniesz kolejne zadania do wykonania, by poszerzać swoją samoświadomość jeszcze bardziej.

Zasada nr 12 – rozwinięcie poprzedniej zasady, czyli samoświadomość.

To, na jakim etapie mentalnym i duchowym jesteś, generuje Twoją rzeczywistość i to w sensie dosłownym. Gdy dopiero zaczynasz przerabiać pewne lekcje lub już je przerobiłeś i wznosisz się na wyższy poziom – wtedy „los” ześle Ci odpowiednich do tego procesu ludzi, sytuacje, możliwości. Gdy mimo tego nie uda Ci się wyciągnąć wniosków i przerobić danej życiowej lekcji – dana sytuacja i tak wróci, prędzej czy później, tylko w nieco innej formie.

Zasada nr 13 – „odkodowywanie”.

Wielu autorów, w tym ja, twierdzi, że wchodząc w dorosłe życie mamy mniej lub bardziej zniszczoną psychikę, sferę emocji. Dotyczy to 100% mieszkańców naszej planety. Złe „kody” są programowane w dzieciństwie, poprzez proces wychowawczy, edukacyjny, religijny, zakłamane normy społeczne, towarzyską propagandę, materializm. Do tego dochodzą także naleciałości ewolucyjne. I to wszystko jest potężną barierą w rozwoju naszej samoświadomości. Toteż dostajemy do przerobienia życiowe lekcje, które mają nas wyrwać z tego chorego, błędnego koła. Niestety, ale proces ten trwa czasami kilka inkarnacji (wcieleń) i za jednego życia niewielu osobom udaje się zajrzeć za kulisy tego, jak sprytnie zostali zaprogramowani i zablokowani w dzieciństwie.

Zasada nr 14 – jesteśmy „nie z tego świata”.

Zasada jest prosta: im więcej łączy Cię z Ziemią, czyli strefą materialną – kredyty, własny biznes w internecie, praca w wielkiej korporacji, dom, „pozycja społeczna” – tym trudniej będzie Ci rozwijać samoświadomość i przerabiać życiowe lekcje. Świat materii – materializm, otwiera drogi do wielu ekscytujących doznań: seks i to nie tylko z jednym partnerem, władza – najsilniejszy narkotyk, poważanie i poklask, podróże, itp. Jednak mając ten świat materii, czyli obrobionych w fabryce kawałków żelastwa, plastiku, drewna czy tkanin – jesteś do niego silnie przywiązany. Przywiązanie do spraw „ziemskich” czyli materii, bardzo często uniemożliwia rozwój duchowy i kształtowanie samoświadomości. Osoba bogata będzie panicznie trzymać się tego, co ma, bo perspektywa straty tej materii jest straszna dla takiej osoby – nie wie, co wypełniłoby tę pustkę, gdyby musiała zamieszkać w ciasnej kawalerce i iść pracować przy taśmie produkcyjnej czy na kasie.
Nawet Jezus Chrystus powiedział: „moi uczniowie są nie z tego świata”, a wobec osób uduchowionych i świadomych, biblia podaje cytaty: „pokłócę ojca z synem, matkę z córką” i oczywiście: „będziecie w nienawiści u wszystkich narodów z powodu mego imienia”.

Zasada nr 15 – życiowe lekcje często są powtarzającym się utrapieniem.

Podam przykład: jesteś idealistą, romantykiem, masz bardzo sztywny i konserwatywny system wartości, widzisz w życiu tylko czarne i białe. Przychodzi pierwsza miłość – kobieta, w której jesteś zakochany na zabój i którą nazywasz „ideałem”. Po jakimś czasie sielanki dowiadujesz się o jej zdradzie.. Rozstanie, żalenie się kumplom przy morzu wódki, złorzeczenie jakie to kobiety są wredne suki itp itd. Potem, gdy już się pozbierasz – do następnej znajomości podchodzisz na początku z dystansem, ale gdy zakochujesz się znowu – patrzysz na świat tak samo jak za pierwszym razem. I znowu to samo – albo jej zdrada, albo np odejdzie do innego bądź powie, że uczucie wygasło i że Cię nie kocha. I znów żale w podrzędnej spelunie przy partii pokera i szybko opróżnianych szklankach wódki, znów nie przerobiłeś tej życiowej lekcji, a Twoja samoświadomość dalej raczkuje. Znowu masz za złe oczywiście „tym wrednym babom” – nie widzisz, że źródło problemu jest także w Tobie. A może przede wszystkim w Tobie.. Dalej myślisz, że 1.) „baby to głupie są” lub: 2.) „wystarczy że trafię na właściwą kobietę a będzie dobrze”. Nie, nie będzie, bo nawet nie rozpoznałeś, że w Twoim wypadku sprawa relacji damsko-męskich to ważna życiowa lekcja do odrobienia. Patrz punkt nr 13 – „odkodowywanie”. Nie zauważasz, że w Twoim umyśle są zaszczepione nieżyciowe, negatywne kody, głęboko w podświadomości – czyli: religia katolicka, filmy romantyczne, bajki Disneya, „myślenie życzeniowe” kobiet o miłości po grobową deskę i o tym, że „przecież kobieta nie pójdzie do łózka z facetem z którym nie łączy ją uczucie”. Pamiętaj, że głównym celem życia jest rozwój duchowy i świadomość, miłość i seks też są niezmiernie ważne, są złączone ze świadomością, ale są na drugim miejscu.
Oczywiście, jak było mówione powyżej, możesz różnie zareagować na takie powtarzające się lekcje życiowe. Możesz popaść z zgorzknienie, cynizm i samotność, ale możesz też wyciągnąć wnioski – zajrzeć za kulisy programowania społeczeństw i oczyścić umysł z destrukcyjnych kodów.

Zasada nr 16 – istota świadomości, miłości, seksualności.

Głównym błędem jest mylenie tej prawdziwej miłości z tym, co ja nazywam „odurzeniem hormonami”. Prawdziwa miłość istnieje, ale jest przykryta stertą naleciałości ewolucyjnych, oczekiwań społecznych i ekonomicznych, instynktów itp. Tylko ludzie świadomi „dokopują się” do jej prawdziwej natury. Większość ludzi myli miłość z „odurzeniem hormonami”. Ewolucyjnie odurzenie hormonami trwa 3 do 5 lat, gdyż tyle trwa wychowanie dziecka by potrafiło komunikować swoje potrzeby i nauczyło się chodzić. Potem, jeśli nie ma starania obojga partnerów – w miejsce „odurzenia hormonami” pojawia się codzienność, coraz częściej zauważamy wady partnera które dotąd nie były nawet dostrzegalne, zaczynają się pretensje, urazy no i traktowanie seksu nie jako duchowej i zmysłowej przyjemności, ale jako karty przetargowej. W kolejnej fazie kobieta szuka kolejnych wad u swojego partnera, gdyż podświadomie zadecydowała, że pora powoli kończyć ten związek i usidlić kolejnego faceta, by znowu poczuć to ekscytujące „odurzenie hormonami”.
Oczywiście, powyższy schemat jest codziennością u większości par / małżeństw. Nie ma to oczywiście nic wspólnego z rozwijaniem samoświadomości i rozwojem duchowym. Znów mamy tu przywiązanie do świata materii.
Prawdziwa miłość, jeśli uda Wam się dojrzeć jej istotę, nierozerwalnie jest związana ze świadomością. Tylko osoba świadoma jest w stanie dokonać tego czynu. Tak więc najpierw jest świadomość, a potem, na jej bazie, można zbudować prawdziwą miłość.
Kolejna sprawa to seksualność, i chodzi mi tutaj o seksualność poza związkiem, gdy dwie osoby nie są obecnie w związkach. Religie i normy społeczne demonizują taką relację, gdyż roszczą sobie prawo do ścisłego kontrolowania tej sfery życia. Tymczasem, jeśli są dwie osoby myślące tak samo, odgadujące swoje myśli w lot, ale nie tworzące ze sobą związku – to relacja seksualna między nimi może być tak samo duchowym i pięknym przeżyciem. Seks, jeśli nie jest czymś wulgarnym, sportowym – nie jest niczym złym.

Zasada nr 17 – nie identyfikuj się ze światem.

Jak zapewne wiesz, świat jest najeżony konstruktami mającymi trzymać w ryzach społeczeństwo na jak najniższym poziomie świadomości. Do tego służą:
-systemy polityczne, religijne, ideologie;
-towarzyska propaganda, nakaz bycia „normalnym” czyli takim jak inni (nie ma to związku z rzeczywistym zdrowiem psychicznym);
-moda, kariera, materializm;
-normy społeczne, przy czym jedna norma celebrowana oficjalnie, zaprzecza drugiej, praktykowanej gdy nikt nie widzi;
-rozrywka, najczęściej niskich lotów (pop-kultura);
I trzeba przyznać, że zdecydowana większość ludzi porusza się w tym gąszczu brutalnych nakazów i zakazów jak ryby w wodzie. Ba, ich celem życia, w ich mniemaniu, jest jak najlepsze przystosowanie się do w/w. Gdy przydarzają im się sytuacje, że z jakichś powodów nie pasują do powyższych schematów, to najczęściej – zamiast analizować, wyciągać wnioski, rozwijać samoświadomość – panicznie pragną znów być trybikiem systemu. Wiecie dlaczego tak jest? Jest tak dlatego, ponieważ wszystkie w/w bazują na jednym z najsilniejszych ludzkich lęków – lęku przed ostracyzmem społecznym, odrzuceniem, wyśmianiem. Budowanie świadomości to także nauka asertywności, a gdy trzeba – bezczelności, i przełamywania własnych lęków. Musisz dokonać wyboru: albo poklask ze strony nieświadomej większości, albo siła charakteru i poszerzanie swojej samoświadomości.

Zasada nr 18 – Twoje myśli.

Myśl ma naturę pola magnetycznego. Już dawno jeden z mędrców powiedział, że wiara góry przenosi.
Myśli zmieniają się w słowa, słowa zmieniają się w czyny, czyny zmieniają się w charakter..
Twoje myśli są, w uproszczeniu, odbiciem poziomu Twojej samoświadomości. Jeśli będziesz się pogrążał w smutku i w chorych myślach – po pierwsze nie dojdziesz do niczego konstruktywnego, po drugie – możesz zwariować. Najlepiej aby za pozytywną myślą szły czyny. Ciekawym zjawiskiem jest to, że podczas okupacji, wojny, liczba ludzi chorych na depresję.. spada, i to w znaczny sposób. Moja teza jest taka, że wtedy myśli ludzkie „jak przeżyć kolejny dzień” – są częściej wcielane w czyn, bo wiadomo, że wtedy każdy musi kombinować, słowem – działać, by przeżyć. Tak więc tutaj pozytywna myśl: „chce przeżyć, chcę by moja rodzina przeżyła” – częściej zmienia się w czyn, dając pozytywny rezultat. I to, chcąc czy nie chcąc – daje mózgowi zastrzyk hormonów do działania, pobudzane jest wtedy tzw „miejsce nagrody” w mózgu, nawet jak było to okupione ogromnym stresem przy przemycie towarów przez granicę.
Natomiast w czasie pokoju ludzie mają więcej czasu na bezproduktywne myślenie. A myśl nie przechodząca w czyn, w działanie, w zmianę – to prosta droga do depresji.

Zasada nr 19 – Twoja obecna inkarnacja.

Twoja dusza przed wstąpieniem w ciało, które zostało Ci dane – ułożyła sobie konkretny plan rozwoju duchowego na dane życie i wyjścia awaryjne, gdyby ten plan okazał się zbyt ambitny. Dusza w przybliżeniu ustaliła z jakimi osobami będzie przerabiać życiowe lekcje na Ziemi i jakie lekcje musi przerobić akurat w tym, Twoim wcieleniu. Ty, będąc już na Ziemi, duszą i ciałem – masz wolny wybór jak przerobisz te lekcje i w jaki sposób będziesz modyfikował swoją świadomość.

Zasada nr 20 – Lekcje które zadaje Ci życie są cierpieniem.

Cyt. „Lekcja pozbawiona bólu nie ma znaczenia.
To dlatego, że nie można otrzymać czegoś, nie poświęcając czegoś w zamian.
Jednak jeśli przetrwasz bolesne lekcje i wyciągniesz z nich wnioski, będziesz miał serce mocniejsze niż cokolwiek innego.
Tak, stalowe serce” – autor: Hiromu Arakawa

Jarek Kefir

Źródło: https://kefir2010.wordpress.com/

Chcesz więcej takich artykułów? Wspomóż niezależne inicjatywy Jarka Kefira!

Jeśli rozumiesz, że publikowanie, zdobywanie i weryfikowanie informacji to pewna praca i koszta, a ujawnianie ukrywanej wiedzy to konkretne ryzyko – możesz wspomóc finansowo mnie i to, co robię.
W poniższym linku napisałem, jak można to zrobić. Dzięki! :)
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Reklamy

8 odpowiedzi »

  1. Każdy człowiek jest zmianą. Nieustanną zmianą. Ciekawy wpis. Rozpisałaś się sporo w swoich zasadach, te wcześniejsze były bardziej skrócone przez co prostsze. A prostota to to do czego każdy człowiek chyba w pewnym sensie dąży. Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Komentarz — krótki tekst o charakterze opiniotwórczym.
    Komentarz rozpoczyna się od przedstawienia faktów, które zamierza się skomentować, a następnie zamieszczane są własne opinie na dany temat. W tego typu wypowiedziach można używać słów nacechowanych emocjonalnie, by poprzez nie wpływać na czytelnika. Komentarz powinien kończyć się podsumowaniem — wnioskiem autora, puentą lub pytaniem retorycznym skierowanym do odbiorcy.

    Polubienie

  3. Nieposłuszeństwo obywatelskie,siła pieniądza.

    za:http://naszeblogi.pl/36089-nieposluszenstwo-obywatelskie-sila-pieniadza

    „…….Zawsze mnie wkurzało jak ktoś mnie robił w bambuko więc postanowiłem iż od dnia 2 lutego 2013 roku wypowiadam posłuszeństwo obywatelskie i od tej pory przestaje łożyć na złodziei .Jak zrobić to skutecznie? Odpowiedź jest bardzo prosta na przykładzie GWno prawdy i Uważam Rze . Głosuję swoimi pieniędzmi nie kupując tych reżimowych brukowców i co się dzieje .Po rozmowach z kioskarzami wiem że całe nakłady tych gadzinówek idą do zwrotu .Mała rzecz a cieszy . Nie utrzymuje POstytuki Politycznej czyli telewizji i radia . Nie płace abonamentu więc z moich pieniędzy nie jest finansowany przemysł POgardy. Po ostatnim wybryku Politycznym nie kupię już nigdy NG i nie kupiłem wersji że Polska edycja NG nie dotyczy tego z kanady . Krótko…. To ta sama firma więc niech pada na pysk NIE KUPUJE. Cóż dalej , no oczywiście papierochy , alkohol i benzyna . Zamiast papierochów zacznę robić skręty z tytoniu , alkohol na czas zbliżającego się postu idzie w odstawkę a po poście zacznę sobie sam produkcje .Jak słonko zaświeci na dworze ruszam na rower i spacery .tylko do pracy i to niezbędnej będę używał samochodu . Oszczędzę na mandatach , paliwie a zyskam na zdrowiu . Zrezygnuje ze wszystkich kart kredytowych i kont w banku gdzie sa opłaty za prowadzenie konta . Niech sobie szukają frajerów gdzie indziej . Z moich wstępnych wyliczeń wynika że jestem do przodu kilkaset złotych .No to jedzmy dalej …..”.

    „……..A zbójowi z SoPOckiego Lasu proponuję aby zamiast EURO wprowadził walutę PIERDDOL nawiązując tym samym do czasów PRL razem z jej bohaterami.

    PIERDDOL

    PIE- pierwszy
    E- eksperymentalny
    D-Donalda
    DOL -dolar

    1 PIERDDOL to 100 Czerwieńców a 1 Czerwieniec to 30 Srebrników .
    Ja zaś spokojnie poczekam aż cała ta Zielona Wyspa Horroru PIERDDONDOLNIE na pysk…..”

    Polubienie

  4. hej. dziś trafiłam na tego bloga i spędzę tu trochę czasu. chciałam zwrócić Twoją uwagę na jedną kwestię – Tak więc najpierw jest świadomość, a potem, na jej bazie, można zbudować prawdziwą miłość. – u kobiet (powinno być) jest to nierozerwalne. Jesteśmy jedną nogą a planie fizyczym, drugą u źródła. Potrafimy to łączyć bez priorytetów.

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s